Do kibic i innych osob.
W Częstochowie liczy się na chwilę obecną TYLKO WŁÓKNIARZ !!
A że w barwach po mieście nie chodzimy ? Po co ? Żeby typy z Rakowa zaczepki
szukali. Kibiców to nie ma w Częstochowie Azs, Raków ma ale największa ilość
to kibice Włókniarza. I tak pozostanie.
Wyjazdy do Torunia ( 2 razy około 900 osób, Leszno 500, Wrocław ponad 300,
Gdańsk 150 ) i ktoś powie że Włókniarz nie ma kibiców ?
Z tym że mecz Rakowa na wyjezdzie to około max 35 zł z przejazdem. Na żużlu
tyle to kosztuje sam bilet na mecz.
A czasy są jakie są i wielu innych drużynom ( Legia, Lech, Wisła, i inne
piłkarskie jest ciezko zapełnić stadion kibicami )wiec nie wymagajcie ze w
tych czasach na Włókniarzu zawsze bedzie 15 tys kibiców.
Wystarczy 10 tys ale tak wspaniale sie bawiacych jak na ostatnich meczach
sezonu gdzie atmosfera była niesamowita.
DO tego pełna kultura na stadionie, bezpiecznie, coraz bardziej biało-zielono.
Dlatego na chwile obecną prym w miescie wiedzie Włókniarz, potem Rakow a
tendencja w kazdej chwili moze sie odwrocic. Jedno jest pewne, Azs nigdy nie
przeskoczy ani Włókniarza ani Rakowa.
Przypadek z Torunia : tam na meczach Elany średnio bywa od 500 do 1000 osob.
Na meczach Apatora średnio w sezonie było 13 tys kibiców.
Na miescie widać samych kibiców Elany w barwach, na scianach napisy Elana itp
itd. Dlaczego tak jest. A no dlatego ze kazde pojawienie sie kibiców Apatora w
barwach powoduje oklep od kibiców Elany.
Kibic żużlowy z natury jest spokojniejszy, nie lubi sie bić, nie lubi
chamstwa. Na piłce niestety panuje nienawisc do przeciwnika.
Na żuzlu wiekszosc kibiców stanowi jedna wielka rodzine i np wspolne picie
piwa przed meczem jest normalnym zjawiskiem.
Na piłce kibice jadacy na wyjazd sa konwojowani przez dziesiatki policjantów,
wiekszosc czeka tylko na zadyme i obicie przeciwnika.
Na koniec !!
Czy warto poświecam uwage częstochowian na klub który ma takich kibiców ??
www.youtube.com/watch?v=WtV_T_OX34E
Dla mnie odpowiedź jest oczywista : NIE !!!