Dodaj do ulubionych

expose premiera

25.11.19, 16:06
To chyba wszystko w temacie "innowacyjnej gospodarki", a co do słów o samej nauce, to komentatorzy nie zauważyli nawet jednego.

<i> Czwarta rewolucja przemysłowa, big data, sztuczna inteligencja, uczące się maszyny, drukarki 3D, cyberbezpieczeństwo, chmury danych - albo będziemy takiej rewolucji aktywnymi uczestnikami, albo zostaniemy zepchnięci na pobocze historii.
Jesteśmy ambitnym narodem i chcemy wejść w główny nurt przemian gospodarczych świata. Wreszcie po setkach lat, otwórzmy Polsce drzwi do nowoczesności i przyszłości. Chcemy promować kreatywność i innowacyjność. Polska staje się tech nation. Duma rozpiera nasze piersi jak widzimy, że polscy studenci w programowaniu zespołowym są w najściślejszej czołówce światowej.</i>

tvn24bis.pl/wideo/expose-premiera-morawiecki-o-rewolucji-technologicznej,1900729.html
Obserwuj wątek
    • piotrek-256 Re: expose premiera 25.11.19, 19:59
      Zgubiłeś to, że mamy to w DNA, a skoro mamy to w DNA to właściwie wystarczy reprodukcja. Warto by tylko przebadać z jakimi nacjami nie należy rozwadniać naszego DNA, ale o takich rzeczach nie mówi się w expose.
      • trzy.14 Re: expose premiera 25.11.19, 23:17
        piotrek-256 napisał:

        > Zgubiłeś to, że mamy to w DNA, a skoro mamy to w DNA to właściwie wystarczy rep
        > rodukcja. Warto by tylko przebadać z jakimi nacjami nie należy rozwadniać nasze
        > go DNA, ale o takich rzeczach nie mówi się w expose.


        Faktycznie, jak mogłem! Z tym DNA, to jak je usłyszałem, to prawie usiadłem z wrażenia.
    • dystansownik Re: expose premiera 26.11.19, 10:48
      Duma rozpiera nasze piersi jak widzimy, że polscy studenci w programowaniu zespołowym są w najściślejszej czołówce światowej.

      Ale o tym, że zakładać firmy jadą do UK czy USA, a pracować dla gigantów technologicznych albo do silicon valley albo do Dublina, to już nikt nie mówi. :)

      Takie farmazony jak w tym expose fajnie brzmią, ale później trochę trudniej je wdrożyć, bo wymaga to odpowiedniego wsparcia i regulacji.
      • piotrek-256 Re: expose premiera 26.11.19, 11:36
        Wiesz, nawet nie ma co tego analizować za bardzo, poza poziomem kabaretowym.

        Inwestowanie w naukę w obecnej sytuacji nic nie da władzy w sensie poparcia. Co więcej, ładowanie kasy w wysokie technologie w tym miejscu ma już bardzo mało sensu obecnie.

        Z jednej strony konflikt USA Chiny przybiera na sile i nawet jeśli nie będzie jakiś wielkich wojen militarnych, to na pewno zmieni się struktura handlu i raczej należy się koncentrować na tym, żeby nam butów nie zabrakło, bo bez nowych smart fonów da się żyć.

        Dwa Rosjanie od iluś lat inwestują nieproporcjonalnie dużo środków w armie. Nie mówię, że zaraz zobaczymy czołgi nad Wisłą, ale pewnie prędzej czy później NATO zostanie rozbrojone przez zajęcie Estonii i Łotwy. Zatem Polska będzie musiała się odnaleźć w tej sytuacji i też trzeba się na to przygotować.

        Zmiany klimatyczne spowodują zwiększoną presję UE na przebudowę polskiej energetyki, dodatkowo wszystko to trzeba będzie robić przy zwiększających się migracjach i okresowych klęskach w rolnictwie.

        Ja naprawdę będę zadowolony, jeśli Polska przez najbliższe 20 lat przejdzie na poziomie zamożności i nauki, który obecnie mamy.
        • dystansownik Re: expose premiera 26.11.19, 21:47
          piotrek-256 napisał:
          > Inwestowanie w naukę w obecnej sytuacji nic nie da władzy w sensie poparcia. Co
          > więcej, ładowanie kasy w wysokie technologie w tym miejscu ma już bardzo mało
          > sensu obecnie.

          Przede wszystkim trzeba byłoby mieć jakąś spójną wizję i jakiś plan. Pomijając kwestię poparcia, nawet dorzucanie do pieca większej kasy niewiele zmieni. Niewydolny system wchłonie każdą ilość, a efektów nie będzie widać.

          Ja mam najlepszy przykład u siebie w instytucie. Jeden kolega robi badania w dość medialnym (jakiś czas temu) temacie, dla jednego z ministerstw. W parę lat wyciągnął już dzięki niemu kilka milionów, a ministerstwo obchodzi tylko to, że gdy jakiś dziennikarz zapyta o temat, to można odpowiedzieć "są prowadzone badania".

          To, że większości badań w rzeczywistości nie ma albo nie mają sensu, a koszty są sztucznie przepompowane o kilkaset procent, już nikogo nie obchodzi. System wchłonie każdą ilość kasy.

          > Zmiany klimatyczne spowodują zwiększoną presję UE na przebudowę polskiej energetyki

          Presję spowoduje już samo to, że mamy sieci elektroenergetyczne sprzed 50 lat, podobnie jak część z bloków w elektrowniach. Teraz się chwilę popodniecamy Opolem, Kozienicami, itd., ale nikt nie patrzy na to, że zaraz kolejne bloki będą do wyłączenia. To, że w węglu (choćby ze względów politycznych w UE) przyszłości nie ma wie już każdy, ale mało kto to głośno mówi, bo górnictwo (pracownicy, spółki górnicze, spółki-pasożyty, rodziny górników, itd.) to jakieś 1-2 mln głosów. Jednocześnie brakuje jasnej deklaracji czy iść w OZE czy w atomówkę, a prawo się tak często zmienia, że prywatni inwestorzy omijają nas z daleka.

          > Ja naprawdę będę zadowolony, jeśli Polska przez najbliższe 20 lat przejdzie na
          > poziomie zamożności i nauki, który obecnie mamy.

          Nauka się trochę poprawi jak przyjdzie zmiana pokoleniowa. Jak widzę obecne pokolenie doktorantów (pytanie ilu zostanie w kraju) to jest nadzieja. Ale ogólnie za parę lat rzeczywiście czeka nas hamowanie.
          • sendivigius Re: expose premiera 26.11.19, 23:28
            dystansownik napisał:


            > Nauka się trochę poprawi jak przyjdzie zmiana pokoleniowa. Jak widzę obecne pok
            > olenie doktorantów (pytanie ilu zostanie w kraju) to jest nadzieja.

            Moje wrazenie jest dokladnie odwrotne.

            Nauka, jak i prawie wszystkie dziedziny, zostala puszczona samopas. Tak jak na przyklad kolej PKP. Sluzy ona glownie do tego aby dobrze sie zylo konduktorom i zarzadom spolek kolejowych. Przy okazji mozna cos przewiesc ale niekoniecznie. Podobnie stalo sie z nauka. Dziedzina zostala ze tak powiem skorporacjonizowana. Jest korporacją ktora dziala w swoim interesie. Oczywiscie wewnatrz sa frakcje i boje o kawalek tortu, ale gdyby ktos udowodnil ze nie ma Boga to biskupstwa i klasztory by sie ostaly w formie a frekwencja na mszy by sie nie zmienila. Liczono, choc mysle ze nie bylo tu zamiaru a jedynie polnische Wirtschaft ze na poletku nauki gdy pozostawione sobie urosnie jakies piekne drzewo lub kwiaty. Tymczasem jak uczy eksperyment nienadzorowane agronomicznie poletko zarasta chwastami.

            Ja juz przezylem kilka cykli "stawiania na mlodych" i nadziei w mlodym pokoleniu. Biologia ewolucyjna wielokrotnie zweryfikowala negatywnie takie polityki rozwojowe.

            Moze zamiast po raz kolejny opowiadac bajki jako punkt startowy rozliczyc poprzednie pomysly i programy i dac choc jakakolwiek odpowiedz czemu po tylu latach reform jest jak jest.
            • dystansownik Re: expose premiera 27.11.19, 03:00
              sendivigius napisał:
              > Tymczasem jak uczy eksperyment nienadzorowane agronomicznie poletko zara
              > sta chwastami.

              To chyba najlepsza metafora polskiej nauki jaką dotychczas przeczytałem.

              > Moze zamiast po raz kolejny opowiadac bajki jako punkt startowy rozliczyc poprz
              > ednie pomysly i programy i dac choc jakakolwiek odpowiedz czemu po tylu latach
              > reform jest jak jest.

              Nikt tego nie zrobi z prostego powodu: jak źle by nie było, nie można się przyznać, że poniosło się porażkę. Przyznanie teraz, że dotychczasowe programy (kosztujące miliardy złotych) to była porażka, nawet jeśli wszyscy to wiedzą, to przyznanie, że ktoś do tej porażki doprowadził. A to oznacza w praktyce, że musiałyby polecieć głowy, a co gorsze, trzeba byłoby się zastanowić jak to wszystko naprawić.
          • trzy.14 Re: expose premiera 27.11.19, 00:17
            dystansownik napisał:


            > Nauka się trochę poprawi jak przyjdzie zmiana pokoleniowa. Jak widzę obecne pok
            > olenie doktorantów (pytanie ilu zostanie w kraju) to jest nadzieja. Ale ogólnie
            > za parę lat rzeczywiście czeka nas hamowanie.

            Doktoranci zawsze byli nadzieją, kolejne reformy zawsze stawiały na młodych, a potem ci młodzi przekraczali magiczny w Polsce wiek 35 lat i budzili się z ręką w nocniku, jako ci nieudacznicy, zgredy, postkomuna (!?), odpowiedzialni za brak wyników. I w ruch szła kolejna reforma i kolejne stawianie na młodych.

            Moim zdaniem u mnie na wydziale nigdy nie było tak zdolnych studentów i doktorantów, w swojej *masie*, jak "za komuny". Bo wykształcenie to prostu to była jedyna w miarę cywilizowana forma awansu społecznego, a teraz w demokracji i przy otwartych granicach wykształcenie jest już tylko jedną z wielu dróg i to pod warunkiem, że w odpowiednim momencie zatrzaśniesz za sobą na zawsze drzwi uczelni czy instytutu. Programu, jaki wówczas przerabialiśmy w 3 lata (nie pytaj z jakim skutkiem dla szerokich mas studenckich), dziś chyba nikt w Polsce nie odważyłby się wcielić w życie w lat 5. I co? Mimo tak wyśrubowanego poziomu wciąż byliśmy i jesteśmy tak "słabi", że trzeba nas było i będzie ciągle reformować.

            Doktoranci, których widzę, są faktycznie bardzo dobrym materiałem, ale na rzemieślników. Bardzo rzadko widzę kogoś, kto miałby w sobie bożą iskrę "naukowego przywódcy". Rzemieślnicy są bardzo potrzebni, jest z nimi tylko jeden problem: pieniądze.

            Na koniec dnia może więc się okazać, że ewentualna zmiana, w tę czy tamtą, wynika nie ze wspaniałego wykształcenia doktorantów, tylko z ilości kasy w systemie.

            System uczelni i instytutów akademickich (co to za dziwoląg "instytut akademicki"?) nastawiony na interes, jak to sformułował Sendi, konduktorów i zarządców spółek, zawsze będzie na społecznej kroplówce, akurat tyle, żeby nie zdechł ani kropli więcej. Żeby coś dostać, trzeba coś dać. No, kurde, choćby wizję. Ale nie może to być wizja wprowadzenia związku zawodowego konduktorów do 3 setki światowej lub nawet pierwszej europejskiej w rankingu ałama-ackim!
            • dystansownik Re: expose premiera 27.11.19, 03:12
              trzy.14 napisał:
              > System uczelni i instytutów akademickich (co to za dziwoląg "instytut akademick
              > i"?) nastawiony na interes, jak to sformułował Sendi, konduktorów i zarządców
              > spółek, zawsze będzie na społecznej kroplówce, akurat tyle, żeby nie zdechł an
              > i kropli więcej. Żeby coś dostać, trzeba coś dać. No, kurde, choćby wizję. Ale
              > nie może to być wizja wprowadzenia związku zawodowego konduktorów do 3 setki św
              > iatowej lub nawet pierwszej europejskiej w rankingu ałama-ackim!

