Hehe, juz 2 lata bedzie jak nie moga przezyc samochodu kanadyjskiej
working class. Wlasnie wrocilem z 3 dniowego wypadu w Bulbe,
drajwowanego po glownych magistralach i napatrzylem sie na
tzw. "wypasione fury", ktorymi narod bulbi z duma sie turla po
szczerbatych goscincach i miedzach, a ktorymi chudorydachtory nas
epatujom do lat. Wlasnie siem zorientowano, ze leciwe kupy z
niemieckiego "cash for clunkers", zamiast na szrocie, ladujom w
Bulbie i Afryce. To siem nazywa transfuzja swiezej krwi albo
transfer nou-hau nabic leszczy w butle po sledziach, hehehe. Ale o
tym w nastepnym odcinku pamietnikac.
--
Zalaczam przysiady,
Na ZOO Polonie follow me