Dodaj do ulubionych

ERIH spada, PoKonferencyjniaki rosną, JCR spada

04.08.12, 16:10
ekulczycki.pl/warsztat_badacza/zmiana-punktacji-czasopism-naukowych-dewaluacja-erih-a/
ekulczycki.pl/warsztat_badacza/aktualnie-obowiazujace-definicje-oraz-punkty-za-publikacje-ogloszono-rozporzadzenie-w-dzienniku-ustaw/
Jeśli to co widać w obu powyższych wpisach, jest zapowiedzią tego co już będzie, to ministerstwo zaczęło wyżej cenić PK i monografie (monografia od 120 stron, czyli od 6 arkuszy w.), punktacja za ERIH z zapowiadanej obniżyła się do 55-70% wstępnie zapowiadanej, punktacja za JCR najniższa spadła do 15 punktów.

Zamiast artykułów do JCR za 15 lub za 10 do ERIH lepiej pisać rozszerzoną wersję artykułu i z 35 stron zrobić monografię 110 stronicową za 25 punktów.
http://ekulczycki.pl/wp-content/uploads/2012/08/slajd_26.png
Obserwuj wątek
      • niewyspany77 problem leży w czym innym 06.08.12, 13:27
        Nie mam problemu by pokonferencyjniak był wysoko punktowany.
        Mam problem z pojęciem "pokonferencyjniak", bo olbrzymia część z nich jest po prostu gówno wartą makulaturą (przemiał na papier toaletowy jest adekwatnym zastosowaniem dla tych dzieł), doskonale wiemy dlaczego - było to wałkowane w setkach postów tutaj.
        Problem jest w cwaniactwie, humanistyczno-społecznym cwaniactwie.
        Jeśli ministerstwo będzie punktować tylko teksty po angielsku, wszyscy rzucimy się do pisania po angielsku.
        Jeśli ministerstwo będzie punktować tylko teksty powyżej objętości arkusza, wszyscy rzucimy siuę do liczenia znaków w wordzie.
        Jeśli ministerstwo będzie punktować tylko teksty recenzowane przez recenzentów zagranicznych, wszyscy zaczniemy być recenzowani przez Jurija, Ondřeja i Aljaža.
        I tak dalej.
        Wszystko w imię konkurencji wewnętrznej, bo na zewnątrz (czyli tam, gdzie są lepsze standardy) wszyscy jesteśmy w tak samo ciemnej dupie (adepta i dalataty uprasza się o nieprzetworzenie tego posta w kolejne 100 pt polska polonistyka).
        • charioteer1 Re: problem leży w czym innym 06.08.12, 13:35
          niewyspany77 napisał:

          > Problem jest w cwaniactwie, humanistyczno-społecznym cwaniactwie.
          > Jeśli ministerstwo będzie punktować tylko teksty po angielsku, wszyscy rzucimy
          > się do pisania po angielsku.
          > Jeśli ministerstwo będzie punktować tylko teksty powyżej objętości arkusza, wsz
          > yscy rzucimy siuę do liczenia znaków w wordzie.
          > Jeśli ministerstwo będzie punktować tylko teksty recenzowane przez recenzentów
          > zagranicznych, wszyscy zaczniemy być recenzowani przez Jurija, Ondřeja i Aljaža

          Ale to wszystko juz okazalo sie za trudne, wiec:
          - za jezyk polski jest tylko o 1 punkt mniej niz za jezyk wlasciwy dla specjalnosci,
          - za 2 artykuly w PK jest tyle samo, co za artykul w najlepszym polskim czasopismie.


          --
          Buty na nogi! Trzeba wiać!
          • niewyspany77 Re: problem leży w czym innym 06.08.12, 15:37
            Heh.
            Ja naprawdę nie mam pomysłu na to, jak unormować sytuację, bo w jakąkolwiek normalizację nie wierzę - napisałem wyżej dlaczego.
            Piszemy publikacje, których nikt nie przeczyta, zacytują nieliczni, często ci, którzy również młócą powietrze, na podstawie tych guzik wartych tekstów ludzie dostają awanse i dokonuje się ocena ich miejsca pracy.
            Koleżanka ruda w wątku obok się wpienia, że doktorzy pójdą na kierowców. No i? Kiedy do jasnej niektórzy zrozumieją, że prawo jazdy jest często jedyną konkretną i w miarę dobrze udokumentowaną kwalifikacją zawodową doktorów wzwyż, która jest cokolwiek warta na rynku pracy?
            Zastanawiam się, po co tworzyć jakieś mniej lub bardziej pokręcone punktacje dorobku, skoro doskonale wiemy, że nie chodzi o dorobek, tylko o natrzepanie punktów ile wlezie? Popatrzmy na uwalone habilitacje: ludzie naprawdę wierzą, że mają dorobek, bo zrobili N punktów.
          • niewyspany77 Re: problem leży w czym innym 06.08.12, 15:20
            proon napisał:

            > "Problem jest w cwaniactwie, humanistyczno-społecznym cwaniactwie. " - liczysz,
            > że takie odzywki dowiodą twojej kultury osobistej i naukowej jakości?

            Nie proon, myślę że za szybko przeczytałeś co napisałem.
      • charioteer1 Re: ERIH spada, PoKonferencyjniaki rosną, JCR spa 05.08.12, 10:20
        proon napisał:

        > "Zamiast artykułów do JCR za 15 lub za 10 do ERIH lepiej pisać rozszerzoną wers
        > ję artykułu i z 35 stron zrobić monografię 110 stronicową za 25 punktów" - a po
        > trafisz??

        No problem. Wiekszosc czasopism posiada limity dlugosci tekstow. Wystarczy sie nie ograniczac. Idealne rozwiazanie dla tych, ktorzy sie nie nauczyli pisac do publikacji.

        --
        Buty na nogi! Trzeba wiać!
        • proon Re: ERIH spada, PoKonferencyjniaki rosną, JCR spa 05.08.12, 11:52
          " No problem. " - no to dzieła, znajdź temat na badania tak obszerne, by z tego wyszła książka, znajdź na nie kasę, napisz tekst (pamiętając, że musi być zrozumiały), znajdź wydawce, znajdź kasę na wydanie (bo przecież wydawca ani uczelnia raczej nie sponsorując); zwłaszcza do pisania książek zapraszam kolegów z nauk ścisłych, to będzie fajne doświadczenie - dostrzec różnicę pomiędzy tekstem na 5 stron, w tym cztery wykresy i dwie tabelki, a tekstem na min. 6 arkuszy i to takim, który ktokolwiek zechce wydać (bo o czytaniu to trudno nawet marzyć)
          • charioteer1 Re: ERIH spada, PoKonferencyjniaki rosną, JCR spa 05.08.12, 13:02
            proon napisał:

            > bo przecież wydawca ani uczelnia raczej nie sponsorując
            > dostrzec różnicę pomiędzy tekstem
            > na 5 stron, w tym cztery wykresy i dwie tabelki, a tekstem na min. 6 arkuszy i
            > to takim, który ktokolwiek zechce wydać (bo o czytaniu to trudno nawet marzyć)

            I bardzo dobrze, ze nikt nie chce sponsorowac. Po co komu makulatura, ktorej nikt nawet nie chce czytac?

            --
            Please use elevator, stairs stuck between floors.
            • gruszka_wierzbowa Re: ERIH spada, PoKonferencyjniaki rosną, JCR spa 05.08.12, 14:51
              Może w naukach ścisłych tak długie opracowania to nudy, których nikt nie czyta. W naukach humanistycznych jest inaczej. Są znakomite teksty na 5-6 stron, ale wynika to z ich tematu. Znaczna cześć zagadnień wymaga dłuższych opracowań. Przykładowo wspomniane kiedyś przez podwórkowego zniesławienie. Na 5-6 stron można napisać artykuł tylko o 212 kk, bez powiązań. Powiązanie go z wolnością wypowiedzi wymaga znacznie większej objętości opracowania.

              Moja refleksja po lekturze wątku o publikacjach pokonferencyjnych i tego jest niestety przykra. Środowisko naukowe jest bardzo podzielone. Niestety podział związany jest z kłótnią o to, kto jest lepszy, a kto gorszy. Jedni skaczą na drugich. nic dziwnego, że w takiej sytuacji władza robi z nami co chce. Wystarczy jednych napuścić na drugich i środowisko zamiast walczyć o siebie, walczy ze sobą. Czas przyznać się, że nauki ścisłe i humanistyczne różnią się od siebie, ich uprawianie także. Czas stanąć ramię w ramię.
              • proon Re: ERIH spada, PoKonferencyjniaki rosną, JCR spa 05.08.12, 17:27
                "Moja refleksja po lekturze wątku o publikacjach pokonferencyjnych i tego jest niestety przykra." - moja też i to nie tylko z powodu tego wątku, ale i wielu innych;
                "Środowisko naukowe jest bardzo podzielone. " - było zawsze, ale teraz ten podział jest bardzo upubliczniany;
                "Niestety podział związany jest z kłótnią o to, kto jest lepszy, a kto gorszy. Jedni skaczą na drugich." - nie chodzi o to kto lepszy, a kto groszy (bo to większości raczej wisi), ale o to by władze przekonać do "naszych" kryteriów lepszości, dzięki czemu "my" wyjdziemy na lepszych i dostaniemy więcej kasy;
                "nic dziwnego, że w takiej sytuacji władza robi z nami co chce." - i jeszcze znajduje w naszym środowisku takich, którzy twierdza, że władza robi nauce dobrze;
                "Wystarczy jednych napuścić na drugich i środowisko zamiast walczyć o siebie, walczy ze sobą." - stara zasada każdej władzy, ale od naszego środowiska można by wymagać świadomości istnienia takiego mechanizmu (chyba jednak jestem naiwny);
                "Czas przyznać się, że nauki ścisłe i humanistyczne różnią się od siebie, ich uprawianie także. " - ależ o tym wie każdy, ale nie dla każdego taka wiedza jest wygodna; przecież kasy nie przybędzie od tego, a w ramach brakujących środków lepiej aby zabrakło im, a nie nam;
                "Czas stanąć ramię w ramię." - oj to już naiwność; np. dala.tata to raczej nie wyobraża sobie mnie u swojego ramienia (takiego proona, który bredzi o publikowaniu w internecie i społecznościowych recenzjach!!!!!!!)
              • chilly Re: ERIH spada, PoKonferencyjniaki rosną, JCR spa 05.08.12, 18:00
                gruszka_wierzbowa napisała:
                > Wystarczy jednych napuścić na drugich i środowisko zamiast walczyć o siebie, walczy ze sob
                > ą. Czas przyznać się, że nauki ścisłe i humanistyczne różnią się od siebie, ich
                > uprawianie także. Czas stanąć ramię w ramię.
                Bo wszyscy będziemy prowadzić autobusy!
                krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,12251868,Doktorzy_z_habilitacja_za_kierownice_autobusow_.html
                Choć, obawiam się, stan zdrowia większości z nas nie pozwoli oddać się temu - zapewne dobrze płatnemu - zajęciu.
          • pigwa_polska problemy których nie ma 05.08.12, 15:46
            > " No problem. " - no to dzieła, znajdź temat na badania tak obszerne, by z tego
            > wyszła książka,

            Przykłady lepiej przemawiają do wyobraźni, zatem przykład:
            www.wydawnictwo.wdinp.uw.edu.pl/zasoby/pliki/ebook/9788363183097.pdf
            Jak widać badania nie muszą być ani obszerne ani nic z tych rzeczy - a monografia jest.
            Autorzy takich dzieł mają proste metody: do google lub bazy bibliotecznej wrzucają słowa kluczowe, i mają 300 pozycji literaturowych zawierających słowa kluczowe.

            > znajdź na nie kasę,

            Kasy nie trzeba - jedno popołudnie na kopiuj wklej w bibliotece, skaner ręczny na allegro 300 złotych mają tacy autorzy jeszcze z czasów licencjatu a mniej kumaci zaopatrzyli się w niego na magisterskich.

            > napisz tekst (pamiętając, że musi być zroz> umiały),

            Zrozumiały? to raczej wada tekstu naukowego - jak staje się zrozumiały to recenzent zaliczy go do dydaktyki, a chodzi o rozwój dziedziny - im bardziej bełkotliwy - tym lepiej. Musi mieć jedynie dużo odnośników ze słowami kluczowymi i w sposób losowy w masie tekstowej muszą powtarzać się żywcem cytaty z cytowanych dzieł z przypadkowymi zlepkami zdaniopodobnych konstrukcji z użytymi słowami kluczowymi.

            > znajdź wydawce, znajdź kasę na wydanie

            www.wydawnictwo.wdinp.uw.edu.pl/zasoby/pliki/ebook/9788363183097.pdf
            To akurat nie kłopot, nawet jeśli jest się autorem, który nie ma tatusia na uczelni, to teraz uczelnie autentycznie są zainteresowane produkcją monografii, a monografia PDF nic a nic nie kosztuje, albo niemal nic. A punkty są większe niż za ryzykowny JCR.
            > (bo przecież wydawca ani uczeln
            > ia raczej nie sponsorując); zwłaszcza do pisania książek zapraszam kolegów z na
            > uk ścisłych, to będzie fajne doświadczenie - dostrzec różnicę pomiędzy tekstem
            > na 5 stron, w tym cztery wykresy i dwie tabelki, a tekstem na min. 6 arkuszy i
            > to takim, który ktokolwiek zechce wydać (bo o czytaniu to trudno nawet marzyć)
            No to ściśli umieją, i to lepiej. Każdy wzorek może dać dowolną ilość wykresów, które zapełnią 6 arkuszy bez bólu - w miarę potrzeb można dokleić tabelki - a masę tekstową generować już umieją - choćby z instrukcji powyżej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka