To mój ukochany pas do pończoch, więc pozwalam sobie go nieco opisać, może komuś
się przyda. Nazwałam go Darcey, ponieważ pasuje idealnie do kompletu Freya
Darcey Black - ma wstawkę z identycznej koronki i kokardki w odcieniu Darceyowej
kości słoniowej.
Na swoje wymiary: talia 62, biodra 95 mam rozmiar S i noszę go w talii. Pas u
góry jest wykończony bardzo ścisłą, ale mocno rozciągającą się gumką, więc
owszem można zakładać go niżej, niestety w takim wypadku brzydko podkreśla
wpijającą się gumką przeróżne oponki i sadła.
Całość ma wysokość 15 cm plus podwiązki, które można spokojnie wyregulować do
zarówno bardzo wysokich, jak i bardzo niskich pończoch. Zrobiony jest z
przezroczystej, mocnej i mocno rozciągliwej siateczki, wstawka z koronki a la
Darcey jest również rozciągliwa. Przez swoją rozciągliwość nie ma żadnych
właściwości modelujących, no może gumka trochę podkreśla wcięcie w talii.
Podwiązki są gładkie, z ozdobnymi regulatorami, najdłuższe mają ok. 18 cm.
Zapięcia są oczywiście metalowe, gumowy spód jest matowy, cienki, ale dość sztywny.
Bardzo lubię ten pas za:
- rewelacyjną jakość, wszystko jest idealnie dopasowane, mocne i porządnie
wykonane, od początku nic się nie pruje, nie ma wystających nitek, bez szwanku
znosi pranie etc.
- duże i okrągłe gumowe stopery: można go bardzo szybko zapiąć i rozpiąć nawet w
publicznej toalecie gdzie pokradziono żarówki:), trzyma też super zarówno
grubsze, jak i cieńsze pończochy, nie rozpina się w ciągu dnia.
-pasuje do mojego ukochanego stanika.
Z wad:
- zero właściwości modelujących (ale nie jest to girdle).
-podwiązki umieszczone są w równych odstępach z przodu i boku. Nie ma co marzyć
o zapięciu pończoch FF za szew - można oczywiście próbować, ale wtedy pas okręca
je po kilku krokach.
-kokardki i regulatory widać pod wąskimi spódnicami, ale ja akurat mam to gdzieś:)