Dodaj do ulubionych

Aktywizacja naukowa studentów

21.03.12, 21:42
Na naszej uczelni, zapewne w wyniku gorączki wyborczej pojawił się nowy projekt punktacji, stosowanej do przyznawania stypendiów za wyniki w nauce.

Obok średniej mają być punkty premiowe, w tym takie kwiatki jak: 3 punkty - za autorstwo lub współautorstwo recenzowanej książki, a 1,5 punkta - za autorstwo/współautorstwo rozdziału lub artykułu. Do tego 1 punkt za referat wygłoszony na konferencji.

Jako były szef koła naukowego jestem przerażony. Owszem, 10 lat temu wydawaliśmy własne czasopismo naukowe (nierecenzowane) - robiliśmy to dla zabawy i własnej satysfakcji, nie dla punktów i stypendiów. Za to czasopismo wydawane było w sporym nakładzie i kolportowane za darmo na większości krakowskich uczelni. A i tak przetrwało niecałe 2 lata i chyba 10 numerów.

Przecież to jakiś koszmar. Niby naukowcy mają dość sami raportowania i obliczania punktów - a tu jeszcze wpędzają młodych potencjalnych adeptów nauki w ślepą uliczkę i zbędną papierologię. Przecież szefowie kół, rada kół naukowych a także sami aktywniejsi studenci gros czasu spędzać teraz będą na raportowaniu, wypełnianiu tabelek i szukaniu szans na kolejne punkty. Aktywność naukowa, zamiast stanowić okazję do rozwoju własnych zainteresowań, będzie podporządkowana akumulacją mitycznych punktów.

Do tego nie mam złudzeń, jaki to będzie poziom. Poziom naszego czasopisma 10 lat temu był przeciętny - ale mieliśmy prywatnych sponsorów, skład robiliśmy sami tnąc koszty do niezbędnego minimum. Teraz nasi studenci chcą na te "wydawnictwa" pieniędzy uczelnianych, a więc pieniędzy polskiego podatnika. Już trafiają do nas pierwsze dzieła: za chwilę zostaniemy zalani prośbami o recenzowanie studenckich monografii i artykułów.

Nie wiem, kto wpadł na tak genialny pomysł, ale szykuje się nam niezła produkcja makulatury za publiczne pieniądze, nie mówiąc o stracie czasu - naszego i studentów.

PS. najbardziej rozwaliły mnie propozycje nagradzania również za osiągnięcia sportowe, przy czym złoty medal akademickich mistrzostw Polski jest warty 7 punktów - tyle samo co występ na olimpiadzie (tak, tej prawdziwej).
--
Fio Maravilha, Nós gostamos de você
Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
Edytor zaawansowany
  • marialisboa 21.03.12, 22:32
    Przykład idzie z góry, doktoranci też muszą punktami walczyć o stypendium...jaki jest efekt? Liczne konferencje o oszałamiającym poziomie, a ich pokłosiem wybitne tomy pokonferencyjne. Znam doktorantów tak płodnych intelektualnie, że przed otwarciem przewodu mają kilkadziesiąt publikacji w tym przynajmniej 2 książki (w końcu praca lic i mgr mogły się do czegoś przydać). Nie ma się co dziwić,że od kandydata na adiunkta wymagają np 40 publikacji ;)))))
  • flamengista 22.03.12, 10:00
    tylko nie w tym, co trzeba. Ten system jest chory a zamiast go reformować, narzuca się go studentom.

    Najbardziej mnie przeraża marnotrawstwo czasu i środków, szczególnie wśród wybitnych studentów których na szczęście jeszcze nie brakuje.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • capo.di.tutti_capi 21.03.12, 22:59
    w czasach studenckich (jakies 10 lat temu) na politologii, na moim rodzinnym uniwersytecie, kwitła masowa produkcja prac studenckich, publikowanych w czasopismie internetowym (a moze nawet drukowanych gdzies); jedynym celem tej dzialalnosci bylo uzyskanie stypendium ministra, ktore corocznie otrzymywalo parenascie osob, najwiecej z calego uniwersytetu.

    ciekaw jestem, czy taki patent wciaż jest mozliwy do zastosowania
  • flamengista 22.03.12, 10:07
    i będzie.

    Natomiast w naszym przypadku chodzi o systemowe wepchnięcie studentów w punktomanię, co skończy się fatalnie.

    Najlepsze że pomysł jest samych studentów - Parlamentu Studenckiego - nie rektora. Cóż, może im jeszcze to wyperswadują.
    --
    Fio Maravilha, Nós gostamos de você
    Fio Maravilha, Faz mais um pra gente ver
  • zitterbewegung 22.03.12, 17:10
    Na UJ już tak jest, nie mówiąc o stypendiach ministra (to chyba od dawna?)

    www.uj.edu.pl/documents/1333504/3713075/zarz_64_2011_regulamin_pomocy_materialnej_studenci.pdf
    str. 29

    Za Igrzyska jest 14, a za AMP 8 pt. Z kolei za ksiazke lub tlumaczenie jest 14, a za publikacje artykulu/rozdzialu/referatu 10, wiec proporcja inna niż 3 do 1.5.

    Cóż, w końcu "nauka" to kariera, z punktu widzenia funkcjonowania na codzien, zawód. Jest to więc forma przysposobienia zawodowego, posmakowania jak wygląda zycie naukowca teraz i w przewidywalnej przyszlosci.
  • piotrek786 17.06.19, 21:49
    Trochę pies zjada własny ogon... Przypomina mi się kilka sytuacji w których kilka person z rodzin profesorskich, które przyglebiły na moich zajęciach (co zrobić ze studentem, który np. nie zna zasad działań na ułamkach, uczyć się nie chce a na egz. Przychodzi z zasady nastawiony, że zda bo musi?). Kilka z tych osób zrobiło później piękną akademicką i punktową karierę a obecnie, gdy mnie już dawno tam nie ma sami wyznaczają nowe standardy... Bo rozmawia się o wielu aspektach patologii w nauce, ale o tym, że brylują nie pracowici a ci z układami, na których system pracuje - ci wybitniejsi... Ta od ułamków np. pojechała na "top daje handred inowejtors" nie mając w dorobku nic , co można nazwać własnym...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.