Dodaj do ulubionych

Koniec z punktozą. Nowy wykaz czasopism już jest!

31.07.19, 15:45
Czas na nową erę punktozy !!!

www.gov.pl/web/nauka/koniec-z-punktoza-nowy-wykaz-czasopism-juz-jest
Edytor zaawansowany
  • pan.toranaga 31.07.19, 17:58
    Prawdziwą rewolucją jest to, że MNiSW zamieszcza na stronie XSLX a nie tylko PDF.
  • sendivigius 31.07.19, 20:31
    dystansownik napisał:

    > Czas na nową erę punktozy !!!

    cytata z linku:

    Nowy wykaz czasopism jest bardziej sprawiedliwy dla humanistów niż poprzedni. W starym wykazie czasopisma humanistyczne miały co do zasady mniej punktów niż te z nauk ścisłych lub medycznych. Działo się tak, ponieważ czasopism humanistycznych nie zaliczano do najwyżej punktowanej części wykazu – części A. Punktacja oparta w niej była na wskaźniku Journal Impact Factor, który z reguły nie jest wyliczany dla czasopism humanistycznych. W nowym systemie ewaluacji wprowadziliśmy zasadę, zgodnie z którą publikacje o największej wartości mają tę samą punktację – niezależnie od tego, w jakiej dyscyplinie są zgłaszane. Dlatego też socjologowie i medycy otrzymają tyle samo punktów za pracę opublikowaną w prestiżowym czasopiśmie. Wcześniej nie było to takie oczywiste!

    Jest to oczywiscie bez sensu. Ale coz, mistrz swiata to mistrz swiata. Ja jednak pozostane przy zdaniu ze mistrz swiata w pilce noznej to nie to samo co mistrz swiata w grze na grzebieniu. A tym bardziej 10-ty najlepszy klub w pilce noznej to nie to co 10 najlepszy gracz na grzebieniu. Sponsorzy i publika sie polapali a ministerstwo swoje. Bedzie Polska mocarstwem gry na grzebieniu. I to z wykrzyknikiem obwieszcza ministerstwo.
  • dystansownik 31.07.19, 21:18
    Ale czy lobby humanistów jest aż tak mocne? Przecież oni walą w STEMy, choć to one powinny być promowane jeśli rzeczywiście komukolwiek zależy na jakiejś innowacyjności. :P

    Jak przejrzałem ten wykaz to trochę mnie zszokowało, że np. jeden z topowych journali (Elsevier'a) w mojej specjalności (z IF ok. 3,5) ma 100 pkt, a za to dwa inne angielskojęzyczne journale, ale wydawane przez polskie politechniki, mają odpowiednio po 70 pkt i 100 pkt, choć nie mają w ogóle IF i są typowymi nabijaczami publikacji dla "samych swoich" dobijających cykle publikacyjne przed hab.
  • dobrycy 31.07.19, 21:33
    Z tego co zrozumiałem to
    nie opłaca się:
    - publikować z ludźmi od siebie z instytutu. Np jeśli instytut kupił sprzęt za x pierdylionów złotych
    to kolega powinien robić badania dla obcych a mnie pogonić psem jak bede u niego coś chciał zmierzyć
    - mieć zainteresowań szerszych niż to co zadeklarowane, ważna jest czystość dyscyplinarna
    - wiele specjalistycznych czasopism to de facto smieci z punktu widzenia punktacji
    - w swoim dobrze pojętym interesie powiniem koledze ze sprzętem podkładać nogę gdzie się
    da bo stanowi dla mnie konkurencje, a w jego interesie jest sie pozbyć z instytu jak najszybciej gołodupców. W szczególność teoretycy są do wywalenia.


    opłaca się:
    - publikować w dawniej 15-25 punktowych żurnalach które obecnie w większośći awansowały do 40-70 pkt, pod warunkiem że nie dopisze nikogo od siebie nikogo z instytutu. Btw, brak publikowania z ludźmi od siebie poskutkuje większą alienacją i łatwiejszym wywalaniem ludzi, którzy sie nie będą znali między sobą (jak sie z kimś pisze papiera to sie idzie zaprzyjaźnić).
    - ciekawe co będzie ważniejsze - wypełnienie slota czy nazbieranie punktów. W sumie nawet
    osoba z niepełnym slotem, która ma infinitezymalny udział w papierach (np fizyka jądrowa)
    może nazbierać dużo więcej punktów niż teoretyk który monoautorską publikacją, nawet za 140 pkt
    nieopatrznie zapełni slota. Więc trzeba produkować więcej szajsu i dopisywać dużo ludzi z zewnątrz
    w nadziei że i oni nas dopiszą.


  • dystansownik 31.07.19, 21:56
    Przede wszystkim opłacać się będzie wchodzić w deale z ludźmi z zagranicy "my dajemy dane, wy przepychacie w dobrym journalu".

    Ja specjalnie się nie przejmuję tą punktacją, bo mój instytut zostanie zaorany przez sam fakt, że staniemy w szranki z polibudami. Tam się wysyła kogo można na etaty dydaktyczne, a na naukowych zostawia paru koni pociągowych, którzy zapchają sloty wysokopunktowcami.
    A u nas? Połowa "naukowych" nie opublikowała prawie nic w bieżącym okresie kategoryzacyjnym i nikt nie odważy się zepchnąć naukowych nierobów na etaty inż.-tech. No bo jak to, jakiegoś zacnego pana doktora czy profesora, który od 20 lat nic nie opublikował, nagle zrobić specjalistą zamiast adiunkta/profesora? A za dwa lata będzie zgrzytanie zębami i szukanie powodów, dlaczego instytut spadł na C i traci prawa do nadawania doktoratów wraz z subwencją.
  • sendivigius 31.07.19, 22:30
    dystansownik napisał:

    dlaczego instytut spadł n
    > a C i traci prawa do nadawania doktoratów wraz z subwencją.

    Kiedys tak bylo ze IBRy wyrabialy kategorie patentami (i wdrozeniami), czy tak juz nie jest?
  • dystansownik 01.08.19, 06:45
    sendivigius napisał:
    > Kiedys tak bylo ze IBRy wyrabialy kategorie patentami (i wdrozeniami), czy tak
    > juz nie jest?

    Może i dotychczas tak było, ale na pewno już nie będzie. Powodów jest kilka:
    1) Patenty spadły do poziomu średnio-punktowanych publikacji. Wdrożenia już praktycznie się nie liczą. Teraz kryteria są ustawione głównie pod publikacje i granty.
    2) Na cały instytut (kilkaset osób, w tym coś koło setki naukowych), o ile wiem, tylko dwie osoby "produkują" patenty. Dyrekcja była zbyt zajęta ciśnięciem pracowników o wyniki finansowe i nikt nie zadbał o wyszkolenie i utrzymanie pracowników z potencjałem do takiej działalności. Przez lata po prostu nie było to priorytetem. Większość z tych co mogli to robić, albo pracuje w firmach które z nami konkurują, albo pozakładali swoje firmy.
    3) Wdrożenia to ściema. IBRy nic już nie wdrażają. W ostatniej kategoryzacji jako wdrożenia mój instytut naciągał wszystkie prace zlecone przez biznes (a wiele z działalnością naukową nie ma nic wspólnego) jako wdrożeniowe i po prostu jakimś cudem to przeszło.
  • vg.est 31.07.19, 22:32
    dobrycy napisał:


    > - mieć zainteresowań szerszych niż to co zadeklarowane, ważna jest czystość dys
    > cyplinarna

    To w końcu te 20% spoza dyscypliny nie zostało zniesione?
  • lightsmyth 01.08.19, 18:58
    Zostało zniesione
  • alien_disclosure 01.08.19, 17:03
    Wypełniłem 4 sloty tylko za ten rok. I co teraz mam robić?
  • lightsmyth 01.08.19, 18:57
    Teraz możesz już nic nie robić.
  • dystansownik 01.08.19, 20:43
    U nas zostaliśmy pouczeni, że mamy dopisywać tych z jeszcze wolnymi slotami do kolejnych publikacji.
  • alien_disclosure 02.08.19, 08:42
    dystansownik napisał:

    > U nas zostaliśmy pouczeni, że mamy dopisywać tych z jeszcze wolnymi slotami do
    > kolejnych publikacji.

    Bardzo motywujące :(
  • alien_disclosure 03.08.19, 08:38
    Bo liczba pracowników co 4 lata musi się zgadzać. Tylko od nas zależy jak ten system będzie działał.
  • alien_disclosure 03.08.19, 08:31
    Nie. Teraz mogę zabrać się za prawdziwą naukę, jak za czasów doktoratu kiedy miałem mnóstwo czasu.
  • nobooks 03.08.19, 19:32
    Nie chodzi o wypełnienie jak najwięcej slotów, tylko uzbieranie jak największej liczby punktów w jak najmniejszej liczbie slotów.
  • mch64 01.08.19, 23:06
    Nie widzę na liście ministerialnej czasopisma Revista Espacios ISBN 0798 1015, które jest indeksowane w SCOPUS. Czy to błąd czy może tak być, że jakieś czasopismo ze SCOPUS może nie być uwzględnione?
  • dystansownik 02.08.19, 06:26
    Pewnie nikt za nim nie zalobbował. Oparcie listy na Scopus i WoS to raczej ściema pod publiczkę aby zachować iluzję obiektywizmu. Ktoś "ciekawie" ustawił algorytm. Jak się wczytać to na pewno w swojej dziedzinie każdy zobaczy dziwne zależności, np.:
    - Zrównane punktacje czasopism z IF ok. 3-3,5 z tymi nieposiadającymi IF (ale nadzwyczaj często polskimi !!!).
    - Pojawianie się czasopism nieindeksowanych ani w Scopus ani w WoS (ale, tak zgadliście, polskich !!!).
  • alien_disclosure 02.08.19, 08:46
    Możesz być oburzony ale osobiście uważam, że powinniśmy publikować wyłącznie w polskich czasopismach. Musimy realnie popatrzeć na ten chłam ze wschodu, który zalewa wydawnictwa i jedynie podbija IF.
  • dystansownik 02.08.19, 18:35
    Wszystko zależy od tego co tak naprawdę chcemy osiągnąć. Podobno chodzi o zwiększenie udziału polskich naukowców na arenie międzynarodowej.

    Humanistów nie chcę oceniać, bo to nie moja działka, ale w naukach technicznych, moim zdaniem powinno się promować pisanie w polskich technicznych czasopismach (trafiających często do większego grona odbiorców niż tylko do środowiska naukowego) i w zagranicznych naukowych. Problem jest taki, że czasopisma techniczne zdechną już całkowicie w obecnym systemie (poza autopromocją w środowisku, nie ma żadnej motywacji by do nich pisać). A jeśli chodzi o naukowe, to jaki jest cel publikacji tylko w Polsce?
  • alien_disclosure 03.08.19, 08:37
    Celem badań naukowych nie jest zaistnienie na arenie międzynarodowej. W moim przekonaniu wpadliśmy w absolutnie niewłaściwą pętlę produkcji wiedzy bezużytecznej. Czy tylko mnie wydaje się, że drepczemy w miejscu? Nie chcę dyskutować o konkretach, od tego jest researchgate. Powiem tylko, że nauki ścisłe zamieniły się w konkurs krzykliwych tytułów, a badania podstawowe to już jakiś ułamek wszystkich badań.
  • dystansownik 03.08.19, 09:33
    Zgadzam się, że dążenie do "zaistnienia" samego w sobie jest wypaczeniem sensu nauki. Niestety tą drogą poszło wiele krajów zachodnich i my również nią teraz podążamy. Produkujemy masę wiedzy bezużytecznej, bo na siłę staramy się szukać nowości i naukowości tylko po to żeby móc coś opublikować. Nie po to aby rozwiązywać realne problemy.

    Nie wiem jak wygląda sytuacja we wszystkich naukach ścisłych, ale w inżynierskich często nie robi się badań ani podstawowych, ani wdrożeniowych (praktycznie niepublikowalnych w dobrych journalach), tylko symuluje ich robienie.
    Podstawowy problem tkwi w braku mechanizmów, na poziomie nauki oraz biznesu, pozwalających identyfikować rzeczywiste problemy do rozwiązani i dążących do koncentrowania się na ich rozwiązaniu. Często brakuje spójności w poszukiwaniu rozwiązań tych problemów. Np. instytucja państwowa widzi jakiś problem i chce jego rozwiązania, naukowcy chcą go rozwiązać, ale potrzebują do tego danych, których ta instytucja nie chce gromadzić.
    Drugi problem jest taki, że nawet gdy odpowiednie mechanizmy niby są (niektóre programy NCBiR), często są one fikcją. Badania nie są realnie robione, albo są robione byle jak, bo potem i tak nikt wyników poważnie nie kontroluje. Znam projekty za miliony złotych, których wyniki publicznie "zjechano", ale i tak sukces odtrąbiono i nikt nie poszedł siedzieć za defraudacje pieniędzy.
  • alien_disclosure 03.08.19, 10:04
    Dlatego uważam, że potrzebna jest promocja polskich czasopism, te najbardziej prestiżowe powinny przyjmować artykuły w języku polskim. Żadnego "peer review", tylko 20 edytorów, oficjalni recenzenci oraz równolegle burza mózgów w internecie, potem publikacja za 200 pkt.
  • dystansownik 03.08.19, 11:22
    Teraz już nie wiem czy to sarkazm czy poważny pomysł.

    Znam jeden polski (ale wydawany po angielsku) journal, który dostał teraz 100 pkt. W jego ostatnim numerze widziałem artykuł znajomego profesora, który opisał "case study" (fuchę, którą robił na boku poza uczelnią, bo poważną naukową robotą to on się nie zajmuje już od kilkunastu lat), ubrał to w trochę naukowości (ważne aby wrzucić parę wzorków i mądrze wyglądających flowchartów) i się sprzedało. Wartość dodana dla nauki i praktyki zerowa. Pytanie dlaczego? Bo editorem jest znajomy profesor z innej uczelni, bo peer review było, ale robione pewnie przez "wskazanych" recenzentów, itd. Gdyby dać journalowi 200 pkt, byłoby to samo, albo jeszcze gorzej.

    Z mojej działki, praktycznie wszystkie journale (a parę ich jest na liście w zakresie 70-100 pkt) obsadzone przez polskich editorów to typowe nabijacze publikacji, bez wartości dodanej. Pisząc z zewnątrz, będziesz miał rzeczywiście poziom trudności wejścia jak do zagranicznych journali za obecne 70-100 pkt. Tam piszą głównie "sami swoi" nabijający byle czym punkty dla swoich uczelni i dla siebie do "cyklu publikacji".
  • dobrycy 03.08.19, 18:19
    dystansownik napisał:


    > Z mojej działki, praktycznie wszystkie journale (a parę ich jest na liście w za
    > kresie 70-100 pkt) obsadzone przez polskich editorów to typowe nabijacze publik
    > acji, bez wartości dodanej. Pisząc z zewnątrz, będziesz miał rzeczywiście pozio
    > m trudności wejścia jak do zagranicznych journali za obecne 70-100 pkt. Tam pis
    > zą głównie "sami swoi" nabijający byle czym punkty dla swoich uczelni i dla sie
    > bie do "cyklu publikacji".
    W zagranicznych tamci swoi też mają łatwiej i też są znajomośći. Jak jest 30000 czasopism to nie
    sposób zrobić tak punktacji żeby było dobrze, zawsze ktoś będzie niezadowlony.
    Ta reforma bohatersko walczy z problemami które stworzyły poprzednie reformy.
    Największy mój zarzut do tych wszystkich deform jest taki że prawo działa w nich wstecz, zasady
    i punkty są ustawiane w trakcie toczącej się już gry. Gdyby te swoje śmieszne nowe punkty
    działały od następnej kategoryzacji a ten rok co został poświecony został na korekcje co większych absurdów to by może miało jakiś sens.
  • loleklolek_pl 02.08.19, 12:46
    może przypadkowo było oznaczone w bazie jako konferencyjne. te z automatu wylatywały z oceny.
  • mch64 02.08.19, 13:13
    I co z takmi przypadkami? Kto to będzie poprawiał i kiedy?
  • loleklolek_pl 02.08.19, 13:25
    Obawiam się, ze odpowiedź brzmi „nikt nigdy”, bo stan faktyczny do tej pory mało kogo interesował. Chociaż z drugiej strony minister zapowiada, ze będzie na bieżąco modyfikował listę, wiec kto wie, może jak redaktor coś tam odhaczy lub pożyczy na chwile issn od innego czasopisma...
  • nobooks 03.08.19, 19:30
    Jest na liście, pozycja 22257, W Scopusie ma tytuł Espacios.
  • mch64 04.08.19, 22:08
    Rzeczywiście, nie poszukałem odpowiednio. Sorry za zamieszanie... Ale nie jest idealnie bo przydzielona dyscyplina (inżynieria mechaniczna) na pewno nie jest właściwa, powinna być ekonomia i finanse lub zarządzanie, może jeszcze pedagogika.
  • megaborsuk2000 02.08.19, 23:39
    W mojej dyscyplinie nędzne czasopismo z Sankt Petersburga ma 200 pkt. Jak to możliwe, jak czasopismo humanistyczne może zdobyć tyle punktów? Czy moglibyście spojrzeć na punktację czasopism humanistycznych w waszych dyscyplinach? Nie jestem fanem teorii spiskowych, ale mnie to zaintrygowało.
  • dystansownik 03.08.19, 17:54
    Punkty dla nieistniejących tytułów i brak konsekwencji. Nowy wykaz czasopism naukowych pełen absurdów
    serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1424715,wykaz-czasopism-naukowych-bledy-i-absurdy.html
    Co ciekawsze smaczki:
    Okazało się jednak, że w wykazie MNiSW czasopisma ujęte do tej pory w bazie Scopus mają mniej punktów niż te, których w nich nie było;

    Wątpliwości może budzić także ocena polskich czasopism w porównaniu do zagranicznych. Przypomnijmy: miało być tak, że 500 wyselekcjonowanych czasopism polskich otrzyma wsparcie finansowe, aby zbliżyć się do poziomu światowego. Okazało się, że wystarczy ocena zespołów eksperckich, aby ten poziom osiągnąć, ponieważ część z polskich tytułów została oceniona tak samo, bądź nawet lepiej niż te zagraniczne.

    Przykładowo, jeśli jedna osoba zakończyła badania w roku 2017, a dane czasopismo opublikowało jej artykuł w roku 2018, natomiast inna osoba zakończyła badania w 2018, skierowała artykuł do tego samego czasopisma, które opublikowało go w 2019 r., to osoba, która wysłała artykuł później może zyskać do 150 punktów, jeśli chodzi o czasopismo międzynarodowe oraz nawet kilkadziesiąt w przypadku czasopisma polskiego. Wcześniejsza skala zakładała bowiem do 50 punktów za artykuł w czasopiśmie zagranicznym i do 15 za tekst w polskim. Obecnie jest to odpowiednio 200 i 100. Już same te różnice wskazują na to, że o pozycji danych naukowców zadecyduje los.

  • dobrycy 03.08.19, 18:21
    dystansownik napisał:
    >... Już same te różnice wskazują na to, że o pozycji danych nauk
    > owców zadecyduje los. [/i]
    >
    Zawsze to los decydował - za Terencjuszem - Fortis fortuna adiuvat.
  • kevin19x 07.08.19, 15:14
    Czy publikacja z 2018 liczona jest według starego czy nowego wykazu?
  • loleklolek_pl 08.08.19, 09:58
    To zależy w czym publikacja. Generalnie jeśli jest to publikacja w czasopiśmie to wg starego wykazu, a jeśli w monografii, to wg nowego, chociaż są wyjątki.
  • dystansownik 08.08.19, 12:08
    To ja mam jeszcze lepsze pytanie odnośnie sytuacji którą sam mam z jednym artykułem (journal dotychczas za 30 pkt, obecnie za 140 pkt). Sytuacja wygląda tak:
    Publikacja nie jest przypisana do konkretnego wydania journala, ale pojawiła się na stronie w 2018 r. i dostała nr doi oraz jest już od tego czasu indeksowana w Scopus (z opisem "Article in Press"). Prawdopodobnie artykuł będzie oficjalnie w którymś wydaniu journala w 2020 r. z uwagi na długą kolejkę oczekujących. Wszystko za 2019 r. jest już zapełnione, a zaczęto wypełniać już styczeń/luto 2020 r. Czy w takim wypadku publikacja będzie się liczyła według punktacji starej, bo artykuł pojawił się w 2018 r., czy nowej jeśli będzie w numerze z 2020 r.?

    Drugie pytanie, czy jeśli artykuł wyda się jednak dopiero w 2021 r. (co może się zdarzyć, bo widziałem czasem artykuły będące w zawieszeniu 2-3 lata), a do tego czasu będzie miał status "Article in Press" (choć już nabił 2 cytowania), w ogóle będzie liczył się przy kategoryzacji, czy w ogóle nie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka