Dodaj do ulubionych

Konferencja Doktorantów - czy warto?

18.09.11, 23:03
Cześć,
Ostatnio znalazłam informacje o pewnej konferencji łódzkich doktorantów - Forum Innowacji Młodych Badaczy (FIMB). Konferencja ta pokrywa się z moją dziedziną - mechatroniką. Referaty z konferencji są publikowane w czasopiśmie za 13pkt. Jak uważacie, czy warto wysyłać artykuł, czy też raczej próbować w jakiejś wyżej punktowanej konferencji? Czy ktoś wcześniej był na tej konferencji? Jakie znacie polskie konferencje, gdzie można zdobyć solidny dorobek punktowy?
Edytor zaawansowany
  • marialisboa 19.09.11, 07:14
    Serio?Wszystkie artykuły będą opublikowane?to dawaj w ciemno.....jak biorą wszystko...

    W sumie wiesz co, ja się nie znam na punktacji i nie wiem czy 13 to dużo czy nie. Czytając Twojego posta już wiem dlaczego mało mnie to obchodzi...od takich kwiatków jak solidny dorobek punktowy robi mi się najzwyczajniej słabo....
  • charioteer1 19.09.11, 08:22
    A mnie cieszy, ze sa miejsca, w ktorych publikacji nie liczy sie na sztuki. To u humanistow zazwyczaj publikacje w nierecenzowanych proceedings sa rowne filadelfijskim.

    --
    Please use elevator, stairs stuck between floors.
  • marialisboa 19.09.11, 08:43
    Cieszy Cię również to, że po konferencji bierze się wszystkie artykuły jak leci za 13 pkt? Mnie to średnio interesuje.
    A propos humanistów. Jest taki jeden artykuł, niezwykle ważny dla mojej działki, który ukazał się w czasopiśmie, które nie jest na liście filadelfijskiej. Myślisz, że ktoś się tym przejmuje ile to punktów?Ważne , że artykuł cytuje mnóstwo ludzi...i taki myślę jest cel całej tej zabawy, a nie jakieś punkty i listy.
  • proon 19.09.11, 08:47
    u humanistów wszelkie publikacje (także i te konferencyjne) są recenzowane, bo bez tego nie będą uznane za dorobek naukowy, jeżeli kolega zna inne przypadki to proszę o konkretne dane; a jeżeli chodzi o tzw. listę filadelfijską - to chyba taki nasz polski zwyczaj, małpować to co Zachód już przeszedł i coraz częściej krytykuje; ktoś powie - nie ważna niedoskonałość narzędzi do pomiaru, liczy się sam pomiar i punkciki - odpowiadam - to dlaczego nie mierzyć wzrostu wagą, pomiar będzie, a że bez sensu - to co z tego, liczą się cyferki
  • dala.tata 19.09.11, 09:00
    to zaproponuj jakis sposob? bo rzeczywisice slepe podacanie za LF, szczeoglnie w naukach poza STEM, nie ma najmniejszego sensu. tyle ze w Polsce rezygnowanie z LF oznacza, ze dowolny chlam liczy sie jako dorobek. i ja wole w taim razie niedoskonolasc LF niz totalna bylejakosc.
    --
    Sometimes, I think the surest sign that there is intelligent life out there in the universe is that none of it has tried to contact us. Bill Watterson.
  • adept44_ltd 19.09.11, 15:23
    To u humanistow zazwyczaj publikacje w nierecenzowanych proceedings sa rowne filadelfijskim.

    jakiś przykład, choć jeden?
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 19.09.11, 15:44
    Sprawdz zasady przyznawania stypendiow doktoranckich na swoim wydziale.

    --
    Please use elevator, stairs stuck between floors.
  • adept44_ltd 19.09.11, 15:48
    to akurat jest curiosum, ale nie powiedziałbym, że tekst na lf równa się 3 punkty...
    --
    Louder Than Bombs...
  • charioteer1 19.09.11, 15:54
    To nie jest kuriozum. Tak jest na wszystkich wydzialach humanistycznych w Polsce. Sorry, przed napisaniem tego posta nawet nie chcialo mi sie wchodzic na strone twojego wydzialu. Juz na starcie ksztalcimy kaleki, ktore jeszcze dlugo po doktoracie nie beda umialy ogarnac, o co w tej nauce w ogole chodzi.

    --
    Please use elevator, stairs stuck between floors.
  • proon 19.09.11, 08:42
    13 pkt to całkiem sporo, konferencje jako takie nie są punktowane, ten proceder dotyczy wyłącznie publikacji, do doktoratu należy mieć kilka recenzowanych publikacji, mogą to też być referaty konferencyjne
  • piotr-ek234 20.09.11, 11:07
    To zależy, co chcesz robić po studiach. Jeśli chcesz jechać na postdoca za granicę to lepiej prezentować się na konferencjach, na których bywają ludzie z zagranicy. W ogóle jaka jest idea konferencji? Przecież w krótkim wystąpieniu nie opowiesz o szczegółach, nie wytłumaczysz kilku miesięcy swojej pracy itd. Konferencje są po to, żeby pokazać co się robi, zobaczyć co robią inni i poznać ludzi, z którymi można potem współpracować. Jeśli wydaje ci się, że pobyt na tej konferencji będzie dla ciebie rozwijający to jedź. Jeśli uważasz i twój opiekun też, że możesz z tą praca jechać w miejsce, które będzie bardziej owocne dla twoich przyszłych badań to wybierz to inne miejsce. :D

    Punkty są potrzebne bo z tego nas oceniają, ale chyba ważniejsze jest twoje poczucie, że robisz fajne badania niż to czy masz publikacje za 13 punktów.
  • dala.tata 20.09.11, 11:30
    znow powialo jakims nieczesnym idealizmem. robic fajne badania....no wiesz co!

    a tak powazniej. punkty sa dlatego, bo nas oceniaja, co wiecej system punktowy ma swoje wielkie zalety (choc ma tez wady). natomiast z mego doswiadczenia wynika, ze punktami martwia sie glownie ci, ktorzy ich nie maja. jesli masz przyzwoity dorobek (a wszyscy wiemy, co to znaczy i ze do niego nie wlaczaja sie ponkonferencyjniakow), to punkty same sie znajda.

    piotr-ek234 napisał:

    > Punkty są potrzebne bo z tego nas oceniają, ale chyba ważniejsze jest twoje poc
    > zucie, że robisz fajne badania niż to czy masz publikacje za 13 punktów.


    --
    I beseech you, in the bowels of Christ, think it possible you may be mistaken.
  • piotr-ek234 20.09.11, 19:59
    1) W dobrym dorobku możesz mieć same materiały po konferencyjne, zależy od dyscypliny. Nie wiem jak jest w mechatronice. To jaki masz dorobek jest raczej definiowane tym jak postrzegają cię ludzie z branży, co o tobie mówią między sobą i czy są zainteresowani twoimi badaniami (to jest jeden z składników fajności badań).

    2) Ja nie neguję punktów, potrzebne są jakieś proste kryteria oceny. Ale raczej nie sądzę, żeby doktorantom bardzo punkty liczyli, ważniejsze jest kto nas zauważy i z kim zamienimy kilka słów o swojej pracy. Więc jeśli dziewczyna, ma szansę zaprezentować się na lepszej konferencji bez punktów to niech wybiera lepszą konferencję, bliższą tematycznie, na której ludzie będą wiedzieli o czym mówi i będą wstanie docenić jej pracę.
  • dala.tata 21.09.11, 09:36
    rzecywiscie, np w informatyce, przynajmniej tutaj, do dorbku wlicza sie pokonferencyjniaki. tlumaczy sie to tym, ze rozwoj dyscypliny jest tak szybki, ze nie da sie inaczej. poza informatyka nie znam dyscypliny, gdzie to sie liczy. nie mowie oczywiscie o tomach wydawanych po 'ekskluzywnych' sympzjach, na ktore zaprasza sie immiennie kilku czy kilkunastu ludzi

    co do reszty: robmy swoje dobrze, a i punkty beda. doktorant nie powinien myslec o punktachm a o tym, zeby robic dobre badania i dobre rzeczy pisac, w dobrych czasopismach.


    --
    Beauty is in the eye of the beholder. Mental illnes is in the eye of the controller. (Peter Breggin)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka