19.09.09, 11:19
Stary brudził sie tak, że raz na 2 tygodnie myjnia mu była potrzebna i
odkurzanie. Szmatkowanie środka tak średnio raz na 2 miesiące.
A nowy? Własnie mnie mąz poinformował, że musi jechac na myjnie i odkurzyć
sam., a był tam.... 3 dni temu.
Jak to sie dzieje? CZyżby jakieś przyciagające brud lakiery produkowano?
A tak w ogóle: dbacie o czystośc w samochodzie?
--
http://images44.fotosik.pl/186/d751d311bb15a2e1.jpg
Edytor zaawansowany
  • ez-aw 19.09.09, 11:26
    Myślę że nie tyle samochód się pobrudził, co Twój mąż ma nową zabawkę i dba o nią smile Przejdzie mu za jakiś czas i wszystko wróci do normy big_grin
    A mój samochód? Jakoś kiepsko z tym dbaniem o czystość. Jakoś brak mi czasu suspicious

    --
    http://www.mytinyphone.com/uploads/users/jessicabug10/182493.gif
    Family Guy
    Ogród Ezaw
  • figrut 19.09.09, 11:44
    Zwykle myję tylko wtedy, kiedy mam dalszy wyjazd i nie z częściami. Za mycie
    uważam to pucowanie w środku, bo na zewnątrz to kwestia 5 minut, a więc się nie
    liczy tongue_out Dziś chyba jednak umyję tak bez okazyjnie, bo od kiedy nie palę, to mi
    ta przesiąknięta tapicerka cuchnie popielnicą jak nigdy dotąd tongue_out
  • dlania 19.09.09, 11:45
    No, ja nie lubie samochodów palaczywink
    A ile nie palisz?
    --
    http://images44.fotosik.pl/186/d751d311bb15a2e1.jpg
  • figrut 19.09.09, 11:51
    Nie wiem ile nie palę, bo nie liczę. Był tu kiedyś mój wącik założony dnia
    następnego w którym już nie paliłam.
    Wtedy mi się wydawało, że jak otworzę okno, to dym sobie wyleci w czasie jazdy.
    Teraz dopiero węch mi się wyostrzył i przy wejściu do astry (w reni tak nie
    cuchnie, bo mój facet nią nie jeździ) mam odruch wymiotny, więc otwieram drzwi,
    psikam zapachem waniliowym i czeka, aż choć na moment wymieni się powietrze w
    środku big_grin
  • ez-aw 19.09.09, 12:42
    Pomimo, że palę, to nigdy w samochodzie, Przeszkadza mi to wink

    Masz rację, ze mycie z zewnątrz to 5 minut. Ale trzeba pojechać na stację,
    odczekać w kolejce itp. A to przynajmniej 30 minut. A mi brak czasu wink

    --
    http://www.mytinyphone.com/uploads/users/jessicabug10/182503.gif
    Upór bezsensowny, nabiera sensu, gdy jest trwały... wink
    OgródEzaw
  • madame_edith 19.09.09, 11:52
    Ja uwielbiam jak mój samochód jest czysty i nie ma w nim bałaganu, ale niezwykle
    rzadko mam okazję się tym luksusem rozkoszować. Bo zaraz po sprzątaniu robimy w
    nim totalną rozpierduchę (nie wiem jak to się dzieje). No i kurzy się strasznie
    na wierzchu i w środku, bo biały jest, jeździmy i stoimy w centrum miasta przy
    ruchliwej ulicy.
    Gdybym miała gdzie (w sensie własne podwórko) to co tydzień bym pucowała, bo
    lubię go myć, ale nie mam, więc zaakceptowałam stan faktyczny. Do myjni jeżdżę
    rzadko, przeważnie pucujemy na błysk u teściowej na podwórku z raz na dwa miechy
    albo i rzadziej.
  • karra-mia 19.09.09, 13:10
    taaa
    jak nasz był nowy, to też non stop auto było pucowane, już się
    zaczęłam bac, ze lakier zmyje od tego ciagłego dbania o autko.
    Teraz prawie roczne już nie wymaga tyle dbałości, chociaż w środku
    dalej picus glancuśwink
    --
    http://tiny.pl/hqg5k
  • bswm 19.09.09, 13:11
    Auto myję rzadko, ale lubię jak jest czyste wink
    Szybko się w nim kurzy, a ja rzucam różne rzeczy gdzie popadnie.
    Zwykle mobilizuję się, gdy mam gdzieś zabrać znajomych na wypad, wtedy robię
    porządki.
  • asiaiwona_1 19.09.09, 17:05
    ja niestety nie bardzo dbam o czystość autka. Ale mam jedną fajną
    myjnię niedaleko mnie gdzie całkiem przystojne chłopaki myją
    samochody. Tylko, że tam zawsze jest kolejka sad Poza tym w środku
    moja mloda zawsze a to zostawi papierek po cukierku, a to nakruszy
    czymś, więc musiałabym po kazdym jej pobycie w aucie czyścić go w
    środku.
    --
    Nie idźcie tą drogą
    http://www.gify.org/bazagif/twarze/caratt074.gif
  • mathiola 19.09.09, 17:08
    ...Żeby się pożalić, że jeżdżę najbrudniejszym i najbardziej zaśmieconym
    samochodem na świecie.
    Bo raz, że mi się tego sprzątać nie chce, a dwa - jak posprzatam, to za dwie
    godziny i tak mam w środku pół poszycia lasu, opakowania po rogalach, butelki po
    wodzie, piach, błoto, glinę.... no i generalnie wszystko to, co się znajduje w
    zasięgu rąk moich gnomów smile
    A do myjni nie jeżdżę bo.... nie umiem big_grin
    Wysyłam brata, albo sama myję (rzadko noo....) smile
    --
    http://tiny.pl/3qgr
    Omijam ludzi... aby im nic złego nie zrobić
  • asiaiwona_1 19.09.09, 17:26
    mathiola napisała:

    > ...)
    > A do myjni nie jeżdżę bo.... nie umiem big_grin
    > Wysyłam brata, albo sama myję (rzadko noo....) smile

    No to jak ty się przyznałaś, to i ja się odważę. DO takiej zwykłej
    myjni automatycznej ja też nie umiem. Dlatego jak już jeżdżę to do
    tych chłopaków o których pisałąm wcześniej. Albo wysyłam męża. Do
    tankowania też najczęściej wysyłam męża, choć w sumie to już wiem co
    i jak tylko czasami nie chce mi się załączyć ta blokadka żeby nie
    trzeba było trzymać wciśniętego tego czegoś przy wężu... A, no i w
    tym aucie które mi ukradli to nie umiałam otworzyć baku. Czasami mi
    się udawało, czasami prosiłam przygodnie poznanego mężczyznę o pomoc
    big_grin Tego nowego jeszcze sama nie tankowałam, a właśnie zbliżam się do
    rezerwy, więc nie lada wyzwanie przede mną big_grin
    --
    Nie idźcie tą drogą
    http://www.gify.org/bazagif/twarze/caratt074.gif
  • mathiola 19.09.09, 17:29
    ja mam auto na gaz, więc problem z bani, bo tankowałam do tej pory chyba 3 albo
    4 razy. Ale... nigdy sama... bo się jakoś boję big_grin
    Wiadomo, że jakbym musiała, to bym i na automatycznej umyła i zatankowała. Ale,
    że nie muszę to się przemęczam zdobywaniem nowych umiejętności wink
    --
    http://tiny.pl/3qgr
    Tylko jedno z nas może wyglądać dobrze - albo ja, albo mój dom tongue_out
  • grave_digger 19.09.09, 18:35
    mój eks ma myjnię a ja nie mam gdzie auta myć, buuu. ostatnio musiałam pojechać
    na automatyczną, bom przecież z dwójką dzieci to jak se umyję. a na ręczną, taką
    jak eksa, szkoda mi kasy. no myję co parę tygodni.
    --
    http://www.fothost.pl/upload/09/37/10c0896f.jpg

    Portrety ze zdjęcia
  • doral2 19.09.09, 19:41
    nie lubię myć swojego samochodu, bo jest duży i zajmuje mi to dużo czasu, ale
    bardzo lubię jak jest czysty, więc szukam kompromisu między lubię a nie lubię i
    jakoś tak go pucuję, odkurzam, wycieram do sucha...

    nienawidzę zasyfionych samochodów, są odrażające..i zawsze mnie zastanawia jak
    ludzie mogą w takim chlewie podróżować.
    mój samochód w środku jest brudny wtedy, kiedy jest piach na wycieraczkach.
    --
    prawda jest jak dziura w tyłku, każdy ma swoją.

    emagiel
    kaloszblox
  • fajka7 19.09.09, 20:02
    Ja uwazam, ze moj samochod sie nie brudzi. W ogole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka