Dodaj do ulubionych

kompletny offtop pars XIII

04.04.11, 01:12
Poprzedni tu:

forum.gazeta.pl/forum/w,87574,123593023,,kompletny_offtop_pars_XII.html?s=1&v=2

Z nowymi tematami zapraszam do bałaganienia w niniejszym wątku.

--
It is our choices that show what we truly are, far more than our abilities.
Edytor zaawansowany
  • tocqueville 04.04.11, 18:01
    polecam piosenki znajomego (doktor A. Kołakowski), wydał niedawno album "coverów" Wysockiego
    KAtharsis
  • flamengista 04.04.11, 19:24
    wolę takie klimaty:

    www.youtube.com/watch?v=wJSDqJJxDKE&feature=related
    Gitarzysta jest pracownikiem naszej szacownej uczelni:)
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • dala.tata 04.04.11, 19:55
    Tekst linka

    bez komentarza....
    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • eeela 04.04.11, 20:31
    >"To jest katastrofa uznana za największą po II wojnie, a ja w ogóle uważam, że w dziejach >Polski" – stwierdziła Kempa w rozmowie z TVN24.

    >Potencjalne obiekcje ze strony prezydenta Bronisława Komorowskiego Beata Kempa zbywa >krótko: "Jeśli prezydentowi coś będzie przeszkadzać, to pamięć o Lechu Kaczyńskim. Ja bym >się jednak wsłuchała w wolę ludzi, którzy chcieli upamiętnić ten dzień i spontanicznie się >zbierali. Jak komuś przeszkadza pomnik, to może zmienić miejsce urzędowania."


    Wow, ostro dziewczyna jedzie :-)

    --
    Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
  • adept44_ltd 04.04.11, 21:02
    i to od dawna, będą kłopoty z hamowaniem...
    --
    Louder Than Bombs...
  • chilly 04.04.11, 21:56
    A może tak bezpłatne lekcje historii dla posłów?
  • pfg 06.04.11, 00:19
    Nawet jeśli zburzą pomnik Poniatowskiego i zamiast Thorvaldsena postawią tam jakiegoś Dźwigaja (czy Warszawa ma swojego Dźwigaja?!), PiS nie będzie zadowolony. Ja wiem, co by ich zadowoliło, od dawna wiem, ale aż boję się to powiedzieć.

    Kamieniem obrazy dla PiSu jest to, że że w Palacu Namiestnikowskim urzęduje nie-Kaczyński. Wobec tego jedyne, co PiS uznałby za "godne upamiętnienie", to (i) wybór Jarosława na prezydenta, do czego na szczęście nie doszło, lub (ii) zamienienie Pałacu Namiestnikowego na Mauzoleum Lecha Kaczyńskiego. Ponieważ do ekshumacji z krypty wawelskiej raczej nie dojdzie, należy sporządzić woskowe figury Marii i Lecha Kaczyńskich, złożyć je w otwartych trumnach w Pałacu, ustawić wartę oficerską żeby tam stała 24/24 i wpuścić ludzi, żeby "oddawali hołd" też 24/24, z ewentualną dwugodzinną przerwą w środku nocy na sprzątanie. "Oddanie hołdu" należałoby uczynić obowiązkowym punktem programu każdej wycieczki szkolnej do Warszawy. Słowem, trzeba tam zrobić coś na kształt Mauzoleum Lenina. A Bronek niech wyp... do Belwederu.
    --
    Ignorant schmuck
  • h_hornblower 07.04.11, 00:20
    Nie obraź siię, ale wolę Twoje przemyślenia o nowej ustawie. Zechciej dostrzec, że oprócz "pis" jest jeszcze społeczeństwo. A ludzie mają - nic nie poradzisz - pewne oczekiwania, wrażliwość itd. Wiem, to śmieszne, ale niektórzy naprawdę szanowali Lecha i Marię Kaczyńskich (ale obciach!). Zamiast czytać i współtworzyć bełkot na ten temat przeczytaj sobie choćby Lichocką. Nikt nie każe Ci się z nią zgadzać - ale może zamiast rytualnego smędzenia warto czasem zobaczyć jak wygląda to z innej strony.

    www.rp.pl/artykul/9157,637953-Lichocka--Prawo-do-pamieci.html
    pzdr
    horny
  • dala.tata 07.04.11, 00:32
    znam przynajmniej kilka osob, ktore szanowali Lecha jako prezeydenta, jego zone jako pierwsza dame. i oni na pytanie gdzie spedza 10 kwietnia, powiedza, ze na Krakowskim Przedmiesciu. i fajosko.niech sobie tam ida. oni maja takie samo prawo tam isc, jak nie isc.

    tyle ze tak sie zastanawiam, jak to sie ma do tego, ze poslanka PiS twierdzi, ze katastrofa pod Smolenskiem to wieksza tragedia niz WWII. dla mnie porownywanie kilku milionow ofiar z wypadkiem lotinczym, w ktorym zginelo 100 osob (ich zycie nie jest wazniejsze, lepsze, potrzebniejsze) jest tak niesmaczne, ze mnie na mdlosci bierze. i moze zamiast wskazywac, ze ludzie autentycznie przezywajacy smierc ich prezydenta sa rownouprawnionymi obywatelami (czego chyba tu nikt nie kwestionuje) dokonalbys egzgezy tej wypowiedzi poslanki.

    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • h_hornblower 07.04.11, 00:38
    dala.tata napisał:

    > moze dokonalbys egzgezy tej wypowiedzi poslanki.

    Ale tak gratis? O tej porze? Bądź poważny, dala.

    pzdr
    horny
  • pfg 07.04.11, 08:36
    Wiem, horny, że się w tym punkcie nie zgadzamy, ale spróbuj zrozumieć mój punkt widzenia. Nic do Lecha Kaczyńskiego osobiście nie miałem, jedynie uważałem go za kiepskiego prezydenta. To nie upoważnia mnie do szydzenia z Lecha Kaczyńskiego - ale też ja z niego nie szydzę. Ja szydzę z PiSu.

    Po cóż bowiem żądanie pomnika, i to koniecznie na Krakowskim Przedmieściu? Jeśli ktoś chce zbiorowo czcić pamięć ofiar, jest pomnik na Powązkach. Jeśli ktoś chce czcić pamięć państwa Kaczyńskich, jest symboliczny grób na Powązkach i, przede wszystkim, sarkofag w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu. W Polsce zresztą nie da się uczcić zmarłego bardziej, niż chowając go na Wawelu. Jeśli ktoś chce czcić pamięć żałoby narodowej po śmierci prezydenta, jest krzyż w kościele św. Anny, jakby lekko zapomniany zresztą. Można oczywiście rozważać czy nie postawić Kaczyńskiemu pomnika za zasługi, jakie poniósł jako prezydent, a jeśli postawić, to gdzie, ale to wymaga dyskusji, nie szantażu. Bezwarunkowe żądanie, aby pomnik stanął koniecznie na Krakowskim Przedmieściu, jest uzurpacją polityczną, demonstracją, że Komorowski nie ma moralnego prawa być prezydentem, że prawo takie ma tylko jeden z braci Kaczyńskich. A ja *z tym* się całkowicie nie zgadzam i *z tym* walczę. Walczę, jak umiem - niekiedy wykładając swoje racje, jak tutaj, niekiedy szydząc, jak poprzednio.
    --
    Liberalny katolik
  • adept44_ltd 07.04.11, 09:03
    przejawem postkolonialnej choroby jest przekonanie, że śmierć kanonizuje i wysyła na pomnik, dopóki coś takiego będzie trwało w unysłach nadwiślańskich, będzie kicha. Owszem, tablica upamiętniająca, jak najbardziej - zginęli ludzie, zginęli urzędnicy państwowi (pal licho, że w sumie na prywatnym wyjeździe propagandowym prezydenta - tym, którzy chcą dyskutować, polecam sprawdzenie, kiedy udawał się do Katynia), no i pamiątka ku przestrodze, by to się nie powtórzyło. Pomnik jest dla znakomitości, LK był fatalnym prezydentem - tak miasta, jak i kraju, pomnik dla wyczynów, a to , co się wydarzyło, to raczej przejaw głupoty.
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 07.04.11, 09:35
    i jeszcze taki mały drobiazg - jeśli ktoś twierdzi, że pomnik to pamiątka, to albo został zmanipulowany, albo manipuluje... pamiątka to pamiątka (tablica upamiętnia), pomnik to semiotyka władzy..., dominacji, tryumfu itd... więc proponuję dość tego chrzanienia o pamięci i sympatii do miłośnika kotów i sympatycznej Marylki, bo to jest po prostu oszustwo....
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 07.04.11, 09:55
    adept44_ltd napisał:

    > pomnik to semiotyka władzy..., dominacji, tryumfu itd...

    Pomnik katynski czy pomnik powstania warszawskiego tez? Pierwszy pomnik ofiar Katynia stanal na cmentarzu w Londynie. Pierwszy pomnik powstania warszawskiego w PL, o ktorym mi wiadomo, postawiony tuz po wojnie, byl wytrwale niszczony przez nieznanych sprawcow. Tak sobie mysle, ze w przypadku tych pomnikow semiotyka wladzy, dominacji i tryumfu polegala na wytrwalym usuwaniu tych pomnikow ze swiadomosci spolecznej.

    --
    Please use elevator, stairs stuck between floors.
  • adept44_ltd 07.04.11, 17:00
    też, co do reszty - dajesz przykład na walkę o władzę... pomniki stawiają zwycięzcy... pomniki to polityka, i pamięć w tym przypadku to też polityka
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 07.04.11, 17:15
    nie jestem pewien, czy pomniki stawiaja tylko zwyciezcy, natomiast nie mam zadnych watpliwosci, ze pomniki to polityka, podobnie jak pamiec, czy pamietanie, to polityka. innymi slowy nie ma pomnika apolitycznego, a przez to zwiazanego z wladza, na roznych poziomach zreszta.


    adept44_ltd napisał:

    > też, co do reszty - dajesz przykład na walkę o władzę... pomniki stawiają zwyci
    > ęzcy... pomniki to polityka, i pamięć w tym przypadku to też polityka


    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • adept44_ltd 07.04.11, 17:25
    zastanawiam się nad pomnikiem postawionym przez przegranych.. jeśli tak, to stawiają dopiero, jak zwyciężą...

    pamięć jest polityczna, ale nie każda... w tej retoryce pamięci o Leszku i Marylce tkwi oszustwo stawiające na pierwszym miejscu pamięć apolityczną, pamięć bez podmiotu pamiętającego bądź pamięć prywatną bądź pamięć uniwersalną


    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 07.04.11, 17:44
    nie jestem pewien. mysle sobie, ze mozna stawiac pomniki przegranym, jako tym, ktorzy polegli. wyobrazam sobie, ze w Niemczech sa pomniki 'upamietniajace' poleglych zolnierzy. nawet ci 'straszni Niemcy' byli czyimis synami, bracmi, mezami, ojcami itd. to takie 'odkrycie', ktorego dokonalem wiele lat temu w Frankonii, gdzie w oberzy wisial wielki portret faceta w mundurze Wehrmachtu. ale to nie byl portret zolnierza dla nich, tylko ojca.

    oj tak, widze to dobrze. a im bardziej protestujemy ze pamiec jest aideologiczna, tym bardziej jest czysta ideologia.

    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • adept44_ltd 07.04.11, 17:59
    to ciekawe, rzeczywiście po I wś była w Niemczech seria pomników poświęconych klęsce (przynajmniej jeden taki mamy teraz w PL to się nazywa Pomnik upokorzonego, postać figura sedens),one jednak i tak oddawały porządek władzy, po II wś raczej czegoś takiego bym nie podejrzewał... oczywiście czym innym są pomniki na cmentarzach... pomnik władzy zajmuje pozycję centralną w przestrzeni
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 07.04.11, 18:16
    a jednak

    tak czy owak, ja nie mam watpliwosci, ze rowniez pomnik poleglym jest pomnikiem reprezentujacycm i konstruujacym wladze. innymi slowy, rowniez polegli/przegrani sa ci lepsi i ci gorsi. i to wladza (ideologia) decyduje, ktorzy sa ktorzy.

    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • pfg 07.04.11, 20:10
    dala.tata napisał:

    > a jednak

    Ale tu nie chodzi o poległych w czasie WWII, tylko po wojnie.

    Natomiast nie muszę szukać daleko tablic upamiętniających poległych w czasie WWI:
    pfg.blox.pl/2010/07/Kamionki.html
  • dala.tata 07.04.11, 22:28
    tyle ze nam chodzilo o pomnik Niemcow upamietnianych w Niemczech. tu mozna takie znalezc:

    Tekst linka


    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • pfg 07.04.11, 23:20
    Gdy przedstawioną stelę stawiano, to jak najbardziej były Niemcy.
    --
    I read, much of the night, and go south in the winter
  • dala.tata 07.04.11, 23:46
    z cala pewnoscia. i znow nie wypelnilem swojego obowiazku zapewnienia, by moj rozmowca zrozumial. ja jedynie mowilem o zolnierzach Wehrmachtu, ktorych upamietnialismy dopiero po WWII, a zatem juz nie na Mazurach.
    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • pfg 07.04.11, 23:57
    Chyba masz, dala, zły dzień. Adept zastanawiał się, czy są pomniki żołnierzy niemieckich poległych w czasie WWII:
    Cytatrzeczywiście po I wś była w Niemczech seria pomników poświęconych klęsce [...] po II wś raczej czegoś takiego bym nie podejrzewał
    ("czegoś takiego"="pomników poświęconych klęsce") więc pomnik poświęcony uczestnikom różnych misji po zakończeniu WWII (więc nie Wehrmachtu) nie pasi. I to chciałem powiedzieć. A przy okazji wspomniałem o znanym mi pomniku upamiętniających tych z pierwszej wojny. Niegdyś w Niemczech.
    --
    Troll z habilitacją
  • dala.tata 08.04.11, 00:03
    jak tak mowisz, to pewnie mam. zauwazylem zreszta, ze dosc czesto kiedy popelniam blad sprzeciwiania sie tobie, to okazuje sie ze mam zly dzien.

    jak poszukasz, ja sie odnioslem do Wehrmachtu. ale nie bylo to wystarczajaco jasne - to jest oczywiste.
    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • pfg 08.04.11, 00:11
    dala.tata napisał:

    > jak poszukasz, ja sie odnioslem do Wehrmachtu.

    Tu? No właśnie nie. Pomyliłeś się. Nb, wychodzi, że adept miał rację: pomników poległym w WWII Wehrmachtowcom w Niemczech nie stawiano, skoro ten był pierwszy.
    --
    Naukowy beton
  • dala.tata 08.04.11, 00:28
    nie, nie tu - odnosze sie wprost do upamietnienia zolnierza Wehrmachtu.

    co do pomylki, ze takie pomniki byly, wydawalo mi sie, ze ja sie zastanawialem nad tym, ale jesli mozna sie zastanawiac mylac sie - to na pewno ja wlasnie to zrobilem.

    natomiast link do niemieckich pomnikow, ktory dalem wczesniej, wskazuje na to, ze po WWII poleglych zolnierzy Wehrmachtu 'dopisywano' do istniejacych pomnikow postawionych po WWI. czy to to samo, co 'stawianie pomnikow', nie. czy to upamietnianie - tak.

    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • h_hornblower 09.04.11, 12:38
    pfg napisał:

    > Wiem, horny, że się w tym punkcie nie zgadzamy, ale spróbuj zrozumieć mój punkt
    > widzenia. Nic do Lecha Kaczyńskiego osobiście nie miałem, jedynie uważałem go
    > za kiepskiego prezydenta. To nie upoważnia mnie do szydzenia z Lecha Kaczyńskie
    > go - ale też ja z niego nie szydzę. Ja szydzę z PiSu.

    Rozumiem Twój punkt widzenia. Ponieważ jednak wszyscy wyżej i niżej szydzą z PiSu, to Twój post niewiele wnosi. Możesz sobie poszydzić. Nie mam z tym problemu. Problem jednak polega na tym, że wielu ludzi autentycznie chce pomnika na Krakowskim. I znowu - z tego też można szydzić. A mozna też dyskutować, mówić im, że nawet Piłsudski tyle lat czekał, więc zaczekajmy, zobaczmy. Ale oczywiście "elity" nie dyskutuja z prostymi ludzmi. Lepiej zorganizowac się na fejsie, wysłać bojówkę Palikmiota, żeby znowu ustawila krzyż z puszek - co zdaje się akceptuje kolega flamengista, czym mnie kompletnie zadziwił - lżyła staruszki i lała na znicze. Ja rozumiem, że PiS stara się to rozgrywać, że "orły-sokoły" typu Kempy opowiadaja dyrdymały. Jednak nie utożsamiajmy w naszym oburzeniu "PiSu" z "ludźmi".

    pzdr
    horny

  • pfg 09.04.11, 22:48
    h_hornblower napisał:

    > Problem jednak polega na tym, że wielu ludzi autentycznie chce pomnika na Kra
    > kowskim.

    Z całą pewnością. Jest jednak także wiele osób - na przykład ja - które pomnika na Krakowskim sobie nie życzy. Pewnie trzeba o tym porozmawiać. Na pewno jednak nie należy nikogo szantażować.
    --
    Liberalny katolik
  • adept44_ltd 10.04.11, 12:22
    otóż i to...
    wielu ludzi też chce legalizacji trawki (co zresztą zrobiłoby temu narodowi o wiele lepiej niż polityka braci, która obudziła najbardziej obrzydliwe cechy drzemiące w tymże...) i co?
    przyznam, że mam dość tego przemysłu kłamstwa upowszechnianego przez PIS i podszywania się pod naród, społeczeństwo, ludzi etc... same te zabiegi retoryczne pokazują szwindel... i pustkę pod nim
    poza tym (to apel do lokalnych działaczy PIS) może ktoś uświadomiłbym wierchuszce partyjnej, że pod Smoleńskiem zginęli ludzie, a nie pałac??? i nie trzba włóczyć się z tryumfalną miną (vide Szczypińska) do pałacu..., on tam stoi i będzie stał, a kwiaty składa się na cmentarzu, tam też się pali znicze...
    chyba za wcześnie wróciłem do ojczyzny :(
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 07.04.11, 08:38
    drogi horny, z Lichocką jest jeden problem i dziwi mnie, że go nie zauważasz... ta pani jest bezposrednio zaangażowana w wytwarzanie posmoleńskiego spektaklu, dobrze ją znający powiadają że fanatyczka, ja niestety przypuszczam, że bierze udział w biznesie Sakiewicza... co do ludzi, zdaje się 80% powiedziało ostatnio, że ma już dość...
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 07.04.11, 08:40
    przypomnę, że pani Lichocka to ta, na pytanie której w debacie - pan prezez miał przypadkiem przygotowaną odpowiedź, akurat przyglądałem się działalności tej pani w radiu... sugestie o zamachu codziennie... i parę podobnych rewelacji
    --
    Louder Than Bombs...
  • salzburg 07.04.11, 09:51
    Niech ci, którzy chcą być na Krakowskim Przedmieściu czy na placu Zamkowym, mogą tam pójść bez poczucia, że są za to obrażani. Nie obrzucajcie ich inwektywami, także tymi, które sami stworzyliście. Pozwólcie w spokoju i bez obaw wywiesić flagi z okien domów czy mieszkań, przywiązać biało-czerwone-czarne wstążki na antenach samochodów. Nie wyśmiewajcie tego.

    Lichocka napisała - zgoda ale pod warunkiem, ze nie bedziecie sie wydzierać pod pałacem, ze zamach Tuska i Putina, ze nie bedziecie bredzić o kondominium, ze nie bedziecie "grzebać' w przeszłosci rodzin swoich przeciwników politycznych, że nie bedziecie okreslac prezydenta mianem komoruskiego i ukraińskiego chłopa, którego przodkowie wymordowali prawdziwych Komorowskich itd.
    Bo w przeciwnym razie to wyglada na diabła co sie przebrał w ornat i na msze dzwoni.
    Ps. porównywanie tego ze stanem wojennym i to jeszcze z sugestia, że Lichocka stoi tam gdzie przeciwnicy stanu wojennego (a inni tam gdzie oczywiscie gdzie stało ZOMO) to juz w ogóle granda.
  • h_hornblower 09.04.11, 12:23
    adept44_ltd napisał:

    > drogi horny, z Lichocką jest jeden problem i dziwi mnie, że go nie zauważasz...

    Może zechcesz się odnieść ad rem a nie ad personam. Dla mnie Lichocka może być nawet wrogiem ludu, ale ja nie wkleiłem zdjęcia Lichockiej, tylko tekst.

    pzdr
    horny
  • charioteer1 04.04.11, 22:50
    To, ze Smolensk przebija WWII, to jest zupelny pryszcz. Gorzej, ze przebija rozbiory. W powojennej historii konkuruje jedynie z procesem szesnastu, ucieczka Mikolajczyka, smiercia Bieruta i stanem wojennym.

    --
    Please use elevator, stairs stuck between floors.
  • eeela 04.04.11, 20:27
    Są takie miejsca pracy, gdzie w pensję wlicza się ryzyko dostania po gębie. Jeśliś dostał po gębie, widać byłeś nieostrożny i powinieneś agresora przeprosić:

    www.sport.pl/pilka/1,70994,9374496,Ekstraklasa__Skandalu_ciag_dalszy__Jakub_Rzezniczak.html

    --
    Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
  • flamengista 04.04.11, 22:05
    szef ochrony najpierw pozwala napastnikowi spokojnie oklepać piłkarza, potem go wyprowadza by go wypuścić wolno, wreszcie stwierdza:

    Cytatjest to dla niego sytuacja na tyle pozytywna, iż w końcu mają bat na tego człowieka, z którym już wcześniej mieli kłopoty

    www.weszlo.com/news/6601
    Autor słusznie stwierdził, że gdyby ten gość Rzeźniczaka postrzelił, bat byłby jeszcze lepszy.

    Niezła ochrona, nie powiem.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • adept44_ltd 04.04.11, 22:23
    dzisiaj rzeczniczka PZPN powiedziała: nas nie interesuje, kiedy kibic bije swojego (podkreślam - swojego!!!) zawodnika
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 04.04.11, 23:32
    kim nie są PIS-owcy


    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9377498,Rzecznik_PiS_o_slaskosci__Nie_jestesmy_idiotami.html
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 04.04.11, 23:41
    PiS powinien ustalic liste narodowosci i podnarodowosci i dokladnie ustalic, komu kim wolno sie czuc. i nieeeee, oni nie sa idiotami :-)
    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • donek.na.madagaskar 05.04.11, 01:59
    PiS nie musi tego robić, uczynił to już Sąd Najwyższy RP:
    "W świetle nie tylko polskich przepisów, ale i umów, i konwencji międzynarodowych, narodowość śląska nie istnieje. Nie ma też takiej grupy etnicznej.
    Potwierdził to Sąd Najwyższy w dwu orzeczeniach wydanych w związku z próbą zarejestrowania w 1998 r. stowarzyszenia Związek Ludności Narodowości Śląskiej, a w 2006 r. Związku Ludności Narodowości Śląskiej – Stowarzyszenia Osób Deklarujących Przynależność do Narodowości Śląskiej. Po pierwszym wyroku członkowie komitetu założycielskiego wystąpili do Trybunału w Strasburgu (sprawa Gorzelik i inni przeciwko Polsce), ale Trybunał skargę oddalił."

    Ciekawe, czy ktoś z dyskutantów zadał sobie trud, by zajrzeć do statutu RAŚ, przypomnieć sobie gwizdy podczas hymnu polskiego (kibice Ruchu Chorzów aktywnie popierający RAŚ) i czy sprzeciwiają się słowom o "narod. śląsk" tylko dlatego, że wypowiedział je JK?

    Szef sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Ryszard Kalisz wezwał Ruch Autonomii Śląska, by zmienił opracowany przez siebie projekt "Statutu Organicznego Autonomii Śląska" tak, by był zgodny z polskim prawem. Projekt Statutu Organicznego Autonomii Śląska powstał w 90. rocznicę ustanowienia przez polski Sejm autonomii dla ziem śląskich. Według przedstawicieli RAŚ jest on "wstępem do dyskusji, której zwieńczeniem ma być zmiana konstytucji i wprowadzenie autonomii dla Górnego Śląska".

    - W tym statucie są przepisy, które są po prostu niedopuszczalne - powiedział Kalisz. Poseł Sojuszu przywołał artykuł 42 projektu statutu, który mówi m.in., że "Górnośląski Sąd Administracyjny" ma prawo orzekania "o zgodności z ustawodawstwem górnośląskim aktów normatywnych RP w zakresie ich obowiązywania na terenie Górnego Śląska, uchwał organów samorządu lokalnego i aktów normatywnych terenowych organów administracji rządowej". Kalisz przywołał też paragraf 52 projektu statutu, według którego "mienie publiczne, w szczególności lasy, stawy, nieużytki i wszelkie inne mienie nieruchome, przewidziane do realizacji celów o charakterze regionalnym, znajdujące się na terenie Regionu Autonomicznego Górny Śląsk i będące własnością Skarbu Państwa stają się mieniem regionu autonomicznego z dniem wejścia w życie Statutu".
    Kalisz podkreślił, że Polska jest państwem unitarnym, w związku z tym nie może być mowy o autonomii jakiegokolwiek polskiego regionu. - Nie może być, że jest inne prawo państwowe, powszechnie obowiązujące jakikolwiek region. Dlatego też uważamy, że RAŚ powinien dostosować swój statut organiczny do obowiązującego w Polsce ustawodawstwa - zaznaczył. Według posła, jeżeliby RAŚ tego nie zrobił, wówczas "odpowiednie organy, które zajmują się kontrolą statutów, w szczególności prokuratura i sąd rejestrowy powinny nakazać zmianę tych przepisów niezgodnych z polskim ustawodawstwem".

  • dala.tata 05.04.11, 12:08
    Sad Najwyzszy RP stwierdzil stan prawny i warto dobrze przeczytac to orzeczenie. w swietle przepisow nie ma nardowosci slaskiej. co nie znaczy, ze jej nie ma w ogole. jest dla mnie czym kompletnie absurdalnym, zeby panstwo mowilo mi, czy jestem, ba, czy w ogole moge byc, Slazakiem, czy nie. to jest tak absurdalne, ze mi sie nie chce o tym nawet dyskutowac. przeprowadzany obecnie spis powszechny w UK pozwala mi wpisac w rubryce narodowsc, co mi sie tylko podoba. i dokladnie tak powinno byc

    co do Kaczynskiego, to w jego wypadku sprawy sa nieco prostsze. glupota jest bowiem mowienie, ze ktos, kto mowi, ze jest Slazakiem, jest zakamuflowanym Niemcem. jest to tak kompletna bzdura (na dodatek wypowiadana po to, by obrazic) i jeszcze bardziej nie chce mi sie o tym dyskutowac. bo bzdurnosc i obrzydliwosc wystepuje na kilku poziomach.

    co do RAS, mnie osobiscie grupa ta nie przeszkadza. niech sobie postuluja, co chca. w Szkocji funkcjonuje Scottish National Party, ktora otwarcie chce secesji Szkocji od Krolestwa. i co? i nic. jakos nikomu to nie przeszkadza, ze obecnie tworzy rzad Szkocji, ma rowniez poslow w parlamencie brytyjskim. i jesli Slazacy w referndum opowiedzieliby sie za autonomia Slaska (cokowliek mialaby znaczyc), to rzad polski powinien to zaakceptowac. jest to dla mnie dosc oczywiste. watpie natomiast, by akurat takie referndum mialo szanse powodzenia, dokladnie tak, jak nie ma szans referenudm w sprawie oderwania Szkocji od Krolestwa.

    i choc akceptuje to, ze ciebie oburza to, ze ktos gwizdze w czasie hymnu polskiego, mnie nie. a niech sobie gwizdze, jesli uwaza ze tak powinien.

    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • donek.na.madagaskar 06.04.11, 05:21
    @dala.tata,
    > Sad Najwyzszy RP stwierdzil stan prawny
    Nie. Sąd stwierdza nie stan prawny, ale stan faktyczny na podstawie dostępnych dowodów! Stwierdzenie stanu prawnego odbywa się ex-post wyroku sądu, czytaj: powołanie sie na takie i takie orzeczenie SN w sprawie X. W przypadku narodowości śląskiej, takiej grupy etnicznej historycznie i współcześnie wywieść się nie da, zdaniem sądu, bo nie znalazł na to dowodów, iż takowa istnieje.
    >jest dla mnie czym kompletnie absurdalnym, zeby panstwo mowilo mi, czy jestem, ba, czy w ogole moge byc, Slazakiem, czy nie. to jest tak absurdalne, ze mi sie nie chce o tym nawet dyskutowac.
    Ależ państwo ci nie mowi i broni ci byc Slazakiem! Możesz czuć się góralem, Kaszubem, Mazowszaninem i panstwo tego nie reguluje. Jak byś przeczytal uwaznie moj post, to bys zauwazyl, ze wyrok wydano przy okazji sprawy rejestracji stowarzyszenia ludnosci narodowosci slaskiej, chodzi wiec nie o Twoje subiektywne poczucie przynaleznosci (możesz czuć się Marsjaninem np.), ale prawne i obiektywne stwierdzenie istnienia NARODOWOSCI i wszelkich zwiazanych z tym konsekwencji (przywileje dla mniejszosci narodowych, udzial w wyborach na specjalnych zasadach - inne progi, szkolnictwo, język, nazwy urzędowe etc.), a to już rodzi skutki prawne i sąd (panstwo) musiało się tym zajac.
    Teraz musielibysmy pograzyc sie w formalnoprawnym rozumieniu słow: miejszosc etniczna, narodowa, narodowosc. Sam dobrze wiesz, ze w UK wpisujesz przede wszystkim (i to dobrowolnie) white, other white, black, carrabean etc. We Francji narodowość=obywatelstwo etc. Zostawmy to.
    Wiesz, przyklad Szkocji jest troche nietrafiony, inne ustrojstwa, monarchia, republika, mamy swoja konstytujce, jestesmy krajem unitarnym, a Szkocja jest jednostką administracyjną pierwszego rzędu w Wielkiej Brytanii, kiedys niezaleznym królestwem, wiec to poczucie odrebnosci kulturowej jest silniejsze i devolution jest tylko tego wypadkowa.
    BTW, Skoro SNP ci nie przeszkadza, to ciekawe czy mialbyś taki sam stosunek np. do ONR w Polsce?
    >i choc akceptuje to, ze ciebie oburza to, ze ktos gwizdze w czasie hymnu polski
    > ego, mnie nie. a niech sobie gwizdze, jesli uwaza ze tak powinien.
    To nie jest kwestia mojego absmaku i oburzenia, tylko przestrzegania prawa: hymn jest jednym z dobr prawnie chronionych m.in. przez konstytucje art 28 i rozporzadzenia, jest niematerialnym wartoscią składającą się na dziedzictwo kultury wskazane tak w ustawie zasadniczej. A zatem albo ktos jest obywatelem tego kraju i przestrzega obowiazujacego w nim prawa, jakiekolwiek by ono bylo, podobalo nam sie lub nie, albo je łamie i jako ludzie cywilizowani zgadzamy sie ze jest za to sankcja.
  • adept44_ltd 06.04.11, 08:04
    zgadzam się, przezesowi należy zakazać śpiewać...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 06.04.11, 13:14
    to moze ja jezcze dodam, ze prawne stwerdzienei narodowosci jest dla mnie absurdem. nie mam pojecia po co piszesz o rejestrowaniu stowarzyszenia, ja sie wypowiadalem na temat prezesa i jego komnetarzy na temat nardowosci slaskiej, a nie na temat stowarzyszenia..

    nie, w UK, MOGE TO WPISAC. ale nie musze. moge wpisac co mi sie zywnie podoba.

    polscy nacjonalisi maja takie same prawo istnienia, jak slascy nacjonalisci.zaden problem.

    co do hymnu, rozumiem, rozumiem, ze prezes Kaczynski powinien zostac postawiony przed sadem za te groteske, ktora urzadzil spiewajac. 'chroninienie hymnu' jest kolejny absurdem.


    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • spokojny.zenek 06.04.11, 13:30
    dala.tata napisał:

    > co do hymnu, rozumiem, rozumiem, ze prezes Kaczynski powinien zostac postawiony
    > przed sadem za te groteske, ktora urzadzil spiewajac. 'chroninienie hymnu' jes
    > t kolejny absurdem.

    Poważnie? A takie słowa jak "umyślność" i "nieumyślność" znasz?
  • dala.tata 06.04.11, 13:32
    znam. dowiedz, ze prezes nie zrobil tego umyslnie.

    spokojny.zenek napisał:

    > dala.tata napisał:
    >
    > > co do hymnu, rozumiem, rozumiem, ze prezes Kaczynski powinien zostac post
    > awiony
    > > przed sadem za te groteske, ktora urzadzil spiewajac. 'chroninienie hymnu
    > ' jes
    > > t kolejny absurdem.
    >
    > Poważnie? A takie słowa jak "umyślność" i "nieumyślność" znasz?


    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • larusse 06.04.11, 14:06
    a to teraz nie udowadnia sie winy tylko niewinnosc?



    dala.tata napisał:

    > znam. dowiedz, ze prezes nie zrobil tego umyslnie.
    >


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 06.04.11, 16:28
    larusse, proponuje, zebys czytala w kontekscie. to jest dosc trudne, ale poradzisz sobie.
    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • larusse 06.04.11, 20:10
    Myślę, że świetnie mi idzie, ale jak chcesz to rozwiń.

    BTW nie larusse tylko Larusse (jak już pisałam. A o ile mi wiadomo Ty niespecjalnie widzisz problem, dlaczego ludzi nie nazywac tak, jak by chcieli byc nazywani. Więc bardzo proszę "Larusse" ( "L" i dwa "s").Dziękuję.

    dala.tata napisał:

    > larusse, proponuje, zebys czytala w kontekscie. to jest dosc trudne, ale poradz
    > isz sobie.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • spokojny.zenek 06.04.11, 16:34
    Po co miałbym to robić i skąd w ogóle taki pomysł?
  • dala.tata 06.04.11, 19:33
    no skad pomysl, to zapytaj siebie. wprowadziles problem umyslnosci do mojej propozycji, zeby zakazac spiewania hymnu prezeswoi Kaczynskiemu, ktory z hymnu groteske robi.
    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • spokojny.zenek 06.04.11, 20:16
    Niczego nie "wprowadzałem". Wykazałem natomiast, że Twój argument ze śpiewaniem hymnu poprzez Kaczyńskiego był całkowicie chybiony, bo ochrona hymnu, która tak Ci się nie podoba nie polega w ogóle na ochronie przed pajacami, którym słoń na ucho (i nie tylko) nadepnął.
  • eeela 05.04.11, 12:49
    > Kalisz podkreślił, że Polska jest państwem unitarnym, w związku z tym nie może
    > być mowy o autonomii jakiegokolwiek polskiego regionu. - Nie może być, że jest
    > inne prawo państwowe, powszechnie obowiązujące jakikolwiek region. Dlatego też
    > uważamy, że RAŚ powinien dostosować swój statut organiczny do obowiązującego w
    > Polsce ustawodawstwa - zaznaczył. Według posła, jeżeliby RAŚ tego nie zrobił, w
    > ówczas "odpowiednie organy, które zajmują się kontrolą statutów, w szczególnośc
    > i prokuratura i sąd rejestrowy powinny nakazać zmianę tych przepisów niezgodnyc
    > h z polskim ustawodawstwem".

    Czyli co - ustawowo jest zakaz domagania się autonomii, a jak ktoś to robi, to należy go zgnoić? Jak to się ma do podstaw demokracji?

    Nie uważam, żeby ruch separatystyczny na Śląsku był wystarczająco silny, żeby tamtejsza ludność w większości poparła autonomię. Większości chodzi przede wszystkim o uznanie odrębności kulturowej, nie administracyjnej. Znam stamtąd sporo ludzi, mam tam dużo rodziny, większosć z nich określa się jako "Ślązacy". Po prostu. Ani Polacy, ani Niemcy.

    Co do sprawy narodowości, ktoś gdzieś w forumowych dyskusjach zacytował Baudouina de Courtenay: "Żaden warszawski polityk, który chciałby zmienić Kaszubów, Ślązaków czy Białorusinów w Polaków, nie miał prawa czuć się dotknięty tym, że carska administracja próbuje zmienić Polaków w Rosjan." Podoba mi się ten cytat.



    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • dala.tata 05.04.11, 13:34
    to jest bardzo dobry i bardzo relewantny cytat!

    a tak w ogole, to ja zupelnie nie rozumiem, na czym polega problem, zeby obywatele polscy czuli sie bardziej Kaszubami, Slazakami czy Mazurami, a nie Polakami. jaki to wielki 'patriotyczny plan' zostanie naruszony?

    eeela napisała:

    > Co do sprawy narodowości, ktoś gdzieś w forumowych dyskusjach zacytował Baudoui
    > na de Courtenay: "Żaden warszawski polityk, który chciałby zmienić Kaszubów, Śl
    > ązaków czy Białorusinów w Polaków, nie miał prawa czuć się dotknięty tym, że ca
    > rska administracja próbuje zmienić Polaków w Rosjan." Podoba mi się ten cytat.
    >
    >
    >


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • larusse 05.04.11, 13:58
    eeela napisała:

    >Większości chodzi przede wszys
    > tkim o uznanie odrębności kulturowej, nie administracyjnej. Znam stamtąd sporo
    > ludzi, mam tam dużo rodziny, większosć z nich określa się jako "Ślązacy". Po pr
    > ostu. Ani Polacy, ani Niemcy.

    Tak eeela, bo slazacy sa frajerami i chca slaskosci tylko po to, zeby spiewac po slasku w trakcie swoich slaskich swiat. OMG

    Hej, ale ty jako przeciwniczka marmurow powinnas byc chyba przeciwko, co???

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • loleklolek_pl 05.04.11, 17:13
    jasne larusse, że chcą tylko śpiewać po śląsku w trakcie swoich śląskich świąt... no może coponiektórzy znudzeni jakością rządów w "centrali" chcieliby jednak czegoś więcej... no ale to w sumie nic dziwnego, sam kiedyś myślałem o tym, żeby odłączyć Polskę od sejmu... tak całościowo - taki ruch autonomii polski założyć ;p
  • adept44_ltd 05.04.11, 17:20
    lolek, to taki ruch został założony, zdaje się niedługo się spotykają...
    --
    Louder Than Bombs...
  • loleklolek_pl 05.04.11, 17:35
    na jesieni przy urnach wyborczych?
  • adept44_ltd 05.04.11, 17:53
    nie, wiosną ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • larusse 05.04.11, 20:14
    lolku, to już nie jest śmieszne, to jest straszne... Ale, naturalnie, to mnie się "nauczyciele nie trafili". I to ja jestem największą kretynka na tym forum... to ja nie wiem co piszę, a "szczytem moich komentarzy jest <hehe>". Płakać się chce.

    I pozostaje tylko: hehe


    loleklolek_pl napisał:

    > jasne larusse, że chcą tylko śpiewać po śląsku w trakcie swoich śląskich świąt.
    > .. no może coponiektórzy znudzeni jakością rządów w "centrali" chcieliby jednak
    > czegoś więcej... no ale to w sumie nic dziwnego, sam kiedyś myślałem o tym, że
    > by odłączyć Polskę od sejmu... tak całościowo - taki ruch autonomii polski zało
    > żyć ;p


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • adept44_ltd 05.04.11, 20:28
    płacz larusse, to pomaga, jak mówią :)
    --
    Louder Than Bombs...
  • larusse 05.04.11, 20:30
    wybacz adept, ale nie rozmawiam z Tobą.

    adept44_ltd napisał:

    > płacz larusse, to pomaga, jak mówią :)


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • adept44_ltd 05.04.11, 20:40
    wybaczam, nie śmiałbym naruszyć powagi rozmowy z Nim ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • larusse 05.04.11, 20:49
    W ramach wyjaśnienia: nie dlatego "nie rozmawiam", bo to nie było do Ciebie. Tylko nie rozmawiam tak ogólnie. Rozumiesz?

    adept44_ltd napisał:

    > wybaczam, nie śmiałbym naruszyć powagi rozmowy z Nim ;-)


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • adept44_ltd 05.04.11, 20:51
    rozumiem, poprzednie dwa posty też nie były do mnie, rozumiem i popieram!
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 05.04.11, 20:52

    wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/329653,marcin-meller-wyzywaja-mnie-od-zydowskich-mend.html
    --
    Louder Than Bombs...
  • loleklolek_pl 05.04.11, 20:50
    "I to ja jestem największą kretynka na tym forum ... to ja nie wiem co piszę, a "szczytem moich komentarzy jest <hehe>". Płakać się chce.

    Nie jesteś, to forum jest moderowane.... A tak w ogóle przepraszam, nie chciałem urazić.

    Natomiast prostym ludziom, czyli zdecydowanej większości nie marzy się władza absolutna - ot chcą sobie po prostu żyć, mieć za co żyć i korzystać ze swobód (jak np. swoboda przemieszczania się po kraju/świecie). Osobiście nie widzę powodu, dla którego ludzie Ci mieliby sobie utrudniać życie i chcieć odcinać się jakoś szczególnie od kraju będącego członkiem UE, Szengen i jeszcze kilku innych paktów i układów zapewniających stosunkowo duży stopień swobody. Chęć władzy absolutnej to zdaje się domena znacznej mniejszości... no chyba, że u władzy znajduje się akurat człowiek, który mentalnie pluje Ci w twarz, mówiąc np. że należysz do "zakamuflowanej opcji niemieckiej". Wtedy można chcieć się odciąć od kogoś takiego.
  • larusse 05.04.11, 21:04
    loleklolek_pl napisał:

    Spoko. Już jestem przyzwyczajona.

    > Nie jesteś, to forum jest moderowane.... A tak w ogóle przepraszam, nie chciałe
    > m urazić.

    Lolek, co Ty wygadujesz??? Jaka władza absolutna??? Jakie utrudnianie życia??
    Ty naprawdę wierzysz, że sprawę rozkręcają ci, ktorym chodzi o śpiewanie śląskich piosenek??? I ze sprzeciw wynika z tego, że druga strona chce by śpiewali po polsku???
    Studiowałeś historię razem z eeelą? Już mnie naprawdę chyba nic nie zdziwi...



    > Natomiast prostym ludziom, czyli zdecydowanej większości nie marzy się władza a
    > bsolutna - ot chcą sobie po prostu żyć, mieć za co żyć i korzystać ze swobód (j
    > ak np. swoboda przemieszczania się po kraju/świecie). Osobiście nie widzę powod
    > u, dla którego ludzie Ci mieliby sobie utrudniać życie i chcieć odcinać się jak
    > oś szczególnie od kraju będącego członkiem UE, Szengen i jeszcze kilku innych p
    > aktów i układów zapewniających stosunkowo duży stopień swobody. Chęć władzy abs
    > olutnej to zdaje się domena znacznej mniejszości... no chyba, że u władzy znajd
    > uje się akurat człowiek, który mentalnie pluje Ci w twarz, mówiąc np. że należy
    > sz do "zakamuflowanej opcji niemieckiej". Wtedy można chcieć się odciąć od kogo
    > ś takiego.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • loleklolek_pl 06.04.11, 17:25
    Lolek, co Ty wygadujesz??? Jaka władza absolutna??? Jakie utrudnianie życia??
    > Ty naprawdę wierzysz, że sprawę rozkręcają ci, ktorym chodzi o śpiewanie śląski
    > ch piosenek??? I ze sprzeciw wynika z tego, że druga strona chce by śpiewali p
    > o polsku???

    sprawę rozkręcają ludzie chcący mieć władzę. W chwili obecnej głównie ci spod szyldu PIS. Licząc z tymi stojącymi po przeciwnej stronie, pewno będzie to mniej, niż 100 osób... no chyba, że na siłę dodamy do tego wszystkich członków PiS i RAŚ. Tak, czy inaczej zdecydowana mniejszość, w porównaniu do całej populacji mieszkańców górnego śląska. Nie rozumiem w związku z tym, w czym się nie zgadzamy.

    Cała reszta wpisze w spis powszechny, to co wpisze, bo albo chce sobie śpiewać śląskie piosenki (podobnie ktoś z wielkopolski, może sobie wpisać "wielkopolanin", a z Warszawy narodowość warszawską -> vide www.polskatimes.pl/fakty/388439,po-slowach-kaczynskiego-wielkopolanie-zrobia-jak-slazacy,id,t.html ) albo w ramach sprzeciwu przeciwko słowom Pana Kaczyńskiego - co będzie zresztą po jego myśli, bo potem będzie miał lepsze argumenty do straszenia ludzi groźbą jakiś nierealnych podziałów.

    Dlatego właśnie ja w rubrykę narodowość wpiszę właśnie "zakamuflowana opcja niemiecka", chociaż planowałem coś innego[*]. Zrobię to tylko dlatego, by wyraźnie podkreślić, dzięki czyjej uprzejmości to pytanie w spisie straciło jakikolwiek sens (tzn. odpowiedzi będą obarczone poważnym, trudnym do zniwelowania błędem - w porównaniu do rzeczywistości).

    A tak w ogóle to dzieląc sobie koszt spisu powszechnego (wg mojej niepewnej wiedzy - około 500mln PLN) przez liczbę pytań (60), to podgrzewanie tematu przez PiS w takim momencie spowodowało, że jakieś ponad 8mln PLN poszło w błoto. To się dopiero nazywa odpowiedzialna polityka... i będę miał to na względzie patrząc się na kartę wyborczą najbliższej jesieni. Bo za 8mln to akurat możnaby zrobić dużo fajnego.
  • larusse 06.04.11, 20:02
    loleklolek_pl napisał:

    Tak, PiS "rozkręca" sprawę po to by mieć władzę... Lolek, weź Ty rusz głową.
    Nie udawaj, że nie słyszałeś o Prawie do samostanowienia narodów (o ile mi wiadomo coraz bardziej kwestionowanym w imię integralności terytorialnej, ale trudno zaprzeczyć, że "problem jest"). O tym jakie ciągnie to za sobą konsekwencje: polityczne, ekonomiczne... Jak powstała np. taka Czarnogóra. Co się dzieje w Belgii, Hiszpanii... Ale to tylko z mojegp punktu widzenia.

    Jeśli chodzi o autonomię: piszesz, że to "utrudnienie". Można i tak. Wybacz, ale jeśli o mnie chodzi to Ślązacy byliby wyjątkowymi frajerami, biorąc pod uwagę ich własne interesy, (ja jednak wierzę, że Ślązacy frajerami nie są) jakby autonomii nie chcieli. A jakie autonomia Śląska mogłaby mieć konsekwencje dla PL czy nawet szerzej i później to już sobie sam dopisz.

    Generalnie, wydaje mi się, ze należy wychodzić z założenia, że nic nie jest wieczne. A bajki o śpiewaniu piosenek są dobre dla pana Shaw'a. Mnie jakoś nie pociągają.



    BTW O 8mln, które "przez PiS poszły w błoto" to nie chce mi się gadać. Mam nadzieję, że wiesz dlaczego.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • loleklolek_pl 06.04.11, 22:03
    "Lolek, weź Ty rusz głową"

    Ruszam, ruszam i ciągle mi wychodzi, że partia polityczna to taka organizacja, której celem jest zdobycie i późniejsze ewentualne utrzymanie władzy. Organizacja ta podejmuje w związku z tym różne działania zmierzające do tego celu i raczej jako organizacja nie ma za bardzo motywacji by działania te miały inny cel. Zarówno PiS, jak i RAŚ zdaje się są organizacjami typowo politycznymi. W którą stronę nie tak ruszam głową?

    "Co się dzieje w Belgii, Hiszpanii... Ale to tylko z mojegp punktu widzenia."
    No w Belgii to z tego co wiem, to kilka partii politycznych walczy o władzę, a społeczeństwo ma to zasadniczo w dość głębokim poważaniu i conajwyżej organizuje happeningi z frytkami, które w zamierzeniu mają zmotywować te partie polityczne do tego, by się tą władzą jakoś podzieliło. No ale Belgia mnie średnio interesuje, co najwyżej tyle, że mieszka tam moja kuzynka i jakoś na razie nie zamierza się stamtąd wynosić, więc nie jest chyba tam aż tak źle. W Czarnogórze i w ogóle na Balkanach, to z tego co pamiętam, to swego czasu nie tak dawno ludzie się wzajemnie mordowali ze względu na kwestię narodowości, więc zapewne to mogła być jakaś motywacja do podzielenia się. Reszta krajów w sumie jeszcze mniej mnie interesuje, ot taki ze mnie ignorant... No ale jeśli uważasz, że wątek jest ważny w dyskusji to możesz rozwijać.

    "Wybacz, al
    > e jeśli o mnie chodzi to Ślązacy byliby wyjątkowymi frajerami, biorąc pod uwagę
    > ich własne interesy, (ja jednak wierzę, że Ślązacy frajerami nie są) jakby aut
    > onomii nie chcieli. A jakie autonomia Śląska mogłaby mieć konsekwencje dla PL c
    > zy nawet szerzej i później to już sobie sam dopisz. "

    No niezbyt potrafię sobie dopisać, ani tych własnych interesów Ślązaków zachęcających do autonomii, ani tych konsekwencji dla Polski. Bo chyba nie chodzi o węgiel i tę fabrykę Opla w Gliwicach. Bo np. wielkopolanie to mają gaz i fabrykę VW, górale góry, a mazurzy lasy, jeziora i fabrykę IKEI itd. itp. To chyba ciągle za mała motywacja, bo Polska już dawno podzieliła by się na kilkanaście państewek.

    "Generalnie, wydaje mi się, ze należy wychodzić z założenia, że nic nie jest wieczne."

    Wychodze z takiego założenia, szczególnie w aspektach związanych z polityką. Stąd zazwyczaj nie wychodzę poza perspektywę 20 lat (Foresight), a często nawet 10 lat (trochę bardziej konkretne rozwiązania), czy też roku (planowanie operacyjno-taktyczne). Mówiąc szczerze w najbliższej przyszłości (operacyjno-taktycznej) nie widzę autonomii śląska, podobnie zresztą, jak w tej nieco dalszej, a tylko to w moim odczuciu usprawiedliwiałoby poświęcenie 8mln PLN i zepsucie spisu powszechnego.
  • larusse 06.04.11, 22:44
    Lolek, nie obraź się, ale Ty polityką to się chyba średnio interesujesz, co?

    A PiS, który sięga po władzę za pomocą "opcji niemieckiej", bo przecież Ci niewdzięcznicy Ślązacy ze Szwabami się układają... i "ciemne masy" ze strachu zagłosują na PiS... to żart, nie? :)

    Osobiście uważam, że Jarek pojechał trochę... resztę dorobili (ot, taki Dala tam wyżej "wypowiedział to by obrazić"-to się nazywa chyba propaganda, bo nie wierze by sam autor wierzył w taką bzdurę) i mamy co mamy: lolek (i nie tylko on) mówi, że mu mentalnie plują w twarz... mentalnie o Wam plują wyborcze, tvn-y, newsweeki, polityki i takie tam.

    Weź nie wymyślaj. Wpisz jak człowiek: narodowość śląska (jak się czujesz Ślązakiem) i już.
    Bo nikt śląskości (rozumianej jako szeroko pojęte "śpiewanie śląskich piosenek") nikomu nie żałuje... bo przecież (do cholery!) nie o to toczy się gra.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 06.04.11, 23:50
    nie, to sie nie nazywa propaganda i z propagnada nie ma nic wspolnego. co do tego, ze bzdura jest myslenie o prezesie jako o cynicznym i klamliwym polityku, no coz, roznimy sie co do oceny sytuacji. glownie dlatego, ze nasz Najwybitniejszy sam sie przyznaje do klamliwej polityki. troche wiec nie wiem, o co chodzi. ale nie przejmuje sie larusse. zawsze ci powtarzam: najwazneijsze, zebys dobrze sie czula z tym, co myslisz. nie pozwol nikomu mowic ci, ze nie masz racji.

    larusse napisała:

    > Osobiście uważam, że Jarek pojechał trochę... resztę dorobili (ot, taki Dala ta
    > m wyżej "wypowiedział to by obrazić"-to się nazywa chyba propaganda, bo nie wie
    > rze by sam autor wierzył w taką bzdurę) i mamy co mamy: lolek (i nie tylko on)
    > mówi, że mu mentalnie plują w twarz... mentalnie o Wam plują wyborcze, tvn-y, n
    > ewsweeki, polityki i takie tam.
    >
    >


    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • larusse 07.04.11, 08:57
    Sorry, Dala, ale nie pieprz, dobra? (bez obrazy).

    „wypowiedzial po to by obrazic”- bo Ty masz instrumenty (klaniamy Ci sie o dala.tato wszechmocny), zeby bez wahania orzec jakie Jarek mial intencje. Bo Ty wiesz. Dala wie. On wie. To sie nazywa propaganda Dala. PROPAGANDA.



    Za wiki: Propaganda (od łac. propagare – rozszerzać, rozciągać, krzewić) – celowe (jednak wierze, ze durniem nie jestes) działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań zbiorowości lub jednostki, polegające na perswazji intelektualnej i emocjonalnej (czasem z użyciem jednostronnych, etycznie niewłaściwych lub nawet całkowicie fałszywych argumentów). Gdy propaganda zmierza do upowszechnienia trwałych postaw społecznych, poprzez narzucenie lub zmuszenie odbiorców do przyjęcia określonych treści, wtedy stanowi jeden z elementów indoktrynacji. (podkreslenia moje)


    Tutaj taka ciekawostka:

    Przesłanki/warunki maksymalnej skuteczności propagandy (wg Noama Chomskiego):

    * wspieranie przez władze publiczne;

    * wspieranie przez wykształcone klasy;

    * realny brak możliwości donośnego sprzeciwu wobec jej treści (cenzura, kooperacja wydawców, zmowa milczenia mediów). (no coraz lepiej)



    Bierzesz udzial w konkursie na Goebbelsa roku???


    I jak juz mowilam: "Larusse", nie "larusse"... skoro "nie widzisz problemu". to nie rozumiem w czym problem???

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 07.04.11, 11:25
    proponuje, zebys te definicje przeczytala jeszcze raz.
    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • larusse 07.04.11, 11:42
    Szkoda mi czasu na przepychanki, Dala. Spoko. Dalej rzucaj sobie bez zawahania: "powiedzial to by obrazic". Na pewno bedziesz wiarygodny.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 07.04.11, 11:46
    no wiem, jestes bardzo zajeta i bardzo dziekuje, ze w ogole poswiecach mi czas.

    ale jak sie ma to ponizej do kwestii propagandy? przeczytalas jeszcze raz definicje? sprobowalas zrozumiec?

    larusse napisała:

    > Szkoda mi czasu na przepychanki, Dala. Spoko. Dalej rzucaj sobie bez zawahania:
    > "powiedzial to by obrazic". Na pewno bedziesz wiarygodny.
    >
    >


    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • larusse 07.04.11, 12:01
    Dala, nie o to chodzi. Naprawde nie mam teraz czasu na "propagande" (z roboty mnie wywala) Pozniej, ok?


    dala.tata napisał:

    > no wiem, jestes bardzo zajeta i bardzo dziekuje, ze w ogole poswiecach mi czas.
    >
    >
    > ale jak sie ma to ponizej do kwestii propagandy? przeczytalas jeszcze raz defi
    > nicje? sprobowalas zrozumiec?
    >
    > larusse napisała:
    >
    > > Szkoda mi czasu na przepychanki, Dala. Spoko. Dalej rzucaj sobie bez zawa
    > hania:
    > > "powiedzial to by obrazic". Na pewno bedziesz wiarygodny.
    > >
    > >
    >
    >


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 07.04.11, 17:08
    ja wiem, larusse, nie o to chodzi. :-))))))

    larusse napisała:

    > Dala, nie o to chodzi. Naprawde nie mam teraz czasu na "propagande" (z roboty m
    > nie wywala) Pozniej, ok?
    >
    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • adept44_ltd 07.04.11, 17:15
    wiadomosci.dziennik.pl/smolensk-rocznica-katastrofy/aktualnosci/artykuly/330030,dunskie-specsluzby-przechwycily-rozmowe-prezydenta-z-bratem.html


    to może być wielkie sprawdzam i zakończenie naszych tu harców z prezesem...


    --
    Louder Than Bombs...
  • larusse 08.04.11, 19:32

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 08.04.11, 19:40
    bo cecha propagandy jest jej masowosc. ja moge uprawiac manipulacje, klamstwa, oszustwo, bzdurzenie, ale nie propagande. propaganda moze miec cechy tego wszystkiego (klamstwa.....), jednak musi byc przy okazji masowa. dlatego nie mozna mowic o propagandzie za Wladyslawa Jagielly. czesto tez mowi sie o zwiazku propagandy z panstwem, ale taki zwiazek ma wiecej wad niz zalet, wedlug mnie.

    larusse napisała:

    >


    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • larusse 08.04.11, 19:53
    Ale ja się posłużyłam metonimią, żeby wzmocnić siłę przekazu (przekaz brzmi: nie zgadzam się na takie praktyki (manipulacja, kłamstwa, oszustwa)!). I użycie metonimii wydaje mi się tutaj nie tyle uzasadnione, co wręcz niezbędne :)


    dala.tata napisał:

    > bo cecha propagandy jest jej masowosc. ja moge uprawiac manipulacje, klamstwa,
    > oszustwo, bzdurzenie, ale nie propagande. propaganda moze miec cechy tego wszys
    > tkiego (klamstwa.....), jednak musi byc przy okazji masowa. dlatego nie mozna m
    > owic o propagandzie za Wladyslawa Jagielly. czesto tez mowi sie o zwiazku propa
    > gandy z panstwem, ale taki zwiazek ma wiecej wad niz zalet, wedlug mnie.
    >
    > larusse napisała:
    >
    > >
    >
    >


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 08.04.11, 20:02
    co ty sobie myslisz, interesuje mnie w stopniu niewielkim.

    tak czy owak, mowienie o manipulacji w wypadku mojej wypowiedzi jest jesze bardziej bzdurne niz gdy mowilas o propagandzie, podobnie zreszta gdy mowisz o klamstwie czy oszustwie. obawiam sie, raczej nie wiesz, co mowisz. co nie jest jakims nwoym odkryciem.

    larusse napisała:

    > Ale ja się posłużyłam metonimią, żeby wzmocnić siłę przekazu (przekaz brzmi: ni
    > e zgadzam się na takie praktyki (manipulacja, kłamstwa, oszustwa)!). I użycie
    > metonimii wydaje mi się tutaj nie tyle uzasadnione, co wręcz niezbędne :)


    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • larusse 08.04.11, 20:18
    dala.tata napisał:

    > co ty sobie myslisz, interesuje mnie w stopniu niewielkim.

    A co niby mam sobie myslec? (nie denerwuj sie tak)


    > tak czy owak, mowienie o manipulacji w wypadku mojej wypowiedzi jest jesze bard
    > ziej bzdurne niz gdy mowilas o propagandzie, podobnie zreszta gdy mowisz o klam
    > stwie czy oszustwie. obawiam sie, raczej nie wiesz, co mowisz. co nie jest jaki
    > ms nwoym odkryciem.


    Ok, przyjmuję. To jak nazwałbyś tę "praktykę"? Jak precyzyjnie nazwać to co uprawiałeś (wierzę, że pod wpływem emocji) we wspomnianym poście?

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 08.04.11, 20:34
    ja sie zupelnie nie denerwuje.

    nazwanie tej praktyki zostawie tobie i twoim studiom lingwistycznym.
    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • larusse 08.04.11, 20:48
    A nie możesz mi powiedzieć? Mam swój typ, ale chciałabym zobaczyć czy się zgodzisz z tym.
    Jak nie chcesz publicznie, to możesz mi na maila wysłać.


    dala.tata napisał:

    > nazwanie tej praktyki zostawie tobie i twoim studiom lingwistycznym.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • larusse 08.04.11, 21:26

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 11.04.11, 10:48
    Eee tam, ludzie rodza sie, umieraja, nogi traca (jak moj sasiad. No ale po co mu w sumie noga, nie?) A my dalej trzymamy kciuki za koniec swiata. Tak od wiekow. Taka tradycja. Taka lekkosc pozwala zniesc nieznosna ciezkosc bytu. Tak mysle.

    bedziesz wiarygodna jak sobie wydłubiesz oko - bo tak to takkie ble, ble jaka jestes dzielna

    Ale ja sie juz tym wszystkim zajmuje. :) Po pracy :)
    bo do pracy (niestety) musze chodzic.

    Zajmuj sie - choc wieksza byłaby korzysc jak bys obiad ugotowała i poszla z psem.

    Ps.
    ty masz pojecie o grze w szachy - bo te twoje maty takie koslawe
  • adept44_ltd 06.04.11, 23:29
    jak prezez powie, że widział ufo, wierni też zobaczą... właśnie jestem na Śląsku, który dobrze znam, ogólnie mają tu niezły ubaw z powodu dokumentu paru kretynów z Warszawy...


    pamiętaj, l. nie rozmawiasz ze mną i tak trzymaj, musiałem gdzieś przypiąć ten post, pozdrawiam
    --
    Louder Than Bombs...
  • h_hornblower 09.04.11, 12:53
    Własnie demonstrujesz, jak ważna osobą jest dla Ciebie Kaczyński. Czemu się sie tak przejmujesz tym co powiedział? Pytam serio.

    pzdr
    horny

    loleklolek_pl napisał:

    > Dlatego właśnie ja w rubrykę narodowość wpiszę właśnie "zakamuflowana opcja nie
    > miecka", chociaż planowałem coś innego[*]. Zrobię to tylko dlatego, by wyraźnie
    > podkreślić, dzięki czyjej uprzejmości to pytanie w spisie straciło jakikolwiek
    > sens (tzn. odpowiedzi będą obarczone poważnym, trudnym do zniwelowania błędem
    > - w porównaniu do rzeczywistości).
  • spokojny.zenek 05.04.11, 21:11
    larusse napisała:

    > lolku, to już nie jest śmieszne, to jest straszne... Ale, naturalnie, to mnie
    > się "nauczyciele nie trafili". I to ja jestem największą kretynka na tym forum

    Skąd taki przypływ samokrytycyzmu?
    Wyluzuj.


  • larusse 05.04.11, 21:24
    Spoko spokojny.zenonie, "Politykę" zaczęłam czytać, ciemnych mas (tym razem ze Śląska.Tam nie "ciemni", tam "prości ludzie") zaczęłam słuchać to się uświadomiłam,
    I trochę mi z tym trudno. Tak się chcę wygadać.

    spokojny.zenek napisał:

    > Skąd taki przypływ samokrytycyzmu?
    > Wyluzuj.
    >
    >


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • h_hornblower 07.04.11, 00:29
    larusse napisała:

    > "Politykę" zaczęłam czytać,

    "Niezbędnik ćwierćinteligenta" też? (tako dodatek do tego świerszczyka) :)
  • adept44_ltd 07.04.11, 08:41
    inteligent czyta Lichocką? przecież ona pisze pod poradnik agitatora...
    --
    Louder Than Bombs...
  • h_hornblower 09.04.11, 13:01
    adept44_ltd napisał:

    > inteligent czyta Lichocką? przecież ona pisze pod poradnik agitatora...

    Ja czytam Rzepkę. Raz jest lepsza, raz jest gorsza. Politykę natomiast uważam za straszne gówno - mówię bez ogródek. Uważam, że jest równie wiarygodna co "Wyborcza".

    "Siłą rzeczy" (żeby być miłym) na tym forum najczęściej cytowana jest gazeta.pl, "plotkarska" mutacja "wyborczej". Jak wiarygodna jest wyborcza i zarazem a propos pokazuje poniższy tekst:

    www.rp.pl/artykul/639422.html
    pzdr
    horny
  • dala.tata 09.04.11, 13:04
    dobrze jednak znac odpowiedz na ten niezwykle wiarygodny tekst, nie?

    Tekst linka

    h_hornblower napisał:

    > "Siłą rzeczy" (żeby być miłym) na tym forum najczęściej cytowana jest gazeta.pl
    > , "plotkarska" mutacja "wyborczej". Jak wiarygodna jest wyborcza i zarazem a pr
    > opos pokazuje poniższy tekst:
    >
    > www.rp.pl/artykul/639422.html
    > pzdr
    > horny


    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • h_hornblower 09.04.11, 13:16
    dala.tata napisał:

    > dobrze jednak znac odpowiedz na ten niezwykle wiarygodny tekst, nie?

    No rzeczywiście. Paszkwil. Tylko znowu w "GWnie" (a co mi tam..). 2:0 do przerwy (ide na browca).
  • dala.tata 09.04.11, 13:22
    :-)))))

    jesli ci to robi, to mozesz miec juz 3:0, bedziesz mial hatrika.

    > No rzeczywiście. Paszkwil. Tylko znowu w "GWnie" (a co mi tam..). 2:0 do przerw
    > y (ide na browca).


    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • h_hornblower 09.04.11, 13:30
    dala.tata napisał:

    Nie robi mi. Nie będziesz jednak już twierdził, że ten tekścik, który zamieściłeś, to jest trzymajaca standardy odpowiedz na tekst feusette? To jest własnie typowe rzeżbienie w gównie a la GWno (he, he - istne szambo wyszło).

    > :-)))))
    >
    > jesli ci to robi, to mozesz miec juz 3:0, bedziesz mial hatrika.
    >
    > > No rzeczywiście. Paszkwil. Tylko znowu w "GWnie" (a co mi tam..). 2:0 do
    > przerw
    > > y (ide na browca).
    >
    >
  • dala.tata 09.04.11, 13:38
    nie wypowiadam sie, tak szczerze powiedziawszy, choc jesli musze, to mi sie oba teksty nie podobaja i mialbym trudnosci z okresleniem, ktory bardziej. czy wyszlo szambo? no dla ciebie wyszlo, dla mnie nie. ja lubie Wyborcza, choc widze jej wady, a wady tych jest legion i niesetty ich sie zrobilo wiecej ostatnimi laty.

    ja na co dzien czytam Guardiana i choc jest skumplowamy z Wyborcza, to niestety brakuje jej duzo do jej brytyjskiego kolegi.



    h_hornblower napisał:

    > Nie robi mi. Nie będziesz jednak już twierdził, że ten tekścik, który zamieścił
    > eś, to jest trzymajaca standardy odpowiedz na tekst feusette? To jest własnie t
    > ypowe rzeżbienie w gównie a la GWno (he, he - istne szambo wyszło).

    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • h_hornblower 09.04.11, 13:54
    dala.tata napisał:

    > czy wyszlo szambo? no dla ciebie wyszlo, dla mnie nie.

    "Szambem" nazwałem popełnione przeze mnie zdanie.


    > ja na co dzien czytam Guardiana i choc jest skumplowamy z Wyborcza, to niestety
    > brakuje jej duzo do jej brytyjskiego kolegi.

    Nie warto jednak, żeby GW była twoim głównym źródłem info o kraju. Postrzeganie wszystkiego przez pryzmat Kaczyńskiego daje prosty, ale nieprawdziwy obraz rzeczywistości. Zobacz, prawie kazdy off -top jest tylko o Kaczyńskim. Prawie wszystkie cytaty sa z GW. Koreluje mi się to. I smieszy mnie to, choć uważam to zarazem za intelektualna łatwiznę. Ale co mi tam.

  • dala.tata 09.04.11, 14:45
    szczrze poweidziawszy, nie wiem, co to znaczy nie warto. ludzie GW kupuje i ja rowniez GW kupuje, gdy jestem w PL. Guardian jest inny, bo wychodzi od dobrze ponad 100 lat i mial czas okrzepnac. ale i Guardian jest ideologiczny, tyle ze mnie wciska to w gardlo. problem w tym, ze mnie ta perspektywa odpowiada.

    off-topy sa o Kaczynskim, bo Leppera i Giertycha brakuje. ja nie potrafie wskazac dzisiaj polityka z tak wysokiej polki (w sesnie pozycji na scenie politycznej), ktory gada takie bzdury jak Kaczynski. Bronek Komorowski zaczyna stanowic konkurencje, ale jeszcze mu daleko.

    a co do cytatow, to ja czytam gazete. mam nadzieje, ze refleksyjnie, ale to wlasnie czytam.

    h_hornblower napisał:

    > Nie warto jednak, żeby GW była twoim głównym źródłem info o kraju. Postrzeganie
    > wszystkiego przez pryzmat Kaczyńskiego daje prosty, ale nieprawdziwy obraz rze
    > czywistości. Zobacz, prawie kazdy off -top jest tylko o Kaczyńskim. Prawie wszy
    > stkie cytaty sa z GW. Koreluje mi się to. I smieszy mnie to, choć uważam to zar
    > azem za intelektualna łatwiznę. Ale co mi tam.
    >


    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • larusse 09.04.11, 15:18
    Większość (wszyscy) "refleksyjnych" ludzi , których znam (tych co się naprawdę interesują i naprawdę chcą (chcieli) się czegoś dowiedzieć) nie czyta już (od jakiegoś czasu) nic. Wstręt ma. Albo beznamiętnie czyta wszystko co się trafi.


    dala.tata napisał:

    > a co do cytatow, to ja czytam gazete. mam nadzieje, ze refleksyjnie, ale to wla
    > snie czytam.



    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 09.04.11, 15:49
    bardzo mi przykro, nie mam wstretu i na dodatek nie czytam wszsytkiego. moze to oznacza, olaboga, ze nie jestem refleksyjny!
    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • larusse 09.04.11, 16:00
    Dokładnie to chciałam Ci zasugerować. Cieszę się, że Ty sam...

    dala.tata napisał:

    > bardzo mi przykro, nie mam wstretu i na dodatek nie czytam wszsytkiego. moze t
    > o oznacza, olaboga, ze nie jestem refleksyjny!



    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 09.04.11, 16:43
    czyzbym byl refleksyjny????? strach o tym myslec.

    larusse napisała:

    > Dokładnie to chciałam Ci zasugerować. Cieszę się, że Ty sam...
    >
    > dala.tata napisał:
    >
    > > bardzo mi przykro, nie mam wstretu i na dodatek nie czytam wszsytkiego.
    > moze t
    > > o oznacza, olaboga, ze nie jestem refleksyjny!
    >
    >
    >
    > Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.


    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • salzburg 09.04.11, 13:08
    Dlaczego niektórym - jak temu przysłowiowemu Jasiowi co się wszystko z d... kojarzyło; to innym musi sie kojarzyc z Michnikiem.
    Ps.
    Politykę natomiast uważam z
    > a straszne gówno - mówię bez ogródek. Uważam, że jest równie wiarygodna co "Wyb
    > orcza".

    de qustibus.....

    Jeżeli tekst Lichockiej jest obiektywny to tylko boki zrywac
  • h_hornblower 09.04.11, 13:20
    salzburg napisał:

    > Dlaczego niektórym - jak temu przysłowiowemu Jasiowi co się wszystko z d... koj
    > arzyło; to innym musi sie kojarzyc z Michnikiem.

    Pogubiłem się. Serio. Mnie sie kojarzy czy Feusette?

    > de qustibus.....

    Oczywiście! :)

    > Jeżeli tekst Lichockiej jest obiektywny to tylko boki zrywac

    Sorry, ale chyba nie czytasz ze zrozumieniem. Tekst Lichockiej podałem pfg, zeby zapoznał się z innym punktem widzenia. Napisałem nawet - "jak to wygląda z drugiej strony". Z definicji zatem jest to subiektywne.

    pzdr
    horny
  • salzburg 09.04.11, 13:37
    To sie odnosi do całej plejady publicystów Rzepy, ktorzy zazwyczaj zaczynaja swoje teksty ad urbi condita - czyli od Michnika.

    Sorry, ale chyba nie czytasz ze zrozumieniem. Tekst Lichockiej podałem pfg, zeb
    > y zapoznał się z innym punktem widzenia. Napisałem nawet - "jak to wygląda z dr
    > ugiej strony". Z definicji zatem jest to subiektywne.

    problem polega na tym, że z tego co piszesz to prawie wszystko co poza Rzepa (na liście jest na razie Polityka i GW) to - eufemistycznie rzecz ujmując skatologia.
  • h_hornblower 09.04.11, 13:48
    salzburg napisał:

    > To sie odnosi do całej plejady publicystów Rzepy, ktorzy zazwyczaj zaczynaja sw
    > oje teksty ad urbi condita - czyli od Michnika.

    Hm... Wildstein i Ziemkiewicz byc może.

    > problem polega na tym, że z tego co piszesz to prawie wszystko co poza Rzepa (n
    > a liście jest na razie Polityka i GW) to - eufemistycznie rzecz ujmując skatolo
    > gia.

    No nie - ja napisałem, że ja czytam Rzepę (nałog taki, wiele rzeczy mnie denerwuje). GW i Polityka to moim zdaniem rzeczywiscie skatologia. Katuje mnie tymi dwoma tytułami znajomy profesorzyna (ocena dorobku, nie gustu), dlatego nolens volens itd. Na więcej tytułów nie mam czasu. Przykład, który podałem, mówi o GWnie wiele, nieprawdaż? Uzywając jezyka (e)skatologicznego - to pałkarstwo, nie dziennikarstwo.

    pzdr
    horny
  • salzburg 09.04.11, 13:53
    Przesadzasz; poziom polskiej publicystyki jest dość mizerny, ale GW czy Polityka to z pewnościa nie jest cos najgorszego co istnieje w Polsce. Ba mało tego Polityke uważam za niezły tygodnik (mam do niego zreszta sentyment od minionej epoki). Paradoks polega na tym, że im czasopismo bardziej "boguojczyźniane" tym bardziej ziejące nienawiścią do innych.
  • h_hornblower 09.04.11, 14:00
    salzburg napisał:

    > Przesadzasz; poziom polskiej publicystyki jest dość mizerny, ale GW czy Polityk
    > a to z pewnościa nie jest cos najgorszego co istnieje w Polsce.

    Nie twierdze, że jest najgorsze. Nie znam spektrum.

    > Paradoks polega na tym, że im czasopismo bardziej "boguojczyźniane" tym b
    > ardziej ziejące nienawiścią do innych.

    Nie wiem. Nie znam. Jakieś przyklady?

    pzdr
    horny
  • salzburg 09.04.11, 14:01
    Gość Niedzielny, Gazeta Polska
  • h_hornblower 09.04.11, 14:09
    salzburg napisał:

    > Gość Niedzielny, Gazeta Polska

    Pierwszego nigdy nie miałem w ręku, choć zdaje się jest to tygodnik o najwiekszej sprzedazy w Polsce? A GP mnie męczy.
  • donek.na.madagaskar 06.04.11, 05:43
    > Czyli co - ustawowo jest zakaz domagania się autonomii, a jak ktoś to robi, to
    > należy go zgnoić? Jak to się ma do podstaw demokracji?

    Art. 3. Konstytucji:
    "Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym." (unitarnym) Koniec kropka.
    Obowiazkiem obywateli jest przestrzegac konstytucji (prawa), a rola panstwa jest stac na strazy jej przestrzegania,. I demokracja (czesto mylona z dowolnoscia i nieograniczona swoboda np. wypowiedzi czy zrzeszania sie) nie ma tu nic do tego!
    Jesli prawo (konstytucja) sie nie podoba, zawsze mozna podjac dzialania zmierzajace do jego/jej zmiany, albo zmienic kraj.
    Czy ktoś kogos "gnoi"?
    > Nie uważam, żeby ruch separatystyczny na Śląsku był wystarczająco silny, żeby tamtejsza ludność w większości poparła autonomię.
    Jak sądze, to jest tylko Twoja impresja ("nie uważam"). A co się okaże, jesli faktycznie jest silny ( poparcie na Slasku systematycznie rosnie od kilku dobrych lart)? Poparcie dla idei austriackiego malarz tez poczatkowo lekcewazono. Po co stwarzac precedensy? Za chwile obudza sie Wielkopolanie, Kaszubi i beda domagac sie daleko idacej autonomii, Warszawa nie bedzie chciala placic Janosikowego i tez sie odetnie? Pytam do czego to doprowadzi? Do dezintegracji panstwa polskiego? Moze to zabrzmiec troche s-f., ale czy chcemy drugiej Jugoslawii. A z czym teraz boryka sie Serbia (Kosowo!)?
    >Większości chodzi przede wszystkim o uznanie odrębności kulturowej, nie administracyjnej.
    Ależ nikt im nie odmawia odrebnosci kulturowej! Czy ktos ich szykanuje za gware, stroje ludowe. Piekna maja kulture, promuja ją Kutz, Miodek (gwara), sp. K. Bochenek (w Senacie i Radiu Kat), na Śl. Op. prof. Simonides, odbywaja sie combry, konkursy "godania", w Pszczynie imprezy plenerowe, kult. gornicza, śl. kultura kwitnie i nikt jej nie dyskryminuje.
    Tu nie chodzi o odrębność kulturową, ale autonomie administracyjna i konkretne dzialania RAŚ i Grzelika - dlatego merytorycznie w swoim poscie się do tego odnioslem, ale wy piszecie o jakims rzekomym zamachu na "sląskość" w ogole.
    Czemu zatem słuzą dzialania polityczne RAŚ?
  • adept44_ltd 06.04.11, 08:04
    ok, ale w posłaniu o RAŚ nic nie było, czyż nie tak?
    --
    Louder Than Bombs...
  • spokojny.zenek 06.04.11, 08:47
    Dlaczego "ok"? Nierozumienie pojęć "autonomia" i "państwo unitarne" oraz budowanie na tym całych konstrukcji jest ok???
  • adept44_ltd 06.04.11, 13:47
    to była dialektyczna struktura...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 06.04.11, 13:16
    no po prostu straszne. na Madagaskar?

    donek.na.madagaskar napisała:

    > Tu nie chodzi o odrębność kulturową, ale autonomie administracyjna i konkretne
    > dzialania RAŚ i Grzelika - dlatego merytorycznie w swoim poscie się do tego odn
    > ioslem, ale wy piszecie o jakims rzekomym zamachu na "sląskość" w ogole.
    > Czemu zatem słuzą dzialania polityczne RAŚ?


    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • dala.tata 04.04.11, 22:41
    Tekst linka
    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • loleklolek_pl 05.04.11, 19:05
    szkoda, że w spisie nie ma takiej narodowości i trzeba ręcznie wpisywać "zakamuflowana opcja niemiecka" w rubryce narodowość...
  • flamengista 04.04.11, 22:49
    lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9376998,Rysuje_samochody_gwozdziem__bo_nie_ma_gdzie_zaparkowac_.html
    Ech, słabo. U nas na osiedlu jakiś wariat, który uroił sobie że parkują na jego miejscu ciął opony. Ja miałem w poprzednim aucie dwa razy wyrwane boczne lusterko i kilkakrotnie wyrzucone okruchy dla ptaków.

    Uroczy mam naród. Po prostu uroczy.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • eeela 05.04.11, 13:25
    Chyba nie naukowej, więc wklejam do offtopu :-)

    wyborcza.pl/1,86116,9370835,Redaktor_dziunia_lalunia_i_zlote_swojskie_meskie_wzdecie.html
    Na naukowych nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Ale jest w życiu wiele innych okazji do doświadczania takich zachowań, niestety.

    --
    It is our choices that show what we truly are, far more than our abilities.
  • flamengista 05.04.11, 21:28
    i uczciwych wyborów:

    Tekst linka

    Zapomnieli dodać, że politycy PO porywają także dzieci na macę.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • adept44_ltd 05.04.11, 21:45
    Komitet obrony... he he (cytat), przecież w każdej komisji jest przedstawiciel partii...
    --
    Louder Than Bombs...
  • flamengista 05.04.11, 22:05
    na następujące: "w każdej komisji psychiatra".

    Tylko skąd ich tyle wziąć? Może na czas wyborów sprowadzimy ich z zagranicy...
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • adept44_ltd 05.04.11, 22:07
    z Rosji i z Niemiec?
    --
    Louder Than Bombs...
  • spokojny.zenek 05.04.11, 22:10
    Może na Śląsku są jakieś rezerwy.
  • adept44_ltd 05.04.11, 22:13
    tylko Kriegsmarine...
    --
    Louder Than Bombs...
  • flamengista 05.04.11, 22:16
    Oczywiście - z Białorusi.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • dala.tata 05.04.11, 23:38
    Tekst linka

    ja tez mysle ze Kaczynski szkaluje Niemcow. ale bardziej mnie ciekawi, jak dlugo jeszcze PiS pojdzie w zaparte i bedzie mowic, ze nic sie nie stalo i ogolnie to fajno jest.

    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • dala.tata 05.04.11, 23:44
    PiS ucieka do przodu: teraz juz rzad jest gotowy do falszowania wyborow.

    jutro sie okaze, ze premier Tusk jest dzieckiem Goebbelsa i Hitlera?

    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • adept44_ltd 05.04.11, 23:47
    Dala, PIS ucieka do przodu, ale ty do tyłu, tę kwestię już mamy obśmianą ;), choć różnicujesz się medium... my mieliśmy te wieści z żydowskiego, ty masz z niemieckiego
    --
    Louder Than Bombs...
  • loleklolek_pl 06.04.11, 14:19
    "jutro sie okaze, ze premier Tusk jest dzieckiem Goebbelsa i Hitlera?"

    Dobre i prawdopodobne... dziecko dwóch mężczyzn...
  • dala.tata 06.04.11, 16:33
    lolku, wlasnie dlatego to napisalem. bo to jest wlasnie tak prawdopodobne jak rzad Tuska juz planujacy falszowac wybory.

    loleklolek_pl napisał:

    > "jutro sie okaze, ze premier Tusk jest dzieckiem Goebbelsa i Hitlera?"
    >
    > Dobre i prawdopodobne... dziecko dwóch mężczyzn...


    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • loleklolek_pl 06.04.11, 17:27
    Przepraszam za niejasne wyrażenie. Biłem do stosunku tej partii do homoseksualizmu.

    Dlatego jest to równie prawdopodobne ;-). Zresztą myślę, że się zgadzamy.
  • flamengista 06.04.11, 14:01
    [qyote]matematyk i cybernetyk Norbert Wiener, znany był z wielkiej nieporadności życiowej i tego, że ciągle czegoś zapominał. Przeprowadziwszy się do nowego domu, wyszedł kiedyś na spacer i nagle ze zgrozą stwierdził, że nie pamięta, gdzie mieszka. Zobaczywszy na chodniku dziewczynkę, zagadnął ją:
    - Przepraszam, nazywam się Norbert Wiener, niedawno się tu przeprowadziłem. Czy wiesz może, gdzie ja mieszkam?
    Dziewczynka odpowiedziała na to:
    - Tak, tatusiu, wiem. Mama mówiła, że możesz zapomnieć, więc kazała mi czekać na ciebie na dworze.[/quote]
    Tekst linka

    No, chyba nie jest ze mną jeszcze tak źle.

    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • chilly 06.04.11, 14:16
    naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=lista&dz=grantystaze&lang=PL&_CheckSum=-259816353
    Chyba nie pomyliłem wątków?
  • charioteer1 07.04.11, 00:22
    chilly napisał:

    > naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=lista&dz=grantystaze〈=PL&_CheckSum=-259816353
    > Chyba nie pomyliłem wątków?

    Ale tu nie ma nic o Kaczynskim! Dawaj to na glowna!!!!

    --
    Please use elevator, stairs stuck between floors.
  • h_hornblower 07.04.11, 00:34
    charioteer1 napisał:

    > Ale tu nie ma nic o Kaczynskim! Dawaj to na glowna!!!!
    >

    Celna uwaga :)

    pzdr
    horny
  • flamengista 06.04.11, 22:32
    wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Przesluchanie-Putina-w-sprawie-Smolenska-nie-powinno-budzic-sensacji,wid,13295029,wiadomosc.html?ticaid=1c14e
    Zapomnieli o Obamie, Merkel, Sarkozym i Kadaffim.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • adept44_ltd 07.04.11, 00:05

    wiadomosci.dziennik.pl/smolensk-rocznica-katastrofy/aktualnosci/artykuly/329915,kaczynski-mowi-co-tusk-powinien-odpowiedziec-putinowi.html

    czyli interes rodziny ponad wszystko, bo pikuś, że polska dyplomacja pracowała od dawna nad tym spotkaniem w Katyniu... liczy się interes familijny, podoba mi się też to, że Tusk mógł zaprosić Putina do Katynia... stan umysłowości tego typa jest porażający, no ale wierni będą wierzyć...

    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 07.04.11, 00:16
    proponowalbym premierowi i moze nawet ministrom zapraszanie politykow zagranicznych do Moskwy, Nowego Jorku czy Kuala Lumpur. i wreszcie bedziemy mieli polityke globalna.
    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • chilly 07.04.11, 08:46
    www.se.pl/wydarzenia/kraj/jadwiga-kaczynska-gdybym-bya-zdrowa-nie-pusciabym-leszka-do-smolenska_179275.html
  • flamengista 07.04.11, 08:46
    Tekst linka

    Pomysł dobry, ale wymaga doprecyzowania. Nie mały krzyżyk w koronie, a miniatura Krzyża Smoleńskiego, z krakowskiego przedmieścia. Gdzieś trzeba znaleźć także miejsce na Największego Prezydenta w Historii. Nie wiem, jak to rozwiązać graficznie ale to jedyne godne rozwiązanie.

    Ewentualnie można uchwalić, że zdjęcie L.K. ma wisieć w każdym urzędzie i w każdym domu. Trójki sąsiedzkie będą przeprowadzać kontrole, jak w Phenianie.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • chilly 07.04.11, 12:34
    Może górale wzniosą pomnik byłego prezydenta (na swój koszt, i koniecznie większy niż Chrystusa w Świebodzinie) na Kasprowym, bo Giewont już zajęty. Chociaż nie, wjazd kolejka liniową to nie to samo co piesza pielgrzymka na górę dla udowodnienia swej miłości i oddania. Zaproponowałbym Rysy, ale to mogłoby być za mało. Zatem - Gerlach. Czy jednak Czy jednak Słowacy przystaną na lekką korektę granicy?
  • eeela 07.04.11, 14:34
    > Może górale wzniosą pomnik byłego prezydenta (na swój koszt, i koniecznie więks
    > zy niż Chrystusa w Świebodzinie) na Kasprowym, bo Giewont już zajęty.

    Nie czepiaj się biednych górali, bo niewiele ich w tym pomyśle roboty. Ot jakiś pierdzistołek, co akurat się w związku znalazł, wymyślił sobie głupotę, ale w artykule pisze się przeciez o tym, że nikt poza nim nie popiera takiego pomysłu.


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • adept44_ltd 07.04.11, 19:37
    ma gust raczej tradycyjny


    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9395943,J__Kaczynski__Moze_swietlny_pomnik_przed_Palacem_Prezydenckim_.html
    --
    Louder Than Bombs...
  • flamengista 07.04.11, 19:44
    http://www.traveladventures.org/continents/asia/images/monuments1.jpg

    No i w jakimś godnym miejscu. Może zburzyć Pałac Królewski, w końcu są ważniejsze rzeczy? Albo w Łazienkach?
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • yellow_tiger 08.04.11, 17:11
    Sorry ale nie moglem się powstrzymać:
    wyborcza.pl/1,75248,9400708,Jaroslaw_Kaczynski__Zbudujmy_kopiec_z_wielkim_krzyzem.html
    Kopiec? Tylko kopiec? A dlaczego nie piramidę? Tak zbudujmy wielką piramidę z wielkim krzyżem na wierzchołku! Taką piramidę na skalę naszych możliwości a bo ja wiem ze 2 km w podstawie i ze 3 km wysokości a na wierzchołek taki 500 m krzyż. I najważniejsze nazwijmy ją Piramidą Kaczyńskiego albo jeszcze lepiej Piramidą św Lecha Kaczyńskiego.

    To już oficjalne, prezes zwariował, normalnie zwariował.
    --
    "All science is either physics or stamp collecting." E. Rutherford.
    He made the sign of the very cross indeed...
  • dala.tata 08.04.11, 19:31

    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • flamengista 08.04.11, 20:06
    CytatNa początek dziennikarki portalu zapytały prezesa PiS: - Czy polityka jest dla pana terapią?
    - Nigdy nie była. To mój zawód - zapewnia Kaczyński.
    Dziennikarki dociskają: - Ale pomaga odreagować po katastrofie.
    Kaczyński: - Z pewnością. Najgorzej gdybym nie miał żadnego zajęcia.


    Ja tu odczytuję szansę, że gdyby Kaczyński jednak miał jakieś zajęcie, to może odczepi się od polityki!

    Dlatego proponuję konkurs - jakie zajęcie znaleźć dla Jarosława? Musi być to zajęcie ciekawe, mądre, pożyteczne i intelektualnie stymulujące...

    Ja oferuję się przekazać mój zbiór znaczków z okresu dzieciństwa (dalej trzymam w piwnicy, chętnie oddam w godne ręce) - oraz dokupić parę klaserów na nowe okazy wraz z roczną prenumeratą filatelistyczną. Wydaje mi się, że filatelistyka to hobby ładne, mądre i nieszkodliwe. W sam raz dla dużego chłopca.

    Tyle dla narodu mogę zrobić.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • pzgr 09.04.11, 14:37
    zbudujmy kopiec.
    posiejmy trawkę.
    i bedzie gdzie spacerować z pieskami.
    a pieski....
    --
    w imię Ojca, Rydzyka i Ducha Świętego.
  • h_hornblower 09.04.11, 21:21
    Zastanawiam się, jaką trzeba mieć mentalność, aby tak pisać w przeddzień rocznicy czyjejś śmierci.

    pzgr napisał:

    > zbudujmy kopiec.
    > posiejmy trawkę.
    > i bedzie gdzie spacerować z pieskami.
    > a pieski....
  • pzgr 10.04.11, 12:20
    nie Tobie to oceniać.
    pomyśl nad tym cytatem, a zrozumiesz intencję.

    - Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! -
    raz Polak skandował
    i popatrzył nań Kościuszko,
    i się zwymiotował.
  • flamengista 08.04.11, 19:57
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9401506,Bedzie_proces_za_krzyz_z_puszek_pod_Palacem.html
    W ramach zadośćuczynienia za zbrodnię - pielgrzymka piesza na Wawel i praca przy usypywaniu kopca Lecha Kaczyńskiego.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • h_hornblower 09.04.11, 13:26
    Jak sie wylogowałem, to zobaczyłem cos takiego:

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9404453,Rosjanie_wymienili_tablice_upamietniajaca_Smolensk.html
    Więc się zalogowałem znowu i wklejam.
  • flamengista 09.04.11, 13:53
    PiS mnie śmieszy, ale to jest ewidentna prowokacja.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • dala.tata 09.04.11, 16:45
    tak sobie i tym mysle i nie mam zadnych watpliowsci, ze rzad PL pozwolilby rosyjskim politykom na umieszczenie dowolnej tablicy o dowolnej tresci. Podobnie byloby na przyklad politykami izraelskimi, ktorzy by tablice takie umieszczali.


    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • pfg 09.04.11, 22:43
    Bez przesady, dala. Tekst na tablicy w Jedwabnem był długo i szczegółowo uzgadniany. Rosjanom zaś nikt nie pozwoli na napisy o "pomordowanych" czerwonoarmistach z 1920.

    Sprawa tablicy ze Smoleńska jest bardzo nieprzyjemna, ale rozumiem, że dla Rosjan kamieniem obrazy było "ludobójstwo", bo oni z użyciem tego określenia odnośnie do zbrodni katyńskiej kategorycznie się nie zgadzają. Ktokolwiek tę tablicę umieścił nie uzgodniwszy tego z władzami rosyjskimi, sam prosił się o kłopoty - jednak Rosjanie, usuwając ją akurat wczoraj, zachowali się wyjątkowo brutalnie.
    --
    And is there honey still for tea?
  • dala.tata 10.04.11, 00:20
    nie wypowiadam sie na ten temat. mowie jedynie, ze nikt nie pozwoli na tekst nieuzgadniany

    pfg napisał:

    > Bez przesady, dala. Tekst na tablicy w Jedwabnem był długo i szczegółowo uzgadn
    > iany. Rosjanom zaś nikt nie pozwoli na napisy o "pomordowanych" czerwonoarmista
    > ch z 1920.




    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • dala.tata 10.04.11, 12:49
    wlasnie czytam i okazuje sie, ze zmiana tablicy byla 'samowola' rosyjska. i juz nie wiem, o co chodzi. bo wydawaloby sie, ze Rosjanie na terytorium Rosji moga robic, co tylko im sie podoba (co nie znaczy, ze nie mogliby uwzgledniac polksich wrazliwosci). i jesli juz to raczej przyczepienie tablicy przez Polakow bylo samowola.

    mnie po prostu powala poziom durnosci i nienawisci. jakis duren z PiS jest bliski propozycji zerwania stosunkow dyplomatycznych z Rosja (Komorwski ma sie nie spotykac z Miedwiediwem), Smolensk to drugi Katyn (moj dziadek, oficer polski, zginal w Starobielsku i mnie wku.rwia do imentu zestawianie tych dwu rzeczy), opluwanie wszystkiego i wszystkich, co osmiela sie myslec inaczej (nagle sie okazuje, ze Henryka Krzywonos to lamistrajk i pewnie agentka SB). straszne. dawno tak bardzo sie nie cieszylem ze mnie nie ma w PL.

    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • frusto 10.04.11, 18:49
    pfg napisał:

    > jednak Rosjanie, usuwając ją akurat wczoraj, zachowali się wyjątkowo brutalnie

    Szczerze mówiąc, nie sądzę. Wg mnie było to tak. Przyjechał ichni odpowiednik BORu sprawdzić, czy wszystko jest w porzadku na uroczystość. Podjechał i zobaczył, że jest tablica, po polsku. Zrobił zdjęcie, dał do przetłumaczenia. Tłumacz dał potem oficerowi. Oficer przeczytał, podskoczył na krześle, sprawdził datę - Gospodin! Uze zawtra uroczystość! I na chybcika zdjęli.

    No, w dużym skrócie, bo wykucie nowych tablic trochę trwa :)
  • adept44_ltd 10.04.11, 18:59
    1. sprawa była zapowiedziana w grudniu (tak twierdzi MSZ)
    2. jakoś nie sądzę, by nie wiedzieli, że to wywoła burzę
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 10.04.11, 19:49
    no wlasnie. niestety nasze MSZ dalo dupy, po prostu. pewnie liczyli na to, ze Rosjanie sie nie odwaza....i niestety mnie przekonuje tlumaczenie: to nasz kraj, my bedziemy ustalac, co u nas wisi.

    powtarzam, reakcja na to, by niemiecki polityk przyjechal i przyczepi tablice upamietniajaca np. wypedzonych, skonczyloby sie 3. i 4. wojna swiatowa.

    adept44_ltd napisał:

    > 1. sprawa była zapowiedziana w grudniu (tak twierdzi MSZ)
    > 2. jakoś nie sądzę, by nie wiedzieli, że to wywoła burzę


    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • pfg 10.04.11, 20:37
    frusto napisał:

    Mogło tak być :-)
    W każdym razie ja zupełnie nie podejrzewam jakichś podstępnych machinacji, mających upokorzyć Polaków etc. Rosjanie pewnie liczyli, że Polacy się opamiętają i coś z tą tablicą zrobią - ale polskie władze się nie odważyły, bo to oczywiście wywołałoby piekło w Polsce. Polacy liczyli, że Rosjanie odpuszczą, machną ręką, tylko zadbają o to, żeby ostateczny napis na pomniku (ten kamień i tablica i tak są tymczasowe) był poprawny. No, ale nie odpuścili i wymienili w ostatnim, bardzo niedobrym momencie.
    Żeby chociaż krzyż wykuli, krzyk byłby mniejszy.
    --
    Komentarze fizyka
  • larusse 10.04.11, 13:02
    Jak myślicie jak ważnym "partnerem" jesteśmy dla Rosji?
    (bo dla PL Rosja to I liga, przynajmniej moim zdaniem)
    A w drugą stronę?

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • chilly 10.04.11, 13:13
    Stosownie do naszego potencjału gospodarczo-ekonomicznego i znaczenia politycznego. Czyli trzeciorzędnym (no, może drugorzędnym, jak wrzód na ... - trzeba z nim żyć, ale miłe to nie jest). Rosja, po pierwsze, graniczy z Chinami. Ma problem z południowym "podbrzuszem". Dobrze współpracuje z Niemcami, dogaduje się z USA. Potem trzeba by wymienić jeszcze kilka(naście?) państw i dopiero Polska. Sami zresztą robimy wszystko, aby było jeszcze gorzej. W czym wujek ma znaczny udział, larusse.
  • larusse 10.04.11, 13:29
    No, tak myślałam, że trzeciorzędnym (ew. czwartorzędnym) . Dziękuję za potwierdzenie.
    Czyli mamy tak:
    I liga: Chiny, USA, Niemcy, Francja (kto jeszcze?)
    II liga: byłe republiki
    III liga: bór Bronisława

    Ja tam myślę, ze wujek wie w co należy grać.


    chilly napisał:

    > Stosownie do naszego potencjału gospodarczo-ekonomicznego i znaczenia polityczn
    > ego. Czyli trzeciorzędnym (no, może drugorzędnym, jak wrzód na ... - trzeba z n
    > im żyć, ale miłe to nie jest). Rosja, po pierwsze, graniczy z Chinami. Ma probl
    > em z południowym "podbrzuszem". Dobrze współpracuje z Niemcami, dogaduje się z
    > USA. Potem trzeba by wymienić jeszcze kilka(naście?) państw i dopiero Polska. S
    > ami zresztą robimy wszystko, aby było jeszcze gorzej. W czym wujek ma znaczny u
    > dział, larusse.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • adept44_ltd 10.04.11, 13:39

    Ja tam myślę, ze wujek wie w co należy grać


    głównie w bambuko i to bez znajomości zasad...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 10.04.11, 13:41
    rozumiem, ze wujek nas wezmie do 1 ligi, tak?
    i piszac to rozesmialem sie w glos....

    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • larusse 10.04.11, 13:44
    Dala, myśl czasami, dobra?

    dala.tata napisał:

    > rozumiem, ze wujek nas wezmie do 1 ligi, tak?
    > i piszac to rozesmialem sie w glos....
    >


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 10.04.11, 13:46
    hehehehehehe. jasna sprawa larusse, jasna sprawa.
    na razie to ludzie Jara chca zaogniac sytuacje - to jest rzeczywiscie najlepszy sposob na to, zebysmy stali sie partnerem. idealny po prostu.

    moze jednak sprobuj ty myslec?

    larusse napisała:

    > Dala, myśl czasami, dobra?
    >
    > dala.tata napisał:
    >
    > > rozumiem, ze wujek nas wezmie do 1 ligi, tak?
    > > i piszac to rozesmialem sie w glos....
    > >
    >
    >


    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • adept44_ltd 10.04.11, 13:49
    Dala, nic nie rozumiesz, zbudujemy kopiec, wmurujemy tablicę, zapalimy znicz i będziemy wielkim sąsiadem... swoją drogą, kto kupuje te kretyństwa propagandowe PIS-u???
    --
    Louder Than Bombs...
  • pzgr 10.04.11, 13:57
    i jeszcze zawiążemy wielką ligę z Gruzją i Ukrainą.
    wtedy Kreml się ukorzy przed naszą potęgą.
    --
    w imię Ojca, Rydzyka i Ducha Świętego.
  • dala.tata 10.04.11, 14:02
    a zaczniemy od uderzenia tam, gdzie ich naprawde zaboli! Komorwoski nie spotka sie z prezydentem Miedwiediewem.

    Yeahhh!!!!!
    --
    Doktorat - nauka - uczelnia
    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
  • larusse 10.04.11, 14:13
    Naturalnie, że nie. Spotkamy się i będziemy mówić o "sukcesie". Partner Bronisław spotkał się z partnerem Dmitrijem. Uścisnęli sobie dłonie. O Boże! O Boże! Jaki sukces! Wladimir przytulił! On przytulił! Zemdleję zaraz z emocji!


    dala.tata napisał:

    > a zaczniemy od uderzenia tam, gdzie ich naprawde zaboli! Komorwoski nie spotka
    > sie z prezydentem Miedwiediewem.
    >
    > Yeahhh!!!!!


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • adept44_ltd 10.04.11, 14:19
    larusse napisała:

    > Naturalnie, że nie. Spotkamy się i będziemy mówić o "sukcesie". Partner Bronisł
    > aw spotkał się z partnerem Dmitrijem. Uścisnęli sobie dłonie. O Boże! O Boże! J
    > aki sukces! Wladimir przytulił! On przytulił! Zemdleję zaraz z emocji!
    >
    >
    pytanie jest takie, czym to się różni od twierdzenia, że jak się poobrażamy i pokwaczemy w kraju na Rosjan, to będziemy potęgą??? jak na razie to dyplomacji Tuska udało się zaciągnąć Putina do Katynia (wiem, wiem... to był spisek), tamtym poza propagandowymi hecami dla ciemniaków (również tych, którzy uwierzyli w przemianę wujka... z jego orędziem do Rosjan) - nic się nie udało...
    relacje będą jednak takie, jak życie między nami, a nie jak babranie się w rzeczach, które można wykorzystać tylko dla potrzeb doraźnej krajowej polityki, wmawiając ciemnemu ludowi, że to światowa polityka

    --
    Louder Than Bombs...
  • larusse 10.04.11, 14:33
    adept44_ltd napisał:

    > pytanie jest takie, czym to się różni od twierdzenia, że jak się poobrażamy i p
    > okwaczemy w kraju na Rosjan, to będziemy potęgą???

    A tym, że Rosjanom to wisi czy Ty sobie będziesz krzyczał czy płakał czy buziaczki słał. Im to wisi. Bo bór Bronisława to dla Rosjan trampkarze, a nie Champions League. I możecie sobie pieprzyć o sukcesie do woli. A obstawiam, że Kreml z tego sukcesu to się śmieje tak samo jak ja.


    >jak na razie to dyplomacji T
    > uska udało się zaciągnąć Putina do Katynia (wiem, wiem... to był spisek),

    Tak, Tusk Wladimira zaciągnął, bo Wladimir to taki adept jak adept. I jakie dobre serce ma. Łezkę pewnie uronił. Przytulił Donalda.

    >tamtym poza propagandowymi hecami dla ciemniaków (również tych, którzy uwierzyli w p
    > rzemianę wujka... z jego orędziem do Rosjan) - nic się nie udało...

    Nie obrażaj eeeli. Eeela mówiła, że uwierzyła.
    Zresztą Rosjanie, a Kreml to dwie różne sprawy. I nie udawaj, ze tego nie wiesz.

    > relacje będą jednak takie, jak życie między nami, a nie jak babranie się w rze
    > czach, które można wykorzystać tylko dla potrzeb doraźnej krajowej polityki, wm
    > awiając ciemnemu ludowi, że to światowa polityka.

    Jak chcesz to rozwiń.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • adept44_ltd 10.04.11, 14:41
    tylko jedno pytanie, byliśmy mocarstwem, jak prezydentem był jeden, a premierem drugi? (albo odwrotnie), bo ja właśnie to napisałem, że Rosjanom to wisi, tak jak im wisiały groteskowe wyczyny braci...; szansą na politykę jest jednak jej uprawianie, a nie obrażanie się i wychodzenie z piaskownicy... no i ten mały detal - jednak PO nie uprawia krajowej polityki za pomocą pseudosukcesów z Rosjanami (a kraju raczej panuje niechęć do "ruskich"), PIS uprawia politykę krajową na nienawiści do Rosjan.
    co do pytania o rozróżnienie Rosjan i władz rosyjskich - tak, ja je znam... ale gości, który udaje prezydenta w tv i nie za bardzo wiadomo, o czym, i do kogo mówi... zapewnie znając je, manipuluje nim... tylko po to, by zyskać kolejne kilka głosów...
    --
    Louder Than Bombs...
  • eeela 10.04.11, 19:38

    > >tamtym poza propagandowymi hecami dla ciemniaków (również tych, którzy uwi
    > erzyli w p
    > > rzemianę wujka... z jego orędziem do Rosjan) - nic się nie udało...
    >
    > Nie obrażaj eeeli. Eeela mówiła, że uwierzyła.
    > Zresztą Rosjanie, a Kreml to dwie różne sprawy. I nie udawaj, ze tego nie wiesz


    Ależ ja się absolutnie nie obrażam. Otwarcie wyznaję, że naiwność mnie poniosła i ciemnota ogarnęła. Nawet mnie się czasami zdarza.


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • adept44_ltd 10.04.11, 19:40
    to była akurat parafraza, a dalej cytat z medialnego speca PISu... ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • larusse 10.04.11, 22:12
    eeela napisała:

    >Nawet mnie się czasami zdarza.

    Oj eeela, eeela...:)


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • dala.tata 10.04.11, 14:20
    ale tylko ty mowisz o tych sukcesach, nie? i moze usiadz, zanim zemdlejesz, co?
    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • larusse 10.04.11, 14:50
    Jaaasne, Dala. Tylko ja. Poszłam sobie niedawno posłuchać pana Rotfelda (Adama Daniela). Taka mała propaganda sukcesu. Polacy mieszkający w Rosji (Rosjanie się nie odzywali, tylko się ładnie uśmiechali) szybko sprowadzili go na ziemię. Szkoda, że nie widziałeś. Czysta kpina. To się nazywa "mentalne plucie".

    Ale wierz dalej, że tylko ja mówię o "sukcesie". I wierz dalej, że Donald odniesie sukces. Ty trochę jak Shaw, Dala. Nawet herbatka u Wladimira Wladimirowicza by Cię raczej nie otrzeźwiła.



    dala.tata napisał:

    > ale tylko ty mowisz o tych sukcesach, nie? i moze usiadz, zanim zemdlejesz, co?


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • frusto 10.04.11, 18:56
    Hmm, a pamiętacie, jak Rosjanie blokowali w 2006 zalew wiślany? Jaki to był nierozwiązywalny problem? Co zrobił Kaczyński, by problem rozwiązać, pamiętacie?
  • adept44_ltd 10.04.11, 19:02
    dokładnie? zdaje się nic, ale może coś mi umknęło ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • frusto 10.04.11, 19:14
    Kaczyński zaplanował budowę kanału przez mierzeję Wiślaną. Projekt nawiasem mówiąć dośc absurdalny, co nie przeszkadzało zapisać na ten cel zdaje się jakichś pieniędzy. I nagle się okazało, że Rosjanie jednak są skłonni do negocjacji. I po trzech latach negocjacji - dokończonych już przez Sikorskiego -- problem, którego wcześniej nie dawało się rozwiązać przez blisko 15 lat, zniknął.
  • adept44_ltd 10.04.11, 19:31
    planował, w momencie, jak już opuszczał urząd, czyli po 2 latach konfliktu za jego rządów
    --
    Louder Than Bombs...
  • pfg 10.04.11, 20:55
    Tu piszą, że w 2006, przed wyborami samorządowymi, ale też że przekop przez Mierzeję to nie są same miody.

    Inna rzecz, że Rosja dość często przestaje ignorować innych - w tym wypadku Polskę - dopiero gdy pojawiają się jakieś alternatywy. Tak było z negocjacjami w sprawie kontraktu gazowego: Rosja podjęła negocjacje dopiero gdy Polska podpisała kontrakt na dostawy gazu płynnego z Kataru. Wiem to z niezwykle wiarygodnego źródła, którego nie mogę, niestety, ujawnić.
    --
    Troll z habilitacją
  • dala.tata 10.04.11, 19:47
    naprawde myslisz, ze plan budowy kanalu spowodowal cokowliek? naprawde?
    przeciez starczylo tylko poczekac i powiedziec: sprawdzam. no chyba ze po drugiej stornie sa podobni durnie.

    frusto napisał:

    > Kaczyński zaplanował budowę kanału przez mierzeję Wiślaną. Projekt nawiasem mów
    > iąć dośc absurdalny, co nie przeszkadzało zapisać na ten cel zdaje się jakichś
    > pieniędzy. I nagle się okazało, że Rosjanie jednak są skłonni do negocjacji. I
    > po trzech latach negocjacji - dokończonych już przez Sikorskiego -- problem, kt
    > órego wcześniej nie dawało się rozwiązać przez blisko 15 lat, zniknął.


    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • adept44_ltd 10.04.11, 19:49
    tak sobie teraz myślę, prościej było chyba osuszyć tę mierzeję?
    --
    Louder Than Bombs...
  • frusto 11.04.11, 11:11
    dala.tata napisał:

    > naprawde myslisz, ze plan budowy kanalu spowodowal cokowliek? naprawde?
    > przeciez starczylo tylko poczekac i powiedziec: sprawdzam. no chyba ze po drugi
    > ej stornie sa podobni durnie.

    Myślę, że po drugiej stronie są tacy durnie. Zamiast zrobić rachunek ekonomiczny, stwierdzili: Kaczyński to wariat, pewnie to zrobi.. a my stracimy narzędzie nacisku. Może lepiej zacznijmy negocjować. Ogólnie moje wrażenie nt polityki jest takie, że większością krajów rządzą wariaci.
  • dala.tata 11.04.11, 12:01
    musze powiedziec, ze mnie to calkiem przekonuje :-)

    frusto napisał:

    > Myślę, że po drugiej stronie są tacy durnie. Zamiast zrobić rachunek ekonomiczn
    > y, stwierdzili: Kaczyński to wariat, pewnie to zrobi.. a my stracimy narzędzie
    > nacisku. Może lepiej zacznijmy negocjować. Ogólnie moje wrażenie nt polityki je
    > st takie, że większością krajów rządzą wariaci.


    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • larusse 11.04.11, 12:10
    hoho czyzbym miala szanse zostac kiedys premierem? Super:)

    dala.tata napisał:

    > musze powiedziec, ze mnie to calkiem przekonuje :-)
    >
    > frusto napisał:
    >
    > > Myślę, że po drugiej stronie są tacy durnie. Zamiast zrobić rachunek ekon
    > omiczn
    > > y, stwierdzili: Kaczyński to wariat, pewnie to zrobi.. a my stracimy narz
    > ędzie
    > > nacisku. Może lepiej zacznijmy negocjować. Ogólnie moje wrażenie nt polit
    > yki je
    > > st takie, że większością krajów rządzą wariaci.
    >
    >


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • pzgr 10.04.11, 13:24
    1. była szansa na polskie pośrednictwo w wymianie handlowej z EU, ale została zaprzepaszczona w latach 90-tych.
    2. pokolenie Rosjan, dla których byliśmy "zachodem" wymiera, a młodsi mają zachód prawdziwy, więc nie mamy czego tam szukać.

    jesteśmy zatem partnerem potencjalnie dokuczliwym, ale niegroźnym i niezyskownym ekonomicznie.
    --
    w imię Ojca, Rydzyka i Ducha Świętego.
  • larusse 10.04.11, 13:43
    A w jaki sposób możemy się stać "partnerem" (ustaliliśmy, że partnerem nie jesteśmy - III liga w I nie na czego szukać, zostanie rozgromiona) jeszcze bardziej dokuczliwym (dobrze być dokuczliwym), ale "groźnym" i "zyskownym ekonomicznie"??

    pzgr napisał:

    > jesteśmy zatem partnerem potencjalnie dokuczliwym, ale niegroźnym i niezyskowny
    > m ekonomicznie.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • pzgr 10.04.11, 13:51
    1. nie należy być ani groźnym, ani dokuczliwym. z prostego powodu: to prosty lud kupuje dobra i niechęć prostego ludu oznacza trudności ze zbytem tychże.
    2. w sprawie relacji ekonomicznych - mleko się rozlało - a właściwie różni panowie je rozlali.
    --
    w imię Ojca, Rydzyka i Ducha Świętego.
  • larusse 10.04.11, 14:06
    pzgr napisał:

    > 1. nie należy być ani groźnym, ani dokuczliwym. z prostego powodu: to prosty lu
    > d kupuje dobra i niechęć prostego ludu oznacza trudności ze zbytem tychże.

    Co?

    > 2. w sprawie relacji ekonomicznych - mleko się rozlało - a właściwie różni pano
    > wie je rozlali.

    Aha... to teraz tylko siąść i płakać, nie? i ściskać przyjaciół Rosjan:

    Друзья мои, прекрасен наш союз!
    Он, как душа, неразделим и вечен-
    неколебим, свободен и беспечен
    срастался он под сенью дружных муз

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • adept44_ltd 10.04.11, 14:26
    niezbędny jest Pan i jego wybawienie i wtedy czarne będzie białe, a cokolwiek prezes powie - dobre będzie i realizować się będzie



    wiadomosci.dziennik.pl/smolensk-rocznica-katastrofy/aktualnosci/artykuly/330443,przed-palacem-prezydenckim-coraz-wiecej-ludzi.html

    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 10.04.11, 14:30
    noz, knyp wielki....
    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)
  • pfg 10.04.11, 15:23
    Prezes właśnie ogłosił, że ci, którzy lecieli tamtym samolotem, zostali zdradzeni.

    Kaczyński właśnie przemawia na inauguracji ruchu im. Lecha Kaczyńskiego. Od tej zdrady zaczął, a dalej, w tej chwili, mówi jakieś inne rzeczy straszne. O, po Smoleńsku "zabrakło ludzi, którzy swoje polityczne credo przedstawiali krótko: Warto być Polakiem". A ja się zastanawiam, jak się zastanawiałem rok temu: czy on jest tak cyniczny, czy tak paranoiczny. Nie wiem. I nie wiem, co jest gorsze.
    --
    Kozak frajer
  • adept44_ltd 10.04.11, 15:38
    prezes został egzegetą poezji, to wygląda tak, że w wywiadach dla pracy nieposlskiej powiada, że on nie przyjmuje koncepcji zamachu, w wywiadach dla prasy polskiej - kręci, a na wiecach robi aluzje poetyckie...

    Przesłanie Pana Cogito



    Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu

    po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę


    idź wyprostowany wśród tych co na kolanach

    wśród odwróconych plecami i obalonych w proch



    ocalałeś nie po to aby żyć

    masz mało czasu trzeba dać świadectwo



    bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny

    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy



    a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze

    ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych



    niech nie opuszcza ciebie twoje siostra Pogarda

    dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają

    pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę

    a kornik napisze twój uładzony życiorys



    i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy

    przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie



    strzeż się jednak dumy niepotrzebnej

    oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz

    powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych



    strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne

    ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy

    światło na morze splendor nieba

    one nie potrzebują twego ciepłego oddechu

    są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy



    czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź

    dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę


    powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy

    bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz

    powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem

    jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku



    a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką

    chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku



    idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek

    do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda

    obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

    Bądź wierny Idź






    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 10.04.11, 15:41
    i wydobędę ten fragment


    i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy

    przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie



    --
    Louder Than Bombs...
  • pfg 10.04.11, 15:45
    Herbert był wybitnym poetą, a ten wiersz jest jednym z jego najlepszych. Pamiętam, jak mój ojciec dał mi Pana Cogito gdzieś jeszcze w głębokich latach '70. Cóż, każdemu wolno czynić aluzje literackie, prezesowi też. Widać wszakże, co prezes chce powiedzieć: Nigdy nie wybaczę, bo nie mam prawa wybaczać w ich imieniu. Prezes nie jest więc już politykiem, jest mścicielem.

    A więc raczej paranoja niż cynizm.
    --
    Liberalny katolik
  • adept44_ltd 10.04.11, 16:45
    ja myślę, że prezes jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji w tej kwestii... ;-)
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 10.04.11, 16:52
    podobnie jak i nie wiadomo, czy program PIS zakłada modernizację (budowa pomników) czy raczej pogrążenie się w tradycji (marsze z pochodniami)
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 10.04.11, 17:06
    obawiam sie, ze zeby powiedziec to:

    Niezależnie od tego jaka była przyczyna katastrofy, dzisiaj możemy powiedzieć tak, jak pisał wielki poeta: "zostali zdradzeni o świcie"

    trzeba byc arcycynikiem. on wie doskonale co robi. to jest nowe zjawisko: nekropolityka. i to jest straszne. po prostu straszne.


    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • adept44_ltd 10.04.11, 17:10
    oczywiście, zwłaszcza, że jest to zarazem szantaż i wykluczenie z dyskusji... gdyż jeśli cierpi, jest obłąkany etc. - nie można mu nic powiedzieć... nalezy współczuć i jest się wtedy zakładnikiem sytuacji, stąd ten przekaz jest tak zamazany

    teraz bredzi o tych, którzy chcieli zabić pamięć... w czasie, w którym kraj jest sparaliżowany uroczystościami upamiętniającymi
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 10.04.11, 17:14
    a teraz kibolski dyskurs o szacunie z pointą (rozmazaną), że rządzący nie mają prawa rządzić i parę innych oszustw retorycznych

    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 10.04.11, 17:18
    prezes czytuje nasze forum (albo redaguje biuletyny partyjne), sporo wątków wspólnych, np. elity... i już wiemy, że dzieli się je na czyste - czyli nasze... i tę resztę...

    teraz krzyczymy wolna Polska...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 10.04.11, 17:27
    to my jestesmy brudasy?

    adept44_ltd napisał:

    > prezes czytuje nasze forum (albo redaguje biuletyny partyjne), sporo wątków wsp
    > ólnych, np. elity... i już wiemy, że dzieli się je na czyste - czyli nasze... i
    > tę resztę...
    >
    > teraz krzyczymy wolna Polska...


    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • adept44_ltd 10.04.11, 17:32
    ba...

    hm, dyskurs higieniczny jednak źle mi się - historycznie - kojarzy...


    z szacunem jest też nieźle, chłopak szanuje tylko to, co jego...
    --
    Louder Than Bombs...
  • dala.tata 10.04.11, 17:45
    Ta najlepsza część narodu była wtedy zjednoczona. Ile siły dostawaliśmy w tej jedności, ona była dla nas wspomożeniem, była nadzieją na przyszłość.

    najwyrazniej ja naleze do tej gorszej czesci narodu. cos mi przypomina taka retoryka.....

    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • pfg 10.04.11, 17:47
    dala.tata napisał:

    > to my jestesmy brudasy?

    Większość z nas jest moralnie zbrukana, ot co.
    --
    And is there honey still for tea?
  • adept44_ltd 10.04.11, 17:51
    Trzeba domagać się od władz budowy pomnika na Krakowskim Przedmieściu; jeżeli będzie potrzeba, sami taki pomnik zbudujemy. (Odpowiedź sali: -Zbudujemy, zbudujemy!). (...) My nie zapomnimy. Ale ta pamięć to tylko minimum tego, co możemy zrobić, to najbardziej fundamentalny obowiązek uczciwego Polaka. A ten, kto ten obowiązek kwestionuje - moim zdaniem - nie zasługuje na to miano.

    Z. Krasnodębski
    --
    Louder Than Bombs...
  • pfg 10.04.11, 17:57
    ...trwalszy niż ze spiżu?
    --
    Troll z habilitacją
  • dala.tata 10.04.11, 17:59
    wlokna weglowe?

    pfg napisał:

    > ...trwalszy niż ze spiżu?


    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • salzburg 10.04.11, 18:12
    Ja bym sie tam bredzeniem Kaczyńskiego nie przejmował. Ten jego naród to 25% elektoratu; i odsetek ten sie nie zmienia od 1989 r. Jego zasługą jest, ze wyciał konkurencje i skanalizował to co wcześniej sie rozpraszało.
    Na zwyciestwo wyborcze raczej liczyc nie moze - chyba żeby nastapiła katastrofa.
    Ps.
    choc niektóre wyczyny pisowskich działaczy przechodzą granice - jak np. niejakiego Jackiewicza z Wrocławia, który okreslił H. Krzywonos fałszywym autorytetem i łamistrajkiem.
  • adept44_ltd 10.04.11, 18:18
    tak, może się wydarzyć...
    1. rządzący są tacy, jacy są...
    2. zaczynamy ekonomicznie odczuwać skutki kryzysu

    a Jaro obieca wszystko, po pomniku w ogródku i darmowa podpałka do pochodni...
    --
    Louder Than Bombs...
  • salzburg 10.04.11, 18:23
    Ja jestem optymistą - idzie lato, bezrobocie spadnie - troche ludzi wyjedzie do Niemiec,ludzie pojadą na urlopy, nastroje się poprawią itd.
    Miażdżącego zwyciestwa PO nie bedzie ale takie około 5% to moim zdaniem bardzo realna perspektywa.
  • larusse 10.04.11, 21:04
    Zwłaszcza Ci młodzi po szkołach co to już mają podobno miejsca przygotowane.
    ZUS przynajmniej szybciej padnie.


    salzburg napisał:

    > Ja jestem optymistą - idzie lato, bezrobocie spadnie - troche ludzi wyjedzie do
    > Niemiec,ludzie pojadą na urlopy, nastroje się poprawią itd.
    > Miażdżącego zwyciestwa PO nie bedzie ale takie około 5% to moim zdaniem bardzo
    > realna perspektywa.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 10.04.11, 21:11
    Pojada i wroca - a ty nie licz na ZUS tylko sie ubezpiecz dodatkowo
  • larusse 10.04.11, 21:48
    Jestem ostatnią osobą, która liczy na ZUS, salzburgu (na "ubezpieczenie dodatkowe" zresztą też) tzn. inaczej, liczę na ZUS, a raczej na jego szybki upadek... byle prędzej... byle szybciej... im mniej pieniędzy tam wpłacę tym lepiej dla mnie.

    Ciekawe co się stanie jak to wszystko runie. Bo "runięcie" to tylko kwestia czasu (tak myślę).


    salzburg napisał:

    > Pojada i wroca - a ty nie licz na ZUS tylko sie ubezpiecz dodatkowo


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 10.04.11, 22:08
    Ciekawe co się stanie jak to wszystko runie. Bo "runięcie" to tylko kwestia cza
    > su (tak myślę).

    a co teraz zminilas profesje i zajełas sie wrozbiarstwem. Nie runie. Moze wyplacac mniej ale zbankrutowac nie. Wiec zawsze cos bedzie wypłacać.
    Juz nie pytam jak sie zabezpieczylas na starość - ale chyba w skarpecie nie trzymasz.
  • larusse 10.04.11, 22:18
    salzburg napisał:

    > a co teraz zminilas profesje i zajełas sie wrozbiarstwem. Nie runie. Moze wypl
    > acac mniej ale zbankrutowac nie. Wiec zawsze cos bedzie wypłacać.

    Możemy się założyć jak chcesz. :) Ja tam wychodzę z założenia, że nic nie jest wieczne.
    Ciekawe też kiedy UE zbankrutuje... Ciekawe co się wtedy stanie.


    > Juz nie pytam jak sie zabezpieczylas na starość - ale chyba w skarpecie nie trz
    > ymasz.

    Hehe... wydaję na prawo i lewo (co mi tam) i trzymam kciuki za koniec świata. :)


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 10.04.11, 22:22
    > Możemy się założyć jak chcesz. :) Ja tam wychodzę z założenia, że nic nie jest
    > wieczne.
    > Ciekawe też kiedy UE zbankrutuje... Ciekawe co się wtedy stanie.

    to cie tylko pociesze, że ty tego nie dożyjesz

    Hehe... wydaję na prawo i lewo (co mi tam) i trzymam kciuki za koniec świata. :

    to teraz ja sie zabawie we wrozke - na starosc czeka cie wikt i opierunek u brata Alberta
  • larusse 10.04.11, 22:26
    salzburg napisał:

    > to cie tylko pociesze, że ty tego nie dożyjesz

    Zobaczymy. Ja myślę, że góra 10-15 lat.


    > to teraz ja sie zabawie we wrozke - na starosc czeka cie wikt i opierunek u bra
    > ta Alberta

    Eee tam, rodzinę mam dużą (i fajną). Damy radę. :)


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 10.04.11, 22:32
    Zobaczymy. Ja myślę, że góra 10-15 lat.

    szklana kula tak mówi ? - to lepiej poprosic o 6 cyfr w totka

    > Eee tam, rodzinę mam dużą (i fajną). Damy radę. :)

    Z rodzina to dobrze ale na zdjeciu, zwłaszcza jak staroc nic nie zapisze a cos za czesto probuje wyjesc cos z garka. To jeszcze mniej pewne niz ZUS
  • larusse 10.04.11, 22:45
    salzburg napisał:

    > szklana kula tak mówi ? - to lepiej poprosic o 6 cyfr w totka

    Zobaczymy...

    > Z rodzina to dobrze ale na zdjeciu, zwłaszcza jak staroc nic nie zapisze a cos
    > za czesto probuje wyjesc cos z garka. To jeszcze mniej pewne niz ZUS

    Moja rodzina jest pewna. Przetestowana od pokoleń. Emerytów raczej obsypujemy prezentami:) więc powtarzam: damy radę. :)


    Ciekawe co będzie jak to wszystko runie... i ZUS... i UE...

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 10.04.11, 22:51
    Moja rodzina jest pewna. Przetestowana od pokoleń. Emerytów raczej obsypujemy p
    > rezentami:) więc powtarzam: damy radę. :)
    >
    >
    > Ciekawe co będzie jak to wszystko runie... i ZUS... i UE...

    Nikt nie zna dnia ani godziny; no ale jezeli rodzina zechce cie wziac na wycug a tobie to odpowiada to moze tak byc.

    > Ciekawe co będzie jak to wszystko runie... i ZUS... i UE...

    nie masz wiekszych problemow w zyciu tylko brac sobie na glowe bankrutujacy ZUS i UE
  • larusse 10.04.11, 22:56
    salzburg napisał:

    > Nikt nie zna dnia ani godziny; no ale jezeli rodzina zechce cie wziac na wycug
    > a tobie to odpowiada to moze tak byc.

    No przecież mówię, że moja rodzina jest fajna. Wszyscy trzymamy kciuki za koniec świata. :)

    > nie masz wiekszych problemow w zyciu tylko brac sobie na glowe bankrutujacy ZUS
    > i UE

    Nie mam:) tzn. nie wiem czy mam.
    Takie geny już: nosimy na swych (wątłych) barkach problemy całego świata (państwa). :) Po przodkach mi zostało.

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 10.04.11, 23:06
    > No przecież mówię, że moja rodzina jest fajna. Wszyscy trzymamy kciuki za konie
    > c świata. :)

    no pewnie, pewnie - trzymaja kciuki; dopoki ktos nie zlamie nogi, albo nie daj boze nie zachoruje powazenie; bo wtedy jakioś dziwnie wszystkim z glowy głupoty wietrzeja i zadziwiajaco ludzie nabieraja ochoty na zycia.

    Nie mam:) tzn. nie wiem czy mam.
    > Takie geny już: nosimy na swych (wątłych) barkach problemy całego świata (państ
    > wa). :) Po przodkach mi zostało.

    to zajmij sie jeszcze globalnym ociepleniam, kryzysem energetycznym, negatywnymi skutkami globalizacji, erozja kapitalu spolecznego, swiatowa przestepczoscia itd. Swiat na pewno odetchnie ze tak o wszystkim myslisz
  • larusse 11.04.11, 08:51
    salzburg napisał:

    > no pewnie, pewnie - trzymaja kciuki; dopoki ktos nie zlamie nogi, albo nie daj
    > boze nie zachoruje powazenie; bo wtedy jakioś dziwnie wszystkim z glowy głupot
    > y wietrzeja i zadziwiajaco ludzie nabieraja ochoty na zycia.
    >

    Eee tam, ludzie rodza sie, umieraja, nogi traca (jak moj sasiad. No ale po co mu w sumie noga, nie?) A my dalej trzymamy kciuki za koniec swiata. Tak od wiekow. Taka tradycja. Taka lekkosc pozwala zniesc nieznosna ciezkosc bytu. Tak mysle.



    > to zajmij sie jeszcze globalnym ociepleniam, kryzysem energetycznym, negatywnym
    > i skutkami globalizacji, erozja kapitalu spolecznego, swiatowa przestepczoscia
    > itd. Swiat na pewno odetchnie ze tak o wszystkim myslisz

    Ale ja sie juz tym wszystkim zajmuje. :) Po pracy :)
    bo do pracy (niestety) musze chodzic.

    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 11.04.11, 10:58
    > Eee tam, ludzie rodza sie, umieraja, nogi traca (jak moj sasiad. No ale po co
    > mu w sumie noga, nie?) A my dalej trzymamy kciuki za koniec swiata. Tak od wiek
    > ow. Taka tradycja. Taka lekkosc pozwala zniesc nieznosna ciezkosc bytu. Tak m
    > ysle.

    To wydłub sobie oko - bedziesz wiarygodna; bo w przeciwnym razie to takie infantylne przechwałki, ze noga nie potrzebna, ze trzymasz kciuki za koniec swiata


    > Ale ja sie juz tym wszystkim zajmuje. :) Po pracy :)

    To juz lepiej ugotuj "obiat", "uprzejmnie" zapros beznogiego, zaśpiewaj mu pieśn patriotyczną - czyli zrób cos porzytecznego
  • larusse 11.04.11, 11:26
    salzburg napisał:


    > To wydłub sobie oko - bedziesz wiarygodna; bo w przeciwnym razie to takie infan

    > tylne przechwałki, ze noga nie potrzebna, ze trzymasz kciuki za koniec swiata


    Infantylne -nieinfantyle, jak ktos jest taki wrazliwy jak ja to tylko taka „lekkosc” pozwala w miare normalnie zyc. Infantylna to jest wiara w to, ze ZUS bedzie istnial do konca zycia i jeszcze dluzej. Albo, ze UE padnie pozniej niz ja. Trzymaj za to kciuki.
    Predzej nastapi moj koniec swiata niz twoj ZUS stanie sie "niesmiertelny”, albo UE przezyje jeszcze 50 lat... Trzymaj kciuki, salzburgu



    > To juz lepiej ugotuj "obiat", "uprzejmnie" zapros beznogiego, zaśpiewaj mu pieś
    > n patriotyczną - czyli zrób cos porzytecznego


    Ok, zrobie cos „porzytecznego” :) Z beznogim sasiadem to wychodze razem na papierosa i tlumacze mu cierpliwie, zeby sie nie przejmowal tym co mowi salzburg, bo druga noga do niczego nie jest mu tak naprawde potrzebna.


    BTW Nie gram juz w szachy. Kiedys gralam, teraz czasu nie mam.



    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 11.04.11, 11:35
    Infantylne -nieinfantyle, jak ktos jest taki wrazliwy jak ja to tylko taka R
    > 22;lekkosc” pozwala w miare normalnie zyc. Infantylna to jest wiara w t
    > o, ze ZUS bedzie istnial do konca zycia i jeszcze dluzej. Albo, ze UE padnie p
    > ozniej niz ja. Trzymaj za to kciuki.
    > Predzej nastapi moj koniec swiata niz twoj ZUS stanie sie "niesmiertelny”
    > , albo UE przezyje jeszcze 50 lat... Trzymaj kciuki, salzburgu
    >

    Toś se popisała - choc kogo obchodzi czy twoja lekkość i pomaga ci czy czy nie; reszta to takie gadanie o rzeczach oczywistych, ze kiedys umrzemy, a pewnie i zus zniknie itd. a co z tego wynika - nic.

    Ok, zrobie cos „porzytecznego” :) Z beznogim sasiadem to wychodze r
    > azem na papierosa i tlumacze mu cierpliwie, zeby sie nie przejmowal tym co mowi
    > salzburg, bo druga noga do niczego nie jest mu tak naprawde potrzebna.

    No i to jest jakies porzyteczne działanie; choc lepiej bys mu zrobiła zakupy i cos upiekła.

    ps. i rzuc palenie - bo w szpitalu onkologicznym przejdzie ci ochota do zartowania, ze wszyscy kiedys umrzemy.
  • larusse 11.04.11, 12:04
    salzburg napisal:

    >Toś se popisała - choc kogo obchodzi czy twoja lekkość i pomaga ci czy czy nie;

    Mnie obchodzi moja lekkosc i wciagam w nia innych. Fajna zabawa.



    > reszta to takie gadanie o rzeczach oczywistych, ze kiedys umrzemy, a pewnie i zus zniknie itd. a co z tego wynika - nic.

    A wynika to, ze Twoja wiera w UE i ZUS jest tak samo „infantylna” jak moja w koniec swiata.





    >No i to jest jakies porzyteczne działanie; choc lepiej bys mu zrobiła zakupy i cos >upiekła.

    Tak, bo ja jestem matka teresa gotujaca (od „porzytecznych” spraw). Salzburgu, moglbys byc troche bardziej postepowy...



    >ps. i rzuc palenie - bo w szpitalu onkologicznym przejdzie ci ochota do zartowania, ze wszyscy kiedys umrzemy.

    Pale sobie dla przyjemnosci.


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 11.04.11, 12:23
    Mnie obchodzi moja lekkosc i wciagam w nia innych. Fajna zabawa.
    i kogo wciagnełas ?

    A wynika to, ze Twoja wiera w UE i ZUS jest tak samo „infantylna” j
    > ak moja w koniec swiata.

    Mnie do swoijegi infantylizmu nie mieszaj

    Tak, bo ja jestem matka teresa gotujaca (od „porzytecznych” spraw).
    > Salzburgu, moglbys byc troche bardziej postepowy...

    a co jest niepostepowego, ze potrzebujacemu ugotujesz, zrobisz zakupy i posprzatasz. Jemu jak twierdzisz noga nie potzrebna - ale jesc musi

    Pale sobie dla przyjemnosci.

    Pal pal - tylko potem nie narzekaj
  • larusse 11.04.11, 12:35
    salzburg napisal:

    >Mnie do swoijegi infantylizmu nie mieszaj



    Jasne Salzburg, bo Ty przeciez taki „dorosly” i wiesz o co w zyciu chodzi: trzeba „porzytecznie” i ubezpieczyc sie dodatkowo.

    A ZUS bedzie trwal i trwal, a UE bedzie trwala i fruwala...


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 11.04.11, 13:18
    A ZUS bedzie trwal i trwal, a UE bedzie trwala i fruwala...

    No i co ci ten zus zrobił, zes sie tak zafiksowała - i wszystko jak temu jasiowi z ... kojarzy
  • larusse 11.04.11, 13:44
    Jak to co?? Wkurza mnie jak diabli. :)

    salzburg napisał:

    > A ZUS bedzie trwal i trwal, a UE bedzie trwala i fruwala...
    >
    > No i co ci ten zus zrobił, zes sie tak zafiksowała - i wszystko jak temu jasiow
    > i z ... kojarzy


    --
    Jeśli myślisz, że zwariowałam spróbuj zerwać kwiatek z ogrodu sąsiada.
  • salzburg 11.04.11, 14:05
    Jak to co?? Wkurza mnie jak diabli. :)

    napij sie meliski - poza tym, jak nie potrzebna ci noga, oko i coś tam jeszcze to po co ci zus i ue
  • tocqueville 10.04.11, 18:20
    tak naprawdę największym kibicem Kaczyńskiego jest Tusk, dopóki JK kieruje PiSem Donald może spać spokojnie
  • salzburg 10.04.11, 18:26
    tak naprawdę największym kibicem Kaczyńskiego jest Tusk, dopóki JK kieruje PiSe
    > m Donald może spać spokojnie

    To nie do końca tak jest. jak nie bedzie Kaczyńskiego prawica sie rozproszy - bedzie powtorka konwentu św Katarzyny. Nikt tam nie ma autorytetu Kaczyńskiego i po jego zniknieciu wezma sie za łby - bedą ze 2 ROP, jakieś KPN-Słomkowy, LPR -bis, ze 3 Ruchy Patriotyczne czegoś tam i kazdy dostanie po 2-4%.
  • adept44_ltd 10.04.11, 18:28
    istnieje jednak możliwość, że rozpad układu binarnego zdewastuje też gracza, który pozostanie na scenie
    --
    Louder Than Bombs...
  • tocqueville 10.04.11, 18:31
    ale zabraknie straszaka - Jarka i okaże się, że właściwie nie ma powodu by głosować na PO
  • salzburg 10.04.11, 18:35
    ale zabraknie straszaka - Jarka i okaże się, że właściwie nie ma powodu by głos
    > ować na PO

    Zgoda może wrócić sytuacja z poczatku transformacji kiedy zwycieska partia w wyborach dostawał 13-14%. Sila PO jest takze brak partii o zblizonym profilu, która mogłaby być alternatywą. Palikot okazał sie byc kabaretowym politykiem.
  • eeela 10.04.11, 19:44
    > ale zabraknie straszaka - Jarka i okaże się, że właściwie nie ma powodu by głos
    > > ować na PO
    >
    > Zgoda może wrócić sytuacja z poczatku transformacji kiedy zwycieska partia w wy
    > borach dostawał 13-14%.

    I znów wygra SLD ;-)


    --
    ale jest tu pewien problem, co to znaczy pogardliwe określenie... dla mnie dziunia jest określeniem opisowym i tyle, natykam się na dziunię i myślę sobie - "o!, dziunia..." i tyle... (© Adept)
  • salzburg 10.04.11, 20:34
    I znów wygra SLD ;-)

    apage satanas
  • adept44_ltd 10.04.11, 18:27
    niestety tak... co więcej, dopóki działa Jaro, Rosjanie mogą sterować rozpierduchą u nas... to nieco przypomina XVIII wiek, ale z pełną świadomością różnicy...
    --
    Louder Than Bombs...
  • adept44_ltd 10.04.11, 18:03
    swoją drogą - trudno przyjąć, że PIS to partia antypaństwowa, przecież jak nie było wolno kwestionować państwa (za PRL-u) Jaro nie przemawiał w ten sposób, dopiero jak pozwolono - Jaro zaczął kontestować. Z kontestacji tej wynika natomiast, że szacunek należy się prezydentowi, pod warunkiem, że nazywa się Kaczyński (przypominam stosunek do wszystkich pozostałych prezydentów), szacunek należy się też rządowi, pod warunkiem, że to rząd Jarka... przecież ten facet w żywe oczy kpi sobie z ludzi...
    --
    Louder Than Bombs...
  • pfg 10.04.11, 18:11
    adept44_ltd napisał:

    > szacunek należy się prezydentowi, pod warunkiem, że nazywa się Kaczyński
    > szacunek należy
    > się też rządowi, pod warunkiem, że to rząd Jarka... przecież ten facet w żywe o
    > czy kpi sobie z ludzi...

    Zaraz tam kpi. On tak całkiem na serio uważa. Adepcie drogi, to się nazywa dwójmyślenie i zostało opisane i przeanalizowane przez pewnego uczestnika hiszpańskiej wojny domowej.
    --
    Fachowiec pseudodydaktyk
  • chilly 10.04.11, 19:08
    adept44_ltd napisał:

    > Z kontestacji tej wynika natomiast, że szacunek należy się prezydentowi, pod warunkiem, że nazywa się Kaczyński (przypominam stosunek do wszystkich pozostałych prezydentów) ..."
    Wczoraj w Supestacji zwrócono uwagę na taki drobiazg, który jakoś umknął Jarkaczowi, ale umyka tez chyba większości dyskutantów: w katastrofie zginęło dwóch prezydentów (nie licząc 94 innych osób)!
  • adept44_ltd 10.04.11, 19:14
    i zdaje się drobny procent rodzin, głównie tych ustanowiskowionych bierze udział w rozróbie politycznej... i stanowi naród
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 10.04.11, 19:23
    chilly napisał:

    > Wczoraj w Supestacji zwrócono uwagę na taki drobiazg, który jakoś umknął Jarkac
    > zowi, ale umyka tez chyba większości dyskutantów: w katastrofie zginęło dwóch p
    > rezydentów (nie licząc 94 innych osób)!

    Plus wicemarszalek sejmu oraz sztab wojska polskiego. W tym chocholim tancu to wszystkim umyka.


    --
    Please use elevator, stairs stuck between floors.
  • adept44_ltd 10.04.11, 18:46

    www.youtube.com/watch?v=7mFnFUdftn0&feature=player_embedded
    --
    Louder Than Bombs...
  • pzgr 11.04.11, 08:58
    www.youtube.com/watch?v=1YE_j0xIsJA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka