03.08.10, 07:56
chodzę sobie z dzieckiem na spacery. Ostatnio znowu upały. I jak widzę pary nastolatków spotykające się na randkach, to się cieszę, że ja ten etap mam za sobą. Przykład: upał prawie 30 stopni, dziewczyna w pełnym makijażu, obcisła sztuczna bluzeczka, mini, sandałki na totalnej szpilce (to nic, że makijaż spływa, a
dziewczyna nie potrafi chodzić na wysokich obcasach).
A ja sobie idę w wygodnych rybaczkach, bawełnianej bluzce, japonkach i, o zgrozo mam włosy w koński ogon i tylko tusz na rzęsach. To dopiero szczyt upodlenia i zaniedbania wg niektórych ematek wink

Ale... Jak w pracy widzę (a pracuję w szkole ponadgimnazjalnej) takie pierwsze miłości, nieśmiałe prowadzanie się za rączki, buziaki dawane w przelocie, czy czekanie kilka godzin aż druga osoba skończy lekcje, to mi żal, że ja ten etap mam już za sobą...

Ech... starzeję się...
Edytor zaawansowany
  • buzka25 03.08.10, 08:01
    no tak to juz jest. jednego ci zal a drugiego nie, ja myslalam ze zal ci tych
    dziewczyn co w taki upal chodza w leginsach i mini, bo ja patrzec na to nie
    moge, nie zeby mi sie to niepodobalo, ale w taka temperature sie jej tam wsio
    zaparzywink
  • milva_barring 03.08.10, 08:45
    dziewczyn też żal...

    Chociaż ja z lat swojej młodości pamiętam jak się ubierałam. Upał, mróz, deszcz,
    nieważne... Glany na nogach musiały być big_grin A do tego albo totalnie krótka mini,
    albo dżinsy.
  • grave_digger 03.08.10, 09:37
    a ja mam znów wszystko przed sobą tongue_out
    --
    Portrety ze zdjęcia
  • ez-aw 03.08.10, 10:55
    Też☺ widzę takie dziewczyny. Pamiętam jak sama tak chodziłam na randki. Upał nie był ważny. Ważne było wyglądać wink Pamiętam też nie nie czułam się poszkodowana tym, że muszę być w pełnym rynsztunku.
    Co nie zmienia faktu, ze teraz cieszę się że nie muszę tak chodzić.
    Też się starzeję suspicious

    --
    http://i328.photobucket.com/albums/l337/DSgrad702/th_sexy-stewie-griffin-animation-1.gif
    Upór bezsensowny, nabiera sensu, gdy jest trwały... wink
  • doral2 03.08.10, 14:22
    o matko, te wcieranie balsamów, depilowanie każdego włoska, perfekcyjny makijaż
    jak spod igły, te przygotowania zabierające mnóstwo cennego czasu, te
    zastanawianie się czy kocha nie kocha, sranie w banie, ufff... starczy smile
    --
    każdy dzień przybliża cię do końca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka