• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Mrożenie sosów Dodaj do ulubionych

  • 04.05.13, 00:34
    Czy mrozicie sosy? Jakie one są po rozmrożeniu? Jakiś czas temu zrobiłam gołąbki i po rozmrożeniu sos był taki grudowaty, musiałam przy mieszaniu intensywnie go rozbijać trzepaczką. Nie wiem czy tak się zawsze robi czy ja coś zmaściłam? Rozmrażałam na szybko, w garnku na ogniu.
    Pytam, bo jutro chcę narobić gołębi i się ciutkę boję czy ten sos znów taki nieudany będzie czy może coś zmienić przy produkcji albo późniejszym rozmrażaniu i będzie ok?
    --
    http://s4.rimg.info/e87a8b9149ac6af4ff378db788340275.gif
    Zaawansowany formularz
    • 04.05.13, 07:22
      nie miałam nic takiego, może sos był za gęsty wtedy dolać troche wody wystarczy....
      jak będziesz rozmrażała "na szybko" czyli z zamrażarki do garnka i na ostry ogień też podlej wodą...
      --
      czym się zajmuję w wolnych chwilach...
      mojafilcowabiżu
    • 04.05.13, 08:46
      Ja mrożę często, bo lubie mieć jakieś gotowce. Sos potem wykładam do garnka, podlewam odrobinę wodą i na wolniutkim ogniu grzeję pod przykrywką. Sos jest normalny, czasami trzeba jeszcze trochę wody podlac, bo jest za gęsty. Tylko mięso się bardziej rozwala, ale to mi zupełnie nie przeszkadza.
      --
      A tu mamy znów piżamę lila
      gdy przyjdzie chwila na jakieś słodkie sam na sam.
      W takiej piżamie do gustu damie przypadnie nawet zwykły cham.
      • 04.05.13, 08:49
        Ja gołąbki mrożę bez sosu. Sos się robi chwila moment.
        --
        www.maja2008.corcia.pl
        • 04.05.13, 09:34
          No ja robię sos z wywaru po gołąbkach, tak mnie moja mać nauczyła dlatego sos jest obowiązkowy przy robieniu gołębi big_grin
          A ten sos nie był za gęsty tylko po prostu miał same grudy, nie wiem jak to opisać, no nie rozpuścił się na ładne jedwabiste, płynne cuś, tylko był grudowaty. Jakbym zacierkę zrobiła do niego.
          --
          http://s4.rimg.info/e87a8b9149ac6af4ff378db788340275.gif
    • 04.05.13, 09:57
      tak sie robi jak sos jest klasyczny, z mąką i śmietaną. gruduje się wtedy, ale zasadniczo to jego własciwosci smakowych nie umniejsza jakos specjalnie. ja zwykle wtedy przejeżdzam sos podczas podgrzewania blenderem albo mikserem, zaleznie od tego co podłączone smile
      • 04.05.13, 11:16
        Aha, no tak, był klasyczny, tak jak piszesz big_grin Czyli nic nie zmaściłam? No ja go trzepaczką potraktowałam z racji jedynej posiadanej big_grin A może by tak zamrozić ten sos przed dodaniem zaklepki? A ją samą na świeżo potem po rozmrożeniu zrobić? Czy szkoda zachodu?
        --
        http://s4.rimg.info/e87a8b9149ac6af4ff378db788340275.gif
        • 04.05.13, 19:20
          Nigdy ne mroze sosu do gołabkow, ale tez nie robie takiego sosu jak piszecie ( z mąka fujtongue_out ).
          Zresztą gołabkow tez nie robiewink Ale macoszka robi i dostajemy wtedy hurtowe ilosci.
          I mrozimy je wtedy.
          --
          Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
          • 04.05.13, 19:40
            A ja tam nie wiem big_grin Nie rozumiem jak można z sosu wodę mieć big_grin Toć to musi być lekko gęściejsze, a czym zagęścić jak nie mąką? Już tyle razy myślałam nad tym, bo mąka jednak tuczy, ale nie wymyśliłam nic, co mogłoby ją zastąpić.
            --
            http://s4.rimg.info/e87a8b9149ac6af4ff378db788340275.gif
            • 04.05.13, 19:55
              JA moze profan jestem, ale dla mnie sos do gołabkow to puszka pomidorów ( albo w sezonie pomidory uduszoe) i zblendowane, a jak jest mało geste to dolewam przecieru z kartonika.
              Innego nie rusze.
              No i musi byc taki, ze łyzka staje big_grin
              --
              Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
            • 04.05.13, 20:16
              Mi koleżanka przepis na sos pomidorowy dała, tylko na kostce rosołowej, ale ja do gołąbków robię na gołąbkowym wywarze jak mnie Matula nauczyła, a reszta to tak: podsmażyć cebulę na rumiano, zalać wywarem, poddusić moment, dodać przecieru, wybełtać.. I teraz to czego nie praktykowałam, bo odrobinę mąki (naprawdę niewiele) wymieszać z mlekiem (ja z wodą robiłam i zawsze mi czegoś brakowało) I to można zblendować co by gładki był. Doprawić jak kto lubi i pycha.. Moze już to znacie, a jak nie to polecam smile
              • 04.05.13, 20:23
                No ja właśnie też robię na wywarze z gołąbków, najpierw każdą turę gołębi podsmażam na małej ilości tłuszczu, coby zrumienić kapustę, potem zalewam wodą i duszę jakąś chwilę. To co zostaje odlewam na później i tak aż wytworzę wszystkie gołąbki, potem robię sos z tego wywaru big_grin
                --
                http://s4.rimg.info/e87a8b9149ac6af4ff378db788340275.gif
                • 04.05.13, 20:35
                  No to może nie rób gotowego sosu tylko sam wywar z tych gołąbków sobie zamroź i to też w porcjach na kilka razy.
                  A ten sos co Ci się zbrylil to tylko podgrzałaś do jedzenia czy zagotowałaś?
                  Bo ja zauważyłam, ze jak zagotuję całkiem to mi się nie bryli a jak kiedyś chciałam właśnie do jedzenia to mi się zbrylił.
                  • 04.05.13, 20:57
                    A ja już nie pamiętam bo po pierwsze mam sklerozę jak byk, a po drugie to dawno było big_grin Ale chyba mi się to zagotowywało, bo jak się bryłę lodu podgrzewa to czasem zawrze tu i ówdzie big_grin
                    --
                    http://s4.rimg.info/e87a8b9149ac6af4ff378db788340275.gif
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.