Dodaj do ulubionych

Czarna komedia

09.02.15, 15:49
Po obejrzeniu filmu "Rewers" mnie też wzięło na czarną komedię. Usiadłam sobie pewnego wieczoru i napisałam własną czarną komedyję;)
— Justynko, już jesteś? Przyjechała ciocia Agnieszka - przesadnie podniecony głos matki dobiegł z różowego saloniku, zanim zdążyłam zatrzasnąć za sobą drzwi. W domu pachniało piernikiem i kawą, łuna ognia buchającego z kominka padała złocistym światłem na dywanik w przedpokoju.

- Dzień dobry! - krzyknęłam do ciotki.

- Jak dyżur? - Matka weszła do przedpokoju i przewróciła oczami. Uśmiechnęłam się, gest nie pasował do wystrojonej w białą garsonkę postawnej profesor neurochirurgii.

Ciotka Agnieszka, bliźniacza siostra matki, emerytowany prokurator, należała do tych osób, które wpadają na kawę, a zostają na tydzień.

Niech to, że też musiała przyjechać akurat dzisiaj.

- Mamuś, w porządku. Jestem tylko trochę zmęczona - mówiłam jak robot, równocześnie wciskając taser do szuflady komody po babci. Ciotka Agnieszka na pewno zapytałaby, po co mi taser. Cholerstwo nie mieściło się między wełnianymi szalami. Wyjęłam kilka, podałam je matce. Automatycznie odłożyła je na półeczkę nad wieszakiem, równocześnie wpatrywała się we mnie czekając na wieści.

- Sprawdź za godzinę - wyszeptałam.

Skinęła głową, na znak, że się wszystkim zajmie i poszła do kuchni."
c.d.n.
--
www.katarzynasikora.pl/
Obserwuj wątek
        • ave.duce Re: Dzień dobry 09.02.15, 22:15
          Może i my się znamy,
          zatem po starej znajomości proszę o niezamieszczanie na FzD dalszego ciągu...
          --
          @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
          „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
          > Forum ze Dworum/Freedom
          • magdolot Re: Dzień dobry 10.02.15, 00:21
            Nie chcesz się dowiedzieć czy gest przewracania oczami nie pasuje do [1] postawnej profesor neurochirurgii, czy [2] do białej garsonki, czy muszą być spełnione obydwa warunki [3- postawna profesor neurochirurgii w białej garsonce] aby nie pasował?
            • ave.duce Re: Dzień dobry 10.02.15, 19:53
              Nie chcę się także dowiedzieć, w co była obuta.
              --
              @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
              „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
              > Forum ze Dworum/Freedom
              • trusiaa Re: Dzień dobry 11.02.15, 07:36
                ave.duce napisała: > Nie chcę się także dowiedzieć, w co była obuta.

                A ja właśnie odczuwam przesadny dreszcz podniecenia na myśl, kim mogła być córka postawnej profesor neurochirurgii i siostrzenica jej bliźniaczego emerytowanego prokuratora, ale do linka się nie wybiorę - wolę Jurkaonego powspierać duchowo, tralalla.
                • gat45 Re: Dzień dobry 11.02.15, 07:50
                  Gdyby nie to, że właśnie jestem w trakcie przepisanej przez Cię, o Trusiuu, kuracji, to bym zaproponowała, żebyśmy sami napisali ciąg dalszy.
                  Wracając do kuracji : każdy etap zabiera mi 24 godziny i męczy tak, że muszę 48 godzin wypocząć. Jestem na etapie wypoczynku przed rzuceniem groźnego spojrzenia na papierzyska.
                • magdolot Re: Dzień dobry 11.02.15, 12:30
                  > A ja właśnie odczuwam przesadny dreszcz podniecenia na myśl, kim mogła być córk
                  > a postawnej profesor neurochirurgii i siostrzenica jej bliźniaczego emerytowane
                  > go prokuratora,

                  Iiiii, ja to się zastanawiam co to jest taser i nie fce mi się guglować i mi się kojarzy z tasowaniem, tasakiem i sekserem [tym od kur]. Jak to jest to co myślę, to nie wię czemu siostrzeniczka emerytowanej prokurator ze tym na wierzchu chodzi, bo jakby jej nie sterczało owo cuś, to by nie musiała go chować po tych szufladach, w te reformy babcine. Oj, tak, to jesss to co myślałam. Fuj.
                  • trusiaa Re: Dzień dobry 11.02.15, 12:51
                    Nazwa od Thomas A. Swifts Electric Rifle, po naszemu - paralizator.
                    Laczemu w szufladzie pod szalami się nie zmieścił, nie wię.
                    Jednak domyślam się, kim siostrzenica mogła być, skoro mówiła jak robot i posługiwała się niebezpieczną zagraniczną bronią niespotykanych rozmiarów. Robocopem.
                    • ploniekocica Re: Dzień dobry 11.02.15, 12:58
                      Po takiej mamusi, co do opanowała do perfekcji gestykulowanie oczami (tego to nawet chyba w śp. Erze nie umiĄ) to ona musi być ktuś ważny.
                      --
                      "... rasowe smoki są przeważnie szczupłe, poważne i bardzo muzykalne. Są tak muzykalne, że nigdy nie słuchają muzyki. Muzyka je drażni i w tym rozdrażnieniu zjadają ludzi." B.Krupska
                      • trusiaa Re: Dzień dobry 11.02.15, 13:17
                        Ha HA!, że tak powiem.
                        Mamuś, profesor neurochirurgii (siostra emerytowanego prokuratora), ubrana w białą (służbową) garsonkę przewracała oczami w przedpokoju. Pytanie - czyje to były gały? Komu je wydłubała ta podstępna kobieta?

                        Dlaczego ogień buchał z kominka aż do przedpokoju?

                        Czy córka robocopka zamierzała zamordować ciotkę? Bo ta była niemile widzianym gościem?
                        • gat45 Re: Dzień dobry 11.02.15, 13:43
                          Bym się (chyba) nie lubiła poddać operacji w wykonaniu neurochirurga, którego bliźnię jest już na emeryturze. Czy może prokuratorzy to takie agenty Tomki - 15 lat i szlus ?
                          • ploniekocica Re: Dzień dobry 11.02.15, 13:56
                            Tak! Moja kuzynka ma niewiele ponad 50 i już cztery lata temu była od dobrych kilku lat na emeryturze. I to bardzo dobrej.
                            --
                            "... rasowe smoki są przeważnie szczupłe, poważne i bardzo muzykalne. Są tak muzykalne, że nigdy nie słuchają muzyki. Muzyka je drażni i w tym rozdrażnieniu zjadają ludzi." B.Krupska
                    • ave.duce Re: Dzień dobry 11.02.15, 13:40
                      Czy to był model X26C?!
                      --
                      @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                      „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                      > Forum ze Dworum/Freedom
              • ave.duce Re: Dzień dobry 11.02.15, 14:09
                Brakuje krzty poezji, która w domu z taaakim rodowodem (że dudowy niech się schowa!) obecna być musi.

                Łuna z rozgrzanego kominka bucha:
                Buch - jak gorąco!
                Uch - jak gorąco!
                Puff - jak gorąco!
                Uff - jak gorąco!


                Aż się salonik zaróżowił!

                Nr alarmowy straży pożarnej: 998

                ps. czyżby inny salonik zzieleniał z zazdrości?
                --
                ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
                Forum ze Dworum/Freedom
                • tojajurek Jednakowoż... 11.02.15, 15:28
                  Mimochodem patrząc, to my chiba okropne som i bezlitościwe malkontenty.
                  Cienia życzliwej wyrozumiałości dla płodu wyrwanej spod serca twórczości (do rymu prawie mnię wyszło). A przecież bywa, że człowiek musi - inaczej się zadusi. A tu emerytowana prokurator w białej garsonce z tasakiem, bliźniaczo podobna do siostry profesor po świeżo wykonanej lobotomii . A w tle - na kominku ogień płonie, syczy sykiem smolnych szczap. To sam cymes salonowej intrygi. Aż człowieka korci zajrzeć na następną stronę, jak wciąga chwierutanie chorego zęba.
                  Ogary poszły w las, a ja ani wewte ani wewte.
                  Ratunku!
                  • magdolot Re: Jednakowoż... 11.02.15, 15:38
                    Właśnie zjadłam Wielgusa w ramach czarnej komedii. Altruistycznie: przed kopulacją. Nie polecam... Syk smolnych strzap jess smaczniejszy.
                    Żeśmy okropne som, to się zgadzam, się zgadzam z pewną lubością...
                    • man_sapiens Re: Jednakowoż... 11.02.15, 16:00
                      Masz niezła cierpliwość dla Wielgusa. Mi się odechciało.
                      --
                      Nie dziw się tym, którzy potrafią być dobrzy bez Boga, użalaj się raczej nad tymi, którzy potrzebują Boga, by być dobrymiNN.
                      • magdolot Re: Jednakowoż... 12.02.15, 02:29
                        Swoją cierpliwość dla Wielgusa wyhodowałam z trudem i [zaiste!] jestem z niej dumna, bo kiedyś onże osobnik wysyłał mnie na orbitę... aż raz tutaj, na FzD, wysłał mnie na nią za bardzo i najpierw się zasromałam, a potem zawzięłam.

                        Cierpliwość mą w owym wątku wywołała też nieprzebrana cierpliwość i dobra wola belferska: Zarazy, Wagonetki i Sapiensa.
                        Z rossspędu zostało mi nawet ciut cierpliwości na Prośka. ;)
                    • trusiaa Re: Jednakowoż... 11.02.15, 18:21
                      Śmy są okropne i wredne - jak plemię żmijowe :)
                      Ale parrrdą: czy, podstępnie się na czyjąś stronę prywatną zakradłszy, wydarliśmy pamiętniczek tajny, krffią serdeczną pisany, łzami gorzkimi zroszony? O nie.
                      Wytwórczość nam w ślip wciśnięto, bez pytania, czy chcemy i jeszcze zagrożono dokładką. Czy tak się godzi - niewinnych ludzi napadać, z łóżek chorych wywlekać, spragnionych odrywać od kaff i karmić kaszan(k)ą jakąś? Się odszkodowania domagać będę, bo oto Jurekony - drży cały, biedactwo, w pomięszaniu okrutnym - nigdy go jeszcze w takim stanie nie widziałam, pacjentom, co właśnie ku zdrowiu powracać zaczęli, się nagle pogorszyło, Gat dostała silnego ataku prokrastynacji, zaś bywalcom wielu odjęło mowę!

                      Czy jest na forum prawnik?
                    • ave.duce Re: Jednakowoż... 12.02.15, 12:37
                      z postów wynika, że obiekt Twoich zapędów pedagogicznych coraz mniej czuma ;)
                      --
                      "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
                      prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

                      Forum ze Dworum/Freedom
                  • trusiaa Re: Jednakowoż... 11.02.15, 18:19
                    tojajurek napisał: Aż człowieka korci zajrzeć na następną stronę, jak wciąga chwierutanie chorego zęba.
                    Z ust mi tego zęba wyciągłeś, JurkuOny :)))

                    • tojajurek Re: Jednakowoż... 11.02.15, 18:52
                      Dzięki za dobre słowo. Rzekę ja tu okazjonalnie, że nie bez kozery ten cymes mi się wypsnął w opisie walorów omawianej twórczości. Cymes bowiem jest przysmakiem w swej istocie marchewkowym i w moim pokrętnym (choć ciut skretyniałym) rozumie natychmiast z PT Trusią mi się nieodparcie skojarzył, choć niewiadomodlaczego. Ot, co.
                    • damakier1 Re: Jednakowoż... 11.02.15, 19:22
                      trusiaa napisała:

                      > Z ust mi tego zęba wyciągłeś, JurkuOny :)))

                      Chyba niejednego?


                      ---------------
                      "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                      (aut.: ToJaJurek)

                      Wrona i inne zwierzaki
                        • scoutek Re: Jednakowoż... 11.02.15, 21:35
                          A panięka napisała co chciała i poszedła
                          I zza winkla obserwuje czy dzieło wzbudza
                          Wzbudza
                          Tylko nie to o czym panięka marzyła
                          Tak to widzę


                          --
                          z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                          moviemovie.blox.pl
                            • scoutek Re: Jednakowoż... 11.02.15, 22:54
                              Nie, Mania, nie do Ciebie, a za Tobą
                              Panięka to IMO autorka wątku
                              Poleciałam po drzewku i za to sorry

                              --
                              z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                              moviemovie.blox.pl
                              • mania.sza Re: Jednakowoż... 12.02.15, 00:18
                                To dobrze, bo juz pomyslalam, ze palnelam cos "niewpapad", choc odpowiedzialam tylko na smieszny obrazek z ostatniego postu.
                                Teraz przeszlam na poczatek watku... Coz powiedziec. Kicha. Mnie martwi to, ze wiekszosc ( jak wy to mowicie na FzD) tfurcuf, uwaza, ze ze sceny i sztuki (w szerokim pojeciu) mozna robic smietnik. To mnie zasmuca.

                                ps. skoro sie odezwalas, to mam pytanie. Chodzi mi o dwa filmy _ Leviaphan (ros. Левиафан) czyli Leviatan po naszemu, i Tangerines (gruzinski film, ros. Мандарины) . To tak, na marginesie tylko, gdyby sie okazalo, ze nie widzialas. Chetnie zapoznalabym sie z Twoja opinia. Na Twoim blogu na przyklad, lub chocby na FzD. Dzieks.
                                • scoutek Re: Jednakowoż... 12.02.15, 17:42
                                  mania.sza napisała:


                                  niestety, Mania, nie widziałam żadnego z wymienionych przez Ciebie filmów
                                  ale i tak jest mi miło :))
                                  pozdrawiam i obiecuję, że jak zobaczę to napiszę


                                  --
                                  z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                                  moviemovie.blox.pl
                          • katarzynasikora0 Re: Jednakowoż... 12.02.15, 12:14
                            hmm, panienka?! Dobre! Jednak od lat nikt nie poprosił mnie o dowód tożsamości. Tak, chwilę obserwowałam zza winkla, bo kopara mi opadła na widok tej dyskusji. Nie miałam złych intencji, ale czegokolwiek nie powiem i tak mi nie uwierzycie. A teraz to juz się nawet boję zamieszczać ciągu dalszego. Forum ze dworum, czy raczej fora ze dwora? ech?

                            --
                            www.katarzynasikora.pl/
                                • scoutek Re: Czy mogę zadać jedno pytanie ? 12.02.15, 17:44

                                  katarzynasikora0 napisała:

                                  > Tak znam to forum. Swego czasu byłam na nim mocno obecna, bo dzięki Wam doładow
                                  > ywałam akumulatory.

                                  tym bardziej głupio wygląda takie zzawinklowe testowanie grupy
                                  trzeba było choć kilka słów wstępu
                                  bo jak się wrzuci granat bez ostrzeżenia to mozna oberwać
                                  za paniękę przepraszam




                                  --
                                  z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                                  moviemovie.blox.pl
                                • magdolot Re: Czy mogę zadać jedno pytanie ? 12.02.15, 20:35
                                  Kobieto Pisząca!
                                  Pisz i nabieraj pewności i wprawy, bo na razie to robisz dość niezręcznie. Być może dlatego, że piszesz kimś innym, nie "sobą" [piszesz nie swoim głosem]? Może Twoje fabuły są dobre.

                                  Są w Polsce dwie szkoły kreatywnego pisania, jedna przy UJ w Krakowie, druga przy IBL w Warszawie.
                                  www.sla.polonistyka.uj.edu.pl//

                                  Wiem jak jest na UJ - podyplomowe, płatne 2 lata zajęć i warsztatów z literaturotwórcami. Większość studentów powoli sobie tam uświadamia, że literatura to jednak nie ich powołanie. Taki lajf, to boli, ale można też dostać wsparcie, nałapać kontaktów itp. Być może więcej się nauczyłam przeprowadzając i redagując wywiady historii mówionej. W SLA z pewnością się sporo nauczyłam o ego i sądzę, że wciąż mam niedorobione, choć i także czasem boli... Przerośnięte boli bardziej - mniemam. Życzę odwagi.
                                  Jeżeli chodzi o autorów kryminałów, to miałam zajęcia ze samym panem Dąbałą [nie czytałam i czytać nie będę]. Na szczęście tylko jedne. Główną jego poradą dla adeptów literatury było "czytanie tekstów teściowej i skreślanie z nich słów, których teściowa nie kuma". Ale tak ponoć można zarobić literaturą na mieszkanie, czym Dąbała okropnie się chwalił i paskudnie wiercił nożem w ranach bardzo dobrych poetów, więc gałąź literatury wybrałaś całkiem obiecującą. :)

                                  Cza podążać za marzeniami. Próbować cza. A jak nie wyjdzie to wymarzać nowe. I znuff za nimi podążać i da capo al fine, bo coś na tym padole robić cza.
                                  Powodzenia!
                            • damakier1 A czemu opadła kopara? 12.02.15, 14:42
                              A czemu pani, pani Katarzyno, kopara opadła?
                              Przejrzałam jeszcze raz skrupulatnie cały wątek i niczego, co by koparę opuszczać mogło, nie znalazłam. Owszem, podworowaliśmy sobie z dostarczonej twórczości, ale z twórczością już tak jest, że po osąd poddana, z bardzo różną oceną się spotkać może. Bo zakładam, że pojawiła się pani tutaj z nadzieją na ocenę? No to taka jest nasza szczera i rzetelna ocena i nie ma co owijać w bawełnę, że prezentowana twórczość na lepszą nie zasługuje. A ta "panienka" też powinna dać pani do myślenia - jak cię widzą, tak cię piszą. Jak cię czytają również. Kiedy się panią czyta, naprawdę trudno sobie wyobrazić, że może tak pisać osoba dorosła.
                              Może jestem w tym, co napisałam zbyt obcesowa, ale widząc pani reakcję pomyślałam, że bardziej niż nasze wyzłośliwiania się, zabolało panią, że nie potraktowaliśmy pani dzieła poważnie i stąd moja reakcja.

                              --
                              "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                              (aut.: ToJaJurek)

                              Wrona i inne zwierzaki
    • man_sapiens Re: Czarna komedia 12.02.15, 16:20
      Ja bym się Katarzyny nie czepiał i nie czepiam się. Jako człowiek wykształcony ściśle nie potrafię stworzyć tekstu fabularnego ani poetyckiego i zawsze z polskiego dostawałem 3+ bo "treść dobra ale ten twój styl". Dlatego z podziwem i zazdrością patrzę na tych, którzy się na takie coś odważą. Ocenę czy to arcydzieło czy grafomania pozostawiam innym bo nie za bardzo rozróżniam. Poza tym i "Kind of blue" i "Ona tańczy dla mnie" (te akurat rozróżniam) to muzyka i każde ma swoich amatorów.
      • damakier1 Re: Czarna komedia 12.02.15, 16:25
        " Ocenę czy to arcydzieło czy grafomania pozostawiam innym bo nie za bardzo rozróżniam" - oj, Sapiensie, Sapiensie... w kokieterii też należy zachowywać umiar ;)


        --
        "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
        (aut.: ToJaJurek)

        Wrona i inne zwierzaki
        • man_sapiens Re: Czarna komedia 12.02.15, 19:30
          Ale ja naprawdę uważam, że nie nic złego w tym że ktoś pisze, także jeżeli mu to nie najlepiej wychodzi albo muzykuje chociaż nie ma słuchu. To co napisała Katarzyna wcale nie jest najgorsze i przykładając miarę taką jak od Donatana do Milesa Davisa jest całkiem nieźle od Donatana oddalona. Powiedziałbym, że gdzieś w pobliżu Grocholi, przynajmniej jak chodzi o zawartość - formy naprawdę nie potrafię ocenić.
          --
          Tam, gdzie palą książki, będą później palić ludziHeine
          • damakier1 Re: Czarna komedia 12.02.15, 23:14
            man_sapiens napisał:

            > Ale ja naprawdę uważam, że nie nic złego w tym że ktoś pisze, także jeżeli mu t
            > o nie najlepiej wychodzi albo muzykuje chociaż nie ma słuchu.

            A ja wcale nie twierdzę, że w tym racji nie masz, bo i sama niczego złego w tym nie widzę (byle by mnie do czytania i słuchania nie przymuszano). Kokieterią nazwałam, że za takiego niekumatego się podajesz, co odpowiednim cytatem przecież zaznaczyłam.
            A teraz mi jeszcze bardziej zaimponowałeś, bo mało który facet w ogóle ma pojęcie o istnieniu Grocholi. To zestawienie z Grocholą zresztą za bardzo trafne uważam z tym, że Grochola chyba jednak w pisaniu sprawniejsza.
            --
            "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
            (aut.: ToJaJurek)

            Wrona i inne zwierzaki
            • man_sapiens Re: Czarna komedia 12.02.15, 23:37
              Ano sprawniejsza, ale może to kwestia ćwiczenia co czyni mistrza. Parę lat temu (czyli jakieś 10 pewnie) przeczytałem w pociągu z Warszawy którąś jej książkę. Do połowy i nie pamiętam tytułu. Zrobiła na mnie wrażenie :/ Co tam Grochola, obejrzałem nawet Dziennik Bridget Jones, a tak!
            • gat45 Re: Czarna komedia 13.02.15, 09:23
              A ja całkiem, zupełnie, absolutnie, bezwzględnie i bezapelacyjnie wierzę Sapiensowi. Albowiem sama tak mam. Znaczy - mam głęboką świadomość, że nie mam gustu literackiego. Dokładnie wiem, co mi się podoba i co mnie ciekawi. Najczęściej podobają mi się rzeczy ogólnie uznane za dobre, ale też i nie za często sięgam po teksty, ogólnie uznane za zdecydowanie złe. Pozycje literackie o niewyrobionej jeszcze powszechnie reputacji oceniam na własny użytek stosując kryterium "da się / nie da się czytać" i nie jest to z pewnością styl literacki. Może podświadoma ocena stylu wchodzi w to kryterium jako składnik ale pewności nie mam.
              W klasie terminalnej (bo tak tu się zwie ostatnia przed maturą) miewaliśmy ćwiczenia DLA (diagnostic littéraire à l'aveugle = literacka diagnoza na ślepo), polegające na rozpoznaniu autora jakiegoś wygmeranego przez naszą świetną nauczycielkę niewielkiego fragmentu prozy. Było to świetnie ćwiczenie (i zabawowe wielce, ale to już dzięki osobowości nauczycielki). Stąd wiem, że dla mnie czasem tekst spod upomnikowanego pióra może przypominać jakieś stylistyczne byleco (i wice Wersal, ale rzadziej). No nie odważyłabym się wypowiedzieć wartościująco w sprawie stylu i już, bo wiem, że nie wiem. Jak Sapiens.
              cbdo
              • damakier1 Re: Czarna komedia 13.02.15, 11:05
                mam głęboką świadomość, że nie mam gustu literackiego. Dokładnie wiem, co mi się podoba i co mnie ciekawi.

                Ależ Gatu, wiedzieć i to dokładnie, co się podoba i co ciekawi, to właśnie jest gust! Ale rozumiem, co chciałaś tym wyrazić, bo sama mam dokładnie tak z muzyką. Wiem, co mi się podoba i czego lubię słuchać, ale dzioba bym w żadnej poważnej dyskusji nie otworzyła, a przy Tobie, to już w ogóle...
                Jednak gdyby ktoś do Dwora przyniósł swe dzieło muzyczne o poziomie równym literackiemu dziełu pani Katarzyny, też bym pewnie swe uwagi dorzuciła. Tyle, że tu już ryzykowałabym mocno, bo mogłoby się okazać, że nieznany twórca to laureat ostatniej Warszawskiej Jesieni, a obśmiane przeze mnie dzieło ten laur mu właśnie przyniosło.

                --
                "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                (aut.: ToJaJurek)

                Wrona i inne zwierzaki
                • gat45 Re: Czarna komedia 13.02.15, 11:43
                  Jest na polskiej radiowej Dwójce taki program (formuła zresztą międzynarodowa) - "Kto słucha, nie błądzi". Zbiera się kilku krytyków, wysłuchują "w ciemno" kilku wersji tego samego utworu i potem etapami głosują na najlepsze wykonanie, obficie komentując każde odrzucenie.
                  Otóż jakiś czas temu wysłuchałam jednej z tych audycji poświęconej którejś symfonii Lutosławskiego. Z nudów i z ciekawości, bo Lutosławskiego za bardzo nie kocham. No i wszyscy obecni w studio krytycy wysokich lotów okrutnie zjechali i na wczesnym etapie odrzucili wersję, o której wyrażali się, że "dyrygent w ogóle nic nie zrozumiał z Lutosławskiego", "żadnego wyczucia ducha tej symfonii" i takie tam. Jakaż była moja radość, gdym się dowiedziała, że tak określona wersja to była Orkiestra Polskiego Radia bodajże, pod batutą.... No właśnie. Witolda Lutosławskiego.

                  A wracając do Twojego pocieszania mnie (i Sapiensa) : swój gust oczywiście posiadam, jak kUzden jeden gramotny obywatel. Ale wiem, że nie mam "narzędzi" do oceny czyjegoś stylu, w żadnym ze znanych mi języków, bo mogę wyjść na takiego krytyka jak ci wyżej opisani. I wstyd.
                  • damakier1 Re: Czarna komedia 13.02.15, 13:06
                    A wracając do Twojego pocieszania mnie (i Sapiensa)

                    Ciebie, Sapiensa i siebie samej też.

                    --
                    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                    (aut.: ToJaJurek)

                    Wrona i inne zwierzaki
                    • magdolot Re: Czarna komedia 13.02.15, 19:18
                      Dzińdybry, jafsparwie krytykuff. Duża część to tyorytyki zazdrosne o praktykie i se futrujo ego kosztem bidnych stfurcuf, pierdu, pierdu i rosną im opcasy od tego epatowania bliźnich swym nienagannym gustem i wbijania ich we dno kafarem. Tfurce zazdrosne są o inne tfurce.
                      Ja ze mojej szkoły promującej Lyteraturę Wysokie taki niesmak wykładofcuf pamiętam na temat Sapkowskiego... i pomieszany z ewidentną ulgą, że on nie je Lytaratura Wysoka, bo dzięki temu nie jest zagrożeniem. Niech się sprzedaje, burak. Fszak na prawdziwym Parnasie się siedzi samemu na głodniaka, a tłuszcza ma się nie poznać bo to jess tłuszcza przecie. Dzięki temu Parnas jest dla każden jeden intelektualny grafoman, byle się nie sprzedawał, za nic. I wystarczy tak przeintelektualizować żeby nik nie szczymau i już się jest straszliwie niedocenionym geniuszem modilianim.

                      Niedawnom była na wieczorku poetyckim, bo księgarnie żeby nie zbankrutować wystają na uszach. Ze względu na pewną dojrzałą poetkę, co tam robiła za kontrapunkt dla trójcy młodych utalentowanych stfurcuf. Jedna opowiadała jak ją brutalnie dwa lata kroiła brzytwa Honeta a jak zaczęła czytać, laureatka wiersza księgarnianego na konkurs, to żem pożałowała że Honet nie miau kosy... A atmosfera była zupełnie jak na fejs-zbuku.
                      • mania.sza Re: Czarna komedia 13.02.15, 20:20
                        magdolot napisała:

                        > Dzińdybry, jafsparwie krytykuff. Duża część to tyorytyki zazdrosne o praktykie
                        > i se futrujo ego kosztem bidnych stfurcuf, pierdu, pierdu


                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sc/pi/hae7/vIxNQLr54orlDGg4aX.jpg

                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sc/pi/hae7/Qc8mAH3sXVsG38KlXX.jpg

                        wiem, zle skojarzenia, ale skojarzenia. :) (z Amsterdamem i tamtejsza tfurczoscia)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka