Dodaj do ulubionych

Jak rozwinąć skrzydła...

13.05.17, 14:58
Stany Zjednoczone, Australia, Kanada, Izrael, Singapur - najbardziej twórcze państwa zbudowali imigranci. Ludzie przyzwyczajeni do ciągłych zmian otoczenia i klimatu. Wy w Polsce żyjecie wśród tych samych krajobrazów, tradycji, kościołów. Ale niech tylko ktoś od was wyjedzie za granicę, zaraz rozwija skrzydła. Z prof. Eugene'em Kandelem rozmawia Ada Chojnowska.

wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21802786,start-upy-w-izraelu-innowacje-i-zmiany-sa-coraz-szybsze-kto.html
Edytor zaawansowany
  • 13.05.17, 17:03
    W tym nie chodzi o to kto te kraje zbudował, a kto tą dzisiejszą innowacyjność generuje. Tak, są to imigranci, ale wymienione kraje z uwagi na swoją dominację gospodarczą stać na to, żeby sprowadzić do siebie najlepszych. Statystyczny imigrant w Kanadzie jest lepiej wykształcony niż statystyczny Kanadyjczyk. Niektóre z tych krajów urządzają sobie castingi imigracyjne, przyjmując głównie wysoko wykwalifikowanych, wykształconych i przede wszystkim młodych imigrantów. A oni chcą dla podniesienia swojego poziomu życia do tych krajów emigrować.

    Drugą, nie mniej istotną kwestią jest stworzenie odpowiednich warunków do innowacyjności. U nas nadal w większości firm i instytucji naukowych panuje system feudalny. Jest jakiś władca z nadania bożego, jego podwładni i plebs, który ma im wszystkim usługiwać. Łatwo zauważyć, że nawet w Stanach, spora część "starych" korporacji nie jest wcale innowacyjna, bo nie potrafią ściągnąć młodych innowatorów, a tym bardziej nie pozwalają im rozwinąć skrzydeł.
  • 13.05.17, 22:36
    Czy Izrael jest krajem imigracynym (pomijam wielką imigrację rosyjską sprzed 20 lat)? Pytam, bo nie mam danych, ale skądinąd wiem, że to nie jest łatwy do życia kraj.
  • 13.05.17, 22:50
    Właśnie! To też jest ważny czynnik: "kraj niełatwy do życia". To dopinguje do innowacji.
  • 14.05.17, 00:18
    to był wielokrotnie opisywany czynnik - tzn. kraje górzyste, gdzie rolnik nie " śpi a mu samo rośnie" itp. zwykle są miejscami, gdzie niejako w genach zaszczepiona jest konieczność kombinowania żeby jakoś przeżyć.
  • 14.05.17, 18:49
    Somalia, Afganistan itp powinny być wg tego kryterium światowymi liderami innowacji.
  • 15.05.17, 09:15
    do tego dochodzą jeszcze uwarunkowania związane z otoczeniem itp... Fajnie to opisał Landes w "Nędzy i bogactwie narodów"..
  • 15.05.17, 17:33
    Oraz interwencja sił trzecich - hint Afganistan nie zawsze tak wyglądał
  • 14.05.17, 07:47
    Oczywiście że jest. Z powodów demograficznych (strach przed zdominowaniem przez Arabów) Izrael ciągle zachęca Żydów z diaspory do przyjazdu. Po to m.in. budują kolejne osiedla na terytoriach okupowanych. Tyle, że są to "Żydzi" z nazwy, a w praktyce ludzie o bardzo różnej tożsamości, nie mówiący po hebrajsku. I Izrael mimo pewnych kłopotów (Żydzi z b. ZSRR) jest jednym z pozytywnych przykładów sprawnej polityki integracyjnej.

    --
    But Yossarian knew he was right, because, to the best of his knowledge he had never been wrong.
  • 14.05.17, 19:28
    pan.toranaga napisał:

    > Czy Izrael jest krajem imigracynym (pomijam wielką imigrację rosyjską sprzed 20
    > lat)? Pytam, bo nie mam danych, ale skądinąd wiem, że to nie jest łatwy do życ
    > ia kraj.

    wygooglaj haslo "sabra".
    Ok, wystarczy wiki: en.wikipedia.org/wiki/Sabra_(person)
  • 14.05.17, 07:45
    Owszem, Kanada i USA mogą wybierać i przebierać w imigrantach, mają też system który ich selekcjonuje. Ale i tak mimo tego systemu wpływa do nich masa niewykształconych, którzy pracują na dole drabiny społecznej. Przepływem migracyjnym można tylko częściowo sterować.

    My mamy to szczęście, że na razie do nas płyną głównie Ukraińcy - a więc grupa bardzo bliska kulturowo - i koniecznie trzeba to wykorzystać. Oni mogą zostać u nas na dłużej i zostać liderami integracji, służąc jako pozytywny przykład dla kolejnych imigrantów, o większym dystansie kulturowym.

    Najśmieszniejsze jest to, że przeciwnicy imigracji i "uchodźców" nie zdają sobie sprawy, że niezależnie od tego co zrobi Polska i UE czeka nas zalew imigrantów w perspektywie 20, a może nawet 10 lat. W Afryce mamy eksplozję demograficzną i gdzieś ci ludzie będą musieli się przemieścić. A bogata Europa jest najbliżej. Moim zdaniem czeka nas podobna wędrówka ludów jak podczas rozpadu Cesarstwa Rzymskiego, z podobnymi skutkami. W ciekawych czasach przyszło nam żyć.

    --
    But Yossarian knew he was right, because, to the best of his knowledge he had never been wrong.
  • 14.05.17, 08:13
    "W ciekawych czasach przyszło nam żyć"...
    ... i umierać
  • 14.05.17, 08:22
    Ja nie jestem przeciwnikiem imigracji, ale określiłbym się jako sceptyka polityki otwartych granic. Znam kilku naprawdę fajnych imigrantów z krajów arabskich, większość których uczciwie i ciężko pracuje, głównie na zachodnich i skandynawskich uniwerkach. Problem jednak dotyczy głównie mas niewykształconych migrantów. Bądźmy szczerzy, my w chwili obecnej nie jesteśmy atrakcyjnym miejscem dla "uchodźców", bo zaraz obok mają o wiele bogatsze Niemcy.

    Parę lat temu widziałem ciekawą prezentację, chyba TED, ale nie mogę jej w tej chwili znaleźć (może została usunięta jako niepoprawna politycznie w chwili obecnej). W niej, na przykładzie Stanów wytłumaczono dlaczego przyjmowanie imigrantów, wtedy jeszcze nie nazywanych dumnie "uchodźcami", nie rozwiązuje tak naprawdę żadnych problemów. Głównie chodziło o to, że nawet przyjmując 1 mln imigrantów rocznie (ilość którą uznano za graniczną aby nie zaburzyć struktury społecznej ok. 300 mln kraju), w krajach ich pochodzenia nic się nie zmieni, bo w tym samym czasie łączna ich ludność wzrośnie o przynajmniej 10x tyle, co z kolei zwiększa "bazę" migracyjną na kolejne lata. O wiele wydajniejsze byłoby inwestowanie w rozwiązywanie problemów w krajach ich pochodzenia.
  • 14.05.17, 08:31
    Ale jak zwykle, na YT można znaleźć wszystko:
    www.youtube.com/watch?v=LPjzfGChGlE
  • 14.05.17, 08:36
    flamengista napisał:


    > Najśmieszniejsze jest to, że przeciwnicy imigracji i "uchodźców" nie zdają sobi
    > e sprawy, że niezależnie od tego co zrobi Polska i UE czeka nas zalew imigrantó
    > w w perspektywie 20, a może nawet 10 lat. W Afryce mamy eksplozję demograficzną
    > i gdzieś ci ludzie będą musieli się przemieścić. A bogata Europa jest najbliże
    > j. Moim zdaniem czeka nas podobna wędrówka ludów jak podczas rozpadu Cesarstwa
    > Rzymskiego, z podobnymi skutkami. W ciekawych czasach przyszło nam żyć.
    >
    Migracja ogromna i tak bedzie z powodu efektu cieplarnianego bo ciepłe kraje
    przestaną się nadawać do życia. Zresztą mało kto pamięta że problemy w Syrii też
    się zaczęły od problemów z wodą. Polska jako kraj z szybko zmniejszająca sie natywną populacją, i w miare dobrymi perspektywami w miarę nasilania efektu cieplarnianego,
    z kiepsko działającymi strukturami państwowymi, tak czy inaczej bedzie miała problem.
    Śladowa armia, która nawet czołgiem nie umie jeździć
    (np. www.defence24.pl/595263,austriaccy-pancerniacy-wygrywaja-strong-europe-tank-challenge) raczej nas przed tym nie ochroni.

  • 14.05.17, 10:25
    Cala nadzieja w matce boskiej, krolowej polski. Ona czolgow nie potrzebuje.
  • 15.05.17, 18:06
    flamengista napisał:

    > Najśmieszniejsze jest to, że przeciwnicy imigracji i "uchodźców" nie zdają sobi
    > e sprawy, że niezależnie od tego co zrobi Polska i UE czeka nas zalew imigrantó
    > w w perspektywie 20, a może nawet 10 lat. W Afryce mamy eksplozję demograficzną
    > i gdzieś ci ludzie będą musieli się przemieścić. A bogata Europa jest najbliże
    > j. Moim zdaniem czeka nas podobna wędrówka ludów jak podczas rozpadu Cesarstwa
    > Rzymskiego, z podobnymi skutkami.

    Niekoniecznie. Australia, gdzie trafiło 2 mln Białych z RPA przyjęła strategię "Nie wpuszczamy ani jednego uchodźcy" i bardzo dobrze się ona sprawdza. Rząd australijski płaci krajom trzecim za utrzymywanie obozów dla nielegalnych imigrantów (Nauru, Nowa Gwinea). W państwach skąd rekrutują się owi "uchodźcy" umieszczane są w mediach wielkie ogłoszenia, żeby nie próbowali przybywać, bo szans na osiedlenie się mają okrągłe zero.

    Europa może wykupić obozy w różnych niezbyt przyjemnych muzułmańskich krajach w Afryce typu Sudan, dla awanturujących się i kryminalnych można by też załatwić stosowne miejsca na Syberii ;-) Do tego pełna ochrona granic i zawracanie łodzi z wód międzynarodowych, a nie holowanie ich do brzegów UE i "ratowanie".

    W każdych warunkach dziejowych można zachować cywilizację białego człowieka, o ile tylko się tego chce. RPA też by przetrwała, gdyby Partia Konserwatywna dwa lata wcześniej zerwała koalicję z Partią Narodową.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.