Dodaj do ulubionych

Babunia...

20.05.09, 10:05
Dziewczyny czy któraś ma babcię jędzę? Nie mówię o osobie, której na starość
poprzestawiało się w głowie z powodu lat, Altzheimera, Parkinsona tylko babce
która zawsze była zła i od której nigdy nie usłyszałyście nic dobrego. Tak
mnie naszło bo właśnie w weekend jade do rodzinnego miasta i wypadałoby wpaść
z wizytą.. dla mnie to koszmar i męczarnia. Znów usłyszę jak to dupę mam
wielkości kuchni, cóż to za paskudne włosy, a czy teściowe kochają bardziej
moje dzieci czy szwagierki? A mój mąż to dupek bo mi sie w dupie poprzewracało
i taka super partia przeszła mi obok nosa (to o wcześniejszym moim facecie)
dodam ,że jestem z mężem od 12 lat a ta dalej chrzani o tym samym. Współczuję
tylko mojej mamie która słucha tego całe życie i nigdy nic dobrego nie
usłyszała od matki. Telepie mną na samą myśl o wyjedzie!!tongue_out
Uff ulżyło mi.
Obserwuj wątek
    • agusia79-dwa Re: Babunia... 20.05.09, 10:11
      mam i trochę obawiam się tego, że już wkrótce będę z nią mieszkać w
      jednej kamienicy. Narzeka na wszystko, obgaduje członków rodziny
      wśród obcych ludzi na mieście i ciągle komentuje, wtrąca się w życie
      innych.
      --
      Marysia- moje szczęście (2.05.2007,30tc,860gr.)

      BIELizna
      • fiolka_o Re: Babunia... 20.05.09, 10:21
        Tak jak moja! Która kwoka sra we własne gniazdo? Łazi i obgaduje nas do obcych
        ludzi. Jak byłam na studiach sąsiedzi zaczepiali mnie na ulicy i litowali,że
        słyszeli jak to mi kiepsko idzie na tych studiach-masakra. A jak się dostałam
        skwitowała,ze prędzej jej kaktus na ręce wyrośnie niż ja to skończę. Odwiedzić
        by ją wypadało ze wzg na mamę żeby miała święty spokój. Jedna z sióstr do niej
        nie chodzi: wyzwała ją od ogryzków, wymoczków, kurew plus pieprznęła ją laską w
        głowę. Brzmi jak żart ale to fakty niestety.
    • ez-aw Re: Babunia... 20.05.09, 10:17
      Nie mam i bardzo się ciesze. Szczególnie jak czytam Twój opis. Chyba już dawno
      byłabym z nią ostro pokłócona.
      --
      Upór bezsensowny, nabiera sensu, gdy jest trwały... wink
      http://www.e-gify.strefa.pl/gify/postacie/dzieci/dzieci106.gif
    • margotka28 Re: Babunia... 20.05.09, 10:21
      na całe szczęście moja babcia to złota kobieta.
      A tobie współczuję, może jej po prostu nie odwiedzaj, skoro tak
      wiele cię to kosztuje i jeszcze musisz wysłuchiwać obraźliwych uwag
      pod swoim adresem.
      --
      ----

      www.podaruj-zycie.com.pl/
    • koralik12 Re: Babunia... 20.05.09, 10:24
      Ja bardzo kochałam moją babcię ale moje kuzynki co z nią mieszkały jej nie
      znosiły. No czasem potrafiła powiedzieć coś w stylu: uda to ty masz grubaśne tongue_out
      ale ja jej wszystko wybaczałam. I była bardzo religijna, kuzynki się wkurzały
      jak non stop chodziło radio maryja i babcie ciągle się modliła, ale mnie to
      wcale nie przeszkadzało. Babcia przed sesją zbierała od wnuków daty egzaminów i
      zawsze się modliła o pomyślne zdanie. Fajne to było, szłam na egzamin i
      wiedziałam że babcia 200km dalej mówi różaniec żebym zdała big_grin bardzo sympatyczne
      uczucie.
      Dla mnie to była kochana babunia ale kuzynki mówiły babka i bardzo im
      przeszkadzała chociaż mieszkała w osobnym pokoju z osobnym wejściem, gotowała
      sobie sama i przychodziła do nich nie częściej niż raz dziennie na chwilę.
      --
      koralowiec
      http://images32.fotosik.pl/419/cf6dc9e1f1032b9d.jpg
      • fiolka_o Re: Babunia... 20.05.09, 10:28
        Moja babka jest równa dla wszystkich wnuków, co tam ludzi szkaradna. Nigdy nie
        miała przyjaciół, z całą rodziną skłócona. Zastanawiam się jak to możliwe że mam
        matkę anioła skoro miała takie wzorce.
    • bernimy Re: Babunia... 20.05.09, 10:28
      Nie mam swoich, męża obydwie cudowne były, została jedna sad
      Co bym doradziła: nie iść. Jak jednak uważasz, że musisz to na
      krótko. A jakby babcia znów Cię tak przywitała, to bym wypaliła, bez
      oporów po Jej tekstach, że słyszałam, że ludzie na starość
      łagodnieją, bo się boją co ich czeka po śmierci big_grin
      --
      i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/babysdisney/nm_disney_23.gif" border="0" alt="i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/babysdisney/nm_disney_23.gif">
    • alexandra74 Re: Babunia... 20.05.09, 10:31
      obydwie moje ś.P. Babcie były bardzo kochane i całe życie ciężko
      zapierdzielały. Natomiast babcia dla babci mojego męża nikt mógłby
      nie istnieć - oprócz jej najmłodszego syna księdza

      --
      Nigdy nie polemizuj z idiotą. Najpierw ściągnie cię do swojego
      poziomu, a potem pobije doświadczeniem.
    • semida Re: Babunia... 20.05.09, 10:54
      Też mam taką Babunię(od strony Mamy).Mieszkam 600km od niej,ale zawsze jak mam tam jechać to mi się gorąco robi.
      Gdy byłyśmy młodsze i jeżdziłyśmy z kuzynką na zabawy(podczas pobytu u babki) to babka zawsze gadała że M taka szczuplutka i ładna to ewnie tańczy,a ja taka gruba to na pewno sciany podpieram bo nikt ze mna tanczyc nie chce.
      Zawsze mi docinała że gruba jestem itp.
      Moja cóa jest do mnie podobna bardzo,ale babka niedawn stwierdziła że absolutnie Młoda do mnie podobna nie jest,bo ja w tym wieku byłam gruba a ona taka szczuplutka.
      I wiele,wiele innych.
      Dodam tylko ze Dziadziuś jest cudowny-osładza mi wizyty TAM.
      --
      Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
      • hellious Re: Babunia... 20.05.09, 11:32
        Jednej prawie nie znalam, a druga jest bardzo kochana, pomocna i wszystko by za
        nas oddala. Za to babcia mojej kolezanki, to prawdziwa jedza. Kolezanka do
        niedawna z nia mieszkala, ale nie wytrzymala i mimo ze wlasciwie to mieszkanie
        jest rowniez jej, nie chce z nia mieszkac. Babunia powiedziala, ze jej facet ma
        z domu wypierdalac,. bo wziela jakiegos chuja z ulicy ( jej slowa, slyszalam
        tongue_out) I rozne tym podobne. Tez chodzi i opowiada rozne rzeczy o nich. Raz w
        sklepie podeszla do nas kolezanka tej babci pytajac, dlaczego wyprowadzila sie i
        zostawila chora babcie. To kolezanka majac juz dosc pieprzenia babuni
        powiedziala, ze babcia sama ich wyrzucila z domu i jej noga tam juz wiecej nie
        postanie. mina babcinej kolezanki-bezcennasmile
        --
        http://images49.fotosik.pl/33/c0194fb46e7b99ff.jpg
        klikniesz toznikniesz
    • deela Re: Babunia... 20.05.09, 11:45
      o boze
      MASZ MOJA BABCIE
      moja mam tez jej nie lubi (to jej wlasna matka)
      jak sie do niej idzie to mozna max na kawe liczyc, a i to nieczesto proponuje,
      zawsze slysze ze ejstem gruba
      jak bylam mlodsza to sluchalam - po co ci to liceum, te studia? matrusia
      (kuzynka moja) skonczy zawodowke i zawod bedzie miala (tak kurwa, kwalifikowany
      pakowacz pierogow produkowanych tasmowo)
      jak mowilam ze nie chce slubu - to facet mnie zostawi i co ja zrobie
      jak mowilam ze mi nie spieszno do dzieci to - tak tak - czekaj a potem wcale nie
      bedziesz miala
      jak bralam tabzy - urodze potworka
      ona potrafi kurwa wziac czyjas torebke i przeglad zrobic!!!!!
      moja mama zaniosla jej na swieta (BN) jakas tujke z ozdobami - ot takie cos
      sezonowe a potem kosz potem ona sie skarzyla ze jej uschla - nosz w morde mowilo
      sie jej ze to to tylko ozdoba swiateczna JEDNORAZOWA
      jak mama poszla teraz do niej na imieniny - to zaniosla jej doniczkowe zonkile,
      ladne - do kwitniecia - od progu usluszala -a cos ty mi za szajs znowu przyniosla
      babcia NIGDY sie nami nie zajmowala, ani nic z tych rzeczy - rodzice o wyjsciu
      do kina pomarzyc mogli
      ja pierdole co za zimne suchotnicze, wredne, podle, bezuczuciowe babsko! mowie
      wam moa mama to jest ZUPELNIE inna
      aha czy musze dodawac ze to TEN typ ktory wszystko wie i na wszystkim sie zna? a
      skonczyla jakas marna podstawowke

      --
      Kapłan nie z tej ziemi
      • fiolka_o Re: Babunia... 20.05.09, 11:57
        Ho. Jeśli chodzi o grzebanie po torbach- jak najbardziej. Kiedyś ja przyłapałam
        (jak mieszkała z nami) na wyciaganiu pieniędzy ze skarbonki: monety wysuwała po
        szerokim nożu jechały jak po tasmie a banknoty pęsetką do brwi- spryciulabig_grin Sama
        bym na to nie wpadła.
        • roksanaa22 Re: Babunia... 20.05.09, 12:39
          Moja babcia niby nie wredna ale...
          Jedyne co ja intersuje to mój wujek.Chłop ma 40 lat a ona
          najchętniej w łózku by z nim spała coby się z kołderki nie
          rozkopał.Jakiś czas temu byliśmy z mężem i dzieciakami na małej
          wycieczce.Poprosiłam męża,żeby zjechał trochę z trasy jak wracaliśmy
          to odwiedzimy babcę,bo ona tak sama siedzi...
          Przyjęła nas na podwórzu,nawet herbaty nie zaproponowała za to
          dowiedzieliśmy sie jakie wujek ostatnio przeziębienia przeszedł plus
          lista leków jakie przyjmował.Kiedy wypił wódkę z kolegą i jak ciężko
          pracuje.Bo my to nie pracujemy,nie chorujemy etc.Mogłaby mieć dom
          pełen wnuków i prawnuków.Pomoc fizyczną i materialną.Ale nie
          chce.Chce tylko żeby wujek przy niej trwał...
          a wujek ma w doopie bo już znieść nie możeuncertain
          --
          Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
          W tym jego siła i jego przekleństwo...
    • liwilla1 Re: miałam 20.05.09, 12:43
      od kilku lat nie zyje. chociaż mieszkała 20 km ode mnie, do końca swoich dni nie
      pozwoliła mi przyjechac z moim nieslubnym dzieckiem (wowczas tylko jednym) do
      siebie. maly mial pol roku gdy umarla.
      teraz zal mi, gdy o niej mysle uncertain
      --
      Vincent van Gogh 07.06.06., 3250, 55
      Liwia Drusilla 18.12.08., 3740, 57
    • karra-mia Re: Babunia... 20.05.09, 14:08
      moja babcia złota kobieta, ale czasem potrafi dopiec, tyle że ona
      nie dopierdala, tylko wywołuje mega wyrzuty sumienia, jak czegoś nie
      zrobię, zapomnę o czymś itd
      --
      Nauczyłam się, że nawet jeśli na czymś bardzo mi
      zależy, na drodze stanie jakiś idiota.
      • tabakierka2 Re: Babunia... 20.05.09, 14:18
        moja jedna już nie żyje -wspaniała była. Nie miała innych wnuków
        poza mną, szalała za mną i kochała mnie jak nikt inny na świecie,
        zycie by za mnie oddała, wszystko co mam zawdzięcam pośrednio niej.
        Nadal nie mogę sobie poradzić z jej śmiercią (prawie 5 lat będzie) i
        jak o niej myślę zbierają mi się łzy w oczach (nawet teraz crying ). Nie
        znam i nie znałam drugiego tak cudownego i kochanego człowieka jak
        ona. Jak umarła, poczułam, jakby połowa mnie odeszłasad i już nigdy
        nie będę taka, jak przed jej śmiercią.
        Druga babcia żyje. Bardzo ją kocham,mamy fajny kontaktwink czasem
        trudno się z nią dogadać, ale generalnie nie narzekamwink
        --
        http://tinyurl.com/agdvt9
        mówcie mi "Ryso"wink
    • fiolka_o Re: Babunia... 21.05.09, 00:20
      Podsumowując niewiele z was ma taka super babciusiusię.tongue_out I dobrze babcia
      powinna byc najukochańsza osobą na świecie. Taką miałam ze strony taty sad
      Została zołza- ale złego diabli nie biorą.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka