Gorsety i inne wyszczuplające cuda
Witam się serdecznie, to mój pierwszy post na tym forum.
Za radą dziewczyn z Lobby Biuściastych, przeklejam swojego posta stamtad z prośba o poradę.
Ponieważ doszłam do wniosku, że w końcu muszę coś ze sobą zrobić po ciąży (hehe, rychło w czas, 10 miesięcy! ;-) ) , a konkretnie ze swoim brzuchem, to postanowiłam sobie sprawić jakieś wyszczuplające cudo. Ogólnie po ciązy jestem szczupła, nie mam nadwagi, a to co sie znajduje pod brzuchem - fałdka, to raczej skóra niz tluszcz. Dużo tego nie ma, ale widoczne jednak trochę... No i flaczek jest z tej skóry :-( Chodzi mi o schowanie tej fałdki oraz wyszczuplenie talii.
Tylko, że tyle tego jest na rynku, że nie wiem, co wybrać. Bo brałam pod uwagę:
- majtki wyszczuplające - ale muszą być na maxa wysokie, takie pod biust, żeby się nie odbijało ciałko. Jakie macie doświadczenia - skuteczne to?
- gorset typu underbust - na co warto zwracać uwagę przy zakupie i jak dobierać? I jak nie spłukać się z całej kasy? (Bo na Vollersa i inne podobne cenowo mnie nie stać, a nie wiem, czy tańsze dają dobre efekty?)
- pas poporodowy - różni się czymś od takiego pasa wyszczuplającego z grubej mikrofibry, zapinanego na haftki (np. Talia Mitexu)
- pas do pończoch korygujący - typu Rago (chętnie coś tańszego..?) - z czym to się je i czy to skuteczne?
Podzielcie się, proszę, swoim doswiadczeniem. Które z tych rozwiązań było/jest najlepsze dla Was?
--
Piszę bez polskich znaków, bo mam dziecia na kolanach.