Dodaj do ulubionych

Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu

31.12.09, 14:31
Czy w waszych Casto są też ciche podwyżki i awanse?
U nas tak!!!
A wydało się wydało gdy przyszedł e-mail od asystentki dyra "zapraszam do
siebie osoby ..... na podpisanie aneksów. A na tablicy z nominacjami od 1,5 mc
od wysłania e-mail cisza. Dziwne ....
Edytor zaawansowany
  • negr_worker 01.01.10, 09:57
    Wszędzie są ciche podwyżki, u nas też. Z reguły nie wiążą się z
    awansem bo wtedy wywiesza się je na tablicy, tylko dostaje się 100,
    150 zł więcej i podpisuje aneks. U nas były ostatnio w pazdzierniku,
    niestety mnie ominęły, ale wszyscy jak zwykle wiedzą kto ile dostał,
    zresztą co to za wielka tajemnica.
  • jedenzmiliona 01.01.10, 13:32
    Podwyżki każdego z nas, to nasza indywidualna sprawa. Jak ktoś będzie chciał się
    pochwalić, to się pochwali, ale ja ogólnie nie widzę sensu ogłaszania tego wszem
    i wobec, no bo i po co?
  • negr_worker 01.01.10, 17:50
    Z drugiej jednak strony nie ma też sensu ukrywanie ich, no bo i po
    co ? Może to prowadzić do sytuacji, w której nikt się nie upomnie o
    podwyżkę bo każdy będzie myślał, że podwyżek nie ma. A będą one
    rozdawane w sekrecie pod stołem według "kolesiowskich" układów.
    Lepsza chyba jest jawność i prawda, bo ogranicza to możliwość
    nieuczciwych kombinacji a jeśli podwyżki dostaną ci, którzy zasłużą
    na nie uczciwą pracą a nie włażeniem w dupę to będzie to wkazówką
    dla innych jak pracować, żeby zasłużyć na gratyfikację.
  • pracownik_miesiaca 05.01.10, 12:23
    A ja myślałem, że ich na tablicy nie wywieszają, bo komuś się nie chce, albo nie
    ma przepływu informacji. Na przykład mnie nie wywiesili po awansie, a kolegę z
    działu, który dostał w tym samym czasie co ja wywiesili... ale po półtora
    miesiącu smile
  • pawelu198104 15.01.10, 13:44
    Panie i Panowie to teraz kolei na mnie, bo sprawa irytuje mnie do
    bólu. Chodzi o robienie z nas pajaców i ludzi nierozgarniętych przez
    dyrekcję i kierownictwo sklepu Castorama Wrocław Korona, o którym
    tutaj mowa. Osobiście przedstawię Wam tu zaraz pismo, które
    wystosowałem do samego Dyrektora Generalnego Castorama Polska i
    który jak łatwo się domyśleć temat olał i nawet nie odpisał. Dlatego
    też w tej sprawie o pomoc poprosiłem kilka stacji telewizyjnych i
    mam nadzieję, że temat zostanie załatwiony na łamach którejś z nich.

    Jeśli chcecie się przyłączyć do mojej wali, a jednocześnie pozostać
    anonimowi zapraszam. Piszcie do mnie na adres pawel@satelitarne.tv

    Oto treść pisma, o którym mowa powyżej:

    W nawiązaniu do wypowiedzi Pana Dyrektora Generalnego
    Castorama Polska – Janusza L. -, która ukazała się w Catopulsie nr 3
    (17)/2009 zwracam się z prośbą do Dyrekcji Generalnej Castorama
    Polska Sp. z o.o. o interwencję w sprawie, która toczy się od lutego
    2008 roku. Jestem pracownikiem sklepu Castorama Wrocław-Korona ul.
    Krzywoustego 126A, gdzie pełnię funkcję Doradcy Handlowego dz.
    Drewno i od chwili gdy w 2008 roku zachorowałem dość poważnie (w
    razie potrzeby mogę udostępnić historię choroby wraz z
    potwierdzeniem wykonania zabiegu, który pozwala mi obecnie normalnie
    funkcjonować) czuję się mobbingowany i zastraszany przez dyrekcję
    sklepu.
    Otóż po powrocie ze zwolnienia L4 w marcu 2008 roku zaczęły się
    problemy związane z zakazami w postaci pracy w niedzielę - jak
    usłyszałem od kierownika działu, pana Bogdana D. - praca w niedzielę
    traktowana jest jako premia i nie może jej otrzymywać ktoś kto
    choruje. A jaka jest w tym moja wina, że akurat zachorowałem, czy to
    fer wobec pracownika? Do dnia dzisiejszego mam również ograniczenie
    w postaci zakazu korzystania z urlopu na żądanie, co przecież
    gwarantuje kodeks pracy. Poza tym cztery dni urlopowe w ciągu
    każdego roku odejmowane są od urlopu wypoczynkowego na tenże właśnie
    cel.
    Kolejne zwolnienie L4 w okresie letnim 2008 roku doprowadziło do
    tego, że kierownik działu Drewno, pan Bogdan D. sprawdzał mój stan
    osobiście w moim domu. Wydaje się to być niezgodne z obowiązującym
    prawem, gdyż wyłącznie ZUS ma taką możliwość. Co więcej, jeśli
    podejrzewano mnie o symulowanie choroby to przecież można było mnie
    skierować na dodatkowe badania kontrole, o co sam zabiegałem –
    bezskutecznie zresztą.
    Inną dziwną i tajemniczą dla mnie sprawą jest to w jakim celu jeden
    z pracowników sklepu Castorama Wrocław-Korona wykonał w miesiącu
    sierpniu 2008 roku telefon do Banku Ge Money w celu potwierdzenia,
    czy staram się o przyznanie kredytu hipotecznego. Niestety bank po
    tymże telefonie odmówił mi dalszej współpracy, gdyż uznano, że skoro
    własny pracodawca mi nie ufa, to nie jestem osobą wiarygodną.
    Dyrektor Mariusz J. twierdzi, że miała to być pomoc w załatwieniu
    sprawy pozytywnie, w co jakoś trudno mi uwierzyć.
    Właśnie po tym wydarzeniu postanowiłem porozmawiać z dyrektorem
    sklepu Mariuszem J. Przedstawiłem wszystkie swoje odczucia i obawy
    związane z traktowaniem mojej osoby, jednak mimo pozornie udanej
    rozmowy nic się w tej sprawie nie zmieniło. Co więcej dyrektor
    starał się mnie przekonać, że sam wymyślam sobie tę chorą sytuację.
    Niestety w dalszym ciągu w mniejszym lub większym stopniu szukano na
    mnie przysłowiowego haka. Wreszcie w grudniu 2008 roku, tuż przed
    przyznaniem premii rocznej usłyszałem od swojego kierownika, że
    swoim zachowaniem opisanym w załącznikach do pisma, których tutaj
    nie przedstawię, zasłużyłem na naganę. W trakcie jej przyznania
    władze sklepu Castorama-Korona złamały cztery przepisy dotyczące
    wymierzania kary nagany, które zresztą zawarte są w dokumencie
    powszechnie znanym jako Kodeks Pracy (szczegóły w załączniku – moje
    pismo do dyr. Sklepu pana Mariusza J., którego tutaj również nie
    przytoczę, ale działo się wtedy oj działo. Na mocy przedstawionych
    przeze mnie argumentów pan dyrektor wymierzył mi karę upomnienia
    ustnego, bo podobno sprawa wcale nie była taka poważna, jak
    początkowo to wyglądało – o ironio. Przy tej okazji ustaliliśmy, że
    teraz już wszystko będzie odbywało się normalnie, bez inwigilacji i
    innych zbędnych procedur (nie zawsze zgodnych z prawem).
    W 2009 roku zdrowie mi dopisuje i wydawałoby się, że wszystko na
    pozór jest dobrze. Koledzy z działu bardzo chwalą sobie moją pracę i
    pomoc. Kierownik również jest bardzo zadowolony - dostrzegł ogromne
    postępy w moim rozwoju oraz moją pasję z jaką traktuję powierzane mi
    obowiązki. Niestety wszystko jest tylko pozorne.
    W sierpniu 2009 roku po raz pierwszy zostałem poinformowany przez
    kierownika Bogdana D. o tym, że moja praca zasługuje na nagrodzenie
    jej awansem na Doradcę Handlowego dz. Drewno II stopnia. Awans miał
    być przyznany od 1 października 2009 roku. Ocena przeprowadzona
    przez kierownika potwierdza, że faktycznie na takowy zasługuję.
    Jednak dyrektor sklepu, Pan Mariusz J. uznał iż moje wysiłki i wkład
    pracy jaki oferuję jest za mały i niestety wystarcza na przyznanie
    mi jedynie 100 zł podwyżki. Przy okazji otrzymałem wykład na temat
    wszechobecnego kryzysu, który jest jedną z przyczyn braku awansu.
    Dziwi mnie ten fakt, gdyż aż 13 osób w sklepie uzyskało awans, w tym
    także na stanowisko Doradcy Handlowego II stopnia. Nie wliczam to
    ludzi, którzy dostali podwyżki.
    Wiedząc, że rozmowy ustne nie przynoszą pożądanego skutku
    wystosowałem do dyrektora sklepu pismo, w którym zapytałem dlaczego
    zostałem potraktowany w taki sposób. Niestety to wywołało kolejną
    falę dyskusji i prób wymuszenia na mnie odstąpienia od żądania
    pisemnej odpowiedzi. W dniu 4 listopada 2009 roku zostałem wezwany
    przez kierownika Bogdana D. na rozmowę z dyrektorem sklepu Castorama
    Wrocław-Korona, podczas której proponowano mi opuszczenie szeregów
    Castoramy oraz straszono, że w razie dalszej chęci pozyskania
    pisemnej odpowiedzi zostanie mi zabrana podwyżka w kwocie 100 zł.
    Nota bene nie wyraziłem zgody na podpisanie aneksu do umowy, do
    chwili wyjaśnienia sprawy (bo oczywistym jest, że podpisanie owego
    dokumentu oznaczałoby zaakceptowanie jego warunków i brak możliwości
    dochodzenia swoich dalszych roszczeń). Kolejne zaskoczenie pan
    dyrektor przedstawił mi w swojej odpowiedzi z dnia 12 listopada 2009
    roku, z którego dowiedziałem się, że podwyżka ta została mi
    całkowicie zabrana gdyż nie chciałem podpisać aneksu, co więcej mam
    zwrócić omyłkowo wypłacone mi pieniądze. I tu pojawiają się moje
    pytania dodatkowe - Od kiedy podwyżka jest pomyłką? A jeśli ktoś się
    pomylił, to jak to świadczy o pracodawcy? I dlaczego to ja mam
    zwracać pieniądze, od których potrącone zostały wszystkie składki
    oraz podatek?. Moje wątpliwości budzi przy tej okazji pewna rzecz.
    Otóż inne osoby, które dostąpiły zaszczytu podpisania aneksu do
    umowy zostały poproszone o podpisanie aneksów w dniu 13 listopada
    2009 roku o godzinie 10:20 w mailu przesłanym do asystentów działów
    przez asystentkę dyrektora, Panią Aleksandrę Z. Czyżby dyrekcja
    sklepu wierzyła, że ma przed sobą idiotę, który da się złapać na
    taki trik i podpisze owe pismo, mimo iż złożył w dniu 2 listopada
    2009 roku prośbę o wyjaśnienie dlaczego nie otrzymał awansu. To
    raczej nie najlepiej świadczy o traktowaniu pracowników przez
    pracodawcę.
    Wracając jednak do pisma dyrektora z dnia 12.11.2009 roku, nie ma w
    nim żadnych konkretów na temat tego co jest przyczyną braku
    uzyskania przeze mnie awansu. Praca w grupie została przez mojego
    kierownika oceniona najwyżej (ekspert), sklep nie jest chyba w tak
    złej kondycji finansowej skoro inni pracownicy dostali awanse, a
    dodatkowo modernizowane są bramy na terenie sklepu, wprowadzane są
    czytniki i karty dla pracowników oraz czujniki uderzeń do wózków
    widłowych Dodatkowo sam Pan Dyrektor Generalny wyraził optymizm i
    zadowolenie z wyników finansowyc
  • pawelu198104 15.01.10, 13:46
    finansowych Castorama Polska.
    Co więcej, jak traktować pracodawcę, który w obliczu problemu
    proponuje pracownikowi, kolejny już raz, odejście z pracy? Pytam,
    dlaczego mam się zwalniać skoro lubię swoją pracę? Poza tym zgodnie
    z ocenami kierownika działu, bardzo dobrze wpisuję się w
    przedstawione przez Dyrektora Generalnego Castorama Polska, Pana
    Janusza L., ABC handlu. Czy każdego niewygodnego pracownika
    najlepiej jest zwolnić? Jeśli tak, to proszę mi wskazać za co
    miałbym być zwolniony, bo chyba nie za to, że chcę dowiedzieć się
    dlaczego od ponad roku jestem traktowany w dziwny sposób, żeby nie
    powiedzieć mobbingowany. Jak więc pracować zgodnie ze swoim
    przekonaniem na dobro firmy, gdy wciąż ktoś pokazuje mi, że to nie
    ma sensu. Staram się pomimo tego wywiązywać wzorowo ze swoich
    obowiązków i myślę, że to udaje mi się to bardzo dobrze.
    Wspomnę, że przypadków podobnego traktowania pracowników w sklepie
    Castorama Wrocław-Korona jest więcej. Jednak do tej pory nikt nie
    miał odwagi poruszyć tego tematu w taki sposób. W ostatnich latach,
    koledzy z mojego działu również mieli przyznawane awanse na wyższe
    stopnie, po czym nagle dowiadywali się, że będą zarabiać mniej, gdyż
    obniżony został im stopień np. z III na II lub z III stopnia na I
    Technicznego.
    Kolejne moje pytanie, to – co sądzić o awansie osoby, która pracuje
    przez okres sześciu miesięcy i staje się zastępcą kierownika działu
    serwis i całkiem przypadkiem pewnie jest ona bratem kierownika ds.
    bezpieczeństwa w tym samym sklepie. Czy właśnie brak jasnych wskazań
    tyczących się przyznawania awansów nie jest powodem takich dziwnych
    sytuacji. Wydaje mi się, że dobrze byłoby to w jakiś sposób uściślić.
    Mam nadzieję, że sprawa zostania wyjaśniona przez Dyrekcję
    Generalną Castorama Polska w sposób satysfakcjonujący obie strony –
    Castoramę oraz mnie, jako pracownika. W przypadku, gdy moje prośby
    zostaną potraktowane w sposób mało ważny sprawa będzie miała swój
    dalszy ciąg, ponieważ uważam, że tak nie powinno się taktować
    pracownika. Natomiast nie chcę robić nic poza plecami pracodawcy i
    dlatego też staram się ową sprawę wyjaśnić najpierw z osobami, które
    uważam za władne w tym temacie.
    Na koniec dodam również, że pracownicy sklepu są straszeni
    przez dyrekcję, że będą nagrywani w chwilach kiedy nie pracują i
    będzie to wykorzystywane do nieudzielania im awansów lub karania –
    przecież to jest mobbing! Dodatkowo mimo braku zapisu o
    odpowiedzialności materialnej często pojawią się informacje, że
    pracownik będzie płacił za zniszczone mienie – tylko na jakiej
    podstawie? W momentach przyznawania kar nagan wielu z karanych
    dostaje ultimatum, albo podpiszesz albo zostaniesz zwolniony. Czy to
    jest normalne traktowanie pracowników? Jak w takich warunkach
    normalnie pracować i czuć się dobrze psychicznie?
    Kolejną kwestią, która budzi moje ogromne wątpliwości jest zakaz
    opuszczania hali sklepu po godzinie 17:00. A jeśli mam w szatni
    swoje picie bądź musi wyjść do toalety, czy to jest normalne i
    humanitarne? A na hali nie można posiadać własnego picia, etc.
    Dlaczego nie wolno nam, pracownikom wychodzić po 17:00 na przerwę? A
    może by tak zamknąć kogoś z dyrekcji poza biurem na 4 godziny, bez
    wody i przerwy, ciekawe jakby się wtedy taka osoba czuła. Co więcej
    informacje pozyskane przeze mnie od przedstawicieli Państwowej
    Inspekcji Pracy jasno wskazują, że pracownik ma prawo dostępu do
    pomieszczeń socjalnych, które mają być zapewnione i należycie
    utrzymywane przez pracodawcę.
    Dodatkowo każdy z nas z tytułu pracy przez osiem godzin dziennie ma
    prawo siedzieć w poradach przez kilka minut w ciągu jednej godziny,
    ponieważ takie są przepisy kodeksu oraz co więcej Sąd
    Administracyjny wydaje wyroki za nieudostępnianie pracownikom miejsc
    siedzących, gdy ci pracują po osiem godzin na stojąco.
  • aaazzzz 23.01.10, 00:01
    Ech - no coz zrobic! Kolejny, niezrownowazony emocjonalnie a co gorsza
    schizofremik - rozbeczany z powodu utraty pracy! pawelu198104 - w kazdej innej
    firmie juz daaaaawno wylecialbys na pysk i nikt nie pytalby Cie o jakiekolwiek
    zdanie ani nie przerpowadzalby z Toba zadnych rozmow - takze wyrazy uznania za
    cierpliwosc i wyrazy wspolczucia dla Dyrektora Sklepu. Dyrektor Generalny nie
    odpisal pewnie na Twoje pismo bo jak je przeczytal to musial sie pewnie chlopina
    zastanawiac przez 3 godziny o Ci w ogole chodzi!
    Byles juz u 3 adwokatowsmile Hmmm - tylko po co az u 3? Niewystarczylby jeden a
    dobry- takich we Wrocławiu nie brakuje. Sadze ze nie byles u zadnego a jesli juz
    trafisz i pokazesz czlonkowi palestry to co tutaj napisales to niestety obawiam
    sie o jakies biedne adwokackie serce Wrocławia!
    Coz moge polecic - napewno napisz do SUPERWIZJERA, TVN-u, UWAGI, Sadu Pracy -
    sprobuj jeszcze moze zainteresuje sie tematem ABW, CBA, PG no i moze oczywiscie
    ktos z szeroko pojetego DISCOVERY!
    A tym czasem w dniu jutrzejszym w przerwach pomiedzy calodniowym siedzeniem przy
    tym watku i co 2 minutowym odswiezaniem strony aby moc dalej jaczyc temat i sie
    podniecac prosze wpisac w GOOGLE - "PSYCHOTERAPIA WROCŁAW" To pierwszy i
    najrozsadniejszy etap walki z Castorama w Polsce.
    Jak znajdziesz chwilke czasu to mozesz zawsze poprowadzic swoja firme. A jak nie
    to zawsze mozesz zaniesc do ZUSU zwolnienie tylko w tym przypadku wyladujesz na
    komisji po 30 dniach a 31 dnia juz bedziesz odwiesic zwolnienie!!
  • kowalskiki 25.01.10, 20:33
    pawelu198104 napisał:

    > Na koniec dodam również, że pracownicy sklepu są straszeni
    > przez dyrekcję, że będą nagrywani w chwilach kiedy nie pracują i
    > będzie to wykorzystywane do nieudzielania im awansów lub karania –
    > przecież to jest mobbing! Czy to
    > jest normalne traktowanie pracowników? Jak w takich warunkach
    > normalnie pracować i czuć się dobrze psychicznie?
    > Kolejną kwestią, która budzi moje ogromne wątpliwości jest zakaz
    > opuszczania hali sklepu po godzinie 17:00. A jeśli mam w szatni
    > swoje picie bądź musi wyjść do toalety, czy to jest normalne i
    > humanitarne? A na hali nie można posiadać własnego picia, etc.
    > Dlaczego nie wolno nam, pracownikom wychodzić po 17:00 na przerwę? A
    > może by tak zamknąć kogoś z dyrekcji poza biurem na 4 godziny, bez
    > wody i przerwy, ciekawe jakby się wtedy taka osoba czuła. Co więcej
    > informacje pozyskane przeze mnie od przedstawicieli Państwowej
    > Inspekcji Pracy jasno wskazują, że pracownik ma prawo dostępu do
    > pomieszczeń socjalnych, które mają być zapewnione i należycie
    > utrzymywane przez pracodawcę.
    > Dodatkowo każdy z nas z tytułu pracy przez osiem godzin dziennie ma
    > prawo siedzieć w poradach przez kilka minut w ciągu jednej godziny,
    > ponieważ takie są przepisy kodeksu oraz co więcej Sąd
    > Administracyjny wydaje wyroki za nieudostępnianie pracownikom miejsc
    > siedzących, gdy ci pracują po osiem godzin na stojąco.


    pawełku a gdzie byłeś jak przyjmowałeś się do pracy ? o tym że po 17 nie można
    wychodzić było wiadomo już dawno poza tym zawsze możesz wyjść po 17 tylko
    musisz uzyskać zgodę kierownika dyżurnego ; toaletę masz na dole możesz
    chodzić ile wlezie ( tak dla ciebie kiedyś za czasów pewnego dyrektora na
    stołówce były wyznaczone godziny przerw dla każdego działu i nikt nie krzyczał
    z tego powodu ) . Ze ktoś podgląda cię przez kamery ? No cóż o tym też było
    ci wiadomo , a że ktoś chce to użyć jako dowód twojego lenistwa - jego prawo
    . Same dyrdymały piszesz .

    Może po prostu potrzebujesz takiego medialnego rozgłosu ???

    Paweł i jego nierówna walka z Casto - nowy serial na TVTRWAM smilesmile
  • karolsawiak 15.01.10, 17:38
    Myślę że w tak poważnej sprawie błędem jest pisanie na nieoficjalnym
    forum , które możesz potraktowac jako rozrywkę po pracy ,a nie jako
    wyrocznię w sprawach ważnych dla Ciebie . Chyba na oficjalnej
    stronie na forum jest odp. dział gdzie bardziej poważnie zostaniesz
    potraktowany . Życze powodzenia , w części spraw o jakich piszesz w
    pełni Cię rozumiem . Polecam drogę " Sąd Pracy " który sporo takich
    spraw rozpatruje w dość szybkim terminie na korzyść pracownika i
    jest to oczywista oczywistość . Trzymaj się kolego .
  • pawelu198104 15.01.10, 18:23
    Pisałem już na forum oficjalnym, do dyrekcji castoramy, do
    dyrektora, przeprowadziłem wiele rozmów z dyrektorem sklepu oraz
    kierownikiem działu. Wszystko na nic. Do sądu pracy pozew już
    złożyłem, ale chcę także aby większa liczba pracowników, którzy mają
    odwagę zrobiła wraz ze mną porządek z owymi praktykami. Tak nie może
    być, że pracodawca robi sobie cyrk z poważnych spraw i jeszcze
    szykanuje przy tym dobre imię pracownika. Pozdrawiam i dzięki za
    dobre słowo oraz zrozumienie.
  • kilerbielany 20.01.10, 11:44
    hej nie poddawaj się u nas na bielanach też jest jedno wielkie
    przedszkole nagany się sypią jak z rękawa, a ludzi wywalają za różne
    sprawy, każdy najmniejszy pretekst jest dobry pozdro
  • pawelu198104 20.01.10, 14:41
    Dzięki brachu za dobre słowo. Myślę, że moje zaparcie (nie mylić z
    problemami gastycznymi) jest na tyle wielkie, że Castorama nie
    będzie miała łatwo, a i w sądzie ciężko im będzie udowodnić iż byłem
    złym pracownikiem mimo, że mają niby dwie notatki asystentki działu
    i zastępcy kierownika. Pojawiły się one w grudniu 2009 roku, a ja
    swoją sprawę zainicjowałem w listopadzie 2009 roku. Oznacza to
    jedynie, że stałem się niewygodny to podkładki sobie zrobilismile
    Będzie się działo, oj będzie - jak to mówi Jurek Owsiaksmile
  • perszing-1 20.01.10, 16:58
    Oj paweł zwolnić chcieli cię dawno tylko chcieli dać ci szanse na poprawę a w
    sądzie nie będzie im ciężko udowodnić że byłeś kiepskim pracownikiem . Wszyscy
    ci biją brawo a oni niewiedzom jaki ty jesteś oni są rządni afery i ciekawi
    finału. a co się stało z twoją koleżanką z tvnu przecież temat brała od ręki ja
    wiem że to była jedna z miliona bajek jakie opowiadałeś na magazynie godzinami i
    co pózniej nogi cię bolały że chciałeś usiąść.Pomieszczeń socjalnych było ci
    mało na dole że płakałeś że po 17 tej nie można chodzić do góry przecież i tak
    latałeś zawsze z kolą w kieszeni przecież ty wątrobe masz chorą i nie możesz
    gazowanego lekarz ci nie powiedział powiedział ci że masz dietę i musisz jadać w
    kfc przecież tak mówiłeś to są twoje słowa.
  • 3hehehe 20.01.10, 17:27
    Tak Tak Pawełku, To Prawda Problemy zdrowotne zero tlustego nie
    mozesz jesc a Tyle razy widziano cie w kfcsmile dieta Kfc po Twojej
    jak To Nazwałes "cięzkiej" chorobie, byś sie wstydzil czleku okrutny
    oczerniac innych , nie buj sie swiadkowie sie znajda ale nie za
    toba a przeciwko tobie, jaki ty byles pracowitysmile, a co do tego co
    pisales ze tylko zus moze , przyjsc i sprawdzic pracownika, wcale
    nie prawda zle znasz prawo ktos cie oklamal, pracodawca moze
    sprawdzic swojego pracownika w kazdej chwili, uu socjalne na gorze
    niedostepne po 17, czy kiedykolwiek ZWrocila dyrekcja uwage komus ze
    sie pije na sklepie , raczej nie wiadomo jak upaly goraco i kazdemu
    sie chce picsmile,a po 2 jest suche powietrze, i sie pije co chwilesmile
    Zanim wszedles na sklep na dzial to mijaly minuty i to dobre
    wyszedles z socjalnego to kazdego na bajere chciales zatrzymacsmile
    Prawda w oczka kole , Nie zrobis wielkiego showsmile i nie tylko ja
    tak twierdze jest duza wiekszosc.
  • pawelu198104 20.01.10, 17:58
    Wierz mi, że jeśli sąd uzna to za stosowne to przedstawię wszystkie
    potrzebne zaświadczenia o stanie mojego zdrowia z 2008 roku. Myślę,
    że będzie wiele do udowodnienia i uda się to zrobić i niech głowa
    Cię nie boli. A świadków na bank będzie wielu, tylko pamiętaj liczy
    się to co można udowodnić, a nie to co powiesz. Jak nie masz
    namacalnych dowodów na potwierdzenie danej tezy to nic nie zrobisz.
    Poza tym fajnie Was tam okłamują, że zwolniony zostałem
    dyscyplinarnie. Powodzenia i dziękuję za kolejne dowody w temacie
    mobbingu. Gdzie by mnie interesowało kto i co i gdzie jesmile
  • pawelu198104 20.01.10, 17:55
    Żenada, widzę iż wrogowie się odzywają. Teraz sąd wszystko oceni.
    Myślę, że wpadniesz na rozprawę i powiesz o tym, że piłem coca
    colę... Straszliwe przestępstwo. A jeść mogę gdzie mi się podoba i
    nigdy nie mówiłem, że lekarz mi zalecił dietę w KFC (coś masz z
    kontaktowaniem człowieku nie tak). Jeśli masz jakieś dowody na moje
    stanie i rozmawianie na magazynie to mi je zaprezentuj, lub daj
    dyrektorowi. Będzie o czym w sądzie dyskutować. A o tvn się nie
    martw, będzie sprawa w swoim czasie nagłośniona.
  • perszing-1 20.01.10, 18:18
    Jeżeli tylko zostanę poproszony to wpadnę i zeznam co i jak,Kiero przygarnął cię
    z kas bo tam w niedługim czasie mieli cię dosyć bo nadajesz się do pchania
    karuzeli, a co by było gdybyś trafił na inny dział np sanitarke tam nie ma
    kombinowania z grafikiem podejrzewam że podziękowali by ci szybciej niż na
    kasach. A kierownik jak był u ciebie podczas choroby to przyniósł ci kubusia, bo
    mi tak.
  • pawelu198104 20.01.10, 18:30
    Mówisz kombinowanie z grafikiem? To ciekawe co powiedzieć o innych,
    np. jednym z pilarzy, który sobie chodzi do pracy jak chce.
    Przychodzi na 14:00 wychodzi o 21:00 i nie odrabia godzin. Zresztą
    zmiany grafików i grafiki są w archiwach Castoramy, to można także
    obalić, że coś kombinowałem. Zmian praktycznie w ogóle nie robiłem,
    wiadomo iż czasem coś się dzieje i trzeba nieplanowany urlop lub
    wolne załatwić - życie. A tematu z kas nie znasz. Oskarżono mnie o
    to, że przepuściłem towar. Sprawa umarła, jak poprosiłem o
    odtworzenie nagrania z monitoringu, którego nie było oraz pokazanie
    zamówienia specjalnego na owy towar, które także nie istniało w
    systemie. Ówczesny dyrektor uznał sprawę za niebyłą. A Kubusia nie
    potrzebuję. Poza tym przyjmowanie czegokolwiek od przełożonego to
    łapówka. Dziwię się, że tak nisko upadłeś i tylko Kubusia
    przygarnąłeś.
  • pawelu198104 20.01.10, 18:31
    Zresztą o sprawie z działu kas nie omieszkałem wspomnieć w sprawie o
    mobbing. Sąd Pracy będzie miał wiele do wyjaśnieniasmile
  • perszing-1 20.01.10, 19:26
    tak a to jak pierwszą zmianę robi to już nie wiesz
  • pawelu198104 20.01.10, 19:31
    Owszem wiem, podobnie jak kierownictwo, które nic z tym nie robi i
    nie zrobi. Facet miał kiedyś zostać do 16:15 wyszedł już po 13:00 i
    nikt nic mu nie zrobił. Albo ma wpisane na 6:00 przychodzi na 7:00.
    Żenada. I Ty się do mnie czepiasz?
  • pawelu198104 15.01.10, 13:51
    Przy okazji dodam, że w trakcie ostatniej inwentaryzacji dz. drewno
    usiławano mi wmówić, że policzyłem nie tak jak należy magazyn.
    Okazało się, że ktoś zabrał dwa kartony i odpisał je na kartonach, a
    nie kartach odczytu. Oczywiście zastreczował paletę w sposób
    należyty i odstawił. Dyrektor wraz z kierownikiem mieli do mnie
    wielkie pretensje. Ciekawe, że stało się to po moim dniu wolnym i
    nikt inny poza dyrektorem nie sprawdzał magazynów i co więcej
    sprawdzono przy mnie tylko dwie wybrane palety. Czyżby wcześniej
    przygotowane?
  • separatorr 15.01.10, 21:49
    głowa mnie rozbolała od tego wszystkiego co napisałeś to jest poprostu czysty
    mobing postaraj się żeby opisać to w jakiejś gazecie niestety 85 % rzeczy dzieje
    się we wszystkich castoramach także w castoramie częstochowa !!!!!!!!!!!!!!!
  • pawelu198104 15.01.10, 22:34
    Pewnie Janusz L., nasz szacowny dyr generalny też jak przeczytał
    moje pismo załamał się i słów mu brakło, bo jakoś do dziś nie
    potrafi na nie udzielić odpowiedzi. Miło Panowie, że jesteście po
    mojej stroniesmile Pozdrawiamsmile
  • pawelu198104 18.01.10, 16:40
    Panowie w dniu dzisiejszym wręczono mi wypowiedzenie za wspomniane
    tutaj omyłkowo policzone palety (w trakcie inwentaryzacji niby to ja
    za nie odpowiadałem, bo liczyłem magazyn, jednak nikt tego magazynu
    nie sprawdził). Oj będzie woja na noże. Sąd Pracy będzie miał pełne
    ręce robotywink
  • pawelu198104 18.01.10, 16:42
    Oczywiście wypowiedzenia nie podpisałem, jednak pracownikiem casto
    być przestałem i o dziwo czuję jakiś dziwny spokój... Może to
    dlatego, że już czekam na ciąg dalszy sprawytongue_out
  • karolsawiak 19.01.10, 02:22
    Informuj na bieżąco , sprawa bardzo ciekawa , no i szukaj roboty
    nowej by nie siedzieć bezczynnie bo szkoda czasu, powodzenia .
  • pawelu198104 19.01.10, 13:56
    Z robotą się nie pali, bo mam własną firmę, ale szukam (nie lubię
    bezczynności). Poza tym już złożone są pozwy o mobbing oraz jutro
    składam pozew o bezskuteczne rozwiązanie umowy o pracę. Zobaczymy co
    z tego będzie, ale byłem u trzech adwokatów i każdy mówi to samo.
    Przy tych dowodach mam ogromne szanse. Choć wiadomo, że to nie
    oznacza iż wygram. Niestety życie to nie bajka i zazwyczaj udaje się
    tym co mają większą władzę. Jednak uważam, że dodatkowo trzeba mieć
    jeszcze wiedzę, co chyba w tym przypadku zeszło na drugi plan. A w
    prawie nie ma sentymentów, coś przegapisz to druga strona to
    podłapuje. Kilka wskazówek znawców tematyki i mam pewien plan co i
    jak załatwić, oczywiście nie przekręcając faktów.
  • racekrulez 19.01.10, 21:42
    Pawelu nie daj się Racibórz jest z Tobą pozdro
  • separatorr 19.01.10, 22:13
    częstochowa z tobą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! koniecznie napisz jak sprawy idą
    dalej
  • pawelu198104 19.01.10, 23:40
    Panowie moim wielkim atutem jest to, że znam trochę prawo pracy, sam
    mam firmę. Niestety Castorama to stary wyjadacz i niektóre przepisy
    ma za nic. Ale zobaczymy jak będzie. Myślę, że trochę rzeki w Wiśle
    upłynie zanim będą jakieś wyniki. Nasze sądy nie zawsze działają jak
    należy, ale dam znać na bank. Ogromne dzięki również za wsparcie.
    Poza tym jak dobrze pójdzie będę miał świadka, który stracił pracę w
    podobny sposób. Facet jest równie zdeterminowany co ja. Jeszcze raz
    kochani wielkie dzięki za dobre słowo. Casto-mobbing musi zniknąć i
    myślę, że mimo iż straciłem pracę uda się to zrobić. A
    najważniejsze, że również jednak z gazet chce opublikować artykuł na
    ten temat. Aktualnie trwają ustalenia co i kiedy się ukaże. Też dam
    znać, jak już czegoś bliżej się dowiemsmile
  • mc_benson 19.01.10, 23:57
    Obij mordę frajerowi,
  • pawelu198104 20.01.10, 00:06
    Chętnie bym to zrobił, ale pobiję .... a będę siedział za człowieka.
    Poza tym to raczej nie moje klimaty. Ja wolę żeby temat trochę dużej
    trwał, ale był załatwiony na poziomiesmile
  • this.year 20.01.10, 19:36
    daj znac kiedy i gdzie ukaże sie artykuł. mam kolejnego, ktory by sie wypowiedział na troche szerszym forum.
  • pawelu198104 20.01.10, 20:04
    A jest z Wrocławia? Aktualnie staram się o publikację w Gazecie
    Wrocławskiej. Zobaczymy, co z tego wyjdziesmile
  • kowalskiki 25.01.10, 20:21
    a to dobra gazetę sobie wybrałeś - naczelny brukowiec Wrocławia żena
  • mc_benson 22.01.10, 00:01
    W sumie to Masz racje, od gówna ręce śmierdzą..
  • aaazzzz 23.01.10, 00:04
    Ech - no coz zrobic! Kolejny, niezrownowazony emocjonalnie a co gorsza
    schizofremik - rozbeczany z powodu utraty pracy! pawelu198104 - w kazdej innej
    firmie juz daaaaawno wylecialbys na pysk i nikt nie pytalby Cie o jakiekolwiek
    zdanie ani nie przerpowadzalby z Toba zadnych rozmow - takze wyrazy uznania za
    cierpliwosc i wyrazy wspolczucia dla Dyrektora Sklepu. Dyrektor Generalny nie
    odpisal pewnie na Twoje pismo bo jak je przeczytal to musial sie pewnie chlopina
    zastanawiac przez 3 godziny o Ci w ogole chodzi!
    Byles juz u 3 adwokatowsmile Hmmm - tylko po co az u 3? Niewystarczylby jeden a
    dobry- takich we Wrocławiu nie brakuje. Sadze ze nie byles u zadnego a jesli juz
    trafisz i pokazesz czlonkowi palestry to co tutaj napisales to niestety obawiam
    sie o jakies biedne adwokackie serce Wrocławia!
    Coz moge polecic - napewno napisz do SUPERWIZJERA, TVN-u, UWAGI, Sadu Pracy -
    sprobuj jeszcze moze zainteresuje sie tematem ABW, CBA, PG no i moze oczywiscie
    ktos z szeroko pojetego DISCOVERY!
    A tym czasem w dniu jutrzejszym w przerwach pomiedzy calodniowym siedzeniem przy
    tym watku i co 2 minutowym odswiezaniem strony aby moc dalej jaczyc temat i sie
    podniecac prosze wpisac w GOOGLE - "PSYCHOTERAPIA WROCŁAW" To pierwszy i
    najrozsadniejszy etap walki z Castorama w Polsce.
    Jak znajdziesz chwilke czasu to mozesz zawsze poprowadzic swoja firme. A jak nie
    to zawsze mozesz zaniesc do ZUSU zwolnienie tylko w tym przypadku wyladujesz na
    komisji po 30 dniach a 31 dnia juz bedziesz odwiesic zwolnienie!!
  • kowalskiki 23.01.10, 17:36
    tak tak paweł jest specyficznym gościem lubi ścieme , ciesz się gościu że tyle
    cie trzymali na drewnie . Piszesz że asystentka napisała na ciebie notatkę ?
    Może Magda ? Chłopie idź się lecz byle szybko i jedź na wózkach widłowych bo
    rozwalasz innym porady
  • kowalskiki 23.01.10, 18:22
    poza tym zobacz ile osób w koronie tez miało długie zwolnienie i jakoś nikt
    ich nie "zwalnia"
  • separatorr 24.01.10, 11:59
    widzę że jesteś nowy na tym forum pewnie po aferze z tym kolegą chcesz namieszać
    na tym forum i wejść jeszcze głębiej w dupę swoim podwładnym jesteś poj.... tyle
    wam powiem lizać tak dalej a z tego forum to wypad frajerzy
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • kowalskiki 24.01.10, 13:00
    ile lat kolesiu pracujesz w casto - 2 miesiace ? sam jestes frajer nikomu nie
    chce włazić w dupę tylko prawda zawsze zależy od punktu widzenia . Pawelek
    opitalał się równo i teraz ma pretensje że go wywalili
  • pawelu198104 24.01.10, 13:59
    kowalskiki napisał:

    > ile lat kolesiu pracujesz w casto - 2 miesiace ? sam jestes frajer
    nikomu nie
    > chce włazić w dupę tylko prawda zawsze zależy od punktu
    widzenia . Pawelek
    > opitalał się równo i teraz ma pretensje że go wywalili


    Dobrze wiemy, że wywalili mnie za zamieszanie z dyrekcją generalną,
    telewizją, która zapewne pojawi się po zakończeniu sprawy w sądzie
    oraz złożeniem pozwu do sądu pracy. Moja praca nie miała tu nic do
    rzeczy. Stałem się niewygodny. Zauważ, że wszystkie notatki jakie
    się na mój temat pojawiły zrobiono po 20 grudnia 09 do 18 stycznia
    10. Jakoś dziwnie się składa, że 2 grudnia 09 pismo dotarło do
    Warszawy, a zaraz później zaczęły się problemy... Wcześniej zresztą
    byłem oceniony na eksperta, więc może jeszcze mi powiesz iż
    kierownik nie wiedział co czyni oceniając mnie i moją pracę?
    Dyrektor także nie zaprzeczył moim osiągnięciom w pracy, a mógł to
    zrobić w liście z dnia 12.11.2009. Dość jączenia, sąd rozstrzygnie
    temat. A i z inwentaryzacją sprawa jest bardzo niejasna, na co myślę
    iż dowody same się znajdą w CastoKoronasmile
  • pawelu198104 24.01.10, 13:52
    separatorr, ja napisałem tylko całą prawdę i zobacz jakie
    zamieszanie. Uderz w stół, a nożyce się odezwą - kolejny raz
    sprawdza się przysłowiesmile. Ta prawda jest dla wielu niewygodna.
    Szkoda, że jak pracowałem to wszyscy mi mówili, że jestem gość bo
    staram się coś zmienić. Jak mnie zwolnili to jestem ściemniacz,
    psychopata itp. Pozdrawiam Wszystkich wrogów z CastoKorona. Jak
    widzicie Wasze próby nakręcenia mnie nie działają, ale starajcie się
    dalej. Tak po prawdzie ośmieszacie samych siebie, dając dowód na to,
    że dzięki Wam ta firma się nigdy nie zmieni. Zawsze pracownik będzie
    śmieciem, tak jak m.in. ja byłem przez ponad 3,5 roku (dziwne, że
    skoro chcieli mnie tak usilnie zwolnić nie zrobili tego wcześniej,
    jak widać można). Teraz sąd wyjaśni kto tu ma rację i nawet jeśli
    przegram to nie obawiam się tego, bo konsekwencja to jedna z
    najważniejszych cech. Jak się coś zaczęło trzeba to skończyć, a nie
    pod naporem innych stwierdzić, ojej ja się boje nie dam rady. Wasze
    działanie ma mnie zniechęcić do dalszego załatwienia sprawy, ale nie
    uda sięsmile A jeśli idzie o notatkę asystentki i zastępcy kierownika,
    to wierz mi kowalskiki chciałem iść do psychologa, bo popadłem w
    minutową depresjętongue_out - jak człowiek może tak pogrywać?smile - udaje
    spoko kumpla z pracy, a tu nagle... notatka. Co więcej moi Drodzy
    nieprzyjaciele z CastoKoronasmile powiem Wam, że człowiek wiedzący jak
    skomplikowany jest świat powinien zasięgnąć opinii kilku znawców -
    to określa jego mądrość. Stąd też tych trzech adwokatów. Czasem
    jeden i dobry może nie powiedzieć wszystkiego, bo zwyczajnie uzna to
    za oczywistość.

    Pozdrawiamsmile Wszystkich
  • pawelu198104 24.01.10, 14:14
    kowalskiki napisał:

    > tak tak paweł jest specyficznym gościem lubi ścieme , ciesz się
    gościu że tyle
    > cie trzymali na drewnie . Piszesz że asystentka napisała na
    ciebie notatkę ?
    > Może Magda ? Chłopie idź się lecz byle szybko i jedź na wózkach
    widłowych bo
    > rozwalasz innym porady

    Ja Ci życzę zdrowia, bo tylko ten się naśmiewa z innych kto nie wie
    co znaczy je stracić choć na chwilę.
  • kowalik-190881 24.01.10, 21:42
    Witam wszystkich ,problem pawla pojawial sie juz jakis czas temu ,mysle iz na
    chwile obecna nie powinnismy sie zbytnio podniecac ,tylko czekac na
    rozstrzygniecia sadu i miec nadzieje iz beda one sprawiedliwe ,nie jest w tym
    momencie istotne iz cenie castorama jako dobrego chlebodawce ,a temat znam od
    tzw podszawki
  • pawelu198104 24.01.10, 22:57
    kowalik-190881 napisał:

    > Witam wszystkich ,problem pawla pojawial sie juz jakis czas
    temu ,mysle iz na
    > chwile obecna nie powinnismy sie zbytnio podniecac ,tylko czekac na
    > rozstrzygniecia sadu i miec nadzieje iz beda one sprawiedliwe ,nie
    jest w tym
    > momencie istotne iz cenie castorama jako dobrego chlebodawce ,a
    temat znam od
    > tzw podszawki

    I takich ludzi cenię. Nie ważne czy jesteś za mną czy przeciw mnie,
    ale nie obrażasz żadnej ze stron. Pozdrawiam. Zawsze wiedziałem w
    Casto pracują także ludzie, którzy poza chamstwem potrafią wykazać
    się kulturą osobistą... tak jak m.in. Ty.
  • aaazzzz 25.01.10, 15:10
    Niestety tutaj sie koledzy pomylili. Nie pracuje w Casto, nie pracowalem i nigdy
    nie bede pracowal!!!!
    Ale z niecierpliwoscia czekam na wyrok sadu pracy w sprawie pawelusmile
    Pozdrawiam wszystkich ktorzy nie maja zielonego pojecia co znaczy "praca" a
    najglosniej dra ryja.
    Nie pisze tego do wszystkich ale do znacznej wiekszosci - wezcie sie wreszcie
    opierdalacze w tej castoramie za robote! Kiedy czlowiek nie przyjdzie to pol
    castoramy jest na przerwie, 30 % pozostalych jara peta za murem a niedobitki
    szwedaja sie po koronie i robia sobie zakupki. DO wyjebania z pracy to sie
    kwalifikuje polowa z Was!!!!!
    Ale awans i podwyzka sie nalezy! ZA CO????????????????????????
  • karolsawiak 25.01.10, 20:34
    Kolejny sfrustrowany klient . Mi jak jakiś sklep się nie podoba to
    po prostu tam nie chodze , co Tobie też radze ku stabilności Twojego
    zdrowia emocjonalnego . Polecam konkurencję...a że zakupy w Casto to
    nic przyjemnego , to żadna nowina. Wogóle zakupy to nic przyjemnego .
  • aaazzzz 26.01.10, 14:45
    Dobra nieistotne. Poczekajmy na wyrok sadu! Tylko pamietajcie zeby nie miec
    zajadow przed ogloszeniem bo Wam popekaja.....smile
  • hop-sa 27.01.10, 21:50
    DO aaazzzz:

    Właśnie że jest ważne !!!!
    Jak to przeczytałem co napisałeś to aż postanowiłem się zarejestrować aby Ci odpisać !!!
    Nigdy (podobno) nie pracowałeś w Castoramie więc nie zabieraj głosu !!
    Ta dyskusja Ciebie nie dotyczy.
    Jak jesteś taki chojrak to zapraszam, zobaczymy jak szybko zaczniesz chodzić "za mur" na peta. A jak nie palisz to będziesz ciągle na przerwie Hehe.
    ZAPRASZAM W NASZE SZEREGI OPIERDALACZY !!!

    A jak jesteś sfrustrowanym "szanownym" klientem to załóż własny temat i się wyżal smile Może cię wysłucham.
  • przedewszystkiem_prawda 03.02.10, 11:20
    Wiesz co Paweł jak dla mnie to Ty jesteś śmieszny człowiek.Znam cię więc mogę
    się wypowiedzieć.
    Zrobiłeś najpierw gnoju na dziale kas a teraz na dziale drewno. Szkoda mi tylko
    tych którzy Ci wierzą a nie wiedzą jaki jesteś na prawdę. Może i wypełniałeś
    swoje obowiązki w sposób dobry itp, tego nie kwestionuję ale co do wymyślania
    różnych rzeczy, sytuacji, kłamania i robienia z siebie ofiary to jesteś
    mistrzunio. Najlepiej jest obracać kota ogonem i z siebie zrobić ofiarę a z
    całej reszty złych i niedobrych ludzi. Wiem, że zaraz napiszesz ty albo twoi
    wszystko wiedzący "adwokaci", że oczywiście jestem następną osobą która nie wie,
    nie zna sprawy i stoi przeciwko biednemu Pawełkowi ale niestety tak nie jest. I
    śmieszy mnie to,że skoro było Ci tak źle i w ogóle to po co siedziałeś w casto
    przez 3,5 roku?? i wiem, że większość ludzi śmiała się z Ciebie i nieliczni
    tylko uważali Ciebie za spoko gościa. Ale niestety tak nie jest.W końcu dyrektor
    i kierownik zrobili porządek.
  • pawelu1981 20.02.10, 15:07
    Hmmm, ciekawe... Mam nadzieję, że masz dowody, bo sprawa w sądzie
    już tuż tuż... Tak tylko myślę, że zawsze atakują tylko Ci, którzy
    się boją. Najlepszą obroną jest atak, o czym przekonałem się 4
    listopada 2009 roku podczas rozmowy z kierownikiem i dyrektorem -
    swoją drogą żenującą. Ja Was nie obrażam, bo nie czuję się
    zagrożony smile – mam dowody, które mówią same za siebie wink Czyżbym
    miał przewagę pod tym względem tongue_out Oby nie bo szykuję się na poważną
    rozprawę a nie farsę w wykonaniu kilku osób z Castoramy wink, które
    mnie oczernią i oczerniały bezkarnie. Wierzcie mi łatwo będzie
    odszukać kto i co napisał. Wystarczy tylko złożyć odpowiednie pismo
    do prokuratury. Nikt w Internecie nie jest anonimowy, nie
    zapominajcie o tym - jest coś takiego jak IP. Tym jednak zajmę się
    po załatwieniu sprawy z byłym pracodawcą smile, bo czasu mi braknie na
    wszystko na raz. To cóż do zobaczenia w sądzie kochani…
  • aaazzzz 24.02.10, 23:37
    Po raz kolejny zycze duuuuzo zdrowia i naprawde zachecam - www.google.pl -
    prosze wpisac psychoterapia wroclaw badz psychiatra wroclaw. Naprawde - jedna
    tabletka dziennie i powinno byc lepiej.
  • pawelu1981 25.02.10, 02:01
    A widzę, że Pan doświadczony w owym temacie. Ja dziękuję za radę,
    ale nie skorzystamsmile Cieszę się jednak, że Panu pomaga i może się
    Pan podzielić cennymi radami z innymismile
  • pawelu198104 01.01.11, 19:30
    Panie i Panowie, zgodnie z obietnicą piszę o tym jak zakończyła się sprawa. Sąd oddalił powództwo, czyli teoretycznie przegrałem. Tego wyroku nie będę komentował, choć mogę się z nim nie zgadzaćsmile co zresztą czynię, jednak nie przewiduję wnoszenia odwołania itp. - bo i po co - jak widać przyznanie się przez Castoramę (w odpowiedzi na pozew i na sali sądowej) do wykonania telefonu do ge mony i ściemnianie, że nie chciałem pracować na pile mimo iż przedstawiłem dokument podpisany przez kierownika, że sam wiedział iż nie mogę tego typu prac wykonywać to za mało, a były też inne dowody mobbingu i inwigilacjismile Jednak niezawisłość sądu jest nie do podważenia, więc szanuję ten wyrok, może też dlatego, że nie o zwycięsto tutaj chodziło, a o pokazanie iż mały człowiek (czytaj pracownik) też może pokazać swoje możliwości i popsuć humor dyrekcji. Podobnie było z inwenturą, na temat której dyrektor nawet nie chciał opowiadać - zapomniał jak to było - szkoda, że pamiętał jak go podobno obrażałemtongue_out - a dowodów zero... nawet cytaty przytoczone przez Castoramę nie zostały potwierdzone przez stosowne nagrania czy teksty pisanewink - dlaczego? proste nic takiego nie miało miejsca;P

    Co najwyżej jak się namyślę, po otrzymaniu uzasadnienia wyroku może temat poruszy telewizja. Będzie o czym mówićsmile, choć tak po prawdzie nie chce mi się już ruszczać tej kupy, bo brzydko pachnie, a czuję pełną satysfakcję z tego co się stało - góra wie, że maluczki pracowniczek też coś może, choć tyle z tego dla mnie.

    Czuję moralne zwycięstwo i satysfakcję z tego wszystkiego, bo wielu z Was drodzy świadkowie wie ile kłamstw padło podczas tego przewodu sądowego i tyczyły się one mojej osoby i co więcej wszystkie je wykazałem bez trudu - panie Przemku - pan to wie doskonale grupa ludzi, która podobno słuchała moich skarg i wyzwisk dotyczących dyrektora składa się według pana z jednej osoby i to jeszcze nie pracującej w castoramie - cóż za powalająca informacjatongue_out

    Bezcennym było zadawać pytania dyrekcji i kierownikowi, które pozostawały bez odpowiedzi - milczenie oznacza zgodęsmile No cóż, tak to jest jak nie ma się nic na swoje usprawiedliwienie.

    Castoramo droga, ta sprawa jest nauczką, jak kogoś udupicie, to nie zostawiajcie śladów i dowodówsmile

    Castorama także poniesie koszty sprawy - nie tylko Wy jesteście cwanitongue_out - fajnie?

    Pozdrawiam wszystkich i życzę szczęścia w Nowym 2011 roku... Teraz czas ponownie otworzyć firmę i zacząć żyć tongue_out

    Nie chowam do Was urazy, raczej cieszę się, że nie pracuję już w tym zakłamaniutongue_out Dobrze, że sam zdecydowałem się wycofać pozew dotyczący przywrócenia do pracy już w marcu tego roku... - panie kierowniku, tej sprawy nie przegrałem - tak jak pan twierdził w dniu 25 marca 2010 roku - mówiąc swoim pracownikom kolejną ściemęsmile

    Jak wiecie zrezygnowałem też z zakładania sprawy o zniesławienie na tym forum, choć prokuratura wydała jasne stanowisko - są podstawy do przeprowadzenia takiego postępowania. Tylko po co? Żebyście mieli radochę jak to mnie wkurza? Otóż nie wkurza mnie, tylko daje świadectwo o Was samychsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka