Dodaj do ulubionych

Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa

22.08.15, 22:48
zasługuje na wątek/mątek!

pbs.twimg.com/media/CM__8d3VAAA3Wd4.jpg:large
wykopał to Mariner i zamieścił na FK - forum.gazeta.pl/forum/w,28,158509486,158509486,_Dama_w_akcji.html
--
"W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

Forum ze Dworum/Freedom
Obserwuj wątek
      • ave.duce Spa, spa... ;) 23.08.15, 07:03
        ... A żona, czyli Pierwsza Dama, to Dudowa czy Dudzina? ...
        --
        "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
        > Prezes Jarosław K.

        Forum ze Dworum/Freedom
        • damakier1 Re: Spa, spa... ;) 23.08.15, 11:44
          No proszsz...! A jak ja napisałam na fk jedno, jedyne "jak z koziej dudy trąba" , to zaraz na mię napadli...

          --
          "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
          (aut.: ToJaJurek)

          Wrona i inne zwierzaki
            • ave.duce Re: Spa, spa... ;) 23.08.15, 13:36
              Uruchomiła, ruchomi i będzie rozbudowywać niczym Pan Prezydent Duda przy pomocy* Pani Premier in spe Szydło Beaty.

              www.youtube.com/watch?v=dbFQwQgEVHQ
              Małe zmiany w tekście i będzie jak znalazł ;)

              * to nie błąd
              --
              "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
              > Prezes Jarosław K.

              Forum ze Dworum/Freedom
      • scoutek Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 23.08.15, 11:44
        tak, Trusiuuu, tak!
        ona przecież z wyższej półki
        cokolwiek zrobi będzie super
        a jak kto ośmieli się skrytykować to będzie uruchamiał przemysł pogardy, maszynerię nienawiści i co tam jeszcze


        --
        z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
        moviemovie.blox.pl
    • jlang75 Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 24.08.15, 13:29
      Co do pani byłej prezydentowej Komorowskiej to raczej nie dziw że nikt jej nie widywał na zakupach u kosmetyczki czy u fryzjera tak zaniedbanej kobiety to ze świecą szukać, porównując jej zdjęcia z 2010 do zdjęć z 2015 przytyła jakies 20 kg. Okropieństwo jak można się tak zapuścić? Tuskowa szarpała publiczną kasę pełnymi garściami mimo że pierwszą damą nie była a Tusk woził samolotem swoją córkę i jej gaszka Cudnego Staszka.
      --
      W porozumieniu z premierem jest już przygotowywana strategia naszego wyjścia z NATO – oświadczył marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.
      • inna57 Re: Mnie nie chodzi o to, gdzie ubuiera się i cze 25.08.15, 13:47
        A mnie się marzy takie państwo w którym nie idzie się do polityki żeby się "nachapać". Marzą mi się partie które za otrzymywaną od obywateli dotację opłacają wyłącznie działalność partyjną. Marzy mi się kraj w którym wyniesienie długopisu z biura jest zwykłą kradzieżą.

        Tyle tylko że ja jakaś inna jestem :(
        --
        ... Mój świat igłą malowany ...
        ... Moje wyspy szczęśliwe ...
        ... Pozytywnie zakręcona xxx ...
          • inna57 Re: Mnie nie chodzi o to, gdzie ubuiera się i cze 25.08.15, 14:11
            Wcale mnie nie zmartwiłaś. Raczej jest to dla mnie pociecha że to nie ja jestem nienormalna. Marzeń w tym stylu mam więcej i sama staram się w moim małym światku te marzenia realizować. Szkoda że otaczająca nas rzeczywistość składa się w znacznej mierze z tych którzy mają dziwnie lepkie łapki. Czyżby to z braku higieny? A może oni dorwali się to tego mitycznego słoja z konfiturami?
            --
            ... Mój świat igłą malowany ...
            ... Moje wyspy szczęśliwe ...
            ... Pozytywnie zakręcona xxx ...
        • mariner4 Mnie też, ale czy to realne? 25.08.15, 15:29
          Chyba tylko wtedy, kiedy nauczymy się wybierać tych co osiągnęli sukces w biznesie i nie muszą się już dorabiać. Choć z Palikotem nie wyszło.
          Ale szanse zawsze są większe niż np robotnik u władzy. Niestety, taka jest natura ludzka.
          M.
          • inna57 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 10:18
            Palikot to kiepski przykład jak i znacząca większość naszych "elit" finansowych. Niestety prawdą jest że frak dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu.
            Przez wieki Polacy z zapałem składali swoje elity na ołtarzu historii a i "awans społeczny" po 1945 roku zrobił swoje. Mało kto wie ale do 1956 roku istniał "zakaz edukacyjny" a "zakaz miejsca" przetrwał aż do lat osiemdziesiątych XX wieku.
            --
            ... Mój świat igłą malowany ...
            ... Moje wyspy szczęśliwe ...
            ... Pozytywnie zakręcona xxx ...
          • damakier1 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 10:40
            Ale szanse zawsze są większe niż np robotnik u władzy. Niestety, taka jest natura ludzka.

            A Lech Wałęsa to ten chlubny wyjątek, który potwierdza tę słuszną skądinąd regułę.
            --
            "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
            (aut.: ToJaJurek)

            Wrona i inne zwierzaki
            • gat45 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 11:11
              A ja się z tym gwałtownie nie zgadzam i odmawiam słuszności tej regule. Ba, gwałtownie protestuję przeciwko tak sformułowanemu twierdzeniu o naturze ludzkiej. Skłonność do przywłaszczania sobie cudzej własności nijak się ma do statusu majątkowego. NIJAK, powiadam z mocą. Potwierdza to moja całożyciowa obserwacja.

              Jako rzekł klasyk :
              Różnica między biednymi a bogatymi nie polega na tym, że bogaci mają pieniądze, a biedni ich nie mają. I jednym, i drugim brakuje pieniędzy. Po prostu sumy, jakich brakuje bogatym, są o wiele większe od tych, których brakuje biednym.

              Znam ten wywód od najwcześniejszego dzieciństwa, bo stanowił jeden z ulubionych "kawałków" mojego Ojca. Zapomniałam, spod czyjego pióra wyszedł. Gdyby przypadkiem ktoś wiedział, to będę wielce zobowiązana za informację.
              • inna57 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 12:13
                Chyba nie chodzi o to ile komu brakuje tylko w jaki sposób stara się te braki "uzupełnić"

                Jeśli biednemu brakuje na chleb (skala potrzeb) to powinien zrobić coś aby na chleb zarobić w sposób uczciwy i wcale mu się ten chleb nie należy tylko z racji tego że jest biedny.

                Jeśli bogatemu brak pieniędzy na brylantowe spinki (to też skala potrzeb) to powinien na nie w sposób uczciwy zarobić lub kupić sobie wyłącznie takie na jakie go w danej chwili stać, albo całkiem zrezygnować z zakupów.

                Jeśli jeden i drugi zamiast uczciwie zapracować na swoje potrzeby posuwają się do kradzieży to jest to naganne.

                Moim zdaniem w całości tego wątku istotą jest bezrefleksyjne sięganie po cudze.
                --
                ... Mój świat igłą malowany ...
                ... Moje wyspy szczęśliwe ...
                ... Pozytywnie zakręcona xxx ...
                • gat45 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 12:31
                  Wyważasz otwarte drzwi, jeżeli o mnie chodzi i nie o tym mówiłam.
                  Z Waszych poprzednich wypowiedzi wynikało coś innego : coś jakby przekonanie, że ktoś ubogi będzie miał mniejszą odporność przed pokusą nielegalnych przywłaszczeń jakie stwarza władza, niż ktoś, kto się już wcześniej dorobił (a jeszcze lepiej - jeżeli dużego majątku dorobili się jego przodkowie, bo wtedy i ubranko na nim dobrze leży). Otóż NIE. Głośne, masywne i pełne przekonania NIE. Linia podziału uczciwość / nieuczciwość nie tak przebiega.

                  PS Chleb się należy.
                  Gdyby w społeczeństwie, którego częścią jestem, ktoś miał umrzeć z głodu, zaburzyłoby to mój komfort moralny. A po to płacę podatki, żeby w swoim społeczeństwie żyć jak najbardziej komfortowo. Domagam się więc i wymagam, żeby w moim społeczeństwie nikt nie cierpiał głodu i opłacam władze, żeby to załatwiły. Kropka.
                  • inna57 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 13:55
                    Chleb i igrzyska to taki mit w którym niby każdemu się należy. Otóż nie do końca. W każdym społeczeństwie jest niewielki odsetek tych którzy nie są w stanie na swój kawałek chleba zapracować. Reszta żeby jeść musi na to zapracować. Nie temu mają służyć daniny na rzecz państwa. Fakt że większość państw nie potrafi (a raczej nie chce) rozsądnie wydawać z tego czego tak naprawdę nigdy uczciwie nie zarobiło. Bo żadne państwo żaden urzędnik niezależnie od szczebla niczego nie produkuje (z wyjątkiem brudnych szklanek), nie wytwarza żadnej wartości dodanej (wytwarza ją oczywiście nauczyciel jeśli sumiennie wykonuje swój zawód).

                    "Demokracja - system, który pozwala ci wybrać, kto będzie tobą pomiatał." - niestety to prawda. Ci którym udaje się dorwać do konfitur, natychmiast zapominają o tych którzy im drogę do słoja wskazali.
                    --
                    ... Mój świat igłą malowany ...
                    ... Moje wyspy szczęśliwe ...
                    ... Pozytywnie zakręcona xxx ...
                    • gat45 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 14:53
                      Co wiesz o pracy urzędników ?
                      Jestem żoną wieloletniego urzędnika państwowego, a we Francji administracja zorganizowana jest trochę jak carski "czyn". Mogę Ci powiedzieć, że oni tez pracują i to nie tylko na jałowych obrotach.
                      Doceniam Twoje błyskotliwe stwierdzenie o produkowaniu brudnych szklanek, ale czasem warto się zastanowić, czy naprawdę coś się wie na dany temat.
                      • inna57 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 15:39
                        Wybacz droga Gat z całym szacunkiem dla pracy Twojego małżonka ale...

                        Po pierwsze wychowałam się na takiej poezji

                        J. TUWIM WSZYSCY DLA WSZYSTKICH

                        Murarz domy buduje,
                        Krawiec szyje ubrania,
                        Ale gdzieżby co uszył,
                        Gdyby nie miał mieszkania?

                        A i murarz by przecie
                        Na robotę nie ruszył,
                        Gdyby krawiec mu spodni
                        I fartucha nie uszył.

                        Piekarz musi mieć buty,
                        Więc do szewca iść trzeba,
                        No, a gdyby nie piekarz,
                        Toby szewc nie miał chleba.

                        Tak dla wspólnej korzyści
                        I dla dobra wspólnego
                        Wszyscy muszą pracować,
                        Mój maleńki kolego.

                        i niestety nic tu nie ma ani o ministrze ani o urzędniku. Naprawdę nie widzę dla nich miejsca we wzajemnym łańcuchu zależności.

                        Po drugie mam niestety, jako człowiek czynu który pracuje na własny rachunek własnymi rękoma i własnym umysłem, jak najgorsze doświadczenia z bracią urzędniczą. Niestety urzędnicy często sami kreują mit o własnej przydatności narzucając innym idiotyczne obowiązki.
                        Najbardziej kuriozalne to pewne sprawozdanie które muszę sporządzać co roku (14 stron A4) gdy zapytałam się ważnej pani urzędniczki z jeszcze ważniejszą pieczątką co dalej dzieje się z tymi sprawozdaniami, czy powstaje na ich podstawie jakieś bardzo ważne sprawozdanie na podstawie którego po analizie powstanie nowa lepsza jakość dla obywateli, pani urzędniczka stwierdziła - "Nie, ja te papiery tylko wsadzam do szafy i zamykam".
                        --
                        ... Mój świat igłą malowany ...
                        ... Moje wyspy szczęśliwe ...
                        ... Pozytywnie zakręcona xxx ...
                        • gat45 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 16:58
                          Wybacz droga Inno, ale z tak marksistowskim podejściem do kwestii bazy i nadbudowy ani nie zamierzam, ani nie potrafię dyskutować. Szczególnie zaś w wersji "marksizm dla przedszkolaków".

                          Co nie zmienia faktu, że istnieją głupi i nawet szkodliwi urzędnicy, wykonujący głupie i szkodliwe prawa uchwalone przez legislatora, wyłonionego w powszechnych wyborach przez Suwerenny Naród. Tak jest istnieją źli hydraulicy, lekarze-szkodnicy czy naukowcy-szarlatani.
              • mariner4 A ja nie 26.08.15, 14:34
                Ja myślę, że trzeba mieć predyspozycje do dorabiania się.
                To taki sam talent, jam zdolności muzyczne, plastyczne i jakiekolwiek inne.
                Jedni je mają, a inni nie. Aby się dorobić dużych pieniędzy chyba trzeba mieć naturę drapieżną i raczej bezwzględną. Może kolejne generacje spadkobierców mogą się bawić w dobroczynność. Na przykład Fundacja Rockefellera. A co leży u podstaw tej fortuny? Stare, zasłużone rody różnią się od dzisiejszych miliarderów tylko tym, że ich przodkowie dorobili się wiele pokoleń wstecz, Pytanie tylko w jaki sposób?
                Człowiek jest istotą stadną i jest skazany na walkę o przywództwo w grupie. okolicy, regionie, kraju). Pieniądze do władza w konserwie. Kto je ma ma, ten może w każdej chwili ich użyć. Wtedy może niepotrzebna jest faktyczna dominacja w grupie. Wystarczy może świadomość, że można ich użyć w stosownej chwili.
                Kiedyś znałem pana, który czego się nie dotknął zamieniało się w pieniądze. Był już starym człowiekiem. Zapytałem go kiedyś.], na co mu więcej pieniędzy skoro i tak nie jest w stanie ich już wydać. Odpowiedź dała mi do myślenia. "Panie kolego", odpowiedział. Pieniądze które już mam nie podniecają mnie i nie bardzo o nie dbam. Podnieca mnie ta gra o nie".
                Coś w tym jest. Poza tym był doskonałym karciarzem i hazardzista w ogóle.
                W czy to nie jest motorem postępu? Od pewnego progu zamożności już nie da się już poprawić jakości życia. Mnie się wydaje, że czy miałbym 100 milinów, czy miliard, to chyba nie byłbym w stanie żyć lepiej za to więcej. Ile można mieć domów, aut, jachtów, ubrań i innych gadżetów? Chodzi chyba o prestiż, czy właściwie pojmowany? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. to jest chyba natura. Wszystkie istoty stadne (społeczne) walczą nieustannie o przywództwo w grupie. Mu mamy rozum i jesteśmy bardziej perfidni od 2 jeleni walczących zajadle o stado łan. Cywilizacja to zaledwie cienka otoczka na naszych instynktach.
                Coś w tym chyba jest. To tak sobie czasami myślę.
                M.
                • gat45 Re: A ja nie 26.08.15, 14:49
                  mariner4 napisał:

                  > Ja myślę, że trzeba mieć predyspozycje do dorabiania się.
                  > To taki sam talent, jam zdolności muzyczne, plastyczne i jakiekolwiek inne.
                  > Jedni je mają, a inni nie. Aby się dorobić dużych pieniędzy chyba trzeba mieć n
                  > aturę drapieżną i raczej bezwzględną. [...]

                  Idąc konsekwentnie tym tokiem myślenia powinieneś zabronić sprawowania władzy dzieciom tych, którzy się dorobili. Bo się taki gnojek do dobrego standingu życia od pieluch przyzwyczaił, a sam nie ma możliwości (ani potrzeby) się wykazać. Za to są duże szanse, że będzie uważał za należące mu się życie na pewnym poziomie.

                  To nie tak hula.
                  • mariner4 Wcale nie. 26.08.15, 17:05
                    Może u nas często tak. Pierwsze pokolenie bogaczy. Mój znajomy w USA, zamożny prawnik kupił synowi na studiach stare auto. Na benzynę musiał sam zarobić. Chłopak wstawał o 5 i rozwoził. prasę etc. Ojciec miał zamiar oddać kancelarię w dobre ręce. Bill Gates zapisał dzieciom coś po około 8 mln USD z całego swojego majątku.
                    Mądrzy bogacze [posyłają dzieci do szkół o ostrym rygorze. W Eaton np w internacie zimą w pokojach bywa 12-15 stopni. A u nas? Tatuś płacąc czesne myśli że piątki się należą z natury rzeczy, bo płaci. Cała brytyjska rodzina królewska podczas wojny walczyła. Jeden zginął nad Atlantykiem inny dowodził eskadrą niszczycieli. Nawet E2 podczas wony służyła w wojsku jako kierowca półciężarówki. Ma uprawnienia mechanika samochodowego i zawodowe prawo.
                    W Polsce panuje jeszcze syndrom nowo bogactwa. jazdy. Widziałem jedną panią co jamnika na złotym łańcuszku prowadzała.
                    U mnie jest Hotel Gołębiewski. Właściciel ma ok 70 lat. Od lat trenuje jedną z córek na następcę. Bo uznał ją ze wszystkich dzieci za odpowiednia. Przeszła wszystkie szczeble w europejskich hotelach. Od zwykłej pokojówki. Mądry przedsiębiorca nie odda dzieciakowi - utracjuszowi majątku na zatracenie.
                    U nas ta klasa dopiero powstaje.
                    M.
                    • gat45 Re: Wcale nie. 26.08.15, 17:30
                      :)

                      Obawiam się, że to są chlubne wyjątki.
                      Osobiście dobrze znam kilka osób bardzo bogatych z domu. Też należą do takich wyjątków, bo inaczej nie pozostaliby w gronie moich znajomych. Ale już co do ich rodzeństwa....
              • damakier1 Re: Mnie też, ale czy to realne? 26.08.15, 17:31
                Napisałam, że Wałęsa to chlubny wyjątek, bo mi się wydawało, że to zdanie świadomie w Wałęsę jest wymierzone i chciałam dać odpór. Ale tak naprawdę, to również uważam, że cała zasada jest błędna i uczciwość w ogóle nie od statusu społecznego ani od kondycji materialnej delikwenta zależy. Ten wierszyk Tuwima nie tylko znałam w dzieciństwie, ale również jako pierwszoklasistka deklamowałam na jakiejś akademii ku czci. Ale bardzo szybko pojęłam, że to bardzo głupi wierszyk choć Tuwim w moim pojęciu jeszcze większym poetą niż Słowacki był.
                --
                "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                (aut.: ToJaJurek)

                Wrona i inne zwierzaki
    • ave.duce Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 27.08.15, 11:57
      i jej biografia ;)

      http://ksiegarniainternetowa.de/img/product_images_new/431/212431_01_agata_kornhauser-duda.300.jpg

      Wątek na FK: forum.gazeta.pl/forum/w,28,158551175,,panstwo_Dudowie_w_literaturze.html?v=2
      --
      "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
      prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

      Forum ze Dworum/Freedom
            • ave.duce Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 28.08.15, 08:36
              gat45 napisała:

              > Powiedz mi, o Ave : naprawdę wierzysz sama i zachęcasz mnie, żebym uwierzyła,
              > że w tego typu biografiach zawarta jest prawda ? Tak szczerze - wierzysz w to ?

              1. do niczego Cię nie zachęcam
              2. to jest tzw. zbeletryzowana biografia - fakty mieszają się z fikcją (kiedyś zaczytywałam się książkami G. Bidwella)
              3. nie mam zamiaru czytać tej książki
              4. być może autorka napisała coś wstrętnego, ale czy sama jest wstrętna?
              --
              "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
              prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

              Forum ze Dworum/Freedom
              • gat45 Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 28.08.15, 08:53
                Zbeletryzowana (i - jak mniemam - NIE autoryzowana) biografia osoby żyjącej ? Ciekawe. Nigdy się z tym nie zetknęłam, co oczywiście nie znaczy, że coś takiego nie istnieje. Ale jeżeli istnieje, to mnie się nie podoba. Tak jak nie przyjmuję do wiadomości, że dziennikarzowi wolno przeinaczać odpowiedzi wywiadowanej osoby.
                Nieprawda. Właśnie napisałam nieprawdę. Oczywiście, że się zetknęłam !!!! Z biografiami żyjących osób pisanymi bez ich autoryzacji !!! Ale chodziło np o Putina i o tego typu osobistości, gdzie o autoryzację raczej trudno i gdzie chodziło o dokonania zawodowe i polityczne omawianej osoby. Niemniej nawet tutaj czułam się nieswojo napotykając na passusy z życia osobistego.

                A co do pkt 4 : napisałam "jakie to wstrętne !" i dodałam, że mam na myśli autorkę. Nie uderzyło mnie, że rodzaj nijaki pierwszego zdania nie zabezpiecza mnie wystarczająco przed podejrzeniem, że nie piszę o tekście, jeno o osobie autorki. Przepraszam za niechlujstwo redakcyjne i obiecuję poprawę.
                Autorki nie znam i nie wiem, czy sama w sobie jest wstrętna. Na podstawie tego tekstu mogę tylko powiedzieć, że nie chciałabym mieć jej w gronie swoich znajomych. Plotkara. Nie lubię plotkar.
                • ave.duce Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 28.08.15, 11:14
                  gat45 napisała:

                  > Zbeletryzowana (i - jak mniemam - NIE autoryzowana) biografia osoby żyjącej ?
                  > Ciekawe. Nigdy się z tym nie zetknęłam, co oczywiście nie znaczy, że coś takiego
                  > nie istnieje. Ale jeżeli istnieje, to mnie się nie podoba. Tak jak nie przyjmu
                  > ję do wiadomości, że dziennikarzowi wolno przeinaczać odpowiedzi wywiadowanej o
                  > soby.
                  > Nieprawda. Właśnie napisałam nieprawdę. Oczywiście, że się zetknęłam !!!! Z bi
                  > ografiami żyjących osób pisanymi bez ich autoryzacji !!! Ale chodziło np o Puti
                  > na i o tego typu osobistości, gdzie o autoryzację raczej trudno i gdzie chodziło
                  > o dokonania zawodowe i polityczne omawianej osoby. Niemniej nawet tutaj czułam
                  > się nieswojo napotykając na passusy z życia osobistego.

                  Zbeletryzowana biografia całkowicie bez życia osobistego - nie, ale bez intymnych szczegółów.

                  > A co do pkt 4 : napisałam "jakie to wstrętne !" i dodałam, że mam na myśli auto
                  > rkę. Nie uderzyło mnie, że rodzaj nijaki pierwszego zdania nie zabezpiecza mnie
                  > wystarczająco przed podejrzeniem, że nie piszę o tekście, jeno o osobie autorki.
                  > Przepraszam za niechlujstwo redakcyjne i obiecuję poprawę.
                  > Autorki nie znam i nie wiem, czy sama w sobie jest wstrętna. Na podstawie tego
                  > tekstu mogę tylko powiedzieć, że nie chciałabym mieć jej w gronie swoich znajomych.
                  > Plotkara.

                  Nie ona jedna.

                  > Nie lubię plotkar.

                  Nie Ty jedna.
                  --
                  "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
                  > Prezes Jarosław K.

                  Forum ze Dworum/Freedom
      • magdolot Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 30.08.15, 12:31
        Fczoraj po nocy żem zmęczyła te rewelacje spod łóżka, a dziś żem tu szedła ze wnioskiem że pani autorka "biografii" montuje nam monidełko przedstawiające Matke Boskie Pocieszycielke Leminguf Strrrasznie Nieośfietlonych. Montuje nad wyraz topornie z okruszkuf... po "Quo Vadis", bo nagle wypadło na mnie znuf "bezwłose ramię Marka Winicjusza" w ramach traumy z młodzieńczej lektury zapamiętane i tym razem objęło znienacka drżącą Agatę K. co pośfięciła sfoje młode ciało na tym samym ołtarzu co Ligia, znosząc bohatersko lepkie usta Budynia we włosach latami, by w końcu z umęczonej głowy móc rąbek zdjąć i drżącego leminga nałęczką otulić: Mój ci on jest, katu go nie dam.

        "Pod Twą obronę uciekamy się (...) Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza,
        Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza."

        Toporny topos. Mocarnie toporny topos to dla Leminguf Strrraszliwie Nieośfietlonych, po którym uciekam ja się galopem do "Ave Maria" baj Marysia Peszek po odtrutkę:
        "Maria Awaria inwentaryzacja
        Przerwa w dostawie spacja"

        I tak to o przerwę w dostawie Zafszedziewic Błogosławionych na chłonny polski rynek pełen stęsknionych maminsynkuf spragnionych rycia się pod spódnice zawyło we mnie i BRZDĘK! fpadłam prosto na artykuł o Głodziu co "Inkę" na Matke Boskę Wyklętych przerobił i cuś we mnie omdlało i wachlowania gwałtownie domaga się, bo to ciężko chore i dziko toksyczne, że pierdolnięty mój Naród Maminsynkuf cięgiem marzy o wpełzaniu pod spódnice Dziewic Koniecznie Pokiereszowanych by sobie z nich robić Mateczki, a im te Dziewice bardziej są pokiereszowane tym lepiej mu się nadają na Mateczki. Jedna wielka Karolina Kózka z pokaleczoną twarzą, rozstrzelana, nadpalona i powieszona, przybita do ołtarza gwoździami i z polepionymi od soczku włosami ma cięgiem huśtać go pod spódnicą, tego zboczonego śfintucha! Czyste żywe BDSM.
        • inna57 Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 13.05.16, 19:22
          Zapaskę, jak na członkinię koła gospodyń wiejskich przystało.
          Jako wiejska gospodyni nie zasługuje na to żeby ją w jakikolwiek sposób tytułować. Miała szansę ale ją przegrała razem ze swoim chłopkiem roztropkiem.

          --
          ... Mój świat igłą malowany ...
          ... Moje wyspy szczęśliwe ...
          ... Pozytywnie zakręcona xxx ...
          ... Wallery_Next ...
        • gat45 Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 13.05.16, 20:31
          Ja się tam nie znam, ale mnie to się nawet podoba. Wprawdzie kojarzy mi się trochę z opakowaniem wody kwiatowej Kenzo, ale to opakowanie też niebrzydkie. I też takie nieco graniaste, jak spódniczka pani Dudziny.
          Refleksja luźna : bidne te baby, co musza tak strasznie uważać na wszystko, co na siebie założą.
              • erte2 Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 16.05.16, 20:06
                Problem jest inny. Problem jest taki że mieliśmy różne prezydentowe: cichutką i myszkowatą Danutę Wałęsową, dość tandetną ale mocno zaangażowaną Jolantę Kwaśniewską, nienachalnej urody ale pełną wdzięku i elegancji Marię Kaczyńską, matronowatą "matkę rodu" Annę Komorowską; a wszystkie je łączyło jedno - to były żony prezydentów. Prawdziwych, nie malowanych (nawet Lech Kaczyński, najmniej samodzielny z nich wszystkich, czasem portafił mieć własne zdanie).
                Agata Duda (Dudowa, Dudzina?) jest z nich (co trzeba jej oddać) najbardziej reprezentacyjna ale niestety jest żoną marionetki. Kukiełki. Pajacyka. Żałosnego fircyka w przyciasnym garniturku i kusym płaszczyku, przyjaciela ruchadeł leśnych i innych stworów, Nocnego Podpisywacza, włazidupca i po prostu szmatki.
                • man_sapiens Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 21.06.16, 13:58
                  Poprawka: Wałęsowa była i jest owszem, cicha i nienarzucająca się, ale wręcz emanowała taką wrodzoną elegancją. I to od pierwszego publicznego wystąpienia, gdy odbierała Nobla dla męża.
                  Elegancja Komorowskiej jest w przaśnym, parafialnym stylu ale bardzo naturalna i sympatyczna. Kwaśniewska - tandetna.
                  Elegancja Dudowej da się porównać tylko z Barbie.
                  --
                  Duda - złomny prezydent jednego Polaka
    • ave.duce ...rączki... 31.05.16, 23:47
      trzy: jedna lewica i dwie prawice

      https://bi.im-g.pl/im/9c/3a/13/z20163228Q,Agata-Duda.jpg

      brrr...
      --
      "najgorsza część społeczeństwa /.../ element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny"
      > K. Jarosław

      Forum ze Dworum/Freedom
      • magdolot Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 24.10.16, 13:30
        Pani prezydentowa Dudowa wie, gdzie jest miejsce kobiety - siedzi cicho za plecami męża. :-)

        --
        "Powoływanie się na wielkie wartości jest najskuteczniejszą strategią ukrywania własnego zepsucia. Nie mamy dziś społeczeństwa obywatelskiego, mamy społeczeństwo mafijno-klerykalne." Tadeusz Bartoś
        • ave.duce Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 24.10.16, 14:01
          Całkiem cicho nie siedzi, ostatnio śpiewała "Karolinkę", bo "babcia pochodzi z Chorzowa, ojciec z Gliwic" ;)

          Jak se nastroiła, bardzo płakała – (bis)
          swój zielony wionek
          swój zielony wionek
          z głowy stargała.

          --
          @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
          "Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości"
          > Forum ze Dworum/Freedom
    • ave.duce Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 28.10.16, 12:21
      łamie zakaz Synodu w Ewirze:

      "Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ni otrzymywać listów"

      Oto dowód:

      www.prezydent.pl/pierwsza-dama/wypowiedzi-pierwszej-damy/
      Wypowiedzi brak, są tylko listy :(
      --
      Precz z kaczyzmem i demokraturą!
      Forum ze Dworum/Freedom
    • trusiaa Jak malowanie? 06.12.16, 17:38
      A. Duda domalowała gustowny rancik i życzenia na przecudnej urody rosyjskiej papierowej serwetce - na aukcji sprzedano dzieło jako autorski obrazek.
      Mogli chociaż nazwać to dekupażem, ale po co, praffda?
    • ave.duce Ostrzeżenie dla First Lady Dudy 09.03.17, 08:30
      "Kobieca wrażliwość żony budzi siłę we mnie" - rzekł wczoraj mąż ww.
      Mniej więcej miesiąc tamu stwierdził, że konwencji antyprzemocowej na pewno nie powinniśmy w Polsce stosować.

      (rozszerzony tematycznie wątek na FK: forum.gazeta.pl/forum/w,28,163535330,163535330,Ostrzezenie_dla_First_Lady_Dudy.html )
      --
      Precz z kaczyzmem i demokraturą!
      Forum ze Dworum/Freedom
    • trusiaa Kreacji c.d. 24.06.17, 16:10
      Można już chyba mówić, że PDPPAD ma odrębny styl (ubierania się). Nie mówię własny, bo ktoś ją ubiera jednak. Podejrzewam, że to ktoś z BORu (czy może już z PSOt?), bowiem żona Dudy nosi stroje zgodne z zasadą mimikry. Na spotkaniu z gospodyniami wiejskimi - cała w haftach i makatkach, jak w Łowiczu - Łowiczanka (co z tego, że jedna), u Górali - parzenice z góry do dołu ma, na lotnisku - szeregowa stewardessa - wszystko chyba po to, żeby z tła się nie wyróżniać, dla bezpieczeństwa? Stroje wszystkie są przy tym tak sprytnie zaprojektowane, żeby w każdej chwili móc urwać się z imprezy na procesję albo na wesele do Brzeszcz.

      Ostatnio wdzięcznie pozowała (jako pobocze?) dla Tirka Krokodylka - to w ramach corocznej pogadanki dla uczniów nt. ostrożności na drodze, no ba!
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa - 07.10.17, 14:42
        Na urodę ma się ( alias: nie ma się ani-ani) wpływ znikomy ->pomijam wszelkie korekty chirurgiczne -operacje plastyczne, balejaże_makijaże, itp. Trudno mi natomiast pojąć, dlaczego o aktualnej, państwowej damie nr.1, mówi się(pisze się)że piękna ona jest :-O
        Często, a właściwie zawsze, temat jej wyjątkowej urody poruszany jest w kontekście nieatrakcyjności poprzedniej, państwowej damy nr. 1.
        A jak będzie wyglądać ta obecna - osiągnąwszy wiek tej ex... i urodziwszy , jak ta ex - kilkoro( 6 ?) dzieci ?
        PS. Wszystko jest kwestą gustów - ale dla mnie uroda obecnej jest zdecydowanie FUJ. Pomijam już styl przyodziewku. Jednak w.wspomniane porównania wyglądu d.obecnej do d.poprzedniej... uważam za nietrafione, nielogiczne a właściwie - za idiotyczne.


        --
        To nie jest wątek do rozumienia, tylko do błądzenia myślami, tam gdzie się komu podoba.( cr. trusiaa)
    • trusiaa Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 07.10.17, 11:49
      Źle się dzieje w państwie wolskim. Pałac popadł w niełaskę, najwyraźniej obcięto budżet na cele reprezentacyjne (garderobę!) z tym dobra gospodyni sobie poradzi - ffszak obić, dywanów, arrasów w pałacu dostatek, ale co gorsza - kasy nie ma też na ogrzewanie, więc gości przyjmuje się w okryciu wierzchnim.
    • ave.duce Du.. Agata: Tchórzyca RPi$pospolita 17.10.17, 09:35
      ... Agata Duda najwyraźniej woli odwiedzać przedszkola i czytać tam dzieciom bajki, niż wypowiedzieć choć kilka poważnych zdań skierowanych do dorosłych Polaków w istotnych dla nich sprawach...
      --
      Precz z kaczyzmem i demokraturą!
      Forum ze Dworum/Freedom
    • ave.duce "Agata Duda w nowej odsłonie olśniła wszystkich!" 13.01.18, 22:41
      - tak twierdzi Gazeta.pl

      Czy to było uroczyste odsłonięcie z przecięciem wstęgi w barwach wiadomych, odegraniem i odśpiewaniem wolskiego hymnu, apelem smoleńskim i salwą z dział?

      ps. twierdzenie, że wszystkich - na wyrost. Mnie nie ;)
      --
      Precz z kaczyzmem i demokraturą!
      Forum ze Dworum/Freedom
    • ave.duce Tchórzyca 26.04.18, 08:48
      z medalem ...
      -
      "najgorsza część społeczeństwa /.../ element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny"
      > K. Jarosław

      Forum ze Dworum/Freedom
        • ave.duce Re: Tchórzyca 04.05.18, 17:29
          "Potrzeby dnia codziennego osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów są przedmiotem troski Pierwszej Damy.
          Z tego też powodu podczas spotkania Pierwsza Dama rozmawiała z protestującymi o ich problemach i konieczności głębokiej analizy funkcjonujących obecnie rozwiązań wpływających na standard życia osób z niepełnosprawnościami" - brzmi oficjalny komunikat kancelarii...

          Agata frasobliwa.

          --
          ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
          Forum ze Dworum/Freedom
    • trusiaa Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 11.05.18, 10:23
      Plotkowym ekspertkom od mody należy się pilna konsultacja okulistyczna - w cokolwiek Pierwsza Dudzina raczy się przyoblec - natychmiast ogłaszają ją ikoną stylu i rozpływają się w zachwytach.
      Najnowsza szata cesarzowej wygląda jak efekt mozolnej pracy piątoklasistów ze Szkoły Podstawowej im. Lecha Aleksandra Kaczyńskiego w Chełchach. Dzieci kroiły i szyły na zajęciach praktyczno-technicznych z krawiectwa - każde swój kawałek. Potem całość zszyto. Niestety, jasny materiał szybko się ubrudził. Ofiarne mamusie z komitetu rodzicielskiego garsonkę uprały i wywiesiły na sznurku, ale wredne słoneczko sprawiło, że materiał się zbiegł i pomarszczył, na dodatek podwórkowe psy podarły rękawy łopoczącego na wietrze żakietu. Na uszycie nowej garsonki nie było już czasu i pieniędzy.



      • trusiaa Re: Pierwsza Dama Pani Prezydentowa Dudowa 16.05.18, 14:43
        Ach! Ach: co to był za ślub! - się wzruszyły plotkowe specjalistki od mody.
        Wesele zaszczyciła bowiem Najpiękniejsza Ubranka Narodu.


        I tak: Agata Duda zachwyciła swoją kreacją na weselu. Koronkowego stroju chyba jeszcze u niej nie widzieliśmy.
        Żona prezydenta na tę ważną rodzinną uroczystość wybrała bardzo elegancką sukienkę w gołębim kolorze. Koronkowa kreacja sięgała do kostek i idealnie eksponowała różowe szpilki Agaty Dudy. W tym samym kolorze była też kopertówka, która dopełniała całej stylizacji. Jeśli chodzi o biżuterię, Agata Duda zdecydowała się jedynie na kolczyki. Można też zauważyć, że żona prezydenta wybrała niecodzienny makijaż (?!). Widzimy, że mocniej niż zwykle podkreśliła oczy.


        Tymczasem, co paczę?
        https://bi.im-g.pl/im/df/52/16/z23405535Q,Agata--Andrzej-Duda.jpg

        Pani w sukience uszytej z pałacowych firan (długo wcześniej wisiały, stąd zapewne gołębi odcień) wyposażona w torebkę i buty znakomicie współgrające z kolorem oświetlenia sali, w otoczeniu niekompletnie ubranych weselnych gości.
        Jak informuje Plotek: zdjęcia wyciekły (i są niewyraźne), zatem nieustający zachwyt plotkowych wydaje się całkowicie uzasadniony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka