Dodaj do ulubionych

Furda Smoleńsk, furda ACTA

28.01.12, 08:51
Dziś robię PIEROGI !!!!!!!!!!!!!! Juhuuuuuuuuuuu !

... i polską sałatkę jarzynową zimową, i mielone kotlety cielęce. Patriotyzmem kulinarnym mnie odbiło (choć ciasto na pierogi z zamrażalnika wyjęłam, sporządzone jesienią przez przelontych Sybiraków)
Obserwuj wątek
    • ave.duce Jesteś absolutnie pewna, że to 28.01.12, 08:58
      pierogi, a nie pirogi?
      W przeciwieństwie - piroga może być wielokrotnego użytku, co w kryzysie nie jest obojętne, nieprawdaż?
      --
      ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
      Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
      > Ruski99
      Forum ze Dworum/Freedom
    • ave.duce Olałaś pirogi :( 28.01.12, 09:35
      Co to jest "polska sałatka jarzynowa zimowa"?!
      Patriotyczna zapewne. Czerwień i biel... Łopot sztandarów...

      Jajeczka świeże prosto od krowy latającej samopas w chowie wolno wybiegowym?
      --
      ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
      Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
      > Ruski99
      Forum ze Dworum/Freedom
      • gat45 Re: Olałaś pirogi :( 28.01.12, 09:40
        Wbrew pozorom to nie takie głupie, jak żeś, Szefowo, sobie pomyslała. Tutejsi na coś podobnego mówią "salade russe", za to Rosjanie w ramach wzajemności - "winiegriet".
        • ave.duce Re: Olałaś pirogi :( 28.01.12, 09:49
          Nie pomyślałam, że głupie.
          W kraju nazywa się pewną sałatkę jarzynową "włoską".
          Ale dalej nie wiem, co się składa (sieka? kroi?) na "polską sałatkę jarzynową zimową".
          --
          @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
          „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
          > Forum ze Dworum/Freedom
          • ploniekocica Re: Olałaś pirogi :( 28.01.12, 10:04
            Niech zgadnę :)
            Marchewkę, pietruszkę/seler, jabłko, ogórek kiszony/konserwowy, cebulę/por, groszek/kukurydzę z puszki plus jajka oraz ziemniaki (nieobligatoryjnie) - wszystko w majonezie

            czyli to, co kiedyś w Polszcze nazywane było sałatka jarzynową i jedzone przy każdym rodzinnym i towarzyskim spędzie
            --
            "Im większe zero tym bardziej nadęte"
            • gat45 Re: Olałaś pirogi :( 28.01.12, 10:21
              ploniekocica napisała:

              > Niech zgadnę :)
              > Marchewkę, TAK
              pietruszkę TAK
              seler, JASNE
              jabłko, NIE, nie lubię w sałatce
              ogórek kiszony/konserwowy, TEN DRUGI, kiszonego nie mam
              cebulę TAK
              /por, NIE
              groszek OCZYWIŚCIE
              /kukurydzę z puszki FUJ !
              ziemniaki (nieobligatoryjnie) U mnie obligatoryjnie
              jajka : majonez robię z surowego żółtka i gotowanego na twardo. A dwa białka na twardo siekam do sałatki
              I GRZYBKI MARYNOWANE ! KONIECZNIE !

              >
              > czyli to, co kiedyś w Polszcze nazywane było sałatka jarzynową i jedzone przy k
              > ażdym rodzinnym i towarzyskim spędzie

              Filozoficznie : co dla jednych codzienność, dla innych rzadkość .....
            • dzidzia_bojowa Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:00
              Darzę głębokim podziwem osoby, które z własnej i nieprzymuszonej woli biorą się za lepienie pierogów. Oczywiście również czasem robię tę potrawę ale zanim to nastąpi przygotowuje się psychicznie do tego ze dwa tygodnie wcześniej. A potem drżącymi ze zniecierpliwienia rękami lepię a w duszy kotłuje się szaleństwo. Wszystko, wszystko mogę robić: prasować, sprzątać, myć okna, czyścić rodowe srebra a nawet tłuc kamienie przy drodze tylko nie lepić pierogi!
              • ploniekocica Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:10
                Albowiem ponieważ lepienie pierogów tak jak szycie kołder aka kiltów jest zajęciem grupowym a przynajmniej dwuosobowym i potraktowane jako rozrywka towarzyska z ręczną robótką nie dostarcza stresu, a wprost przeciwnie. Dwie, trzy zaprzyjaźnione panie i ciasto na pierogi z dwóch kilo mąki oraz dużo rzeczy do obgadania.
                A potem każda zabiera do domu sto pierogów, zamraża i do następnej sesji.

                Krojenie wyżej wspomnianej sałatki jarzynowej w ilościach hurtowych też może być takim zajęciem towarzysko-kulinarnym.
                --
                "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
              • gat45 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:12
                Nie umiem sama robić ciasta na pierogi (ani żadnego innego, z mąką utrzymuję stosunki konfliktowe), tak więc nigdy nie miałam okazji znudzić się lepieniem. A co do rzeczy gospodarskich, których nienawidzę tak, jak Ty lepienia pierogów, to jest dla mnie przewlekanie kołdry. Nienawidzę, nienawidzę, nie znoszę ! Fuj ! Kołdra mi się marszczy i korkociąży w poszwie mimo troczków, którem pracowicie przyszyła na rogach kołdry i w wewnętrzych kątach poszwy. Nie, coś jest takiego w tym zestawie, że mnie przerasta. Jak chcesz, to ja mogę Ci lepić pierogi, a Ty mi będziesz przewlekać pościel, co ?
              • ewa9717 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:15
                A wiesz, Dzidziu, też tak kiedyś myślałam. I nonstopiczną wojnę toczyłam z mamą, i byłam pewna, ze jako dorosła z własnej i nieprzymuszonej nigdy żadnych obiadków sradków gotować nie będę. Długo trzymałam fason, aż jakoś mi się tak porobiło, ze uwielbiam gotować. Jeść też niestety, i to widać ;)
                I maniacko robię przetwory dla samej przyjemności robienia, potem rozdaję i skarmiam kimkolwiek, bom zasadniczo mięsna i przetworzony ogródek rzadko jadam.
                I na moje nieszczęście od pierwszego kopa wychodzą mi już naleśniki i ciasto na pierogi ;)
              • damakier1 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:21
                Rozumiem Cię Dzidziu doskonale. Też tak mam, z tym, że ja mogę nie prasować, nie sprzątać, nie myć okien, nie czyścić sreber, nawet nie tłuc kamieni przy drodze, a pierogów lepić i tak nie będę!

                W swym długim zyciu ulepiłam pierogi tylko jeden raz. Nawet dobrze mi poszło - wyszły zgrabniutkie, nie rozwalały sie w gotowaniu, ciasto było miękkie, farsz (mięsny) pyszny.
                Pokraszone chrupiącymi skwarkami smakowały nadzwyczajnie. Było to jakieś 25 lat temu, a wszyscy tem mój kulinarny wyczyn i wyśmienity smak pierogów pamiętają do tej pory, więc nie widzę powodu, by to powtarzać.
                --
                "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                (aut.: ToJaJurek)
                • olga_w_ogrodzie Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:42
                  więc ja, Dzidziu i Damo, mam propouza, by Dzidzia myła, czyściła, sprzątała, prasowała, a Dama nie myła, nie czyściła, nie sprzątała, nie prasowała, a ja Wam pierogasów nalepię, gdyż prasowań, sprzątań, myć okien nie lubię, ale pierogi - czemu nie?
                  dacie mnie tylko jakiej fajnej stacji posłuchać przy tem albo walkmena załatwcie, bym sobie słuchała kasetek moich z językiem włoskim, a podówczas, jak będę lepić, że ho, ho.
                  • damakier1 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 11:37
                    > więc ja, Dzidziu i Damo, mam propouza, by Dzidzia myła, czyściła, sprzątała, pr
                    > asowała, a Dama nie myła, nie czyściła, nie sprzątała, nie prasowała, a ja Wam
                    > pierogasów nalepię, gdyż prasowań, sprzątań, myć okien nie lubię, ale pierogi -
                    > czemu nie?

                    Zaiste słuszne to i sprawiedliwe!

                    --
                    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                    (aut.: ToJaJurek)
                    • ploniekocica Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 11:39
                      damakier1 napisała:

                      > > więc ja, Dzidziu i Damo, mam propouza, by Dzidzia myła, czyściła, sprząta
                      > ła, pr
                      > > asowała, a Dama nie myła, nie czyściła, nie sprzątała, nie prasowała, a
                      > ja Wam
                      > > pierogasów nalepię, gdyż prasowań, sprzątań, myć okien nie lubię, ale pi
                      > erogi -
                      > > czemu nie?
                      >
                      > Zaiste słuszne to i sprawiedliwe!



                      No to podział jest świetny. Ja będę jadła i jadła.
                      >


                      --
                      "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
            • damakier1 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:10
              A skąd niby erte2 ma wiedzieć, skoro ogłaszasz, że do pierogów ser Saint Florentin wpychasz, a o koprze solonym ani sie nie zająkniesz?
              --
              "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
              (aut.: ToJaJurek)
              • gat45 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:16
                Ogłaszam Saint Florentin z pełną świadomością, że to erzatz. I nie zanudzam informacją, żem go dwa dni w kompresie z gazy sterylnej obciekała, żeby zechciał przyjąć konsystencję twarogową, a nie tylko twarogowatą. A poza tym - powiedziałam RUSKIE, no to ten koper chyba sam przez się się ? Nie ? Acha, erte2 nietutejszy i wziął mnie za emigrantkę z Kongresówki :(.
          • ploniekocica Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:24
            erte2 napisał:

            > Te ruskie powinny mieć w sobie solony koper. A na wierzchu skwarki. Dopiero wte
            > dy są prawdziwe.

            Łomatko, kolejny męski szowinista kulinarny. Prawdziwe, czyli takie jak robię ja facet, albo takie, jak robiła moja mama.
            Po prostu się zapieniam, jak słyszę/czytam takie teksty (wybacz Erte:). Żarcie i gotowanie to jest miejsce nieustających eksperymentów kulinarnych i poszukiwań nowych smaków, a ne wypominanie tego, co jest prawdziwe, a co nie.
            No!


            --
            "Sprzedaję kit. Wciskanie gratis."
                  • ploniekocica Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:42
                    Nie. Niewszechogarniające, ale wartościujące. Szczególnie tu i teraz. Weź takiego prawdziwego i nieprawdziwego Polaka:)
                    Ja sobie oczywiście szutki robię z tymi męskimi szowinistami kulinarnymi tzn. naprawdę tak uważam, jak piszę, ale piszęcy się nie złoszczę tylko przekomarzam.

                    --
                    Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
                    Fonię niestety też.
                    • ave.duce Figlarka ;) 28.01.12, 10:48
                      Figielek

                      Raz się komar z komarem przekomarzać zaczął,
                      Że widział raki, co się winkiem raczą.

                      Cietrzew się zacietrzewił słysząc takie słowa,
                      Sęp się zasępił strasznie, osowiała sowa,

                      Kura dała drapaka, aż się kurzyło,
                      Zając zajęczał smętnie, kurczę się skurczyło,

                      Kozioł fiknął koziołka, słoń się cały słaniał,
                      Baran się rozindyczył, a indyk zbaraniał.

                      Julian Tuwim
                      --
                      @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                      „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                      > Forum ze Dworum/Freedom
            • gat45 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:29
              ploniekocica napisała:
              >
              > Łomatko, kolejny męski szowinista kulinarny. Prawdziwe, czyli takie jak robię j
              > a facet, albo takie, jak robiła moja mama.
              > Po prostu się zapieniam, jak słyszę/czytam takie teksty (wybacz Erte:). Żarcie
              > i gotowanie to jest miejsce nieustających eksperymentów kulinarnych i poszukiw
              > ań nowych smaków, a ne wypominanie tego, co jest prawdziwe, a co nie.
              > No!
              >
              Zgaś się trochę, Płonąca. I jedno, i drugie. Ja na tego przykłada dzisiaj wybieram się w podróż w przeszłość i ambicję mam odtworzyć smaki według mojej ukochanej Niani.
              >
              • ploniekocica Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:35
                Ależ ja nie mówię, że to złe jest. Brońcie bogi. Chodzi mi tylko o szowinistyczną nomenklaturę, a nie o nieprzestrzeganie kulinarnych tradycji. Się buntuję jedynie, że prawdziwe to stąd, a nieprawdziwe stamtąd.
                Koper solony zakonotowałam w kuchennym notatniku mentalnym i spróbuję przy najbliższej. :)
                --
                Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
                Fonię niestety też.
        • scoutek Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:46
          bosze, ruskie:))))
          u mnie jest tak, że ja uwielbiam ruskie, a mój prywatny M nie za zbytnio, jak już to z mięsem ewentualnie
          tak więc nie chce mi się robić dla siebie, zdarza się więc, że jak idziemy gdzieś na obiad i tam istnieje taka potrawa to ja od razu biorę i nigdy nie jest tak jak lubię, ale to silniejsze ode mnie i muszę!!!
          zdarza mi się robić w domu ruskie, ale rzadko, bo M się krzywi izmusza, sama mam zjeść taką ilość??? bo dodam, że nie potrafię zrobić mało, mam od razu z setkę
          raz odwaliłam numer moim gościom, robimy sobie różne kolacje, staramy się zawsze coś fajnego wykombinować, zazwyczaj to jest jakieś jedno danie na ciepło i dobry deserek lub ciasto
          i raz podałam około 200 ruskich (osób było z osiem chyba)
          najpierw trzeba było zobaczyć miny gości, szok był nieprawdopodobny i do tej pory pamiętaja tamten wieczór
          a potem pierogi znikły w 15 minut, bo naprawdę rzadko zdarzają się ludzie, którzy nie lubią ruskich (pierogów)

          zdarza mi się jeszcze robić dwa rodzaje pierogów (poza wigilijnymi, ale to już insza inszość): na zakończenie sezonów: truskawkowe i jagodowe.... jak zrobię jedne i drugie to wtedy wiem, że sezon za mną


          --
          z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
          • gat45 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 10:54
            Dawno, dawno temu zaprosiłam gości na parapetówę (pierwsze paryskie mieszkanie inne niż mansardowy pokoik dla służby na poddaszu). Jeden wielki gar specjalnie nabyłam, drugi pożyczyłam od teściowej i dawaj robić bigos, jako potrawę jednogarnkową, łatwą w serwowaniu i w jedzeniu na kolanach (stołu nie było, ani krzeseł w wystarczającej ilości). Goscie mieli przyjść każdy z własną miseczką i łyzką. Jak patrzyłam na te dwa ogromne sagany, to kombinowałam, u kogo jest zamrażarka, która mogłaby pozostałość przygarnąć, bo zjedzenie wszystkiego wydawało się niemożliwością. No i jeszcze Tubylec nie zdążył napelnic ostatniej gościnnej miseczki, kiedy pierwszy obsluzony już swoją po repetę wyciągał. Drugi sagan poszedł w tym samym tempie. Do dzis pamiętam tamto przyjęcie, bo rzadko wypuszczam gości z nieodpratym wrażeniem, że oni zaraz pójdą do restauracji, bo jeszcze głodni.
          • damakier1 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 11:47
            > zdarza mi się jeszcze robić dwa rodzaje pierogów (poza wigilijnymi, ale to już
            > insza inszość): na zakończenie sezonów: truskawkowe i jagodowe.... jak zrobię j
            > edne i drugie to wtedy wiem, że sezon za mną

            Jak mi obiecacie, że nie przerobicie mnie z damy kier na babę kier, to się przyznam, że w sezonie rabiam makaron typu grube wstążki lub łazanki polany podgotowanymi jagodami, pocukrzony i pośmietaniony. (już się wstydzę!)
            --
            "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
            (aut.: ToJaJurek)
                  • damakier1 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 12:30
                    Też tak myślę, drogi Scoutku. I już się przyznam, że o tym wstydzie specjalnie napisałam, żeby się kto żachnął i moją genialność wszystkim okazał. Dziękuję Ci bardzo, że mnie doceniłaś i nie zawiodłaś ;))
                    --
                    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                    (aut.: ToJaJurek)
                        • scoutek Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 13:00
                          ave.duce napisała:

                          > Kradnij!
                          >
                          > 634 km... nie jest letko.

                          myślałam, że będziesz w okolicy, dlatego tak.... ale zawsze możesz być w końcu, nie? specjalnie przyjechać na pierogi ;))


                          --
                          z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                          • ave.duce Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 13:09
                            Ja tak, ale miałam na myśli Ziemie Odzyskane... pod Cedynią ;)

                            ps. a wewogle, to mam namiary BEZPOŚREDNIE w razie co > forum.gazeta.pl/forum/w,89075,126342698,126349607,Re_Sezon_sie_zbliza_wielkimi_krokami_.html
                            --
                            @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                            „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                            > Forum ze Dworum/Freedom
                            • scoutek Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 16:44
                              ave.duce napisała:

                              > Ja tak, ale miałam na myśli Ziemie Odzyskane... pod Cedynią ;)
                              >
                              > ps. a wewogle, to mam namiary BEZPOŚREDNIE w razie co

                              no właśnie
                              na ucho przybliżę jak się już będziesz zbliżać:))))

                              --
                              z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                            • damakier1 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 17:05
                              ave.duce napisała:

                              > Ja tak, ale miałam na myśli Ziemie Odzyskane... pod Cedynią ;)
                              >
                              > ps. a wewogle, to mam namiary BEZPOŚREDNIE w razie co

                              Piękne te Ziemie Odzyskane pod Cedynią... Niech no tylko zima odpuści, a w razie co, to czym chata bogata.
                              --
                              "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                              (aut.: ToJaJurek)
                              • ave.duce Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 18:32
                                Piękne, piękne, ale od Krakowa daleko... 634 km.
                                Trzeba chyba inne miejsce z pierogami wymyślić. Jakoś w centrum bardziej.

                                Taka Scoutek to ma do Krakowa rzut beretką z antenką Autostradą prawie Słońca, a Magdolot to nawet bez antenki nie musi rzucać fcale.
                                --
                                @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                                „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                                > Forum ze Dworum/Freedom
                                • scoutek Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 18:37
                                  ave.duce napisała:

                                  > Piękne, piękne, ale od Krakowa daleko... 634 km.
                                  > Trzeba chyba inne miejsce z pierogami wymyślić. Jakoś w centrum bardziej

                                  raz do roku na pierogi i nie tylko to mogłabyś się ruszyć;))
                                  obiecam solennie wieczorek rozpoznawczy i atrakcje jakoweś poza pirogami;))

                                  --
                                  z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                                  • ave.duce Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 18:44
                                    Ja to się mogę ruszyć bez problemu! To nie ja mieszkam "nad" Cedynią ;)
                                    --
                                    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
                                    Prezes Jarosław K.
                                    Forum ze Dworum/Freedom
                      • ploniekocica Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 13:47
                        Się wymądrzę dodatkowo, mogIE?
                        Moja mama zagotowywała w sezonie jagody w słoiki, takie jak po dżemie, z cukrem, ale bez wody i potem polewała nimi makaron z dodatkiem śmietany w zimie. Choć zasadniczo nikt w naszej rodzinie nie lubi słodkich dań obiadowych te jagody w środku zimy to było coś. Mogę się dopytać, ale wydaje mi się, że po prostu je obgotowywała do gorąca w słoiki i do góry nogami
                        --
                        "Im większe zero tym bardziej nadęte"
                      • damakier1 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 13:58
                        Ależ Scoutku, kraść wcale nie musisz. Specjalnie napisałam, by się z Wami FFszystkimi podzielić.
                        W niezmiernej dobroci swej.
                        --
                        "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                        (aut.: ToJaJurek)
                        • scoutek Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 16:43
                          damakier1 napisała:

                          > Ależ Scoutku, kraść wcale nie musisz. Specjalnie napisałam, by się z Wami FFszy
                          > stkimi podzielić.
                          > W niezmiernej dobroci swej.

                          dzięki wielkie, ACTA żadne mi ie straszne już;)))

                          --
                          z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                • ploniekocica Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 12:17
                  damakier1 napisała:

                  > Jasne, że genialne! Ale jak tu się chwalić potrawą, która nie wymaga potu, krwi
                  > i łez?

                  Osobiście się wyłącznie takimi chwalę:) Dziesiątki cudów makaronowych gotowych w pięć minut to moje podstawowe kulinarne osiągi. Oraz najrozmaitsze zawijasy z czegoś z czymś w środku zgrillowane w takim zamykanym grillu elektrycznym do panini.
                  Za bardzo lubię jeść, żebym musiała na to jedzenie długo czekać. Raz na jakiś czas uzupełniam zapasy półproduktów własnego wyrobu typu. oscypek z żurawiną, feta z oliwkami, cebula z karmelem, grillowane warzywa itd., pasty ze strączkowych a la humus, prażone pestki itd. a potem to w rożnych zestawach do makaronu, do ciabatty, do pity, do sałatki - pięć minut i jakie żarcie:)
                  Pracochłonne rzeczy zasadniczo lubię jeść tylko, jak ktoś je za mnie zrobi. Kiedy sama robię takie z potem i łzami to się najadam gotowaniem i zapachem.
                  Obśliniłam się jak nie wiem co w tym wątku.
                  --
                  Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
                  Fonię niestety też.
      • ave.duce ps. 28.01.12, 10:57
        chodzi o miejsce publiczne, bo prywatne to wiem.
        --
        @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
        „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
        > Forum ze Dworum/Freedom
      • ploniekocica Re: Magdolocie i inne krakusy > gdzie w Krako 28.01.12, 10:59
        Ja nie Krakowianka, ale Ci powiem moje zdanie. Na Kazimierzu. Tam są takie dwie knajpy - jedna jest większa i znana, ale moim zdaniem najlepsza jest taka malutka, biedniutka wizualnie, gdzie tylko pierogi. Ale o ile wiem to mieli się gdzieś przenieść. Jadłam tam genialne pierogi z mozarellą i suszonymi pomidorami, co to ich smaku nie umiem nijak odtworzyć. Było tam coś czarnego, co nadawało genialnego smaku i nie wiem, co to było.

        --
        "Im większe zero tym bardziej nadęte"
          • ploniekocica Re: Magdolocie i inne krakusy > gdzie w Krako 28.01.12, 11:09
            T większa to się nazywa chyba "U Vincenta" (haha!) i ma miliony smaków, a ta mała "Pierogi na Miodowej" (????). Jestem upośledzona jeśli chodzi o oriĘtację i mnie dziecię prowadziło codziennie na te pierogi jak świnię na rzeź. Lataliśmy kawał drogi dzień w dzień dla pierogów tych. Ruskie tez podobno były pyszne, bo dziecko jadło ruskie i owocowe.
            --
            "Im większe zero tym bardziej nadęte"
            • ploniekocica Re: Magdolocie i inne krakusy > gdzie w Krako 28.01.12, 11:12
              I w tej małej była taka genialna opcja, że można było jeść "pierogi mieszane", czyli pan na chybił trafił wybierał z preferowanych przez Cię smaków po jednym, albo dwa i potem się miało niespodziankę na talerzu.
              Się obśliniłam jak pies Pawłowa na samo wspomnienie.
              --
              "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
              • ploniekocica Re: Magdolocie i inne krakusy > gdzie w Krako 28.01.12, 11:27
                Ja też tylko z jagodami i niekoniecznie. Znaczy każde inne lepsze niż słodkie.
                Ale moje dziecko młodsze jest nienormalne kulinarnie. Niestety.

                Z pewnością te ten lokal na Miodowej. Miodowa 34. Greckie pierogi są z fetą i szpinakiem, włoskie opisałam, a sycylijskie są pół mięsne, ale nie pamiętam składu. Wybór mniejszy niż u Vincenta, ale znacznie taniej i mniej ludzi.
                --
                "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
                  • ploniekocica Re: Magdolocie i inne krakusy > gdzie w Krako 28.01.12, 11:38
                    ave.duce napisała:

                    > A ja jem i się nie zastanawiam nad składem. Taki typ.


                    To się nazywa fachowo pożeranie bezrefleksyjne :)

                    Ja się zastanawiam, bo ja potworny żarłok jestem i o ile dokładne przepisy mnie nie interesują, bo i tak się ich nie trzymam NIGDY (wyjątek tiramisu), to podniecają mnie nieznane zestawienia smaków, co to je mogę na własny użytek odtworzyć i zeżreć. Uwielbiam jeść!


                    --
                    "Jakie tempora takie mores"
                    • ave.duce Re: Magdolocie i inne krakusy > gdzie w Krako 28.01.12, 12:41
                      No i ok, mnie do jedzenia nie potrzeba ingredientów i komponentów.
                      A jak chcę odtworzyć coś, to z głowy obrazem lecę i pamięcią smaku.
                      Przepisy olewam.
                      --
                      "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
                      Prezes Jarosław K.
                      Forum ze Dworum/Freedom
          • ploniekocica Re: Magdolocie i inne krakusy > gdzie w Krako 28.01.12, 11:15
            gat45 napisała:

            > Trufle ?

            Myślisz? W pierogach po 8 zeta porcja w samoobsługowym lokalu na krakowskim Kazimierzu?
            Ale wszystko możliwe jest, bo to były takie bardziej stacjonarne kawałki chyba niż zioła.


            --
            "Czy chłop pańszczyźniany może zrozumieć świadomego obywatela? " made by Anwad
        • erte2 Re: Magdolocie i inne krakusy > gdzie w Krako 28.01.12, 13:12
          A w Wrocławiu, prawie vis-a-vis dworca był bar (piszę:był, bo dawno tam nie bylem a ponoć straszna w tej okolicy rozpierducha) taki najzwyklejszy, samoobslugowy, za tanie pienądze) gdzie dawali PRZWDZIWE GOŁĄBKI, takie właśnie lwowskie, z ryżowo-mięsnym rozsypującym się farszem (a nie kitem z rozgotowanego ryżu i mielonego).
          • gat45 Re: Magdolocie i inne krakusy > gdzie w Krako 28.01.12, 13:35
            O gołąbkach kresowych już tu były poemata całe przez Damę rozpoczęte. Podpisuję się pod farszem czym się tylko da. Ta miazga to dobra dla jakichś, z przeproszeniem za wyrażenie, Italiańców do faszerowania pomidorów czy innej papryki. Bywa czasem dobra nawet, ale TO NIE SĄ GOŁĄBKI.
                        • ave.duce Re: Sierpień! Mój ulubiony miesiąc... 28.01.12, 18:47
                          Ok, jest trochę czasu, żeby logistykę opracować.

                          ps. a w Krakowie może będę na Festiwalu Kultury Żydowskiej i z Magdolotem mamy wtedy tańczyć na Szerokiej, o! Co Ty na to?
                          --
                          ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz?
                          Jaki nowy nick sobie zrobisz po następnych wygranych wyborach przez PIS? ...
                          > Ruski99
                          Forum ze Dworum/Freedom
                          • magdolot Re: Sierpień! Mój ulubiony miesiąc... 29.01.12, 01:45
                            No, to już się cieszę, że może będziesz. Ja akurat będę w Krakowie, to wiem. W sierpniu zwykle siedzę po krzakach bez prundu, pod słowacką granicą, ale to też be[re]tka.
                            A pierogi to jadam w Gospodzie na Woli, ale tylko z mięsem, bo tam robią jak moja babcia, a ja mam kompleks mięsnego farszu. Się w ruskich specjalizowałam, bo borówki się strasznie wysypują i ja je mogę zbierać, a niech lepi inny któś. Ale od lat nie lepiłam, bo leniwa żem, to leniwe - ofszem.

                            A najlepsze pierogi, tośmy kiedyś robili w chałupie typu chyża, jak sąsiadka zaspała i mleka do mleczarni nie wystawiła na czas i nam podarowała wiadro. Żeśmy z niego twaróg siup i miednicę farszu na ruskie, a jak stado gości przychodziło, to miednica na stół pod orzechem wystawiana była i goście sobie lepiły wedle wyporności. Ze dwa dni balowalim przy tej miednicy farszu i było git.
    • kanciasta Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 21:08
      A ja robiłam w czwartek, przez 3 godziny - od dziewiątej do północy. Też ruskie - ale jak widzę, to niekoniecznie prawdziwe, bo o kopru dodaniu nawet nie pomyślałam.
      A to dlatego, że u mnie w domu ruskich pierogów się nie robiło - tylko z mięsem
      albo z samym serem, polane śmietaną, na słodko. Że można dodawać ziemniaki dowiedziałam się od koleżanek z pracy. Więc biorę ser i do tego ziemniaki gotowane
      w ilości na oko i na to samo oko ;-) podsmażaną cebulkę, sól, pieprz, jajko i ...to wszystko :-)
      Ciasto robię też na oko, według przepisu mojej Mamy: mąka, sól i woda letnia.
      Zagniatam bardzo miękkie, nawet nie trzeba rozwałkowywać - wystarczy rękami
      lekko pougniatać i potem wykrawać szklanką. Ważne, żeby tej wody było raczej za dużo
      i wtedy dosypywać po troszeczku mąki (chociaż najlepiej oczywiście, jeśli w sam raz ;-)
      niż za mało - bo dolewanie wody do zbyt twardego ciasta to już nie ten efekt :-)
      Generalnie: ciasto powinno być miękkie ale nie powinno się kleić do rąk.
      A w ten ostatni czwartek byłam z siebie bardzo zadowolona, bo mi się udało tak wycyrklować, że nie zostało mi ani ciasta ani farszu. W dodatku dziecię świeżo przyjechane z Krakowa stwierdziło, że pyszne - więc może spróbuję poeksperymentować z tym koprem jak będzie wyjechane :-)

      --
      :-))
      Ba.
      • erte2 Re: Furda Smoleńsk, furda ACTA 28.01.12, 21:36
        Dwóch facetów w knajpie zamówiło litra i gęś. Wypili litra, zostało pół gęsi. No to litra ! Zjedli owe pół gęsi, zostało pół litra. No to gęś ! Wypili to pół litra, zostało im pół gęsi. No to litra !
        ...........................................................................................................
        Siedzą tam do dziś.
    • gat45 Komunikat z placu boju 29.01.12, 14:04
      Zeżarli wszystkie pierogi, dla gości przewidziane i teraz żrą te, com je dla nas zachować chciała na jutro czy pojutrze. Pod dyskusję o nowej konstytucji Węgier żrą (w towarzystwie jest jeden Madziar). Chyba ich trochę przegonię na spacerek przed wydaniem kotletów ? Nie dadzą przecież rady opchnąć tej kupy żarcia w całości ???

      wspomnienie o bigosie zaczyna mnie dręczyć
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka