Zacznijmy od tego Panie Redaktorze Stecu, ze to Wlosi sa mistrzami
swiata, ze ich kluby nadal sa w scislej czolowce Europy (podobnie,
jak angielskie), ze we Wloszech futbol na stadionach jest
dostepniejszy dla wszystkich. W Anglii na bilet stac tylko klase
srednia, ktrej predstawiciele czesto dopinguja tylko do pierwszej
straconej bramki.
Nieladnie porwnywac prowadzacego dopnig do wszczynajacych burdy. No
chyba, ze napisze, ze podobnie jak Bob Marley, jerst Pan narkomanem,
bo ma Pan dredy.
Napisal Pan o Primera Division. Prosze przypomniec sobie przyjecie
Lusia Figo na Camp Nou, gdy przyjechal tam z Realem. Prosze obejrzec
zdjecia z derby Madrytu. Kto sie awanturowal po zdobyciu mistrzostwa
kraju? Czy to przypadkiem nie bylo w Madrycie, a wczesniej w
Barcelonie?
Zapraszam na mecz PSG. Dwa tygodnie temu w lidze kibice odpalili
race, bluzgali na przeciwnikow itp., a ludzi i tak bylo okolo 40
tys. Sam widzialem takich, ktorzy caly mecz patrzyli na doping, a
nie na gre. Czemu nikt sie we Francji na race nie oburzal? Dwoch
senatorow opracowalo plan walki z przemoca na stadionach. Dialog z
ultrasami - ciekawe, czy umie ich Pan odroznic od chuliganow? - to
jeden z priorytetow.
Swoja droga, ladny tekst Pan znow napisal na zamowienie ITI.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.