faceci są jednak ciężko kapujący(sorry bromic),sytuacja jest
jasna...Przy małym dziecku dziewczynie doprawdy trudno myśleć o
ciuchach( a już szczegółnie tych z podtekstem erotycznym).Pamiętam
jak parę lat temu(w podobnej sytuacji)mój małżonek próbował mnie
przekonać do kozaczków za kolana...Ale jak mi pomógł przy
małym,wyjechał na spacer,dał mi odespać zaległości...to była inna
rozmowa.Powodzenia!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.