Dodaj do ulubionych

Zaraz mnie rozniesie

23.12.11, 16:22
Sranie w banie. Kierowcy jeżdżą, prząśniczki przędą, a żołnierze strzelają. Kierowca może się nadziać na drzewo, prząśniczka może się ukłuć w paluszek, a żołnierz może wleźć na minę. Taka praca. Zaraz będzie odszkodowanie na mocy ugody z MON z powodu precedensu smoleńskiego. Rzygać się chce.
--
„Panie generale, pan internował brata, a mnie nie.
Teraz brat chodzi z nożyczkami i obcina kupony, robi wielką politykę, a ja nie mam czym się pochwalić”.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Zaraz mnie rozniesie 23.12.11, 17:02
      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,128886862,128886862,Zolnierz_kto_to_taki_.html
      Nie z/rozumiem tego.
      --
      ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
      Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
      > Ruski99
      Forum ze Dworum/Freedom
    • sclavus Re: Zaraz mnie rozniesie 23.12.11, 21:08
      Jak sam napisałeś, rząd uplótł sam na siebie bicz, w postaci pretekstu smoleńskiego...
      Bo - tak między nami - dlaczego rząd wydał tak potężną kasę po tej katastrofie???
      Sprawić pogrzeb prezydentowi RP i owszem (jaki by nie był!), ale reszcie???
      --
      Czy konkordat jest traktatem legalnym?? Jak się przyjrzeć z bliska, to nie: Skubiszewski z Suchocką przekroczyli uprawnienia podpisując a Płażyński przyklepał ratyfikację bez ważnej większości - kościół korzysta z czegoś, co nie istnieje!
      • olga_w_ogrodzie Re: Zaraz mnie rozniesie 23.12.11, 21:30
        rząd dał kasę, bo katastrofa była spektakularnym wydarzeniem,
        szum był duży wokół tego i wiedział rząd ten, iż, gdy kasy nie da, to się i wokół tego zrobi szum.

        tak się mi zdaje, że dlatego, co nie znaczy, iż popieram.
        • trzecikot Re: Zaraz mnie rozniesie 23.12.11, 21:50
          Rząd jako taki nie może dać z prostego powodu - rząd nie ma. Rząd z definicji redystrubuuje nie swoje. Czyli moje, Pana, Pani, społeczeństwa. Pomijając sybiraków i innych staruszków z rodzin katyńskich, wszystkie szychy obecne na pokładzie tutki miały eleganckie polisy ubezpieczeniowe. Prezio miał nawet tak elegancką polisę, że za cholerę nie mozżna doczytać, jakim cudem kancelaria prezydenta opłacała polisę stricte prywatną. Mniejsza o to - Dubieniecki to chuj drętwy i tak się w końcu rozbije którymś z tych nachalnych germańskich automobili nabytych za skóry teściów. Precedens smoleński pokazał kły, kiełki, ba! mleczaki, gdy się wdowy po nawalonym dowództwie wojsk lotniczych spiknęły, że casus Tu154M można lekko przeflancować na casus CASA - tłumacząc na polski - KASA. Rzygać mi się chce. Można dymać firmy ubezpieczeniowe, które ze swej natury są hienoidalne, więc krzywda im się nie stanie, ale dymanie rządu, który siłą rzeczy wyda nie swoje, jest kurestwem ubranym w niuanse językowe typu 'polegli'. Sram na 'poległych'. Ostatni polegli bez cudzysłowu kiedy? "Wujek"? Janek Wiśniewski padł? Radom/Ursus? Nie wiem, ale na pewno nie farsa smoleńska ani Afganistan .
          --
          „Panie generale, pan internował brata, a mnie nie.
          Teraz brat chodzi z nożyczkami i obcina kupony, robi wielką politykę, a ja nie mam czym się pochwalić”.
          • gat45 A propos końcówki, czyli "polegli" 24.12.11, 08:35
            Nie zaglądam do słowników, nie szperam po definicjach oficjalnych - specjalnie, żeby z głebi mózgu własnego wydostać obrazki i skojarzenia, klisze językowe.

            Otóż wychodzi mi tak : "polec"można tylko w bezpośredniej walce z przeciwnikiem. Na polu bitwy. W walce o. Ta bezpośrednia konfrontacja z przeciwnikiem jest konieczna, jako że nawet o lotnikach mówimy "zginął w Bitwie o Anglię". Być może pałęta się jeszcze gdzieś reminiscencja znaczeniowa kontaktu z ziemią - nie można "polec" w powietrzu. O zatopionych okrętach jakoś niczego nie potrafię wygrzebać z pamięci. Jest oczywiście "...na dnie z honorem lec", ale w bitwach morskich chyba też się ginie. Tu nie wiem, może za mało wojenno-morskim narodem od zawsze była Polska, żeby mieć ustalone słownictwo morskich starć ? No i ofiary katyńskie nie poległy. Bo albo "ofiary", albo "poległy".

            Ludzie ! Nie djamy sobie śmiecić po języku ! Oni kradną znaczenia !
                • ave.duce Re: "Ludzie ! Nie djamy sobie śmiecić po języku ! 24.12.11, 09:30
                  gat45 napisała:

                  > Ja nie ! Walczę i wlaczyć będę do ostatniego tchu i ostatniej czerwonej krwinki
                  > !

                  Merde! Ja też :)

                  > cd poprzedniego wywodu : nawet o Ordonie (tym z Mickiewicza, nie o prawdziwym),
                  > nie mówimy, że "poległ" ! Do polegania trzeba dwojga (minimum!)

                  On, ten adasiowy Ordon, popełnił samobójstwo, o ile mnie pamięć nie myli...
                  --
                  @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                  „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                  > Forum ze Dworum/Freedom
                  • gat45 Re: "Ludzie ! Nie djamy sobie śmiecić po języku ! 24.12.11, 09:37
                    ave.duce napisała:

                    >
                    > On, ten adasiowy Ordon, popełnił samobójstwo, o ile mnie pamięć nie myli...

                    Samobójstwo, ale z jakim fajerwerkiem ! A pobożny Adaś go rozgrzesza. Ba, pod niebiosa wynosi. "On będzie patron szańców ! Bo dzieło zniszczenia w dobrej sprawie jest święte jak dzieło tworzenia". Cytuję z pamięci, bo mi się sprawdzać nie chce, ale chyba dobrze zapamiętałam tej jeden z nagłupszych wytworów myśli romantycznej.
                    • magdolot Re: "Ludzie ! Nie djamy sobie śmiecić po języku ! 26.12.11, 19:31
                      Po języku nie dajmy. Już raczej wywalmy go na każdego jednego. Gat, czy zostaniesz antyAugiaszem językowym? Straśliwie jest potrzebny!

                      > Samobójstwo, ale z jakim fajerwerkiem ! A pobożny Adaś go rozgrzesza. Ba, pod n
                      > iebiosa wynosi. "On będzie patron szańców ! Bo dzieło zniszczenia w dobrej spra
                      > wie jest święte jak dzieło tworzenia". Cytuję z pamięci, bo mi się sprawdzać n
                      > ie chce, ale chyba dobrze zapamiętałam tej jeden z nagłupszych wytworów myśli r
                      > omantycznej.

                      Ale Ordon to pszecie obżył niecnie i bez fajerwerkuf... i przez plotę, co zapłodniła Wieszcza popełnił samobójstwo jakieś pół wieku później, bo mu nie mogli darować Rodacy, że bohatersko nie kojfnął. Najpierw przez pół wieku bardzo się chłopak starał kojfnąć jak bohater, żeby zadośćuczynić oszukanym Rodakom i NIC. Se musiał rozwalić łeb własnoręcznie. Fięc nie tylko z najgłupszych, ale też z tych wyssanych z romantycznego palca umoczonego w patriotycznej okowicie. Tej makabreski winno się uczyć w szkole razem z wierszem owym.

                      A jak Kota rozniesie, to może Mysza odszkodowanie dostanie, a? A Sylwia wdowią rentę na czekoladę?
                      • gat45 AntyAugiaszem to był niejaki Herakles, a kudy mi 26.12.11, 19:48
                        do mocarności takowej. Poza tym, jakbym się za to zabrała, to zaczęłabym także tępić te takie anglicyzmiki (z "sorki" na czele), które nie tylko, że mnie nie bawią, to na dodatek irytują niemożebnie. Tyle lat trzymania się w ryzach, żeby wtrętów obcojęzycznych nie robić - a tu pół forum angielskim lub niby-angielskim śmieci mi przed oczyma. Nawet kiedyś chciałam wydać ukaz prezydencki, żeby tego na FzD ściśle zabronić, ale przez Ciebie, Magdolocie jeden, funkcję zaszczytną złożyłam i już nic nie zadekretuję. O !
                        • magdolot Re: AntyAugiaszem to był niejaki Herakles, a kudy 26.12.11, 20:22
                          gat45 napisała:

                          > do mocarności takowej. Poza tym, jakbym się za to zabrała, to zaczęłabym także
                          > tępić te takie anglicyzmiki (z "sorki" na czele), które nie tylko, że mnie nie
                          > bawią, to na dodatek irytują niemożebnie. Tyle lat trzymania się w ryzach, żeb
                          > y wtrętów obcojęzycznych nie robić - a tu pół forum angielskim lub niby-angiels
                          > kim śmieci mi przed oczyma. Nawet kiedyś chciałam wydać ukaz prezydencki, żeby
                          > tego na FzD ściśle zabronić, ale przez Ciebie, Magdolocie jeden, funkcję zaszcz
                          > ytną złożyłam i już nic nie zadekretuję. O !

                          Nie przeze mnie, ino przez Godzillę, to raz. Rezygnacja nie została przyjęta przez aklamację, czyli (żeby była jasność) przez nikogo z nas, to dwa. I specjalnie nie napisałam Herakles, to trzy. Bo aż TAK Cię nie chciałam upierdzielić, sorki ale nie. Żeby cię wrabiać w zabijanie tych skąpych Augiaszy i innych parszywych króluf, płodzenie kilkudziesięciu dziatek i zarzynanie kilkunastu z nich, obcinanie nosów i uszu... że nie fspomnę o lwie i smoku... bo to źwierzątka, przecie, a Ty lubisz źwierzątka, wiem. I w ogóle nie przystoi Cię nawet przymierzać do tego agresywnego buraka, Pani Prezydent!

    • gat45 A swoją drogą, to prezydent Komorowski 24.12.11, 14:01
      powinien był zwlec się i pojechać na Okęcie, kiedy oddawano honory tym z Afganistanu. Panie Prezydencie, jak już się weszło tę konwencję z żołnierzykami i się odbiera z uśmiechem parady wojskowe 15 sierpnia, to Pana obowiązkiem, podkreślam o-bo-wiąz-kiem, było tam być. Niewiele widzę stanów zdrowia, które by w moich oczach Pana od tego mogły zwolnić. I mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że aż tak źle z Panem nie jest

      jak zaznaczył Czeci : prządka przędzie, pielęgniarka pielęgnuje, murarz muruje, a prezydent oddaje honory wojskowe poległym. Do tego obowiązku się Pan był najął, Prezydencie. I się Pan wykręcił. Nieładnie. Bolące gardziołko nie przeszkadza godnie stać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka