Re: Pończochy: elegancja, prowokacja a może iryta
Autor:
mazeq
14.01.10, 03:27
Droga Malgracjo,
ostatnia uwaga jest niezwykle słuszna :)
Piękno i elegancja w wydaniu mężczyzn (no, może bardziej elegancja) przeżyła również (szczególnie z powodu komuny??) duży regres. I niestety wydaje się, że u kobiet (co chyba naturalne) znacznie szybciej (niestety nie w obszarze bielizny i hosiery - sądzę, że dlatego, że z tym nie można się pokazać / lansować) się odradza.
Jeszcze większy problem stanowi fakt, że w wielu przypadkach jest to elegancja narzucona (dress codes), a nie wynikająca z własnych potrzeb/przekonań. Dlatego jeszcze w tej kwestii daleko nam do Anglii czy Włoch. Moim zdaniem to właśnie ta wewnętrzna elegancja i poczucie piękna daje to, co potem można odebrać/odczuć na ulicy. I nie potrzeba do tego unoszenia spódnicy w okolicach bioder (szczególnie przy FF'ach ;) )
Sprawa druga - gdzieś czytałem, że w sprawach mody w ostatnim czasie (paru/parunastu lat) nastąpiła pewna istotna zmiana. Kobiety zaczęły ubierać się dla innych kobiet, porównując się nieustannie nawzajem, natomiast mężczyźni zostali zredukowani do sponsoringu i wiwatów na cześć nowych pomysłów swoich żon/dziewczyn. Jeśli tak jest, to pończochy w takiej atmosferze będą cierpieć...
Sprawa trzecia - nawyki konsumenckie. Zacznę od tematu z pozoru dość odległego - kawy. Otóż brałem ostatnio udział w ciekawej dyskusji na temat zwyczaju picia kawy w Hiszpanii (tania, bardzo dobra kawa w kafeteriach), we Włoszech (droższa, ale jeszcze lepsza kawa w kafeteriach) i Polsce (niezbyt dobra, najdroższa kawa w kafeteriach). Fakt jest taki, że w Polsce mało ludzi pija codziennie kawę w kafeteriach (np. w drodze do pracy) i niewiele ludzi przywiązuje wagę do jakości tej kawy (mimo że ją lubią pić). Znacznie ważniejsza jest cena - jeśli kupi się w sklepie 500g kawy za 15 zł i parzy w domu, to nie ma żadnego porównania z ceną (ale i z jakościa) kawy z kafeterii. Nie ma czegoś takiego, że ktoś wypił super kawę we Włoszech i zrobi wszystko, żeby tylko taką pić od tego czasu u siebie w domu.
I chyba niestety - mentalnie - podobnie jest z pończochami. Dla większości 30zł za Eva czy z 50zł za Gio RHT w porównaniu z 5zł za rajstopy, to temat nie-do-przeskoczenia
A kończąc:
ponieważ lepiej z mądrym znaleźć, niż z głupim zgubić, większość mężczyzn woli ładne, eleganckie i seksowne panie od nieładnych, nieeleganckich i aseksualnych... :)
ale myślę, że kobiety też mają podobne preferencje :)))
Pozdrawiam,
Mazeq
ps. w drugim akapicie piszesz "z jednej strony", ale brakuje potem "drugiej strony" :)