Dodaj do ulubionych

Lubelscy profesorowie pokazują, jak dbać o klasę!

    • flamengista czy istnieje związek zawodowy menedżerów? 14.12.09, 18:13
      Np. związek zawodowy senior menadżerów Microsoftu? Kryterium przyjęcia - min. 5
      lat stażu pracy i pensja powyżej 200 tys. $ rocznie?

      To jakiś absurd - związek zawodowy profesorów, jako osobny twór... Przecież
      profesorowie mogą być w jednym związku zawodowym z pracownikami
      naukowo-dydaktycznymi.

      Widać na UMCS nie chcą.

      "pytany o powody powołania związku tłumaczył, że żaden z istniejących na uczelni
      nie reprezentuje interesów profesorów i że chcą brać udział w negocjacjach
      dotyczących podziału pieniędzy na podwyżki" - a ja naiwny myślałem, że
      profesorowie - mający decydujący głos w senacie, radzie wydziału i wpływ na
      wybór rektora i dziekanów w ogóle związku zawodowego nie potrzebują...
      --
      Never try typing google into google - you can break the Internet!
      • dala.tata Re: czy istnieje związek zawodowy menedżerów? 15.12.09, 12:16
        nie jestemn peweien czy to taki absurd, a jesli juz to z innych
        powodow - mala liczebnosc.

        nie widze powodow, dla ktorych grupa pracownikow majaca szczegolna
        pozycje na rynku pracy (minimum kadrowe), nie powinna sie zjednoczyc
        i walczyc o lepsze warunki.

        a zajawka forda.ka, ten 'lapsus' miedzy kasa i klasa wskazuje,
        dlaczego wlasnie powinni. ford.ka nam dzielnie implikuje, ze walka o
        lepsze uposazenie profesorow jest czyms niegodnym profesora. gdyby
        adiunkt to robil, to byloby fajosko. ale profesor? wara!

        --
        blue skies research rules!
        • ford.ka ? 15.12.09, 23:24
          Drogi profesorze, nawet magistrzy mogą walczyć o kasę dla siebie.
          Tyle że tu mamy przypadek grupki uprzywilejowanych facetów (bo już
          się bardziej na uczelni nie da), którzy walczą o dalsze przywileje,
          a w głębokim poważaniu mają inne obowiązki, które na siebie wzięli,
          zakładając związek zawodowy n.p. walkę o prawa wszystkich
          pracowników nie tylko należących do związku. Pewnie to bzdura, ale
          jacyś debile to zapisali w odpowiedniej ustawie.
          Cały ten "związek" śmierdzi na kilometr, bo najwyraźniej powstał na
          prośbę kolegi rektora, który miał dosyć użerania się z już
          istniejącymi, które mu idą wbrew. A tak proszę, inne związki się nie
          zgadzają, blokują, ale zgoda jednego jest gwarantowana. Trzeba
          skonsultować decyzję ze związkami, koledzy skonsultują w pięć minut.
          Potrzebna opinia związków o wywalanym pracowniku, przecież koledzy
          profesorowie nie odmówią opinii po myśli Magnificencji.
          Jak się komuś wydawało, że takie "związki" mogą istnieć tylko w
          kopalniach, to już wie że nie. I nawet nie trzeba im będzie oddawać
          do prowadzenia uniwersyteckiej stołówki, żeby się wyżarli ;)
          • dala.tata Re: ? 15.12.09, 23:37
            widze to, ale, szczerze powiedziawszy, nie mam z tym tak wielkiego problemu, jak
            kolega doktor. nie znaczy to, ze bardzo chcialbym do niego nalezec, ale
            profesorowie wykorzystuja swoje uprzywilejowane miejsce w lancuchu zywieniowym.

            i wlasciwie to co chce powiedziec, to to, ze gdyby taki zwiazek utworzyli
            adiunkci, to kolega doktor nie pisnalby.

            problem natomiast polega na tym, ze profesorowie sa nadzwyczaj uprzywilejowani.
            wszystko przez minimum kadorwe, ktore nalezy drastycznie zmodyfikowac, na
            minimum publikacyjne. i to by dopiero ciekawie sie zrobilo.

            --
            Jezynki, malinki, ja wszystkie was pingwinki, calowac chce.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka