Ja też bym się nie odważyla, inaczej niż w sukni po kostki.
W tymr roku miałam bal inspirowany latami dwudziestymi. Wybrałam dopasowną sukienkę do kolan, kolor czarny, do tego pasek WKD i biale gio FF. Myslałam, ze to bezpieczna kobinacja, ale jak sie okazalo, w czasie tańca mocno podjezdzała do gory. Nie pozostalo mi nic innego jak nie przejmowac sie tym, ze widac manszety. Zabawa byla tak dobra, ze z czasem o tym po prostu zapomnialam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.