Zrób jej prezent, to najlepsze wyjście. Ale nie bez okazji. Tj. najlepiej jak
jej sprezentujesz komplet z okacji urodzin/imienin, Waszej rocznicy poznania
się/ślubu - takie prezenty są inaczej przyjmowane niż te bez okazji. Bo ten bez
okazji, moze byc zbyty chocby takim zdaniem "No i po co mi to? I tak w bym
chodzic nie bede tylko niepotrzebnie mi to kupiles".
A może umówcie się, że Ty naprzykład też coś zrobisz/zmienisz wzamian za to, że
ona będzie częściej chodziła w pończochach?
Z tego co piszesz wynika, że Twoja żona miała złe doświadczenia z pończochami
(pęknięcie żabki, być może uciskający silikon). Wyżej koleżanka zaproponowała
pas Rago 22 i Cleopatre - to są bardzo dobre pasy na początek. Ja bym się
bardziej skłaniała jednak do kupna Rago 22 (jest w wersji białej lub czarnej).
Ma on 6 podwiązek, jest pasem wciąganym (wygodnym!). Mimo wszystko jest mało
zabudowany. Być może spodoba się Twojej żonie, ze wygląda nie tylko
"kusidełkowo" ale też porządnie?
A pończochy najlepiej proste, w jakimś uniwersalnym kolorze (moze w jej
ulubionym). Jeżeli będziesz robił zakupy w sklepie nylony.pl to mozesz ich
poprosić o zapakowanie tego wszystkiego w ozdobne pudełko.
P.S.
W końcu da się namówić ;-) Choćby dla świetego spkoju ;-)
--
Wszystko o pończochach i pasach do pończoch:-)