Dodaj do ulubionych

Każda religia na oszustwie stoi

26.03.16, 23:52
Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie mogą powoływać się na Torę, ewangelie i Koran w dowolnej sytuacji, znajdą tam argumenty przemawiające za każdą tezą i każdą antytezą za cnotą i występkiem. Święte księgi są dziełem niezliczonych skrybów, pośredników, kopistów. Żadnej nie można uznać za spójną i jednoznaczną. Wypada odrzucić tezę o jednym inspiratorze, Bogu. Zbyt wielu anonimowych autorów zbyt wielu stron spisanych przez zbyt wiele lat, za dużo powtórzeń i rewizji wcześniejszych twierdzeń, zbyt liczne źródła, zbyt gęsta treść. Trzeba poświęcić czas rozważaniom nad całością dzieła. Dopiero wówczas odsłoni się spiętrzenie nieprawdopodobieństw i niewiarygodności, które składają się na te trzy księgi, od dwóch tysięcy lat powołujące do życia i obalające imperia, królestwa, państwa i narody.

To prawda; jeśli można spojrzeć z perspektywy całości idei zbawienia ludzkości, to widać wyraźnie jej całą paradoksalność: wszechmogący i wszechwiedzący Bóg, który cały Wszechświat stwarza słowem (wystarczyło, by powiedział: "Niech się stanie!"), ręcznie robi pierwszą parę ludzi, którzy dziwnym zbiegiem okoliczności sprzeciwiają się jego zakazowi, dostępując tzw. "upadku", czyli ich natura zostaje skażona grzesznymi skłonnościami. Mimo to, Bóg postanawia wywieść z niej rodzaj ludzki. Efekt tej decyzji jest taki, iż po dwóch tysiącleciach (wg wyliczeń egzegetów) Bóg zmuszony jest wytracić wszystkie swoje stworzenia w ogólnoziemskim potopie. Ocala z niego po parze zwierząt z każdego gatunku i ośmioosobową rodzinę Noego, na zbudowanej przez nich arce, by z nich odrodzić świat ludzi i zwierząt. Jednakże ci przyszli protoplaści także są obciążeni przekleństwem tzw. "grzechu pierworodnego", a zatem ich potomstwo prawem dziedziczności, również będzie miało chujową naturę i nie będzie się niczym różniło od skurwysynów przedpotopowych.

Jak było do przewidzenia, po jakimś czasie zło całkowicie zapanowało nad Sfołeczeństwem. Bóg wybrał więc sobie jeden naród i nad nim postanowił sprawować swoją opiekę. I to jednak nie przyniosło spodziewanych efektów, bo "natura ciągnie wilka do lasu", a ludzka natura była chuja warta od samego początku. Wtedy Bóg wpadł na pomysł aby zbawić ludzi. W tym celu posłał na ziemię swego Syna (który był już przewidziany do tej roli, jeszcze zanim powstał świat i ludzie, 1P 1,20), aby ten oddał swe życie w ofierze odkupującej grzechy Sfołeczeństwa.

Oprawcy mieli jedynie zamęczyć na śmierć jego ukochanego Syna, co tak miało uradować i usatysfakcjonować jego niebieskiego Ojca, iż wszystkim, którzy uwierzą w jego Syna i w jego odkupicielską ofiarę na krzyżu, daruje grzechy i zbawi ich od śmierci, ofiarując im życie wieczne. Rzecz jasna, po biologicznej śmierci ciała i po pomyślnej weryfikacji na Sądzie Ostatecznym. Natomiast dla tych wszystkich, którzy nie chcieliby skorzystać z jego oferty, lub co gorsze nie chcieliby w nią uwierzyć, przewidział piekło z wiecznym ogniem i mękami.

Biorąc pod uwagę dogmat o Trójcy Świętej, wygląda na to, iż Bóg złożył ofiarę z siebie, samemu sobie, po to, by przebłagać/przekupić siebie za swe spaprane stworzenie - człowieka. Jak widać nic to nie dało, gdyż część ludzkości zbawiona przez odkupiciela, jest tak samo chuja warta i lubująca się w czynieniu zła, jak ta, która istniała przed tym wiekopomnym wydarzeniem. Kaka, zdając sobie zapewne sprawę z owego teologicznego paradoksu, "rozwiązał" ten problem po swojemu. Sobór Watykański I tak orzekł w tej sprawie:
"Bóg współdziała w każdej czynności stworzenia. Bóg współdziała w akcie fizycznym grzechu. Bez dopuszczenia zła moralnego czyli grzechu na świecie, nie ujawniłby się ten przymiot boży, któremu na imię Miłosierdzie. Dopiero na przykładzie grzecznej ludzkości, grzesznego człowieka, ujawniło się miłosierdzie Boga przebaczającego. Zło moralne w ostatecznym wyniku służy również celowi wyższemu: chwale bożej, która się uzewnętrznia przede wszystkim w jego miłosierdziu przez przebaczenie, wtórnie zaś w sprawiedliwości przez karę".

Nie jestem kurwa ekspertem w kwestiach teologicznych, ale cóś mi się wydaje, że owo soborowe orzeczenie nie tylko nie tłumaczy tego "odkupicielsko -zbawicielskiego" paradoksu, czyniąc go bardziej wiarygodnym, ale jeszcze bardziej go gmatwa, wprowadzając inny wizerunek Boga. Boga tak perfidnego w stosunku do ludzi (jak kaczak względem Leppera), iż specjalnie stworzył ich grzesznymi, aby miał nieustającą możliwość okazywania im swego "miłosierdzia", poprzez ciągłe przebaczanie im win i grzechów, bo dzięki temu chwała boża jaśnieje pełnym blaskiem. Czy to nie jest aby całkowite sprowadzenie idei Boga na meandry religijnych absurdów? I to przez Kościół, który jest ponoć prowadzony przez Ducha Świętego?

Religia jest oparta przede wszystkim i głównie na strachu. Strach rodzi okrucieństwo, nic więc dziwnego, że okrucieństwo i religia szły zawsze ręka w rękę. Lęk jest podstawą ich obu. Pojęcie Boga bierze swój początek w starodawnym wschodnim despotyzmie. Jest to pojęcie bezwarunkowo niegodne wolnych ludzi. Gdy słyszy się w kościołach wiernych, którzy poniżają się mówiąc, że są nędznymi grzesznikami, wydaje się to czymś godnym wzgardy, czymś, co nie przystoi szanującym się istotom ludzkim.
Każdy szanujący się i nie głupi człowiek, podbija świat i otoczenie inteligencją, a nie odnosi się doń z niewolniczą uległością wypływającą z przerażenia jakie w nim budzi. Dobrze urządzony świat potrzebuje wiedzy, dobroci i odwagi. Nie potrzeba mu żalów i westchnień za przeszłością ani zakuwania w kajdany swobodnej inteligencji, za pomocą słów wyrzeczonych kiedyś przez ignorantów. Potrzebuje on śmiałych poglądów i swobodnej inteligencji. Potrzebna mu jest nadzieja na przyszłość, a nie oglądanie się wstecz.
Edytor zaawansowany
  • 11.09.16, 15:38
    100% zajebiście dobrze ujęte. Jestem za!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.