panienka rodzi dziecko Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • w szpitalu.
    panna czyli niezamezna kobieta lat 26.
    i czy teraz sie zmienily przepisy ze dziecko MUSI miec nazwisko ,matki?
    czy lekarz moze odmowic wpisania nazwiska ojca jesli nie sa malzenstwem?
    i czy dopiero w urzedzie stanu cywilnego moga to sprostowac?



    ps.wrocilam z wakacji serdecznie was witam i sciskamsmile

    --
    "Łatwe życie nie daje impulsu do refleksji i wysiłku. W takich warunkach trudno się rozwijać."
    • no to ci powiem jak jest bo ja tez "panienka" jestem, lekko podstrzała, ale panienka wink
      Jezeli dziecko nie pochodzi ze zwiazku małzenskiego, a rodzice chca aby miało nazwisko ojca to przed narodzinami musza załatwic w USC tzw uznanie ojcostwa dziecka nienarodzonego i z tym dokumentem matka zgałasz sie na porodówke i automatycznie dziecko jest zapisywane pod nazwiskiem ojca. Dodatkowy atut tej metody jest taki, ze do rejestracji dziecka w USC po narodzinach może pójsc sam ojciec, obecnosc matki nie jest wymagana.
      Jezeli nie załatwia tego dokumentu, to aby zarejstrowac dziecko w USC musza być oboje i wtedy dopiero ojciec uznaje dziecko za swoje i moze miec ono jego nazwisko. W szpitaliu dziecko figuruje pod naziskiem matki, mimo ze matak podaje dane ojca.
      --
      Moje ŻYCIE zaczęło się 2.11.2009- Marcel (w życiu płodowym zwany Grochem)
      Zygota-(inside, płci żeńskiej)
      • aaaaaaa czyli sie cos zmienilo.
        no to juz rozumiem, ze to wczesniak wiec pewnie nie zdazyli z tym dokumentem.
        --
        Bo Polacy to naród wspaniały, tylko ludzie to kurwy.
        by Pilsudski.
    • moj syn mial wpisane w karte, w ksiazeczke i na wypisie moje nazwisko. nawet imienia nie wpisali, po prostu 'syn fąfara' i tyle. nikt nawet sie nie pytal o nazwisko ojca czy ewentualnie o moj stan cywilny.
      w przychodni pozniej i tak podalam takie jak chcielismy i nadalismy w USC (syn ma oba nazwiska), w ksiazeczce poprawilam sama.

      o ile sie orientuje, nie ma przepisow, ktore uniemozliwialyby wpisywanie w szpitalu nazwiska ojca. ale tez na dluzsza mete ani to potrzebne, ani konieczne.

      --
      mam dwa nicki wink
      Dzieci Rocznik 2011
    • dzieci urodziłam przed pierwszym małżeństwem. w szpitalu na kartce i w książeczkach miały wpisywane moje nazwisko. potem je skreśliłam. do urzędu trza iść z biologicznym i on przed kierownikiem przyznaje się do dziecka i wtedy jest wpisywane do aktu jego nazwisko. no chyba, że rodzice chcą inaczej.
      --
      please, wait
      http://forum.nysa.pl/images/signatures/12716893984fd3b70df1692.gif
    • ale w szpitalu dzieci mają tylko napisane czyimi dziecmi są, zeby je do dobrych matek dopasowac smile ojcowie tu sa nieistotni.
      • smile
        tyz prawda...
        moja corka miala "corka p. kowalskich"
        ale to dlatego zesmy sie z imieniem zastanawiali, pierwsza miala tylko "c-kowalska"-bo miala miec piotr big_grinbig_grin
        --
        "Łatwe życie nie daje impulsu do refleksji i wysiłku. W takich warunkach trudno się rozwijać."
    • si
      tym sposobem moja Młodsza córka miała wpisane nazwisko moje a zarazem -z mojego pierwszego małżeństwa
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
    • Zamężna jestem, ale mam podwójne nazwisko. Ktoś poszedł na łatwiznę i dzieci miały moje panieńskie nazwisko w szpitalu - czyli tylko pierwszy człon wpisali. Było wiele radości, kiedy mój małżonek szukał dzieci pod swoim nazwiskiem, ale takich nie było smile Były inne, o znajomym nazwisku, ale nie jego, tylko moim smile
      W urzędzie już normalnie. Poszedł i zarejestrował jak należy.
      --
      Nie jestem coraz starsza tyko coraz lepsza! (Monica, "Przyjaciele")
      • Kluskę urodziłam w Polsce. Na kartce wpisano moje nazwisko i po 2 godzinach ją zabrano a ja poszłam spać (było juz po 20.00 ). O 5 .00 rano wchodzi do pokoju pielęgniarka z łóżeczkiem-wózeczkiem i pyta:
        - Pani Elske?
        - Tak , to ja.
        - Przyprowadziłam pani synka - mówi z uśmiechem.
        A ja na to : Fajnie, tylko że ja urodziłam córkę.
        Kobieta zastygła, ja podchodzę do wózeczka i mówię: Nooo, to moja córeczka big_grin.

        Jak ona mnie przepraszała, zaczęła kreślić słowo syn na kartce , napisała córka. I poszła. Teraz tak sobie myśle, że jak usłyszała że ja córke urodziłam, a ona chłopca przyniosła , to przez te parę sekund była bliska zawału tongue_out.
        Myślę że to przez te karteczki. U mnie kolor różowy jest dla dziewczynek, niebieski dla chłopców. Klusce ktos doczepił niebieska karteczkę , to na bank w wózku chłopczyk leży i dopisano syn big_grin.

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
        "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
    • Ja rodziłam dziecko będąc panną, miałam ze sobą protokół uznania dziecka poczętego, który spisaliśmy w urzędzie. Potrzebne było zaświadczenie od ginekologa o ciąży i planowanym terminie porodu. W protokole jest napisane, że pan X uznaje dziecko mające się urodzić około miesiąca grudnia smile Na tej podstawie położna wpisuje nazwisko ojca. Bez takiego papierka to na jakiej podstawie ma wpisać?
      --
      homoseksulaizm jest czyms
      niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
      I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
      by vibe-b

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.