Dodaj do ulubionych

pół etatu

02.11.19, 22:24

W pewnej katedrze już kilkoro pracowników zatrudnionych jest na pół etatu na stanowisku asystenta. Taką umowę zaproponowano im od początku ich zatrudnienia. Zastanawiam się, dlaczego? Tak z czystej ciekawości.
Obserwuj wątek
    • dobrycy Re: pół etatu 03.11.19, 09:29
      Bo mają mało pieniędzy, a tak naiwniacy bedą konkurować żeby dostać całość. Potem się ich kopnie w
      d jak już troche popracują na profesurę i weźmie następnych.
      • pierwsze.wrazenie Re: pół etatu 03.11.19, 19:01
        To są doktorzy, zatrudnieni na pół etatu na stanowiskach asystenta, więc do profesury chyba się nikomu nie liczą? Zastanawiałam się, czy nie chodzi przypadkiem o publikacje (katedra liczy, że dwóch na pół etatu napisze więcej niż jeden na cały etat) albo o dydaktykę (łatwiej upchnąć niechciane zajęcia).
        • dobrycy Re: pół etatu 03.11.19, 20:29
          pierwsze.wrazenie napisał(a):

          > To są doktorzy, zatrudnieni na pół etatu na stanowiskach asystenta, więc do pro
          > fesury chyba się nikomu nie liczą? Zastanawiałam się, czy nie chodzi przypadkie
          > m o publikacje (katedra liczy, że dwóch na pół etatu napisze więcej niż jeden n
          > a cały etat) albo o dydaktykę (łatwiej upchnąć niechciane zajęcia).
          Oczywiście że o to chodzi. Wyobraź sobie jakiś instytut i zadaj sobie pytanie po co w ogóle zatrudniać tam kogoś nowego, i kto poza zatrudnianym
          ma w tym interes.
          Na większości instytutów i tak jest przerost zatrudnienia. Więc zwykle profesor lobbował za zatrudnieniem swojego piętaszka po to aby piętaszek na niego pracował. Kiedyś to wyglądało tak że szedł do kierownika zakładu a ten szedł do dyrektora i ogłaszany był konkurs. Zwykle jeszcze też ktoś (np dyrektor lub kierownik zakładu) musiał nieoficjalnie zapytać rektora zanim sie procedure zaczeło czy w ogóle jest szansa.
          I zwykle kierownik zakładu musiał mieć jakiś wakat, albo "pożyczyć etat" z innego zakładu. W wyjątkowych sytuacjach (nowy sprzęt, nowy kierunek studiów) można było stworzyć etat ex nihilo.
          W ten system jest więc wpisane, że z punktu widzenia lobbysty zatrudnienia
          nowego murzyna, najlepiej jakby dostawał 1/10 etatu i był zatrudniany w jak najgorszych warunkach, żyjąc nadzieją że jak będzie cięzko pracował i dostanie nobla (razem ze swoim profesorem, który lobbował), to może dostatnie ho ho nawet i etat adiunkta. Oczywiście który trzeba bedzie co roku przedłużać, bo a nóż się zbiesi i mu woda sodowa do głowy uderzy. Ten system działał, póki
          piętaszek mógł mieć nadzieje, że po wielu latach, jak będzei dobry to sam awansuje na miejsce profa. Ale to sie coraz bardziej załamuje.
          • sendivigius Re: pół etatu 03.11.19, 21:36
            dobrycy napisał:


            > piętaszek mógł mieć nadzieje, że po wielu latach, jak będzei dobry to sam awans
            > uje na miejsce profa. Ale to sie coraz bardziej załamuje.

            Nadzieja w kryzysie sluzby zdrowia.

          • trzy.14 Re: pół etatu 04.11.19, 09:33
            dobrycy napisał:

            > Na większości instytutów i tak jest przerost zatrudnienia.

            U mnie jest ewidentny i dawno temu wyobrażałem sobie, że jakaś łagodna (w formie, czyli rozłożona na 5-10 lat) redukcja zatrudnienia powinna sytuację uzdrowić. Dziś wiem, że to były myśli naiwne. Żyjemy w systemie, który preferuje dużych i depcze małych. W żywotnym interesie każdego kierownika, od instytutu w gorę, włącznie z rektorem, jest mieć jak najwięcej szabel.
    • trzy.14 Re: pół etatu 03.11.19, 21:23
      pierwsze.wrazenie napisał(a):

      > W pewnej katedrze już kilkoro pracowników zatrudnionych jest na pół etatu
      > na stanowisku asystenta.

      Przy pół etatu można ominąć konkurs.

      Czy ten model teoretyczny pasuje do znanych ci danych empirycznych, czy główkować dalej?
      • pierwsze.wrazenie Re: pół etatu 03.11.19, 21:29
        Dwóch z trzech pracowników "na pół etatu" ma całkiem niezły dorobek, mają doktorat, więc na asystenta mogliby moim zdaniem spokojnie startować w konkursie. Ale może faktycznie chodzi o nieprzeprowadzanie otwartego konkursu.
        Jakieś to dziwne jest, bo ci "półetatowcy", jak widzę, słabo angażują się w pracę katedry.
          • trzy.14 Re: pół etatu 04.11.19, 09:36
            loleklolek_pl napisał:

            > Mają dorobek, ale słabo angażują się w pracę katedry == pracują gdzieś, gdzie j
            > est kasa na badania (punkcioszki), a katedra stara się to przyafiliować do sieb
            > ie?

            Nie. Pracują gdzieś, gdzie są pieniądze. Pytanie, na które nie znajduję odpowiedzi, to co ich trzyma na tej połówce. My mieliśmy takie zatrudnienia, ale sytuacja, w której ktoś (młody, czyli na dolnych szczeblach hierarchii akademickiej) jest jednocześnie zatrudniony na uczelni i w biznesie ZAWSZE skutkuje przejściem tego kogoś do biznesu.
            • loleklolek_pl Re: pół etatu 07.11.19, 08:25
              Znane mi przypadki sugerują, że to hobbystycznie. Ot ktoś lubi kontakt ze studentami albo atmosferę pracy inną niż w korpo. Czyli to wszystko, co Gowin usilnie stara się zepsuć swoimi deformami.

              Znam też przypadek gościa, który wrócił na uczelnie po starej znajomości, bo go błagali, gdyż nie miał kto prowadzić zajęć.

              Z tych, którzy pojawiają się rzadziej (pojedyncze wykłady) część po prostu chce się sprawdzić przez jakimś TeDexem.

              Przy czym ja tam nie narzekam na takich niepełnoetatowców. Zawsze pewne doświadczenie (i fuchy) z biznesu przynoszą. Uatrakcyjniają zajęcia studentom. Czasem dogadają się z marketingiem i wyciągną narzędzia niedostępne uczelnianym budżetom. Widzę obopólne korzyści.
        • trzy.14 Re: pół etatu 04.11.19, 09:25
          pierwsze.wrazenie napisał(a):

          > Dwóch z trzech pracowników "na pół etatu" ma całkiem niezły dorobek, mają dokto
          > rat, więc na asystenta mogliby moim zdaniem spokojnie startować w konkursie. Al
          > e może faktycznie chodzi o nieprzeprowadzanie otwartego konkursu.
          > Jakieś to dziwne jest, bo ci "półetatowcy", jak widzę, słabo angażują się w pra
          > cę katedry.


          Policz zarobki, jakie młody, zdrowy, wykształcony człowiek może osiągnąć z połowy etatu asystenckiego i od zrozumiesz, dlaczego oni się nie angażują w prace katedry. Oni z pewnością traktują tę połówkę jako, bo ja wiem, formę opłacania ZUS-u, bo chyba nawet nie element budowania zawodowego portfolio.

          Może zostali zatrudnieni de facto do dydaktyki?
          • pierwsze.wrazenie Re: pół etatu 04.11.19, 11:11
            c.d. może chodzi im jednak o prestiż (Uczelnia jest prestiżowa - "badawcza" :P) a może wydaje im się, że pogodzą pracę zawodową z pracą naukową (ale jednak jej nie godzą, bo z przyczyn oczywistych, czyli $$$, pierwszeństwo, jak widzę, ma u nich praca zawodowa). Uczelnia też z nich nic nie ma, poza dydaktyką, bo publikują bardzo skromnie. Dziwny dla mnie układ...
            • piotrek786 Re: pół etatu 04.11.19, 21:41
              Być może ten prestiż, chociaż dla mnie to już nie istnieje coś takiego. Inna sprawa to jak to jest z uczelniami? Nie ma przy umowie na 1/2 etatu przymusu uzyskania pozwolenia na pracę "w przemyśle" lub u konkurencji?
            • trzy.14 Re: pół etatu 04.11.19, 22:12
              pierwsze.wrazenie napisał(a):

              >Uczelnia też z nich nic nie ma, poza dydaktyką,

              To może to jest taki układ, że oni przychodzą wyłączne robić dydaktykę, powiedzmy dzień w tygodniu, kasują te 1500 zł i nic ich poza tym na uczelni nie obchodzi? 120 godzin w semestrze = 8 godzin tygodniowo ze studentami i dłuuugie wakacje :-)
                • trzy.14 Re: pół etatu 05.11.19, 22:39
                  pierwsze.wrazenie napisał(a):

                  > Czyli, jak rozumiem, pół etatu, nawet dydaktyczno-naukowego, nie obowiązują wym
                  > ogi wykazywania się dorobkiem do ewaluacji?
                  >

                  Obowiązują proporcjonalnie do czasu i ułamka zatrudnienia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka