Dodaj do ulubionych

off-topic wybory 2

30.06.10, 11:00
robimy nowy wątek o wyborach?
tamten jest już taki długi, że się pogubiłem :)
jeśli nie chcecie drugiego wątku, to go skasuję wieczorem


Edytor zaawansowany
  • eeela 30.06.10, 11:04
    Nie, masz rację, najwyższy czas zrobić drugi wątek, bo tamten się zrobił
    potwornie kobylasty.

    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos
    cuando los tiene.
  • tocqueville 30.06.10, 20:56
    a zatem outcoming: na pewno nie będę głosował na J. Kaczyńskiego
    prawdopodobnie także nie dam krzyżyka Komorowskiego
    ponieważ nigdy nie opuściłem wyborów, 4 lipca też pójdę, skreślę obu z
    dopiskiem: "socjalistom mówię NIE"

    ;)
  • prywat_docent 30.06.10, 22:19
    Podobno takich jak Ty jest więcej. Moim zdaniem gest piękny, acz nadaremny - politycy się tym nie przejmą, za to żurnaliści będą mieli przez tydzień o czym klepać. Już widzę te nagłówki: Wyborcza - "Pokolenie wyborczej kontestacji?", Rzepa - "Generacja niezgody", Super Express - "Pokazali środkowy palec kandydatom!", itd. ;-)
  • eeela 30.06.10, 23:56
    Ja bym chętnie takiego gestu dokonała, ale sumienie obywatelskie mi nie pozwala ;-)

    Zagłosuję na myśliwego, chociaż robię to wbrew swoim przekonaniom. Ale
    głosowanie na Kaczyńskiego byłoby jeszcze bardziej wbrew moim przekonaniom, więc
    wybór mam prosty.


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos
    cuando los tiene.
  • tocqueville 01.07.10, 00:09
    nie wiem czy się ktoś przejmie czy nie
    dla mnie alternatywą jest absencja lub taki gest (zrobię jeszcze
    zdjęcie komórką)
    żaden z kandydatów nie zainteresował się moim głosem, swój przekaz
    kierowali do zupełnie innego elektoratu,

    prawili etatystyczne bajki, wypominali sobie brak socjalistycznej
    czujności, prześcigali się w deklaracjach, który jest większym
    wrogiem prywatyzacji, obiecywali cuda wianki kompletnie niezwiązane z
    funkcją prezydenta, po prostu teatr absurdu

    co ciekawe wiele jest podobnych odczuć po prawej stronie sceny
    politycznej, co moze oznaczać że Kaczyńskiemu zabraknie pewnej liczby
    głosów
    Spacer
    Bojkot
  • popisuarka 01.07.10, 08:24
    Wydaje mi sie, ze obaj byli za kapitalizmem rynkowym, a wiec
    za prywatyzacja, niskimi placami, masowym bezrobociem i za zacofana
    Polska, polkolonia Niemiec...
  • pr0fes0r 01.07.10, 01:12
    Pozostaję wierny Cthulhu; o ile w pierwszej rundzie jeszcze się wahałem i prawie
    że dałem szansę jednemu z dziesięciu, tym razem sprawa jest prosta. Żadnego z
    nich nie chcę jako prezydenta.
  • frusto 01.07.10, 09:43
    prywat_docent napisał:
    > Już widzę te nagłówki: Wyborcza - "Pokolenie wyborczej kontestacji?", Rze
    > pa - "Generacja niezgody", Super Express - "Pokazali środkowy palec kandydatom!
    > ", itd. ;-)
    Nieprawda. Była kiedyś taka akcja "skreśl wszystkich". Sporo osób których zna
    akcję poparło. Potem czytałem artykuł w gazecie jednego z członków komisji
    wyborczej, że niestety naród niekumaty, nie rozumie ordynacji i często wykreśla
    wszystkich kandydatów zamiast jednego... I potrzeba więcej edukacji.

  • popisuarka 01.07.10, 08:22
    A ja zrobie moze to samo, ale z dopiskiem: nie oddam glosu na
    przedstawiciela zagranicznego kapitalu (Komorowski) ani tez na
    agenta Watykanu (Kaczynski).
  • flamengista 01.07.10, 09:48
    jest jak między flaczkami a głowizną. Obu dań nigdy w restauracji nie zamówię.

    Co więcej, uważam że wybory nic nie zmienią w przypadku Polski.

    Zwycięstwo Kaczyńskiego zwiększa tylko szansę na zawetowanie ustawy o
    szkolnictwie wyższej, której losy i tak są niepewne. Jarosław jako prezydent to
    świetna wiadomość dla PO, która będzie mogła nadal tkwić w błogim lenistwie.
    Zawsze można powiedzieć: "mamy mnóstwo świetnych projektów, ale zły Kaczor nam
    je zawetuje". Ze złych konsekwencji widzę także paraliż w polityce zagranicznej
    - szczególnie przy obsadzaniu ambasad oraz przy delegacjach do Brukseli. Z
    dobrych - paraliż decyzyjny w PiS, możliwą rywalizację o władzę w partii i ew.
    rozłam.

    Zwycięstwo Komorowskiego oznacza utrzymanie obecnego kursu PO, a więc spokojne
    administrowanie i nic nie robienie. Parlament i rząd pogrążą się w drzemce,
    przesypiając czas na krytycznie potrzebne reformy finansów publicznych, w tym
    likwidację przywilejów emerytalnych oraz KRUS. W rezultacie za 2-3 lata możemy
    mieć drugą Irlandię, zgodnie z obietnicą Donalda.


    Jedyne, czego się obawiam to bardzo nieznaczna przegrana (1-2 pkt proc.)
    Jarosława, która byłaby mu najbardziej na rękę. Dodałoby to PiS wigoru i
    zwiększyło szanse tej partii na powrót do władzy. A tego nie chcę.
    --
    Never try typing google into google - you can break the Internet!
  • popisuarka 01.07.10, 08:20
    Kaczynski nie ma w ogole zadnego programu, a Komorowski czeka na cud
    (m.in. gospodarczy), ktorego sie raczej (z prawdopodobienstwem
    99.99%) nie doczeka.
    Wniosek? NIE GLOSOWAC BOWIEM NIE MA NA KOGO!
  • adept44_ltd 01.07.10, 20:27
    w sprawie polskiego polityka lewicy starszego pokolenia

    pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Gierek
    polecam fragment na temat konstytucji PRL, obrazujący patriotyzm i aspiracje
    mocarstwowe tow. Edwarda:


    Biuro Polityczne KC PZPR rozpoczęło politykę otwarcia na świat i rozwinęło
    rozległe kontakty handlowe Polski, także z państwami kapitalistycznymi,
    jednocześnie jednak rozpoczęto działania zmierzające do coraz głębszego
    uzależniania Polski w sferze gospodarczej i politycznej od ZSRR – w tym celu na
    początku lat 70. podjęto próbę zmiany konstytucji PRL z 1952, w postaci dodania
    w niej zapisu o "wiecznej przyjaźni z ZSRR", wzmocnieniu kierowniczej roli PZPR
    i socjalistycznym charakterze polskiej państwowości.
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 01.07.10, 20:33
    Widzisz, adept, ale to madry towarzysz byl - woedzial, ze konstytucje zawsze
    mozna zmienic ;-)

    --
    Division Bell
  • salzburg 01.07.10, 20:56
    Zarzuty wobec kandydatów, że obiecują, że są socjalni itd. są całkowicie
    chybione. Wiadomo, źe to konkurs piekności nb taki sam jaki uprawiali polscy
    królowie elekcyjni. Nie wystarczy miec racje i deklarować, że się ma poglady
    liberalne, ze trzeba zreformować finanse publiczne bo to po prostu droga na
    margines polityczny.
    Dlatego głosując trzeba tak na prawde zadać sobie pytanie który z kandydatów w
    te banialuki wierzy, albo bedzie je realizował chocby dla utrzymania władzy. I
    jak tak sie postawi sprawe to oczywiscie wybor jest prosty - nalezy glosować na
    Komorowskiego.
  • charioteer1 01.07.10, 21:05
    salzburg napisał:

    > Dlatego głosując trzeba tak na prawde zadać sobie pytanie który z kandydatów w
    > te banialuki wierzy, albo bedzie je realizował chocby dla utrzymania władzy. I
    > jak tak sie postawi sprawe to oczywiscie wybor jest prosty - nalezy glosować na
    > Komorowskiego.

    Jesteś pewien?


    --
    Armageddon -The Final Countdown
  • salzburg 01.07.10, 21:11
    w 100%.
  • salzburg 01.07.10, 21:17
    PO jest atakowane z jednej strony że jest za bardzo liberalne - wprowadza
    oszczędności np. na biletach - nb. nie ma tańszych biletów kolejowych - trzeba
    dać wieksze dotacje z budzetu do PKP, albo ze jest nie czuła na potrzeby
    społeczne. Bo zniżki zabrała. Coż trzeba zachować zdrowy rozsadek i nie walić
    obuchem za za brak odpowiedzialności budzetowej i z drugiej strony za brak empatii.
  • tocqueville 01.07.10, 21:27
    salzburg to ten forumowy ekspert który wieszczył, że po katastrofie
    smoleńskiej Pisowi i Kaczyńskiemu nie przybędzie poparcia? :)
    teraz Kaczyński już depcze gajowemu po piętach, a wg niektórych sondaży
    już g owyprzedził
  • salzburg 01.07.10, 21:45
    No i chciałem ci przypomnieć, że na razie w 1 turze wygrał Komorowski. Czyli
    przy całym tym amoku po katastrofie, tubowaniu przez najbardziej powszechnie
    dostepna telewizje Kaczyńskiemu - Komorowski dostał o milion głosów wiecej niz
    Kaczynski.
    Ty chyba jestes ofiarą sonadazy i uwierzyles, ze Komorowski mial 60% i potem
    tracil. Roznica jak jest 2 kandydatow 5% to i tak bardzo duzo.
    A jak bedzie przekonamy sie za 3 dni.
  • adept44_ltd 01.07.10, 22:13
    myślę, że obaj kandydaci i obie partie są mniej więcej porównywalne jakością,
    choć, przyznam, Tusk urósł w moich oczach i to jest naprawdę przywódca.
    Najgorsza sytuacja będzie, jeśli znów powtórzy się podział rząd kontra
    prezydent. Ale wracając do wyborów, nie podoba mi się elektorat, który
    zmobilizował Kaczyński, i którego jest zakładnikiem... i dlatego nie będę na
    niego głosował (no i jeszcze z paru innych powodów). Co do mitu 'liberałów
    aferałów' ja bym chciał przypomnieć, że pierwsza afera niepodległej RP była w
    środowisku PC, a prokurator zakończył śledztwo, gdyż było potrzebne poparcie PC
    dla rządu Bieleckiego...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 02.07.10, 00:34
    takich sondazy nie ma.ale to drobnostka

    tocqueville napisał:

    > salzburg to ten forumowy ekspert który wieszczył, że po katastrofie
    > smoleńskiej Pisowi i Kaczyńskiemu nie przybędzie poparcia? :)
    > teraz Kaczyński już depcze gajowemu po piętach, a wg niektórych sondaży
    > już g owyprzedził


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • adept44_ltd 02.07.10, 00:46
    obawiam się, że nie jesteś na bieżąco...
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 02.07.10, 09:12
    > takich sondazy nie ma.ale to drobnostka

    specjalnie dla dalaty dokonam cudu i pokaże coś czego nie ma:

    co
    czego nie ma
  • pr0fes0r 02.07.10, 19:54
    tocqueville napisał:

    > > takich sondazy nie ma.ale to drobnostka
    >
    > specjalnie dla dalaty dokonam cudu i pokaże coś czego nie ma:
    >
    > co
    > czego nie ma


    Chyba nie czytałeś o metodologii tego czegoś, co sondażem na pewno nie jest.

    "Wynik sondażu przeprowadzonego w czwartek 1 lipca na 1000-osobowej grupie
    Polaków to 45 proc. zarówno dla Kaczyńskiego, jak i Komorowskiego. 10 proc.
    wyborców wahało się, kogo poprzeć. Według ekspertów z GfK Polonia więcej tych
    osób ostatecznie zagłosuje na szefa PiS, bo podobnie było w pierwszej turze
    wyborów.
    "
  • dala.tata 04.07.10, 08:34
    tocq, niestety, nie udalo ci sie. link twoj szedl do prognoz, a nie do sondazy.
    w GW w piatek takich bylo kilka. i, to kluczowe, to nie byly sondaze.


    tocqueville napisał:

    > > takich sondazy nie ma.ale to drobnostka
    >
    > specjalnie dla dalaty dokonam cudu i pokaże coś czego nie ma:
    >
    > co
    > czego nie ma



    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the
    controller. (Peter Breggin)
  • adept44_ltd 01.07.10, 23:08
    powiem tak - Kaczyński po wyborach (zwłaszcza jeśli wygra także parlamentarne)
    będzie zakładnikiem swojego elektoratu i zapewniam cię, że pieniądze dostaną
    znowu górnicy, rolnicy, emeryci, a nie nauka...
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 01.07.10, 23:11
    Ale ty do mnie? To trzeba bylo glosowac na SLD. Ostatnia znaczaca podwyzka chyba
    byla za Millera.

    --
    Faustus
  • adept44_ltd 01.07.10, 23:14
    e, no przecież, jak dobrze wiesz, nie o to mi chodzi ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • salzburg 01.07.10, 23:12
    Chyba, że z tego rozdawnictwa nastąpi załamanie finansów i wtedy ratuj się kto
    może.
  • adept44_ltd 01.07.10, 23:15
    niektórzy twierdzą, że obecnie przed kotwicą ratuje nas tylko kreatywna księgowość
    --
    Louder Than Bombs...
  • pfg 01.07.10, 21:03
    Dziś w Sosnowcu Kaczyński pochwalił Gierka, po czym twórczo rozwinął
    to wieczorem u Moniki Olejnik. Moim zdaniem Kaczyński stanął tam, gdzie stało ZOMO.
  • pr0fes0r 02.07.10, 00:30
    pfg napisał:

    > Dziś w Sosnowcu Kaczyński pochwalił Gierka, po czym twórczo rozwinął
    > to wieczorem u Moniki Olejnik. Moim zdaniem Kaczyński
    stanął tam, gdzie stało ZOMO.

    Nie ZOMO, tylko funkcjonariusze państwowi obecnie w średnim wieku.
  • adept44_ltd 01.07.10, 23:33
    Janko Pospieszalski nadaje...
    o ideach ofiar katastrofy, które to idee należy przejąć i kontynuować, gdyby
    ktoś miał wątpliwości, na pokładzie było 96 Lechów Kaczyńskich...
    --
    Louder Than Bombs...
  • salzburg 02.07.10, 08:14
    Jak sie troche przyjrzec I turze wyborow to katastrofa miala zadziwiajaco maly
    wplyw na preferencje wyborcze Polakow (może 2-3%).
    Wystarczy zestawic np. wyniki wyborow z 2005 r. L. Kaczynski dostał w I turze
    33%, partie prawicowe PiS, LPR itd ponad 35%. J. Kaczynski dostal w pierwszej
    turze 36%. Wniosek jest prostu w Polsce elektorat prawicowy ideologicznie i
    lewicowy gospodarczo (socjalny)jest trwały i wynosi około 35% (tyle dostawal
    także we wcześniejszych wyborach nawet jak Konwent Sw. Katarzyny się nie dogadał
    i prawica do parlamentu praktycznie nie weszła).
    Jakby spojrzeć na elektorat kandydatów, którzy nie weszli do drugiej tury to tam
    ztraumatyzowanych katastrofa jak na lekarstwo. Nie jest to na pewno elektorat
    Napieralskiego, który jest antyklerykalny. Jeżeli zatem czesc z tych ludzi
    zaglosuje na Kaczyńskiego to z 2 powodów:
    - tradycyjny elektorat z powodów socjalnych
    - mlodzi lewicowcy co mnie zaskoczyło z powodu checi rozbicia "zabetonowanej
    sceny politycznej". Sadzą bowiem, że jak PO przegra to partia sie rozpadnie,
    albo bedzie chaos i w kosekwencji pojawi się szansa dla partii lewicowej.
    Wniosek zatem może być nastepujacy:
    Katastrofa zmobilizowała tych, którzy i tak by głosowali na Kaczyńskiego;
    - w niewielkim stopniu zmieniła preferencje wyborcze ludzi - moze 1,2,3 procent.
    - Czy to dużo - przy podzielonej Polsce tak, choc w skali całego elektoratu
    bardzo malo.
  • adept44_ltd 02.07.10, 10:14
    ewidentna przemiana moralna


    Sam byłem świadkiem, jak młodzi dziennikarze TVN musieli ściągać logo
    korporacyjne z mikrofonu, żeby cokolwiek zarejestrować - mówi w wywiadzie dla
    "Polski The Times" Jan Pospieszalski, dziennikarz TVP i współtwórca filmu
    "Solidarni 2010". - A nasz operator, kiedy nie było z nim Ewy ani mnie, został
    otoczony przez ludzi, którzy kazali mu klęczeć na trotuarze i przepraszać za to,
    co media zrobiły z prezydentem - dodaje.


    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8090794,Pospieszalski__Jezeli_to_nie_byl_zamach_pt___Jak_zlikwidowac.html
    --
    Louder Than Bombs...
  • bebe.lapin 02.07.10, 11:07
    Bardzo prosze, nawet plakacik wyborczy jest. :D
    demotywatory.pl/1841585/Niewiem-kogo-wybrac
    --
    Sprzedam: Mrrauu szmaragdowe 48BB/BBB, Amarant 48B/BB

    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki
    Murakami)
  • adept44_ltd 02.07.10, 11:15
    większe zło i zerwanie z gramatyką! ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • bebe.lapin 02.07.10, 11:34
    niestety, ale od razu uprzedzam - demot nie mojego autorstwa, zeby nie bylo ;);
    po prostu wpadl mi w oko jako propozycja, ktora wychodzi naprzeciw oczekiwaniom
    niektorych forumowiczow. :D
    --
    Sprzedam: Mrrauu szmaragdowe 48BB/BBB, Amarant 48B/BB

    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki
    Murakami)
  • pr0fes0r 02.07.10, 19:54
    bebe.lapin napisała:

    > Bardzo prosze, nawet plakacik wyborczy jest. :D
    >
    rel="nofollow">demotywatory.pl/1841585/Niewiem-kogo-wybrac

    Dzięki. Od miesiąca chodzę w koszulce z tym hasłem.
  • ford.ka 02.07.10, 12:19
    wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8091282,Kaczynski_podpisal_10_tez_programu_dla_studentow.html
  • adept44_ltd 02.07.10, 18:14
    www.youtube.com/watch?v=iVeVYEpkitw&feature=player_embedded
    skończ z wojną, wypatruj wroga..., shizo zdaje się zakaźne...
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 03.07.10, 22:10
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2322398,6,1,2,0,Kociaki-z-Radomska.html
    jak zostanę prezydentem, sucha karma będzie w podwójnej ilości!
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 04.07.10, 21:43
    Biorąc pod uwagę statystyki wykształcenia, PO powinna postawić na edukację...

    www.gazeta.pl/0,0.html
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 04.07.10, 23:05
    Bronisław Komorowski: 50,61
    Jarosław Kaczyński: 49,39 proc

    Bardzo proszę Salzburga o ekwilibrystyczną interpretację, że jednak
    KAczyńskiemu nic nie przybyło :)
  • adept44_ltd 04.07.10, 23:11
    stawiałbym jednak na ten sondaż OBOP-u ;-), jak dotąd, wyniki go potwierdzają
    --
    Louder Than Bombs...
  • salzburg 04.07.10, 23:32
    Jak byś wiecej myślał a nie zajmował się moją osobą to byś pewnie zadał sobie
    trud, i sprawdził z jakich okregów pochodziły dane dla 20% okręgów. Otóż w
    większości pochodziły one z okręgów wiejskich - z ponad 3 mln głosów stanowiły
    one ponad 46%, podczas gdy w I turze okregi wiejskie dawały około 34% głosów.
    Ergo wynik pewnie bedzie taki, że Komorowski wygra tak jak wygrał w pierwszej
    turze czyli około 1 mln głosów. Czyli tak jak Kaczyński z Tuskiem 5 lat temu. I
    inaczej być nie może bo takie wybory zawsze dzielą kraj na połowe.
  • tocqueville 05.07.10, 00:14
    juz 50%

    KACZYŃSKI 50,4%
    Komorowski 49,6

    i co na to nasz ekspert?
  • adept44_ltd 05.07.10, 00:21
    wyprzedziłeś mnie...

    swoją drogą, teraz mamy pewność, głosujący na PIS wstydzą się tego, co robią...
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 00:26
    każdy interpretuje zgodnie ze swymi uprzedzeniami :)
    może się nie wstydzą tylko są kawalarzami i chcą się ponabijać z
    sondażowni
  • adept44_ltd 05.07.10, 00:30
    fakt, nie widziałem większych jajcarzy ;-)))
    --
    Louder Than Bombs...
  • salzburg 05.07.10, 00:32
    Pikawa ci wysiądzie jak sie bedziesz tak podniecał.
    Jak wynika z danych PKW z 7,1 mln oddanych głosów 45% stanowia głosy z obwodów
    wiejskich. Czyli nie ma jeszcze danych z miast. W I turze miasta dawały 11 mln
    głosów, a wieś około 5 mln.
    Czyli uzbrój się cierpliwość i nie goraczkuj aię.
  • adept44_ltd 05.07.10, 00:41
    no i na końcu wlicza się Warszawę, gdzie poległ Jarosław

    tak czy siak, jest kicha, od jutra będziemy mieli dyskurs o sfałszowanych
    wyborach, braku uprawnień prezydenckich, no i wycieczka katyńska wraca na
    wokandę (prezes już mówił o męczeńskiej śmierci, z której wyrósł sukces, a
    posłowie zaczynają interpelować), tu mały smaczek...

    www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100703&typ=po&id=po01.txt

    całość jest dobra, ale ostatnie zdanie powala...
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 01:06
    Nie tylko u nas wraca:

    www.fakt.pl/Kongresman-z-USA-chce-sledztwa-ws-Smolenska,artykuly,76383,1.html


    --
    Armageddon -The Final Countdown
  • adept44_ltd 05.07.10, 01:14
    tja, i dwóch szamanów z Konga też ujęło się w tej sprawie...
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.07.10, 01:16
    podoba mi się to wytłuszczenie w Fakcie...

    Amerykańscy politycy wstawiają się za Polską. Kongresman Peter T. King z Nowego
    Jorku złożył w kongresie USA projekt rezolucji o powołanie międzynarodowej
    niezależnej komisji do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej

    póki co, Pis to jeszcze nie Polska...
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 01:30
    adept44_ltd napisał:

    > póki co, Pis to jeszcze nie Polska...

    Gdyby potraktowac powaznie to, co napisales, to biorac pod uwage wyniki wyborow,
    nalezy przyjac, ze Polska jest w Warszawie, ale wojewodztwo mazowieckie juz do
    Polski nie nalezy.

    --
    Riders in the sky
  • adept44_ltd 05.07.10, 01:37
    gdyby potraktować poważnie, to poparcie PIS nominalne liczy sobie 25 %
    uprawnionych, pozostaje więc 75 % niepopierających... co więcej, myślę, że gdyby
    nie kampania robiona przez publiczne radio, telewizję i parę brukowców, cała ta
    szopka smoleńska, powódź, fakt, że kandydat pochodzi z partii rządzącej i, last
    but not least, fatalną kampanię platformy i bylejakość jej kandydata, to można
    by jeszcze zmniejszyć ten wynik do powiedzmy 15 % uprawnionych, a to nie jest
    Polska, za którą ujmuje się pan, który, jak podejrzewam, będzie miał problem z
    odróżnieniem Poland od Holland...
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 01:42
    Ten pan znakomicie sobie zdaje sprawe z tego, ze jego wyborcami sa Polacy
    mieszkajacy w Nowym Jorku, a ci wyborcy glosowali na Kaczynskiego.

    --
    Armageddon -The Final Countdown
  • adept44_ltd 05.07.10, 01:48
    no właśnie, a dla tych wyborców Poland i Holland są mniej więcej tak samo
    bliskie, w zeszłym tygodniu nasłuchałem się ich wypowiedzi...
    a wracając do sedna, mamy niestety podstawę do trwającej prawie dwa lata wojny
    polsko-polskiej, w której kartą przetargową będzie TU 154, no chyba że PO ma
    jakąś kartę w zanadrzu... i tak od jednych wyborów do drugich... a ktoś by się
    k...wa zajął może budżetem???
    Louder Than Bombs...
  • salzburg 05.07.10, 00:42
    Te pajace w telewizji dywagują z jakich obwodów pochodzą dane - a wystarczy
    wejsc na strone PKW i tam jest wszystko.
  • niewyspany77 05.07.10, 01:13

    KACZYŃSKI Jarosław Aleksander
    48.68% 6311208
    KOMOROWSKI Bronisław Maria
    51.32% 6652339
  • salzburg 05.07.10, 01:11
    No i znów Bronek prowadzi ;)
  • niewyspany77 04.07.10, 23:46
    maja swoje 5 minut. i to prawie (noo, bardzo prawie ;) ) ze doslownie - co kilka
    minut 'relacja na zywo' z gazeta.pl cytuje jakiegos dr politologii. szal.
    komentarze panow fachowcow miodne, normalnie wrozby i magia.
  • tocqueville 05.07.10, 01:13
    dobra, ide spać - nie bedzie sensacji :)
    jednak 48% Kaczyńskiego, to dużo więcej niż mu wieszczono kilka tygodni
    temu
  • salzburg 05.07.10, 01:16
    Gdybyś słuchał forumowego eksperta nie podniecałbyś się (korzysc dla zdrowia) i
    dawno byś już spokojnie lulał, bo ekspert wszystko przewidział ;).
  • flamengista 05.07.10, 01:38
    PKW nie podała, z jakich dokładnie obwodów spłynęły dane, można jedynie
    domniemywać że brakuje dużych miast w których (ponoć) miałby wygrać Komorowski.

    My w knajpie zaliczyliśmy jednak niezłego doła, po ogłoszeniu danych z 50% obwodów.

    Więc wolę doczekać do drugiej - na razie różnica to zaledwie 340 tys. głosów na
    korzyść Komorowskiego.

    Ostatecznie zagłosowałem na Bronka, zmolestowany przez rodzinę i chyba dobrze
    zrobiłem.
    --
    Never try typing google into google - you can break the Internet!
  • salzburg 05.07.10, 01:52
    Jest na stronie praktycznie wszystko - potrzebny tylko mały wysiłek. jeżeli
    założymy, że frekwencja w okregach jest podobna jak w I turze to łatwo ustalić
    porównując głosowanie w II turze z wynikami z I, z jakich kategorii miast wyniki
    jeszcze nie spłyneły np. w I turze w miastach powyżej 500 tys. głosowało 2,27
    mln a w II spłynęły dane o 1,54 mln czyli ok. 67%. W przypadku wsi w I turze
    głosowało 5,72 mln a w II spłyneły informacje o 5,34 mln czyli o 93% itd.
  • flamengista 05.07.10, 02:01
    tylko weź pod uwagę, że jestem po 5 piwach, a wyniki z 00:10 nagle mnie
    wytrąciły z sympatycznego rauszu.

    W takim stanie liczy się trochę inaczej;)
    --
    Never try typing google into google - you can break the Internet!
  • adept44_ltd 05.07.10, 02:15
    wrzucę i tu, by pokajanie się było wyraźniejsze...

    to wróciliśmy do punktu wyjścia i pierwszego sondażu, wycofuję tezę o wstydzie
    wyborców PIS
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.07.10, 10:13
    kto im to powkładał do głów?

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88722,8100159,Klotnia_wyborcow_pod_Palacem_Prezydenckim.html
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.07.10, 01:56
    wg mnie jeszcze tydzień kampanii i Jarosław by wygrał
    --
    Louder Than Bombs...
  • salzburg 05.07.10, 02:01
    Albo by przegrał jeszcze wyraźniej - juz go korciło żeby zacząć gadać o zamachu
    w Smoleńsku, zagrożeniu sfałszowania wyborów itd.
  • adept44_ltd 05.07.10, 02:09
    nie, dynamika była jednak wznosząca..., o zamachu i sfałszowaniu gadali za niego
    inni
    --
    Louder Than Bombs...
  • flamengista 05.07.10, 01:46
    Mam nadzieję, że to nie jest typowy przedstawiciel PiS.

    Ten Pan powinien się leczyć u psychiatry:/
    --
    Never try typing google into google - you can break the Internet!
  • niewyspany77 05.07.10, 02:12
    po 95% przewaga chyba juz nie do przebicia
  • flamengista 05.07.10, 02:14
    dane z 95% - Kaczyński przegrywa o ponad 5 pkt proc.

    Raczej większych zmian nie powinno już być.

    Uff, można pójść spać;)
    --
    Never try typing google into google - you can break the Internet!
  • dala.tata 05.07.10, 02:25

    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • adept44_ltd 05.07.10, 02:33

    --
    Louder Than Bombs...
  • salzburg 05.07.10, 08:11
    Spiesze o tym donieść bo trzy najważniejsze funkcje w państwie:
    prezydenta, premiera i marszałka senatu pełnia historycy. Jeszcze
    tylko trafny wybór marszałka sejmu i będzie komplet.
  • frusto 05.07.10, 10:01
    Gratulacje zwycięzcy. I mam szczerą nadzieję, że wszystkie obawy się nie
    spełnią, a PO obecnie z pełną energią zabierze się za reformy, oraz nie będzie
    wykorzystywać zdobytej władzy w nie-etyczny sposób.
    Oby rządzący wykorzystali najbliższy rok w sposób maksymalnie dobry dla naszego
    kraju.
  • adept44_ltd 05.07.10, 10:12
    podpisuję się pod tym, co Pan pisze, a jak było w krytycznym dniu?
    --
    Louder Than Bombs...
  • frusto 05.07.10, 11:55
    adept44_ltd napisał:

    > podpisuję się pod tym, co Pan pisze, a jak było w krytycznym dniu?

    A jak miało być? O tym, że Komorowski będzie prezydentem, byłem pewien widząc
    wyniki 1 tury. Nie wierzyłem w mobilizację niezdecydowanych, a już tym razem w
    inny rozkład sympatii wśród niezmobilizowanych. Nie wierzyłem też, by wyborcy
    lewicy masowo oddawali głosy na PiS. Szczerze mówiąc, sądziłem, że będzie 56-44.
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:59
    ech, też Pan jakiś nerwowy, chodziło mi o ten krytyczny dzień, o którym pisał
    Pan w innym wątku, związany z projektem naukowym, w którym Pan uczestniczy,
    pozdrawiam
    --
    Louder Than Bombs...
  • frusto 05.07.10, 13:49
    adept44_ltd napisał:

    > ech, też Pan jakiś nerwowy, chodziło mi o ten krytyczny dzień, o którym pisał
    > Pan w innym wątku, związany z projektem naukowym, w którym Pan uczestniczy,
    > pozdrawiam

    Aaa to przepraszam. Za nerwowy ostatnio jestem. Dzisiaj na Portugalczyków klnę
    od rana, który najpierw wysłali mi bardzo "urgent" zapytanie, a gdy ja im
    odpisałem, oraz telefonicznie przynagliłem do odpowiedzi, to od paru godzin
    śpią..
  • pfg 05.07.10, 10:37
    Wygląda na to, że wygrał Komorowski - gratulacje! Kaczyński osiągnął rewelacyjny
    wynik - też gratulacje, ale i wyrazy niedowierzania. ALE...

    Ale z punktu widzenia naszych interesów korporacyjnych, czyli interesów
    szkolnictwa wyższego i nauki, abstrahując od interesów Polski jako
    całości
    , byłoby lepiej, gdyby wygrał Kaczyński. Tusk ma idee fixe, że
    prywatne jest lepsze od państwowego. Nie oznacza to, że będzie prywatyzował
    uniwersytety, ale że uczelnie prywatne otrzymają potężny zastrzyk pieniędzy
    publicznych, kosztem uczelni państwowych, niestety. Zły stan finansów
    publicznych spowoduje też cięcia w wydatkach na naukę - takie cięcia są
    "bezpieczne" w tym sensie, że ich negatywne skutki ujawnią się po latach - i
    nacisk na badania aplikacyjne kosztem badań podstawowych. Tusk myśli bowiem, że
    studenci i uczelniane wykształciuchy i tak będą głosować głównie na Platformę,
    bo nie mają wyjścia, nie trzeba więc dbać o ich interesy. Kaczyński by się temu
    przeciwstawił - nie dlatego, że lepiej rozumie potrzeby nauki, ale żeby zrobić
    na złość Tuskowi. Komorowski wszystko łyknie, co najwyżej postara się o te
    pięćdziesięcioprocentowe zniżki dla studentów.
    --
    Kolejna internetowa szumowina
  • adept44_ltd 05.07.10, 10:48
    pozwolę sobie nie zgodzić się - tylko z jednego powodu, prezydent ma niewiele do
    gadania w związku z budżetem (poza możliwością wetowania, ale to jest
    skomplikowane, nie sądzę przy tym, by Kaczyński chciał wetować budżet z powodu
    niskich wydatków na naukę), co do reszty - jest to, niestety, prawdopodobny
    scenariusz i może jest tu jakaś nasza rola, by pokazać, że może być inaczej.
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 11:04
    Trudno sie z tym nie zgodzic. Z punktu widzenia naszych interesow, Bronek to
    bardzo zly wybor. Lechowi doradzal Kleiber, wybor Jarka dawal szanse na powrot
    Kleibera do palacu. Przy Bronku ministerstwo ma praktycznie wolna reke we
    wprowadzaniu najbardziej szkodliwych na dluzsza mete rozwiazan. W tej chwili nie
    mozna juz miec ani odrobiny zludzen co do tego, ze los badan wlasnych zostal
    ostatecznie przesadzony.

    --
    DARK MOOR -THE CHARIOT
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:12
    1. i co z tego doradzania Kleibera wyszło?
    2. co do BW, to ja mam mieszane uczucia, bo to fundusz generujący patologie
    (zwłaszcza w mniejszych uczelniach) i w niezwykły sposób marnotrawiony, ale
    byłby za zmianą jego formuły, a nie za likwidacją
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 11:25
    adept44_ltd napisał:

    > 1. i co z tego doradzania Kleibera wyszło?

    Gdyby nie Kleiber, Kudrycka spoko znioslaby habilitacje.


    > 2. co do BW, to ja mam mieszane uczucia, bo to fundusz generujący patologie
    > (zwłaszcza w mniejszych uczelniach) i w niezwykły sposób marnotrawiony, ale
    > byłby za zmianą jego formuły, a nie za likwidacją

    W zdrowo dzialajacych jednostkach, BW to jedyna szansa na normalne
    funkcjonowanie w przerwie miedzy jednym grantem a drugim. Tym, ktorzy calosc
    wydaja na publikacje pokonferencyjne, spoko mozna zabrac.

    --
    Armageddon -The Final Countdown
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:34
    1. :))), siła argumentu...
    2. w zdrowo tak, ale to jest promil...
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:49
    zgodnie z tą logiką pieniądze z bw miały pójść na granty - to tak co do ścisłości...
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 12:01
    Mialy, ale dobrze wiemy, ze nie poszly.

    --
    Division Bell
  • adept44_ltd 05.07.10, 12:04
    wiemy... i to jest problem
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 11:35
    to moze ty sie zastanow chario, czy ty bardziej chcesz umiedzynarodowienia, czy
    bardziej spolszczenia. bo jesli tego pierwszego, to zdrowe jednostki prowadza
    badania z grantow. pieniadze na 'badania wlasne' pochodza tylko z parametryzacji
    sa praktycznie wykorzystywane na zatrudnianie czesci ludzi, plus ochlapy na
    konferencje.

    zdrowie jednostki to wlasnie granty na swiecie. i nie da sie chciec standardow
    miedzynarodowych, ale finansowania polskiego. znaczy sie, da, bo ty chcesz,
    jednak to nie ma wiekszego sensu.

    charioteer1 napisał:

    > W zdrowo dzialajacych jednostkach, BW to jedyna szansa na normalne
    > funkcjonowanie w przerwie miedzy jednym grantem a drugim. Tym, ktorzy calosc
    > wydaja na publikacje pokonferencyjne, spoko mozna zabrac.
    >


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:43
    tutaj Dala to jest trochę inaczej... ;-)
    po prostu nie ma pieniędzy na granty, jeden z projektów, w którym teraz miałem
    uczestniczyć, został uwalony, bo, gdyby dostał pieniądze, zabrakłoby na resztę
    projektów w sekcji... tak to zostało uzasadnione... co do grantów
    międzynarodowych - już rozmawialiśmy, wszystko racja, tylko są różne ograniczenia...

    co do reszty - pełna racja, pieniądze z BW (nie idą na zatrudnianie) są
    marnowane na wycieczki na kiepskie konferencje...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 14:25
    adepcie drogi, nigdzie nie ma pieniedzy na granty. dlatego trza sie
    o nie starac wszedzie. moj obecny grant pochodzi z fundacji
    finansowanej przez niemiecki. nie ma zadnego powodu, zeby polcy
    uczeni nie starali sie takie granty.

    adept44_ltd napisał:

    > tutaj Dala to jest trochę inaczej... ;-)
    > po prostu nie ma pieniędzy na granty, jeden z projektów, w którym
    teraz miałem
    > uczestniczyć, został uwalony, bo, gdyby dostał pieniądze,
    zabrakłoby na resztę
    > projektów w sekcji... tak to zostało uzasadnione... co do grantów
    > międzynarodowych - już rozmawialiśmy, wszystko racja, tylko są
    różne ograniczen
    > ia...
    >
    > co do reszty - pełna racja, pieniądze z BW (nie idą na
    zatrudnianie) są
    > marnowane na wycieczki na kiepskie konferencje...


    --
    blue skies research rules!
  • adept44_ltd 05.07.10, 15:10
    Dala, ja dobrze to wiem..., ale
    1. nie wszyscy mają szansę go dostać (i to nie jest kwestia poziomu, są
    dziedziny, które się nie załapią),
    2. bardzo często trzeba mieć własny wkład na badania,
    3. konkurencja z wami, jak dobrze wiesz, jest nierówna z powodu chronicznego
    niedoinwestowania nas,

    ergo...

    sam wiesz
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 16:11
    adept, ale zaczynasz niuansowac. a jak zaczynasz niuansowac, to zrezygnuj z
    regul. z wkladem wlasnym, to z reguly polega na tym, ze uczenia wklada twoj czas.

    a konkurencja z nami jest trudna, ale to dlatego, ze mysmy sie w boju nauczyli
    podan pisac. niedoinwestowanie nie ma tu nic do rzeczy. szczegolnie w naukach
    spolecznych i humanistycznych.

    w scislych, byc moze, nie znam sie.

    adept44_ltd napisał:

    > Dala, ja dobrze to wiem..., ale
    > 1. nie wszyscy mają szansę go dostać (i to nie jest kwestia poziomu, są
    > dziedziny, które się nie załapią),
    > 2. bardzo często trzeba mieć własny wkład na badania,
    > 3. konkurencja z wami, jak dobrze wiesz, jest nierówna z powodu chronicznego
    > niedoinwestowania nas,
    >
    > ergo...
    >
    > sam wiesz


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • adept44_ltd 05.07.10, 16:21
    z jakich reguł?

    co do dofinansowania, sam kiedyś twierdziłeś, że pracownik z kiepskiego uni (a
    niedofinansowanie temu sprzyja) ma mniejsze szanse na grant niż ze świetnego,
    więc porzućmy tę historię o białych, męskich zdobywcach grantów, zaprawionych w
    bojach... (porzućmy, po uprzednim pogratulowaniu bojów ;-),

    no i ominąłeś nieco...


    do tego, jakoś trudno mi uwierzyć, by uniwersytety na Zachodzie (i wszystkie
    uniwersytety) żyły tylko z grantów, a taka wizja powoli wyłania się z twoich
    wypowiedzi...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 17:14
    nie mam pojecia co robi kolega w Bangor. Bangor to w lingwistyce,a szczegolnie w
    bilingwalizmie, zacna uczelnia, i widocznie dostaje tyle szmalu z
    parametryzacji, ze pozwala na takie rzeczy.

    juz o tym pisalem - w naukach spolecznych i humanistycznych sprawy nie sa tak
    oczywiste jak w scislych. i dlatego znam mase profesorow historii ktorzy nigdy w
    zyciu nie mieli grantu. nie znam takiego profesora lingwistyki (choc nie znaczy
    to ze takich nie ma, rzecz jasna).

    tyle ze zeby on mogl dostawac te granty to inni musieli je wyprwacowac. w
    poprzesznej parametryzacji znaczna czescia oceny byl tzw. external income.


    charioteer1 napisał:

    > Nie zyja z grantow. Mam kolege na Bangor. Ma granty, ale tylko wewnetrzne,
    > odpowiednik naszych badan wlasnych.
    >


    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the
    controller. (Peter Breggin)
  • charioteer1 05.07.10, 17:37
    dala.tata napisał:

    > nie mam pojecia co robi kolega w Bangor.

    Publikuje dwa artykuly rocznie w zurnalach z wysokim impact factor. PNAS i takie
    tam.

    > zacna uczelnia, i widocznie dostaje tyle szmalu z
    > parametryzacji, ze pozwala na takie rzeczy.

    Jezeli twoja uczelnia slabo wypada w ocenie parametrycznej, to absolutnie nie
    oznacza, ze wszystkie uczelnie w UK stosuja taka sama polityke finansowa, co
    twoja uczelnia. Tym bardziej, powszechne zastosowanie takich regul, jakie ty
    proponujesz, na wszystkich uczelniach w Polsce przyniesie wiecej szkody niz
    pozytku.
    Pieniadze z oceny parametrycznej to sa wlasnie pieniadze na badania
    wlasne. Calkowita likwidacja tego funduszu jest nawet wbrew praktykom
    stosowanym w UK, choc na twojej uczelni to moze wygladac inaczej.


    --
    Faustus
  • dala.tata 05.07.10, 17:52
    chario, powtarzam, zaleznie od dyscypliny, roznie to wyglada, im bardziej miekka
    tym mniejsza presja. i jesli kolega publikuje w swietnych czasopismach, to
    lingwista bedzie mial swpokoj.
    o grantach u scislych mowilismy tu juz pare razy. od tego czasu nic sie nie
    zmienilo.

    i teraz tak, rozumiem, ze twoje 'dowody' typu bo masz kolege, sa lepsze niz to,
    ze ja w tym systemie pracuje od 20 lat. nie znam rzecz jasna wszystkich
    uniwerstyetow, nie znam wszystkich departametnow. jednak podejrzewam ze mam
    nieco lepsze rozeznanie nie tylko od kolegow, ale rowniez od przerabianych
    nieustannie danych na temat funduszy z parametryzacji

    i powtarzam - fundusze wlasne uczelni wykorzystywane sa przede wszystkim na
    zatrudnianie ludzi (mozesz sobie poszukac danych na ten temat), w malym sotniu
    na infrastrukture, w minimalnym stopniu na 'badania wlasne', jak u twojego
    kolegi (to jednak tylko w naukach humanistycznych i spolecznych), w jeszcze
    mniejszym na mobilnosc (choc to znika). takie dane chario sa dostepne, rwoniez w
    prasie.

    koniec na ten temat.
    --
    blue skies research rules!
  • charioteer1 05.07.10, 18:03
    dala.tata napisał:

    > chario, powtarzam, zaleznie od dyscypliny, roznie to wyglada, im bardziej miekka
    > tym mniejsza presja.

    Dala, moja dyscyplina jest bardziej twarda. Mozesz do rana argumentowac, ze u
    ciebie w UK tak jest, ale to nie zmienia faktu, ze to "u ciebie w UK" nie ma
    zadnego przelozenia ani na cala nauke swiatowa, ani na sytuacje w Polsce.


    i jesli kolega publikuje w swietnych czasopismach, to
    > lingwista bedzie mial swpokoj.
    > o grantach u scislych mowilismy tu juz pare razy. od tego czasu nic sie nie
    > zmienilo.
    >
    > i teraz tak, rozumiem, ze twoje 'dowody' typu bo masz kolege, sa lepsze niz to,
    > ze ja w tym systemie pracuje od 20 lat. nie znam rzecz jasna wszystkich
    > uniwerstyetow, nie znam wszystkich departametnow. jednak podejrzewam ze mam
    > nieco lepsze rozeznanie nie tylko od kolegow, ale rowniez od przerabianych
    > nieustannie danych na temat funduszy z parametryzacji
    >
    > i powtarzam - fundusze wlasne uczelni wykorzystywane sa przede wszystkim na
    > zatrudnianie ludzi (mozesz sobie poszukac danych na ten temat), w malym sotniu
    > na infrastrukture, w minimalnym stopniu na 'badania wlasne', jak u twojego
    > kolegi (to jednak tylko w naukach humanistycznych i spolecznych), w jeszcze
    > mniejszym na mobilnosc (choc to znika). takie dane chario sa dostepne, rwoniez
    > w
    > prasie.
    >
    > koniec na ten temat.


    --
    Faustus
  • dala.tata 05.07.10, 16:37
    oczywisice ze tak jest. dlatego trzeba pisac 5 razy wiecej grantow.

    nie. w UK uniwersytety nie zyja z grantow i niczego takiego nie mowie.
    uniwersytety dostaja pieniadze na kazdego studenta ktory przychodzi studiowac. i
    to pokrywa pensje i reszte wydatkow uczelni. dzialalnosc badawcza uniwersytetow
    jest pokrywana praktycznie tylko z grantow.pisze praktycznie, bo w naukach
    humanistycznych tak nie jest.badacze maja swoje male projekciki na boku. nie
    kazdy projekt wymaga osobnego finansowania. jesli ide sobie robic wywiady w
    czasie wakacji, w tym sensie uni placi za te badania, bo ja dostaje pensje (z
    pieniedzy na studenow).

    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • adept44_ltd 05.07.10, 16:47
    uniwersytety dostaja pieniadze na kazdego studenta ktory przychodzi studiowac. i
    to pokrywa pensje i reszte wydatkow uczelni.

    to co ty mówisz o ciepełku w Polsce, kiedy u nas te pieniądze nie pokrywają
    pensji i wydatków uczelni???
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 17:30
    bardzo przepraszam, ale jesli uczelnia chce zatrudniac ponad stan, to jej
    sprawa. wiesz, na uczelniach brytyjskich zwolniono setki osob. nie slyszalem o
    takim dopuscie bozym w Polsce.

    chcecie miec jak macie, no to miejcie.

    adept44_ltd napisał:

    > uniwersytety dostaja pieniadze na kazdego studenta ktory przychodzi studiowac.
    > i
    > to pokrywa pensje i reszte wydatkow uczelni.
    >
    > to co ty mówisz o ciepełku w Polsce, kiedy u nas te pieniądze nie pokrywają
    > pensji i wydatków uczelni???


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • adept44_ltd 05.07.10, 17:41
    Dala, ale tak było w czasach, kiedy ludzie mieli nadgodziny....

    kończę dyskusję, bo twoja przewaga nade mną wynika z tego, że nie znasz realiów,
    o których dyskutujesz ;-)))
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 16:32
    dala.tata napisał:

    > niedoinwestowanie nie ma tu nic do rzeczy. szczegolnie w naukach
    > spolecznych i humanistycznych.

    Mow do mnie jeszcze.

    Potrzebuje dwoch czasopism, na teraz, na juz i na stale, ktorych nie ma w
    zadnych bazach i ktorych nie prenumeruje zadna biblioteka w Polsce. Jedno nowe,
    drugie z wysokim impaktem, ale za to 4 razy drozsze od poprzedniego. Biblioteka
    nie ma pieniedzy na prenumerate.

    Sprzet zakladowy nam sie posypal. Nie ma na czym robic badan, nawet do prac
    magisterskich. Nie ma z czego kupic nowego. Powiedz, ze nie jestesmy
    niedoinwestowani.

    Mamy cala generacje profesorow, ktorzy zdobywali stopnie i tytuly w czasach,
    kiedy dostep do literatury byl zaden. Cala ta profesura nie publikuje poza
    Polska i nie ma pojecia o metodologii stosowanej w ich specjalnosciach. Promuja
    doktoraty, ktore z miejsca powinny trafiac na smietnik. Powiedz, ze to nie ma
    nic wspolnego z niedofinansowaniem.

    Wyrwanie sie stad do obiegu miedzynarodowego to pokonanie przepasci. Powiedz, ze
    to nie ma nic wspolnego z permanentnym, trwajacym od dziesiecioleci
    niedoinwestowaniem.

    --
    4 horsepower? Must have been a very early Alfa-Romeo –MrPinkis
  • dala.tata 05.07.10, 17:09
    chario, pochylam sie nad twoim losem. chcesz sprzet, zdobadz go, znajdz grant.
    co do czasopism, zwolnijcie jednego z tych profsorow.

    ale tak ogolnie fajnie zmienilas parametry dyskusji. o niepublikujacych
    profesorach juz nawet mi sie nie chce gadac. przeciez trzeba wiecej pieniedzy na
    badania wlasne!!

    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • charioteer1 05.07.10, 17:21
    dala.tata napisał:

    > chario, pochylam sie nad twoim losem. chcesz sprzet, zdobadz go, znajdz grant.
    > co do czasopism, zwolnijcie jednego z tych profsorow.

    Dala, rozmowa z toba przypomina rozmowe z marsjaninem. Roznica jest taka, ze
    marsjanie z reguly nie rozumieja po polsku. Ty wprawdzie po polsku rozumiesz,
    ale dalej nie lapiesz, czego wlasciwie dotyczy dyskusja, ale nie przeszkadza ci
    to w gloszeniu autorytarnych pogladow.

    Po pierwsze, nie ma takiej mozliwosci prawnej, by z funduszy, ktore ministerstwo
    daje na place, oplacic prenumerate czasopism.

    Po drugie, nie pisze o niepublikujacych profeosrach, ale o profesirach, ktorzy
    nie publikuja poza Polska.

    Po trzecie, nie pisze o profesorach u siebie w instytucie, ale o profesorach w
    mojej dyscyplinie.



    --
    Division Bell
  • dala.tata 05.07.10, 17:41
    chario, ja naprawde rozumiem i pochylam sie nad losem.

    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the
    controller. (Peter Breggin)
  • charioteer1 05.07.10, 18:05
    Swoim wlasnym? Ok, wiemy, ze ci ciezko i zle. Moze zmien uczelnie albo specjalnosc?

    --
    Armageddon -The Final Countdown
  • charioteer1 05.07.10, 11:59
    dala.tata napisał:

    > badania z grantow. pieniadze na 'badania wlasne' pochodza tylko z parametryzacj i
    > sa praktycznie wykorzystywane na zatrudnianie czesci ludzi, plus ochlapy na
    > konferencje.

    Nie znam zupelnie praktyki zatrudniania ludzi z pieniedzy na badania wlasne.
    Badania wlasne to sa, w przynajmniej byly do tej pory, te wlsnie ochlapy, bez
    ktorych bedzie bardzo trudno funkcjonowac.

    > zdrowie jednostki to wlasnie granty na swiecie.

    Dala, nie ekstrapoluj na nauke swiatowa praktyk obowiazujacych na twoim uni.
    Tak, to prawda, granty sa bardzo wazne, ale na calym swiecie, od Australii po
    USA, naukowcy moga liczyc na skromne finansowanie ze swojego uni, jezeli nie
    maja wlasnego grantu. To sa wlasnie te ochlapy, ktore sie wydaje na delegacje.
    Likwidacja badan wlasnych oznacza, ze tych ochlapow w Polsce nie bedzie.

    Wiem, ze strasznie lubisz sie wypowiadac jako krynica i bijace zrodla nauki
    swiatowej, ale nie jest tak, jak piszesz. Dzieki temu wlasnie goszczacy mnie
    kiedys uniwersytet mogl wydac troche dolarow na delegacje dla mnie, choc moj
    miejscowy szef zadnego grantu nie mial.

    --
    Riders in the sky
  • dala.tata 05.07.10, 14:45
    nie sadzilem, ze pieniadze na gosczenie cie, to sa pieniedze na
    badania wlasne.

    bo rzeczywiscie, niewielka czesc takich pieniedzy (w UK nazywa sie
    to QR funding) to sa pieniedze na wyjazdy, delegacje, goszczenie.
    ale to NIE sa pieniadze na badania. co wiecej, coraz wiecej
    uniwersytetow jednak zada od swych pracownikow grntow rowniez na
    konferencje. i takich programow sponsorujacych wyjazdy jest w
    cholere.

    i twoje krzyki ze zabieraja fundusze na badania wlasne jest wlasnie
    checia do zycia w ciepelku akademickim. nie ma pieniedzy. nikt nie
    ma pieniedzy, moze pierwsza superliga. tyle ze pierwsza superliga,
    taki OXford na przyklad, ponad polowe ludzi zatrudnia na kontrakty
    tymczasowe - i jak nie zarobia na siebie, nie bedzie ich. ci ludzie
    nie martwia o sie o ochlapy, zeby zaprosic chario.

    co do krynicy chario, to zdecyduj sie. bo ciagle mi piszesz ze ja
    sie nie znam na habilitacji, bo jestem w UK. teraz sie nie znam na
    UK, ale ty sie znasz, bo cie jeden profesor zaprosil (podejrzewam ze
    mu z grantu zostalo, zreszta)?? no dajze spokoj. dzisiejsza swiatowa
    nauka, to granty grantami popychane. a pieniadze na 'badania
    wlasne', owo QR funding, glownie wydej sie na ludzi (u mnie 70-80
    proc i skadinad wiem, ze to malo). pisze glownie, bo takie pieniadze
    ida rowniez na sprzet. jednak praktycznie w ogole na badania (chyba
    ze w naukach humansitycznych, gdzie granty sa rzadsze, ale i to sie
    zmienia).


    charioteer1 napisał:

    > Dala, nie ekstrapoluj na nauke swiatowa praktyk obowiazujacych na
    twoim uni.
    > Tak, to prawda, granty sa bardzo wazne, ale na calym swiecie, od
    Australii po
    > USA, naukowcy moga liczyc na skromne finansowanie ze swojego uni,
    jezeli nie
    > maja wlasnego grantu. To sa wlasnie te ochlapy, ktore sie wydaje
    na delegacje.
    > Likwidacja badan wlasnych oznacza, ze tych ochlapow w Polsce nie
    bedzie.
    >
    > Wiem, ze strasznie lubisz sie wypowiadac jako krynica i bijace
    zrodla nauki
    > swiatowej, ale nie jest tak, jak piszesz. Dzieki temu wlasnie
    goszczacy mnie
    > kiedys uniwersytet mogl wydac troche dolarow na delegacje dla
    mnie, choc moj
    > miejscowy szef zadnego grantu nie mial.
    >


    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • charioteer1 05.07.10, 15:38
    dala.tata napisał:

    > nie sadzilem, ze pieniadze na gosczenie cie, to sa pieniedze na
    > badania wlasne.

    Rozmawiasz z wlasnymi sadami, ktore niewiele maja wspolnego z rzeczywistoscia.

    > bo rzeczywiscie, niewielka czesc takich pieniedzy (w UK nazywa sie
    > to QR funding) to sa pieniedze na wyjazdy, delegacje, goszczenie.
    > ale to NIE sa pieniadze na badania.

    W Polsce _NIE MA_ odrebnego funduszu na wyjazdy, delegacje, goszczenie. To sa wydatki, ktore pokrywa sie zazwyczaj z badan wlasnych, zreszta badania wlasne nawet na to nie wystarczaja, o zakupach drobnego sprzetu nawet nie wspominajac.

    > i twoje krzyki ze zabieraja fundusze na badania wlasne jest wlasnie
    > checia do zycia w ciepelku akademickim.

    Obrazasz mnie mowiac o ciepelku akademickim. Przykladowo, kwota jaka mamy z badan wlasnych na osobe na rok _NIE_ wystarcza na pokrycie kosztow uczestnictwa w _JEDNEJ_ konferencji w Europie przy nastepujacym kosztorysie:

    - oplata konferencyjna early bird dla studenta,
    - przelot tanimi liniami po cenie promocyjnej,
    - zakwaterowanie w najtanszym pensjonacie.


    > nie ma pieniedzy. nikt nie
    > ma pieniedzy, moze pierwsza superliga.

    My jestesmy pierwsza liga w Polsce.


    > bo cie jeden profesor zaprosil (podejrzewam ze
    > mu z grantu zostalo, zreszta)??

    Moj pobyt finansowala fundacja. Uniwersytet sfinansowal delegacje do innego miasta dla dwoch osob, w tym dla mnie. Czlowiek, ktory mnie zaprosil, _NIE MIAL_ zadnego grantu. Wlasnie jakis czas przed moim przyjazdem uwalili mu wniosek.


    > a pieniadze na 'badania
    > wlasne', owo QR funding, glownie wydej sie na ludzi

    Tak jest u ciebie. U nas sa to pieniadze zbyt male, zeby z tego _KOGOKOLWIEK_ zatrudnic.


    --
    Division Bell
  • dala.tata 05.07.10, 16:31
    chario, jak zwykle rozmawiam tylko z toba i tak naprawde to ja napisalem:

    Wiem, ze strasznie lubisz sie wypowiadac jako krynica i bijace zrodla nauki
    swiatowej, ale nie jest tak, jak piszesz. Dzieki temu wlasnie goszczacy mnie
    kiedys uniwersytet mogl wydac troche dolarow na delegacje dla mnie, choc moj
    miejscowy szef zadnego grantu nie mial.


    nie slyszalem nigdzie o oddzielnym funduszu. i bardzo dobrze ze te pieniadze ni
    e starcazaja na badania - chcesz robic badania, zdobadz pieniadze. i nie, nie
    orbazam cie. nieustannie protestujesz przeciwko obcinaniu funduszy 'na byle co'.
    a to wlasnie na to sa takie fundusze. tu sobie pojhedziesz, tu sobie podlubiesz,
    tu sobie jeszcze cos zrobisz.

    niespecjalnie wiem co mam zrobic z tym, ze nie starcza ci na jedna konferencje.
    to zdobadz grant! proste jak drut? o ile grantow konferencyjnych wystepujesz?
    ile znasz fundacji, ktore funduja takie wyjazdy? wyjazdy konferencyjne nie licza
    sie do niczego, dlaczego, przy wiecznym niedoinwestowaniu, ma podatnik funodwac
    ci wyjazdy turystyczne?

    u was nie starcza by kogokowliek za trudnic, bo wszyscy zatrudnieni sa na
    stalych etatach, na ktorych czy sie robi czy sie lezy....

    --
    blue skies research rules!
  • charioteer1 05.07.10, 16:54
    dala.tata napisał:

    > chario, jak zwykle rozmawiam tylko z toba i tak naprawde to ja napisalem:
    >
    > Wiem, ze strasznie lubisz sie wypowiadac jako krynica i bijace zrodla nauki
    > swiatowej, ale nie jest tak, jak piszesz. Dzieki temu wlasnie goszczacy mnie
    > kiedys uniwersytet mogl wydac troche dolarow na delegacje dla mnie, choc moj
    > miejscowy szef zadnego grantu nie mial.

    >
    > nie slyszalem nigdzie o oddzielnym funduszu. i bardzo dobrze ze te pieniadze ni
    > e starcazaja na badania - chcesz robic badania, zdobadz pieniadze.

    Czy moglbys byc taki mily i podac eksplikacje, o czym wlasciwie piszesz i na temat jakiego kraju i jakiej sytuacji sie wypowiadasz?

    Chcesz powiedziec, ze nie ma takich fundacji, ktore sponsoruja dluzsze pobyty na uczelni obcokrajowcom? Moze w UK nie ma, ale w UK, z tego, co pamietam , dolar nie jest obowiazujaca waluta.

    Mowisz o swoich doswiadczeniach, to zaznacz z laski swojej, ze to sa twoje doswiadczenia, z konkretnego uniwersytetu w UK. To nieprawda, ze caly swiat funkcjonuje tak, jak twoj uniwersytet. Nie traktuj nas na forum jak ciemniakow, ktorzy nigdy kawalka swiata nie widzieli.

    > dlaczego, przy wiecznym niedoinwestowaniu, ma podatnik funodwac
    > ci wyjazdy turystyczne?

    Słońce, to nie sa wyjazdy turystyczne. Jezeli _TY_ jezdzisz sobie turystycznie z konferencji na konferencje, zeby kawale swiata zwiedzic, to twoja sprawa i twoj problem. Referat, komunikat, poster na konferencji jest forma ogloszenia wynikow badania. A swiat jest tak urzadzony, ze w nauce liczy sie, kto pierwszy oglosil dany wynik, nie ma laurow za DRUGIE MIEJSCE. Moze twoja dyscyplina tak ma, ze gadacie w kolko to samo i nie ma znaczenia, kto, co, gdzie i kiedy. W mojej dyscyplinie jest kilka konferencji, na ktorych bywaja wszyscy, ktorzy maja cos do powiedzenia. Nie ma cie tam, to sygnal dla wszystkich, ze wypadasz z obiegu.


    --
    DARK MOOR - THE CHARIOT
  • dala.tata 05.07.10, 17:38
    slucham??? zdaje sie ze to ja mowie, ze sa fundacje placace za pobyty ludzi za
    granica. sa ich setki. chcesz jechac, zdobadz forse. proste? a to co cytowalem,
    to mowilas ty. ja wiem ze juz sie gubisz w tym co sama twierdzisz, ale spoko.

    i masz racje, swiat funkcjonuje na bazie rzadowcyh funduszy na badania walsne, z
    ktorych wysylaja ludzi na delegacje. tak wlasnie jest!!

    chario, sorry, ale ja chyba jednak nie bede komentowal wyscigu do pierwszenstwa
    w ogloszeniu wynikow w lingwistyce bo nie daje rady utrzymac powagi!!

    naotmiast, nie mam zadnych watpliwosci ze skoro twoje wyniki sa takie HOT HOT
    HOT to fundacje bic sie beda o to, zeby ci zaplacic za wszystkie konferencje na
    ktore ci dusza zapragnie pojechac. wiesz, jak jest HOT i musisz byc pierwsza, to
    rzeczywiscie rozumiem te presje i potrzebe. :-)))))))))))))))

    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the
    controller. (Peter Breggin)
  • charioteer1 05.07.10, 17:44
    Wiem, ze strasznie lubisz sie wypowiadac jako krynica i bijace zrodla nauki
    swiatowej, ale nie jest tak, jak piszesz. Dzieki temu wlasnie goszczacy mnie
    kiedys uniwersytet mogl wydac troche dolarow na delegacje dla mnie, choc moj
    miejscowy szef zadnego grantu nie mial.


    nie slyszalem nigdzie o oddzielnym funduszu. i bardzo dobrze ze te pieniadze ni
    e starcazaja na badania - chcesz robic badania


    Dala, prosze jedynie, abys wytlumaczyl, w jaki sposob Twoja wypowiedz ma sie do
    mojej wypowiedzi. Dla ulatwienia kluczowe fragmenty tekstu zostaly zaznaczone
    boldem.

    --
    4 horsepower? Must have been a very early Alfa-Romeo –MrPinkis
  • dala.tata 05.07.10, 17:57
    chario, ty wygralas, ja juz naprawde nie mam zielonego pojecia o co ci chodzi.
    zycze ci calej fury kasy na badania wlasne i na to, zebys mogla zawsze pierwsza
    prezetnowac swoje wyniki!!!


    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • charioteer1 05.07.10, 17:58
    Dala, czytam i wlasnym oczom nie wierze. A co to jest lingwistyka? Czy ty
    zajmujesz sie lingwistyka? Wybacz, ale dla wielu moich kolegow to, co ty robisz,
    z zadna lingwistyka nie ma nic wspolnego. Czyzbys nagle dolaczyl do obroncow
    czystosci dyscypliny?

    Wrocmy jeszcze raz do poczatku. Nie masz pojecia, czym sie zajmuje, wiec racz
    sie na ten temat nie wypowiadac. Reprezentujemy zupelnie rozne swiaty. Dla
    uzmyslowienia rangi problemu podam taki przyklad: doroczna konferencja
    Linguistics Association of Great Britain to 3 rownolegle sekcje. Nasza doroczna
    konferencja to 6 sekcji rownoleglych, odbywajacy sie co 2 lata kongres to 10-12
    sekcji rownoleglych.

    --
    Faustus
  • dala.tata 05.07.10, 18:07
    slowo daje, chario, nie mam pojecia o czym mowisz, ale ciesze sie ze mi
    powiedzialas o LAGB. nigdy na nim nie bylem. ja zawsze jezdzilem na BAAL.


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • charioteer1 05.07.10, 18:12
    Dala, nie jezdze na BAAL i daje ci slowo, ze nie pojade. Nie mam tam czego
    szukac, to nie moja dzialka.

    --
    Faustus
  • dala.tata 05.07.10, 18:19
    chario, bardzo ci dziekuje ze mi to powiezdialas. jak chcesz to jeszcze mi
    powiedz na jakie filmy chodzisz, jakie ksiazki czytasz, gazety....


    charioteer1 napisał:

    > Dala, nie jezdze na BAAL i daje ci slowo, ze nie pojade. Nie mam tam czego
    > szukac, to nie moja dzialka.
    >


    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the
    controller. (Peter Breggin)
  • charioteer1 05.07.10, 18:28
    dala.tata napisał:

    > chario, bardzo ci dziekuje ze mi to powiezdialas. jak chcesz to jeszcze mi
    > powiedz na jakie filmy chodzisz, jakie ksiazki czytasz, gazety....

    Wiem, ze wolalbys porozmawiac o czyms, na czym sie znasz, ale wole pozostac przy
    dotychczasowym temacie.


    --
    Armageddon -The Final Countdown
  • pfg 05.07.10, 13:18
    dala.tata napisał:

    > pieniadze na 'badania wlasne' pochodza tylko z parametryzacj
    > i
    > sa praktycznie wykorzystywane na zatrudnianie czesci ludzi, plus
    > ochlapy na
    > konferencje.

    Badania własne już w zasadzie umarły, została jeszcze działalność
    statutowa. To prawda, że część tych pieniędzy jest wydawana tak, jak
    piszesz, ale z części powstają granty dziekańskie, które są formą
    start-up dla dużych wniosków grantowych albo służą do badawczego
    przeżycia w oczekiwaniu na grant, jak pisze chario. Stąd też się
    biorą wymagane w licznych projektach "wpłaty własne" uczelni tudzież
    utrzymywanie infrastruktury potrzebnej wszystkim, której nie da się
    powiązać z jednym konkretnym grantem.
    --
    Kolejna internetowa szumowina
  • tocqueville 05.07.10, 11:34
    Nie oznacza to, że będzie prywatyzował
    uniwersytety, ale że uczelnie prywatne otrzymają potężny zastrzyk pieniędzy
    publicznych, kosztem uczelni państwowych, niestety.


    PO PROSTU KATASTROFA!
    PFG nie będzie już doić kasy z budżetu, bo pojawi się konkurencja.
    Ci okropni prywaciarze ośmielają się tworzyć dla PFG konkurencję
    Czyżby tęsknota za PRL
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:40
    skąd widziałem... ;-)
    Tocq, już z 5 razy była ta dyskusja i zawsze kończyła się dla ciebie katastrofą,
    no ale ty jak Feliks (!) z popiołów...

    nie chcę teraz dyskutować nad tą sprawą,wszystkie argumenty już padły i naprawdę
    oskarżanie o socjalprlizm tych, którzy nie chcą finansować prywatnego budżetu
    właścicieli szkół, jest kiepskim chwytem erystycznym. Ale tak sobie myślę, jak
    to jest, cholera? znam kilka prywatnych szkół, znam ludzi pracujących tam,
    pracowałem i pracuję w dwóch i nie dałbym na nie żadnej kasy z budżetu, widząc
    różne patologie. No ale okazuje się, że jest ten prywatny Oxbridge, gdzie
    pracuje Tocq... jakoś nie chce mi się w to wierzyć... o, tak dzisiaj pozwolę
    sobie religijnie...
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 11:43
    katastrofą adept? niezły żart
    to, że reprezentując mentalność roszczeniowo-etatystyczną nie jesteś w stanie zrozumieć gospodarki opartej na konkurencji nie jest dla mnie nowiną, a jednak za każdym razem mnie zaskakujesz
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:49
    Tocq, używanie mądrze brzmiących epitetów nie czyni twojej wypowiedzi
    mądrzejszą, a takie niepoparte dowodami kwalifikacje twojego interlokutora
    kompromitują cię..., jak widać, poza etykietkami nie masz argumentów i wiele
    razy to już tu wyszło...

    wystarczyłoby wprowadzić równe prawa ustawowe i większość prywatnych szkół pada
    jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji..., z powodu kadry powyżej 70. lat...,
    która to nie liczy się do minimum na państwowych, a reszta prywatnych pada
    chwilę później..., więc nie chrzań, to tyle w tym temacie..., polecam odnajdź
    sobie wątki, w których też poza etykietkami i twierdzeniem w jakiej to oazie
    cudów intelektualnych pracujesz, nie potrafiłeś nic odpowiedzieć na argumenty
    sporej ilości twoich interlokutorów...

    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 12:05
    nie potrafiłeś nic odpowiedzieć na argumenty
    sporej ilości twoich interlokutorów...



    bardzo często nie potrafię odpowiedzieć na argumenty interlokutorów, ponieważ
    ich nie rozumiem, tak jakbym rozmawiał innym jezykiem - dla porozumienia
    musialbym podjąc próbę wyjścia z paradygmatu i zmiany mentalności :)
    podobnie się czuję kiedy rozmawiam z wielbicielami Kaczyńskiego (który nagle na
    forum staje sie dobrym wujkiem, postgierkiem, chroniącym dobra państwowego przed
    zepsutymi prywaciarzami) - nic, kompletnie nic nie dociera :)
  • adept44_ltd 05.07.10, 12:20
    hm, to przykre, ale Tocq, może warto rozważyć, że jeśli jeden, drugi, trzeci
    itd., mówi do ciebie coś, co nie zgadza się z twoim paradygmatem, to masz taką
    oto alternatywę: 1) albo chrzanisz jak potłuczony, albo 2) stworzyłeś nowy
    paradygmat (widzę jeszcze jedną możliwość - stworzyłeś nowy paradygmat i
    chrzanisz jak potłuczony ;-), a jako że empiria nie potwierdza nowego
    paradygmatu, to...

    przede wszystkim jednak zrezygnowałbym z tych naklejek -PRL, etatyzm, przecież
    to brednie kompletne!
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 12:30
    co do naklejek "PRL" masz rację - w sumie "Solidarność" była jeszcze b.
    roszczeniowa niż OPZZ (slynne: 2 tys. dla każdego i kończymy strajk)
  • pfg 05.07.10, 12:44
    tocqueville napisał:

    > to, że reprezentując mentalność roszczeniowo-etatystyczną nie
    > jesteś w stanie z
    > rozumieć gospodarki opartej na konkurencji

    toc, niech będzie, że jestem odrażająco roszczeniowym etatystą, ale mam głęboką (i smutną) pewność, że w ramach polskiej gospodarki opartej na konkurencji nie byłoby finansowania ani dla matematyki, ani dla fizyki, ani, for that matter, dla wykopalisk archeologicznych z epoki kultury łużyckiej. I dla wielu innych rzeczy, których nie da się przełożyć na *natychmiastowe* zastosowania i, jeszcze bardziej, na natychmiastową "zatrudnialność" absolwentów.
    --
    Kolejna internetowa szumowina
  • adept44_ltd 05.07.10, 12:46
    hm, pfg, a która prywatna szkoła (najczęściej humanistyczna) przekłada się na
    natychmiastowe zastosowanie i zatrudnialność? (potrzbny byłby potrójny cudzysłów)
    --
    Louder Than Bombs...
  • pfg 05.07.10, 12:57
    adept44_ltd napisał:

    > hm, pfg, a która prywatna szkoła (najczęściej humanistyczna)
    > przekłada się na
    > natychmiastowe zastosowanie i zatrudnialność? (potrzbny byłby
    > potrójny cudzysłów)

    Ale takie rzeczy łatwo wciskać i studentom, i ministerialnym
    decydentom. Że my tu, panie, uczymy nowoczesnej pedagogiki,
    zarządzania, marketingu i Bóg wie czego jeszcze. PR, misiu, PR.
    "Zastosowania" mają być na państwowych uczelniach technicznych, a
    jeśli ich nie będzie, to do piachu. Badania podstawowe są, w myśl
    koncepcji Kudryckiej, psu na buty.

    --
    Kolejna internetowa szumowina
  • tocqueville 05.07.10, 13:04
    najwięcej humanistów studiuje na państwowych uczelniach, (np. na PWSZ jest 200
    miejsc na pedagogikę, po co?)
    po prostu unikajmy prostych generalizacji
  • pfg 05.07.10, 13:24
    tocqueville napisał:

    > najwięcej humanistów studiuje na państwowych uczelniach, (np. na
    > PWSZ jest 200
    > miejsc na pedagogikę, po co?)

    toc, ja nie miałbym nic przeciwko temu, żeby takie kierunki zamknąć
    do diabła. Uważam, że to jest marnotrawstwo publicznych pieniędzy,
    podobnie zresztą jest z "masowymi" kierunkami na uniwersytetach.
    Jestem jak najbardziej za tym, aby pieniądze publiczne, także te
    dydaktyczne, rozdawać najlepszym (a przynajmniej dobrym) bez względu
    na formę własnościową. Boję się wszakże, że pójdą one "do
    wszystkich", a ponieważ globalna pula się nie zwiększy, na tym, że
    zyska Wyższa Szkoła Gotowania Na Gazie, ucierpią nie pedagogiki na
    PWSZtach, ale kierunki reprezentujące dyscypliny podstawowe na
    uniwersytetach.
    --
    Kolejna internetowa szumowina
  • adept44_ltd 05.07.10, 13:28
    unikajmy... wskaż mi kierunki niehumanistyczne i nieekonomiczno-prawne na
    prywatnych uczelniach...

    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.07.10, 13:26
    no tak, ale żeby kupić taki bajer, to trzeba być jednak nie tego (tak to ujmę)...
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 12:53

    PFG czy uważasz, że prywatne instytucje nie moga uczyć fizyki czy prowadzić
    wykopalisk łużyckich? że firmy państwowe zawsze będa to robić lepiej? (wystarczy
    porównać efektywność prywatnego korepetytora z fizycki i państwowej palcówki)

    mnie nie chodzi o całkowite wyeliminowanie państwa (jako instytucji
    zarządzającej pieniędzmi podatników) - tylko o to, że o ta kasa (cięzko
    zarobiona) powinna trafiać do najlepszych placówek (a ich status:
    prywaciarz/nieprywaciarz) a nie dla placówek typu X, dlatego tylko, że sa
    placówkami typu X
  • pfg 05.07.10, 13:12
    tocqueville napisał:

    >
    > PFG czy uważasz, że prywatne instytucje nie moga uczyć fizyki czy
    > prowadzić
    > wykopalisk łużyckich?

    OK, o wykopaliskach wiele nie wiem, ale, szczerze powiedziawszy, nie
    słyszałem, aby jakaś polska uczelnia prywatna - poza Akademią
    Humanistyczną w Pułtusku, która jest jedną z niewielu bardzo
    przyzwoitych polskich uczelni prywatnych - tym się zajmowała. O
    fizyce akurat wiem :-) Nie ma co prawda prawa przyrody, które by tego
    zakazywało, ale praktyka pokazuje, że prywatne firmy nie są
    zainteresowane prowadzeniem badań z zakresu fizyki. Na świecie -
    podkreślam: na świecie, nie w Polsce - istniał jeden niezwykle
    zasłużony (11 nagród Nobla) instytut naukowy prowadzący badania
    podstawowe z fizyki, w całości finansowany przez prywatny biznes.
    Mówię o Bell Labs. I co? Po serii downsizing, zmian, przekształceń
    etc, dział badań podstawowych w Lucent Technologies (bo tak się teraz
    następca Bell Labs nazywa) został zredukowany. Do zera. (Dla porządku
    dodam, że istnieje bardzo prestiżowy i całkiem prywatny Perimeter
    Institute, ale spektakularnych sukcesów wciąż mu brakuje.)

    Nie sądzę też, żeby w Polsce jakaś prywatna uczelnia chciała uczyć
    fizyki (pomijam tu Uniwersytet Kardynała Wyszyńskiego, który jest
    formalnie prywatny, ale de facto jego Szkoła Nauk Ścisłych jest
    własnością całkiem państwowych instytutów PANowskich i korzysta z ich
    infrastruktury). To są studia bardzo drogie, wyposażenie laboratoriów
    - nawet na poziomie studenckim - kosztuje krocie, a potencjalnych
    kandydatów byłoby niewielu, bo to jest dyscyplina trudna i skrajnie
    niepopularna. Zarobić się na prowadzeniu takich studiów nie da.

    --
    Kolejna internetowa szumowina
  • tocqueville 05.07.10, 13:24
    ale wydaje mi się, że rozmawiamy o czymś innym
    cała fizyka w Polsce jest finansowana z prywatnych pieniędzy
    dystrybuowanych przez państwo, i mnie właśnie chodzi o problem dystrybucji a
    nie źródeł finansowania
    dla mnie dystrybucja powinna odbywać się na zasadzie konkursu, bez sztucznych
    podziałów na państwowe i prywatne, skoro fizyka jest na państwowych to te
    pieniądze na fizykę trafią do uczelni państwowych, ale jeśli pojawi się np.
    uczelnia prywatna chcąca prowadzić badania fizyczne - to należy automatycznie
    zamknąć jej drogę do pieniędzy podatników? bo to jak mi się wydaje postulujesz...
  • adept44_ltd 05.07.10, 13:34
    Tocq, ale ty nie wiesz, jak działa uczelnia... na państwowych uczelniach to
    wydziały pedagogiki utrzymują funkcjonowanie wydziałów ścisłych (bez obrazy), na
    prywatnych nigdy nie powstanie taki wydział, bo nie ma na nim zarobku...
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 13:47
    ścisłe też u nas są, ale przyznaje raczej te techniczno-zarobkowe
    jest też kilka kierunków (przyznaje tanich) które nie zarabiają na siebie, ale
    są prowadzone na zasadzie: "wypada mieć na wydziale kierunek X, np. filozfie".
  • dr_pitcher 07.07.10, 06:51
    @pfg
    Mowisz,ze Bell Labs byl jedynym?
    Perimeter Institute w Waterloo jest w pelni prywatny i lozy niezle pieniadze na
    fizyke teoretyczna, zatem bez przesady.
  • adept44_ltd 05.07.10, 13:23
    wystarczy
    porównać efektywność prywatnego korepetytora z fizycki i państwowej palcówki)

    to już jest humor zeszytów szkolnych...
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 13:25
    > porównać efektywność prywatnego korepetytora z fizycki i państwowej
    palcówki)


    piszę na fatalnej klawiaturze (z pracy :)
  • adept44_ltd 05.07.10, 13:33
    chodziło mi o treść, a nie o formę...
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 11:45
    znam wiele uczelnoi pastwowywch gdzie patologie jesty nieporównywalne z prywatnymi - mnie nikt nie pyta czy chcę je finansowac - jedynym argumentem jest to, że one są... państwowe więc kasa musi płynąć strumieniem :)

    jestem wrogiem przelewania kasy dla złych uczelni prywatnych
    podobnie jak do złych państwowych
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:53
    podpisuję się pod tym, co napisałeś! :) (choć myślę, że jednak nie ma takich
    państwowych porównywalnych w patologiach z prywatnymi...), gdyby tal było, jak
    się domagasz, padłoby (i słusznie!) sporo państwowych, z prywatnych zostałaby
    jedna i to, jak myślę, tylko z jednym kierunkiem, bo na pozostałych odstawia
    również lipę... I ja naprawdę byłbym za tym!
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 11:36
    wyszła z PFG menralność perelowska - nie ważne czy kasa idzie do uczelni dobrych czy złych, grunt żeby szła do państwowych ! :)
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:44
    w świetle tego, co tu wiele razy zostało powiedziane o prywatnych, i wszyscy
    poza tobą to pamiętają, trujesz jak potłuczony :)
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 11:47
    a może kilka refleksji adept jak jest na panstwowych
    mam podac kilka przykładów?
    dla ciebie całe zło polskiej nauki i dydaktyki to są uczelnie prywatne, a oczywiście najgorsze jest to że ośmielają się postulować równe warunki funkcjowania na rynku - to skandal !
  • adept44_ltd 05.07.10, 11:55
    Tocq, w momencie, w którym w sposób nieprawdziwy rysujesz sobie swojego
    dyskutanta, zaczynasz dyskutować tylko ze sobą..., w poście, na który
    odpowiadam, piszesz o mnie bzdury i już po raz któryś ci to wskazuję...
    co do reszty, jak wiele razy pisałem, zgoda, tylko że rozwiązanie to -
    ograniczenie finansowania kiepskich państwowych, a nie rozszerzenie finansowania
    na kiepskie prywatne, musisz przyznać, że jest w tym logika, czyż nie?

    poza tym konstatuję z niepokojem, że w każdej z kolejnych dyskusji na ten temat
    robisz się coraz bardziej nerwowy, niedobrze...
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 12:20
    bo okropnie sie zdenrwowałem, kiedy widze, że gorączka antyprywaciarska dociera
    tez na to forum
    w wyborach skresliłem obu kadydatów dlatego, ze na finiszu kampanii zaczeli się
    prześcigac w deklaracjach, który z nich jest większym przeciwnikiem prywatyzacji
    - teraz widzę, że dla forumowiczów (a la adept) Kaczynski jest naturalnie
    oszołomem i postacią wykreowaną do straszenia dzieci, ale ma zaletę jedną - że
    jest większym wrogiem prywaciarzy i nigdy nie pozwoli, aby ludowy pieniądz
    przeszedł w ręce kułaków i paskarzy
    - jak tak dalej pójdzie to adept zagłosuje na Kaczyńskiego...
  • adept44_ltd 05.07.10, 12:33
    hm, przestrzegałem, ale ty dalej idziesz w bicie durnej piany...o gorączce
    antyprywaciarskiej... a jest to gorączka przeciw kiepskiej prywacie, o czym
    wiele razy już tu było, tu jest meritum, na tym dla mnie koniec w tej materii.
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 12:36
    bije piane, w celu wstrząsnięcia i zmieszania
    a co do wpisu PFG, który wywołał poklask, to ja tam nic nie widzę o sprzeciwie
    wobec finansowania kiepskiej prywaty (czemu sam się sprzeciwiam, podobnie
    jak finansowaniu kiepskiej panstwówki), tylko obawę, że w ogóle prywata może
    cokolwiek dostac
  • adept44_ltd 05.07.10, 12:43
    Tocq, no ale dość jasne jest, że prywata jest kiepska, sorki, jakbyśmy
    przeprowadzili prawdziwą parametryzację, ocalałby w Polsce może dwa wydziały
    prywatnych szkół... i niestety to prywatne szkolnictwo jest w dużej mierze
    odpowiedzialne za ogólne patologie w szkolnictwie wyższym, przez zaniżanie
    poziomu..., więc finansowanie tego stanu, kiedy nie ma kasy dla dobrych
    państwowych jest po prostu nieporozumieniem...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 14:49
    kurde adept, jak bysmy w Polsce przeprowadzili prawdziwa
    prywatyzacje, to niewiele panstwowych uczelni by sie ostalo. to
    tylko zalezy od tego co rozumiemy przez prawidziwa parametryzacje.

    adept44_ltd napisał:

    > Tocq, no ale dość jasne jest, że prywata jest kiepska, sorki,
    jakbyśmy
    > przeprowadzili prawdziwą parametryzację, ocalałby w Polsce może
    dwa wydziały
    > prywatnych szkół... i niestety to prywatne szkolnictwo jest w
    dużej mierze
    > odpowiedzialne za ogólne patologie w szkolnictwie wyższym, przez
    zaniżanie
    > poziomu..., więc finansowanie tego stanu, kiedy nie ma kasy dla
    dobrych
    > państwowych jest po prostu nieporozumieniem...


    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of
    the controller. (Peter Breggin)
  • adept44_ltd 05.07.10, 15:15
    kurde Dala wiem... (choć podejrzewam, że nie chodzi ci o prawdziwą
    prywatyzację), ale chciałbym wiedzieć, co z tego... piszę, że prywatne są
    kiepskie w stosunku do państwowych... i raczej trudno z tym polemizować...
    stawiam, że gdyby miała być taka parametryzacja przeżyłaby z prywatnych tylko
    psychologia na SWPS i tylko w Warszawie...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 16:13
    ale znow: to zalezy ktore prywatne i ktore pasntwowe. bo jesli SWPS na leb na
    szyje bije wiekszosc polskich uniwersytetow (zdecydownaie nie wszystkie), znow
    regula o prywaciarzach nie ma sensu.


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • adept44_ltd 05.07.10, 16:23
    Dala, nie SWPS, a psychologia SWPS i tylko w Warszawie (i pracują pracownikami
    państwowych uczelni), ten fakt, zauważony przeze mnie tu w kilku postach,
    pozwala mi pisać to, co piszę, gdybyś to zauważył, nie musiałbyś się irytować ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 17:02
    a to akurat nieprawde adepcie. psychologia w Warszawie bynajmniej nie jest
    najlepsza.

    i ja sie wcale nie irytuje :-)

    adept44_ltd napisał:

    > Dala, nie SWPS, a psychologia SWPS i tylko w Warszawie (i pracują pracownikami
    > państwowych uczelni), ten fakt, zauważony przeze mnie tu w kilku postach,
    > pozwala mi pisać to, co piszę, gdybyś to zauważył, nie musiałbyś się irytować ;
    > -)


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • adept44_ltd 05.07.10, 17:09
    to co jest, na pewno nie te przybudówki, które jej towarzyszą (akurat mieszkam
    blisko, więc widzę, na co rekrutują...)
    --
    Louder Than Bombs...
  • pfg 05.07.10, 12:52
    tocqueville napisał:

    > ośmielają się postulować równe warunki funkcjowania
    > na rynku - to skandal !

    Właśnie nierówne, bo i) pobierają czesne, więc jeśli będą
    dostawać państwową dotację dydaktyczną, powinny zrezygnować z
    czesnego, a jakoś o takiej inicjatywie nie słyszałem; ii) nie ponoszą
    kosztów utrzymywania deficytowych, nierynkowych wydziałów zajmujących
    się naukami podstawowymi; iii) o granty naukowe i dotacje DS mogą się
    ubiegać także w ramach istniejącego systemu, ale poza bardzo
    niewielką liczbą wyjątków - do których bodaj należy twoja
    uczelnia, toc - tego nie czynią. Ciekawe dlaczego?
    --
    Kolejna internetowa szumowina
  • tocqueville 05.07.10, 13:10

    Właśnie nierówne, bo i) pobierają czesne, więc jeśli będą
    dostawać państwową dotację dydaktyczną, powinny zrezygnować z
    czesnego, a jakoś o takiej inicjatywie nie słyszałem;


    a państwowe jak rozumiem nie pobierają czesnego - tak, a na prawie na mojej
    macierzystej państwowej uczelni studiowało co roku kilka razy więcej płacących
    niż niepłacących

    ii) nie ponoszą kosztów utrzymywania deficytowych, nierynkowych wydziałów
    zajmujących się naukami podstawowymi;


    to można postawić warunek - chcecie dofinansowania to ponoście koszty
    utrzymywania deficytowych, nierynkowych wydziałów zajmujących się naukami
    podstawowymi; jestem za


    iii) o granty naukowe i dotacje DS mogą się
    ubiegać także w ramach istniejącego systemu, ale poza bardzo
    niewielką liczbą wyjątków - do których bodaj należy twoja
    uczelnia, toc - tego nie czynią. Ciekawe dlaczego?


    bo są za słabe naukowo, bez własnej kadry - już to pisałem wiele razy
    moja uczelnia od kilku lat ubiega się o dofinansowanie działalności naukowej, w
    tym roku dostała po raz pierwszy (naprawdę grosze) - po prostu musi się wykazać
    10 razy bardziej żeby dostać odrobinę tego, co państwowe dostają z marszu,
    automatycznie
  • charioteer1 05.07.10, 13:20
    tocqueville napisał:

    > bo są za słabe naukowo, bez własnej kadry - już to pisałem wiele razy
    > moja uczelnia od kilku lat ubiega się o dofinansowanie działalności naukowej, w
    > tym roku dostała po raz pierwszy (naprawdę grosze) - po prostu musi się wykazać
    > 10 razy bardziej żeby dostać odrobinę tego, co państwowe dostają z marszu,
    > automatycznie


    Witaj w domu. Panstwowe uczelnie tez na taka dzialalnosc dostaja grosze,
    naprawde grosze, i musza sie solidnie wykazac, zeby tych groszy dostac odrobine
    wiecej. Nie ma zadnego z marszu i nic sie z automatu nie nalezy, nawet panstwowym.

    --
    4 horsepower? Must have been a very early Alfa-Romeo –MrPinkis
  • tocqueville 05.07.10, 13:28
    ja myślę, że ty nie masz pojęcia jakie to są grosze :)
  • charioteer1 05.07.10, 13:32
    Mysle, ze sie napaliles na panstwowy miod, ktorego po prostu nie ma. Mysle tez,
    ze nie wiesz, jakie grosze dostaja uczelnie panstwowe na badania w tej chwili.

    --
    Division Bell
  • dala.tata 05.07.10, 14:57
    np najwyrazniej jest go na tyle, zeby go zazarcie bronic.


    charioteer1 napisał:

    > Mysle, ze sie napaliles na panstwowy miod, ktorego po prostu nie
    ma. Mysle tez,
    > ze nie wiesz, jakie grosze dostaja uczelnie panstwowe na badania w
    tej chwili.
    >


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • adept44_ltd 05.07.10, 15:19
    Dala, mam propozycję, otwórz ten wątek od początku i zobacz, o co idzie spór...

    bo zabierając tu głos w ten sposób, zdajesz się być za finansowaniem kompletnej
    patologii, jaką jest w PL prywatne szkolnictwo wyższe, ale jakoś trudno mi w to
    uwierzyć

    tak na wszelki wypadek, ja kończę udział w debacie nad poziomem prywatnych
    uczelni i ich finansowanie, to bodaj 4 tego typu debata i zawsze kończy się tak
    samo :)
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 16:20
    kurde, adpecie, to, ze cos jest nie po twojej mysli, nie znaczy, ze jest patologia.

    i tak szczerze poweizdiawszy, ja nie mam zielonego pojecia za czym jestem.
    zupelnie nie kupuje tez tocquevilla o tym, ze prywatne oznacza lepsze
    zarzadzanie. ale nie kupuje twoich argumentow, ze panstwoe to sa biedaczki, wiec
    mozna im pozwolic na wszystko.

    kurde, gdyby prywatne uczelnie tak marotrwaily forse jak panstwowe, padalyby jak
    muchy.

    co wiecej, szczerze mowiac, zasadnicza wiekszosc panstwoych polksich uczelni to
    jest patologia. i nie widze sepcjalnej roznicy miedzy patologia panstwowa a
    prywatna. a jeli juz wole prywatna, przynajmniej nie jest za pieniadze
    podatnika. twoj argument zasadza sie na tym, ze prywatne uczelnie sa do dupy, a
    pasntowwe nie. a ja ci mowie, ze to jest falszywa z gruntu przeslanka.
    najprawdopowo9bniej wiecej pasntwoeych jest przywoitych niz prywatnych, ale
    podejrzewam ze obraz kotry przedstawiasz jest drastycznie falszywy.

    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the
    controller. (Peter Breggin)
  • adept44_ltd 05.07.10, 16:28
    Dala, czy ty masz dostawcę internetu z kosmosu?

    bo ja nigdzie nic takiego nie napisałem, a nawet napisałem coś dokładnie
    odwrotnego, czyli to, co ty...

    a co do reszty, uważasz, że jeżeli posiadane 1000 zł będzie się odtąd dzielić
    nie na 67 podmiotów, ale na 354, to będzie rozwój? odpowiedź tak lub nie... ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.07.10, 16:31
    i jeszcze jedno co do porównania państwowych i prywatnych, tocq mówi, że dostali
    ochłapy... (a wiele wskazuje, że pracuje na jednej z lepszych, a na pewno
    wydających ciekawe książki ;-), my wszyscy dostajemy zgodnie z tymi regułami i
    jeśli oni dostali ochłapy, to znaczy, że są kiepscy...
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.07.10, 13:30
    Tocq, rozmawiamy po raz 10. o tej samej kwestii,

    1. państwowe pobierają, bo nie dostają całej kasy na funkcjonowanie...
    2. no właśnie, są kiepskie naukowo i tu można skończyć dyskusję...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 14:57
    adept, ale to jest chrzanienie. uczelnie panstwoe pobieraja bo
    im sie to opalaca
    . nie widze zadnej roznicy miedzy prywatna
    szkola pobierajaca czesne i panstwowa szkola pobierajaca czesne.
    uzywajac argumentu o genezie problemu, rownie dobrze mozesz
    powiedziec, ze prywatne szkoly pobieraja, bo zapewniaja chetnym do
    studiowania a odrzuconym przez skostniale elitystyczne uniwersytety
    mlodym ludziom miejsce na uczelni.

    idziesz w zaparte. albo roznica miedzy panstwowym a prywatnym jest
    to, ze jedne sa za darmo, a drugie nie, albo nie ma roznicy. chcesz
    miec ciastko i je zjesc. chcesz zey panstwowa szkola miala dostep do
    czesnego za czesc swych uslug, ale byla traktowana inaczej niz
    prywatna szkola, ktora pobiera czesne za wiekszosc swych uslug.
    gdzie tu logika i sens?

    i od razu mowie, ze ja wolalbym, zeby bylo dla wszystkich za darmo.
    ale to sie nie stanie, nie?


    adept44_ltd napisał:

    > Tocq, rozmawiamy po raz 10. o tej samej kwestii,
    >
    > 1. państwowe pobierają, bo nie dostają całej kasy na
    funkcjonowanie...
    > 2. no właśnie, są kiepskie naukowo i tu można skończyć dyskusję...


    --
    blue skies research rules!
  • adept44_ltd 05.07.10, 15:17
    nie jestem przekonany, czy zrozumiałeś, o co mi chodziło..., ale myślę, że
    spokojnie można się domyślić ;-)

    to co napisałem odnosiło się do argumentu, że państwowe biorą z budżetu i mają
    czesne, więc odpowiadam, nie dostają całości na podstawowe funkcjonowanie z
    budżetu, więc dorabiają na boku i tyle... zwróć się ze swoim postem do
    ministerstwa...

    ja tam myślę, że dla wszystkich powinno być płatne, ale to na inną dyskusję...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 16:16
    zrozumialem doskonale. mnie jednak to nie przekonuje. to jest sciema, a nie
    rzetelny argument. albo panstwoe sa za darmo, albo nie. bo jak dla mnie,
    uczelnie pastwowe podkradaja rynek uczelniom prywatnym, ale chca podlegac innym
    zasadom. to jak dla mnie jest niesprwiedliwe. to, dlaczego tak jest, jest
    nierelewantne.

    co wiecej, jakos nie przeszkadza nam to, ze prywatni dostarczyciele sluzby
    zdrowia krocie dostaja za kazdego leczonego pacjenta od panstwa. jesli mozna
    funodwac z panstwoej kiesy prywatna sluzbe zdrowia, mozna prywatne uczelnie.

    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • adept44_ltd 05.07.10, 16:26
    nie, ściemą jest tu zupełnie co innego
    co do podkradania rynku, wybacz, ale póki co, to prywatne istnieją dzięki
    państwowym i forowane przez ustawę, a ponadto nie tyle podkradają, co podkładają
    się, bo przecież, gdyby zaoczne były darmowe, prywatne uczelnie straciłyby sporo
    chętnych, czyż nie?

    porównanie do służby zdrowia jest zupełnie nie na miejscu, o czym piszę w innym
    poście...

    liczy się rynek i efekt, służba zdrowia prywatna lepiej leczy (w skrócie),
    prywatne szkolnictwo łatwiej rozdaje dyplomy, zaniżając przy tym ogólnie poziom
    edukacji w kraju, też pisałem o tym ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 17:03
    wybacz adepcie, ale zaniza poziom w kraju nie szkolnictwo prywatne, ale
    szkolnictwo zle. i takiego jest byc moze wiecej po prywatnej stronie, jednak
    mowienie ze to tam jest problem z poziomem jest nieporozumieniem.
    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • adept44_ltd 05.07.10, 17:12
    w pełni się pod tym podpisuję, ale tak wyszło, że to prywatne akurat jest złe
    (jeśli masz dowody przeczące tej tezie, poproszę, ale wystarczy popatrzeć na
    rankingi, by mieć jakieś rozeznanie), problem z poziomem jest wszędzie, ale to
    jednak prywatne szkolnictwo sprzedaje dyplomy, demoralizując rynek(służę już
    poza forum kilkoma historiami z całkiem przyzwoitych szkół prywatnych, a
    przynajmniej z uchodzących za takie)
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 15:45
    Panstwowe uczelnie nie pobieraja czesnego za studia, na ktore otrzymuja
    dotacje.

    --
    Riders in the sky
  • dala.tata 05.07.10, 16:32
    no i? jednak pobieraja czesne na studia, na ktore nie dostaja dotacji. tym
    samym, majac zapewnione utryzmanie, moga sobie pozwolic na konkurencyjna oferte
    na rynku studiow wieczorowych czy zaocznych. przeciez to nieuczciwe, nie?

    charioteer1 napisał:

    > Panstwowe uczelnie nie pobieraja czesnego za studia, na ktore otrzymuja
    > dotacje.
    >


    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • adept44_ltd 05.07.10, 16:41
    nie, i było to już kilka razy powiedziane - z tych pieniędzy dopłaca się do
    utrzymania studiów bezpłatnych... i nie ma tu żadnej konkurencyjnej oferty

    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 17:00
    Fakt, czesne na panstwowych bywa wyzsze niz u prywaciarza.

    --
    DARK MOOR -THE CHARIOT
  • dala.tata 05.07.10, 17:17
    adepcie, sorry, wytlumacz mi na czym polega brak konkurencji. jesli uczelnia
    prywatna X oferuje studia zaoczne z chemii a obok robi to uczelnia panstwowa Y,
    to nie sa w k onkurencji. najwyrazniej zyjemy w innych wszechswiatach.

    co wiecej, bardzo mozliwe ze pieniadze z takich studkow wposmagahja dziennych,
    jednak nie chcesz mi powiedziec, ze panstwowa uczelnia nie dostaje znacznej
    dotacji z budzetu panstwa, ktorej uczelnia prywatna nie dostaje.mozemy sie
    poklocic w jakim stopniu, jednak niewatpliwie uczlenia panstowa ma ulatwione
    zadanie w organizowaniu studiow zaocznych. bo nie musi sie martiwc (w jakims
    stopniu) o finansowanie studiow dziennych. natomiast szkola prywatna musi.

    adept44_ltd napisał:

    > nie, i było to już kilka razy powiedziane - z tych pieniędzy dopłaca się do
    > utrzymania studiów bezpłatnych... i nie ma tu żadnej konkurencyjnej oferty
    >


    --
    blue skies research rules!
  • adept44_ltd 05.07.10, 17:27
    Dala, skoro szkoła prywatna ma tyle zmartwień, to może niech się nie sili i
    zrezygnuje ;-) (to taka parafraza twoich konceptów), a przede wszystkim, zbierz
    wszystkie dane, które tak pilnie ignorujesz w moich postach, bo nie pasują do
    twojej wizji i zmieni ci się widzenie rzeczywistości,

    no właśnie - z chemii nie ma konkurencji, bo chemia jest kosztowna, a uczelnie
    prywatne wolały przejeść swoje zyski z lat poprzednich niż je inwestować...
    dalej - chodziło mi o to, że jeśli państwowa pobiera pieniądze za studia, to
    staje się mniej konkurencyjna na rynku niż oferując je za darmo, czyż nie? (choć
    mimo to, ludzie wolą państwowe, ciekawe, dlaczego?),

    jeszcze raz, drukowanymi - DOTACJA PAŃSTWOWEJ NIE WYSTARCZA NA JEJ UTRZYMANIE W
    ZAKRESIE PROWADZENIA STUDIÓW DZIENNYCH, już? możemy skończyć tę przepychankę?
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 17:29
    nie da się ukryć, że większość uczelni prywatnych opiera się na
    studentach zaocznych - dlaczego? dlatego, że tutaj mamy mniej więcej
    konkurencję i można rywalizować (z powodzeniem) o studenta

    problemem są studia dzienne - tutaj rywalizacja (przede wszystkim o
    zdolnego studenta) jest b. trudna. Jak ktoś ma świetne wyniki z
    matury to w pierwszej kolejności bierze pod uwagę studia za które nie
    musi płacić - ja bym chciał, żeby najzdolniejsi mogli wybrać uczelnię
    na jakiej chcą studiować i jeśli wybiorą np. Koźmińskiego (w
    przekonaniu, że oferuje najwyższą jakość), to państwo przekazuje
    pieniądze do Koźmińskiego - przecież to leży w interesie podatników i
    samego studenta - to naprawdę zmusiłoby uczelnie do rywalizacji o
    tych najlepszych
  • adept44_ltd 05.07.10, 17:39
    Tocq, to nie jest kwestia wyboru tego, za co nie muszą płacić... w przypadku
    najlepszych, porównaj sobie ofertę dydaktyczną twoją i trzech najlepszych uni i
    skończ z truciem... ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.07.10, 15:51
    nie mogłem się powstrzymać, ale jeszcze nie wiem, czy zrobię z tego
    sygnaturkę... ;-)


    "bo zapewniaja chetnym do
    studiowania a odrzuconym przez skostniale elitystyczne uniwersytety
    mlodym ludziom miejsce na uczelni".
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 16:33
    adepcie, ja mam zrobic sygnaturke o biednych panstwowych cuzelniach zmuszanych
    do niewolniczej pracy na studiach wieczorowych i zaocznych? :-)
    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • adept44_ltd 05.07.10, 16:42
    skoro wymyśliłeś coś takiego, zrób

    ja napisałem tylko to, że finansowanie z budżetu to coś ponad 60% potrzeb
    uczelni, resztę sobie może zarobić...
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.07.10, 16:44
    poza tym, ja nie rozumiem tej dyskusji, bo uczelnie prywatne dostają pieniądze -
    na stypendia dla studentów, - dotację dydaktyczną, - mogą się starać o granty -
    a teraz dostają pieniądze na badania, więc o co chodzi?
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 17:28
    no ale to jest argument ktory kiedys tygodnik Wprost uzyl w artykule o rownej
    placy kobiet i mezczyzn. przeciez kobiety zarabaia 65 proc. tego co mezczyzni,
    wiec o co chodzi?

    chodzi, jak dla mnie, o 2 rzeczy.

    1. o scieme ze jest rowno, fajnie i sprawiedliwie
    2. o scieme ze sektor panstwowy jest cudem i miodem, a prywatny syfem.

    szzcegolnie jesli chcemy zmienic system. jak poweidzialem, ja nie mam zdania i
    chcialbym zeby ktos mnie przekonal. jesli nie moze byc tak, ze system edukacji
    wyzszej jest za darmo dla wszystkich (a sektor prywatny tego nie wykucza - mozna
    stworzyc bon edukacyjny do wydania gdziekolwiek), to zastnaowmy sie jak mogloby
    byc sensowniej. ja tu zareagowalem na pokretne argumenta.



    adept44_ltd napisał:

    > poza tym, ja nie rozumiem tej dyskusji, bo uczelnie prywatne dostają pieniądze
    > -
    > na stypendia dla studentów, - dotację dydaktyczną, - mogą się starać o granty -
    > a teraz dostają pieniądze na badania, więc o co chodzi?


    --
    blue skies research rules!
  • adept44_ltd 05.07.10, 17:37
    Dala, z całą sympatią i szacunkiem, ale zareagowałeś na pokrętne argumenty,
    który ci się ulęgły w myślach twoich, bo nikt tu nie twierdzi czegoś takiego, co
    piszesz...

    ja twierdzę tylko to, że w sytuacji, w której nie starcza kasy na dobre uczelnie
    państwowe, dawać ją na kiepskie prywatne, dawać ją im, jest pomyłką...

    dodam, że cudnie lawirujesz, by tego nie zauważyć, wymyślając wciąć nowe
    mielizny, o których nikt tu poza tobą nie piszę
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 05.07.10, 17:41
    > ja twierdzę tylko to, że w sytuacji, w której nie starcza kasy na
    dobre uczelnie państwowe, dawać ją na kiepskie prywatne, dawać ją im,
    jest pomyłką...


    a ewidentną pomyłką nie jest ładowanie milionów złotych w kiepskie
    uczelnie państwowe, których jedynym atutem jest to, że są... państwowe?
  • adept44_ltd 05.07.10, 17:44
    około 100 razy twierdziłem, że jest i co teraz?
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 17:18
    a te 60 proc. to wynik powaznych przemyslen jak rozumiem.

    adept44_ltd napisał:

    > skoro wymyśliłeś coś takiego, zrób
    >
    > ja napisałem tylko to, że finansowanie z budżetu to coś ponad 60% potrzeb
    > uczelni, resztę sobie może zarobić...


    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • adept44_ltd 05.07.10, 17:29
    do końca nie wiem, co masz na myśli, ale zaryzykuję, to wynik moich prac w
    senacie i zmagania się budżetem uczelni...
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 05.07.10, 18:46
    www.facebook.com/premierze.do.roboty

    --
    Division Bell
  • charioteer1 05.07.10, 18:54
    Daja linka do programu wyborczego PO, a tam jest napisane tak:

    Udział wydatków na naukę w Polsce od wielu lat obniżał się. W ostatnim
    roku
    [tj. 2006] osiągnął kompromitujący poziom 0,6 proc. PKB.

    Ktos wie, ile jest teraz?


    --
    Faustus
  • pr0fes0r 05.07.10, 20:54
    Zgodnie z tym:

    orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/6B41D973
    0.34%
  • pr0fes0r 05.07.10, 20:55
    Ale też zgodnie z tym samym w 2006 wyniósł 0.32%. To muszą być jakieś inne
    wyliczenia.
  • charioteer1 05.07.10, 21:53
    Ale ogolnie wszystko jest jawne i transparentne.

    --
    DARK MOOR - THE CHARIOT
  • adept44_ltd 05.07.10, 21:03
    poprzedni prezydent to miał charakter, a ten...

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8104181,Komorowski__odblokowal__order_dla_Marcinkiewicza_.html
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 05.07.10, 21:49
    a co dla isabel jeszcze powinien byc order? :-)
    --
    blue skies research rules!
  • adept44_ltd 05.07.10, 22:15
    jak Sarko daje ... ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • pfg 05.07.10, 23:28
    dala.tata napisał:

    > a co dla isabel jeszcze powinien byc order? :-)

    Becikowe :-)
    --
    Kolejna internetowa szumowina

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka