Dodaj do ulubionych

seksmaszyna na uniwersytecie

07.03.11, 22:16
seksmaszyna na uniwersytecie

w artykule zaciekawila mnie glownie debtata nad 'wolnoscia akademicka':

Wykładowcy naszego uniwersytetu zajmują się szerokim wachlarzem zagadnień i nierzadko wyznaczają nowe - choć czasem kontrowersyjne - kierunki badań w swoich dyscyplinach. Uniwersytet popiera ich wysiłki, których celem jest dalszy rozwój nauk

bardzo latwo taki argument redukowac do absurdu, ktory wyznacza oczywiste granice naszych 'kontrowersyjnych zajec'. gdzie sa jednak te mnie oczywiste granice? czy mozna by potorzyc slynna scene z Monty Pythona w imie pomocy dydaktycznej? watpie. co wiecej, musze przyznac, ze jestem zaskoczony przychylnoscia wobec cytowanych zajec.
--
We are the Borg. Resistance is futile
Edytor zaawansowany
  • eeela 07.03.11, 22:32
    W całym artykule nie zdołałam doczytać, na czym dokładnie polegała prezentacja ;-) Ach, te niedomówienia. Był wibrator, była naga pani, dokonano prezentacji - czy mam rozumieć, że naga pani leżała na biurku, a asystent używał na niej wibratora do skutku?


    --
    ale jest tu pewien problem, co to znaczy pogardliwe określenie... dla mnie dziunia jest określeniem opisowym i tyle, natykam się na dziunię i myślę sobie - "o!, dziunia..." i tyle... (© Adept)
  • dala.tata 07.03.11, 22:48
    to chyba nie byl wibrator.
    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • pzgr 07.03.11, 22:53
    po obejrzeniu filmu orzekam autorytatywnie: to była wyrzynarka (taka piła) a nie młot pneumatyczny. czyli obyło się bez ofiar w ludziach.


    --
    w imię Ojca, Rydzyka i Ducha Świętego.
  • eeela 07.03.11, 23:03
    Gwoli ścisłości, to było dildo, ale nie wiem, czy w języku polskim istnieje rozróżnienie między wibratorami a dildo ;-)


    --
    Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
  • pzgr 07.03.11, 23:11
    wydildywarka?
    --
    w imię Ojca, Rydzyka i Ducha Świętego.
  • eeela 07.03.11, 23:23
    Dla tego akurat obiektu określenie chyba całkiem słuszne ;-)

    --
    It is our choices that show what we truly are, far more than our abilities.
  • q_vw 08.03.11, 08:01
    No i proszę, język polski żywotny jest, mamy nowe słowo :)))
    --
    BlackBerry :-)
  • larusse 08.03.11, 12:34
    pzgr napisał:

    > wydildywarka?

    Ohydne słowo.

  • tocqueville 08.03.11, 08:08
    dala sam powiadasz, że najważniejsze jest zaciekawienie studenta, ktoś po prostu zastosował w praktyce twoją wizję dydaktyki :)
    myślałem że ci się spodoba
  • dala.tata 08.03.11, 12:08
    ale ja chyba nigdzie nie powiedzialem, ze mi sie nie podoba. nie wypowiadalem sie na ten temat. i rzeczywsicie, ja uwazam, ze to naszym zadaniem jest zaciekawienie studentow. i to czy wyklad jest ciekawy oceniaja studenci, a nie my. czyli wykladowca mowiacy: przygotowalem wyklad, kotry byl ciekawy, wzbudza we mnie wesolosc.

    ja jestem tylko ciekawy, gdzie jest granica zaciekawiania. bo to, ze jest, jest oczywiste.


    tocqueville napisał:

    > dala sam powiadasz, że najważniejsze jest zaciekawienie studenta, ktoś
    > po prostu zastosował w praktyce twoją wizję dydaktyki :)
    > myślałem że ci się spodoba


    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • dala.tata 08.03.11, 12:09
    bardzo watpie, ze powiedzialem gdzies, ze najwazniejsze jest zaciekawienie studenta.
    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • pfg 08.03.11, 10:18
    Skoro na AGH można studiować spam, na Northwestern można badać wydildywarki :-)
    --
    Ignorant schmuck

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka