Dodaj do ulubionych

awanse,premie,podwyżki

30.04.09, 20:51
Naczelna zasada w Castoramie:
choćbyś nie wiem jak się starał i tak podwyżkę dostanie ktoś kogo lubi
kierownik.
-ktoś pracuje od początku Castoramy,nie chodzi na zwolnienia, nie ma większych
wpadek i nie może doprosić się u kierownika podwyżki. Ktoś inny wraca po
półtorarocznej przerwie i po paru dniach już ma podwyżkę.Odpowiedź Pani
kierownik:"Nie miałam argumentów, by uzyskać dla Was podwyżki", ciekawe jakie
argumenty zostały użyte przy podwyżce dla osoby pracującej parę dni?
- osoba,która pracowała 3,4 miesiące w 2008 dostaje dużo większą premię za
obroty Castoramy za 2008r, niż ktoś kto rzetelnie przepracował pełny 2008 rok.
-ilość notatek też nie ma wpływu!! Możesz mieć 1 wpadkę i dostać najmniejszą
premię, możesz tych wpadek mieć dużo więcej i dostać najwyższą, bo kumplujesz
się z kierownikiem.
- kierownik Cię lubi? to możesz zawalać ile wlezie i tak puści Ci to płazem,
innym będzie wytykała każde najmniejsze potknięcie. To chyba nie osobiste
sympatie Pani Kierownik powinny mieć wpływ na ocenę pracownika. Nie ma sensu
się starać, bo i tak nie będzie to zauważone.
-brak ściśle określonych zasad, odkąd odeszła poprzednia kierowniczka jest po
prostu totalny bałagan, tzw."wolna amerykanka"
Nawet nie ma sensu rozmawiać z kierowniczką, bo i tak jedyna odpowiedź to
wzruszenie ramionami.
- w grudniu słyszysz,że jesteś w czołówce najlepszych pracowników.Miesiąc
później wygląda,że jesteś w czołówce, ale najgorszych pracowników, bo
dostajesz najniższą premię. Obłuda, zakłamanie,lekceważenie pracowników.

Edytor zaawansowany
  • pogromca_mitow 04.05.09, 04:23
    niestety to co piszesz jest prawdą...
  • mkroll1 05.01.10, 00:40
    wiem, że jest źle i beznadziejnie, a najgorsze że nie ma dokąd
    odejść bo jakby człowiek miał coś innego to już dawno by to rzucił
    w ...

    Jeżeli jednak ktoś z Was chciałby choćby spróbować uwolnić się od
    takiego stanu to jest na to sposób - piszcie na allfi@onet.pl.
    Podeślę info na temat uczciwej pracy dodatkowej, którą można
    wykonywać w międzyczasie i stopniowo uniezależnić się, a później
    odejść.
  • castoktos 04.05.09, 10:05
    Mam takie same zdanie na ten temat.
  • 1qwert123 04.05.09, 10:15
    Prawda jest taka ,że nieważne jak pracujesz i ile z siebie dajesz ,że jesteś na
    każdy telefon,że nie chodzisz na zwolnienia tylko ledwo żywa czy żywy
    zapieprzasz do pracy ,żeby innym było lżej. NIKT TEGO NIE
    DOCENI!!!!!!!!!!!!!!Awans dostaje ten ,który po prostu robi swoje przez 8 godz.
    I po co się starać?
  • castoktos 04.05.09, 10:29
    Wniosek jest jeden!Złapie Cię kaszelek wez zwolnienie,dziecko boli brzuszek ,wez
    zwolnienie.Masz wolne nie odbieraj telefonów.Bo po co sobie wyprówac zyly ,jesli
    nikt tego i tak nie zauważy.
  • zwykly.robol 04.05.09, 11:04
    wytłumaczcie nam dlaczego jakie kryteria sprawiają,że niektórzy dostali podwyżki
    a inni nie?dlaczego odbyło się to tak po cichu?Dlaczego nie wszyscy zostali
    wzięci pod uwagę?Czym się kierowaliście jednym dając a drugim
    nic nie mówiąc tak jakby w ogóle nie było sprawy.Nie była to ani premia,ani
    nagroda,więc pytam dlaczego nie wszyscy dostali podwyżkę?czy też z
    oszczędności?JAk się mają czuć ludzie ,którzy od długiego czasu nie dostają
    awansów,a są dobrymi pracownikami?A już szczytem jest dać bliżej nieokreślone i
    nazwane podwyżki wybrańcom.dlaczego wszyscy kierownicy dostali podwyżki?dla
    zwykłych pracowników już nie wystarczyło?
  • pogromca_mitow 05.05.09, 00:17
    Okrutnie dałeś w ostatnim zdaniu, ale prawdę masz chłopie... Dlaczego kierownik
    nigdy nie zapomni sobie dać podwyżki? No wiadomo, że następni są w kolejce... No
    kto? Ha! (Robol muszę to napisać...) Zastępcy! A Ty ssij palec... I pamiętaj...
    Kanapki z serkiem ONLY... Bramka GARRET czuwa big_grin
  • iihahaiihaha 05.05.09, 10:52
    Mnie awans nawet o uszy sie nie obił... bez komentarza , ktoś dostał awans??? no
    co wy ja nic nie wiem !?( żart , ironia ...) eh takie życie robola jak ktoś już
    tu zauważył, może jak chleb będzie kosztował 9.5 zł to i może dostaniemy
    podwyżkę o ta marną 100 minus oczywiście jeszcze podatek... że człowiek nawet
    nie zauważy , że coś dostał
  • castolud 25.05.09, 23:47
    nigdy nie usłyszałem żeby Dyrektor kogoś pochwalił, za to wiele razy słyszałem
    że ktoś zrobił coś nie tak pół roku temu albo i dłużej (to zawsze pamięta)i już
    jest pretekst aby nie dać podwyżki. Najlepiej mają Ci co sciemniają po kontach i
    ich nie widać.
  • zawszerobicswoje 02.11.09, 11:08
    Proste.
    Nie dostali podwyżki Ci , którzy nic nie robią a narzekają . tacy jak większość
    z tego forum. Głupio by było aby tacy dostali a My , którzy zaiwaniają za całą
    resztę nie dostali. Jest jeszcze sprawiedliwość na tym świecie. czy nierobom się
    podoba taka sytuacja ? oczywiście że nie !
  • lel-la 29.11.09, 00:18
    zawszerobicswoje napisał:

    > Proste.
    > Nie dostali podwyżki Ci , którzy nic nie robią a narzekają . tacy jak większość
    > z tego forum. Głupio by było aby tacy dostali a My , którzy zaiwaniają za całą
    > resztę nie dostali. Jest jeszcze sprawiedliwość na tym świecie. czy nierobom si
    > ę
    > podoba taka sytuacja ? oczywiście że nie !

    podnóżek systemu.Jak ci się udało dupsko wylizać to wszyscy są już nierobami
  • rogowicycki 15.05.09, 10:15
    Podobno kiedyś w Casto był tylko handlowy i techniczny(zdaje się jeszcze początkujacy handl. i pocz. tech.)Od iluś tam lat porobilo się po kilka stopni jednego i drugiego. Prawie jak w armii.Tylko w armi do niedawna był określony czas ile trzeba odsłużyc aby dostac awans. Jak to jest w casto?? Jest minimalny czas kiedy można wskoczyc na następny stopień?? Wydaje się że nie. Albo jak wytłumaczyc fakt że na jednym dziale po roku jest się technicznym a na sasiednim mozna zostac handlowym do emerytury?? Czyżby jeden kierownik się starał i walczył o swoich ludzi a drugi miał ich w głębokim poważaniu.....
  • pogromca_mitow 16.05.09, 22:51
    Jak to już pisałem: dział który robi kasę jest zawsze do przodu. Masz więcej
    ludzi (nawet od niektórych działów ciężkich, na których nawet kierownik musi
    orać bo ma za mało ludzi)(zresztą kij z nimi , niech im się pourywają ręce skoro
    tak bardzo sępią się na pieniądze, że chcą pracować i zarabiać. "Schylajcie się
    po złotóweczki moje mróweczki...". Proszę pana... A może by tak ktoś pomyślał o
    uzupełnieniu w brakach personalnych? Są działy gdzie jest czasem jedna, albo
    dwie osoby na zmianie! To skąd zdziwienie, że klienci się odwracają i idą gdzie
    indziej jak stoją pół godziny jak idioci, i nie ma ich kto obsłużyć? A co by
    było gdyby i one nie dotarły do pracy? Dla śmiechu przypomnę przepiękny baner
    jaki wywiesiła po naszym otwarciu konkurencja po drugiej stronie ulicy:
    "MY TEŻ MAMY MATERIAŁY BUDOWLANE - ALE OBSŁUGUJEMY SZYBCIEJ"
    big_grin big_grin big_grin .
    Castorama - jedna wielka rodzina, tylko są biedni i bogaci krewni... Masz
    najlepszy przykład na "cichych" awansach i podwyżkach które były kilka dni temu.
    Na jednym dziale dali DWIE, a na innym CZTERY. Wszystkim równo - Tobie gówno!
    MOTYWUJCIE NAS TAK DALEJ tongue_out.
  • pogromca_mitow 16.05.09, 23:50
    a propos stopni:
    był doradca 1 stopnia, 2 stopnia, i techniczny. Gdzie doradca 1 stopnia
    to był już gość, co bardzo dobrze znał cały dział, i ciężko go było na czymś
    zagiąć. Dostawało się go zazwyczaj po jakimś roku do półtorej dobrej pracy.
    Jeśli byłeś zajebisty to po kolejnych 2-4 latach dostawałeś 2 stopnia, i
    wtedy to było wiadomo, że jesteś kimś, że jesteś po prostu bardzo dobry,
    umiesz wszystko - a nawet więcej, ta praca nie ma przed Tobą tajemnic. Dostać
    technicznego i być nim... To już zahaczało nieco o sufit, i było
    marzeniem wielu z nas...
    A teraz? Byle cieć który nie umie załatwić prostej reklamacji z klientem, nie
    zna połowy swojego działu, bywa że i uprawnień na wózki nie ma, ma po roku
    technicznego pierwszego albo i drugiego stopnia... Baaaa! Niektórzy z nich
    poprawnie zamówienia nie umieją zrobić... M A S A K R A. Pozdro i życzę miłego
    używania mózgów...
  • wsciekly_piesek 17.05.09, 10:15
    Wszystko zależy od dwóch rzeczy.
    - Czy pracujesz na dziale, który dyrektor lubi.
    - Czy twój kierownik cię lubi.

    Jeżeli trafiłeś na dział, którego dyrektor nie lubi, to masz przejebane jak w
    ruskim czołgu. Najczęściej jest tak, że to czy dział jest lubiany czy też nie,
    zależy czy dyrektor lubi kierownika ów działu. Na fajnych działach po roku czy
    półtorej można mieć technicznego, łazić między alejkami z rękoma w kieszeni,
    jeździć bez prowadzących, nie używać banerów. Na tym gorszym dziale wszystko
    jest pod górkę.

    Czy kieras cię lubi. Jeśli tak to spoko, dostajesz duże premie,
    podwyżki(najlepiej po cichu, żeby nikt się nie dowiedział), mało się od ciebie
    wymaga, żyjesz jak pączek w maśle. Możesz nawet iść podjebać go do dyrektora, a
    kieras nadal będzie cię ubóstwiał. A jak cię nie lubi to zadaje ci tyle roboty,
    że połowę zapomnisz zanim on skończy wymieniać resztę. Premię dostaniesz
    najniższą (albo wcale), awans i podwyżka? ZAPOMNIJ. I co chwila gadanie, że to
    nie zrobione, tamto nie zrobione.

    POZDRAWIAM - mam nadzieję, że nikt nie czuje się urażony.
  • jedenzmiliona 23.06.09, 20:45
    Kurcze, sytuacja identyczna jak w mojej Castoramie, czy może pracujesz w jednej
    z Krakowskich Casto?
  • spryciula77 09.08.09, 11:54
    z tego co widzę sytuacja podobna w każdej casto...
    wszystko zależy od lubieniasmile
    spodobało mi się bardzo zdanie jednego z forumowiczów:
    WSZYSTKIM PO RÓWNO A TOBIE G....
    Idealniesmile
    Pozdrawiamsmile
  • akumu82 10.08.09, 10:28
    Potwierdzam! U nas jeden kolo dostał awans na 2gi stopień po roku pracy mimo,że
    jeszcze nawet zamówień klientowskich dobrze robić nie umiał (nie wspominając o
    dowodach wyjścia). Co z tego,że przynajmniej 4 inne osoby o lepszych
    kwalifikacjach i dłuższym stażu są na dziale i mają wciąż pierwszy stopień?
    Kolega kolegi musi awansować pierwszy. Do chłopaka nic nie mam bo ani się
    specjalnie nie podlizuje anie nie podpierdala ale na awans dla niego trochę było
    za wcześnie...
  • fast0 04.09.09, 21:31
    Podwyżki są dla zasłużonych dupowślizgów wink i znajomych
    A ogólnie to da się wyraznie zauważyć spadek aktywności w temacie
    podwyżek.Może myślą , że kasa nie jest elementem motywacji.Niestety
    jest elementem bez, którego nie kupisz chleba i nie zapłaciesz za
    mieszkanie i prąd a wszystko drożeje.
    Śmietanka dyrekcji ma to gdzieś bo za naszą sprawą zarabiają duuużo
    więcej, a wiadomo kasa robi kasę.
  • wachman 11.09.09, 00:02
    my tu gadu gadu a beda te podyzki >?;/
  • pracownik_miesiaca 02.10.09, 23:53
    Kurde nie wiem czy ja za krótko tu pracuję by przejrzeć na oczy czy też mam
    takie zajebiste szczęście że trafiłem do tego sklepu i do tego działu. Bo u mnie
    nie widać zawiści między pracownikami. Nie widać podpierdalania innych.
    Kierownik i dyrektorzy wydają się w porządku.
    A co do tematu to ja miałem okazję robić za nędzne pieniądze w paru miejscach i
    samo dostanie się do Casto było jak złapanie pana boga za nogi. Staram się o tym
    pamiętać i nie być pazernym na podwyżki i awanse. Wielu znajomych by tą pracę
    uznało za bardzo dobrą więc nie rozumiem czemu tu tyle negatywnych opinii. Albo
    jeszcze nie wiem tyle co wy, albo wam apetyt urósł w miarę jedzenia.

    Pozdrawiam smile
  • konservator 03.10.09, 00:01
    no widzisz w końcu przejrzałeś na oczy za dużo w dupie mają...ja to mam
    najlepiej sam na dziale hehe tu se przykręce tam nasmaruje nikt się nie
    wpierdala haha
  • basi.a23 30.10.09, 20:29
    Masz rację. Ci co mają dużo to chcą jeszcze więcej. Nigdzie nie jest idealnie
    tak jest było i będzie. Popatrzcie na inne zakłady pracy. Tam nic nie mają. My
    mamy dwa razy w roku premię, paczki dla dzieci, różnego rodzaju karnety, dwie
    imprezy w roku i dodatkowo działową. Tak wam źle? Nikt was tu nie trzyma. Jednak
    nikt z was Się nie zwolni bo tak na prawdę wiecie że nigdzie nie będzie lepiej.
  • fantastic_getz 30.10.09, 21:38
    Święte słowa basi.a23 - nitk nikogo na siłę nie trzyma. Czego chcieć
    więcej: premie, paczki, siłownia, basen, imprezy, dzień
    dziecka,dofinansowania czy zapomogi dla potrzebujących pomocy
    finansowej, wypłata ZAWSZE na czas, odprowadzane składki i... dużo
    by wymieniać. U mnie w Casto atmosfera super i ludzie normalni więc
    z przyjemnością przychodzę do pracy.
  • 8003poz 10.12.09, 09:37
    Popieram, nikt na siłę nikogo nie trzyma więc jeśli uważacie ,że jesteście
    pokrzywdzeni to chyba czas na zmianę pracy (ktoś kiedyś powiedział ,że jeszcze
    nikt nie zmienił pracy w casto na gorszą), sam widzę ostatnio ,że dzieje się źle
    i rozważam zmianę zajęcia.
    Marudzenie jeszcze chyba nigdy nikomu nie pomogło.
  • anno46 03.11.09, 22:18
    Na Popularnej są awanse ale za to brak podwyżek-wiadomo kryzys!
  • zawsze.fafik 08.12.09, 20:04
    a co to jest podwyżka? -sad
  • separatorr 08.12.09, 20:56
    u nas tak samo podwyżki tylko dla lubianych przez kierowników a takich od
    zajebania na całym sklepie jeden pracuje 3 lata i jest technicznym a inny 5 i
    jest doradcą 2 stopnia szkoda gadać tylko jak coś trza zrobić szybko i
    konkretnie to wiadomo do kogo przyczłapać .cxzxwxa walczymy...
  • casto-sajan 05.01.10, 11:23
    Ja wiem że nie jest kolorowo , pomimo to nie zgodzę się z tym co napisałeś
    o premiach. Premia od obrotu tak jak najbardziej ale naliczana jest w
    oparciu o przepracowany w danym okresie czas , tzn nie ma możliwośći żeby
    ktoś kto pracuje krócej dostał większą premię . Chyba że masz na myśli
    efektywnie przepracowany czas a nie jedynie okres zatrudnienia , wtedy jak
    najbardziej racja będzie po Twojej stronie smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka