Dodaj do ulubionych

In terms of research output

23.10.10, 15:06
Pierwsza dziesiatka wg Scopusa:

72 PAN
362 UJ
446 UW
501 PW
565 PWr
721 AGH
788 UWr
796 Ignatianum
885 AM Wroc.
894 UŚ


--
Faustus
Obserwuj wątek
    • whiteskies Re: In terms of research output 23.10.10, 18:36
      Właściwy do oceny, jeśli idzie o poziom publikowanych prac, nie jest "research output "a raczej "normalized impact". W mojej dziedzinie (nauki atmosferyczne) pod względem liczby publikacji Polska jest na 12 miejscu w świecie (Scopus indeksuje mnóstwo lokalnych pisemek uczelnianych etc), pod względem liczby cytowań na publikację spadamy tak gdzieś koło 57 pozycji, co spor mowi o jakosci przeważającej większości publikowanych prac
      Ale w ogóle polecam postudiowanie statystyk ze Scopusa na stronie:
      www.scimagojr.com/
      dosyć to pouczające, np. porównania z sąsiadami.
      • charioteer1 Re: In terms of research output 24.10.10, 12:18
        whiteskies napisał:

        > www.scimagojr.com/
        > dosyć to pouczające, np. porównania z sąsiadami.

        Fajna zabawka. A jak wygladamy na tle podobnych krajow?
        wykres
        Impact i cytowalnosc tez mozna tam sobie obejrzec.

        --
        4 horsepower? Must have been a very early Alfa-Romeo –MrPinkis
        • pfg Re: In terms of research output 24.10.10, 13:02
          charioteer1 napisał:

          > A jak wygladamy na tle podobnych krajow?

          W jakim sensie "podobnych"?

          Mieszkańców Brazylia 190 mln, Turcja 72 mln, Iran 70 mln, Polska 38 mln.
          PKB per capita (USD, 2009) Brazylia 10300, Turcja 11900, Iran 11200, Polska 11300.

          Uważana za "podobną" do nas Hiszpania ma mieszkańców 46 mln, PKB per capita 35200. Naukowo w porównaniu z Hiszpanią wyglądamy blado.

          Jest to, IMHO, kolejny dowód na to, że o poziomie nauki w wielkim stopniu decyduje poziom (potencjalnego) finansowania.
          --
          Ignorant schmuck
          • charioteer1 Re: In terms of research output 24.10.10, 16:38
            Dzieki za uzupelnienie. Jedynym kryterium "podobienstwa" byl dla mnie rozmiar produkcji naukowej. Jezeli odwrocic sytuacje i na podstawie stanu nauki prorokowac o stanie gospodarki, to tez nie wyglada optymistycznie. W porownaniu z Brazylia i Iranem nasza kreseczka bardzo plaska. Chyba szybko nam PKB nie wzrosnie.

            Bardzo dolujace takie uzmyslowienie sobie, gdzie jestesmy i jak jestesmy rzadzeni. Oczywiscie mowie o gospodarce. Iranczykom rzadow nie zazdroszcze.

            --
            Faustus
                • whiteskies Re: In terms of research output 25.10.10, 09:07
                  Zgadzam się ze sąsiedzi z południa maja nad nami lekka przewagę, ale tu:
                  epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&plugin=1&language=en&pcode=tsieb010
                  wygląda to nieco inaczej niż w statystykach podawanych przez Ciebie.
                  Tak naprawdę jednak problem leży w części PKB na naukę/technologie (tu jesteśmy daleko w tyle za Czechami i sporo za Węgrami, w stabilności w miarę rozsądnych reguł gry w trendach długookresowych [poziomu finansowania ( a te na tle Czech i Węgier są fatalne). Kolejny problem to oderwanie wielu dziedzin nauki w Polsce (nie pisze o fizyce czy chemii) od nauki światowej, o czym łatwo przekonać się na podstawie SCOPUSA. Moim zdaniem w wielu naukach (tak jak cytowane przeze mnie nauki atmosferyczne) to znacznie poważniejsza sprawa niż habilitacja, profesury "belwederskie".Jest to efektem z jednej strony permanentnego niedofinansowania, uciekania w chałtury, rytuałów które stanowią barierę mentalną w wielu srodowiskach naukowych, a to najtrudniejsze jest do pokonania.
        • mr.mud Re: In terms of research output 24.10.10, 18:24
          fajnie widać jak nauka wpada w ślepą uliczkę - wystarczy zobaczyć , jak w ostatnich latach wzrasta ilość art. w każdym kraju prawie, i jednocześnie lawinowo spada ilość cytowań... Swoją drogą, zaczynam się zastanawiać, czy to nie efekt wprowadzenie powszechnego dostępu do danych (internet) i zasady publikuj lub giń..
            • sendivigius Re: In terms of research output 24.10.10, 21:48
              Co chce porownywac? Meritum. Mianowicie ze fluktuacja w nauce amerykanskiej to wiecej niz nauka w Polsce. A ze sa tego uzasadnione przyczyny? Owszem sa.

              A wnioski sa takie. Nie da sie z USA konkurowac na ilosc, mozna jedynie na jakosc. A tutaj aby ta jakosc byla to trzeba przemyslec cale zarzadzanie nauka tak aby nauka w Polsce odpowiadalo interesom polskim a nie "podazala za nauka swiatowa". Nauce swiatowej to wisi czy Polska za nia podaza co obrazuje wykres ktory pokazalem. To jest tak troche jak mala firma konkurujaca z Fordem czy Toyota, na ilosc nie da rady nigdy. Nie widze takiego myslenia u Naszej Basi Kochanej ani w srodowiskach uniwersyteckich w Polsce. Te ostatnie sa zadowolone "podazaniem" i tzw. "me too science".
              • pfg Re: In terms of research output 24.10.10, 22:23
                sendivigius napisał:

                > trzeba przemyslec cale zarzadzanie nauka tak
                > aby nauka w Polsce odpowiadalo interesom polskim a nie "podazala za nauka swiat
                > owa". Nauce swiatowej to wisi czy Polska za nia podaza

                Być może coś mi, sendi, umyka w twoim wywodzie, więc zapytam się explicite: Czy uważasz, że w Polsce nie należy rozwijać dziedzin, w których moglibyśmy porównywać się z nauką światową - porównywać, powiedzmy, przez liczbę publikacji i cytowań z LF - ponieważ i tak nie mamy żadnych szans na dogonienie czołówki? Zamiast tego nasze zasoby powinniśmy wydawać wyłącznie na to, co "odpowiada interesom polskim"? Czyli więcej badań, które mają znaczenie dla naszej kultury i, być może, gospodarki, ale których znaczenie dla świata jest marginalne? A także więcej "badań", więcej polskojęzycznych pokonferencyjniaków, więcej prac odkrywających to, co świat zrozumiał już wiele lat temu? To koresponduje z twoją niechęcią do nauczania kierunków ścisłych w Polsce. Muszę przyznać, że jesteś przynajmniej konsekwentny, nie widzę jednak, jak w taki sposób moglibyśmy poprawiać ową jakość, o którą nam rzekomo chodzi. Na pewno natomiast takie stanowisko zachwyci tabuny polskich "badaczy", dla których publikacja w LF to abominacja.

                Meritum, sendi, jak już kilkakrotnie pisałem, wygląda tak: Polska pod względem PKB otwiera trzecią dziesiątkę krajów. Pod względem research output zamyka drugą dziesiątkę, przy czym w dziedzinach ścisłych jest nieco lepiej (12-14 miejsce). Wyżej d... się nie podskoczy. Jeżeli chcemy, aby pozycja naukowa Polski zauważalnie wzrosła, to albo musimy radykalnie zwiększyć nasze PKB, na co się nie zanosi, albo zwiększyć udział finansowania nauki przy mniej więcej stałym PKB, albo przynajmniej zwiększyć udział finansowania tych dziedzin, których porównanie z nauką światową wygląda źle, ale nie haniebnie. Na punkty drugi i trzeci też się, niestety, nie zanosi, co cię, jak mniemam, cieszy. Schadenfreude?
                --
                Twierdza konserwy polskiej fizyki
                • sendivigius Re: In terms of research output 24.10.10, 22:55
                  Dziedzin? A co to jest dziedzina? Mozna definiowac bardzo wasko albo bardzo szeroko. Odpowiem - tak. Uwazam ze nie warto pakowac pieniedzy i wysilku w dziedziny w ktorych i tak nie da sie wiele wskorac. To problem w tym stylu czy warto grac w pilke nozna. Oczywiscie wszyscy lubimy grac i patrzec na gre w pilke nozna ale polska pilka nozna jest za Gabonem. No i co dalej? Zamknac lige? To jest ten sam dylemat. Przezyjemy bez pilki? A jesli nie to co?

                  Chodzilo mi w poscie jednak o co innego. Po 89 roku stwierdzono ze polska nauka jest nigdzie i jako recepte wymyslono rozne parametryzacje, listy ministerialne czasopism i temu podobne "wynalazki". Jedynym efekt jaki to dalo to wzrost ilosciowy publikacji. Jesli powiesz "dobre i to" - to ja sie nie zgodze, bo na wykresie ktory pokazalem widac ze nikogo nigdzie takie "dobre" nie obchodzi ani nie ma znaczenia. Nieprawda jest wiec "dobre i to" bo to wlasnie przestawilo, jak sie wydaje, nauke w polsce na tory wlaczenia sie do glownego nurtu. Ten nurt jednak jest duzy i polska nauka sie w nim nie wykaze. To jest tak jak zrobiono z przemyslem po 89 r. Rzad jest zadowolony ze Koreanczycy zbuduja montownie telewizorow, a Niemcy samochodow, tymczasem ja uwazam ze zamiast sie "wlaczac" trzeba bylo rozwijac rodzima mysl techniczna. Najprawdopodobniej nie bylyby to ani samochody ani telewizory, ale niech by to byly wiertarki do zebow albo srodki do trucia szczurow, ale bylyby to produkty unikalne, gdzie wlasnie uzystkuje sie najwieksza wartosc dodana. W przemysle zadzialala kombinacja naciskow rzadowych i rynkowych, w nauce takich naciskow nie ma.

                  Ale patrz pfg w przyszlosc. Nie osiadaj na laurach 12 miejsca, jak sie patrzy na te wykresy to to miejsce jest zagrozone z kazdym rokiem coraz bardziej. Jesli nie znajdzie sie sposobu w Polsce to jest jedynie zjazd w dol, Polska jest pod wzgeledem ludnosci jest 34 krajem, goni nas Uganda, Maroko i Malezja; dogoni tez w nauce przy kontynuacji dotychczasowej polityki. A jak w Ugandzie znajda sposob to i przegoni.
                  • dala.tata Re: In terms of research output 24.10.10, 23:11
                    oj chrzanisz sendi. jak rozumiem, ty bylbys takim biegaczem, ktory nigdy nie konczy biegu, bo jest na 7 miejscu, czy na 12.. tak, to jest 12. na swiecie, z 200, ale to nie ma znaczenia, bo nie jest pierwsze.

                    ja tam sie ciesze, ze UK jest 2. i to daje mi kapital symboliczny. to, ze znam dziesiatki brytyjskich 'uczonych', ktorzy nie maja startu do dziesiatkow polskich, nie ma znaczenia. BO PZECIEZ UK JEST DRUGIM NAJLEPSZYM ZE SWIATOW.

                    sendi, wez poczytaj Ferdydurke. co prawda po polsku napisane (a to jest dyskwalifikujace), ale poczytaj. dobrze ci to zrobi.

                    --
                    blue skies research rules!
                  • charioteer1 Re: In terms of research output 24.10.10, 23:18
                    Sendi, wiertarki dentystyczne i srodki do trucia szczurow produkuje sie za prywatne pieniadze, za panstwowe buduje sie reaktory atomowe. W Polsce wszystko probuje sie finansowanc z budzetu panstwa, chocby to bylo wbrew logice i zdrowemu rozsadkowi. Wlasnie trutkom na szczury nalezaloby w pierwszej kolejnosci obciac finansowanie, a zamiast tego stworzyc takie mechanizmy, ktore sklonia przedsiebiorcow do finansowania takiej mysli technicznej, jaka im potrzebna. Takich mechanizmow w Polsce nie ma. Sa za to zamawiane projekty rzadowe, z ktorych sie finansuje badania nad nowa trutka na szczury, ktorej potem nikt nie bedzie chcial produkowac. Wydawanie jeszcze wiecej panstwowych pieniedzy na nowa, lepsza trutke to marnotrawstwo.

                    --
                    Faustus
                    • sendivigius Re: In terms of research output 24.10.10, 23:48
                      Moj drogi Chario, gdy w Polsce za panstwowe, a jakze, pieniadze uruchamiano pierwszy reaktor atomowy to Korea byla poletkiem ryzowym z ledwo pismiennymi chlopami. Minelo mniej niz jedno zycie i dzis to Korea buduje w Polsce telewizory i co tam jeszcze. Ten przyklad najlepiej pokazuje ile mozna zrobic gdy sie robi madrze. Jak jestes mlodszy do doczekasz az przyjada z Gabonu budowac elektrownie, jezeli wydaje ci sie absurdem zwaz ze w momencie gdy w Polsce otwierano ow wspomniany reaktor przyklad Korei byl absurdem podobnym. Ucz sie Chario chinskiego albo nawet suahili i uwazaj abys sie nie musial nawrocic na "dobre Mzimu" aby dostac robote.

                      Ja, Chariio znam wielu azjatow w tym Koreanczykow i Chinczykow, oni naprawde nie rozumieja jak biali ludzie moga byc tacy glupi. Co im powiedziec? Aby czytali Ferdydurke jak radzi Dala?
    • dr_pitcher Re: In terms of research output 24.10.10, 17:11
      Liczy sie tylko NI, a w tym Polska generalnie wypada raczej slabo, Hiszpania zreszta tez. Jest jednak pare dziedzin w Polsce, ktore jeszcze jako tako sie trzymaja - i nie mowie tutaj o dyscyplinie pana Zylicza (jego dorobek w ciagu ostatnich 10 lat jest raczej mierny)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka