Dodaj do ulubionych

Invited Speaker

19.04.17, 09:24
Zdaje się, że w Chinach już się zorientowali, że we wszelakich polskich postępowaniach konkursowych liczą się wystąpienia konferencyjne w charakterze Invited Speaker. Kolejny fortepian na bruku.

Dear Colleague,

We cordially invite you to submit a paper to the upcoming 2017 10th International Congress on *** (cokolwiek) *** to be held in Shanghai, China, 14-16 October 2017.

Shanghai is the largest city in China, with famous historical and cultural heritage. Attractions include...

As with past **** conferences, all papers in conference proceedings will be submitted to EI Compendex, Scopus, CPCI (ISI/ISTP), and IEEE Xplore. Substantially extended versions of best papers will be considered for publication in a **** special issue of a SCI-indexed journal. ...

To promote international participation of researchers from outside the country/region where the conference is held (i.e., China’s mainland), researchers outside of China’s mainland are encouraged to propose invited sessions. The first author of each paper in an invited session must not be affiliated with an organization in China’s mainland. All papers in the invited sessions can be marked as "Invited Paper". The organizer(s) for each invited session with at least 6 registered papers will jointly enjoy an honorarium of US*D 500. Invited session organizers will solicit submissions, conduct reviews and recommend accept/reject decisions on the submitted papers. ...
Edytor zaawansowany
  • 19.04.17, 12:22
    500 USD
    po prostu dzielą się przychodami - bo wiedzą, że to się opłaca każdej ze stron
  • 19.04.17, 12:32
    Same predatory, jak nie dżurnale to konferencje.
    Nie tylko polski problem: www.sciencemag.org/careers/2016/11/dubious-conferences-put-pose-symposium

    Mam nadzieję, że wszyscy ostrzegają swoich doktorantów (albo i nawet studentów) o takich zjawiskach. U nas była plaga, że ludzie dostawali maile o tym, że jakieś czasopismo jest superzainteresowane opublikowaniem ich prac magisterskich, z tytułem pracy w treści maila (bo uczelnia ma to jawne w systemie od prac dyplomowych...).
  • 19.04.17, 19:34
    bozenka.od.sapu napisał(a):

    > Same predatory, jak nie dżurnale to konferencje.
    > Nie tylko polski problem: www.sciencemag.org/careers/2016/11/dubious-conferences-put-pose-symposium
    >
    > Mam nadzieję, że wszyscy ostrzegają swoich doktorantów (albo i nawet studentów)
    > o takich zjawiskach. U nas była plaga, że ludzie dostawali maile o tym, że jak
    > ieś czasopismo jest superzainteresowane opublikowaniem ich prac magisterskich,
    > z tytułem pracy w treści maila (bo uczelnia ma to jawne w systemie od prac dypl
    > omowych...).
    Znana mi szacowna profesura sie na to nabierała, a nie studenci.
    Dla polskiego profesora, bycia invited speaker to jak wygrana w totka,
    studenci czy doktoranci jeszcze nie wiedzą po co to komu.
  • 19.04.17, 14:08
    Też dostałam podobnego maila, tylko niestety bez propozycji honorarium. Konferencja nt. Piękna, Dobra i Pokoju Światowego zapraszała mnie serdecznie do wygłoszenia referatu nt. historii gwoździa w scenie lwowskiej (bo akurat taki mój artykuł znaleźli w niedawno wydanej książce w Google Books), a jakbym nie chciała o tym gwoździu, to mogę o czymkolwiek innym. Kilka razy pisali pomimo mojego ignora.

    --
    Nika
  • 19.04.17, 20:23
    przecież to najzwyklejszy spam, w każdym tygodniu przychodzi tego co najmniej kilka do mnie. I nie, że zorientowali się że w Polsce coś tam invite znaczy - oni tym spamują cały świat.
  • 20.04.17, 08:04
    O tym, że jest to spam który dostaje każdy kto opublikował jakikolwiek artykuł, wie praktycznie... no każdy.

    Śmieszniejsze dla mnie jest to, że pomimo tego wszystkiego, ludzie w Polsce czasem dalej się podniecają publikacjami za granicą (i nie mówimy tu o topowych journalach) i byciem zaproszonym do wygłoszenia referatu na konferencjach.
    W przypadku tego pierwszego, mam koleżankę, która swoją pozycję w środowisku buduje na takim lanserstwie, publikując nawet w czasopismach "o mydle i powidle", byle było "zagraniczne". W przypadku drugiej sprawy, przybiera to już rozmiary patologii.

    Zazwyczaj dyscypliny naukowe mają względnie niewielką liczbę ludzi reprezentujących je w Polsce, więc z grubsza każdy każdego zna, przynajmniej z widzenia i tego czym dana osoba się zajmuje. Śmiesznie jest więc, jak np. dwie uczelnie prowadzą ordynarny konferencyjny handel wymienny "my zaprosimy was do referatów problemowych czy generalnych, a wy zaprosicie nas" i wszyscy dokładnie wiedzą o czym te osoby będą mówiły, bo widzieli te referaty na kilku wcześniejszych konferencjach. Ale niewidzialne punkciki do habilitacji czy profesur lecą...
  • 21.04.17, 17:21
    Świetnie Pan wyczuł moja intencję, gdy publikowałem ten wpis. Ja znam osoby, które z dumą obnoszą się wygłoszeniem referatów zaproszonych w Chinach no i mnie te Chiny niestety brzmią lekko fałszywie. Oczywiście te znane mi osoba mogły faktycznie zostać zaproszona i pewnie tak było, ale z Chinami pewności nigdy nie ma; a jak tak dalej pójdzie, to wkrótce ministerstwo będzie zmuszone opracować listy A, B i C punktacji konferencji naukowych itp. itd. etc., końca tego tańca nie widać. No i mamy kolejny przykład, że to, co nam się może wydawać specyfiką polską ("punktoza", "konferencjoza", "międzynarodowościowo-trans-lub-inter-dyspilinarnościowa współpracoza" itd. itp. etc.) jest u nas tradycyjnie tylko odbiciem, naśladownictwem aktualnych tryndów światowych.

    dystansownik napisał:
    >
  • 21.04.17, 18:39
    Chiny, jak Chiny. Ja dostaje też tego typu zaproszenia także np. z USA. Ostatnio z Las Vegas ;)
    Kiedyś organizowaliśmy sporą konferencję międzynarodową - konferencja cylkiczna, ale odbywająca się w różnych miejscach i akurat padło na nas. Część uczestników - takich zwykłych, z krajów różnych, rejestrujących się przez www - wprost pisało w zgłoszeniu, że jak nie dostaną invited lecture, lub choćby orala to nie przyjadą, bo nie zorganizują kasy, a grantu nie rozliczą posterami.
  • 21.04.17, 23:48
    Oral - śliczne.
  • 22.04.17, 15:52
    misiekc1 napisał(a):


    > Część uczestnik
    > ów - takich zwykłych, z krajów różnych, rejestrujących się przez www - wprost p
    > isało w zgłoszeniu, że jak nie dostaną invited lecture, lub choćby orala to nie
    > przyjadą, bo nie zorganizują kasy, a grantu nie rozliczą posterami.

    To zdarza się bardzo często i w najlepszym towarzystwie.
    --
    Ignorant schmuck
  • 21.04.17, 19:16
    Groteskowa sytuacja to pewien profesor chwalący się zdjęciami z Chin gdzie został zaproszony na konferencję tematyczną z konkretnej dziedziny X w której rzeczywiście nominalnie wyrabia dorobek. Odczyt dotyczył robienia kariery w dziedzinie X w Polsce, że warto u nas na doktorat, a przede wszystkim jak zrobić habilitację w X... Przez moment zastanawiałem się czy rzeczywiście to możliwe, że ktoś go zaprosił w tym celu, czy też szczerze dzielił się najważniejszym doświadczeniem życia, zanim uświadomiłem sobie prawdopodobny mechanizm.
  • 20.04.17, 13:49
    wielokrotnie byłem zapraszany do udziału w tego typu konferencjach JAKO GOŚĆ HONOROWY i bardzo to sobie chwalę. Czasem dadzą medal, lub honory kauza, widać umieją docenić prawdziwego naukowca i wychowawcę młodzieży.
    Tylko Panie, te Chińczyki to słabą głowę mają, nie to co kiedyś u Ruskich.

    --
    prof. zw. dr hab. h.c. multiplex
    zasiadam, piastuję, inicjuję, namaszczam
  • 20.04.17, 21:28
    profesor_marian napisał(a):

    > wielokrotnie byłem zapraszany do udziału w tego typu konferencjach JAKO GOŚĆ HO
    > NOROWY i bardzo to sobie chwalę. Czasem dadzą medal, lub honory kauza, widać um
    > ieją docenić prawdziwego naukowca i wychowawcę młodzieży.
    > Tylko Panie, te Chińczyki to słabą głowę mają, nie to co kiedyś u Ruskich.
    >
    Mam wątpliwość czy Szanowny Profesor pił z Chińczykami, bo moje wrażenia
    są odmienne! A wie Profesor ile ma % zwykła Chińska wódka z czerwoną gwiazdą ?
  • 21.04.17, 20:43
    Szlag! Mnie w spamie proponują tylko $400 za invited session. Cóż za niesprawiedliwość!

    --
    Polak najgorszego sortu
  • 23.04.17, 03:07
    a il płaca za invalid speaker ;) ?

    --
    never make girl a promise you cannot keep (Cortana)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.