Dodaj do ulubionych

Samochód.

25.12.10, 13:27
Wigilia wczoraj w jak najlepszym porządku. Pośmialiśmy się, pojedliśmy, podzieliliśmy opłatkiem. Chciałam byc ok.22 w domu, żeby położyc małą i sobie poczytac. Zawiezliśmy Babcię do domu, wracając weszłam na stację i jak wróciłam to się okazało, że auto się zapalic już nie chcę. K. wysiadł kombinował coś, ale czas traciliśmy a w aucie już się zimno robiło, mała zasnęła. Zadzwoniliśmy do kumpla, był już po piciu, więc przyjechał autem z innym kumplem (bogu dzięki, byłą Wigilia ok. 23 godziny) niestety okazało się, że chyba akumulator się uszkodził czy coś, jakiś facet nam prądu użyczył, ale niestety nic to nie dało. W końcu po praktycznie 2 godzinach miałam tak zmarznięte nogi, że poprosiłam K. żeby ten poprosił tamtego kumpla, żeby chociaż i mnie i małą już zawiózł bo się przebudzała. ja przyjechałam, K. tam został.oczywiście mała spac nie chciała (w domu mieliśmy dla niej prezent pod choinką) i zaczęła się bawic, K. przyszedł przed 1, ten kolega po którego zadzwonił i był spity zwołał swego następnego kumpla, który jest mechanikiem (2 tygodnie temu robił zawieszenie w tym aucie ) no i niestety grzebali, a ruszyc dalej nie mogli, holowali auto pod chatę tego spitego kumpla i przywiezli K. do domu. Na szczęście ludzie Ci wykazali jakieś takie ludzkie odruchy i nie zostawili nas samych sobie. Tym bardziej, że do tej praktycznie 24 siedziałam w w tym aucie z młodą.Jednak są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie wink
bIlans -mała kaszlała całą noc, jest zakatarzona (smarki do brody) i podejrzewam, że się wczoraj zaziębiła w tym aucie.Samochodu nie mamy, więc nie wiem jak dojedziemy do teściowej (służbowy 2 osobowy, pieszo nie bo mała chora) mieliśmy tam byc na 14 na obiad no i po trzeciez- K. pojechał zobaczyc co z autem, będzie ładował akumulator czy coś. A myślałam, że będzie tak pięknie.
ps: To 3 nasz samochód i drugi,który jest niewypałem od samego początku.
http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hesaqmnaa.png
Edytor zaawansowany
  • ez-aw 25.12.10, 14:15
    Kiepska sytuacja. Dobrze, ze Ci ludzie Wam pomogli, bo w taki dzień jest ciężko (każdy chce być w domu ze swoimi).
    Współczuję i życzę zdrowia dla młodej.

    --
    http://i200.photobucket.com/albums/aa314/asmodeus54/Gifs/quagmire-drink.gif
    Upór bezsensowny, nabiera sensu, gdy jest trwały... wink
  • doral2 25.12.10, 14:49
    jak powiada mój ojciec, stare to są dobre wino i skrzypce, a nie samochód, niestety...

    kurujcie się, jeszcze kawał świąt przed wami, będzie dobrze smile
    --
    http://images40.fotosik.pl/330/e497683889d43883m.jpg
  • hamerykanka 25.12.10, 16:03
    Nie zgodze sie. Jesli dbasz, regularnie robisz przeglady i wymieniasz co sie zuzylo, nic nie powinno sie stac. Moj SUV ma juz 14 lat. Byl w roznych sytuacjach, ale nigdy sie nie zepsul. Wlasnei dlatego ze wymieniam co trzeba , na czas.
    Znajoma ma prawie nowy samochod, brak kasy (bo lepiej kupic nowy ciuch, choc do szafy wpycha kolanem) i tak zepsul jej sie pare tygodni temu. Bo wszystko trzeba odwlec, bo nowa torebka, bo nowe buty...
  • w_miare_normalna 25.12.10, 20:51
    Pierwszy, który mieliśmy- Land Cruiser Prado- 2004 r.wszystkie przeglądy w salonie. Samochód drogi, ładny, zadbany (pierwszy właściciel teśc), ale palił tyle, że po prostu nie było nas na niego stac. Sprzedaliśmy i kupiliśmy volvo v40, 15 letni, od pierwszego dnia się zaczął psuc, jezdziliśmy nim jakiś niecały rok, w końcu jak stanął nam kiedyś w nocy i nie chciał odpalic zdecydowaliśmy się na sprzedanie. No i niestety K. posłuchał kolegi i kupił ściągnięty z Niemiec Renault Laguna.Samochód nie pierwszej młodości bo bodajże 15 letni. Fakt, że zadbany i że cena nie była wygórowana, ale tyle samo musieliśmy dołożyc do opłat i dużo rzeczy było do wymiany. Co prawda nie psuł się, ale chcieliśmy miec to z głowy i chyba to był nasz błąd. --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hesaqmnaa.png
  • alajna2 26.12.10, 20:22
    widzisz nigdy nie ma dobrego czasu na zepsucie się samochodu... smile

    --
    Let the sunshine in!
  • grave_digger 25.12.10, 18:02

    --
    Tłucz głową w mur coś w końcu się rozleci.
    http://ifotos.pl/img/sex_qpeses.jpg
  • hamerykanka 25.12.10, 19:32
    Masz PMS?
    Kobieta opowiedziala historie , a jak nie masz nic normalnego do powiedzenia, to nie komentuj, bo to niemile. Zwlaszcza w swieta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka