Dodaj do ulubionych

Każdy szczyt ma swój czubaszek :(

28.12.11, 13:49
Rozczarowana jestem. I zażenowana. Czekałam na ucztę, no może wykwintny deser w ostateczności, a tu nijako jakoś, zbyt maglowo, nieciekawie.
Wolałabym nie wiedzieć tego, co teraz o bohaterce wiem.
Smutno jakoś.
Dobrze, że zwierza lubi. Tu ma punkt.
Edytor zaawansowany
  • ex.mila 28.12.11, 14:03
    ta napisała:

    > Rozczarowana jestem. I zażenowana. Czekałam na ucztę, no może wykwintny deser w
    > ostateczności, a tu nijako jakoś, zbyt maglowo, nieciekawie.
    > Wolałabym nie wiedzieć tego, co teraz o bohaterce wiem.
    > Smutno jakoś.
    > Dobrze, że zwierza lubi. Tu ma punkt.


    Rozumiem, że Czubaszek pod choinkę... Ja dostałam Pióropusz Mariana Piłata (od cioci, która nigdy się nie myli) i żałuję, że dzień trwa trzy godziny, bo wolę czytać przy naturalnym świetle. Świetna książka a przy okazji przyznam się do czegoś. Byłam pewna, że ten Piłat to jest rówieśnik Shutego, a Marian to jego pseudonim artystyczny. Jakież moje zdziwienie gdy okazało się, ze urodził się w 1936 roku.

    A jeśli chodzi o Czubaszek, to bardzo lubię ale chyba jednak wolę Grodecką (światłej pamięci) jeśli chodzi o przedwojenne damy. Oby Maria Czubaszek dożyła wieku Grodeckiej w tak znakomitej formie.


    A poza tym, nie czytałam, tak więc nie powinnam się wypowiadać.

    Ot
  • ta 28.12.11, 14:08
    No tak, prezent. Ktoś sądził, ze sprawi mi frajdę. Niestety, pani Cz damą nie jest...i Andrus choćby dwoił się i troił nie da rady niczego przypominającego wykrzesać. Żal. Szkoda, że wiem.
  • ploniekocica 28.12.11, 14:34
    Wrednie poprawię, bo muszę jednakowoż

    1.Przedwojenna dama to Stefania Grodzieńska (nie Grodecka, bo Grodecka to Anna) rocznik 1914. Przed wojną zresztą nie była damą, ale piplają w teatrzykach rewiowych.
    2.Natomiast Maria Czubaszek urodzona w sierpniu 1939 damą się w międzywojniu nabyć raczej nie zdążyła.

    --
    Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
    Fonię niestety też.
  • tw_wielgus 28.12.11, 19:29
    i wylazła z Ciebie wredota. Ech...

    --
    Stosowanie środków antykoncepcyjnych to zabójstwo dziecka, które mogło zostać poczęte.
  • ploniekocica 28.12.11, 19:31
    A czy ja kiedyś wrażliwego motylka i matkę Teresę udawałam? Wredota to moje drugie imię.
    A jeszcze na dodatek mamy nadal grudzień:(
    --
    "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
  • tw_wielgus 28.12.11, 19:36
    Jeszcze się nie pozbierałem z oburzenia. Jak się pozbieram to obaczysz wać Panna.
    Oj, przypomniał mi się brzydki dowcip z tą staropolszczyzną w roli głównej. Ale chyba nie opowiem. bo zaraz kapcie polecą w moim kierunku.
    --
    Stosowanie środków antykoncepcyjnych to zabójstwo dziecka, które mogło zostać poczęte.
  • ave.duce 28.12.11, 20:18
    Już naszykowałam kapeć.
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
    Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
    > Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 28.12.11, 20:19
    ave.duce napisała:

    > Już naszykowałam kapeć.

    Kapci ci u nas dostatek!


    --
    "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
  • tw_wielgus 28.12.11, 21:10
    Jakoś śmiałości nie znajduję. Może to te kapcie, a może taki nieśmiały od dziecięcia jestem?
    --
    Gdzie odbedzie sie spotkanie Benedykta XVI z polskimi wiernymi??

    Pod Grunwaldem bo to tradycyjne miejsce spotkań niemieckiego duchowieństwa z Polakami.
  • ave.duce 28.12.11, 22:20
    Te kapcie nie gryzą!

    http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTvIRmE7tluvu_rfpGymQgA6zZbYggcZQwpfbUZ1hBPs3i4m9fyZx65zy5E8w
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ave.duce 18.01.12, 12:49
    Ile trzeba czekać?!
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 18.01.12, 12:57
    Doczytam i powrócę! Słowo :)
  • ave.duce 18.01.12, 16:06
    Ale ja czekam na ten dowcip TW ;)
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 18.01.12, 17:56
    Phi!
    Co najwyżej na taki go stać.
  • ave.duce 19.01.12, 08:13
    Nie łudźmy się, Pani TRU...

    http://www.gigante.pl/pliki/grafika/zludz/gigante.pl_zludz_1212735316.jpg
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • scoutek 28.12.11, 14:39
    ex.mila napisała:
    > A jeśli chodzi o Czubaszek, to bardzo lubię ale chyba jednak wolę Grodecką (świ
    > atłej pamięci) jeśli chodzi o przedwojenne damy. Oby Maria Czubaszek dożyła wie
    > ku Grodeckiej w tak znakomitej formie.

    Grodzieńska, Stefania zresztą jak moja ukochana Babcia, była DAMĄ
    Czubaszek nie, nie spodziewam się nic wielkiego po tej książce, pożyczę, bo jednak chcę zajrzeć
    natomiast dostałam Niedźwieckiego pod choinkę i ... jeszcze nie wiem, ale na pierwszy rzut oka pewnie się zawiodę... jak Mannem (tym samodzielnym, bez Materny)... bo Mann strasznie się po wszystkim prześlizgnął...

    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ex.mila 28.12.11, 15:03
    przez lata czytałam jej artykuły, bloga i słuchałam jej w radiu. N

    Nie wiem co mi przyszło do głowy z ta Grodecką. To wszystko przez Miecia i zapalenie uszu.


  • ex.mila 28.12.11, 15:07
    scoutek napisała:
    >
    > Grodzieńska, Stefania zresztą jak moja ukochana Babcia, była DAMĄ
    > Czubaszek nie, nie spodziewam się nic wielkiego po tej książce, pożyczę, bo jed
    > nak chcę zajrzeć
    > natomiast dostałam Niedźwieckiego pod choinkę i ... jeszcze nie wiem, ale na pi
    > erwszy rzut oka pewnie się zawiodę... jak Mannem (tym samodzielnym, bez Materny
    > )... bo Mann strasznie się po wszystkim prześlizgnął...
    >

    Tego Manna - Jak nie zostałem saksofonista? Mam na pdf (jeszcze nie czytałam) jak ktoś chce to prześlę.


    Niedźwieckiego bym chętnie przeczytała, chociaż domyślam się, że to bardzo przygnębiająca lektura dla większości, a dla tych, którzy sami nie lubią wychodzić z domu nazbyt oczywista.
  • tw_wielgus 28.12.11, 19:33
    Stefania Grodzieńska i słowa: "ja już nic nie muszę".
    Pięć słów stanowiących kartę praw podstawowych wolnego człoweka, czekam na chwilę w której te słowa będą i moim mottem.
    A cóż spowodowało taki spadek notowań Pani Czubaszek, bo nie oglądałem?
    --
    Dlaczego słoń ma ogon?
    Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
  • ploniekocica 28.12.11, 19:41
    Nadal w ramach wrodzonej spotęgowanej grudniowo wredoty zapytam - gugla ukradli Waćpanu?
    Każdy szczyt ma swój czubaszek



    Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
    Fonię niestety też.
  • tw_wielgus 28.12.11, 19:56
    Nie chciałem profesorowi goole głowy zawracać mając u boku tak znakomitego recenzenta i krytyka filmowego.

    --
    Dlaczego słoń ma ogon?
    Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
  • tw_wielgus 28.12.11, 19:58
    Przeczytałem recenzje i w większości pozytywne. O co wiec camon?
    --
    Stosowanie środków antykoncepcyjnych to zabójstwo dziecka, które mogło zostać poczęte.
  • ploniekocica 28.12.11, 20:01
    Co ma recenzent filmowy tutejszy czyli Scoutek z piernikiem i wiatrakiem?

    Tej się nie podobało - wolno jej? Linka jest do sklepu tam są najczęściej dobre recenzje :)
    --
    "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
  • tw_wielgus 28.12.11, 21:09
    toć ja myślał ( i nie jest to żaden oksymoron), że to jakiś program w TV był, na święta. A rzuciwszy jeno jednym okiem na wątek ,nie wczytując się, nie zgłębiająć nie penetrując jego sensu, nie smakując literek i słów znaczenia, starałem się informację pozyskać.
    A Ty może myślisz, że jak ona to krytyk wybitny to pewnie tylko filmy ogląda a książek nie czyta aaaa,,,,,????
    --
    Dlaczego słoń ma ogon?
    Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
  • ploniekocica 28.12.11, 21:13
    Bynajmniej nie myślę, że Scoutek książek nie czyta, ale dlaczegURZ to miałaby Cię w lenistwie Twym czytelniczym (tego wątku) wyręczać i tłumaczyć, jak nie przymierzając jakiemuś alfabecie ?
  • tw_wielgus 28.12.11, 21:27
    Odpowiedź na Twoje pytanie nie nastręcza mi trudności, a ponieważ ja nie lubię łatwych zadań odpowiedzi nie udzielę.
    No wiec ustaliliśmy ,że Scoutek potrafi również czytać opórcz tego, że jest bystrym filmo-obserwatorem (kinopodglądaczem) i z całą pewnością z posiadanej umiejętności umiejętnie korzysta.
    Dlaczego wiec nie miałaby mnie swą światłą uwagą oświecić i naprowadzić moje myślenie na właściwy kurs i ścieżkę? Rozwiać mgłę tajemnicy głęboko ukrytą przed moimi lśniącymi błękitem oczami... He?
    --
    Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
    Żeby krowa nie skrzypiała podczas dojenia.
  • scoutek 29.12.11, 09:14
    oj oj

    czytam
    dużo i wszystko
    książki to mój zawód i pasja

    a filmy to sama pasja, nie czuję się krytykiem filmowym, co zresztą (mam nadzieję) widać na moim blogu
    nie skupiam się na planach dalekich, amerykańskich, świetle i fotografii, sposobie interpretacji i różnych takich co autor miał na myśli
    zajmuję się wyłącznie tym co film mi dał i czy mi się podobał czy nie
    uwielbiam znikać w fabule, tracić się dla świata zewnętrznego (to się łączy z książkami również)


    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • damakier1 28.12.11, 15:54
    A ja zamówiłam sobie Paradowską ("A chciałam być aktorką...") i bardzo dobrze mi się przeczytało. Nie dziwię sie teraz, że zawsze ją lubiłam, bo aż dziw o ilu sprawach i ludziach mamy identyczne zdanie...

    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • witekjs 28.12.11, 21:30
    damakier1 napisała:

    > A ja zamówiłam sobie Paradowską ("A chciałam być aktorką...") i bardzo dobrze m
    > i się przeczytało. Nie dziwię sie teraz, że zawsze ją lubiłam, bo aż dziw o ilu
    > sprawach i ludziach mamy identyczne zdanie...
    >

    Bardzo Ją cenię jako dziennikarza i człowieka.
    Czytam, słucham i oglądam z dużym zainteresowaniem
    Muszę też zamówić sobie tę książkę.

    Pozdrawiam. Witek

    paradowska.blog.polityka.pl/

  • antoni_wielebny 28.12.11, 23:05
    ta napisała:

    > Rozczarowana jestem. I zażenowana. Czekałam na ucztę, no może wykwintny deser w
    > ostateczności, a tu nijako jakoś, zbyt maglowo, nieciekawie.

    Nasze wyobrażenie rzeczywistości/osób często jest inne, niż sama rzeczywistość. Ale do czasu.
    Nie jesteś w tym osamotniona.
    Trawestując Witkacego: musisz opancerzyć się przed życiem, które staje się coraz podobniejsze do prawdy Twojego o nim myślenia.

    pozdrowienia :)



  • leniwa_lady 29.12.11, 02:00
    ja jeszcze nie przeczytałam, ale tak sobie dumam czy nie jesteś za ostra w ocenie.
    Czubaszek jest świetna gdy pisze, ale juz dawno zauwazylam, że ona i nie lubi i nie chce mówić i nawet gdy gdzies cos tam powie - to wcale nie najlepiej to wychodzi. Nic więc dziwnego, ze nie wypadła swietnie w tekscie którego sama nie pisała - może pan AA powinien bardziej sie postarac i nie męczyc Czubaszek tylko przekopac się przez jej niezarchiwizowaną twórczość i zebrac wszystko do kupy
    i wydac - z pozytkiem dla potomności
    --
    Czysta wariacja ta demokracja - Tadeusz Boy Żeleński
  • ta 29.12.11, 12:39
    leniwa_lady napisała:
    > ja jeszcze nie przeczytałam, ale tak sobie dumam czy nie jesteś za ostra w ocen
    > ie.
    Przeczytaj zatem i wydaj swoją opinię po :)
    Moja ocena jest jeszcze ostrzejsza, ale się powstrzymalam.

    > Czubaszek jest świetna gdy pisze, ale juz dawno zauwazylam, że ona i nie lubi i
    > nie chce mówić i nawet gdy gdzies cos tam powie - to wcale nie najlepiej to wy
    > chodzi. Nic więc dziwnego, ze nie wypadła swietnie w tekscie którego sama nie pisała

    Pan AA zadawał krótkie, wręcz lakoniczne pytania, większość tekstu to wypowiedzi pani Cz plus fragmenty jej utworów, te ostatnie ratują dzieło.

    > może pan AA powinien bardziej sie postarac i nie męczyc Czubaszek tylko
    > przekopac się przez jej niezarchiwizowaną twórczość i zebrac wszystko do kupy
    > i wydac - z pozytkiem dla potomności

    Pan AA bardziej postarać się nie mógł. Jeśli założeniem był wywiad rzeka, to zrobił to nieźle, tyle, że pani Cz nie miała nic specjalnie ciekawego do opowiedzenia. To już nie jest wina pana AA.
    Podzielam twoją opinie, że zebranie niezarchowizowanej twórczości i wydanie wszystkich prac pani Czubaszek byłoby zdecydowanie lepszym pomysłem.

    Chciałabym wierzyć, że pani Czubaszek, jak twierdzisz, nie chce i nie lubi mówić o sobie, co zresztą w tekście potwierdza. Po cóż zatem kusić się o formułę wywiadu, gdy ma się taka konstrukcje psychiczną?
    Odpędzam jak potafię podejrzenie, że życie bohaterki było po prostu dość, hmmm... miałkie przy - tu nie ukrywam podziwu- dużym poczuciu humoru.

    Rozżalonam prywatnie, że posążek się okazał był z tombaku :(
  • scoutek 18.01.12, 10:54
    właśnie skończyłam czytać
    rozczarowana nie jestem, bo nie spodziewałam się zbyt wiele
    jedyna rzecz, która mi się podoba to szczerość, którą widzę w opowiadaniu o siostrze, braku dzieci i elementach, że je nazwę, karolakowych

    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • scoutek 18.01.12, 11:13
    jeszcze jedno: nie wiedziałam, że tak lubi zwierzaki
    i za to szacun:)


    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ave.duce 18.01.12, 12:48
    "było po prostu dość, hmmm... miałkie" (cyt. z postu Tej)?
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
    Prezes Jarosław K.
    Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 18.01.12, 13:14
    "było po prostu dość, hmmm... miałkie"
    A winno być:
    Z dumy i trudu. Ze znoju codziennej pracy. Ze stali, z żelaza, z węgla. A węgiel to koks, to antracyt. (Miś)
  • ave.duce 18.01.12, 13:24
    A owa Czubaszek na wódkę chadzała?
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
    Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
    > Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 18.01.12, 13:32
    Pasjami, Proszępanią, do tego tfu tfu! SPATiFu zwłaszcza!
    Że się taka nie wstydzi. A mogłaby moją babką być.
  • trusiaa 18.01.12, 13:42
    trusiaa napisała: Że się taka nie wstydzi. A mogłaby moją babką być.
    Mamusią znaczy.
  • scoutek 18.01.12, 13:52
    ave.duce napisała:

    > A owa Czubaszek na wódkę chadzała?

    mało, że chadzała to się jeszcze tego nie wstydziła
    i do tego paliła, pali i zamierza palić
    i jeszcze zażyczyła sobie kremację, by jeszcze dymka puścić
    a prochy mogliby rozsypać w SPATiFie właśnie, gdzie popiół z popielniczek rozsypywała
    takie miałaby życzenie

    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ploniekocica 18.01.12, 13:58
    Pytanie poważne do czytających apropo spatifu - czy ona ta Czubaszek o spatifie warszawskim to pisze sporo w tej książce? I mniej więcej co i o których latach (też mniej więcej)?
    --
    "Sprzedaję kit. Wciskanie gratis."
  • scoutek 18.01.12, 14:11
    niezbyt sporo i o latach 70tych, wtedy gdy trójka i ITR i IMA
    pisze, że bywała, piła i spotykała różnych
    mało anegdot, mało nazwisk
    że każdy dzień się tam kończył
    jakoś tak....

    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ploniekocica 18.01.12, 15:01
    Dięki. Wiadomość ta potrzebna była do bibliografii jeszcze nienapisanej pracy o spatifie - znaczy można dodać do bibliografii i zajrzeć w trzeciej kolejności po tych, gdzie są nazwiska i anegdoty:)
    --
    Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
    Fonię niestety też.
  • ave.duce 18.01.12, 16:07
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
    Prezes Jarosław K.
    Forum ze Dworum/Freedom
  • witekjs 18.01.12, 13:28
    trusiaa napisała:

    > "było po prostu dość, hmmm... miałkie"
    > A winno być:
    > Z dumy i trudu. Ze znoju codziennej pracy. Ze stali, z żelaza, z węgla. A wę
    > giel to koks, to antracyt.
    (Miś)

    Dobrze to podsumowałaś. :-)
    Pani Czubaszek jest niezwykłym, od lat podziwianym autorem i bardzo miłą osobą, którą z przyjemnością słucham w Szkle Kontaktowe TVN24.
  • trusiaa 18.01.12, 13:46
    I właśnie dlatego, że ją lubię, z przyjemnością czytam teraz jej wspomnienia :)
    Po przeczytaniu - dam odpór przeciwni(cz)kom :)
  • trusiaa 23.01.12, 08:15
    Przeczytałam.
    Bardzom ciekawa definicji damy w wydaniu Tej, bo jak rozumiem osoba o nazwisku tak pospolitym jak Czubaszek w żaden sposób do tego zaszczytnego tytułu pretendować nie może.
    I niech sobie Pani Cz. nie myśli, że skoro niejaka Grodzieńska Stefania szczerze ją polubiła, a wielu tuzów literatury zadawało sobie trud żeby o niej pisać, co gorsza - z sympatią i w samych superlatywach - że to o czymkolwiek świadczy.
    Czubaszek jest z tombaku, bo z Andrusem o głupotach miałkich porozmawiała. "A jak się nie ma o czym mówić to niech się milczy".

    Czubaszek lubię od zawsze, za to co napisała, za to co mówi. Za talent i bezpretensjonalność, za odjechane kompletnie postrzeganie rzeczy zwyczajnych, za dystans do siebie i skromność.

    Książka Andrusa jest zwykłą rozmową (jakich prowadzi wiele na antenie Trójki) z niezwykłą autorką. Przy kawie i papierosie mówi się na ogół o rzeczach zabawnych, ale między wierszami czytamy o sprawach bardzo osobistych, bolesnych. Dobrze mieć te dialogi spisane.
    Wielkim atutem książki jest masa tekstów, których próżno by szukać samodzielnie - wydobytych z radiowych archiwów i z czeluści tapczanu autorki.

  • damakier1 23.01.12, 09:26
    No i nie ma rady - muszę przeczytać tę Czubaszek...
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • ta 23.01.12, 17:29
    ta:
    "Chciałabym wierzyć, że pani Czubaszek, jak twierdzisz, nie chce i nie lubi mówić o sobie, co zresztą w tekście potwierdza. Po cóż zatem kusić się o formułę wywiadu, gdy ma się taką konstrukcje psychiczną?"

    a trusiaa napisała:
    > Czubaszek jest z tombaku, bo z Andrusem o głupotach miałkich porozmawiała. "A j
    > ak się nie ma o czym mówić to niech się milczy".

    Ten "cytat" w polemice z moją opinią jest nie fair, albowiem niczego takiego nie napisałam :(
    Napisałam, co wyżej zacytowałam i podtrzymuję. Jeśli ktoś ma taką konstrukcję psychiczną, że zwierzeń nie lubi i bardzo ceni sobie prywatność to TEŻ bardzo dobrze i prawa tego mu nie odbieram, przeciwnie, taką postawę rozumiem i akceptuję. Tylko w takim wypadku formuła wywiadu-rzeki się nie sprawdza cbdo.
    Lepiej dla dzieła i bohaterki byłoby zgromadzić wywiady osób, z którymi pani Czubaszek się przyjaźniła, była w stosunkach prywatnych i zawodowych. I przy tej opinii pozostanę.

    > Czubaszek jest z tombaku, bo z Andrusem o głupotach miałkich porozmawiała.

    Co do posążku z tombaku. Uwielbiając twórczość pani Czubaszek, postawiłam jej lata temu swój własny "posążek" ze szlachetniejszego materiału. Po lekturze sięmi samosię zmieniło. Nic nie poradzę :) Pisałam też, że , moim zdaniem , pani Czubaszek życie miała miałkie, co mnie rozczarowało. Inteligentnie i dowcipnie rozmawiać o głupotach pani Cz potrafi znakomicie w swojej twórczośći, niestety nie w wywiadzie z panem AA.

    > Bardzom ciekawa definicji damy w wydaniu Tej, bo jak rozumiem osoba o nazwisku
    > tak pospolitym jak Czubaszek w żaden sposób do tego zaszczytnego tytułu pretend
    > ować nie może.

    Zwróć uwagę, kto w tym wątku zakwestionował "damość" pani Czubaszek :)
    Zgodziłam się z tym zdaniem, z żalem wielkim, po przebrnięciu przez pierwsze kilkadziesiąt stron. Kto przeczyta, sądzę, będzie wiedział, dlaczego.

    Twórczość pani Cz cenię nadal wysoko, co nie znaczy, że muszę ją kochać ąmas ;)

    > Czubaszek jest z tombaku, bo z Andrusem o głupotach miałkich porozmawiała.
  • trusiaa 23.01.12, 17:37
    Masz swoje zdanie, Ta, ja, pozwolisz przy swoim pozostanę.
  • ta 23.01.12, 23:43
    trusiaa napisała:

    > Masz swoje zdanie, Ta, ja, pozwolisz przy swoim pozostanę.

    Oczywiście. Tylko, proszę, nie wkładaj mi w klawiaturę czego nie napisałam.
    Ty cenisz panią Czubaszek "w całości", ja jej twórczość. I tak zostanie niech :)
  • trusiaa 24.01.12, 08:23
    Droga Ta, nie cytowałam Ciebie dosłownie, ale tak Cię odczytałam, więc dyskusja czy to z mojej strony fair czy nie fair chyba sensu nie ma?
    Uderzyło mnie, że kolejny raz podkreślasz, że p. Czubaszek miała miałkie (pomijam drobiazg, że nadal żyje i ma się dobrze) życie. O nikim nie odważyłabym się tak napisać, co nie znaczy, że Tobie zazdroszczę odwagi. W dodatku, jak sama przyznajesz, z trudem przebrnęłaś pierwszych kilkadziesiąt stron i jeśli na tej podstawie formułujesz swój osąd, to nie mam więcej pytań, zwłaszcza, że dopiero w dalszej części rozmowy, p. Czubaszek porzuca niefrasobliwy ton i odkrywa najsmutniejsze fakty ze swojego życia.

    Gdybyś książkę czytała uważniej, a teksty p. Czubaszek pamiętała i rzeczywiście lubiła, bez trudu zauważyłabyś, że wiele z nich napisała w oparciu swoje "miałkie" życiowe doświadczenia, w tym męsko-damskie ;)

    I na koniec cytat z Ciebie, toczka w toczkę, gdy na moje:

    Bardzom ciekawa definicji damy w wydaniu Tej, bo jak rozumiem osoba o nazwisku tak pospolitym jak Czubaszek w żaden sposób do tego zaszczytnego tytułu pretendować nie może.

    odpowiadasz:

    Zwróć uwagę, kto w tym wątku zakwestionował "damość" pani Czubaszek :)

    Napisałam ironicznie, w nadziei, że zechcesz określić, jakie cechy powinna, w Twoim mniemaniu, dama posiadać i jakie życie prowadzić, aby sprostać Twym wysokim wymaganiom (i wciąż nie doczekałam się odpowiedzi).

    Rozumiem, że książka Andrusa nie przypadła Ci do gustu, ale surowo oceniać życie człowieka na podstawie, śmiem twierdzić, pobieżnej lektury pozycji lekkiej, łatwej i przyjemnej - to chyba lekka przesada?
  • ta 24.01.12, 10:33
    trusiaa napisała:

    > Droga Ta, nie cytowałam Ciebie dosłownie, ale tak Cię odczytałam, więc dyskusja
    > czy to z mojej strony fair czy nie fair chyba sensu nie ma?

    Jeśli w polemice umieszczasz cytat ze słów, które w ogóle nie padły, to ma.

    > Uderzyło mnie, że kolejny raz podkreślasz, że p. Czubaszek miała miałkie
    > (pomijam drobiazg, że nadal żyje i ma się dobrze) życie.

    Każdy, kto żyje nadal, jakieś życia za sobą ma. Jeśli wystawia je na widok publiczny, może spodziewać się oceny. Moja jest taka i inna nie będzie.

    > W dodatku, jak sama przyznajesz, z trudem przebrnęłaś pierwszych kilkadziesiąt stron i
    > jeśli na tej podstawie formułujesz swój osąd, to nie mam więcej pytań

    Łomatuś! Przeczytałam CAŁĄ książkę, powoli i uważnie. Pierwsze kilkadziesiąt stron rzeczywiście z trudem, bo magiel tam był, ot co.

    >zwłaszcza, że dopiero w dalszej części rozmowy, p. Czubaszek porzuca niefrasobliwy ton
    > i odkrywa najsmutniejsze fakty ze swojego życia.

    Hmm, nie potrafię pochylić się nad "najsmutniejszymi faktami" z życia bohaterki.
    Żyła, jak chciała i bardzo starała się, by nic i nikt jej w wyborach nie ograniczał i nie zauważyłam, by swoje życie uznawała za "smutne".
    Ty ( te fakty) tak oceniłaś.
    Dopatrzyłaś się w życiu pani Czubaszek "smutku", ja "miałkości" i to z jej własnego, nieprzymuszonego wyboru.

    Dzieci :nie!!!!, przyjaciele :nie!!!, przyjaciółki: NIE!!!!!!, rodzina:NIE!!! podróże:nie !!!!! literatura: cisza.....hobby:cisza...
    Co na tak - wyczytałaś, mało to dla mnie interesujące...pozostanę przy swoim, że...miałkie

    Jedną z przyczyn może być alkoholizm męża, który uczynił z niej osobę współuzależnioną. Zespół ten życie rujnuje i powoduje spustoszenie w sferze emocjonalnej i relacjach społecznych.
    Współczuję, ale czy muszę zamykać oczy na prawdę?
    ---------------------------------------------------------------------
    Poza tematem.
    W klimacie podobnym odbywały się burzliwe dyskusje po śmierci Agnieszki Osieckiej, gdy jej córka odważyła się publicznie powiedzieć, że Agnieszka nie była dobrą matką i zniszczył ją alkoholizm. Wywiad ten uznano za zamach na świętość, a na Agacie wieszano psy.
    Uwielbiając twórczość autora jesteśmy gotowi wynosić go na ołtarze.
    Tymczasem talent literacki niekoniecznie idzie w zaprzęgu z innymi cnotami.

    Nie przestałam uwielbiać twórczości Agnieszki, ale nie obruszam się do szpiku kości, gdy usłyszę/przeczytam, że była alkoholiczką.

    I takoż samo nie przestanę lubić płody talentu pani Czubaszek, choć rozczarowana jestem tym, jak w mojej ocenie nieciekawie (dotąd) żyła na możliwości, jakie miała.



  • ploniekocica 24.01.12, 12:25
    ta napisała:
    > Żyła, jak chciała i bardzo starała się, by nic i nikt jej w wyborach nie ograni
    > czał i nie zauważyłam, by swoje życie uznawała za "smutne".
    > Ty ( te fakty) tak oceniłaś.
    > Dopatrzyłaś się w życiu pani Czubaszek "smutku", ja "miałkości" i to z jej włas
    > nego, nieprzymuszonego wyboru.
    >
    > Dzieci :nie!!!!, przyjaciele :nie!!!, przyjaciółki: NIE!!!!!!, rodzina:NIE!!! p
    > odróże:nie !!!!! literatura: cisza.....hobby:cisza...
    > Co na tak - wyczytałaś, mało to dla mnie interesujące...pozostanę przy swoim, ż
    > e...miałkie
    >
    > Jedną z przyczyn może być alkoholizm męża, który uczynił z niej osobę współuzal
    > eżnioną. Zespół ten życie rujnuje i powoduje spustoszenie w sferze emocjonalnej
    > i relacjach społecznych.
    > Współczuję, ale czy muszę zamykać oczy na prawdę?

    Książki nie czytałam.Kiedyś może, ale bez specjalnego parcia.
    Natomiast nie ukrywam,że ten fragment, że zacytowany fragment Twojej wypowiedzi lekuchno mną wstrząchnął .Jako aspołeczną socjopatką z wyjątkowo miałkim życiem.
    Tak jakoś sobie tych kryteriów niemiałkości poukładać nie umiem w głowie.
    Ludź, który żyje jak chce, dokonuje wyborów, któremu odpowiadają i jednocześnie tworzy rzeczy doceniane przez wielu, ma miałkie życie, bo nie podróżuje,a w każdym razie nie chwali się podróżami, nie chwali się przeczytanymi książkami, nie opowiada o przyjaciołach, przyjaciółkach i rodzinie?

    --
    "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
  • ave.duce 24.01.12, 12:52
    W dodatku nie ma dzieci!!!
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ta 24.01.12, 13:34
    płoniekocica napisała:
    >Ludź, który żyje jak chce, dokonuje wyborów, któremu odpowiadają i jednocześnie tworzy >rzeczy doceniane przez wielu, ma miałkie życie, bo nie podróżuje,a w każdym razie nie chwali >się podróżami, nie chwali się przeczytanymi książkami, nie opowiada o przyjaciołach, >przyjaciółkach i rodzinie?

    Przeciwnie. ten "ludź" OPOWIADA o tym, że przyjaciół nie miał, przyjaciółek tym bardziej, rodziny swojej nie cierpi, dzieci generalnie nie znosi, a poza Warszawę nosa nie wychylił poza krótką podróżą do trzech, może czterech miast polskich. Ani mru mru o zainteresowaniach ( czymkolwiek), pasjach, działalności społecznej/charytatywnej/jakiejkolwiek.

    Jeśli nie lubi zwierzeń i swoje pasjonujące życie ludź ten trzyma dla siebie, to powtórzę po raz kolejny, formuła wywiadu-rzeki się w takim wypadku nie sprawdza.

    Z książki ( bo o niej mówimy) wyłania się obraz życia w mojej ocenie nieciekawego jak na możliwości osoby wolnej, zamożnej, o otwartym umyśle, nieskrępowanej codziennymi obowiązkami i koniecznością etatowej pracy. Oczekiwałam, biorąc książkę do ręki, że poznam życie barwne, ciekawe, kolorowe, nic z tego. Wyobrażałam sobie bohaterkę jako osobę ciepłą , przyjazną, otwartą, empatyczną. Zawiodłam się. Taka jest moja ocena po przeczytaniu tej książki.

    Kocico, przeczytaj, potem komentuj :)
    Hej

    P.S. Osoby żyjące z alkoholikami zawsze popadają we współuzależnienie. Termin ten nie oznacza bynajmniej wspólnego picia !
  • trusiaa 24.01.12, 13:46
    ta napisała:
    > ten "ludź" OPOWIADA o tym, że przyjaciół nie miał, przyjaciółek tym bardziej, rodziny swojej nie cierpi, dzieci generalnie nie znosi, a poza Warszawę nosa nie wychylił poza krótką podróżą do trzech, może czterech miast polskich. Ani mru mru o zainteresowaniach ( czymkolwiek), pasjach, działalności społecznej/charytatywnej/jakiejkolwiek.

    Czytałyśmy najwyraźniej dwie różne książki...
  • ploniekocica 24.01.12, 14:10
    Heloł, ja nie komentuję książki tylko Twoją wypowiedź o niej, a z niej (wypowiedzi) wynika, że ludź ma obowiązek mieć ciekawe życie i przyjaciół. A ludzie różne są i na dodatek dorabiaja sobie do rożnych swoich poczynań ideologie najrozmaitsze, co też im w pewnym stopniu wybaczone powinno być. Szczególnie w przypadku współuzależnienia (tak, każdy wybierający życie z alkoholikiem jest współuzależniony, Ave) i ograniczeń związanych z opieką nad osobą uzależnioną.
    Ja przez lat kilkanaście prowadziłam miałkie życie niemal bez wyjeżdżania z Warszawy i z bardzo ograniczonym życiem towarzyskim, bo miałam psa z chorobą sierocą, który nie tolerował pozostawania sam w domu. Oczywiście gdybym była bardziej otwarta, empatyczna itd. to mogłabym zorganizować to jakoś, ale ponieważ jestem zamkniętą w sobie socjopatką z ograniczonymi zasobami finansowymi to wmówiłam sobie, że najlepsze dla mnie wakacje to wysłanie dzieci gdzieś i samotność. A w międzyczasie się okazało, że to prawda jest i nawet kiedy już mogłam zostawić psa z dziećmi i wyjechać sama to mi się nie bardzo chciało.

    "Jakie tempora takie mores"
  • ta 24.01.12, 14:59
    ploniekocica napisała:

    > Heloł, ja nie komentuję książki tylko Twoją wypowiedź o niej, a z niej (
    > wypowiedzi) wynika, że ludź ma obowiązek mieć ciekawe życie i przyjaciół.

    Nie wynika !, że ludź ma obowiązek mieć życie ciekawe i przyjaciół.

    Ze wszystkich moich wypowiedzi na ten temat wynika tyle, że uznałam przedstawione w książce życie pani Czubaszek za nieciekawe ( abym uznała, że czyjeś życie jest ciekawe. to ono raczej ciekawe, nie inne, być musi :) )
    To jest moja bardzo prywatna i autorska ocena, według moich kryteriów. Mam prawo do swoich ocen?
    Nie mam obowiązku uznawać wszystkich żyć za interesujące, zwłaszcza a'priori tych żyć, które mają niebanalne nazwisko.
    Tyle tylko wynika, tylko tyle, a tu larum i to głównie ci grają, co książki nie czytali.
  • ploniekocica 24.01.12, 15:22
    Larum podnoszą ci, którzy uważają, że przedstawione przez Ciebie kryteria są niejasne i krzywdzące. I ci, którzy uważają, że nie ma czegoś takiego, jak nieciekawe i miałkie życie. A nade wszystko, że nie nam oceniać cudze życie i jego głębokość )
    Natomiast nie podnosiliby larum gdybyś napisała, że Maria Czubaszek z tej książki nie jest osobą, którą mogłabyś polubić. Ja na przykład osobiście za nią nie przepadam choć śmieszy mnie jej twórczość.
    --
    "Jakie tempora takie mores"
  • ave.duce 24.01.12, 16:10
    ploniekocica napisała:

    > tak, każdy wybierający życie z alkoholikiem jest współuzależniony, Ave

    Skąd to wiesz?
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • scoutek 24.01.12, 16:14
    ave.duce napisała:

    > ploniekocica napisała:
    >
    > > tak, każdy wybierający życie z alkoholikiem jest współuzależniony, Ave
    >
    > Skąd to wiesz?

    z psychologii zapewne
    nie chodzi o to, że razem piją
    ale życie niealkoholika podporządkowane jest życiu alkoholika
    stąd współuzależnienie
    nawet dzieci niepijące są DDA
    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ave.duce 24.01.12, 16:19
    scoutek napisała:

    > z psychologii zapewne

    Jasne.

    > nie chodzi o to, że razem piją

    Może jestem głupia, ale nie aż tak... ;)

    > ale życie niealkoholika podporządkowane jest życiu alkoholika

    Dlaczego? Musi być czy co?
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • scoutek 24.01.12, 16:42
    ave.duce napisała:

    > scoutek napisała:
    >
    > > z psychologii zapewne
    >
    > Jasne.
    >
    > > nie chodzi o to, że razem piją
    >
    > Może jestem głupia, ale nie aż tak... ;)

    wiem wiem
    to było tak

    > ale życie niealkoholika podporządkowane jest życiu alkoholika
    >
    > Dlaczego? Musi być czy co?

    nie ma inaczej, spróbuj sobie to wyobrazić, że nie jest
    ja nie potrafię, może za mała wyobraźnia




    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ave.duce 24.01.12, 17:36
    Spróbuję.
    Nie wierzę w prawdziwość uogólnień (każdy, wszyscy, itp.), wierzę w wyjątki :)
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
    Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
    > Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • scoutek 24.01.12, 17:47
    ave.duce napisała:

    > Spróbuję.
    > Nie wierzę w prawdziwość uogólnień (każdy, wszyscy, itp.), wierzę w wyjątki :)

    ja też, ale próbuję sobie wyobrazić:
    kocham faceta, wychodzę za niego i okazuje się, że alkoholik (zaraz czy po pewnym czasie, bez znaczenia i tak to hipoteza)
    i co?
    przestaję go kochać? odchodzę? od razu? czy próbuję z tym żyć?
    jak odchodzę to nie wpadam w krąg oczekiwania i uzależnienia od jego faz picia-niepicia
    jak zostaję to mam huśtawkę, lęki, oczekiwania na lepsze chwile...

    widzisz możliwość bycia z nim i równocześnie poza?
    bo ja nie


    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ave.duce 24.01.12, 18:15
    Nie, to bez sensu - trzeba by się faktycznie znaleźć w takiej sytuacji, a i tak reakcja byłaby jednostkowa.
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 24.01.12, 17:50
    Jasne. Są wyjątki. Bo tak samo nie do końca prawdziwe jest twierdzenie, że macierzyństwo zmienia życie kobiety. Bo niektórych nie zmienia. Itd.itp.
    Niemal każda sytuacja rodzinna nakłada na nas określone obowiązki i powoduje zmiany emocjonalne. Bo na przykład zaczynamy troszczyć się o zwierzę, które przyjęliśmy do rodziny.
    Uzależnienie, szeroko rozumiane, jest przypadkiem szczególnie trudnym i wyjątkowym także w tym sensie, że może być "zwalczone".


    --
    Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
    Fonię niestety też.
  • ave.duce 24.01.12, 18:18
    Czyli jednak stworzone "reguły" są jedynie wskazówkami.
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 24.01.12, 18:56
    Nie do końca, bo te reguły w pewien sposób zakładają podjęcie obowiązków emocjonalnych. Jeżeli za matkę uważamy kobietę, która urodziła dziecko to nie zawsze macierzyństwo zmienia jej życie, jesli kobietę, która podjęła obowiązki matki to zdecydowanie zmienia.I za obowiązki niekoniecznie uważam wstawanie w nocy i takie tam, mówimy o związku emocjonalnym.
    Podobnie jest z świadomym kochaniem czy zwykłym troszczeniem się o uzależnionego. l
    --
    "Czy chłop pańszczyźniany może zrozumieć świadomego obywatela? " made by Anwad
  • ave.duce 24.01.12, 19:08
    To ja już wolę być chłopem pańszczyźnianym...
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • gat45 24.01.12, 16:26
    Ale to chyba można odnieść do wielu innych cech osobowości ? Partner (dziecko) choleryka żyje inaczej niż flegmatyka....

    Nie potrafię tego uzasadnić, ale jakoś bardzo nie lubię tych szufladek z cechami i syndromami, na których napisane jest "wszyscy" i "każdy". Marszczę nos, pokazuję kły i lekko warczę. Czyli lepiej, zebym się nie wdawała w rozmowy na ten temat, szczególnie we ffffffffffftorek
  • ave.duce 24.01.12, 16:29
    Żółwik, Pani Gat :)
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ave.duce 24.01.12, 16:30
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 24.01.12, 16:36
    To jest kwestia wyboru, Gat. W pewnym sensie. Szczególnie w przypadku żon, mężów, partnerów. Nie ma w Polsce przymusu życia z alkoholikiem (choć czasami warunki zmuszają, ale i wtedy można się odseparować emocjonalnie) i jeśli się w pewnym sensie przyjmuje na siebie obowiązki to się za to płaci emocjonalnie i nie tylko emocjonalnie. Dzieci i rodzice mają gorzej, bo nie mają wyboru.
    D
    --
    "Czy chłop pańszczyźniany może zrozumieć świadomego obywatela? " made by Anwad
  • ploniekocica 24.01.12, 16:29
    Z różnych mniej lub bardziej mądrych książek i szkoleń to wiem) Wg definicji nie każda żona alkoholika jest współuzależniona, ale w praktyce nie ma długotrwałych związków z uzależnionym bez elementów współuzależnienia.

    A pokrótce to chodzi o to, że termin współuzależnienie tylko tak "groźnie" brzmi, a tłumaczy się praktycznie na to, że każda żona alkoholika jest żoną alkoholika to samo dotyczy dziecka, matki, męża, siostry itd. Życie pod jednym dachem, w związku z osobą uzależnioną prowadzi w większości przypadków do skoncentrowania się wszystkich na tym problemie. Życie rodziny, związku, nawet przyjaźni układa się wokół picia, niepicia, ćpania, niećpania, nawet jeśli jest to kulturalne w miarę picie w dobrze sytuowanej rodzinie bez przemocy i takich tam. Bardzo często obserwuje się na przykład to, że kobieta walcząca przez lata z alkoholizmem męża odchodzi, gdy on przestaje definitywnie pić, bo motorem ich związku była walka o trzeźwość.
    --
    "Sprzedaję kit. Wciskanie gratis."
  • ave.duce 24.01.12, 16:33
    Naprawdę wyglądam na przygłupa...? ;)

    Nie będę się wysilać, mam tutaj pod ręką post Gat >

    forum.gazeta.pl/forum/w,89075,131876784,132682943,Re_Kazdy_szczyt_ma_swoj_czubaszek_.html
    ps. veto co do ftorku!
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
    Prezes Jarosław K.
    Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 24.01.12, 16:39
    A znasz jakąś rodzinę z uzależnieniem, która ma kompletnie w nosie uzależnienie swojego męża, syna, ojca czy kochanka?
    --
    "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
  • ave.duce 24.01.12, 17:34
    Niestety (?) nie znam; nie znam też takiej, która ma kompletnie w nosie uzależnienie
    swojej żony, córki, matki lub kochanki.
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
    Prezes Jarosław K.
    Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 24.01.12, 17:41
    Hihi, chciałam dopisać tę matkę, żonę i kochankę, żeby nie być podejrzewaną o seksizm, ale mi się zawiesił komputer.

    Inaczej - współuzaleznienie to jest forma adaptacji do określonych warunków i dlatego trudno sobie wyobrazić jego brak jeśli te warunki istnieją.
    --
    "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
  • gat45 24.01.12, 18:05
    OK, ale to, co obie ze Scoutkiem opisujecie, to po prostu wpływ na każdą rodzinę czynnika, który w ich sytuacji jest najważniejszy. Wydaje mi się, że ciężka choroba jednego z członków rodziny powoduje dokładnie ten sam syndrom, co uzależnienie (a propos, w życiu nie zgodzę się - na swój prywatny użytek - postawić znaku równości między uzależnieniem a chorobą).

    A jak czasy ciężkie, to na żadne syndromy nie ma miejsca.
  • scoutek 24.01.12, 18:09
    gat45 napisała:

    > OK, ale to, co obie ze Scoutkiem opisujecie, to po prostu wpływ na każdą rodzin
    > ę czynnika, który w ich sytuacji jest najważniejszy. Wydaje mi się, że ciężka c
    > horoba jednego z członków rodziny powoduje dokładnie ten sam syndrom, co uzależ
    > nienie

    dlatego właśnie to jest współuzależnienie
    bo wspólnie jestem pośrednio uzależniona (w sytuacji, którą przedstawiłam)

    > (a propos, w życiu nie zgodzę się - na swój prywatny użytek - postawić z
    > naku równości między uzależnieniem a chorobą).

    możesz tak, jasne
    ale uzależnienie od alkoholu=alkoholizm to jest choroba


    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ploniekocica 24.01.12, 18:15
    Jasne. Choroba, niepełnosprawność, choroba psychiczna, upośledzenie umysłowe, ale też dobre rzeczy dzieci, zwierzęta, rodzaj pracy,miejsce zamieszkania itd. Wszystko wpływa na nasze emocje.
    Uzależnienie i współuzaleznienie jest wyjątkowe pod względem tego, że po pierwsze jest wybitnie opresyjne (ale np. niektóre upośledzenia umysłowe i choroba alzheimera też są), a po drugie i przede wszystkim są zależne od woli osoby uzależnionej. Uzależnienie jest chorobą, której wyleczenie nie zależy od medycyny, ale od samego chorego i to jest powodem szczególnej zależności w rodzinach z uzależnieniem.

    "Sprzedaję kit. Wciskanie gratis."
  • ave.duce 24.01.12, 13:07
    ta napisała:

    > Łomatuś! Przeczytałam CAŁĄ książkę, powoli i uważnie. Pierwsze kilkadziesiąt st
    > ron rzeczywiście z trudem, bo magiel tam był, ot co.

    Magiel czyli co?

    > hobby:cisza...

    O chorera, mam przechlapane :(

    > Jedną z przyczyn może być alkoholizm męża, który uczynił z niej osobę współuzal
    > eżnioną. Zespół ten życie rujnuje i powoduje spustoszenie w sferze emocjonalnej
    > i relacjach społecznych.

    Czy zawsze czyjś alkoholizm czyni z drugiej osoby "współuzależnioną"?
    Jakoś dziwnie mi to pachnie "syndromem poaborcyjnym"...

    > ---------------------------------------------------------------------

    ... Człowiek > artysta > człowiek ...
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
    Prezes Jarosław K.
    Forum ze Dworum/Freedom
  • witekjs 24.01.12, 13:42
    Dość dyskwalifikujące jest określanie życia, wybitnego twórcy miałkim...



    ta napisała:

    /.../" Dopatrzyłaś się w życiu pani Czubaszek "smutku", ja "miałkości" i to z jej własnego, nieprzymuszonego wyboru.

    Dzieci :nie!!!!, przyjaciele :nie!!!, przyjaciółki: NIE!!!!!!, rodzina:NIE!!! podróże:nie !!!!! literatura: cisza.....hobby:cisza...
    Co na tak - wyczytałaś, mało to dla mnie interesujące...pozostanę przy swoim, że...miałkie "/.../
  • trusiaa 24.01.12, 13:56
    za Tą: Dzieci :nie!!!!, przyjaciele :nie!!!, przyjaciółki: NIE!!!!!!, rodzina:NIE!!! podróże:nie !!!!!

    Dotąd wydawało mi się, że decyzja o posiadaniu dzieci to wolny wybór pary i w żadnym wypadku nie podlega dyskusji osób postronnych.
    Przyjaciele i przyjaciółki? Owszem, ma ich i miała, o czym sama opowiada, a że nie każdego znajomego nazywa przyjacielem, i że nie przepada za towarzystwem kobiet, to chyba nie grzech?
    Rodzina? Jeśli fakty, że po nagłej śmierci ojca zataiła tę prawdę przed matka i siostrą, ale nie poddała się i sama utrzymywała dom, a gdy matka ciężko zachorowała - opiekowała się nią do ostatniej chwili, nie świadczą o sile charakteru i przywiązaniu do rodziny, no, to ja pierniczę po prostu. Howgh.

    A w ogóle nuży mnie już bronienie czci i honoru p. Czubaszek przed krytyką Tej i tyle.

  • gat45 24.01.12, 14:02
    witekjs napisał:

    > Dość dyskwalifikujące jest określanie życia, wybitnego twórcy miałkim...
    >
    Czyjegokolwiek, Witkujs, czyjegokolwiek. Mnie się wydaje, że tak nie wolno. Bo u innych znamy najwyżej życiorys, ale z pewnością nie życie. Są tacy, co intesywnie przeżywają płaską na pozór codzienność i tacy, którym drogi się wiją przez barwne pejzaże, ale oni tego nie widzą lub nie doceniają.
  • witekjs 25.01.12, 09:16
    gat45 napisała:

    > witekjs napisał:
    >
    > > Dość dyskwalifikujące jest określanie życia, wybitnego twórcy miałkim...
    > >
    > Czyjegokolwiek, Witkujs, czyjegokolwiek. Mnie się wydaje, że tak nie wolno. Bo
    > u innych znamy najwyżej życiorys, ale z pewnością nie życie. Są tacy, co intesy
    > wnie przeżywają płaską na pozór codzienność i tacy, którym drogi się wiją przez
    > barwne pejzaże, ale oni tego nie widzą lub nie doceniają.

    Masz rację Miła Gat. :-)
    Pisząc o twórcach myślałem o tym, że o ogromnej ich części, nie wiemy jak ciężkie i nierzadko nieciekawe, mieli życie.
    Nie będę się rozwodził o tym, jak wielu z nich miało poważne problemy zdrowotne.
    Dla odbiorców najważniejsze i wspaniałe są ich dzieła, przedstawiające prawdziwie i w pogodny, lub prześmiewczy sposób, jak żyjemy.
    Niekiedy bywa i tak, że ich życie niewiele ma wspólnego z tym, jak piszą w swoich, moralizatorskich książkach.
    Pisze o tym, w bardzo ciekawej książce Paul Johnson.
    ksiazki.wp.pl/bid,7439,tytul,Intelektualisci,ksiazka.html

    Pozdrawiam Was. Witek
  • ta 25.01.12, 09:47
    witekjs napisał:
    > Pisząc o twórcach myślałem o tym, że o ogromnej ich części, nie wiemy jak ciężk
    > ie i nierzadko nieciekawe, mieli życie.

    A jednak i ty możesz uznać życie twórcy za "nieciekawe". Tobie wolno więcej ;) ?





  • witekjs 25.01.12, 13:07
    Miła Ta, stwierdzenie możliwości "nieciekawego życia" u twórców, tak samo jak u nas, nie jest tym samym, co stwierdzenie, że ktoś konkretny miał "miałkie życie".

    Pozdrawiam. Witek
  • ta 25.01.12, 14:05
    Witku, czytałeś post inicjujący dyskusję? Zwrot "nieciekawe" już wzbudził kontrowersje.

    "Miałkie" to m.inn.: płytkie, nijakie, powierzchowne, ograniczone, mizerne, skromne, wątłe, banalne, błahe, mało oryginalne.
    Dlaczegóż to nie mogłabym uznać i mieć prawa do takiej opinii, że w przedstawionym materiale życie bohaterki jawi mi się jako ograniczone i powierzchowne ( w zderzeniu z szerokimi możliwościami jakie dały talenta, wolny zawód, kontakty z tuzami intelektu?)
    Przyczyny są zapewne złożone, współuzależnienie w chorobie męża piętno wywarło bodaj największe, tu współczuję. Twórczość podziwiam, cenię poczucie humoru, reszta, jak w pierwszym poście.
    I to by było na tyle :)



  • ave.duce 24.01.12, 08:37
    ta napisała:

    > Zwróć uwagę, kto w tym wątku zakwestionował "damość" pani Czubaszek :)
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
    Prezes Jarosław K.
    Forum ze Dworum/Freedom
  • ave.duce 24.01.12, 11:18
    ave.duce napisała:

    > ta napisała:
    >
    > > Zwróć uwagę, kto w tym wątku zakwestionował "damość" pani Czubaszek :)
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
    Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
    > Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • damakier1 24.01.12, 18:41
    Dzisiaj nabyłam i wieczorkiem wezmę się do czytania.

    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • ave.duce 25.01.12, 09:03
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
    Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
    > Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 25.01.12, 09:29
    Co iiiiii?

  • damakier1 25.01.12, 14:53
    czyta się
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • trusiaa 25.01.12, 15:17
    A nie móffiłam, Ave?
    Dama czyta

    http://4.bp.blogspot.com/_R24nETxLB5s/TTlWWTn8ReI/AAAAAAAAAEk/EYWRcqhACNM/s1600/do-not-disturb-sign.jpg
  • ave.duce 25.01.12, 15:21
    Czyli morda w kubeł po mojemu? ;)
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 25.01.12, 15:29
  • damakier1 27.01.12, 20:27
    Przepraszam, że trwało to tak długo. A trwało tak długo, bo okazała się dla mnie ta książka nie do czytania. Tekst składający się ze zdań, z których każde obowiązkowo jest dowcipne, szybko nuży mnie i nudzi. Ale raz, że się zobowiązałam, a dwa, żeby mi się wydane 4 dychy zamortyzowały, po kawałeczku jednak czytałam. I bardzo dobrze! Bo książka nie do czytania, okazała się świetna do poczytywania. Najchętniej to oprócz, że po kawałeczku, to jeszcze czytałabym na chybił trafił, gdzie mi się otworzy, ale że sprawozdanie obiecałam, to już szłam po kolei. Wszystkie fragmenty twórczości pani Marii znałam i pamiętałam i tak, jak A.A. zapowiadał, czytając „słyszałam” ich wykonawców. Dodatkowo miłe było to, że jak ja z Czubaszek w fotelu siedziałam, to koło-obok przy biurku mój małżon w komputerze buszował, a ja mu co chwila coś podczytywałam takiego, co nam różne takie dawne dzieje przypominało...
    A co do samej Marii Czubaszek, jaka ona mi się po lekturze wydała? Jakbym miała najkrócej określić, to bym powiedziała, że to taka Piotrusia Pana. Bardzo inteligentna, zdolna i dowcipna. W życiu chciała się przede wszystkim dobrze bawić i szczęście miała, że udało się jej tak życiem pokierować, by bawić się dobrze nikomu przy tym nie czyniąc krzywdy. No i szacunek mam dla niej wielki, że gdy trzeba było, potrafiła być dorosła, wspierać męża w walce z nałogiem albo otoczyć opieka chorą mamę.
    Czy miała życie miałkie i nieciekawe? Nie powiedziałabym. Nie może być nieciekawe życie, w którym spotyka się tylu ciekawych ludzi. Rozmów z nimi, przebywania w ich towarzystwie, wspólnego tworzenia nie przebiją najegzotyczniejsze ani najdalsze podróże, ani w ogóle nic.
    Mnie osobiście zniesmaczyło tłumaczenie Marii Czubaszek, czemu w stanie wojennym zaczęła pisać do radia. I nie mam za złe, że zaczęła, tylko to niefrasobliwe tłumaczenie: „nie angażowałam się w politykę”, „jest ponuro, to może warto coś zabawnego zrobić” itepe. Otóż zdarzają się takie czasy, sytuacje, momenty, kiedy dorosły człowiek musi się jakoś określić. Wolałabym, gdyby Maria Czubaszek zdobyła się na odpowiedź typu „pisałam do radia, bo uważałam bojkot przekaziorów za niemądry i niepotrzebny”, albo: „byłam głupia i teraz żałuję”. No, cokolwiek, byle nie to lekceważące ple,ple, ple...
    Znielubiłam ją za to trochę, ale za te wszystkie psy polubiłam tak bardzo, że tamto znielubienie nie zaważyło nic prawie.

    A w ogóle, to dla mnie nie jest to książka ani Marii Czubaszek, ani Artura Andrusa, tylko Wojciecha Karolaka – Zająca, o którego rysowniczym talencie bladego pojęcia nie miałam. Rysunki Zająca i tekściki przy nich mnie zachwyciły, pan Karolak jawi mi się czarującym i przesympatycznym człowiekiem i jak dla mnie, to obojgu autorom ukradł tę książkę.
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • olga_w_ogrodzie 29.01.12, 20:08
    ładnie bardzo, Damko, opowiedziałaś to.
    w TVN to pani Maria uznała, że się jej udały może sprawy 2 z ktorych zadowoloną jest.
    jedna to taka, że pomogła Karolakowi wyjść z alkoholu i druga, iż 5 psom po kolei branym ze schronu zapewniła jako tako godziwe życie.

    mnie to się u niej podoba, iż ona się nie kryguje, nikomu nie przypochlebia.
    może ktoś rzec, iż tak wiekowa, że już nie musi.
    ale mnie się mocno zdaje, iż ona zawsze taką była.
  • olga_w_ogrodzie 29.01.12, 20:01
    a pani Czubaszek w TVN powiedziała o tych dzieciach - że nie lubiła, nie chciała nigdy.
    pan pyta czy nie miała momentów, że się obawiała czy czasem w ciążę nie zaszła.
    a ona na to, że były momenty te i to coś okropnego, lecz wtedy były takie czasy, iż wiedziała, że, jakby co, to ona może usunąć.
    no i że zresztą 2 razy usunęła i się dziwi tym, którzy przekonują, iż usunięcie ciąży to trauma na całe życie, a u niej to było wybawienie i nie ma ona żadnej traumy.
    no i jeszcze że, gdyby miała dziecko mieć, to nie żyć by wolała.

    przyznać się do usunięcia ciąży publicznie, to znaczy, że ona faktycznie ma gdzieś, iż ślinianki co niektórych jeszcze bardziej wzmogą działalność.

    /ale, być może, o tym jest w książce też, której jednak ja nie posiadam, więc nie wiem./
  • damakier1 29.01.12, 21:32
    O usuwaniu ciąży w książce nie ma, ale niemaniu dzieci parę zdań jest poświęconych. Mówi pani Maria, że i ona, i Wojciech Karolak dzieci nie lubili i nigdy mieć nie chcieli. Na pytanie, jaki jest cel posiadania dzieci, odpowiada: Przedłużanie gatunku. Ale jest tylu chętnych do przedłużania siebie, że ja nie czuję się w obowiązku. Poza tym uważam, że nie mam w genach niczego tak atrakcyjnego, co chciałabym komuś przekazać. Wojtek też niczego takiego atrakcyjnego nie ma, po co to przeciągać?

    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • olga_w_ogrodzie 29.01.12, 22:12
    a jeszcze sobie na wywiad trafiłam co to go nie czytałam wcześniej.
    powiedziała tam p. Maria m.in. :

    To kto rozpuszczał plotki, że pani w ogóle nie istnieje?


    Plotka wzięła się stąd, że wszyscy autorzy ITR, czyli Adam Kreczmar, Jacek Janczarski, Jonasz Kofta, Janek Stanisławski i Stefan Friedman, dawali głos na antenie; większość swoich tekstów sami wykonywali. A ja pisałam wyłącznie dla aktorów. Kreczmar i Janczarski, którzy audycję prowadzili, wciągali mnie często do studia, żebym coś powiedziała. Ale ja się zaparłam. Czasem mnie łaskotali, żebym chociaż pisnęła, a ja nic.

    Dlaczego?

    Bo nie.

    To ich przekonało?
    Niestety, nie. Tłumaczyłam więc, że nie mam radiowego głosu i że piszę, bo nie mam nic do powiedzenia. W końcu dali spokój. Natomiast słuchacze zaczęli pytać, czy Czubaszek naprawdę istnieje, czy to pseudonim artystyczny któregoś z autorów ITR? Janek Stanisławski to podchwycił i ogłosił konkurs: Czy Czubaszek to postać autentyczna, czy pseudonim prezesa Radiokomitetu? Wtedy prezesem był Włodzimierz Sokorski i ten żarcik jeszcze przeszedł. Kiedy jednak nastał Maciej Szczepański, żarty się skończyły.

    Kiedy pani wyszła z tej konspiracji?

    Nie pamiętam dokładnie, ale to było chyba wtedy, kiedy przestałam palić Carmeny, a zaczęłam Salemy. To akurat dobrze pamiętam, bo pojechaliśmy z ITR do Szczecina. Na zaproszenie stoczniowców. W porcie udało mi się kupić od jakiegoś marynarza parę kartonów za pół ceny. Bo wtedy Salemy były u nas tylko w Peweksie. Podczas spotkania w stoczni Kreczmar z Janczarskim wciągnęli mnie na scenę, mówiąc: To jest właśnie Maria Czubaszek. Stoczniowcy zaczęli krzyczeć, że każdą dziewczynę tak można przedstawić. Kreczmar kazał mi więc pokazać radiową legitymację. Na dowód, że ja to ja. Legitymacja tak długo krążyła wśród publiczności, aż zginęła. Nigdy już do mnie nie wróciła.
    wiadomosci.onet.pl/raporty/protest-przeciw-umowie-acta/sejm-musi-wyrazic-zgode-na-ratyfikacje-acta,1,5010661,wiadomosc.html
    ja tam lubię i czytać, co pisze, i słuchać, co mówi ona.
  • olga_w_ogrodzie 29.01.12, 22:50
    jeszcze tylko to zdjęcie p. Marii dodam, które dojrzałam w TVN dziś w przelocie i się mi sposobało, no to żem je wyszukała też w żródłach.

    http://static.polityka.pl/_resource/res/path/47/4d/474dadcf-14f6-49fe-aedc-f1424e9ddce1_260x
  • ave.duce 29.01.12, 23:00
    www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1517814,1,rozmowa-z-maria-czubaszek-autorka-rozrywkowa.read
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 30.01.12, 21:47
    tu jest link do tej rozmowy o dzieciach i ich niemaniu w TVN. Legalny, żeby nie było, że znowu piracę :)
    tvnplayer.pl/seriale-online/uwaga-odcinki,351/odcinek-3209,nigdy-nie-chcialam-miec-dzieci,S00E3209,9411.html
    --
    "Jakie tempora takie mores"
  • gat45 31.01.12, 05:26
    Przepraszamy, ze względu na ograniczenia licencyjne nie możemy wyświetlic tego video w Twoim kraju. Obecnie ten film jest dostępny tylko na terenie Polski.


    ograniczenie
    Sorry, we don't have the rights to broadcast this video in your country. Currently our video library can only be watched from within Poland.
  • ploniekocica 31.01.12, 09:00
    Znaczy, że film z tvn można legalnie oglądać w Polsce. Li i jedynie.


    --
    "Sprzedaję kit. Wciskanie gratis."
  • dzidzia_bojowa 31.01.12, 09:24
    Gat, cho do mnie, ja Ci puszczę ten film:) Ja Ci wszystko wyemituję! Wsiadaj w erfransa( juz latajo?) i przybywaj!

    A tak apropo: będę frunąć nad Europą w przyszłym tygodniu. Ci pomacham. Królowę jadę odwiedzić. Podobnież Harry tylko na mnie czeka. To lecę! Co tak będzie czekał w nieskończoność:)
  • ave.duce 31.01.12, 16:37
    Zazdraszczam ...
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 31.01.12, 16:52
    Portiera?! Oszalałaś, Pani?
  • ave.duce 01.02.12, 09:00
    Nie, BBC English ;)
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • gat45 31.01.12, 17:29
    A jakże Ty polecisz, skoro Cię źli ludzie a-ni-hi-lo-wa-li ?????????????
  • ta 31.01.12, 12:50
    Dla gat, co się jej linki nie otwierają, z programu"Uwaga" TVN:

    "Zrobiłam to dwa razy. Nigdy z tego powodu nie miałam traumy, tylko mówiłam: Boże, jak to cudownie, że ja to zrobiłam. Gdyby się zdarzyło, że zaszłam w ciążę, i byłby to siódmy czy ósmy miesiąc, to ja bym skoczyła z któregoś piętra, pod pociąg bym się rzuciła, ale na pewno bym tego dziecka nie urodziła”

    "Pani Piotrusiu"...brakuje na waciki i fajki ?

  • gat45 31.01.12, 12:57
    Przepraszam, że zmieniam temat, ale chciałabym się zapytac o parę rzeczy na temat Twojego czytaka. Mogę tutaj czy lecimy na małpią pocztę ?
  • ta 31.01.12, 22:43
    gat45 napisała:
    > Przepraszam, że zmieniam temat, ale chciałabym się zapytac o parę rzeczy na tem
    > at Twojego czytaka. Mogę tutaj czy lecimy na małpią pocztę ?

    Hej :)
    Jak sobie życzysz. Służę. Będę zaglądać i tu i tam. Wybieraj waśćka :)
  • damakier1 31.01.12, 17:22
    ta napisała:
    > "Pani Piotrusiu"...brakuje na waciki i fajki ?

    Ponieważ to aluzja do mojej recenzji, chcę zwrócić uwagę, że pisałam tylko o postaci, jaka wyłania się z kart książki: A co do samej Marii Czubaszek, jaka ona mi się po lekturze wydała? Jakbym miała najkrócej określić, to bym powiedziała, że to taka Piotrusia Pana.
    Tvn-owskiego programu "Uwaga" nie oglądałam żadnego i tego też nie zamierzam.

    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • ploniekocica 31.01.12, 13:24
    Chciałam powiedzieć, że był to najobrzydliwszy program jaki widziałam od lat (co prawda mało widziałam z premedytacją) to utwierdził mnie w przekonaniu, że najlepszym wyborem, jakiego dokonałam ostatnio jest niemanie telewizji. Fuj, fuj, fuj:( Dziennikarz, który wymyślił formułę tego programu pod z góry założoną tezę i z premedytacją ciągnął Czubaszek na ten kinderbal zasłużył na miano hieny roku (aczkolwiek obrażam hieny tym stwierdzeniem).
    Jestem makabrycznie zniesmaczona i to nie Czubaszek jako nią, ale telewizją, która funduje widzom takie traumy w imię rozrywki.

    --
    "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
  • ave.duce 31.01.12, 13:32
    Nie pozostało mi nic innego, ino się pod opinią o tym pismaku bez smaku podpisać.

    ps. ale i Czubaszek się dziwię, zwłaszcza że dziś wieczorem w tokfm podobno ma znowu występować. Chce nadrobić lata, kiedy niby nie istniała?
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
    Prezes Jarosław K.
    Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 31.01.12, 14:37
    IMO Czubaszek to typowa peplaja, o wszystkim opowiadająca w sposób, którego od niej przez lata oczekiwano, czyli dowcipnie albo niby dowcipnie. To był i jest jej sposób zarabiania na życie, ale tez sposób na istnienie w środowisku znajomych, które głównie męskie było. W każdym pokoleniu bywalczyń spatifu były i pewnie są tego typu osobowości. Często zresztą kończące dość nieszczęśliwie (nie będę wymieniać nazwisk).
    Sęp dziennikarski wyraźnie prowokuje ją do wyznań, które w jej interpretacji brzmią jak brzmią.
    Dla mnie tabloidyzacja wszystkiego jest po prostu potwornością.
    Jedno z moich dzieci zwykło mawiać: świat stoi przede mną potworem i jeśli ono to wymyśliło to mam genialne dziecko (medal?)

    --
    "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
  • ave.duce 31.01.12, 14:43
    Medal. Dla MATKI-POLKI, of koz :) Zgłaszaj wniosek do Jednoosobowej w Trójcy jedynej.
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ewa9717 31.01.12, 17:31
    No właśnie, ze strony "dziennikarzy" raczej już nic mnie chyba nie zaskoczy, ale Czubaszkowej jednak się dziwię.
  • trusiaa 31.01.12, 17:50
    Zapytana o najważniejsze wynalazki współczesności Czubaszek wymieniła komputer, komórkę i tabletki antykoncepcyjne.
    Tabletki były dostępne w Polsce dopiero od roku 1966, natomiast od 1956 prawo zezwalało na przerywanie ciąży ze względów społecznych, za to samobójstwa zdesperowanych ciężarnych były na porządku dziennym od zarania dziejów.
    Czubaszek nie powiedziała niczego nowego, można się gorszyć, ale można też próbować zrozumieć.
  • gat45 31.01.12, 17:58
    Ale czym się tu gorszyć ? O co chodzi ? Wytłumaczcie, bo zupełnie nie rozumiem. Że jakaś baba obsesyjnie NIE chce mieć dzieci ? No i co z tego ? Bywa.
  • scoutek 31.01.12, 18:05
    gat45 napisała:

    > Ale czym się tu gorszyć ? O co chodzi ? Wytłumaczcie, bo zupełnie nie rozumiem.
    > Że jakaś baba obsesyjnie NIE chce mieć dzieci ? No i co z tego ? Bywa.

    oczywiście
    lepiej tak niż by je miała mieć i krzywdzić
    ale ma u mnie punkty za to, że nie jest hipokrytką

    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • trusiaa 31.01.12, 18:07
    ... tylko żeby nie było, że się gorszę! No, ludzie kochani... ;)
  • gat45 31.01.12, 18:14
    Ja naprawdę wciąż nie pojmuję, o co pretensje do pani Czubaszek. Że nie chciała rodzić ? Że przerywała ciążę ? Że o tym mówi ? To ostatnie to jeszcze bym jakoś zrozumiała, ale nie więcej tu ekshibicjonizmu niz u pań, które nad brakiem dziecka ubolewają. Więc o co chodzi przy tych wacikach ?????
  • ploniekocica 31.01.12, 18:45
    Żeby nie było, że ja się gorszę tym, co pani Czubaszek mówi. Bynajmniej.
    Ja się gorszę, że robi się z tego hucpę dziennikarską. Że się ją bierze na kinderbal. Że się ją pyta tendencyjnie o poważne sprawy, a jak ona odpowiada tak jak ona to się z tego robi program sensacyjny.
    Niespecjalnie lubię ludzi, którzy zawsze są śmieszni i zabawni, ale skoro tacy są to trzeba z nimi na poważne tematy jakoś z taktem jednak, bo robi się afera z niczego.
    Ten program był obrzydliwy, a Czubaszek jak Czubaszek.
    --
    "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
  • damakier1 31.01.12, 18:56
    "Czubaszek jak Czubaszek" - no właśnie! Czemu właściwie tu się tak tą Czubaszek zajmujemy, jakby była jaką Królową Miłościwie nam Panującą? Zapowiadała się pogaduła o książce lekkiej, łatwej i przyjemnej, bo i na nic więcej żywej treści nie ma, a tu proszę.... Jak to w dobrym towarzystwie nigdy nie wiadomo, w którym kierunku się rozmowa potoczy...
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • damakier1 31.01.12, 18:57
    PS. a w ogóle to ubolewam, że nie sprowokowałam nikogo do jednego choć słowa o cudnych zającach Karolaka.
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • gat45 31.01.12, 18:59
    Bo oprócz Ciebie, Trusi i Tej nikt książki nie miał w ręku :)
  • ewa9717 31.01.12, 19:11
    No właśnie, ale ja już za moment dopadnę ;)
    I jeszcze: nie gorszy mnie, że dzieci mieć nie chciała, ja też nie bardzo lubię dzieci. Ogólnie jakoś ąturaż mi nie końweniował. I chyba zaczynam odczuwać telewizyjny nadmiar pani Czubaszek.
    Tak, wiem, mam guzik w pilocie.
  • scoutek 31.01.12, 19:27
    gat45 napisała:

    > Bo oprócz Ciebie, Trusi i Tej nikt książki nie miał w ręku :)

    ejże, mnie przegapiłaś


    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • gat45 31.01.12, 19:35
    Przepraszam bardzo, Scouteczku !
  • scoutek 31.01.12, 19:41
    przyjęte ;)))
    cmok


    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ploniekocica 31.01.12, 19:44
    A ja chciałam powiedzieć, że książkę tę to pewnie prędzej czy później będę miała w ręku, ale tefałenu i uwagi żame. Ani wewogle telewizora! I jak mi nie będą Desperatek puszczać w necie to zostanę prawdziwym piratem. Już się bójcie!
    --
    "Im większe zero tym bardziej nadęte"
  • ave.duce 31.01.12, 19:34
    http://buksy.files.wordpress.com/2011/11/czubaszek-4.jpg?w=720
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
    Prezes Jarosław K.
    Forum ze Dworum/Freedom
  • damakier1 31.01.12, 23:36
    Och, Ave, że aż Ci powiem Avuniu Kochana! :))
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)
  • scoutek 01.02.12, 08:38
    w dzisiejszej GW komentarz pani Środy o pani Czubaszek, szczególnie o tej Uwadze
    polecam


    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ave.duce 01.02.12, 08:58
    Na portalu chyba jeszcze nie ma.
    Trza czekać.
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • scoutek 01.02.12, 09:00
    wiem, szukałam, bo chciałam dać linkę

    --
    z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
  • ave.duce 01.02.12, 09:02
    Trzeba było zamiast linki - skan wrzucić ;)))
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
    Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
    > Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • ave.duce 01.02.12, 16:17
    wyborcza.pl/1,75968,11065291,Prawda_Marii_Czubaszek_a_sprawa_polska.html
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
    Prezes Jarosław K.
    Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 01.02.12, 16:40
    Przepięknie. Tylko, że ja podpisując się pod każdym (albo niemal każdym, przeczytałam trochę po łebkach, bo podejmuję decyzję życiową: iść (na mróz) albo nie iść) słowem Środy nadal uważam, że ta cała nieszczęsna Uwaga w formule chichotliwych wyznań, jak to pani Czubaszek tych gówniarzy nie lubi nie wniosła nic do dyskursu społecznego na ten, bądź co bądź bardzo ważny, temat. Oprócz zwykłego epater le bourgeois.
    --
    "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
  • ewa9717 01.02.12, 17:43
    No właśnie. Powiedziałabym nawet, że poważnej dyskusji o poważnym problemie, o czym mówi p. Środa, ta strasznie głupio przeprowadzona rozmowa zrobiła koło pióra.
  • ta 01.02.12, 18:16
    ploniekocica napisała:
    >[...]ta cała nieszczęsna Uwaga w formule chichotl
    > iwych wyznań, jak to pani Czubaszek tych gówniarzy nie lubi nie wniosła nic do
    > dyskursu społecznego na ten, bądź co bądź bardzo ważny, temat. Oprócz zwykłego
    > epater le bourgeois.

    O to to to !
    Nie pamiętam, by z panią Środą było mi kiedykolwiek nie po drodze. Tym razem także, niemniej chichotliwość pani Cz.w temacie poważnym oraz trudno skrywana agresja do dzieci budzi niechęć i sprawie nie służy, choćby pani Środa skądinąd słusznie dwoiła się i troiła.
  • ploniekocica 01.02.12, 19:14
    Komentarz Passenta też do mnie nie przemawia. Uderza w tony wzniosłe kompletnie niepotrzebnie.
    Osobiście znam co najmniej kilka kobiet, które mówią o swoim niemaniu dzieci w podobnym tonie jak Czubaszek. Mają IMO do tego prawo. Mogą nie cierpieć dzieci, nie chcieć ich mieć, a aborcję traktować bez emocji. Ale...
    My tu z większości zwierzolubni (nieprawdaż), ale jako ludzie kulturalni i tolerancyjni dopuszczamy do siebie myśl, że ktoś może zwierząt nie lubić, nie chcieć posiadać, wręcz się brzydzić. Przyjmiemy taką osobę do wiadomości i będziemy szanować jej poglądy jeśli wypowie je w sposób kulturalny i nie będzie ostentacyjna. A teraz wyobraźmy sobie taką osobę siłą zawleczoną do schroniska albo na wystawę psów. Będzie krzywić nos, strzepywać sierść, a na koniec powie, że tego pieska o tam najchętniej kopnęłaby w zadek, albo pociągnęła za ogon. No! Taki właśnie był ten program i żadna opinia Środy go nie zmieni.

    --
    Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
    Fonię niestety też.
  • ta 01.02.12, 18:06
    A tu komentarz Passenta do komentarza pani Środy:

    passent.blog.polityka.pl/2012/0awda-czubaszek-prawda-srody/2/01/pr
  • ave.duce 01.02.12, 18:59
    passent.blog.polityka.pl/2012/02/01/prawda-czubaszek-prawda-srody/
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 01.02.12, 08:35
    To ja powiem! Ja! O Karolaku Panu nie wiedziałam (aż do książki) nic ponad oficjalne różne życiorysy, a tu... w wielkim, milczącym niedźwiedziu - ciepły facet, uroczy, w swojej Czubaszkowej zakochany (ilu facetom chciałoby się, na co dzień, dla Jedynej rysuneczki dziergać takie?) zdolna bestia i jakże artystycznie utalentowana - nie sztuką bowiem jest pod nosem zabawną uwagę wymruczeć, ale ją narysować we własnym, wyjątkowym stylu - to rzadka umiejętność. Cieszę się ogromnie, że poznałam Pana K. z tej strony.
    (No dobra, fakt, że akurat zające rysuje był dla mnie szczególnie istotny)
  • ta 31.01.12, 23:18
    gat45 napisała:
    > Ja naprawdę wciąż nie pojmuję, o co pretensje do pani Czubaszek. Że nie chciała
    > rodzić ? Że przerywała ciążę ? Że o tym mówi ? To ostatnie to jeszcze bym jako
    > ś zrozumiała, ale nie więcej tu ekshibicjonizmu niz u pań, które nad brakiem dz
    > iecka ubolewają. Więc o co chodzi przy tych wacikach ?????

    Że rodzić nie chciała? Nic mi do tego. Że dwie ciąże usunęła? Nic mi do tego być nie powinno, ale prywatnie jest, wywnętrzać się na ten temat nie będę. Ciąże pani Czubaszek, to jej sprawa.
    Trudno mi uwierzyć w to, że pani Czubaszek nagle teraz zapragnęła rodakom ot tak sobie obwieścić, co obwieszcza, bo bez tej czynności spokoju nie zazna. Przez wiele lat miała taką możliwość i nie korzystała. Czy to może ma być promocja nazwiska i książki?

    Czy rzeczywiście należy publicznie w tym celu nicować własną macicę?

    Po przeczytaniu książki rozczarowałam się, jak wiecie, osobą pani Cz.
    Utwierdzam się w przekonaniu, że słusznie.

    Wywiad z panią Cz. zrobiony został wrednie, przyznaję. Redaktor hiena, ale i ofiara nie dama.

  • ave.duce 01.02.12, 09:01
    o Czubaszek, ale prowadzący, niejaki Kwaśniewski - żenada :(
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 02.02.12, 12:06
    ave.duce napisała:

    > o Czubaszek, ale prowadzący, niejaki Kwaśniewski - żenada :(

    www.tok.fm/TOKFM/0,121944.html
    No! Nawet mimo Kwaśniewskiego to jednak inny poziom rozmowy.Może to kwestia medium.
    --
    "Czy chłop pańszczyźniany może zrozumieć świadomego obywatela? " made by Anwad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka