Dodaj do ulubionych

Mam zgryz religijny

20.02.13, 23:19
www.kosciol-spaghetti.pl/
Przejrzałam sobie stronkę. Sprawę znam od pieluch i znacznie bardziej pociągająca jest dla mię niż "inteligentny projekt". Szacio od dawna tfierdzi, że jest pastafarianinem, ze wględu na sfą wielką miłość do Macek Jego Makaronowatości tudzież romantyczną sympatię dla piratów. Doktryna mi się podoba!

Wyimek z opinii religioznafcuf dla Boniego:
"religia to doświadczenie tajemnicy świętości (das Heilige): jest to domena ujawniania się tajemniczej boskiej mocy numinosum, która wywołuje w człowieku równocześnie fascynację (mysterium fascinans) i przerażenie/lęk (mysterium tremendum). Inaczej mówiąc, religia to stosunek człowieka do sacrum, czyli świętości, wywołującej w nim dwie wspomniane reakcje oraz skłaniającej go do specyficznych zachowań (jako odpowiedź na odczucie sacrum)" - piszą naukowcy.

By te refigioznafce z UJ były wiency rozgarnięte, by się czepiły z definicji, że Jego Makaronowatość nie budzi przerażenia ani w wyznawcach ani nawet w piratach...
Bo zamiast przerażenia budzi On sympatię i wzmacnia komfort psychiczny, więc chyba jest bogiem ZUYM!
A przyczepiają się jak ostatnie ćfoki, obrażając przy tym chyba moje religijne uczucia. A paragraf na to jest.

Pierfszy raz w życiu jestem bliska decyzji o nawróceniu, szczególnie że w moim mieście chyba nie ma jeszcze pastarafii... Mam miesiąc na zważenie, czy bliższy jest memu sercu szalenie rzadki status bezwyznaniowca bez skazy i zmazy, czy Jego Makaronowatość Himself. I Szacio takoż.
To poważna decyzja. Bym bezskutecznie zabiegała o akt apostazji, to natentychmiast pastafarianinem zostałabym... A tak trochę się waham.
Pomożecie?
Edytor zaawansowany
  • 8macek 20.02.13, 23:41
    ja ci pomogę.
    jeśli w polsce (jakimś cudem) powstanie kościół (w sensie instytucji) pastafariański to ja jako ateista i antyklerykał będę jego wiernym wyznawcą i będę ze swojego PITa przeznaczał podatek.
    O!!!

    taka jest moja koncepcja!!!

    pomogłem ci?
    --
    przyznawanie się do tego, że jest się polakiem
    wymaga dużej odwagi i całkowitego braku poczucia wstydu.
  • 8macek 21.02.13, 00:02
    a oto dowód, że problem zaczyna nabrzmiewać :-D
    forum.gazeta.pl/forum/w,721,142684016,142684016,Latajacy_Potwor_Spaghetti.html
  • magdolot 21.02.13, 02:09
    Dzięks! Byłem tam i postawiłem pytanie, czy teoretycznie można przeżywać sacrum bez przerażania się przy okazji tej pięknej. Czy można opcować ze sacrum w pełni mistycznego szczęścia, przerażenia bez.
    Bo mię się widzi, że w tę definicję religii nieźle się wp Chrześcijaństwo ze swoim biczowaniem, krzyżowaniem, piekłem, stosami, krucjatami i całym tym odstręczającym okrutnym badziewiem. Bazujące na oku za oko i poganiające święte islamskie bombiarze.

    I mnie się wepchali na MOJE, kurcza, sacrum, zajęli połowę i się obrzydliwie panoszom. Bym im nadała nazwe zbiorcze WPM - Wielce Przerażające Monoteizmy. O.
  • 8macek 21.02.13, 02:25
    magdolot napisała:

    > Dzięks! Byłem tam i postawiłem pytanie, czy teoretycznie można przeżywać sacrum
    > bez przerażania się przy okazji tej pięknej. Czy można opcować ze sacrum w peł
    > ni mistycznego szczęścia, przerażenia bez.
    > Bo mię się widzi, że w tę definicję religii nieźle się wp Chrześcijaństwo ze sw
    > oim biczowaniem, krzyżowaniem, piekłem, stosami, krucjatami i całym tym odstręc
    > zającym okrutnym badziewiem. Bazujące na oku za oko i poganiające święte islams
    > kie bombiarze.
    >
    > I mnie się wepchali na MOJE, kurcza, sacrum, zajęli połowę i się obrzydliwie pa
    > noszom. Bym im nadała nazwe zbiorcze WPM - Wielce Przerażające Monoteizmy. O.

    czyli to znaczy, że o co tu chodzi? :->

    jesteś TEN magdolot czy TA magdolot?!
    --
    www.youtube.com/watch?v=X5zVlEywGZg&feature
  • trusiaa 21.02.13, 07:26
    8macek napisał: > jesteś TEN magdolot czy TA magdolot?!

    A to Ci stanowi?

    Co do tematu: Jestem sympatykiem/tyczką Makaroniarzy Latających i kibicować im będę, ale w żadne religijne dyby zakuć się nie dam, choćby były różowym sztucznym futerkiem obite.
  • ave.duce 21.02.13, 08:40
    Pierwsze primo:

    forum.gazeta.pl/forum/w,28,129714127,,Domagam_sie_durszlaka_w_Sejmie_.html?v=2
    Drugie primo:

    FSM jest pyszny! In vino veritas (& sanitas).
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • widz102 21.02.13, 08:50
    Się mnie spodobało bardzo w zarchiwum wywieszenie proporczyka pojedynczego klubu piłki kopanej w izbie. Bo sobie z miejsca wyobraziłem eliminacje.
    Do skutku.
  • ave.duce 21.02.13, 08:56
    8macek napisał:

    > jesteś TEN magdolot czy TA magdolot?!

    A swoją drogą, czy to nie ironia losu, że takie pytanie zadaje zwolennik Ruchu Palikota, hmm...
    --
    ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • magdolot 21.02.13, 12:20
    Już z rok temu tłumaczyłem na tutejszych łamach, że jestem TRANSWESTYTEM!

    Paczę w ten wątek przez Macka podrzucon i nik [!] mi nie tłumaczy jak jest z tym opcowaniem! Czy bez płaczu i zębuf zgrzytania się da opcować z sacrum?! Czy sacrum musi boleć?! Bo ja nie fcę tak. Wystarczy, że mi się pacjęt przez sen sam ugryz w ryło i chyba jess jadowity, bo mu biotyka znowu zapisali. Wystarczy mi opcowanie w realu z jadowitym pacjętem, nie?
  • ave.duce 21.02.13, 16:29
    magdolot napisała:

    > Już z rok temu tłumaczyłem na tutejszych łamach, że jestem TRANSWESTYTEM!

    Jesteś transgenicznym TRANSWESTYTEM w transie na transatlantyku, transportującym Cię do Transwalu?!
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 21.02.13, 16:37
    ave.duce napisała:

    > magdolot napisała:
    >
    > > Już z rok temu tłumaczyłem na tutejszych łamach, że jestem TRANSWESTYTEM!
    >
    > Jesteś transgenicznym TRANSWESTYTEM w transie na transatlantyku, transportujący
    > m Cię do Transwalu?!

    przez Transylwanię?!
    --
    "Jakie tempora takie mores"
  • ave.duce 21.02.13, 19:16
    ploniekocica napisała:

    > ave.duce napisała:
    >
    > > magdolot napisała:
    > >
    > > > Już z rok temu tłumaczyłem na tutejszych łamach, że jestem TRANSWES
    > TYTEM!
    > >
    > > Jesteś transgenicznym TRANSWESTYTEM w transie na transatlantyku, transpor
    > tujący
    > > m Cię do Transwalu?!
    >
    > przez Transylwanię?!

    w towarzystwie translatora?!
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ploniekocica 21.02.13, 19:38
    Transatlantyk był jak sama nazwa wskazuje transkontynentalny. Transwestyt dokonywał transfiguracji, podczas gdy w transepcie następowała transsubstancjacja (krew używana była natychmiast do transfuzji, szczególnie potrzebnej przy transplantacjach).
    W tym samym czasie translator robi transkrypcję transparentu, a wszystko to jest transmitowane transcendentalnie.
    --
    "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
  • gat45 21.02.13, 20:40
    ploniekocica napisała:

    > Transatlantyk był jak sama nazwa wskazuje transkontynentalny. Transwestyt dokon
    > ywał transfiguracji, podczas gdy w transepcie następowała transsubstancjacja
    > (krew używana była natychmiast do transfuzji, szczególnie potrzebnej przy trans
    > plantacjach).
    > W tym samym czasie translator robi transkrypcję transparentu, a wszystko to jes
    > t transmitowane transcendentalnie.

    FOG: 13-17 lat edukacji
    DIAGNOZA: język trudny (studia wyższe)
  • man_sapiens 21.02.13, 20:03
    > Już z rok temu tłumaczyłem na tutejszych łamach, że jestem TRANSWESTYTEM

    Zara, zara, transwestytym czy transwestytom ?
    --
    Nie dziw się tym, którzy potrafią być dobrzy bez Boga, użalaj się raczej nad tymi, którzy potrzebują Boga, by być dobrymi. autor nieznany
  • magdolot 21.02.13, 20:11
    man_sapiens napisał:

    > > Już z rok temu tłumaczyłem na tutejszych łamach, że jestem TRANSWESTYTEM
    >
    > Zara, zara, transwestytym czy transwestytom ?

    Sapiens Ty nie sap, ino rusz kalafiorem, to chyba śmiertelnie logiczne, że jestem TRANSWESTYTEM. Mam pszeliterować?!

    PS Transept we Transylwanii mi bardzo odpowiada. Transatlantyka odmawiam, bo proza ciut pszegięta, trza by pszerobić na dramat...
  • 8macek 21.02.13, 12:35

    żadna ironia tylko zwykła przyzwoitość i pragmatyzm.
    teraz już wiem i przyjmuję do wiadomości bez sensacji.
    temat uważam za zakończony.

    amen
  • trusiaa 21.02.13, 12:48
    Uwierzył :)
  • 8macek 21.02.13, 15:43
    trusiaa napisała:

    > Uwierzył :)

    nie "uwierzył" tylko "dał se spokój z tematem" co zresztą wyraźnie i dosłownie napisał bo zrozumiał, że jeden login obsługuje dwoje magdolotów.

    ale widzę, że co niektórych podnieca bardzo męczenie kwestii genderowych.

    a jak nawet by było tak, że magdolot jest schizofrenikiem to też mi to nie będzie przeszkadzało bo go i tak będę lubił (i ją też oczywiście) :-D
  • magdolot 21.02.13, 16:24
    Nas nie jess dwuch. Nas jess LEGION. [siara - buch!, koła - w ruch!]
    Ośmiu Macków może być za mało...

    I to chyba w dodatku genetyczne jest. Kiedyś na regałku Trofast, własności Szatanka od czasów fczesnego szczenięctwa, zdybałam ja jabłuszko bialutkie firmowe gracko naklejone i żem się zapytała Szacia obrzydliwie [jak na rodzica pszystało], czy on se pomysł karbowania Mackuf z jakiegoś westernu wziął i czy tutaj przypadkiem jakowychś jabłuszek do ciągu nie brakuje? Czy aby jessst kompletny? Is it juicy, is it scrumcious?
  • trusiaa 21.02.13, 19:36
    Nie uwierzył. Nie pojął Istoty Magdolota. Bywa i tak.
  • man_sapiens 21.02.13, 20:11
    Magadolocie, pamiętaj o naszych pirackich korzeniach! Wszyscy pochodzimy od piratów.
    --
    Nie ma też etycznego ani prawnego uzasadnienia dla finansowania przez państwo nauczania religii. Z etycznego punktu widzenia nie można zaakceptować sytuacji, gdy podatnicy będący przeciwnikami Kościoła i doktryn katolickich zmuszeni są łożyć na ich krzewienie w szkołach prof. Jan Hartman
  • olga_w_ogrodzie 21.02.13, 21:04
    zawsze jest możliwość, że z ateizmu czy np. FSM uczyni się wiarę, której clou będzie obśmiewanie.
    tak, jak mam dość oblekania się w szaty męczenników przez wielu wyznawców rydzykowców ,/ostatnio przeczytałam, że katolicy są w Polsce prześladowani - na 4 razy powtórzone przez mego znajomego pytanie JAK ? - odpowiedź nie padła./
    to i od dawna mam dość nachalnego wyśmiewania wiary.
    źle się z tym czuję.
    to nie jest konkretnie a propos Twego postu, Magdolotu.
    tylko tak ogólnie o atmosferze skrajności - żarty tak, kpiny i obrażanie nie.

    a czasem się czuję na tym forum mi bliskim, jakaś wyalienowana.
    nie przyjmuję do wiadomości istnienia czegoś takiego, jak obraza uczuć religijnych.
    jakoś nie widziałam protestów na inne uczuć obrazy - np. ateistów.
    tylko tak ogólnie - czasem się ja osobiście czuję może nie obrażona, ale dotknięta.
    jakby kto tu myślał, że każdy wierzący to idiota.


  • ave.duce 21.02.13, 22:23
    olga_w_ogrodzie napisała:

    > jakby kto tu myślał, że każdy wierzący to idiota.

    Nie sądzę, żeby tak było. Te nastroje, to wynik działalności urzędników Pana B. i służalców rozmaitych.



    ps. Czy jestem wierzący? Bóg jeden raczy wiedzieć > Stanisław Jerzy Lec
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • olga_w_ogrodzie 22.02.13, 00:21
    ave.duce napisała:

    >
    > Nie sądzę, żeby tak było. Te nastroje, to wynik działalności urzędników Pana B.
    > i służalców rozmaitych.

    raczej tak sądzę.
    ale co mam udawać - czasem mi przykro.
    nikt nie obraża MOICH UCZUĆ RELIGIJNYCH.
    ale za duzo tego.
    czasem się czuję jakby niektorzy myśleli o takich, jak ja, jak o ciemnocie.
    a mi to jedno - czy treści z którymi się identyfikuję reprezentuje ks. Boniecki czy też osoba, która nic nie ma wspólnego z wiarą jakąkolwiek, ale stara się być dobrym człowiekiem.
    "staranie się " jest dla mnie ważne.
    tysiące błędów się popełnia, ale to takie never mind, o ile się nad tym zastanowić, potem starać, by następnym razem być ok. wobec siebie i innych.
    sto razy może się nie udać.
    za sto pierwszym wyjdzie.
    osobiście sądzę, że Jacek Kuroń jest w Niebie.
    mój Tata ateista też.

    /czemu, jeśli nie ma tu chyba nikogo wierzącego, tak chętnie mówicie tu o tym, że Wasze zwierza razem już hasają tam, gdzie nic nie boli ?
    to takie tylko słowa czy co ?
    bo ja chcę wierzyć, że hasają, ale czemu niewierzący mówią takie rzeczy ?
    by se pogadać tylko dla poluzowania ?/

    nie ma na FK czy tu postów na temat tego, że prócz tych, którzy lecą w skrajności,
    są ludzie, ktorzy się po cichu modlą,
    nikomu niczego nie narzucają,
    nie twierdzą też, że KAŻDY duchowny to oszust i pedofil.
    o kk, papieżach, księdzach roszczących sobie prawo do rozstrzygania czego to Bóg chce, a czego nie, dawaniu płatnych rozgrzeszeń etc., to ja mam swoje zdanie : - Chrystus się by zapłakał.
    tylko ja bardzo często zaczynam się czuć jako ja miętolona gadką, że zabobony, głupota, ciemnota.
    a czy ja mówię, że brak wiary, to durnota ?
    nigdy.
    czy ja tu sieję swoje "prawdy", że je się zwierzęta, ktore mają to nieszczęście, że nie są psami i kotami ?
    a ja bym mogła siać właśnie na dobre : - Tak, człowiek spokojnie może obyć się bez mięsa.
    bo może.
    każdy, kto zwierza kocha, ale pomyśli, że móglby zabić konkretną świnię zaprzyjaźnioną i ją zjeść, chyba by się wycofał.
    obłuda moja polega na tym, że mam kota, którego skarmiam zwłokami zwierząt zabitymi w lęku, bólu, by jakiś kot się nażarł.

    to coś jak z wiarą, Ave.
    ja widzę paralerę.


  • ave.duce 22.02.13, 09:02
    Winne są uogólnienia - bo tak łatwiej.
    Bóg nigdy nie pojawia się jako osoba - zawsze jako czyn, jak twierdził Gandhi.

    olga_w_ogrodzie napisała:

    > obłuda moja polega na tym, że mam kota, którego skarmiam zwłokami zwierząt zabi
    > tymi w lęku, bólu, by jakiś kot się nażarł.

    Czy bez takiego karmienia kot by przeżył?
    Mój Myszak łowił myszy i jaszczurki, czasem - żaby. Mogę "walczyć" ze swoją naturą, ale nie z naturą kota, który może powiedzieć (jako, że również - wg wierzących - jest dziełem bożym) > Jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz...
    --
    ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • man_sapiens 22.02.13, 14:21
    Ja nie widzę uzasadnienia dlaczego chronione są tylko uczucia religijne. Czym są gorsze inne uczucia? Na przykład uczucie zgodności z rozsądkiem. Uczucie piękna. Uczucie bezpieczeństwa. Uczucie głodu seksualnego. Uczucie sprawiedliwości (na szczęście nie ma uczucia prawa i). Uczucie ulgi. Uczucie ciekawości. Uczucie triumfu.
    Lista długa, wszystkie uczucia zasługują na takie same traktowanie, obraza uczuć głodu seksualnego powinna być ścigana tak samo jak obraza uczuć religijnych.
    --
    Strč prst skrz krk
  • gat45 22.02.13, 09:33
    Jeżeli kiedykolwiek napisałam coś, co Cię, Olgo, uraziło, to bardzo przepraszam. Jednak wydawało mi się, że nigdy nie napisałam czegokolwiek przeciwkom wierze i wierzącym, jako że prawdziwie wierzących szczerze i głęboko szanuję. Wszystkie moje kpiny i ewentualne szyderstwa mogły się odnosić do duchowieństwa i ich przedmiotem były właśnie deklaracje i postępki z nakazami wiary sprzeczne.

    A co do zwierzęcego raju - tak naprawdę to chyba nikt z nas w te wiecznie zielone łąki, po których hasają nasi bracia mniejsi, kiedy już od nas odeszli, nie wierzy. To taka coda ich ziemskiego pobytu z nami, epitafium zastępująca. A także zwyczajne zaklinanie rzeczywistości. Najczęściej świadome.
  • witekjs 22.02.13, 11:58
    Wydaje mi się Olgo, że żaden kulturalny, niewierzący człowiek nie kpi i nie obraża ludzi wierzących i ich wiary.
    Większość z nas ma bliskich i przyjaciół wierzących i będąc Polakami, odnosimy się z szacunkiem do polskich tradycji, takich jak Wigilia, opłatek, kolędy.
    Wiemy również jak ważną rolę odgrywała wiara i te tradycje, dla naszych rodaków na wygnaniu.
    Trudno nam jednak, tolerować nadużycia hierarchów i niektórych osób, jak Rydzyk...
    Myślę, że większość przyzwoitych ludzi, nie epatuje nikogo swoją wiarą lub jej brakiem.

    Pozdrawiam serdecznie. Witek
  • olga_w_ogrodzie 25.02.13, 18:50
    nigdy niczego, Gat, nie napisałaś, co by mnie uraziło.

    to raczej moje żale ogólne takie - nie lubię przeginki w żadną stronę.
    a teraz przeginają jedni i drudzy - gdzie się w sieci nie ruszyć, to trudno zdzierżyć.
    albo wciąż o obrazie uczuć czy prześladowaniach katolików,
    albo o kk i księżach, także ciemnocie wierzących, tak, jakby wszyscy księża byli pedofilami i złodziejami, a kk przyczyną wszelkich świata nieszczęść
    i wszyscy wierzący głupawymi moherami odprawiającymi gusła.
  • dorola13 26.02.13, 11:45
    To zupełnie nie jest tak. Ostatnio geniealnie to wyartykułowała Kinga Dunin w KP- dziś być zadeklarowanym członkiem KK w Polsce, bo jest się chrześcijaninem, to tak, jak za komuny być w PZPR, bo wierzy się w socjalizm.
    Trochę to na tym polega- socjalizm ma wiele dobrego, ja myślę, że można być skończonym socjalistą i jednocześnie uczciwym i mądrym człowiekiem, ale swojego czasu pluło się na niego(na socjalizm), odsądzając od, nomen omen, czci i wiary :) Bo REALNIE był swoim zaprzeczeniem. I tak samo jest dziś z katolicyzmem. Są ludzie, którzy uczciwie wierzą, same nauki Chrystusa, nawiasem mówiąc, lewicowe w ogólnym przesłaniu :) na pewno są godne zastanowienia czy nawet naśladowania, ale że oficjalną reprezentacją tych nauk stał się KK, który zrównuje wszystko z ziemią trzyma łapę nad doktryną.... Stąd wkurw na gusła, zabobony, bo do tego zostało to wszystko przez KK sprowadzone. Obrzęd, sankcja i mafijna struktura. Po prostu, jesli faktycznie się wierzy, trzeba się od tego odciąć mentalnie, uznać, całkiem zresztą prawdziwie, że mnie to nie dotyczy, robić swoje, wierzyć w swoje. Ja jestem ateistką, mój mąż chrzescijaniem ( przynajmniej tak twoerdzi ;)) a syn pastafarianinem ( Magdolocie, był nawet na spotkaniu wyznawców jego Makaronowatości latem i wpierdzielał ciało boże z sosem pomidorowym), więc jak widać, mimo mojego nastawienia do KK można to wszystko pogodzić i nie stanowi to problemu :)
  • magdolot 26.02.13, 13:06
    No. Bo oni wleźli rączo w butki po PZPR-rze. Jak u Stendhala, psiakrew.
    Ja czasem płaczę nad gwałtowną śmiercią Kościoła tolerancyjnego i otwartego. I mam sporo przyjaciół, co się czują wywaleni poza nawias wspólnoty, bo se nie życzą nikogo nienawidzić. Część z nich głosowała na Palikota zresztą. Myślę, że głównie dlatego że se nie życzą zwyczajnie, żeby ich wiara napastowała bliźnich. Gówniany Mering napastujący publicznie Bonieckiego jest dla mnie nie do zapomnienia.
    Był sobie Tischner i Musiał i Życiński. Dawno temu.
    Przeraża mnie zwyczajnie w tym linku Ave, że w rozmowie Olejnik z Sową Terlikowski opisywany jest jako papież tutejszy, któremu nie podskoczą żadni hierarchowie i to jest oczywista oczywistość, że ten jeden mocno obmierzły typ robi za alfę i omegę.
    Jak tak, to Potwór Spaghetti im się zwyczajnie należy. I niech się cieszą, pajace, że jest to potwór łagodny.

    Olgo, jest sobie książeczka Pratchetta, która powinna być w Polsce obowiązkową lekturą. "Bóstwa pomniejsze". Bóg Om spada na ziemię we środku imperium omniańskiego rządzonego przez niejaką Kwizycję. W pewnym momencie orientuje się, że ma jednego jedynego prawdziwego wyznawcę, mnicha, uznawanego za takiego tępaka, że współbracia go skierowali do okopywania melonów. Jest tam piękny passus o rodzajach wiary. Znajdę, to zacytuję. O tym, że masa ludzi wierzy w drzwi od kościoła.
  • olga_w_ogrodzie 03.03.13, 23:25
    dystansowanie się,
    żartowanie,
    krytykowanie.

    wszystko ok.

    do czasu, gdy z żadnej strony nie są już ewidentnie przekraczane granice,
    a skrajne postawy nie zaczynają wyglądać na nawiedzone.
    bo wtedy, gdy z obu stron pojawiają się tak wielkie skrajności, to niektorzy z tych w środku czują się, jak w imadle.
  • ave.duce 25.02.13, 17:46
    ... chamska okładka ... - czyżby?

    Nie uważam tak.

    https://bi.im-g.pl/im/80/53/cd/z13456256Q,Ks--Sowa-o-okladce--Newsweeka----Chamska--Naczelny.jpg
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • witekjs 25.02.13, 18:26
    Trzeba pamiętać niedawną wypowiedź bp. Pieronka...

    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/bp-pieronek-o-pedofilii-nowicka-chce-reakcji,307462.html

    natemat.pl/50469,biskup-tadeusz-pieronek-o-pedofilii-byla-jest-i-bedzie-zadna-sila-nie-powstrzyma-czlowieka

    natemat.pl/49759,pedofilia-w-polskim-kosciele-prezes-ruchu-ofiar-ksiezy-dla-nas-ofiar-to-nigdy-sie-nie-przedawnia-wywiad
  • magdolot 26.02.13, 02:13
    Kiedy zjechałam do bratniej Irlandii AD 1994 akurat upadł rząd, bo nie dość szybko i nie dość skwapliwie wydał w ręce angielskiego wymiaru sprawiedliwości księdza Smitha, który przez 40 lat w Belfaście molestował katolickie dzieci i nawiał do Republiki. Rząd się wywrócił, bo ludzie się strasznie wkurzyli, a hierarchowie jeszcze długo przepraszali naród w telewizorze. Słuchałam jak zaklęta.

    Pięć lat później była sprawa Paetza i pamiętam jak irlandzki ksiądz zaklinał naszych duchovnych na wszystkie świętości, żeby we własnym interesie nie popełniali tego samego błędu co kościół irlandzki, nie rżnęli głupa. Może niesłusznie z łamów "Wyborczej"? Poznałam człowieka, który tę sprawę przypłacił zrzuceniem sutanny i aktem apostazji, albowiem był zbyt pryncypialny. Był tuzem kościelnym grubego kalibru, ale niczego nie wskórał i to nawet u Benia. Jakim błotem go potem obrzucono, wiem. Dla Paetza zasię znalazło się miejsce na pogrzebie wawelskim... Ostatni będą pierwszymi - brzmi w tym momencie jak sarkazm czystej wody.

    Kiedy wreszcie ludzie się wkurzą dość? Bo ciągle, widać, za mało. Ale narasta.
    By było lepiej dla polskiego KK, gdyby wychowały go własne owieczki, jak sam jest za tępy. Jak nie, zostają jeno podłe niedowiarki atakujące KK... i one kiedyś zwyciężą.
  • lackzadek 03.03.13, 23:21
    magdolot napisała:

    > Kiedy wreszcie ludzie się wkurzą dość? Bo ciągle, widać, za mało. Ale narasta.
    > By było lepiej dla polskiego KK, gdyby wychowały go własne owieczki, jak sam je
    > st za tępy. Jak nie, zostają jeno podłe niedowiarki atakujące KK... i one kiedy
    > ś zwyciężą.

    Gnębi mnie jedna myśl, chyba będę musiał przeprosić swoje już dorosłe i światłe dzieci, że pozwoliłem Żonie je ochrzcić.
    --
    Szczęć w zboże!
  • magdolot 04.03.13, 00:11
    Może dzięki temu właśnie sprawdziły lepiej, bo dokumentnie z obu stron sprawy obejrzały? W jakimś momencie zapewne zaczęły Cię pytać, a Ty im odpowiadałeś i wybrały taki sposób otwarcia na świat, jaki im bardziej odpowiadał, z szacunkiem dla obojga z Was.

    Starsze ochrzciłam, bo szło do szkoły równocześnie z religią, a ja byłam belfrem i znałam nastroje. Młodsze poszło 13 lat później, to cała epoka.

    Znam ex-katolika Irisha, co poślubił Amerykankę, córkę rabinki reformowanej, pod hupą, bez nawracania się i sobie żyją. Jak tatuś zapytał : A jak będziesz sobie, synku, smażył ukochany bekon? Syn odrzekł spokojnie: Jak żona będzie w synagodze.
    Taki świat mi się podoba.
  • lackzadek 04.03.13, 00:52
    magdolot napisała:
    > Znam ex-katolika Irisha, co poślubił Amerykankę, córkę rabinki reformowanej, po
    > d hupą, bez nawracania się i sobie żyją. Jak tatuś zapytał : A jak będziesz sob
    > ie, synku, smażył ukochany bekon? Syn odrzekł spokojnie: Jak żona będzie w syna
    > godze.
    > Taki świat mi się podoba.

    To jest CUDOWNE!!!!
    --
    Szczęć w zboże!
  • lackzadek 04.03.13, 00:57
    Dla nie znających zasad religii Mojżeszowej, kobiety w synagodze
    mogą przebywać WYŁĄCZNIE na galeryjce co by nie zbezcześcić
    gleby na której modlą się Panowie sic!


    --
    Szczęć w zboże!
  • magdolot 04.03.13, 14:27
    Ale za to z babińca jest bliżej do nieba!!!
  • nomina 18.03.13, 15:27
    Jako ateistka bez apostazji, za to czuła na punkcie wolności słowa, wiary i szacunku do tej wolności - mówię zupełnie poważnie, że ta ekspertyza zawiera zasadniczy błąd metodologiczny i jako taka jest do podważenia.

    Otóż przykłada ona do definicji wiary i pojmowania sacrum metodologię zaczerpniętą z tradycji Wielkich Religii. To trochę tak, jakby odmówić rejestracji malucha jako samochodu, bo nie ma bagażnika z tyłu, a silnika z przodu, tak jak inne samochody. Innymi słowy: błędem jest definiowanie wiary X poprzez paradygmat wiary Y. Ja wiem, że nasi religioznawcy to de facto znawcy religii wyrosłych na judaizmie (chrześcijaństwo, rzymskie i odłamy, islam, sam judaizm), ale naprawdę w państwie prawa mało kogo obchodzi, że aparat państwowy nie dysponuje odpowiednimi rzeczoznawcami.

    A drugi powód już bardziej prozaiczny: żaden przepis prawny nie definiuje, jakie warunki dotyczące pojmowania sacrum musi spełnić wiara, by była wiarą. A skoro prawo nie uściśla, to należy trzymać się tylko expressis verbis zapisanych wymogów.

    --
    Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
  • magdolot 18.03.13, 16:16
    I dlatego albo biedny Boni dostanie w ucho w sądzie... albo przyłączę się do kwakania na sądy.
    Ale nie mam zbyt wielkich nadziei, albowiem prawo to jeszcze nie sprawiedliwość, a parlamentarny zespół ds. państwa prawa to z góry na dół PiS.

    Dla bardzo zdesperowanych niemożnością dokonania skutecznego aktu apostazji póki co lepszym wyjściem jest publiczne sprofanowanie hostii:
    www.pardon.pl/artykul/7542/poznaj_najwizksz_tajemnicz_watykanu
    Się wylatuje z Kościoła na kopach natychmiast.
    Strach pomyśleć do czego może dojść jak Jego Makaronowatość przerżnie w majestacie prawa...

    Ciekawe jak rozwiążą płacenie podatku na kościół. Bo w Niemczech podatnik wpisuje wyznanie, a państwo z niego samo zdziera kass i odprowadza komu trzeba. Ciekawe na ile u nas w praktyce płacenie owego podatku będzie zależało od wolnej woli jednostki...
    Czy będę mogła na przykład płacić na judaizm, bo se chcę, czy tylko po konwersji?
    Czy zrobią kratkę do masowego wpisywania: pastafarianizm?
    Jak się Boni nie obróci, to dostanie w de?

  • troll.niezatapialny 19.03.13, 17:55
    Podobno Papa Franciszek ma wprowadzić urząd Ortodonty Religijnego - bądź przy nadziei:/
    --
    Wszystkie choroby pochodzą od stresu.
    Tylko weneryczne wywodzą się z zadowolenia.
  • blind_as_a_bat 19.03.13, 23:17
    Mam zgryz prawidłowy.

    Ja jestem oczytany! Ja mam w domu całom biblotekem, a w niej same białe króliki!
    --
    )http://www.wpk.p.lodz.pl/~jsuch/emots/3/bat2.gif(
  • troll.niezatapialny 20.03.13, 08:39
    Ty to masz szczęście:/
    Bo nie są jeszcze znane metody leczenia zgryzu religijnego, które będą aplikowane przez Ortodontę Religijnego.
    Bo gdyby wrócono do tradycji, to ..... [biczowanko, podsmażanko ... i inne rozkosze]
    --
    Wszystkie choroby pochodzą od stresu.
    Tylko weneryczne wywodzą się z zadowolenia.
  • trusiaa 20.03.13, 10:06
    blind_as_a_bat napisał: Ja jestem oczytany! Ja mam w domu całom biblotekem, a w niej same białe króliki!

    "Lew mie nie uczyni krzywdy.(...) oboje ze lwem piastywamy te same godności." ;))))
  • gat45 20.03.13, 10:11
    trusiaa napisała:


    >
    > "Lew mie nie uczyni krzywdy.(...) oboje ze lwem piastywamy te same godności." ;
    > ))))


    Z TYM lwem :

    video.corriere.it/cane-cucciolo-leone-diventano-grandi-amici/88115232-8d8e-11e2-b59a-581964267a93
    ????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka