Obawiam się, że temu akurat egzemplarzowi nic już nie pomoże. Wprawdzie nie ma gumowej taśmy, ale ma mikrofiszbinki, o których piszesz. Tyle tylko, że poprzednia właścicielka - a pochodzi z odzysku - usuneła mniej więcej co drugą. Wystraczy tylko przsiąść na chwile na łózku, aby wszystko się zrolowała i zjechało w dół. Muszę go w takim stanie spisać na straty, bo ten majtkopas ma akurat długie fajne nogawki, dyskretne rozcięcie w kroku, jest wysoki i zamiast silikonu przy koronce na nogawkach gumeczki. Będę więc szukać czegoś nowego...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.