              Problem jest taki, że każda organizacja, niezależnie do jakiego celu została początkowo powołana, po pewnym czasie zaczyna za swój priorytet uznawać po prostu własne przetrwanie. Szczególnie szybko się to dzieje w przypadku zewnętrznych ataków, gdy trzeba zewrzeć szeregi i bronić się, inne priorytety wtedy spadają na dalsze pozycje. Po pewnym czasie, oryginalna idea organizacji może popaść w zapomnienie albo co najwyżej pozostać na sztandarach.
              • forrest_h Re: expose premiera 27.11.19, 08:03
                Nauka posiada fundamenty do rozwoju wtedy i tylko wtedy gdy działa prawo. Gdyby prawo działało 90% patologii nie miałoby miejsca, polska nauka wyglądałaby zupełnie inaczej.
                • dystansownik Re: expose premiera 27.11.19, 11:56
                  Moim zdaniem ważne są trzy aspekty, aby nauka działała:
                  1. Prawo - działające i stabilne, a nie ciągle fluktuujące.
                  2. Etyka - którą powinno się wykazywać środowisko, a która obecnie nie jest nawet mile widziana.
                  3. Spójna wizja - czym tak naprawdę środowisko naukowe ma się zajmować: dydaktyką, wsparciem biznesu, czy nabijaniem punktów?
                  • forrest_h Re: expose premiera 27.11.19, 13:15
                    dystansownik napisał:

                    > 2. Etyka - którą powinno się wykazywać środowisko, a która obecnie nie jest naw
                    > et mile widziana.
                    > 3. Spójna wizja - czym tak naprawdę środowisko naukowe ma się zajmować: dydakty
                    > ką, wsparciem biznesu, czy nabijaniem punktów?

                    Punkty 2 i 3 możesz wykreślić, jako życzeniowe, nierealne w naszych uwarunkowaniach dziwnych awansów z ostatnich 40 lat i wynikających z tego rażących braków wiedzy.
                    • dystansownik Re: expose premiera 27.11.19, 17:56
                      W sumie to tak, szczególnie jak wicepremier znów opowiada swoje farmazony:
                      www.gov.pl/web/nauka/plan-na-7-lat-uam-stanie-sie-uczelnia-badawcza
                      Natomiast, głęboko w to wierzę, w perspektywie najbliższych 7 lat, może dekady, pojawią się w Polsce rozpoznawalne w świecie uniwersytety badawcze, które będą skutecznie konkurować o największe talenty z najlepszymi uczelniami europejskimi – powiedział Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego.
    • piotrek786 Re: expose premiera 30.11.19, 11:46
      Problem w tym, że my systemowo zostaliśmy sprowadzeni do roli podwykonawców, sprzedawców i przedstawicieli handlowych z możliwie jak najmniejszym potencjałem technologicznym. Wystarczy wejść na jakikolwiek portal typu "praca" i wpisać hasło "wykładowca" , czy "nauczyciel". Z takiego rekonesansu widać, ze najczęściej wykładowca to ten od towaru na półkach ewentualnie do wyższej szkoły zarządzania siusianiem po ścianie a nauczyciel to może być makijażu, demakijażu czy pedicire czy jak to zwą. Polska trwa w negatywnej selekcji naukowej. I nawet po tej dyskusji widać, że nie tylko rewolucja w tym zakresie , ale i sformułowanie problemu przychodzi nauce z trudem. Przede wszystkim nie ma jasno określonych celów. Cele pod tytułem - zwiększanie ilości publikacji i inflacja doktoratów / habilitacji to nie są cele. Nie ma systemu promującego pracowitość i rzeczywiste umiejętności. Odsiewa się ludzi z potencjałem. W znanych mi uczelniach z tzw. "topu" wciąż praca - o ile nie ma zajęć ze studentami zaczyna się przeciętnie o 9:30 i kończy o 12 po obowiązkowym wyżłopaniu kilku kaw w odpowiednio dobranym z punktu widzenia swoich możliwości towarzystwie. Tutaj wymagane byłoby przewietrzenie całej kadry. Zaczynając od habilitowanych. Wymagane byłoby określenie wyraźnego sprężenia zwrotnego pomiędzy przydzielanymi na badania kwotami a efektem i oceną za efekt. Brak efektu odpowiadałby samodzielny kierujący projektem. Dobrym ruchem byłoby odwrócenie tej od lat postawionej na głowie piramidy – tzn. samodzielny / profesor ma autonomię, która jest funkcją pozyskanych i zrealizowanych projektów. Ocena realizacji i sukcesu powinna być zmieniona i zależna od charakteru realizowanego projektu. (Tutaj duży temat i pewno nie ma czasu na dokładne opisanie niuansów). W naszej nauce są sytuacje, w których kilkaset milionó1) złotych trafia do zespołów badawczych sztucznie nadmuchanych. Są np. takie instytuty badawcze, w których kadra zarządzająca, różnego rodzaju urzędnicze i prawnicze koterie stanowią trzon kadry a merytoryczni i naukowcy są tylko kwiatkiem do kożucha. Tak i system pozwolił na pozyskanie tam dużych środków na sprzęt, ale nie pozwolił na zatrudnienie wystarczającej ilości ludzi do jego obsługi. Użycie tego sprzętu powinno być rozliczane. Jeżeli nie ma efektów i nie jest on wykorzystany z założenia powinny być przydzielane nowe zespoły naukowe . NA początku równolegle a w przypadku, jeżeli potrafią wytworzyć odpowiednią masę krytyczną i zatrudnić ludzi całkowicie przejmować takie laby. Negatywna selekcja np. odzwierciedla się tym, że na różnych etapach pracy zawodowej spotykam super specjalistów i ludzi o nieprzeciętnych umiejętnościach - niestety poza naszą nauką. To już na studiach widać, ze te kilka procent najzdolniejszych zwykle jest zakrytych cwaniactwem kombinatorów i cwaniaków. Moim zdaniem kadra pasjonatów2) już dawno została osaczona i podmieniona przez zwykłych cwaniaków i urzędników. Jak to zmienić - nie wiem. W Polsce grant na "opracowanie innowacyjnej technologii" składa się z 10 % finansowania innowacyjnej technologii, która zwykle jest kopią czegoś, co już istnieje oraz 90 % bocznych arabesek dla znajomych profesorów , których zaprasza się do udziału w grancie "żeby nie bruździli". W efekcie często ci "boczni" realizują prace tylko dla zaspokojenia swoich własnych dążeń - finansowych , ewentualnie okraszonych habilitacją dla kolejnego zaufanego. Wyraziści i ludzie z własnym poglądem oraz często znacznym potencjałem naukowym nie mieszczą się na takiej ścieżce kariery. Tak postępuje inflacja BMW. Dlatego marnie widzę reformę nauki. Niestety każda zacznie się od udanej próby sterowania tą łajbą tak, aby "swoi" stracili jak najmniej.
      • trzy.14 Re: expose premiera 30.11.19, 12:50
        piotrek786 napisał(a):

        > Niestety każda zacznie się od uda
        > nej próby sterowania tą łajbą tak, aby "swoi" stracili jak najmniej.

        W punkt. Wszystkie dotychczasowe reformy to były tylko wewnętrzne pucze "pułkowników".
      • dystansownik Re: expose premiera 30.11.19, 14:57
        Podsumowanie świetne.

        piotrek786 napisał(a):
        > Wymagane byłoby określenie wyraźnego sprężenia zwrotnego pomiędzy przydzielanymi
        > na badania kwotami a efektem i oceną za efekt.

        Ale to mi się szczególnie spodobało, bo właśnie u siebie w instytucie widzę największe patologie w tym zakresie. Z dotacji statutowej (czy jak to się teraz nazywa), często więcej pieniędzy dostaje "swój", który opublikował w ciągu roku coś w polskim nieczytanym przez nikogo czasopiśmie za 10 pkt lub nawet mniej (według starej punktacji), niż ten co opublikował 1-2 artykuły w czasopismach z IF.

        Druga ostra patologia, to też już wspomniane robienie habilitacji. Zdarzały się sytuacje tych BMW, których koledzy z kierownictw instytutu odciążali z jakichkolwiek innych realnych obowiązków, żeby mogli się tylko na habilitacji skupić. Jednocześnie, często badania do habilitacji mieli im robić inny pracownicy. Jak ktoś z tych "innych" chciał robić, nie było taryfy ulgowej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka