Dodaj do ulubionych

Co z uchodźcami?

05.09.15, 13:57
Martwi mnie to.
Odnoszę wrażenie, że UE do tej pory nie ma kompleksowaego planu działania w sprawie uchodźców.
Orban próbuje przestrzegać prawa, jako państwo graniczne strefy Schengen, zapowiedział że przyjmie uchodźców ale legalnych, tych co przekraczają granice Schengen w miejscach do tego przeznaczonych, którzy będą zobowiązani do poddania się identyfikacji tożsamości i będą umieszczeni w ośrodkach.
Uchodźcy ostro protestują. Nie chća legalnie.

Kopacz mówi o odpowiedzialnej solidarności - deklaruje przyjęcie 2 tyś osób, bo tylu jesteśmy w stanie zagwarantować odpowiednie warunki.
Ale UE narzuca większą ilość do przyjęcia, nie licząc się z konsekwencjami, z tym co będzie za miesiąc, za rok, za pięć lat.

Ja w tej sytuacji popieram i Orbana, i Kopacz - ich, moim zdaniem, odpowiedzialną
postawę wobec problemu.

Moje pytanie - w co Niemcy grają? czy Niemcy naprawdę są w stanie wchłonąć i utrzymać osiemset i więcej tysięcy uchodźców? Czy to aż tak bogaty kraj? Nie chce mi się wierzyć.
Ale jeśli tak deklrarują, to może od razu powinni przysłać po tych ludzi transport do Węgier (do Włoch, do Grecji też) niech ich stamtąd zabiorą do Niemiec, w ramach jakichś tam wewnętrznych umów i zobowiązań. Przy wsiadaniu do pociągu i na statki czy samoloty niech wszystkich zidentyfikują (jeśli uchodźcy się na to zgodzą oczywiście). Orban i inni przewódcy państw będą mieli problem z głowy, a Niemcy będą mieli swoje 800+ tysięcy uchodźców u siebie na miejscu. I wszyscy będą zadowoleni.
Co tu jest grane? Czy Wy widzicie jakąś współną i spójną politykę UE w sprawie uchodźców czy może ja tylko tego nie widzę?
Załóżmy, że przyjmiemy (jako Europa Zjednoczona) wszystkich. WSZYSTKICH chętnych. Część z byłych republik Jugosławii dawnej, pół Afryki i pół Azji. Co dalej?
Edytor zaawansowany
  • man_sapiens 05.09.15, 15:21
    Deklaracje Kopacz, że jesteśmy w stanie przyjąć tylko 2 tys. ludzi są żałosne i przynoszą już wstyd Polsce. Dla przykładu: po ogłoszeniu stanu wojennego w Austrii pozostało około 150tys. Polaków, nie wiem ilu w Niemczech - pewnie więcej. Nie było żadnej dyskusji, wszystkimi się zaopiekowano. Aha, były głosy, żeby tego nie robić, bo wśród Polaków są agenci komunistyczni a także mnóstwo złodziei i kurew, to przypomina argumentację, że uchodźcy z Syrii to terroryści ISIS.

    Wspólnej polityki Unii nie ma. No i nie pierwszy to raz, kiedy okazuje się jak bardzo brak instytucji państwa Europa: parlamentu, rządu.

    W Niemczech i w Austrii jest pełna mobilizacja nie tylko organizacji humanitarnych, kościołów, policji, Czerwonego Krzyża są wielkie. Znajomi z Austrii opowiadają jakie zdziwienie budzi np. bardzo pozytywne nastawienie policjantów do uchodźców i ich zaangażowanie, a trudno ich było kiedykolwiek podejrzewać kiedykolwiek o sympatię do obcokrajowców. Przede wszystkim tzw. przeciętni obywatele są chętni do pomocy, wszędzie działają lokalne grupy ludzi udzielających pomocy. Bezpartyjne i często niezwiązane z kościołami. Dadzą radę.

    Sytuacja uchodźców na Węgrzech była jeszcze parę dni temu opisywana tak: żadnej pomocy od władz i ich wrogie nastawienie, zakaz wyjazdu z Węgier pomimo że Austria i Niemcy deklarowały chęć ich przyjęcia. Nic dziwnego że dla uchodźców Niemcy są jak ziemia obiecana i że chcą koniecznie uciec z Węgier... Może to nie jest racjonalne, ale zrozumiałe.

    Ci którzy uciekają z byłej Jugosławii i wielu innych państw to nie uchodźcy ale migranci. Nie uciekają przed wojną i terrorem ale przed biedą. To jest inna sprawa.
    --
    Byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie (...) I pójdą ci na mękę wieczną Mt,25,31-46
  • mania.sza 05.09.15, 16:57
    man_sapiens napisał:

    > Deklaracje Kopacz, że jesteśmy w stanie przyjąć tylko 2 tys. ludzi są żałosne i
    > przynoszą już wstyd Polsce.

    Bycie racjonalnym nie poddawanie się chaosowi i panice, to nie wstyd. To zaleta.



    Dla przykładu: po ogłoszeniu stanu wojennego w Aus
    > trii pozostało około 150tys. Polaków, nie wiem ilu w Niemczech - pewnie więcej.
    > Nie było żadnej dyskusji, wszystkimi się zaopiekowano.

    Nie chcę przykładów, co było kiedyś 10 czy tysiąc lat temu. Teraz jest problem i zastawiam się, jak UE ma zamiar to rozwiązać.

    > Znajomi z Austrii opowia
    > dają jakie zdziwienie budzi np. bardzo pozytywne nastawienie policjantów do uch
    > odźców i ich zaangażowanie, a trudno ich było kiedykolwiek podejrzewać kiedykol
    > wiek o sympatię do obcokrajowców. Przede wszystkim tzw. przeciętni obywatele są
    > chętni do pomocy, wszędzie działają lokalne grupy ludzi udzielających pomocy.
    > Bezpartyjne i często niezwiązane z kościołami. Dadzą radę.

    Mam taką nadzieję :)

    > Sytuacja uchodźców na Węgrzech była jeszcze parę dni temu opisywana tak: żadnej
    > pomocy od władz i ich wrogie nastawienie, zakaz wyjazdu z Węgier pomimo że Aus
    > tria i Niemcy deklarowały chęć ich przyjęcia. Nic dziwnego że dla uchodźców Nie
    > mcy są jak ziemia obiecana i że chcą koniecznie uciec z Węgier... Może to nie j
    > est racjonalne, ale zrozumiałe.

    nie, nie jest zrozumiałe, że uchodźcy przebywając na teren UE nie chcą się poddawać procedurzy identyfikacji. Dla mnie nie jest.
    >
    > Ci którzy uciekają z byłej Jugosławii i wielu innych państw to nie uchodźcy ale
    > migranci. Nie uciekają przed wojną i terrorem ale przed biedą. To jest inna sp
    > rawa.

    To nie jest inna sprawa. Teraz, w obecnych okolicznościach to nie ma znaczenia, czy ktoś jest z Kosowa czy z Syrii. Czy ktoś ucieka przed bombardowaniem, czy po to , by wstawić sobie nowe zęby. Jest totalny exodus ludności, jest chaos, panika, prawo tłumu rządzi i nikt niczego nie robi w tej kwestii, tym samym pogarszając UE sytuację i tych ludzi, którzy masaowo do UE napływają.

    Moim zdaniem, skoro mówimy o solidarniści, to powinno się powiedzieć: tak, wszystkich was przyjmiemy, bez obaw. ( to mówią Nimecy). I nikt wz was nie zostanie wysłany do swojego kraju rodzinnego.
    Albo powiedzieć jasno: jesteście z poza UE, obowiązują was procedury dot. uchodźców: czyli najpierw identyfikacja w obozach przejściowych, a potem decyzja, zostajecie lub nie.
    Uchodźcy chcą tego pierwszego. Nie życzą być klasyfikowani i identyfikowani.
    I Nimecy im dają taką nadzieję swoim działaniem. Niemcy łamią międzynarodowe prawo po prostu. Niech Niemcy i Austrai w takim razie przyjmą wszystkich uchodźców, why not, apotem niech myślą, co z tym fantem robić.
  • man_sapiens 05.09.15, 17:12
    W Niemczech uchodźcy rejestrują się.

    Być racjonalnym to nie wstyd, wręcz przeciwnie, odmawiać schronienia uchodźcom wojennym to wstyd.

    --
    Byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie (...) I pójdą ci na mękę wieczną Mt,25,31-46
  • mania.sza 05.09.15, 17:28
    Jeśli twierdzisz, że w Niemczech uchodźcy rejestrują się, to nie rozumiem, skąd w ogóle wszystkie te problemy? To Orban pewnie jest tak nadgorliwy, że nie pozwala biednym uchodźcom pojechać do Niemiec i tam zarejestrować się ? Wiesz, to brzmi jak absurd.

    Moje pytanie, jak rozróźnić uchodźcę wojennego od tego, co szuka lepszego życia - emigranta? No jak?
    Swobodny przepłym ludzi i kapitału jest w UE. Emigranci z innych krajów jak Syria, jeśli chcą wstawić sobie zęby, czy Nigeria, co szukają pracy, podlegają obowiązkowi wizowemu. Jak odróxnić uchodźców od emigrantow w dzisiejszej sytuacji jaka ma miejsce?
    Czy są procedury UE czy ich nie ma?
    Niemcy i Austriacy - naród który ma wszystko w rubryczkach ułożone, w tabelach i statystykach, nagle pretenduje do bycia rajem na ziemi dla wszystkich uciśnionych tego świata.
    Zadziwiające. Trochę się boję.
  • ave.duce 05.09.15, 17:56
    O co chodzi z tymi zębami?
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 05.09.15, 18:01
    ave.duce napisała:

    > O co chodzi z tymi zębami?

    Oczywiście to jako przykład było. Że z Syrii, nie tylko uchodźcy są, ale równieź ludzie emigrujący z pobudek ekonomicznych. Mężczyzna, Syryjczyk , którego syna wyłowili z morza, żona i drugi syn również się utopili, jego siostra potwierdziłą, że twierdził jakoby wysyłała mu pieniądze na wstawienie zębów, bo ich ni miał (zębów). Stąd między innymi ich ten wypad na łodzi do UE. Trąbili o tym u nas w mediach. Musiałabym poszukać.
  • ave.duce 05.09.15, 18:16
    To jakieś cholernie drogie te zęby... Z tego, co gdzieś mi się obiło wynikało, że ta rodzina podejmowała próby kilkakrotnie.
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 05.09.15, 18:30
    No, implaty to ok 30-100 tyś złotych. Jak ona pokazywała w telewizji, takim ruchem wzdłuż ust, że jej brat w ogóle nie miał zębów.
    Podejmowała, Kanada odmówiła, bo byli ekonomicznymi emigrantami. A nie uchodźcami wojennymi.
    Najstraszniejsze, że facet ugrobił cała rodzinę.
    Ale teraz to już prawo tłumu działa, tu nie ma żądnych racjonalnych aspektów. Kiedy policja w Budapeszcie przynosi na perony jedzenie i wodę tym ludziom, oni to w ordynarny sposób wyrzucją po prostu. Uchodźca wojenny by tego nie zrobił.
  • ave.duce 05.09.15, 18:55
    vod.gazetapolska.pl/10985-dlaczego-zginal-syryjski-chlopiec
    Siostra mówi, że to kosztowałoby 14.000 $ kanadyjskich/amerykańskich(?). W przybliżeniu w zlp:
    USD - 3,8 x 14.000 = 53.200
    CAD - 2,9 x 14 000 = 40.600

    średnia: 46.900

    ... Za Abdullaha i jego żonę wzięli 4 tys. euro. Za dzieci dwa razy mniej ... - czyli 6.000 euro x 2 = 12.000 euro x 4.2 = 50.400

    Coś się tu nie zgadza.

    ps. czy "Western Union" ma jakieś przepisy ograniczające przesyłanie pieniędzy w zależności od kraju adresata? Z tego, co mówi siostra - wynika, że do Syrii mogła przesyłać jednorazowo 1.000 $.
    --
    "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
    prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 05.09.15, 19:13
    No tak mówiła.
    Pewnie ją media zmusiły..?
    Nie iwem, Ave , nie pytaj mnie.
    To są szczegóły. Przecież nie będziemy liczyć, komu i jaki zęby wstawić i za ile.

    To kwestia, czy cały ten ruch, to uchodźcy wojenni. Część tak, większość - nie.
    Dlaczego nie chcą się poddać procedurom europejskim - bo większość to ekonomiczni emigranic i wiedza, ze dostaną odmowę. Teraz to już wszystko działa po inercji, jakiś Orban zechciał się postawić, to zaraz go wszyscy giganci europejscy chcą zgnoić. A jakby nie patrzeć, każdy z tych krajów ma swoje problemy i kiieruje się swoimi priorytetami. Niemców stać? Bo naród wymiera zanika powoli, a kasa jest - to przyjmują. Niech przyjmują! Polski nie stać - to nie przyjmuje. Francja, jak gówno w przerębli, jak zawsze. UK- ma po dziurki w nosie i się burzy. Włochy - bida, nędza i bryndza, Hiszpania, Portugalia - to samo, o Grecji nie wspomnę.
    Kto to całe towarzystwo przyjmie, wykarmi, ubierze i utrzyma? Bo o pracy nie ma mowy. No kto?
    Zachodzę w głowę i wyjścia nie widzę.
    Jak Niemcy i Austria na siebie to wezmą - to chwała im za to.

  • ave.duce 05.09.15, 19:25
    Te zęby są istotne o tyle, że trywializują motyw/y tej rodziny i śmierć trojga osób. Stanowią argument "na nie" dla przyjmowania uchodźców. Są antidotum na fot. wyrzuconego przez fale chłopca...
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 05.09.15, 19:45
    ave.duce napisała:

    > Te zęby są istotne o tyle, że trywializują motyw/y tej rodziny i śmierć trojga
    > osób. Stanowią argument "na nie" dla przyjmowania uchodźców. Są antidotum na f
    > ot. wyrzuconego przez fale chłopca...

    Sądzę, że nie trywializują wcale, tylko pokazują różnorodność zjawiska i motywy tych ludzi zmuszające ich do ucieczki. Gdzie wojna (pełzająca cicha czy rzeczywista) - która u nich trwa od wielu lat, a to najpierw za sprawą kolonizacji, potem za sprawą dyktatury, potem z powodu wspaniałomyślnych akcji USA i ailantów, jest dla tych ludzi codziennością od paru pokoleń.
    Jednocześnie oni wiedzą, co to jest coca-cola, dżinsy, Coco Chanel i Hugo Boss.

  • ave.duce 05.09.15, 20:57
    www.bbc.com/news/world-middle-east-31088684
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 05.09.15, 21:27
    ave.duce napisała:

    > www.bbc.com/news/world-middle-east-31088684

    Można zrobić wyścigi na linki propagandowe. Jakie to proste.
    Ale wszyscy wiemy, że są tu dwie strony medalu (a raczej więcej, niż dwie).

  • ave.duce 05.09.15, 22:27
    To też była propaganda?

    x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_H0IbxVgbUrdTqGHOkfoSjsU9q1oQxbqa,w400.jpg
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 05.09.15, 22:44
    ave.duce napisała:

    > To też była propaganda?
    >
    > x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_H0IbxVgbUrdTqGHOkfoSjsU9q1oQxbqa,w400.jpg

    Wyrosłam z wieku, kiedy się wymieniało obrazkami, nie jestem wrażliwa na tego typu "narrację", wybacz. Może podeślę Ci ruiny Rzymu też? A może Nagasaki, Hiroshimy?
    Dla разнообразия.
    Pytanie nadal pozostaje: co możemy oferować tym ludziom?
    I czy jesteśmy w stanie spełnić ich oczekiwania.
    Ja uważam, że możemy im dać co najwyżej tyle, ile mamy.
    Ty jak uważasz?
    Czekam na propozycję - realne - co możemy im zaproponować i dać. Co możemy zrobić?
  • ave.duce 05.09.15, 23:15
    Wydawało mi się, że jest mowa o Polsce, Polakach i ich stosunku do uchodźców.

    > Pytanie nadal pozostaje: co możemy oferować tym ludziom?
    > I czy jesteśmy w stanie spełnić ich oczekiwania.
    > Ja uważam, że możemy im dać co najwyżej tyle, ile mamy.

    Warunki do życia, pracę, opiekę... Na pewno nie my, nie ja, ale państwo - tak.
    Niestety-stety, mogą się nie przekonać do wielu członków narodu i zwieją.
    Nie znam konkretnych oczekiwań każdego z nich. Ba, tak naprawdę żadnego.
    --
    "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
    prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 05.09.15, 23:45
    ave.duce napisała:

    > Wydawało mi się, że jest mowa o Polsce, Polakach i ich stosunku do uchodźców.

    Jest mowa o Polsce, Polakach. Stosunek do uchodźców czy kogokolwiek innego z poza granic obecnych tego państwa jest od dawna dla mnie jasny. Sama to przeszłam, więc wiem jak to wygląda. Od 25 lat nic sie nie zmieniło. Pytanie raczej było, co z naszej strony możemy zrobić. Tak realnie, nie fajerwerki i wodotryski słowne, tylko konkretnie.

    >
    > Warunki do życia, pracę, opiekę... Na pewno nie my, nie ja, ale państwo - tak.
    > Niestety-stety, mogą się nie przekonać do wielu członków narodu i zwieją.
    > Nie znam konkretnych oczekiwań każdego z nich. Ba, tak naprawdę żadnego.

    Mogą się nie przekonać do tych warunków, które jesteśmy w stanie im zaproponować.
    Ale, jak to słynna piosenka leciała: nie mogę ci wiele dać, bo sam niewiele mam.
  • ave.duce 06.09.15, 07:53
    Nie pisałam o warunkach, pisałam o ludziach.

    ps. w wielu domach (były przeprowadzone nawet jakieś badania) pusty talerz na wigilijnym stole pozostałby pusty, choć nieznajomy przybysz zapukałby do drzwi.
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • tojajurek 06.09.15, 00:12
    Jako stary dinozaur jaskiniowy, genetycznie polski, pamiętam całkiem nieźle jak po 1949 roku Polska przyjęła ok 14 tys. imigrantów z Grecji, po zakończonej tam wojnie domowej. W kilku przypadkach zetknąłem się z nimi. Pomijam fakt, ze to byli greccy komuniści i ich rodziny. To byli ludzie, którzy utracili domy i możliwość bezpiecznego życia w swojej ojczyźnie. I jakoś nie zbiednieliśmy pomagają tym biedakom, choć sami jeszcze klepaliśmy - jako naród - powojenna biedę. Traktuję tę sprawę jako pewne memento. Uważam, że - zwłaszcza po trudnych zakrętach naszej historii - powinniśmy zadeklarować znacznie większe rozmiary przyjaznej pomocy imigrantom, którzy nie mają dokąd wracać. To nie są żadne przerażające liczby dla 36-milionowego kraju. Miejsca u nas nie zabraknie, choćby w setkach zbędnych koszarowych budynków po naszej (i ruskiej) zredukowanej armii. Nie obawiałbym się też specjalnie wpływów religii islamskiej - przedstawiciele naszej tubylczej religii dają się nam sami aż nazbyt we znaki. Formalnie status takich przybyszów i narzucone im obowiązki dałoby się też uregulować bez zbędnych ceregieli.
    Uważam, ze zwykła ludzka solidarność nakazuje takie zaproszenie wyartykułować. A jeśli nie będzie zbyt wielu chętnych, to przynajmniej uratujemy poczucie przyzwoitości (które naszym politykom warto by i tak regularnie kijem do łbów wbijać - od najwyższych stanowisk poczynając).
  • mania.sza 06.09.15, 00:24
    tojajurek napisał:

    > Jako stary dinozaur jaskiniowy, genetycznie polski, pamiętam całkiem nieźle jak
    > po 1949 roku Polska przyjęła ok 14 tys. imigrantów z Grecji,

    Ja z wnukami tych greckich komunistów pracowałam we Wrocławiu w latach dziewięćdziesiątych :) Tak się złożyło, że byli świadkami Jehowy. Ale fajni ludzie. Fajne doświadczenie.

    Co do dzisiejszych uchodźców. Oni nie chcą żyć w koszarach i tu jest problem. Obawiam się, że my nie jesteśmy w stanie spełnić ich oczekiwań.
  • tojajurek 06.09.15, 01:13
    mania.sza napisała:

    > Co do dzisiejszych uchodźców. Oni nie chcą żyć w koszarach i tu jest problem. O
    > bawiam się, że my nie jesteśmy w stanie spełnić ich oczekiwań.

    No właśnie to m.in. mam na względzie. Uchodźcom powinniśmy zaoferować dach nad głową, miskę zupy, opiekę medyczną, darmową naukę języka polskiego i preferencyjną pomoc w znalezieniu pracy, która pozwoli im żyć jak członkom społeczeństwa. Na wiele więcej nas nie stać. Sam byłem uchodźcą po Powstaniu i cieszyłem się z każdej koszuli, którą mi ktoś podarował. Jeżeli taki podstawowy pakiet pomocy nie zadowoli przybyszów - to trudno.
    Własne oczekiwania powinni realizowac jak już beda zasymilowani, choćby w połowie
    A właśnie co ja sie tuwymandrzam, są to tęgie głowu co potrafią wydusić z takiegi co umie i do pracy wygnać. W takich sprawach najłatwiej jest nic nie zrobić, tylko kwilić caly dzień a wieczorem załamywać rączki
  • mania.sza 06.09.15, 01:28
    tojajurek napisał:
    >
    > No właśnie to m.in. mam na względzie. Uchodźcom powinniśmy zaoferować dach nad
    > głową, miskę zupy, opiekę medyczną, darmową naukę języka polskiego i preferency
    > jną pomoc w znalezieniu pracy, która pozwoli im żyć jak członkom społeczeństwa.
    > Na wiele więcej nas nie stać. Sam byłem uchodźcą po Powstaniu i cieszyłem się
    > z każdej koszuli, którą mi ktoś podarował. Jeżeli taki podstawowy pakiet pomocy
    > nie zadowoli przybyszów - to trudno.
    > Własne oczekiwania powinni realizowac jak już beda zasymilowani, choćby w połow
    > ie
    > A właśnie co ja sie tuwymandrzam, są to tęgie głowu co potrafią wydusić z takie
    > gi co umie i do pracy wygnać. W takich sprawach najłatwiej jest nic nie zrobić,
    > tylko kwilić caly dzień a wieczorem załamywać rączki

    Ładnie to ująłeś :)
    Tak powinno być.
    Ale jak będzie? (i tu rączki załamałam :-/ )
  • mania.sza 06.09.15, 18:53
    ave.duce napisała:
    >Na pewno nie my, nie ja, ale państwo - tak.

    Czyli nie Ty, nie ja, nie my, ale państwo.
    Może ci państwo z pierwszego piętra, albo tamci państwo zza rogu?
    Właśnie, jak się stoi twarzą w twarz z problemem, to wtedy nie mówimy, że to my, tylko że - państwo.
    Nie ma u nas sposobu myślenia, że my - to państwo, a państwo- to my.
    Tylko my to my, a państwo- to oni. Niech sobie radzi.
    Niech radzi.
  • ave.duce 06.09.15, 22:35
    Nie chcę się powtarzać, bo to nie ma sensu.
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • panidemonka 05.09.15, 20:18
    ave.duce napisała:

    > To jakieś cholernie drogie te zęby... Z tego, co gdzieś mi się obiło wynikało,
    > że ta rodzina podejmowała próby kilkakrotnie. Owszem, było kilka prób, ale podobno za każdym razem i zawracano, bo nie było wniosku o azyl polityczny.

    No drogie miały być te zęby. Pan zażyczył sobie implantów, siostra obiecała mu sfinansować protezę.
    --
    Wredna jestem niesłychanie, bo nie kłamię i nie pozwalam się okłamywać.
  • ave.duce 05.09.15, 21:08
    ... Opozycyjny deputowany Fin Donelly powiedział wcześniej, że osobiście interweniował w ministerstwie imigracji, zabiegając o status uchodźców dla tej syryjsko-kurdyjskiej rodziny. Dodał, że nie robi tego często, ale ich przypadek był szczególnie przekonujący ... Przypadek zębów?

    Przepraszam. Mam dość.
    --
    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 05.09.15, 21:53
    ave.duce napisała:

    > ... Opozycyjny deputowany Fin Donelly powiedział
    > wcześniej, że osobiście interweniował w ministerstwie imigracji, zabiegając o s
    > tatus uchodźców dla tej syryjsko-kurdyjskiej rodziny. Dodał, że nie robi tego c
    > zęsto, ale ich przypadek był szczególnie przekonujący
    ...
    Przy
    > padek zębów?
    >
    > Przepraszam. Mam dość.

    Każdy indywidualny przypadek jest szczególnie przekonujący, uwierz.
    Każda rodzina ma swoją historię i swoją traumę.
    Pytanie pozostaje otwarte - co zrobić z setkami tysięcy tych ludzi, co możemy im zaproponować jako państwo i co możemy dla nich zrobić?
    Na Węgrzech wyrzucają jedzenie i wodę, we Włoszech niszczą ubrania podarowane przez charytatywne organizacje i niszczą ulice i sklepy, w Grecji walczą ze służbami porządkowymi.
    Co możemy zrobić więcej?

    > Przepraszam. Mam dość.
    Myślę, że masa ludzi tak myśli.
  • ave.duce 05.09.15, 22:34
    Akurat Polacy nie powinni zapominać o solidarności z uchodźcami, a nawet z imigrantami.
    Sami emigrowali "za chlebem" z kraju, w którym nie było wojny

    Migracje Polaków w latach 1980-1989

    i czynią tak do dzisiaj.
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 05.09.15, 22:47
    ave.duce napisała:

    > Akurat Polacy nie powinni zapominać o solidarności z uchodźcami, a nawet z imig
    > rantami.
    > Sami emigrowali "za chlebem" z kraju, w którym nie było wojny
    >
    > Migracje Polaków w latach 1980-198
    > 9

    >
    > i czynią tak do dzisiaj.

    Ależ nie zapominają.
    Ale wyjeżdzają normalnie, w ramach obowiązującego prawa, nie szturmują dworców i granic.
    Po prostu jadą i pracują. I jedzenia i wody na śmietnik nie wyrzucają.
  • ave.duce 05.09.15, 23:23
    mania.sza napisała:

    > ave.duce napisała:
    >
    > > Akurat Polacy nie powinni zapominać o solidarności z uchodźcami, a nawet
    > z imig
    > > rantami.
    > > Sami emigrowali "za chlebem" z kraju, w którym nie było wojny
    > >
    > > Migracje Polaków w latach 19
    > 80-198
    > > 9

    > >
    > > i czynią tak do dzisiaj.
    >
    > Ależ nie zapominają.

    Właśnie widzę...

    > Ale wyjeżdzają normalnie, w ramach obowiązującego prawa, nie szturmują dworców
    > i granic.

    To TERAZ wyjeżdżają normalnie i to tylko ci, którzy to robią w ramach UE.
    Kiedyś pełno było takich, którzy zostawali za granicą i pracowali na czarno - bezprawnie.

    > Po prostu jadą i pracują. I jedzenia i wody na śmietnik nie wyrzucają.

    A wszyscy "dzisiejsi" uchodźcy wyrzucają?

    Powtórzę za Tobą: nie jestem wrażliwa na tego typu "narrację", bo to uogólnienia.
    W każdym społeczeństwie albo narodzie są różni ludzie, dobrzy i źli, mądrzy i głupi, etc.
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 06.09.15, 01:18
    > ave.duce napisała:
    Powtórzę za Tobą: nie jestem wrażliwa na tego typu "narrację", bo to uogólnienia.
    W każdym społeczeństwie albo narodzie są różni ludzie, dobrzy i źli, mądrzy i głupi, etc.


    Tak, wiem.
    Skala mnie przeraża.
    Poza tym umówiłam się z koleżanką, że spotkamy się w Paryżu, ale Eurostarem jak widać nie dojadę. Trochę wkurza mnie to.
  • ave.duce 06.09.15, 07:55
    mania.sza napisała:

    > Poza tym umówiłam się z koleżanką, że spotkamy się w Paryżu, ale Eurostarem jak
    > widać nie dojadę. Trochę wkurza mnie to.

    No tak, masz powód, żeby się trochę wkurzać na przybyszów. Tam czeka Paryż, a tu Eurostar "nie działa". Straszne.
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 06.09.15, 13:53
    ave.duce napisała:

    > mania.sza napisała:
    >
    > > Poza tym umówiłam się z koleżanką, że spotkamy się w Paryżu, ale Eurostar
    > em jak
    > > widać nie dojadę. Trochę wkurza mnie to.
    >
    > No tak, masz powód, żeby się trochę wkurzać na przybyszów. Tam czeka Paryż, a t
    > u Eurostar "nie działa". Straszne.

    Wystarczy, że zadziałało :)
  • ave.duce 06.09.15, 14:21
    mania.sza napisała:
    >
    > Wystarczy, że zadziałało :)

    CO zadziałało?
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • gat45 06.09.15, 10:45
    mania.sza napisała:

    > Tak, wiem.
    > Skala mnie przeraża.
    > Poza tym umówiłam się z koleżanką, że spotkamy się w Paryżu, ale Eurostarem jak
    > widać nie dojadę. Trochę wkurza mnie to.

    Poczułam się straszliwie staroświecko :(.
    Oczywiście, że mnie też nie spodobałoby się, gdyby coś zaburzyło moje plany na miłe ploteczki z koleżanką w ciekawym miejscu, ale w tym kontekście wstydziłabym się o tym wspomnieć.
    Powinnam pogratulować odwagi i szczerości ?
  • mania.sza 06.09.15, 13:54
    gat45 napisała:

    > Poczułam się straszliwie staroświecko :(.
    > Oczywiście, że mnie też nie spodobałoby się, gdyby coś zaburzyło moje plany na
    > miłe ploteczki z koleżanką w ciekawym miejscu, ale w tym kontekście wstydziłaby
    > m się o tym wspomnieć.
    > Powinnam pogratulować odwagi i szczerości ?

    Niepotrzebnie.
    Nieudolna prowokacja.
    Mam inne problemy na głowie, niż zwiedzanie Paryża.
  • gat45 06.09.15, 15:37
    To nie była prowokacja. To było czystej wody oburzenie.
    To moje ugrzecznienie mnie zgubi....
  • mania.sza 06.09.15, 17:15
    gat45 napisała:

    > To nie była prowokacja. To było czystej wody oburzenie.
    > To moje ugrzecznienie mnie zgubi....

    Moja nieudana. Nie Twoja.
  • ave.duce 07.09.15, 23:00
    ... W ciągu pięciu miesięcy, kiedy przetrzymywano go w areszcie w Kobane, był torturowany. Bojownicy(?) wyrwali mu kilkanaście zębów ...
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • gat45 05.09.15, 18:05
    To taki aktualny w brytyjskich mediach odpowiednik polskiego hydraulika sprzed 10 lat...
  • mania.sza 05.09.15, 18:12
    gat45 napisała:

    > To taki aktualny w brytyjskich mediach odpowiednik polskiego hydraulika sprzed
    > 10 lat...

    Nieco brutalna kpina w tej sytuacji, Gat.

    Nie, to była rodzina, która jak wszyscy Syryjczycy płynęła łodzią do lepszego życia. Zginęli wszyscy, oprócz tego faceta, który prosił siostrę swoją mieszkającą w Kanadzie, by przesłała mu pieniądze na zęby i na podróż.
    Stąd dziwię się, że jakoś ochoczo wszystkich nazywamy uchodźcami, a ich jest tam tylko część. Powracam więc z pytaniem, jak ich identyfikować albo klasyfikować? (kiedy oni się na to nie zgadzają).
  • gat45 05.09.15, 18:35
    To nie była kpina. To była opinia o sposobie działania prasy.
  • mania.sza 05.09.15, 18:42
    gat45 napisała:

    > To nie była kpina. To była opinia o sposobie działania prasy.

    Jak działa prasa, to wiem. Ale ta pani, siostra faceta co ugrobił rodzinę, mówiła to sama w tv, mam nadzieję, że nikt jej lufy do skroni nie przystawił, by takie słowa wypowiadać.
  • behemot17-13 05.09.15, 21:58
    >W Niemczech i w Austrii jest pełna mobilizacja nie tylko organizacji humanitarnych, kościołów, policji, Czerwonego Krzyża są wielkie. Znajomi z Austrii opowiadają jakie zdziwienie budzi np. bardzo pozytywne nastawienie policjantów do uchodźców i ich zaangażowanie, a trudno ich było kiedykolwiek podejrzewać kiedykolwiek o sympatię do obcokrajowców. Przede wszystkim tzw. przeciętni obywatele są chętni do pomocy, wszędzie działają lokalne grupy ludzi udzielających pomocy. Bezpartyjne i często niezwiązane z kościołami. Dadzą radę.
    Być może się przesłyszałem, w telewizorni gadali, że z tych "węgierskich" uciekinierów jedynie dziesięcioro zadeklarowało pozostanie w Austrii, wybrzydzają?
    --
    "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
  • behemot17-13 05.09.15, 22:08
    Gdybym uciekał ze swojego kraju, bo bomby, egzekucje, głód, strzępy domostw, to jakikolwiek inny kraj byłby dla mnie rajem, nawet gdybym miał egzystować przez jakiś czas ale z perspektywą na nieco lepsze jutro. Mierzi mnie dyktowanie warunków proszących o przygarnięcie, bo nam uciekinierom się należy, przecież.
    --
    "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
  • mania.sza 05.09.15, 22:29
    behemot17-13 napisał:

    > Gdybym uciekał ze swojego kraju, bo bomby, egzekucje, głód, strzępy domostw, to
    > jakikolwiek inny kraj byłby dla mnie rajem, nawet gdybym miał egzystować przez
    > jakiś czas ale z perspektywą na nieco lepsze jutro. Mierzi mnie dyktowanie war
    > unków proszących o przygarnięcie, bo nam uciekinierom się należy, przecież.

    Ale to nie mierzi, to przeraża, co się dzieje. Ta postawa roszczeniowa.
    Niemcy za sprawą Merkel wyhodowały sobie wrzód na dziesięciolecia. Kwestia czasu, kiedy pęknie.
    Życzę im szczęścia.
  • ave.duce 05.09.15, 23:03
    Wszyscy są tacy roszczeniowi?
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 06.09.15, 00:36
    ave.duce napisała:

    > Wszyscy są tacy roszczeniowi?

    To się okaże.
    Mam pewne doświadczenie. Moje obserwacje. Wiem, że większośc z nich jest nabuzowana, są na granicy zrywu. W ich obecności po prostu czuje się niewyładowaną agresję. Mówię o tych ludziach którzy są tu, w UK. Jak się zwracasz, musisz z nimi jak z jajkiem, bardzo ostrożnie. Nigdy nie wiesz, co ich może urazić. I czym to się może dla ciebie skończyć.
  • ave.duce 06.09.15, 08:07
    Rząd Kanady, który znalazł się w ogniu krytyki po śmierci Aylana, gdyż miał odmówić azylu jego rodzinie, zaproponował Abdullahowi Kurdiemu azyl. Mężczyzna nie przyjął propozycji.

    Bezczelny roszczeniowiec!
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • behemot17-13 06.09.15, 08:49
    >Bezczelny roszczeniowiec!
    Męczennik już, więc nie przystoi emigrować.
    --
    "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
  • ave.duce 06.09.15, 15:20
    Naprawdę uważasz, że jeżeli chodziło głównie o "zęby", to pojęcie "przystoi - nie przystoi" miałoby znaczenie?
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • behemot17-13 06.09.15, 08:46
    Nie wiem czy wszyscy mają wymagania. Niewielka część uchodźców jest wdzięczna losowi i nie wybrzydza.
    Jeśli nie mam pracy to dyrektorowi, prezesowi nie stawiam swoich warunków, przyjmuję to co mi zaoferują na ten czas. Do wyboru mam, zarabiać grosze i przetrwać i mogę przecież kaprysem w dyrektora, prezesa fuknąć.
    --
    "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
  • ave.duce 06.09.15, 15:23
    Jeżeli jednak wiedziałbyś, że gdzieś nieopodal jest firma, w której i lepiej płacą, i dyrektor/prezes jest ok, to nie dałbyś sobie spokoju z pierwszą firmą i od razu nie chciał znaleźć się w tej drugiej?
    --
    "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
    prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

    Forum ze Dworum/Freedom
  • behemot17-13 06.09.15, 21:01
    Dałem ciała, przykład do d...
    Wcześniejsze moje! wynurzenia są do przyjęcia, albo i nie, w tym temacie rzecz jasna, pozdrawiam.
    --
    "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
  • mania.sza 06.09.15, 22:00
    behemot17-13 napisał:

    > Dałem ciała, przykład do d...
    > Wcześniejsze moje! wynurzenia są do przyjęcia, albo i nie, w tym temacie rzecz
    > jasna, pozdrawiam.

    Ależ dlaczego? Całkiem sensowny i zyciowy przykład.
    Firma obok proponuje ci lepsze warunki. Podpisujesz kontrakt i idziesz z tym kontraktem to swojej firmy. Twoja fimra mówi, jak tak, to my damy ci więcej, chcemy cię tu. Tylko zostań.
    Co robisz?
    Zostajesz. Bo firma fajna i warunki finansowe się nagle polepszyły.
    Naturalne, że idziesz tam, gdzie cię chcą, albo bardzo chcą. Niż tam, gdzie ci tylko finansowe warunki odpowiadają, a tak naprawdę mogą cię zastąpić kimkolwiek w każdej chwili i na tobie konkretnie im nie zależy.
  • ave.duce 06.09.15, 23:05
    Uważasz, że Austria powinna przelicytować Niemcy?
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 06.09.15, 23:20
    ave.duce napisała:

    > Uważasz, że Austria powinna przelicytować Niemcy?

    Nie mówiłam tego w tym kontekście.
    Uważam, że jeśli mnie ktoś nie chce, to ma do tego prawo i nie mogę się o to obrażać.
    A jeśli komuś na mnie zależy, to zrobi wszystko, by mnie zatrudnić, zatrzymać itp.

  • ave.duce 07.09.15, 08:42
    Właśnie to jest argument za tym, że "przykład do d...", co stwierdził sam autor.
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ave.duce 06.09.15, 22:38
    behemot17-13 napisał:

    > Wcześniejsze moje! wynurzenia są do przyjęcia, albo i nie, w tym temacie rzecz
    > jasna, pozdrawiam.

    Oczywiście, że są.
    Również.
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • rozbawiony77 08.09.15, 19:01
    Spoko, jest postęp: pani Kopacz zaczęła odróżniać uchodźcę od oszusta (imigranta czysto ekonomicznego ze spokojnych krajów Europy, Azji i Afryki, udającego uchodźcę). Jeszcze ze dwa miesiące i może nawet załapie że Albania to kraj europejski a nie przedmieście Damaszku:))))))))). Po kolejnych dwóch miesiącach, już opozycji, zacznie Dornem i Misiem walczyć z inwazją muzułmańskich terrorystów, założysz się?:))))))))))
  • gat45 05.09.15, 17:36
    Nie mam zdania na temat aktualnej sytuacji z uchodźcami, bo wciąż jeszcze mam w głowie mętlik. Pewne racje są według mnie po obu stronach. Muszę to sobie rozplątać w głowie i poukładać : co jest czystym utopijnym pragnieniem, a co rozsądnym podejściem do niespodziewanego zjawiska. Bo podzielając opinię Sapiensa nie mam w sobie jeszcze jego spokojnej pewności siebie.
    Zastanowiło mnie coś innego : poruszona w pierwszym wpisie kwestia legalizmu. Jak łatwo my wszyscy - w tym ja też oczywiście ! - chowamy się za parawanem prawa, kiedy nas urządza, a z jaką łatwością podważamy jego zasady, kiedy wydaje nam się niewłaściwe. A niewłaściwe najczęściej równa się niewygodne dla nas samych. Uważam się za legalistkę, ale niektórych praw nie przyjmuję do wiadomości. Ot, jeszcze jeden problem.
  • mania.sza 05.09.15, 17:56
    gat45 napisała:

    > Bo podzielając opinię Sapiensa nie
    > mam w sobie jeszcze jego spokojnej pewności siebie.

    Bo faceci zazwyczaj, najpierw robią, potem myślą. ;)
    No i są lepsi w rozwiązywaniu problemów na bieżąco. W gaszeniu tzw pożarów.

    > Zastanowiło mnie coś innego : poruszona w pierwszym wpisie kwestia legalizmu. J
    > ak łatwo my wszyscy - w tym ja też oczywiście ! - chowamy się za parawanem pr
    > awa, kiedy nas urządza, a z jaką łatwością podważamy jego zasady, kiedy wydaje
    > nam się niewłaściwe. A niewłaściwe najczęściej równa się niewygodne dla nas sam
    > ych. Uważam się za legalistkę, ale niektórych praw nie przyjmuję do wiadomości.
    > Ot, jeszcze jeden problem.

    Tutaj, to kwestia skali zjawiska.
  • gat45 05.09.15, 17:57
    Nie boję się uchodźców.
    Boję się tego, co oni - działając jak wyzwalacz - każą nam odkrywać w sobie. Nam o nas.
    Ja naprawdę żyłam marzeniem o Zjednoczonych Stanach Europy. I co ? I brzydkie słowo.
  • mania.sza 05.09.15, 18:07
    Siebie nie znasz? Czego się boisz?
  • gat45 05.09.15, 18:34
    Siebie akurat znam.
    Okazuje się, że nie znałam tych, o których myślałam, że ich znam.
  • mania.sza 05.09.15, 18:43
    Widocznie nie odpowiednio dobierasz sobie przyjaciół/znajmoych :)
  • gat45 05.09.15, 19:02
    To nie o krąg moich znajomych chodzi. Szerzej, Maniaszo, szerzej.
  • mania.sza 05.09.15, 19:14
    No to sprecyzuj. Czy lubisz zagadki?
  • gat45 06.09.15, 10:53
    Może lepiej nie będę precyzować.
    Jestem na poły wkurzona, a na poły zdruzgotana i mogłabym za ostro się wyrazić.
  • magdolot 06.09.15, 01:41
    gat45 napisała:

    > Nie boję się uchodźców.
    > Boję się tego, co oni - działając jak wyzwalacz - każą nam odkrywać w sobie. Na
    > m o nas.
    > Ja naprawdę żyłam marzeniem o Zjednoczonych Stanach Europy. I co ? I brzydkie s
    > łowo.

    Myślę sobie o posttotalitarnej mentalności i o tym że, widać, jedno pokolenie nie wystarcza by się jej pozbyć. Duma dorobkiewicza i duuuużo Kalego.
    Gadałam o tym ostatnio z Niemką z RFN-owskiego pokolenia '68 co mentalności własnych Ossich nie jest w stanie pojąć. Tłumaczyłam jej Ossich... nami.

    I widzi mi się że na to się jeszcze nakłada populizm. Za cienka jestem żeby na mapie Europy sobie to ponakładać. UK? Obecny. Francja? Obecny. Polska? Obecny jak sto choler.
    Populizm to narracja która człeku nad wyraz pracowicie otwiera oczy na to że jest cięgiem niesprawiedliwie prześladowany, a biedne ofiary prześladowań częściej się użalają nad sobą i żądają od innych użalania nad nimi... niż wyciągają rękę do jeszcze biedniejszych.

    Niemcy fcale nie ostrzą sobie zęb na 800 tys. emigrantów, ale zdają sobie sprawę z tego że ci ludzie i tak u nich wylądują. Tam demos naciska na władzę... jakby odwrotnie niż u nas: przygarnąć. Władza się wije i usiłuje coś ugrać. Rzeka migrantów ciągnąca przez Europę daje jej czas na przygotowanie się a przy okazji... zmiękcza ludzkie serca. Choć trochę?

    "Pomoc milionom musi mieć podłoże systemowe. Ale bezimiennej masie świat pomaga niechętnie - tym mniej chętnie, im jest liczniejsza. Od początku wojny agencje ONZ dostały z państw członkowskich średnio połowę funduszy potrzebnych na pomoc cywilom w Syrii i uciekinierom w krajach sąsiednich. Jeszcze w 2013 r. było to 71 proc., rok później - 57 proc., a w tym roku zebrano dotąd 37 proc. Dlatego Światowy Program Żywnościowy (WFP) wciąż obniża stawkę żywieniową dla uchodźców: w ciągu roku z 40 do 13,5 dol. na miesiąc. We wrześniu WFP będzie musiał zaprzestać pomocy 200 tys. ludzi z 1,6 mln, których żywi.

    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,18705082,jak-nie-pomagamy-uchodzcom.html#ixzz3ktwsuHnA

    Nagle zrozumiałam:"no camp!" W tym miejscu bardzo brzydkie słowo.
    Dopóki nieszczęście jest cudze i daleko - jakoś łatwiej je olać ciepłym ciurem.
    To przyszło i puka do bram. Hanibal ante portas.

    Łatwo się zapomina wożenie ze sobą żarcia na Zachód i gapienie się przez szybę jak ludzie piją kawę za walutę, bo mają walutę. Kurza tfarz, za łatwo.
    Kiedy byłam w podstawówce tata przyjaciółki "siedział w Syrii", a waluta którą tam zarobił zabezpieczyła mej przyjaciółce godziwy byt po jego śmierci kilka lat później... - tak oftopicznie.

    Narracja z biedną Polską w zgliszczach, gdzie dzieci masowo głodują a opłakany poziom infrastruktury pozwala przyjąć góra 2 tysiące ludzi, bo takie z nas smętne cipy że nic nie potrafimy zorganizować, w dodatku pod warunkiem że to chrześcijanie i że nie będą wybuchać przyprawia mnie o rzyg. A przedstawianie tego jako odpowiedzialności - o rzyg masakryczny z fontannami.
    My, dumny kraj europejski średniego rozmiaru z ambicjami pouczania dużych...
    My, przygarnięci jako zdziczali bankruci i przystawieni do piersi - biedni niemieccy niewolnicy za okruszek chleba w kondominium zuym. I tylko jak trzeba Ruskim wtrynić kij w oko i pokręcić - jesteśmy dumnym partnerem handlowym Niemiec.
    Eurokołchoz to my. Z przewagą kołchozu.

    Szacun dla Erdogana który jako jedyny otworzył Syryjczykom drzwi. Szacun dla Niemców którzy to właśnie robią. Wstyd dla ex-kolegi, dumnego europejskiego w każdym calu chrześcijanina, który po tym co tu nawypisywał peroruje na FK o zuym ojcu, co żeby se zrobić zemby za darmola utrupił całą rodzinę żałując jej nawet "motylków" po dwa euro. I jednocześnie wie dobrze, że te niemieckie śfinje [przejrzał je na wskroś sfymi radioaktywnymi oczmi] chcą położyć łapę na co lepszych imigrantach a nam wtrynić ten najgorszy syf, co będzie udawał że zamiata a tak naprawdę będzie wybuchał na każdym rogu ulicy psując nam gładź naszych dumnych europejskich nawierzchni, bo tak właśnie ma przykazane we sfojej "brzytkiej ksiendze" co w porównaniu z naszą jest fuj, fuj, fuj. A tak w ogóle to ci uchodźcy są wunderwaflem IS nasłanym przez IS w celu rozpieprzenia Europy. Rzyg do stratosfery.
    Tak, muzułmanie kochają przenajśfiętszy popierdolony kalifat. Pasjami.
    Ta ławica ludzi najlepszą reklamówką jest bezmiernej ich wprost miłości do kalifatu.

    Źli Niemcy, źli, wyrachowani i nie-od-po-wie-dzial-ni. Ci durni Niemcy co zarzucili jęczący pod jaruzelskim jarzmem PRL paczkami i przygarnęli naszych emigrantów. Ci skretyniali Niemcy co się grupowo kładli pod amerykańskie ciężarówy wiozące atomówy, zamiast jak my "walczyć o pokój" odgórnie państwowo m.in. za pomocą przygarniania arabskich terrorystów żeby se odetchnęli po Lockerby i innych, kurna, takich tam patriotyczno-pokojowych iwencikach. Ci głupi Niemcy co wielki tłum Enerdowców jak swoich potraktowali i pierdolnął mur. Tak, ławicę Enerdowców pamiętam - miała sporo trabantów, a mur był tylko jeden. Do ławic się nie strzela, do jednostek - tak. Ci idioci Niemcy uznali nasze granice żeby Enerdowców autorytaryzmem pogiętych na łono wziąć i w nich marki pompować! Potem nas wzięli do Unii, prawie cały blok, bo cywilizować same Enerdowce im było za mało! I to też głównie ci durni Niemcy. Teraz się trochę wkurzyli, że mają fundować Grecji... Grecję. [Źli, głupi, wyrachowani Niemcy.] A zaraz potem Merkel strugają żeby brała następną bandę dzikich niewdzięcznych brudasów na kark! Naziści cholerni!*

    Kiedy ci durni Niemcy się wreszcie nauczą ODROBINY ODPOWIEDZIALNOŚCI CHOĆ?!

    * Jak naszych niemieckich przyjaciół zawieźliśmy w kszaki pokazać im unikat i wybijając im z głowy wycieczkę do Auschwitz... zaliczyłam [polskie of kołz] pouczenie, że to był duży błąd. Niemcy powinni. Polacy świetnie widzą co Niemcy powinni.

    Jeżeli weźmiemy 2 tys. Syryjczyków to może obżyjemy, bo w razie czego będzie nas 19 tys. na jednego "islamistę". Gdybyśmy wzięli 10 tys. to nas wybiją do nogi, bo na jednego "islamistę" wypadnie jeno 3 800 Polaków. I chrześcijaństwo całkiem upadnie, no.
    Ale za to będziemy mogli znuf robić nasze ukochane powstania!

    W tym miejscu se pożyczam sygnaturkę Sapiensa: Byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie (...) I pójdą ci na mękę wieczną Mt,25,31-46
    I dodaję nieśmiało, że Syryjczycy nie są z in vitro, "prawo naturalne" trzyma się u nich świetnie [dużo lepiej niż u nas] i są żęder free. A w dodatku kebab od Syryjczyka jest u nas najlepszy w mieście. Zamiast obmierzłej czerwonej kapusty dobry Syryjczyk daje kmin do mięsa i całkiem dobrze już mówi po polsku mimo, że się zjawił na początku wojny. I zdecydowanie asymiluje się - ostatnio dodaje kiszonych ogórków i paszą. A że interes ma na Kazimierzu - jest w stanie znieść nawet autobusy pełne chasydów bez wybuchania ich. No, cuda niewidy!

  • mania.sza 06.09.15, 02:23
    Ładnie mówisz, Magdolocie, ale jak zawsze - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    Nie może Polska rozpościerać rąk i witać tak uchodźców jak Niemcy. Takie są realia.
    Kłapać jezorem polska władza może, że przyjmiemy, zobiązujemy się itp. Ale po co - skoro tego się nie spełni. Realnie.
    Niemcy zdają sobie sprawę, że ten prawie milion czy nawet więcej u nich wyląduje - widocznie zdają sobie sprawę, że sobie poradzą z tym. Oby.

    "No camp", to też brzydka zagrywka. Obozy przejściowy są po to, by państwa przyjmujące mogły zrozumieć sytuację człowieka ubiegającego się o status uchodźcy.
    Ja kiedy lecę z UK do PL, czy w drugą stronę, muszę pokazać paszport.
    Uchodźca twierdzi - że nic nie musi.
    Ciekawa sytuacja powstaje. Uchodźca domaga się pełnej wolności i żąda swobody poruszania się po UE.
    Tracę powoli orientację - kim ja jestem? Dlaczego ja muszę paszport przy sobie mieć, kiedy chcę gdzieś lecieć i podstawiać gębę pod różne kamery? może lepiej zostać uchodźcą?
    Wszystko ładnie jest i poetycko, ale życie jest sztuką bardzo praktyczną, albo ty je w mordę, albo ono ciebie. I nie ma zmiłuj.
  • ave.duce 06.09.15, 08:05
    mania.sza napisała:

    > Ja kiedy lecę z UK do PL, czy w drugą stronę, muszę pokazać paszport.

    Albo dowód. Musisz, bo jesteś obywatelką UE, a UK nie należy do strefy Schengen.
    Przenieś się do innego kraju UE - nie będziesz musiała.

    > Uchodźca twierdzi - że nic nie musi.
    > Ciekawa sytuacja powstaje. Uchodźca domaga się pełnej wolności i żąda swobody
    > poruszania się po UE.
    > Tracę powoli orientację - kim ja jestem? Dlaczego ja muszę paszport przy sobie
    > mieć, kiedy chcę gdzieś lecieć i podstawiać gębę pod różne kamery?

    Straszny jest los obywatela UE, zaiste.

    > może lepiej
    > zostać uchodźcą?

    Spróbuj, przenieś się do Syrii. Może do Kobane?

    > Wszystko ładnie jest i poetycko, ale życie jest sztuką bardzo praktyczną, albo
    > ty je w mordę, albo ono ciebie. I nie ma zmiłuj.

    Jak widać, prawo dżungli i kalizm trzymają się mocno.
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 06.09.15, 13:57
    ave.duce napisała:

    Nie bardzo rozumiem, dlaczego mnie odsyłasz, a to do strefy Schengen, a to do Syrii.
    Żyję, gdzie chcę. I tak, jak pozwala mi pewien porządek prawny w krajach w których mieszkam.
  • ave.duce 06.09.15, 14:25
    Aha, czyli nul zrozumienia tego, co wyżej napisałam. Pewnie to moja wina. No cóż. Bywa.
    --
    "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
    prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 06.09.15, 14:29
    ave.duce napisała:

    > Aha, czyli nul zrozumienia tego, co wyżej napisałam. Pewnie to moja wina. No có
    > ż. Bywa.

    I vice wersja.
    Bywa.
  • ave.duce 06.09.15, 22:51
    Jeździsz jeszcze metrem?
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 06.09.15, 23:12
    ave.duce napisała:

    > Jeździsz jeszcze metrem?

    Ja? Skąd.
    I skąd to pytanie?
    Ponad dwa lata temu wyniosłam się z Londynu. Tam się nie da żyć.
  • ave.duce 07.09.15, 08:46
    Wydaje mi się, że to Ty napisałaś kiedyś o "odmieńcu w metrze". Jeżeli się mylę - przepraszam.
    --
    "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
    prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 07.09.15, 19:32
    ave.duce napisała:

    > Wydaje mi się, że to Ty napisałaś kiedyś o "odmieńcu w metrze". Jeżeli się mylę
    > - przepraszam.

    Ten co ręką jadł ryż z sosem w metrze i spadało mu na krawat?
    Nie pamiętam był pisała w kontekście "odmieńca", na pewno takiego słowa nie uzyłam, ale w kontekscie obcej dla mnie kultury. A dla niego zwyczajnej normalnej, swojej - bo przecież to normalne, że się w metrze wyciąga pojemniczek z lunchem i wcina ręką. Przy okazji karmiąc zapachem (nie tylko widokiem) wszystkich innych pasażerów wagonu.
    Dlatego już nie mieszkam w Londynie. Nie będę walczyć z czymś, czego nie mogę zmienić. Mogę co najwyżej w duchu się oburzać.
  • ave.duce 07.09.15, 22:38
    Wygląda na to, że raz, musiałabym zrezygnować z pracy, ewentualnie znaleźć taką, gdzie są tylko biali ludzie, bo reszta, w wiekszości działa mi na nerwy.
    Ale to niemożliwe!
    Ponadto, musiałabym zrezygnować z jazdy metrem i przesiąść się na rower chyba, aby nie narażać się na widok odmieńca w garniturze i z teczką, który nie miał czasu zjeść
    w domu i tak wygłodniał, że musi to robić w pociągu metra.

    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 14.09.15, 21:16
    ave.duce napisała:

    > Wygląda na to, że raz, musiałabym zrezygnować z pracy, ewentualnie znale
    > źć taką, gdzie są tylko biali ludzie, bo reszta, w wiekszości działa mi na nerw
    > y.
    > Ale to niemożliwe!
    > Ponadto, musiałabym zrezygnować z jazdy metrem i przesiąść się na rower chyba,
    > aby nie narażać się na widok odmieńca w garniturze i z teczką, który nie
    > miał czasu zjeść
    > w domu i tak wygłodniał, że musi to robić w pociągu metra.


    Wyostrzone oko masz.
    Fakt.
    Wyniosłam się z Londynu, zmieniłam pracę. Mieszkam ok 50 min pociągiem od Londynu, nie jeżdzę tam (no, raz na pół roku odwiedzam znajomych, ale co raz częściej - oni mnie). Mieszkam na prowincji, nawsi/miasteczku, ciężko jednoznacznie określić, gdzie również są prawie sami biali, na oko 95%. Jeśli są Hindusi i Murzyni to tylko pracujący - mają z parę sklepów i parę kebabiarni. Arabów tu nie ma wcale. Pracuję w firmie, gdzie na trzech piętrach biurowca które zajmuje moja firma może z 10 osób nie-białych. Tyle w tym temacie.
    Nie wiem, co mi zarzucasz. Że wybieram gdzie mam żyć i jak i że lepiej się czuję wśród luzi do siebie podobnych? Tak, lepiej się czuję wsród ludzi o podobnej kulturze i podobnych wartościach i się tego nie wstydzę. Powinnam?
    Tyle w tym temacie.
  • mania.sza 14.09.15, 22:03
    A tak swoją drogą, to nie był wątek o mnie.
    Zarzuca mi się, że bazuję na własnych doświadczeniach i nie patrzę szerzej.
    Ależ właśnie moje własne doświadczenie pozwala mi patrzeć szerzej.
    Czemu potwierdzeniem jest postawa (idiotyczn) Niemiec.
    Najpierw otworzyć wrota - i niech się dzieje co chce. Ostatecznie , poprze zmianę decyzji, przyznali rację Orbanowi. Ale czy otwarcie to przyznają? Nigdy! Orban to faszysta dla nich, a oni miłosierni. Co z tego że dobre chęci? Dobrymi chęciami, jak to się mówi jest piekło wybrukowane. I takie piekło Merkel zrobiłą swojemu narodowi i tym ludziom pędzącym na złamanie karku na jej zaproszenie. Powinna w trybie natychmiastowym zrezygnować z urzędu , po to hańba, co ona zrobiła.
    Polacy podobne rzeczy zrobili pod koniec osiemdziesiątych w stosunku do tzw Polonii ze wschodu.
    Efekt był dokładnie taki sam. Masa zmarnowanych pieniędzy, przyjmowanie wcale nie Polaków załapówki i lewe papiery, darmowy uniwersytet, kursy przygotowawcze itp. Poszła fala pragnących lepszego życia. Dla ludzi o Polskich korzeniach w dużej mierze miejsca zabrakło.
    Ale wtedy hasło poszło w świat - Polska ściąga Polonię ze wschodu do Polski.
  • magdolot 06.09.15, 13:43
    mania.sza napisała:

    > Ładnie mówisz, Magdolocie, ale jak zawsze - punkt widzenia zależy od punktu sie
    > dzenia.

    Ci sprecyzowałam Gata, choć w mojej wersji emocjonalnej, bo to co Gata boli i kasandrycznie martwi... mnie ffkurwia i strrrasznie brzydzi. 2 miesiące przesiedziałam we kszakach żeby uniknąć polskiego punktu widzenia.

    > Nie może Polska rozpościerać rąk i witać tak uchodźców jak Niemcy. Takie są rea
    > lia.
    > Kłapać jezorem polska władza może, że przyjmiemy, zobiązujemy się itp. Ale po c
    > o - skoro tego się nie spełni. Realnie.

    Realia są takie że Kopacz nie może rozpościerać rąk ani troszkę, bo katoliccy populiści natychmiast rozedrą ryje... choć ja osobiście sądzę, że bardziej się już drzeć ryjów nie da.
    Gdyby Kopacz wpierdzielił Kaczki w przyjmowanie 10 tys. muzułmanów, to Kaczki by miały fspaniałą wymówkę na niedotrzymywanie wyborczych obietnic z winy PO.

    Kali zrobić Syryjczykom i Kaczkom dobry uczynek, a sobie zuy?! Onienienie, bo to jest zuy uczynek.

    Z drugiej strony: spierdzielić nam układy w UE po to, aby nie zrobić Kaczkom dobrze i nie pozostawić im dobrych układów w UE do osobistego spierdzielenia, to zuy uczynek Syryjczykom i Kaczkom i sobie samemu, Kopaczu, i nam też. Tak mdły populizm się mści na mdłych populistach i fszystkich innych f krąg. A przy okazji wyciąga na wierzch fszystko co najgorsze, błe.
    Ale z trzeciej strony: kopnąć w określony punkt dupy naród który aktualnie głoduje wśród zgliszcz czekając na mesjasza i z nudów wodząc się agresywnie za łby, żeby się troszku ogarnął i przypomniał sobie dobre momenty, solidarność przez duże "S"?! Do tego cza mieć baaardzo dużo siły, a Kopacz fszak pośród histerii właśnie bezsilnie dogorywa.
    Stąd obrzydliwy teatrzyk z odpowiedzialnością na sztandarach. Obmierzły teatrzyk na przeczekanie do wyborów "żeby ten sznur opasał szyję inną" [mufiąc Starszymi Panami] - Więc, proszę ty swój gust zrewiduj jeszcze raz. - Jeszcze raz?! [wzdech]

    I tak to styropianowe dziadki zwalczają w imię Odpowiedzialności dyskomfort, który też czują bo mają neurony lustrzane, ale dźwigają na plecach Odpowiedzialność Za Naród, za mnie i za Ciebie i właśnie ta Odpowiedzialność za nas im nakazuje chować łby w piasek, choćby i na betonie. I za nic nie zrobić czegoś konkretnego, nie podjąć decyzji żadnej, na kaprawych unikach-ogólnikach poprzestawać na tej Odpowiedzialności dumnie wożąc się.
    Not in my name.

    > "No camp", to też brzydka zagrywka. Obozy przejściowy są po to, by państwa przy
    > jmujące mogły zrozumieć sytuację człowieka ubiegającego się o status uchodźcy.
    > Ja kiedy lecę z UK do PL, czy w drugą stronę, muszę pokazać paszport.
    > Uchodźca twierdzi - że nic nie musi.
    > Ciekawa sytuacja powstaje. Uchodźca domaga się pełnej wolności i żąda swobody p
    > oruszania się po UE.
    > Tracę powoli orientację - kim ja jestem? Dlaczego ja muszę paszport przy sobie
    > mieć, kiedy chcę gdzieś lecieć i podstawiać gębę pod różne kamery? może lepiej
    > zostać uchodźcą?

    Też o tym myślałam, tylko w ciut inny deseń. Praktyczniej [:-)))] :
    może zostawić Syryjczykom dom w Polsce i spierdzielić do Niemiec?
    A gdybyśmy to tak zrobili hurmem, cały naród? Byśmy się wreszcie pozbyli tych naszych zgliszcz i utrzymalibyśmy naszą Pozycję W Europie - pozycję ubogich kuzynów Niemiec powisających u klamki PRZED Syryjczykami, a nie PO Syryjczykach. Skoro nas to tak mierzi i tacy czujemy się zdystansowani, tobołki na plery i lu. A po drodze możemy wyśpiewywać "Rotę", bo to w naszym stylu:

    Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
    Ni dzieci nam germanił,
    Orężny wstanie hufiec nasz,
    Duch będzie nam hetmanił.

    Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg!
    Tak nam dopomóż Bóg!
    Tak nam dopomóż Bóg!

    > Wszystko ładnie jest i poetycko, ale życie jest sztuką bardzo praktyczną, albo
    > ty je w mordę, albo ono ciebie. I nie ma zmiłuj.

    Syryjczycy właśnie to robią a nam na to przykro patrzyć, nie? Życie wali ich w mordę i toną - źle. Walą je w mordę plącząc się po naszych autostradach - jeszcze gorzej. I nie ma zmiłuj, nie ma... bo jesteśmy praktyczni tudzież odpowiedzialni. Bo mogą nam podebrać stare dżinsy i zwietrzałą coca-colę.

    Mnie też jest przykro patrzyć, ale zbyt wielu ludzi usiłuje mnie na tych zdesperowanych biedaków poszczuć i zbyt wielu wielkich słów do tego używają, więc wybieram dyskomfort, niepraktyczność, nieodpowiedzialność i obolałe neurony lustrzane.
  • mania.sza 06.09.15, 14:03
    Mnie najbardziej przeraża w tym wszystkim to, że się okazało, w obliczu takiej narastającej tragedii tych ludzi (od lat - no bo ile tam trwa wojna - trzy, cztery pięc lat), że wszelkiej maści mocarstwa maczały w tym swoje brudne łapy, a jak przyszło co do czego - to nie wiedzą w co ręce włożyć. Żadnej polityki, żadnej koncepcji, żadnej strategii. Nic. Pustka.
    Nachapać się kosztem innych krajów, pozałatwiać swoje interesy i interesiki - pierwsi. Spojrzeć krok naprzód - brakuje już wyobraźni.
    Hańba.
  • magdolot 06.09.15, 14:53
    Może właśnie dlatego zwyczajni szarzy ludzie powinni okazywać sobie solidarność?
    Może właśnie dlatego jak się nie wie jak się zachować lepiej próbować zachować się przyzwoicie, jak mówi poeta?

    By poeci politykowali, by było źle, bo idealiści niepraktyczni są. Ci praktyczni załatwiają małe kaprawe interesiki, zamiast. Tak źle i tak niedobrze.

    Durny kowboj Bush rozpętał to i owo niepotrzebnie, niedorobiony kowboj Obama pomysł miał żeby wesprzeć jakichś sensownych powstańców w Syrii, ale odpuścił bo go zniechęcono w imię samostanowienia. Teraz Asad powoli zyskuje nimb anielski, jak na etycznego lekarza przystało, a w obliczu konfliktu na linii Rosja-UE zapewne wygra casting na "wybawiciela Syrii"... w duecie z Putinem, "wybawicielem UE"?
    Ruscy z hukiem wyślą wojska lądowe do Syrii [już je chyba tam mają?], rozwiążą problem zuego kalifatu i za to wezmą sobie Ukrainę?


    Co możemy? Wysłać trochę kass via dobre ręce, naciskać własnych polityków choć o pomoc uchodźcom, a jak się kto napatoczy ugotować mu zupy i dać koc. Tylko tyle i aż tyle. :(

  • mania.sza 06.09.15, 17:05
    magdolot napisała:

    > Może właśnie dlatego zwyczajni szarzy ludzie powinni okazywać sobie solidarność
    > ?

    Oczywiście. Mówię, dzień dobry.
    Nie mogę powiedzieć salam alejkum (raz kiedyś spróbowałam - nie zrozumieli), tak jak mówię zdrawstwujte, albo bonjorno. Naraziłam się. Białas nie powinien mówić salam alejkum - źle się to odbiera.

    > Co możemy? Wysłać trochę kass via dobre ręce, naciskać własnych polityków choć
    > o pomoc uchodźcom, a jak się kto napatoczy ugotować mu zupy i dać koc. Tylko ty
    > le i aż tyle. :(


    Nie wysyłam nigdy kasy na jakieś ogóle fundacyjne konto. Tylko do konkretnych osób.
    Zresztą tutejśi, w UK, nie mają takiej potrzeby, by im ktoś coś wysyłał. Oni dostają bez problemu domy z councilu i benefity na dwunastoosobową rodzinę, na które ja pracuję i płacę podatki. Jednocześnie mnie na taki dom, żeby wynająć, nie stać. (nie kwalifikuje się na żadne benefity, bo podobno za dużo zarabiam). Zachodzę więc w głowę, gdzie ta solidarność europejska. Dlaczego ja tyram, moje dziecko tyra, a za chwilę zacznie studia za które moje dziecko zapłaci z własnej kieszeni i nas nie stać, a oni na benefitach i ich stać. Mnie stać co najwyżej na osmioletni samochód, a ich na paroletnie mercedesy i bmw.
    W imię pogiętej solidarności Europa stanęła na głowie. To już na absurd zakrawa. :(
    To wygląda na odkupienie win, które to odkupienie jest sponsorowane w tej chwili przez arabskich szejków (połowa Londyńskiego City).
    Tylko Europa dorabia do tego jakąś dziwną ideologię.
    Szkoda mi tych faktycznych wojennych uchodźców, ale co ja mogę oprócz robienia pracy i płacenia podatków? Nic.
  • magdolot 06.09.15, 22:00
    > Nie wysyłam nigdy kasy na jakieś ogóle fundacyjne konto. Tylko do konkretnych o
    > sób.

    Janina Ochojska to dla mnie wystarczająco konkretna osoba jest. :)))))
    Syryjczykom PAH dostarcza pomoc do Syrii (!) żeby Ci ludzie fcale nie musieli do EU, bo taka zdolna jest:
    www.pah.org.pl/nasze-dzialania/19/5472/apelujemy_o_pomoc_syryjczykom
    > Zresztą tutejśi, w UK, nie mają takiej potrzeby, by im ktoś coś wysyłał. Oni do
    > stają bez problemu domy z councilu i benefity na dwunastoosobową rodzinę, na kt
    > óre ja pracuję i płacę podatki. Jednocześnie mnie na taki dom, żeby wynająć, ni
    > e stać. (nie kwalifikuje się na żadne benefity, bo podobno za dużo zarabiam). Z
    > achodzę więc w głowę, gdzie ta solidarność europejska. Dlaczego ja tyram, moje
    > dziecko tyra, a za chwilę zacznie studia za które moje dziecko zapłaci z własne
    > j kieszeni i nas nie stać, a oni na benefitach i ich stać. Mnie stać co najwyż
    > ej na osmioletni samochód, a ich na paroletnie mercedesy i bmw.

    ---------------------------
    za Wiki:
    Od II wojny światowej Wielka Brytania przyjęła spore migracje ludności z Europy, Afryki oraz Azji Południowej. Szczególnie duży napływ imigrantów miał miejsce w latach 1960–1973 oraz w latach 80. W 2001 r. 13,1% populacji stanowiły osoby pochodzące spoza Wielkiej Brytanii, co wskazuje na najwyższy wskaźnik imigracji w Europie. W niektórych miastach Wielkiej Brytanii procent mniejszości narodowych jest niemalże zbliżony do połowy ludności danego miasta i tak m.in. w Leicester stanowi 41,7%, w Londynie 40,1%, w Birmingham 34,4%.
    --------------------------------------
    Piszesz "oni" o nich? To chyba brytyjscy obywatele są.
    Ale oni też muszą płacić za studia i to jest dobra wiadomość. :)))
    Frustracja legalistki? Jesteś imigrantką ekonomiczną. Nieśmiało przypominam, bo wg. Ciebie to ten gorszy sort któremu się nic nie należy. Nie rodzisz obywateli brytyjskich. Gdybyś to robiła, to wystarczyłaby trójka rodowitych i nawet po zrzuceniu autora przychówku ze schodów benefitowy domek jest, a Ty orasz tylko na pół etatu [jeśli chcesz mieć jeszcze na waciki, ale fcale nie musisz] i chwatit. Nie wiem ilu dodatkowych potomków trzeba na beemkę, ale na domek wystarczą 3 sztuki.

    Maniaszo, wiem że nie jest Ci łatwo i emocje rozumiem, lecz w tej dyskusji występujesz jako legalistka, a dura lex sed lex.

    > Szkoda mi tych faktycznych wojennych uchodźców, ale co ja mogę oprócz robienia
    > pracy i płacenia podatków? Nic.

    Uszy do góry! Już niedługo Twoje podatki będą szły także na 15 tys. uchodźców. :-)))
    I samoloty Cameron też pośle. Chyba nie lubi Putina. I nawet Asada nie lubi też.
    Przyjemnie się czasem zgadzać z Cameronem.

    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/sunday-times-wielka-brytania-gotowa-przyjac-15-tys-uchodzcow,574704.html
  • mania.sza 06.09.15, 22:24
    magdolot napisała:

    > Piszesz "oni" o nich? To chyba brytyjscy obywatele są.

    Stop, stop. Jacy brytyjscy obywatele? O czym Ty mówisz? Takich jak ja brytyjskich obywateli.

    > Ale oni też muszą płacić za studia i to jest dobra wiadomość. :)))

    Gorzej. Anglicy nawet musza płacić za studia swoich dzieci w Szkocji. A Polacy - nie. :)

    > Frustracja legalistki?

    Frustracja? Magdolot, proszę Cię! Ja sobie poradzę wszędzie, zapewniam Cię.
    Mnie tylko nie podobają się hasła o równości i sprawiedliwości, kiedy ja zapierdalam, a inni zyją za moje podatki i mają wszystko głęboko w tyle. Po prostu wkurwia mnie taka sprawiedliwość. Rozumiesz?

    >Jesteś imigrantką ekonomiczną. Nieśmiało przypominam, bo
    > wg. Ciebie to ten gorszy sort któremu się nic nie należy. Nie rodzisz obywatel
    > i brytyjskich.

    Ja się nie określam, jako imigrantka ekonomiczna. Zyję w Europie i żyję gdzie chcę żyć. Jadę tam, gdzie moja wiedza i wykształcenie jest potrzebne, a nie przyrastam do nocnika i włosów z głowy nie wyrywam, że mnie fundusz emerytalny zabrali, że mnie państwo okradło, że nie ma pracy, i że nie mam za co żyć.

    >Gdybyś to robiła, to wystarczyłaby trójka rodowitych i nawet po
    > zrzuceniu autora przychówku ze schodów benefitowy domek jest, a Ty orasz tylko
    > na pół etatu [jeśli chcesz mieć jeszcze na waciki, ale fcale nie musisz] i chwa
    > tit. Nie wiem ilu dodatkowych potomków trzeba na beemkę, ale na domek wystarczą
    > 3 sztuki.

    Koniecznie się postaram. A nuż na beemkę się załapię. I na domek z ogródkiem z council.

    > Maniaszo, wiem że nie jest Ci łatwo i emocje rozumiem, lecz w tej dyskusji wyst
    > ępujesz jako legalistka, a dura lex sed lex.

    Ależ ja respektuje prawo, i je rozumiem.
    Nie rozumiem jednobokiej jakiejś wypaczonej solidarności. Tego nie rozumiem.
    To nie to, że ja narzekam, że muszę pracować. Ja pracuś jestem, w to mi graj, byleby robota była. A robotę zawsze sobie znajdę. Ale paradoksalnie, mnie z mojej roboty na mniej stać, niż ludzi (z poza UE) siedzących na benefitach. I to chyba coś nie halo tutaj.
    Nie lubię zaburzonych proporcji po prostu. Taka estetka ze mnie.


    > Uszy do góry! Już niedługo Twoje podatki będą szły także na 15 tys. uchodźców.
    > :-)))

    Niech idą i na setki tysięcy uchodźców. Potrebujących, a nie bimbających.


    > www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/sunday-times-wielka-brytania-gotowa-przyjac-15-tys-uchodzcow,574704.html

    Dla GB dziś 15 tyś w tą czy w tą nie robi róznicy, uwierz mi.

    www.youtube.com/watch?v=HBaNoJpbl5M
  • magdolot 07.09.15, 01:49
    Kim są "oni"?
    Nie mają obywatelstwa UK i są spoza UE. Tyle zdołałam zrozumieć z ostatniego postu.
    Jeżeli mają wizę z pozwoleniem na pracę to chyba są w takiej samej sytuacji jak Ty, poza tym że musieli ją sobie wychodzić. Jeżeli rodzą kupę dzieci, to są duże szanse że te dzieci zostaną, więc może warto w nie inwestować?

    A może to ma jakiś związek z byłymi koloniami, protektoratami, terytoriami zamorskimi itp.? Angole panoszyli się po wielu krajach; pewna solidarność okazywana przez nich owym krajom nie wydawałaby mi się specjalnie wypaczona.

  • mania.sza 07.09.15, 19:58
    magdolot napisała:

    > Kim są "oni"?
    > Nie mają obywatelstwa UK i są spoza UE. Tyle zdołałam zrozumieć z ostatniego po
    > stu.
    > Jeżeli mają wizę z pozwoleniem na pracę to chyba są w takiej samej sytuacji jak
    > Ty, poza tym że musieli ją sobie wychodzić. Jeżeli rodzą kupę dzieci, to są du
    > że szanse że te dzieci zostaną, więc może warto w nie inwestować?

    Inwestować? Oczywiście!! Właśnie tak.
    Ale nie poprzez transfer pieniędzy od podatnika do zasiłkowicza utrzymywać patologię!
    Nie ma żądnych programów na aktywizację tych ludzi. Te zasiłki są zwyczajnie przejadane.
    Ewentualnie kupowane są za nie mercedesy i buty Nike, czy jakie tam.
    >
    > A może to ma jakiś związek z byłymi koloniami, protektoratami, terytoriami zamo
    > rskimi itp.? Angole panoszyli się po wielu krajach; pewna solidarność okazywana
    > przez nich owym krajom nie wydawałaby mi się specjalnie wypaczona.

    Na przykład taka. Bigamiści, poligamiści raczej (co legalne w niektórych krajach arabskich), mogą przywozić do UK swoje żony. I na każdą dostawać zasiłki.
    Przecież to nic innego jak utrwalanie patologii. W krajach arabski facet może mieć kilka żon, jeśli jest je w stanie utrzymać. Tam nie jest w stanie utrzymać, więc przyjeżdzą do UK, przywozi po kolei żony do UK (nawet jak ich wcześniej nie miła, to na potrzeby zasiłków pojedzie do siebie i znajdzie, bo tu dostanie zasiłek na ten zalegalizowany, za przeproszeniem, burdel.
    Na głowie to wszystko postawione.

  • magdolot 08.09.15, 17:06
    2 posty z innego wątku na krzywy ryj. Ryj spowodowany wielotorowym myśleniem nie na temat wątku, co mi zlepiło pod czaszunią dwa wątki w jeden i pomieszało obydwa tematy na glanc. Te posty pasują do obydwu wątków, albowię, więc się nieskromnie rozkolportowywam.

    forum.gazeta.pl/forum/w,89075,158655371,158660029,Re_Co_myslicie_o_portalu_Zglos_nienawisc_.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,89075,158655371,158660167,Re_Co_myslicie_o_portalu_Zglos_nienawisc_.html
  • rozbawiony77 08.09.15, 21:05
    Kochaj bliźniego swego bardziej niż siebie samego... Pikne:))). Rozbawiony tym jestem po pachy. Magdolot Szanowny jako ptak Dodo z "Pingwinów z Madagaskaru"... Którego dzielne pingwiny bronią przed wyginięciem wbrew jego woli:))))))) I cały zachód Europy też.
    A zwłaszcza Niemcy, łamiące układ z Schengen i właśnie teraz wystawiające Polskę na całkowity już szantaż gazowy Rosji Nord Streamem II. W ramach prawdziwej solidarności europejskiej.
    Uwielbiam Twoje, Magdolocie, rozważania pełne racji moralnej i całkowicie oderwane od realiów i prawdziwego życia. No cóż, masz bliżej do tych najnowszych wzorców europejskiego humanizmu, to może i widzisz lepiej niż ja, nieludzki zaściankowiec do zgłoszenia prokuraturze:)))))))))). Bo zawsze najpierw liczę i pytam- a kto i KIM zapłaci za fałszywych uchodźców? Np dwadzieścia albo pięćdziesiąt milionów imigrantów ekonomicznych z Afryki czy Bliskiego i Środkowego Wschodu, którzy nie potrafią uporządkować swoich spraw u siebie, więc pragną żyć u nas na nasz koszt, zmieniając nam nasze kraje tak, by mieli u nas jak u siebie?
    I dlaczego 74 procent z nich to nie kobiety i dzieci, jak to u uchodźców prawdziwych bywa, ale samotne młode byki w większości z Bałkanów i krajów bezpiecznych, skandujące po np. węgierskich obozach "Allah akbar!" na komendę równie samotnych brodatych facetów w średnim wieku??? Takie skandowanie grupowe to ja niestety tylko z wojska pamiętam.:(((
  • rozbawiony77 06.09.15, 15:16
    Magdolocie. UCHODŹCA a nielegalny emigrant ekonomiczny, np z Bałkanów (co drugi na Keleti). To podstawowe oszustwo mainstreamu, to NIE JEST to samo.
    Co do uchodźców - nikt w Polsce się przed nimi nie broni. Wręcz przeciwnie. To mniej więcej te 7-8 procent przybyszów, którzy nie zniszczyli dokumentów po dotarciu do Europy, wiedząc że z nimi będą bezzwłocznie wydaleni.
    Całe oszustwo mainstreamu europejskiego, w tym Niemiec, które wbrew temu co twierdzą , w przeciwieństwie do Węgier czy Polski, łamią układ z Schengen, polega na wmawianiu Polakom, że UCHODŹCAMI są także te pozostałe 92-93 proc. nielegalnych imigrantów czysto ekonomicznych, których zgodnie z prawem unijnym należy wydalić do państw z których przeniknęli do Schengen natychmiast , najlepiej tuż po pobraniu danych biometrycznych. Co usiłowały zrobić Węgry.
    Oskarżanie Polaków o brak solidarności w sytuacji w której ci co oskarżają, po prostu z wyrachowaniem kłamią i uprawiają propagandę , to czysta hipokryzja, i to także o podłożu ekonomiczno-politycznym, a nie humanitarnym.
    Unia wyrzuci nowych uczestników, bo domagają się przestrzegania unijnego prawa w obliczu nielegalnej inwazji SPOZA ue, na której wchłonięcie ich po prostu nie stać?
    A proszę bardzo, tylko trzeba będzie najpierw zmienić większość zasad prawa, nie tylko międzynarodowego:).
    Amerykanie już się cieszą: ue bez wlk.Brytanii i nowej Unii będzie dla nich już jedynie petentem w jakichkolwiek rokowaniach. Dla Moskwy zresztą też.
    ISIS, zresztą, też. Już na filmach z Węgier widać, że w obozie dla emigrantów np., oddział młodych byczków wołał Allah akbaar dokładnie pod dyktando ich brodatego dowódcy/lidera.
    W ramach asymilacji kulturowej, oczywiście.
  • mariner4 06.09.15, 08:22
    Wszystko obecna działania to półśrodki.
    Może dojść do wojny cywilizacji. Od początku historii było tak, że istniejące cywilizacje ulegały "barbarzyńcom". Musimy wybrać, czy dać sie wyeliminować, czy tez chcemy siię obronić.
    Bez rozbica islamistów chyba tego sie nie da. Niestety trzeba schować głeboko piękne slogany.
    Czyżby potrzebna była nowa "krucjata"? Tego nie wiem. Ale potrzebne jst wspolne zdecydowane działanie militarne, póki jeszcze jest czas. Im później, tym więcej będzie ofiar.
    Smutne to, ale czy jest inne wyjście?
    M.
  • ave.duce 06.09.15, 08:31
    Zgadzam się z Tobą, jeżeli chodzi o migrantów ekonomicznych. Ale czy NATO ma się włączyć do wojny domowej w Syrii? Jak wtedy zachowa się Rosja? Za mało wiem, żeby się w tej materii wypowiadać.
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • mariner4 06.09.15, 09:16
    leży podsycanie tego konfliktu.
    Moim zdaniem nie obejdzie się bez międzynarodowej interwencji zbrojnej.
    Pieczeni zywcem ludzi przez islamistów nie pozostawia wątpliwości co do tago, co nas czeka, gdyby Islam wygrał. Rzecz w tym, ze syci nie mają zwykle ochoty na wojny.
    M.
  • mania.sza 06.09.15, 13:52
    mariner4 napisał:

    > leży podsycanie tego konfliktu.
    > Moim zdaniem nie obejdzie się bez międzynarodowej interwencji zbrojnej.
    > Pieczeni zywcem ludzi przez islamistów nie pozostawia wątpliwości co do tago, c
    > o nas czeka, gdyby Islam wygrał. Rzecz w tym, ze syci nie mają zwykle ochoty na
    > wojny.
    > M.

    W interesie Rosji jest zniesienie sankcji i jak z artykułu na GW wynika, Rosja chce zaproponować rozwalenie ISIS w zamian za zniesienie sankcji i przymknięcie oczu UE i Stanów na sprawę Ukrainy.
    Jeśli Stany i UE (w szeczólności) na to pójdą, to będzie oznaczać i tylko potwierdzać, że my jako państwo tutaj nie mamy nic do gadania. Nam każą przyjąć uchodźców, mamy to zrobić, bo tak UE w postaci Niemiec, Austrii i Francji nam każe, a potem - patrz poniżej tekst Gat, powiedzą, że i tak jesteśmy niecywilizowani i nie wywiązujemy się z obowiązków. Ciekawe.
    Tak, nie jesteśmy cywilizowani, bo nie dorośliśmy do tak perfidnych gierek.
  • mariner4 06.09.15, 14:17
    Pozwoliłoby to nie tylko zawładnąć Ukrainą, ale całkowicei odbudować strefe wpływu. Bez względu nha tu czy Zachód przymknie oczy na sprawę Ukrainy, to i tak będą dążyć do celu.
    Już raz tak było. Ustępstwa wobec Hitlera tylko odsunąły trochę problem w czasie,
    Każde uspokojenie sytuacji spowoduje, że Rosjanie zapytają o koniec wyrzeczeń
    M.
  • mania.sza 06.09.15, 14:24
    mariner4 napisał:

    > Pozwoliłoby to nie tylko zawładnąć Ukrainą, ale całkowicei odbudować strefe wpł
    > ywu. Bez względu nha tu czy Zachód przymknie oczy na sprawę Ukrainy, to i tak b
    > ędą dążyć do celu.
    > Już raz tak było. Ustępstwa wobec Hitlera tylko odsunąły trochę problem w czasi
    > e,
    > Każde uspokojenie sytuacji spowoduje, że Rosjanie zapytają o koniec wyrzeczeń
    > M.

    Słuszna strategia. Bo eurokołchoz jako struktura skorumpowana, ociężała i niedecyzyjna jest niezdolna do jakichkolwiek działań. Jeśli zgodzą się na atak Rosji na ISIS w zmaina za ustępstwa - to będzie tylko potwierdzać ten fakt. Żenada.
  • magdolot 06.09.15, 15:09
    > W interesie Rosji jest zniesienie sankcji i jak z artykułu na GW wynika, Rosja
    > chce zaproponować rozwalenie ISIS w zamian za zniesienie sankcji i przymknięcie
    > oczu UE i Stanów na sprawę Ukrainy.
    > Jeśli Stany i UE (w szeczólności) na to pójdą, to będzie oznaczać i tylko potwi
    > erdzać, że my jako państwo tutaj nie mamy nic do gadania. Nam każą przyjąć ucho
    > dźców, mamy to zrobić, bo tak UE w postaci Niemiec, Austrii i Francji nam każe,
    > a potem - patrz poniżej tekst Gat, powiedzą, że i tak jesteśmy niecywilizowani
    > i nie wywiązujemy się z obowiązków. Ciekawe.
    > Tak, nie jesteśmy cywilizowani, bo nie dorośliśmy do tak perfidnych gierek.

    Bym to ujęła troszkę inaczej:
    Do tak perfidnych gierek ofszem, dorośliśmy. Tylko jesteśmy za ciency w uszach żeby je wygrywać. Fięc powinniśmy się puknąć w czerep i je sobie darować... nie mniej perfidnie odgrywając samo dobro, zabiedzone ale z czystymi serduszkami.
    A tak jesteśmy jeno perfidnie durni i za to oberwiemy co nam się należy. I słusznie, niestety. oberwiemy.
  • ginusia 06.09.15, 15:40
    mariner4 napisał:

    > Wszystko obecna działania to półśrodki.
    > Może dojść do wojny cywilizacji. Od początku historii było tak, że istniejące c
    > ywilizacje ulegały "barbarzyńcom". Musimy wybrać, czy dać sie wyeliminować, czy
    > tez chcemy siię obronić.
    > Bez rozbica islamistów chyba tego sie nie da. Niestety trzeba schować głeboko p
    > iękne slogany.
    > Czyżby potrzebna była nowa "krucjata"? Tego nie wiem. Ale potrzebne jst wspoln
    > e zdecydowane działanie militarne, póki jeszcze jest czas. Im później, tym więc
    > ej będzie ofiar.
    > Smutne to, ale czy jest inne wyjście?
    > M.

    Slusznie prawisz. Wreszcie jakies normalne wypowiedzi bo juz rzygam czytajac niektore artykuly i listy czytelnikow oraz ogladajac belgijska telewizje.
    Poprawnie myslacy dziennikarze usiluja mi wmowic, ze to wszystko co sie dzieje to wina Europy, ze powinnismy szeroko otworzyc drzwi i powitac wszystkich migrantow chlebem i sola, ze jestesmy w stanie pomiescic wszystkie nieszczescia swiata tego.

    Czekam z niecierpliwoscia na jakies rozwiazanie, ktore zaproponuja politycy ale nie wiem czy doczekam sie. Boje sie, ze obudzimy sie wszyscy "z reka w nocniku" :-((

    Ja, tak samo jak 68% Belgow, boje sie tego wszystkiego...




  • gat45 06.09.15, 10:48
    "Stara Unia nieco pochopnie przyjęła kraje z dawnej strefy wpływów ZSRR...."
    "Te państwa nie miały czasu się nauczyć samodzielności ..."
    "Te kraje nie wiedzą, że suwerenność to także obowiązki..."
    "Inna mentalność społeczeństwa... "
    Na razie ton jest grzeczny a słowa oględne. Obawiam się, że to długo nie potrwa.
  • man_sapiens 06.09.15, 14:04
    Ja chyba pierwszy raz w życiu zaczynam wstydzić się, że jestem z Polski.

    Do Austrii i do Niemiec od piątku wjechało ponad 11 tys. ludzi. Austriacy i Niemcy witają ich przyjaźnie i gościnnie. Ponad tysiąc z nich zostało w Austrii. Ośrodki dla uchodźców są już dawno przepełnione, kwatery dla nich organizują Caritas i kościoły (np. w Wiedniu mój ulubiony kard. Schoenborn, sama diecezja wiedeńska przyjmie w najbliższym czasie 1000 uchodźców) a także powstające jak grzyby po deszczu niezwiązane z kościołami grupy pomocy.
    W Niemczech i w Austrii nie ma - poza nacjonalistami - dyskusji na temat tego czy pomagać uchodźcom ta masa ludzi jest tam naprawdę problemem. Ludzie widzą ludzi potrzebujących teraz pomocy i starają się im pomóc.
    W tych krajach popularne jest hasło "kein Mensch ist illegal" - żaden człowiek nie jest nielegalny.
    W pierwszej połowie roku w Austrii wnioski o azyl złożyło ponad 37tys. ludzi w tym 10tys. z Syrii. Nie dyskutuje się tam jak zamknąć granice przed tymi ludźmi ale jak możliwie szybko i sprawiedliwie uregulować ich status i jak - niezależnie od ich statusu - skutecznie im pomóc. W przeciwieństwie do Polaków Austriacy i Niemcy na co dzień mają kontakty z ludźmi, którzy tam przyjechali z innych krajów - i nie dyskutują na temat tego jak uchronić się od zmiany ich państw w kalifat. Są pewni siły swojej europejskiej cywilizacji. W Polsce czyta się paniczne komentarze o tym, że przyjęcie 2 czy 10tys. uchodźców zamieni naszą wspaniałą polskość (a raczej naszość) w kalifat. Można by się śmiać, gdyby nie chodziło o losy ludzi.
    W Turcji są zarejestrowane 2 miliony uchodźców z Syrii, w Libanie ponad milion. W Iraku 130 tysięcy. W Polsce panika z powodu potencjalnych 2 tysięcy. W końcu 2014 w Austrii było 23tys. starających się o azyl - 0,27% ludności Austrii. 2 tysiące to 0,005% ludności Polski.

    Bezczynność Unii wynika według mnie z tego, że nie ma w niej instytucji, która mogłaby podejmować decyzje. To kolejny poważny znak tego, że jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B. Że konieczny jest europejski rząd i parlament, które będą podejmować decyzję i prowadzić politykę w imieniu Europejczyków. Obecne instytucje jeżeli podejmują decyzję to w imieniu polityków rządzących w poszczególnych państwach. W ich imieniu i interesie, rządu Polski, Niemiec, Hiszpanii itd. a nie w imieniu i interesie "szarego Europejczyka" - Kowalskiego, Maiera i Fernandeza. Ale to inny temat, tu i teraz są setki tysięcy ludzi potrzebujących pomocy.
    --
    Przyjaźń społeczna jest powodem, dla którego Bóg nas stworzył. papież Franciszek
  • ave.duce 06.09.15, 14:27
    "Nasi" nie posłuchają Franciszka?
    --
    "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
    prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 06.09.15, 17:30
    Nie ma szans.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18718845,izrael-ostro-o-uchodzcach-nie-pozwolimy-by-zalala-nas-fala.html#MTstream
  • ave.duce 07.09.15, 08:47
    A co ma do mojego wpisu Izrael?!
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 07.09.15, 20:01
    Teraz sprawdziłam, zły link mi się wkleił.
    Miało być o polskim kalifacie.
  • ave.duce 07.09.15, 22:39
    I co z tym kalifatem?
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 07.09.15, 21:32
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18725424,monachium-z-otwartymi-rekoma-przyjmowalo-uchodzcow-ale-sytuacja.html?lokale=local#BoxNewsLink
    Bez komentarza.
  • magdolot 08.09.15, 01:14
    z panem fachurą.

    wyborcza.pl/1,75478,18720552,ludzie-to-nie-klocki-ktore-mozna-dowolnie-poukladac.html#MTstream

    P.S. Gowin przeszedł sam siebie [płacz zamrożonych zarodków]:
    https://bi.im-g.pl/im/0b/dd/11/z18731019Q,Jaroslaw-Gowin.jpg
  • rozbawiony77 08.09.15, 04:39
    Na zdjęciu przy tekście na 99 procent masz Albańczyków, a więc na pewno nie UCHODŹCÓW.
    Ups:)
  • man_sapiens 08.09.15, 20:19
    Na zdjęciu przy tekście na 99 procent masz Albańczyków, a więc na pewno nie
    > UCHODŹCÓW.

    I dlatego uchodźcy mają zdechnąć...
    --
    Nie dziw się tym, którzy potrafią być dobrzy bez Boga, użalaj się raczej nad tymi, którzy potrzebują Boga, by być dobrymiNN.
  • rozbawiony77 09.09.15, 00:28
    Podziwiam menie szybko rosnący poziom twego chamstwa i instrumentalnego, odczłowieczonego traktowania przez ciebie uchodźców oszukanych przez Niemcy.
    Po pierwsze uchodźcy nie są bydłem, więc nie zdychają, tylko jeśli już, to umierają.
    Po drugie prawdziwi uchodźcy są bez przeszkód przyjmowani do państw bezpiecznych, także europejskich, nawet do tej zbluzgiwanej przez ciebie nieustająco Polski (co ci zrobiła że jej tak nienawidzisz? I większości jej mieszkańców też).
    A co do imigrantów zarobkowych z krajów biedniejszych, ale bezpiecznych, najczęściej europejskich...
    Tak, lepiej dla nich, żeby nie pokonywali tej drogi do Niemiec tam i z powrotem. Przeznaczając na to wszystkie oszczędności, niekiedy rodzinne, a z reguły zaciągając długi u przestępców, lokalnych mafiosów czy fundamentalistycznych imamów, którzy po ich powrocie zamienią ich w niewolnikw. Ty , jak realizujący narodowe plany niemieccy politycy, wolisz opowiadać potencjalnym milionom kolejnych imigrantów ekonomicznych i nam obłudne bajki, łudząc i destabilizując życie i im, i nam. Ale to oni tak naprawdę zapłacą za skrajną obłudę i chore pojmowanie świata przez takich jak ty.
    Twoja nienawiść do myślących inaczej, nie życzeniowo, nie anarchistycznie i lewacko nieodpowiedzialnie, jest chora, wiesz?
  • magdolot 08.09.15, 17:19
    Tu chciałam vlepić vlepkę sprytnie odpowiadając na post założycielski i nie zadziałało, fięc się przelepiam tu.

    forum.gazeta.pl/forum/w,89075,158632613,158660280,Tu_vlepiam.html
  • gat45 09.09.15, 17:40
    Podsumowałam sobie na własny użytek i się dzielę.
    Za przyjmowaniem są ci, którzy uważają, że w życiu im się udało. Za nieprzyjmowaniem - pechowcy, których życie skrzywdziło. I jedni, i drudzy według własnej, jak najbardziej subiektywnej oceny - mnie wystarczy to, że nie urodziłam się przed II WŚ i że nie zaznałam wojny i to już czyni ze mnie szczęściarę, której się udało. Ale wiem, że równie dobrze mogłabym opowiedzieć swoje życie jako jedno wielkie pasmo pechowych wydarzeń. Dobór wspomnień ? Nastawienie do życia w ogóle ? Co z nas robi szczęściarzy czy pechowców ? Bo prawdziwe przypadki fartu czy pecha się rzeczywiście zdarzają, ale naprawdę są niezmiernie rzadkie.
    Bycie pechowcem pozwala nikomu nic nie zawdzięczać, co z kolei ułatwia odmowę dzielenia się tym, co się sobie mimo pecha wywalczyło.
    Bycie szczęściarzem pozwala zauważać każdą otrzymaną od innych pomoc czy przysługę, co daje takie wewnętrzne poczucie radości, że z chęcią człowiek się dzieli z bliźnim, jak na niego przyjdzie kolej. Wyjątkowi szczęściarze sami szukają okazji, żeby pomóc innym.
    Znam wyjątkowo dużo wyjątkowych szczęściarzy. Wyjatkowych pechowców chyba podświadomie unikam.
  • rozbawiony77 09.09.15, 19:28
    Błędne wnioski. Całkowicie:))))
    A może po prostu weź pod uwagę umiejętność przewidywania zjawisk społecznych na więcej niż pół roku naprzód, w dodatku na aż nadto już sprawdzonych w Europie przykładach, hę?:)
    Niepodważalnych i nużąco powtarzalnych przykładach, choćby z Francji, o której tu kiedyś dłuuugo rozmawialiśmy.

    (A pomyśleć, że wystarczyłoby udzielanie gościny prawdziwym uchodźcom na pobyt czasowy, np. 2-3 lat z możliwością przedłużenia, w razie Niemca, o drugie tyle,ale bez prawa osiedlenia na stałe i z bezwzględnym i egzekwowanym przez gospodarza obowiązkiem powrotu takich gości do kraju pochodzenia wraz z rodziną - i zawarcie tego w unijnym prawie. I nikt by temu megalomanowi i idiocie Junckerowi nie psuł jego szowinistycznego i bezczelnego niemieckiego występu. 20 mln Polaków na emigracji... Łobuz!
    Bo w tym ze 12-15 milionów bezpośrednio dzięki dziadkom Junckera i ich kumpli ze wschodu. Moją trzyletnią wtedy matkę i jej młodsze rodzeństwo i moich dziadków od jej strony , dziadkowie Junckera też , niestety na siłę, wyemigrowali z podbitej przez nich Polski w 1942. Na trzy lata. Jako imigrantów ekonomicznych, żeby sobie w Niemczech,popracowali w Spandau. Dziadek przypłacił to życiem. A i tak fart, że nie wyemigrowali ich Niemcy jako uchodźców politycznych. Bo by już tego szczęścia na pewno nie przeżyli.
  • damakier1 09.09.15, 20:39
    20 mln Polaków na emigracji... Łobuz!
    Bo w tym ze 12-15 milionów bezpośrednio dzięki dziadkom Junckera i ich kumpli ze wschodu. Moją trzyletnią wtedy matkę i [...]


    Tylko czemu mają ten rachunek zapłacić syryjscy uchodźcy?
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)

    Wrona i inne zwierzaki
  • rozbawiony77 10.09.15, 00:21
    Nie udawaj, damo, że nie rozumiesz. Niezależnie od wszystkiego , inteligencji ci nie brakuje.:)))
  • damakier1 10.09.15, 17:02
    Co ma za znaczenie, co i jak ja rozumiem? Jeśli ich nie wpuścimy, żaden Niemiec od tego nie umrze, a syryjski uchodźca może umrzeć, jak najbardziej.

    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)

    Wrona i inne zwierzaki
  • rozbawiony77 10.09.15, 17:22
    Proponuję tutejszym pierwszym naiwnym krótką lekturę zapowiedzi dłuższego tekstu Gadowskiego, o mafiach przemytniczych i sterowaniu boat peoples ścieżkami przerzutowymi do Niemiec przez ISIS. Dosłownie na dniach, gdy przekraczałem granicę chorwacko słoweńską, widziałem akurat akcję służb chorwackich czeszących szeregowych wykonawców z tych mafii. Interesujące doświadczenie.
    Ale już w zapowiedzi tekstu doskonale pokazano mechanizm FINANSOWY tej hidżry. Np. to, że prawdziwi uchodźcy nie mogą się wyrwać z Turcji i innych krajów bezpiecznych w Azji, a granize ISIS otwierane są tylko po to by wypuszczać kolejne fale młodych mężczyzn do Europy za pośrednictwem służb i mafii współpracujących z ISIS, bo to ISIS zgarnia lwią część z przemytu i steruje procesem dezintegracji UE.
    Nawet jeśli nadal wolicie bajki z mchu i paproci na dobranoc, warto się zapoznać. Choćby z czystej ciekawości, jeśli nie dla nauki:)))
  • gat45 10.09.15, 04:49
    rozbawiony77 napisał:

    > Błędne wnioski. Całkowicie:))))

    A gdzie żeś się Ty dopatrzył jakiegokolwiek wniosku w moim wpisie, hę ?
    Może byśmy tak przynajmniej nie mieszali podstawowych pojęć logicznych, hę ?
  • rozbawiony77 10.09.15, 06:31
    Jak to gdziie?
    Z właściwą sobie dezynwolturą postawiłaś je na miejscu tezy:))))
  • gat45 10.09.15, 07:06
    Nareszcie mnie rozbawiłeś :))))
  • mania.sza 10.09.15, 00:16
    gat45 napisała:

    > Podsumowałam sobie na własny użytek i się dzielę.

    Ciekawy pogląd, jeszcze raz potwierdzający, że punkt widzenia, zeleży od punktu siedzenia.
    Twój punkt widzenia rozumiem, bo też mniej więcej znam Twoją historię z tego, co pisałaś na forum.
    Niejaki wspaniały Gercen powiedział kiedyś, że co innego trafić na Syberię z karceru, a co innego z pałacu.
    Jeśli dziś miałby to samo powiedzieć, to pewnie powiedziałby, że
    co innego, będąc w dobrej sytuacji, wyjechać do lepszej, a co innego z biedy i prześladowań - do dobrobytu.
    Ci z piwnicy walczą o chleb - czyli o swojepodstawowe szczęście, ci z pałacu - i idee, bo o chleb nie muszą.
    Róznica między nami jest taka, w związku z tym i w sposobie widzenia sytuacji, że ja, kiedy wyjechałam do Polski, wyjechałam dla idei, bo od maleńskości miałam prany mózg przez dziadka, który nam, wnukom powtarzał: dzieci, Polska tu nigdy już nie wróci, ale zróbcie wszystko, abyście to wy wrócili do Polski.
    Ja wyjeżdzałam z bardzo dobrze sytuowanej rodziny do Polski w roku 1990 - gdzie w tedy w Polsce był totalny syf. Swoje przeszłam w Polsce. Ale nie wyjeżdzałam dla dobrobytu, tylko właśnie idei, to było dla mnie najwyższym szczęściem spełnić marzenia dziadka o Polsce.
    Ciebie zmusili do wyjazdu.
    I to jest podstawowa różnica.
    I sądzę, że na tym można by zakończyć te rozważania o farcie i niefarcie.

  • gat45 10.09.15, 05:15
    Ja to wiem, Maniaszo. Że nic dwa razy się nie zdarza, że żaden dzień się nie powtórzy, że nie ma dwóch jednakich spojrzeń w oczy i tak dalej. I dlatego w swoich rozważaniach o farcie usiłowałam wyjść poza swoją jednostkową - w końcu bardzo banalną - historię. Jeżeli odczuwam coś osobistego w obecnej sytuacji, to raczej nieco wsteczne przerażenie : urodziłam się kilkadziesiąt lat wcześniej i kilkaset kilometrów bardziej na zachód ; są lata trzydzieste i błąkam się z tekturową walizką w poszukiwaniu kraju, który by mnie przyjął.
    Naprawdę usiłowałam spojrzeć szerzej niż swój własny punkt siedzenia. Może mi się zupełnie nie udało, a może jednak Ty trochę za szybko zredukowałaś moją wypowiedź do takiej właśnie interpretacji ?

    PS W żadnym przypadku nie pasuję do Twojej hercenowskiej analogii : nigdy bym nie powiedziała, że na nasz wspólny teraz Sybir wyjechałam z karceru. I w ogóle nie ma analogii w naszych losach, bo Ty decydowałaś sama, a ja byłam za młoda i zadecydowano za mnie.
  • mania.sza 14.09.15, 21:27
    PS W żadnym przypadku nie pasuję do Twojej hercenowskiej analogii : nigdy bym nie powiedziała, że na nasz wspólny teraz Sybir wyjechałam z karceru. I w ogóle nie ma analogii w naszych losach, bo Ty decydowałaś sama, a ja byłam za młoda i zadecydowano za mnie.

    Tylko PONIEKĄD sama decydowałam. Moja decyzja była taka, że po prostu kupiłam bilet i tyle i zabrałam d.. w troki. Nigdy na Białorusi nie byliśmy "swoi". Nauczyciele pod nosem uśmiechali się, kiedy podawałam , że narodowość polska, akoleś z KGB któremu wręczałam paszport z "prośbą" aby mnie uwolnił od tego szczęścia bycia obywatelką Radzieckiej Białorusi prawie że otwartym tekstem groził mi. Odkąd zostałam bezpaństwowcem, to moja mama, która wtedy jeszcze była na Białorusi, miesiące nie przespała, non stop była wzywana na przesłuchania.
    Podobieństw nie może być dokładnych, bo inne czasy i inny kontekst, że tak powiem.
    Ale myślisz, że Polska mnie, albo moją rodzinę, moje siostry przyjęła? Marzenie ściętej głowy. Przyjmowani byli Pietuhowt, Sidorowy, Ivanovy, ale ci, co mieli na łapówki i lewe papiery.
    Ja miałam 16 lat. Ledwo co zdałam maturę i dostałam się na "INJAZ" w Mińsku, na moją wymarzoną Romanistykę :(
    I ...by nie powiedzieć brzydkiego słowa.... szlag wszystko trafił.
    Dziękuję za uwagę.
  • ave.duce 10.09.15, 16:48
    mania.sza napisała:

    > kiedy wyjechałam do Polski, wyjechałam dla idei
    > Ja wyjeżdzałam z bardzo dobrze sytuowanej rodziny do Polski w roku 1990 - gdzie
    > w tedy w Polsce był totalny syf.

    Syf? Całkiem inaczej to pamiętam - jako czas zmian i nadziei na to, że wreszcie na dobre odczepimy się od ZSRR i wrócimy na łono tzw. zachodu. No ale ja tu byłam przez cały czas (nie liczę wyjazdów turystycznych, zawodowych, itp.).
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 14.09.15, 21:34
    Tak dokładnie, tak to pamiętam. Ubóstwo umysłowe i materialne. Tak trafiłam. Nie dziw się. Najpierw na Mazury. Mrągowo to był mój pierwszy dom w PL.

    Cytat z pamięci, pamiętam jednego urzędnika ministerialnego: a wy co ruskie (do małej grupy Polonii), wy nawet jak herbate pijecie, to łyżki nie wyjmujecie z kubka.My was tu kultury będziemy uczyć. (coś w ten deseń to leciało). Przy tym sam miał szklanke w takiej aluminiowej podstawce (takie coś zobaczyłam dopierow w Polsce) z łyżką w środku.
    To oczywiście najbardziej niewinny obrazek.
    Nawet nie chcę tego wspominać.

    Podniecenie owszem, było, z powodu wyborów. To były moje pierwsze wybory w Polsce ( w sensie, byłam świadkiem, nie mogłam oczywiście głosować). No i rozpoczęcie ataków w Zatoce Perskiej, Irak, Kuwejt itp...
  • 99venus 14.09.15, 20:51
    www.gloswielkopolski.pl/artykul/8009113,gretkowska-kurek-z-imigrantami-syryjskimi-odkrecaja-rosjanie,id,t.html?
    --
    Paranoja i Schizofrenia krąży po Polsce
  • ave.duce 16.09.15, 22:32
    W badaniach, które prowadziłam w latach 2012-14, niechęć do imigrantów
    (zarówno ekonomicznych, jak i uchodźców) była najsilniej związana z zespołem przekonań o nadzwyczajnych cierpieniach Polski i Polaków w przeszłości, zasługach dla świata oraz o posiadaniu odwiecznych wrogów, którym i dzisiaj nasz kraj nie powinien ufać. Połączenie megalomanii narodowej z poczuciem życia wśród wrogów nie służy wzbudzeniu empatii i solidarności wobec cierpiących obcych.
    - prof. Krystyna Skarżyńska (Uniwersytet SWPS, PAN)
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • ave.duce 16.09.15, 22:58
    Europejczykami jesteśmy tylko wtedy, gdy chcemy coś dostać. Solidarność to nazwa związku zawodowego - prof. Magdalena Środa

    wyborcza.pl/1,75968,18823934,nienawisc-jedno-ma-imie.html
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • rozbawiony77 17.09.15, 01:27
    Wg najnowszych ekspertyz do Europy w najbliższych latach wejdzie już nie milion imigrantów ekonomicznych bez dokumentów, a 6 milionów. Z czego 7 proc dla Polski wg relokacyjnych wymagań Junckera, schulza czy Merkel to ponad 400 tysięcy. Statystycznie każdy imigrant z Afryki czy państw islamskich na Bliskim i środkowym wschodzie ściąga za sobą 5-6 osób. To daje w Polsce w sumie co najmniej 2-2,4 mln muzułmanów. Średnia dzietność rodziny nuzułmańskiej w Europie to ok. 2,4. Co w Polsce daje w ciągu 20 lat, ostrożnie licząc 5 mln mniejszość islamską do 2036r. a po kolejnych 20 latach- 8 milionową mniejszość.
    A tymczasem kilkudziesięciu polskich rodzin z Mariupola rząd PO nie chce przyjąć w Polsce, proponując im "dary" na miejscu, poza Polską
    To ja serdecznie pierdolę i ten rząd, i taką Unię.
    A skoro nawet ja widzę perspektywicznie nieporównanie większe szkody niż korzyści dla Polski z imigracyjnego dyktatu UE zdominowanej dziś przez egoistyczne interesy Niemiec, to oznacza, że ten sprzeczny z zasadami i prawem Unii dyktat, nawet przy całkowitym już wpełźnięciu ekipy Kopacz do antygłowy Niemiec, po prostu nie ma w Polsce perspektyw. Ani szans.
    A sankcjami unijnymi niech nas niemieccy szefowie struktur unijnych nie straszą. Polacy nie z tych bojaźliwych raczej, kiedy im ktoś po chamsku dyktuje co mają robić i co myśleć. Kto sądzi inaczej- kompletnie oderwał się od polskości. I od polskiej racji stanu, tudzież od Polski jako takiej.
    Właśnie dlatego serwiliści i jurgieltnicy z PO już nadchodzące wybory przegrali, i to nie przekraczając 20 proc. głosów jak sądzę:)))

















  • mania.sza 18.09.15, 00:20
    Tu nie ma co gdybać i statystyk prowadzić. Wystarczy pojechać do Szwecji, Do Holandii, do UK i Niemiec. Zobaczyć na własne oczy, może pomieszkać i wtedy dotrze.
    Jak to się mówi: картина маслом.
    Siedząc na polskim zadupiu można snuć piekne teorie i bajki o solidarności, europejskości i inne bajery. Włos już dęba staje od tych utopijnych rozważań oderwanych od rzeczywistości.
  • mania.sza 18.09.15, 00:15
    No trochę mi przykro, że podpierasz się cytatami jakichś pań, co nosa nie wyściubiły poza warszawkę za całe swoje życie. I to ma być miarodajne?
    Wiem czym jest literatura i romantyzm (ogólnie pojęty), i wiem, czym jest realne życie.

    Kiedy kraje zachodnie na spółę z USA rozwalają kraje muslimskie, wywołują falę imigracji, zwykli ludzie muszą to rozgrzebywać. Rosja jest u bram - i ciekawe, to Rosjanie wywiad z Asadem przeprowadzili, gdzie Asad ładnie wszystko określił o co chodzi, to Rosjanie budują schronienie dla Syryjczyków w Syrii. Nie mówię, że to ot tak, wspaniałomyślny gest, na pewno mają w tym swój interes, a my tylko pionkami jesteśmy na tej mapie - nikim. Niemcy i Francja wraz z USA załatwią za nas wszystko. A Ty będziesz potakiwać i cytować słowa jakichś pań co żyją z grantów europejskich więc muszą pisać te swoje bzdury.
    Ech.. mocno zawiodłam się.
  • ave.duce 18.09.15, 08:11
    w "dyskusji" z taką światową kobietą nie mam szans. Ja z zadupia.

    Ktoś może pomyśleć, że z tym Twoim przyjazdem do Polski dla idei było coś nie tak.
    W końcu weźmie przykład z Twojej oceny innych, o których NIC nie wiesz (jakichś pań, co nosa nie wyściubiły poza warszawkę za całe swoje życie i żyją z grantów europejskich więc muszą pisać te swoje bzdury.) i uzna, że Polska użyta została w charakterze trampoliny.

    ps. naiwnością jest sądzić, że to "kraje zachodnie na spółę z USA rozwalają kraje muslimskie, wywołują falę imigracji".

    EOT
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • gat45 18.09.15, 08:43
    Ja już wcześniej się poddałam. Choć nigdy nie dostałam grosza z Brukseli, a z polskiego zadupia wyściubiłam nos dość wcześnie. Widać wpadłam w inne zadupie, ale to drugie niewątpliwie pozwoliło mi na bliską obserwację problemów, jakie stwarza mniejszość muzułmańska, przez czas ponad dwudziestokrotnie dłuższy niż dotychczasowe obserwacje Maniaszy, że o wyrywkowych lekturach i wakacyjnych wrażeniach Rozbawionego nawet nie wspomnę.
    Posiadając więc doświadczenie całego dorosłego życia co do omawianego problemu i mimo wrodzonej skromności nie mam zamiaru dłużej wysłuchiwać pouczeń ex cathedra od osób, które o sprawie wiedzą mniej niż ja, za to Pan Bóg dał im niezachwianą pewność siebie, czasem zwaną zadufaniem.
  • rozbawiony77 19.09.15, 09:46
    No, w Amiens podczas tamtejszej kolejnej intifady muzułmanów, to dopiero miałem wakacyjne wrażenia! Zwłaszcza jak mi rodzina tłumaczyła medialne próby ubrania muzułmańskiej wielotygodniowrj totalnej rozpierduchy z użyciem artylerii i broni palnej w szatki politpoprawnego "protestu młodych Francuzów":)))) Śmialiśmy się z tego całą rodziną, z tym że moi rodowici Francuzi jakby przez łzy;)
  • rozbawiony77 19.09.15, 09:38
    No, Libia się sama zbombardowała;), bo nie chciała już przyjmować(wraz z Iranem, wcześniej Irakiem, i kilkoma innymi producentami ropy ) inflacyjnych petrodolarów,tylko złoto.
    A potem sama podpieprzyła sobie 400 ton tego złota ze skarbca banku centralnego i sama wsparła bojówki islamskie, do dziś siedzące na terminalach naftowych i odprawiające wespół z arabskimi gangami kolejne miliony "biednych uchodźców" do Europy:)))).
    Kiedy słyszę i widzę tego typu naiwne (a może nie?) wytłumaczenia dla dziejącego się na naszych oczach, obecnego nowego podziału stref wpływów na świecie i w Europie, procesu w który wszystkimi siłami uczestniczą już wszystkie światowe i europejskie potęgi gospodarcze, a Polska jest nawet nie trzecio,a czwartorzędnym pionkiem, to się dopiero zastanawiam nad motywami u inteligentnych, w końcu, ludzi, ulegających prostackiej wręcz propagandzie "humanitarystów" i "europejczyków".
    Jeśli już Ave , z powodów politycznych albo innych, dezinformujesz, rób to, proszę, jakoś tak bardziej wiarygodnie, stać Cię na więcej, a to nie jest FK.:)))))
  • mania.sza 18.09.15, 00:30
    Ostatni obrazek Charlie Hebdo widziałaś?
    To sobie porównaj, można być romantykiem, można być realistą, a można po prostu skurwysynem.
    I tak właśnie nasz swiat stoi.
  • ave.duce 18.09.15, 08:12
    Widziałam.

    Na pewno mam inne zdanie na ten temat.
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • mania.sza 18.09.15, 23:10
    Każdy ma inne zdanie. Ale proszę zauważyć, drogie panie, że jeśli na zwykłym forum gazecianym kończy się rozmowę per EOT albo per "nie mam zamiaru dłużej wysłuchiwać pouczeń ex cathedra od osób, które o sprawie wiedzą mniej niż ja", to jak wy wyobrażacie komunikację z imigrantami? Jak, waszym zdaniem, wygląda komunikacja w parlamencie europejskim?
    Dokładnie tak. EOT i ja wiem lepiej. Czego jesteście tu potwierdzeniem.
    Merkel wie lepiej, USA wie lepiej, Francja wie lepiej, Rosja wie lepiej. Wszyscy oni wiedzą lepiej i mówią EOT.
    Skutki widzą wszyscy.

    Pozdrawiam serdecznie (bez ironii).
  • gat45 19.09.15, 07:03
    Maniaszo, zrozum, proszę, że gdyby od moich wypowiedzi tu na forum zależał los jednego choćby człowieka, to i cała ta dyskusja inaczej by przebiegała z mojej strony, i z pewnością cierpliwości miałabym więcej. Ale Twoje osobiste poglądy na ten temat już poznałam dostatecznie. Oczywiście masz prawo je mieć, ja tylko żachnęłam się na pouczający ton - inni też patrzą i myślą. A ja na codzienność życia w społeczeństwie mieszanym patrzę zdecydowanie dłużej niż Ty, chyba nie zaprzeczysz.
    I nie masz racji także w ostatnim, podsumowującym akapicie : akurat teraz jest taki rzadki moment, że żaden z wymienionych krajów (no, może z wyjątkiem oficjalnego stanowiska Rosji) ani nie wie lepiej, ani nawet nie udaje, że wie. Przeciwnie, nie przypominam sobie innego momentu historycznego, kiedy to większość krajów wykazywałaby taką pokorę wyznając "pokpiliśmy sprawę do cna". I mówią pewnie sporo głupot, ale żadnego EOT na forum międzynarodowym nie słyszę.
    Załóż przez chwilę, że mogłabyś nie mieć 100% racji i przeczytaj wszystko jeszcze raz.
  • mania.sza 19.09.15, 21:09
    Oczywiście, że nie mam 100 proc racji. Musiałabym upaść na głowę, by tak myśleć. Ton się nie podoba. W porządku. Nie mam czasu ładnie zdania układać, aby się wszystkim spodobało.
    Oczywiście, dłużej obserwujesz całą sytuację niż ja. Ale ja jeszcze coś obserwuję. Francuzów (czyt. z Maghrebu), którzy z Francji przyjechali do UK. Po Francji, oni mają takie kompleksy, że żaden z nich nie powie, że jest z Algierii, Maroka (z Maroka nie spotkałam nikogo, fakt), albo z Tunezji. Na pytanie, skąd jesteś (nie jest to tutaj niestosowne pytanie, bo pracuję w multi-kulti środowisku od 6 lat co najmniej. Pierwsze doświadczenie w PL miałam przez trzy lata. Skoro takie środowisko, to ludzie rozmawiają, zadają pytania, komunikują się, to normalne) - wszyscy odpowiadają że z Paryża. I kiedy na firmowej imprezie kolega Ali (nawiasem mówiąc absolutnie fantastyczny chłopak, błyskawicznie karierę robił, potem odeszłam z tej firmy, ale wiem, że on sobie bardzo dobrze radzi), przysiadł się juz po paru drinkach i pierwszy temat który podjął to było mniej więcej w te słowa: dlaczego oni to zrobili mojej matce? Dlaczego to zrobili moim siostrom?
    Chodziło o te nakrycia głowy kobiece. I temat imigracji do Francji.
    Facet, trzydziestoparoletni, na imprezie, siedział przy moim stoliku i ledwo powstrzymywał się od łez.
    Więc naprawdę rozumiem, co ci ludzie czują i jak niektórym z nich może być ciężko.
    To nie pierwsza osoba, z którą rozmawiałam. To że piszę, że uciekam żyć w tereny oddalone, tak samo jak to robią Anglicy (Francuzi, Niemcy, Holendrzy, Szwedzi), to wcale nie oznacza rasizm. Ale spróbuj, nie proponuję Ci żyć, ale chociażby wjechać w dzielnicę muslimską. Większość z nich nie chce ci tam. To naturalne, oni też czują się dobrze wśród swoich. Tak jak i my, mamy prawo wybierać gdzie pracować i gdzie mieszkać. Ale my w większości wtapiamy się w społeczeństwo i się z nim identyfikujemy, a oni w większości odrzucają to społeczeństwo do którego przybywają. Nienawidzą go, gardzą nim. Może i słusznie, patrsząc na to, co Europa pod przewodnictwem Niemiec teraz wyprawia.
    EOT jest takie, że Węgry zostały same broniąc nie tylko swoich granic ale i granic UE. Niemcy właśnie się obudziły i zamykają swoją granicę, ile czasu minęło od hurraoptymizmu Merkel, że pomieścimy wszystkich? Tydzień? EOT jest też takie, że za głupotę Niemiec płacą inne państwa, Włochy, Grecja od wielu miesięcy. Gdzie ta Zjednoczona Europa solidarna? Gdzie jest teraz ta merkelowa solidarność? (nie cche mówić niemiecka, bo Niemcy jako naród już swoją kanclerz spisali na śmietnik historii, i słusznie).
    Jesteśmy jak by nie patrzeć w bardzo ciekawym momencie historii.
    ps. Ostatnie Twoje zdanie, wezmę sobie jako stopkę, jeśli pozwolisz.
  • gat45 20.09.15, 09:53
    Zawężę nieco temat, ale może to jest sposób na nie tyle dojście do porozumienia, co zrobienie bilansu różnic i punktów wspólnych. Ogólne opracowania na poziomie szefów państw z chęcią pozostawiam różnym rozbawionym [:))))))) ]
    Nie zgadzam się z opinią, że całkowite zakrywanie twarzy jest obojętne i że siostrom Twojego kolegi wyrządzono krzywdę. Oczywiście nikt nie powinien się czepiać zwykłej chusty na ulicy, ale pod prawdziwą burką może się ukrywać regularny i poszukiwany terrorysta, to raz. Dwa: osoby na stanowiskach publicznych (od przedszkolanki poczynając), mają obowiązek przestrzegania francuskiej religii, jaką jest laickość, co wiąże się z zakazem demonstracyjnego obnoszenia się ze znakami wyznaniowymi (starozakonny nauczyciel nie ma prawa w szkole nosić kippy, ale nikt nie będzie mu zaglądał za dekolt, czy na rzemyczku pod koszulą nie nosi teflin, a nauczycielka katoliczka - krzyżyka na łańcuszku). To jest dla Francuza wartość podstawowa i cena za rzeczywistą wolność kultu. Każdy ma prawo wyznawać swoją wiarę, ale jest druga strona tego medalu : każdy ma prawo NIE WIEDZIEĆ, jaką wiarę wyznaje jego sąsiad. JA mam prawo, żeby nikt nie wiedział, czy jestem ateistką, czy członkiem jakiegoś związku wyznaniowego. Kropka. Od tego Francja (mam nadzieję) nigdy nie odstąpi. Twój kolego Ali albo nie był w stanie tego zrozumieć, ale się z tym pogodzić. Trudno, smutno, ale tak bywa.
    Natomiast zgadzam się z innym punktem Twojego wywodu : tak, nie jestem w stanie pojąć, jak kraje położone na obrzeżach Unii zdecydowały się podpisać taki - według mnie - gniot, jak Konwencja Dublińska. Przecież to z góry przesądzało, że te inne, dobrze usadowione na środku mapy, zwalają całą odpowiedzialność i ogromną robotę na te z mniej bezpiecznymi granicami. Już wiosną wstydziłam się za Francję, która jednym okiem płakała nad Lampeduzą, a drugim czujnie pilnowała, żeby zgromadzeni koło Vintimille uchodźcy nie wdarli się na jej teren. Teraz, kiedy ta fala uderzyła z mocą tsunami, nikomu nie wolno zasłaniać się jakąś głupią konwencją i uznawać, że kraje peryferyjne mają sobie radzić same.

    Spróbujmy problem poszatkować na odcinki i rozdziały - może w ten sposób do czegoś dojdziemy ? Jeżeli nie do porozumienia, to może przynajmniej do wzajemnego zrozumienia ?
  • rozbawiony77 20.09.15, 10:21

    Ja tylko cichutko Ci przypomnę, że Hitler też nie zastanawiał się nad jakimiś głupimi konwencjami i układami w 1939 i w 1943. Kominy po tym niezastanawianiu się stoją do dziś. Na szczęście Izrael, w odróżnieniu od Niemców i Francuzów nadal o tym pamięta (z perspektywy i szefów państw, i zwyczajnych obywateli), a Polska przynajmniej z poziomu obywateli.

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • gat45 20.09.15, 11:13
    Rozbawiony, oboje się boimy, ale nie tego samego.
    Ja Ciebie do swojego widzenia obecnej sytuacji nie przekonam i nawet nie próbuję.
    Przyjmij do wiadomości, że i Ty mnie nie przekonasz. I spróbuj przy tym nie oznajmiać na forum publicznym, że masz mnie za idiotkę. Chociaż.... Właściwie powinno mi to pochlebiać w myśl zasady z mojego ukochanego Themersona :

    Bezstronny kronikarz także nie potrafi stwierdzić obiektywnie jaki był prof. Mmaa. Bezstronny kronikarz może zanotować jedynie, że prof. Mmaa miał opinię mądrego u tych, którzy mieli opinie niegłupich u tych, którzy mieli opinię tępaków u tych, którzy mieli opinię idiotów u prof. Mmaa. Jednocześnie jednak miał opinię fantasty u tych, którzy mieli opinię postrzelonych u tych, którzy mieli opinię dziwaków u tych, o których on sam twierdził, że są prawdziwymi naukowcami.

    Moja opinia o Tobie pozostanie moją słodką tajemnicą.
  • rozbawiony77 20.09.15, 12:04

    Ja tam prosty jestem. I bez nijakiego Themersona wiem, że ZAWSZE w historii, kiedy silni najpierw kazali słabym nie zasłaniać się traktatami , by zabrać im bezprawnie pozornie nieistotny kawałek ich wolności, to kończyło się bez wyjątku tym, że słabi tracili nie tylko całą wolność, ale nczęsto-gęsto i życie. ZAWSZE!
    . Jako de facto Francuzka nie rozumiesz jednego: Polacy od Węgrów czy nawet Turków pewnie by tych uchodźców przyjęli- po starej przyjaźni i z zaufania budowanego od stuleci. A nawet dzięki szacunkowi typu: poseł Lechistanu jeszcze nie przybył. Ale od polityków PO Polacy nie przyjmą już nawet po 10 tysięcy dolarów dla każdego. Zaś od Niemców, którzy przy każdej okazji przez dwa ostatnie wieki Polaków po prostu zabijali i rugowali, nie chcemy Z ICH POLECENIA ani jednego uchodźcy, bo po ich pełnych pychy i pogardy połajankach i pogróżkach, po egoistycznych i szkodzących Polsce umowach gazowych z Rosją i sprzeciwach wobec naszych próśb o amerykańskie bazy w Polsce, po ich dogadywaniu się z Rosją nad naszymi głowami, znów wyłazi z nich, na naszych oczach, butna gęba kulturtraegera. I ich but znów wypycha nam drzwi z futryny. A ich tutejsi namiestnicy, czyli ostentacyjnie lekceważący nasz polski strach przed kolejnym podstępem Hakaty peowcy, jeszcze te nasze obawy powiększają, i to niebezpodstawnie, patrząc na żenujące występy Tuska i Kopacz.
    Ty tego nigdy nie zrozumiesz, bo ty już jesteś (i bez urazy!) Francuzką.

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • gat45 20.09.15, 13:06
    Nie czuję się urażona. Ale także nie czuję się stuprocentową Francuzką. Od dawna już się nie zastanawiam nad tym, bo w stanie podwójnej diaspory jest to temat wyjątkowo zaplątany. Czuję się Europejką, stąd też wyjątkowo źle znoszę ataki na moją Ojczyznę. I smutno mi patrzeć, jak ona się wali. Okazało się, że nie było wystarczającego spoiwa. Obawiam się, że jednak mieli rację ci*), którzy już przed rozszerzeniem z 12 na 15 krajów walczyli o głęboką reformę instytucji wspólnych, o nadanie im rzeczywistego mandatu. Cóż, wielcy poszczególnych krajów członkowskich nie chcieli tej konieczności widzieć, bo to by oznaczało zmniejszenie ich własnej władzy. Ja już wtedy drżałam o możliwość utrzymania w całości drużyny 15 członków działającej na zasadzie jednomyślności - przecież od wejścia UK, kiedy to pojawiły się "wyjątki dla większych" widać było, że to nie ma prawa działać !
    Od roku 2004 byłam praktycznie pewna, że te luźne klocki nie mają szans, muszą się rozlecieć przy pierwszym większym podmuchu. I tak okazałam się pesymistką, bo wytrzymały dłużej, niż bym przypuszczała, a i podmuch musiał okazać się wichurą. Czyli jakaś spójność jednak jest, tylko że za mała.
    Cóż. Liczę się teraz z poważnym przetasowaniem. Do tego stopnia się liczę, że w przyszłym tygodniu złożę papiery na odnowienie francuskiego paszportu (ważność się skończyła w lutym, a ja nie widziałam potrzeby odnawiania tego dokumentu, bo to i francuski dowód mam ważny, i polski paszport też). Teraz wolę jednak mieć. Symbolicznie. I bardzo mi z tym symbolem smutno.
    Każdy powinien się zastanowić, jakie ograniczenia to prawdopodobne przetasowanie w Unii wprowadzi w jego własnym życiu. Może wtedy będzie nas więcej do podpierania ścian, zamiast je rozwalać ?

    *) czyli mieliśmy, bo ja do nich należałam
  • rozbawiony77 20.09.15, 13:17
    A może wtedy wreszcie, w warunkach konieczności polegania na sobie, zaczniemy , jak w czasie IIRP budować najpierw solidne fundamenty Ojczyzny, zamiast tkwić w kulcie cargo i wpadać w corsz większą zależność od kolonizatorów i ich lokalnych kacyków?

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • gat45 20.09.15, 13:21
    Nie bardzo rozumiem metaforę - co jest kultem cargo dla Europy ? Bo - jakom rzekła - to Europę nazywam swoją Ojczyzną.
  • aga-kosa 20.09.15, 14:52
    Mnie się podoba podejście do sprawy Australii. Przyjeżdżający do Australii mają się dostosować do prawa tam obowiązującego. Jeśli komuś nie odpowiada ma prawo wyjechać. aga
  • mania.sza 20.09.15, 18:15
    aga-kosa 20.09.15, 14:52
    Mnie się podoba podejście do sprawy Australii. Przyjeżdżający do Australii mają się dostosować do prawa tam obowiązującego. Jeśli komuś nie odpowiada ma prawo wyjechać. aga

    To się wydaje tak naturalne, że nikt o tym nawet nie wspomina. Ale w UE dzie się coś kompletnie odwrotnego. To niepojęte.
  • rozbawiony77 20.09.15, 14:53
    Sorki, ja się zatrzymałem na ojczyźnie narodów. W ojczyznę ojczyzn po numerach Niemiec jakoś nie mam już powodu wierzyć;).
    A zresztą, to nie koniec niemieckich numerów, tylko początek. Tak ładnie im szło, już z Rosją sobie podzielili bezirki, czyli strefy wpływów w pasie słabeuszy pomiędzy, a tu nagle doskonale zorganizowani przez kogoś imigranci ( te ich łodzie i pontony robione z metra chodzą jak autobusy w godzinach szczytu, ale....jakoś nie widać tańszych opcji indywidualnych - bo ktoś ten system transportowy trzyma w garści jak MZK tramwaje - nikt poza określonymi ludźmi wozić nie ma prawa. A jaka koordynacja- już kiedy np isis czy odcięta od wybrzeża przez islamistów Libia otwiera granicę dla kolejnej porcji "uchodźców", to na brzegu , np. Turcji (na kierunku z isis) czekają świeże pontony, just in time, Naprawdę podziwiam tę logistykę, tęgie głowy nią kierują.
    No ale numer z zaprosinami do Vaterlandu został ewidentnie nie przez Niemców wzmocniony i się rypło. Ruskie jak we wrześniu 39 wystawili sojusznika, a teraz siedzą cicho i liczą naboje, Angole położyli na Unii krzyżyk, Francja chyba się połapała, co się szykuje i jak zwykle załatwi sprawę po swojemu, Chińczykom poleciały rynki kapitałowe i szykują się na bliską zagranicę a ba razie na wyścigi pozbywaj się USBonds, a Amerykanie? No właśnie. Jakoś dziwnie wesoło podsumowują ostatnie podrygi Merkel i tylko czasem przypominają, że na razie nie oddadzą ponad tysiąca ton niemieckiego złota Bubie.
    No i przerzucają coraz więcej sprzętu do Europy.
    A już spanikowani Austriacy nieco za późno coś mamroczą o obcięciu funduszy dla Wyszehradu, Niemcy z kolei połapali się, że ze swoimi pogróżkami zrobili falstart i trzeba na chwilę zbastować słowem burdel z kontolowanego do tej pory przez Niemcy, robi się kontrolowany przez Rosję(w Syrii), Turcję od wschodu i coraz bardziej przez USA w Mitteleuropie. Zamiast przez Niemcy i Rosję.
    Widzisz tu gdzieś jeszcze miejsce dla Unii Europejskiej?


    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • mania.sza 20.09.15, 14:57

    gat45 20.09.15, 13:06
    Nie czuję się urażona.

    Bardzo ładnie to ujęłaś Gat.
    Też wymieniłam paszport i dowód jeszcze w kwietniu. Dówód był przterminowany w listopadzie zeszłego roku, a paszport miał sie przeterminować w lipcu tego roku.
    W tym sensie, którtm mówisz, Europie nic nie grozi. Tobie również.
    >> Ja już wtedy drżałam o możliwość utrzymania w całości drużyny 15 członków działającej na zasadzie jednomyślności - przecież od wejścia UK, kiedy to pojawiły się "wyjątki dla większych" widać było, że to nie ma prawa działać !

    Nie ma prawa. Uk jest wyspą przede wszystkim. Są w o wiele lepszej sytuacji niż Francja. Geograficznie.
    Ale też, trzeba przyznać jukejczycy są bardziej też otwarci niż Francuzi.
    Przykład. Na gwałt potrzbujemy w firmie dodatkowej osoby do supportu, francuskojęzycznej. Francuzów-Francuzów trochę jest, ale nie wystarczająco na tym rynku. Pozostają Francuzi z Maghrebu. Mówię więc do szefowej, ale w czym problem, weźmy kogoś. A ona: to nie takie proste. Próbowaliśmy już. Kiedy Algierczyk, Tunezyjczyk dzwoni i rozmawia z francuską firmą - to lipa z tego wychodzi. Francuzi są oporni na rozmowy handlowe z człowiekiem z nie-francuskim akcentem. Ponoć Francuzi są przeczuleni na akcent. Dziwiła się, że "dla nas Anglików jest wszystko jedno, kto i z jakim akcentem mówi po angielski, ważne się dogadać. A Francuzi to są jacyś dziwni". Cytat.
    Cytat z mojej szefowej, Angielki, która jak wszyscy Anglicy, powstrzymują się przed jakąkolwiek krytyką i wyrażaniem własnego zdania wprost.
    A tu taki klops.

    Wiesz co Francuzi w Calais teraz wyprawiają? Zawróconych przez UK nielegalnych imigrantów nawet nie spawdzają, tylko puszczają wolno. Ci z powrotem do UK. UK zawraca, Francuzi puszczają. I tak się bawi towarzystwo.
    A ja się pytam gdzie ta Unia Europejska? Gdzie Parlament UE? Gdzie prawo?
    Marchewki faktycznie mamy proste w supermarketach, banany zaokroąglone pod odpowiednim kątem, ziemniaki umyte i kształtne, a jajka od kur z wolnego wybiegu.
    A co z ludźmi?
  • mania.sza 20.09.15, 12:04
    gat45 20.09.15, 09:53

    >>Nie zgadzam się z opinią, że całkowite zakrywanie twarzy jest obojętne i że siostrom Twojego kolegi

    Ja nie powiedziałam, że popieram kolegę. To był przykład, jak inteligentny, wykształcony młody człowiek z Algierii (muzułmanin), nie rozumie dokąd przyjechał. On uważa, że jego rodzinie Francja zrobiła krzywdę. I mimo że tam mieszkał od piątego podajże roku życia, on nienawidzi Francji i uważa, że został skrzywdzony. Stąd ucieczka do UK.
    Nie potępiam Francji w kwestii tych ograniczeń. Tylko chcę pokazać, że mimo najlepszych chęci przez ostatnie dziesięciolecia wykazanych przez Francję i inneprzyjmujący kraje, nie ma mowy o integracji, nie ma mowy o asymilacji z musulmanską ludnością z Bliskiego Wschodu.
    Bardziej mnie bilo to porównanie Ave, że "przecież ty też wyjechałaś". W sensie ja. No tak, wyjechałam, tak samo wyjechali moi koledzy, z którymi pracuje: Francuzi, Holendrzy, Niemcy, Szwedzi, Duńczycy o Hiszpanach i Włochach nie wspominając. W drugą stronę też - 6 mln Brytyjczyków opuściło UK. Czy to jest zarzut że ja też wyjechałam? Ludzie przemieszczają się, to jest absolutnie normalne w globalnym świecie, ale przyjeżdzając gdzieś dopasowują się do zastanej sytuacji, skoro jadą w konkretnym kierunku, to wiedzą czego mogą oczekiwać i czy będą w stanie w zastanych warunkach żyć i pracować. Cel i motywacja jest jasna.
    W przypadku dziesiejszej imigracji (pomijając stricte uchodźców), cel nie jet jasny. Albo nie do końca jasny.
    Cieszę się, że z resztą czego powiedziałam się zgadzasz.
  • mania.sza 20.09.15, 12:13
    Może tylko dodam, w sprawie kolegi, było mi go żal i było mi jednocześnie przykro, że tak mówi.
    Ale myślisz, że ja mu powiedziałam swoje zdanie na ten temat?
    Nie. Zwyczajnie stchorzyłam. Poza tym z kolegami z pracy nie rozmwia się na tematy religijne , ani polityczne.
    Więc mogłam mu tylko współczuć, tym samym pewnie przekonując go w tym, że on ma rację, by czuć żal do Francji.
  • magdolot 20.09.15, 12:30
    > Natomiast zgadzam się z innym punktem Twojego wywodu : tak, nie jestem w stanie
    > pojąć, jak kraje położone na obrzeżach Unii zdecydowały się podpisać taki - we
    > dług mnie - gniot, jak Konwencja Dublińska. Przecież to z góry przesądzało, że
    > te inne, dobrze usadowione na środku mapy, zwalają całą odpowiedzialność i ogro
    > mną robotę na te z mniej bezpiecznymi granicami.
    (...)
    Teraz, ki
    > edy ta fala uderzyła z mocą tsunami, nikomu nie wolno zasłaniać się jakąś głupi
    > ą konwencją i uznawać, że kraje peryferyjne mają sobie radzić same.

    Prawda. Lecz kiedy Niemcy naginają ową konwencję w obliczu strasznej nawały [sprawa pomocy np. Włochom jest negocjowana od wiosny...] i biorą część odpowiedzialności na siebie, stają się [doprawdy w przedziwny sposób] "łamaczami unijnej solidarności" której kompletnie nie przejawiają inne kraje i "rozwalaczami UE".

    Ta narracja panuje w Polsce, która przed ową solidarnością broni się z kolei... swoją peryferyjnością i permanentnym oczekiwaniem na masę Ukraińców.

    Narracji "musimy być gotowi na nawałę Ukraińców jak Putin się ruszy" kompletnie nie przeszkadza inna równoległa narracja, że to Putin himself nasyła Syryjczyków via Bałkany aby rozwalić UE. Otóż, jeśli Putin w ten sposób rozwali UE [ponoć już to zrobił i UE jest w gruzach], to Ukraińcy przyjdą doń na kolanach i nigdzie nie będzie musiał włazić z armią, więc te narracje troszkę się wykluczają.
    Ale jeśli UE jest już w gruzach, to i my powinniśmy powoli czołgać się w kierunku Putina.
    Tego aspektu sprawy akurat nie zauważamy.

    Jest jeszcze jedna przecudna narracja, pacaneum na mankament poprzedniej. Niemcy się z nami kompletnie nie liczą, a UE jest w gruzach więc my, grupa chłe, chłe wyszechradzka skaptujemy se Bałtów [to kij że się wzajemnie ani ciut nie kochamy] i przekonamy sobie USA, że z nami się bardziej opłaca stawać Ruskim niż... z UE. Aha, i nad tym już bohatersko pracuje nasz prezydent Duda.
    Od tej narracji już całkiem brzuch mię boli. Ze śmiechu.
    Do USA Duda zapewne pośle z misją Macierewicza, co już był nawet w Senacie... z Martusią.
    Bo zbyt mało razy już kombinowaliśmy wygrywając Niemców przeciwko Amerykanom i dostając za to w dupę z obu stron?

    Paradoks paradoksa paradoksem pogania. A fffszystkie łączy coś, co ja bym nazwała "kompleksem Pinokia" - jak nie iść do szkoły i sprzedać elementarz, żeby se kupić wejściówkę na kukiełkowe przedstawienie. A potem będziemy podlewać pieniążki żeby dobrze rosły?
    F tej bajeczce Dżepetto... to chyba są Niemcy.

    Niemcy narzucają całej UE swoje zdanie:

    "Przewodniczący w Radzie UE Luksemburg oraz Komisja Europejska deklarują, że chcą doprowadzić do konsensusu w sprawie programu podziału uchodźców jeszcze na spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych i uniknąć głosowania w tej sprawie . Zgodnie z traktatem unijnym do podjęcia decyzji wymagana jest kwalifikowana większość głosów, a kraje przeciwne kwotom nie mają mniejszości blokującej.

    - Gdyby zdecydowano się na głosowanie i kilka państwo zostałoby przegłosowanych w tak ważnej sprawie, to byłby to najgorszy możliwy sygnał, szczególnie dla mniejszych krajów - ocenił unijny dyplomata."
  • mania.sza 20.09.15, 12:52
    Chcą uniknąć głosowania i dążą do konsensusu dlatego, że zdają sobie sprawę, że dla nich, tak dla NICH, utrzymanie unii jest najważniejsze. Kiedy przegłosują - co oczywiste - to będzie po Unii. Skąd opór grypy Wyszehradzkiej - stąd, że cały czas czują się marginesem, bo ani do tej pory, ani teraz, nie są w pozycji równoprawnych partnerów, mimo że z taką ideą na ustach UE się rozszerzała. Kto tu jest Pinokio? Pinokio, to tzw core starej Unii.
    I to nie jest kwestia, że jak płacą za autostrady to fajnie, a jak nie - to koniec współpracy. Państwa starej unii nie w mniejszym stopniu skorzystały na swobodnym przepływie ludzi i kapitału, niż Polska na tych nieszczęsnych autostradach i rolnikach. Nie biorę się robić bilansu, tu potrzebne są konkretne dane, ale intuicja podpowiada, w oparciu o napór Starej UE, że jednak stara UE bardziej skorzystała, niż Polska na tej całej integracji.
    Przykład kwot na CO2, pamiętam jeszcze z wykładów ze studiów na Stosunkach Międzynarodowych UE w Kraku, kiedy unijni urzędnicy przyjezdżali robić pomiary w PL. Kiedy przyjeżdzali? W zimie. Dlaczego? domyśl się sama.
    Więc tym obrazkiem pionokia to bym nie szafowała na lewo i prawo.

    Nie wiem jaka narracja panuje w Polsce. To co mówię wychodzi z własnego doświadczenia i tego co widzę co się dzieję.
    Zresztą nigdy nie byłam ślepą zwolenniczką UE. Weszliśmy i weszliśmy. Specjalnych korzyści, oprócz swobodnego przepływu ludzi i kapitału, nigdy nie dostrzegałam. Z kolei te dwa czynniki można było równie dobrze załatwić będąc poza unią. To stara unia bardziej potrzebuje ludzi i nowych marketów zbytu, niż państwa rozwijający się. To w starej unii są potężne braki w pracownikach i potężna nadprodukcja WSZYSTKIEGO!
    Ja bym proponowała raczej, wszystkie nadwyżki żywności i dóbr wysyłać do krajów biednych, pogrążonych w wojnach. A tu neistety tylko nadwyżka broni jest wysyłana. I kto tu jest pinokio?
  • magdolot 21.09.15, 03:26
    Chcą uniknąć głosowania... bo się z nami nie liczą? Stąd opór grypy wyszechradzkiej?
    "Grypa wyszechradzka" to dobre określenie. Bardzo. :-)))))

    Utrzymanie Unii jest DLA NICH najważniejsze. Jesteśmy tym straszliwie dojonym marginesem... za cenę ICH przeżycia...

    By nam nie podali ręki, to by nas mogli doić bez opamiętania, a naszych pracowników by mieli po pachy do trzymania w barakach i karmienia badziewiem... a każdą ich nadprodukcję byśmy brali na kolanach - najbogatsi na raty, a najbiedniejsi jeno gapieniem przez szybę.

    Ja się nie czuję ani marginesem ani obywatelem drugiej kategorii. Ale pamiętam ja występowanie w charakterze "dziwa lub potencjalnego syfu zza żelaznej kurtyny". Widzisz, ja dużo jeździłam w latach 90' i tu i tam mieszkałam. Zmianę obrazu Polaka z pana co kradnie radia z aut i pani co się kurwi na Gurtlu [teraz tam stoją Bałkany Wstępnie Stowarzyszone ale Nieprzyjęte] lub sprząta na czarno w Polaka-partnera i współmieszkańca... wyraźnie odnotowałam. Ten wizerunek się zmienił dzięki Unii, bo to właśnie dzięki otwartym granicom zobaczyli Polaka hydraulika a także Polaka specjalistę tudzież Polaka biznesmena i Polaka studenta.
    A przecież otwierali je dla nas stopniowo. Przed Schengen pamiętam niefajne sceny na granicach z gatunku Polak-przemytnik... Dziś wszędzie tam jestem u siebie, dziś mogę nie wiedzieć w którym jestem kraju i kiedy tam wjechałam i bardzo to sobie cenię. Dziś już nikomu nie muszę udowadniać, że jestem taka sama. Jestem.

    Widzisz, w Wiedniu wczesnych lat 90' natychmiast straciłam motywację do nauki niemieckiego, bo akurat to jego nieznajomość mi się przydawała. Bo kiedy bydło ze wschodu wchodziło do porządnego sklepu to sprzedawczynie głównie patrzyły mu na ręce, ale gdy bydło zadawało pytanie w languidżu czy ktoś z obsługi mówi po angielsku... atmosferka się nagle zmieniała na miłą i pełną szacunku [angielski oznaczał wykształcenie], który nagle się rodził w dukającej pani ekspedientce. Teraz już mogę tam dukać po niemiecku, a oni powiedzą "dziękuję". Doceniam.

    Nasze dzieci nie mają już tego problemu, bez UE być może nie miałyby go wnuki. A może jak wiadomo jest szerokie i głębokie.

    Szkoci włożą kilka tysięcy funtów rocznie w studia mojego dziecka [czesne]. O stypendium na utrzymanie też mogło się starać [znajome dziecko dostało takie na UCL, a na studia pożyczkę]. 4 znajome dzieciaki zaczęły studia w tym samym mieście. Moje starsze dziecko takiej możliwości nie miało. Jeszcze. Gdyby nie UE, bym za czesne Szaćka buliła 14 tys. funtów rocznie [jak Amerykanie].
    I pamiętam także "swobodny przepływ kapitału" w latach 90", więc nie tylko bym słono buliła ale w dodatku z całą masą finansowych kombinacji i przekrętów. Zagraniczny przelew bankowy?! Marzenie ściętej głowy. A pierepały z odebraniem w Polsce waluty za tzw. merwersztojer [bodaj zwrot vat], ojapie!

    Autostradą do Wiednia jedzie się dwukrotnie krócej niż w latach 90', do Berlina 6 godzin - też to cenię, bo takie same podróże bez autostrad pamiętam. Ta Europa jest bliżej.

    Dostrzegam gołym okiem wiele różnych korzyści. Tylko trza sobie dobrze przypomnieć jak było. Złe łatwo się zapomina, oj, łatwo. Niewygody też łatwo.

    A ponieważ przerobiłam byłam na własną rękę najkoszmarniejszy genocyd, to i na poziomie korzyści niematerialnych wyciągnęłam wnioski które każą mi być wiernym obywatelem Unii, bo to jedyna sensowna/lepsza droga w przyszłość - globalizacja ojczyzn w coraz większe. I cieszę się że się w tym tyglu miesza i kotłuje, bo polsko-francuskie dziecko wychowane w Niemczech, kiedy usłyszy że ma za kraj umierać, to grzecznie zapyta za który. Z tego się cieszę bardzo na widok Prawdziwego Polskiego Patrioty co wymachuje swym dziadkiem piłą rżniętym, bo mi rośnie nadzieja że to już gatunek na wymarciu... i w związku z tym może to koniec przynajmniej okolicznego genocyda, choć może głębokie jest i szerokie.

    A jeśli martyrologia w ogóle ma jakikolwiek sens, to taki właśnie. Jeśli mojego dziadka rżnęli piłą, to po to żebym nie musiała rżnąć ani być rżnięta. Ani moje dzieci.

    A jak już mam wybierać jakieś buty na gardle, to zdecydowanie wolę niemiecki niż ruski. Bo Niemcy odrobili lekcję z historii porządnie, a Rosjanie się wciąż jej nieodrobieniem chlubią. Poza tym przy okazji Majdanu do mnie dotarła pewna dobrze zauważalna różnica/granica w Eastern Europe: tak Ukraińcy jak i Rosjanie pozwolili w ramach przekształcenia socjalizmu w kapitalizm zapierdolić CAŁY KRAJ gangsterom. I nie wiem, czy my jesteśmy tacy bardzo różni czy też po prostu mieliśmy za plecami konkretną nadzieję [UE], bo w dużej mierze zdołaliśmy swój odebrać. W latach 90' mieliśmy raczej dużo gangsterów, na każdym kroku haracze, łapówy... To przeszłość.

    Ja też nie jestem "ślepą zwolenniczką Unii", tylko bardzo, baaaaardzo świadomą. Świadoma jestem także tego że wznoszenie się nad małe partykularne interesy jest bardzo trudne.
    I cieszę się, że moje dziecko ma w akademiku cały globus.

    Widzisz, Ty mówisz o UE "oni", ja wolę mówić "my". Tu się mocno różnimy.
    I także w moim interesie jest by fstrętna stara UE przyjeżdżała robić pomiary powietrza do Krakowa w zimie, bo tutaj trudno oddychać, a w zimie jeszcze trudniej. A ja lubię oddychać.


  • rozbawiony77 21.09.15, 07:34

    Autostrady... A jakie ma tu znaczenie UE poza,dwu-trzykrotnym przedrożeniem budowy autostrad w Polsce, bo "za cudze " i ci co nam ukradli Polskę (bo ukradli) muszą ukraść połowę? Chorwacja zbudowała swoje autosrady PRZED wejściem do Unii, przypominam. A Chiny nawet szybkie koleje.
    Podobnie przzelewy i takie tam... A przed socjalizmem baby kijanką w potocku prały, a dziecioki boso miasta po nauke chodziły, hej!
    Trzy miliony bezpowrotnych polskich emigrantów.... Czyli dla naszych skorumpowanych i nieudolnych okupantów łaska boska! Wentyl bezpieczeństwa. Jakiekolwiek zmiany , społeczne wstrząsy wymuszające reformy i racjonalizację, a choćby wymianę tych polityków-okupantów na efektywniejszy model już Polsce nie grożą , bo skoro można zwiać, po co się kopać z koniem? W efekcie dystans w nowoczesnych technologiach np. w ostatnich latach nam rośnie a nie maleje! Czy w infrastrukturze PRZEMYSŁOWEJ. A może ja nie chcę wiecznych tematów zastępczych i blackoutów?
    Edukacja. Fajnie że można wyjechać i wykształcić dzieci za unijne. A jeśli się ma dzieci a nie chce się wyjeżdżać? (patrz wyżej).
    Słowem, Unia traktowana jak matka-ojczyzna ludowa za komuny, to nieporozumienie. Fajnie że za te kilka procent w budżecie z dotacji więcej zbudowaliśmy dwukrotnie za drogo to, co w zdrowym samoregulującym się pod naporem niezadowolenia społecznego systemie mielibyśmy za bilion złotych zadłużenia (też "efekt" Unii;) taniej.
    Wentyl emigracyjny to w ogóle dobra rzecz. Dla rządzących. Gdyby komuniści taki sobie zrobili i wypuszczali potencjalnych kontestatorów jak leci,do dziś by rządzili i żadnego Okrągłego stołu by nie było. Wentyl ma jednak jedną poważną wadę. Gdy go porządnie odkręcić, rower czy samochód nie wjedzie na autostradę, trza go na lawetę która ma wentyle w porządku. Gorzej- wtedy i autostrady posłużą głównie innym, a nie nam.


    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • rozbawiony77 21.09.15, 09:29
    I, Magdolocie szanowny, malutkie podsumowanko kilku drobiazgów widzianych z bliska (bo jak wiadomo, żeby należyxie ocenić prawdziwe piękno trzeba patrzeć na nie z odpowiedniej ODLEGŁOŚCI, ale żeby klient ten obraz KUPIŁ, najważniejszr są jednak SZCZEGÓŁY;):
    - To nie Unia budowała nam autostrady (później, mniej i dwukrotnie drożej niż w górzystym terenie 4 miliony Chorwatóe zbudowało u siebie), ale Polska. Na kredyt.
    - To nie Unia budowała nam wodne domki w Słupsku, ale samorządy. Na kredyt.
    - To nie Unia zgruzowała nam system emerytalny, ukradła prywatne oszczędności Polaków, rozwaliła służbę zdrowia i edukację, doprowadziła w osiem lat do ucieczki z Polski 2,5 mln ludzi - bezpowrotnej, zwiększyła nam zadłużenie o 600 MILIARDÓW złotych, rozwaliła trójpodział władz, robiąc z Sejmu podporządkowaną JEDYNIE Tuskowi i Kopacz żenującą maszynkę do okradania Polaków, nawijania im makaronu na uszy i deptania Konstytucji RP.
    ALE TO UNIA TO SWOIM POLSKIM GAULEITEROM UMOŻLIWIŁA!
    Hmmm, policzmy jedynie bezpośrednie finansowe zyski i straty: 2,5 mln podatników na Zachodzie. Utracone w Polsce 250 mld zł wpływów budżetowych w 10 lat.
    Transfer kapitału(zyski podatki) do centrali spółek w krajach starej Unii: minimum 150-200 mld zł w 10 lat.
    Złodziejska wyprzedaż przez polskich gauleiterów majątku narodowego pośrednikom typu pan Kulczyk poniżej wartości - A ze 20-30 mld zł baaardzo lekko licząc (wiesz, że np. kghm panowie i panie z PO chcieli oddać za jej kwartalny zysk operacyjny?
    No i rzecz jasna to szybciutko rosnące zadłużenie państwa , od wejścia do Unii 750 mld zł po to, by firmy starej Unii mogły z tego 75-80 proc wywieźć do siebie.
    Ile to razem? Cooo? Już CAŁE OBECNE ZADŁUŻENIE POLSKI???:)))). A gdzie zadłużenie samorządów choćby na te słomki, sorry, domki w Słupsku? Tunele równoległe do Wisły i miliardowe wąwozy przez miasta, przyspieszające ruch o 6 sekund? Czyli drugie tyle?
    No patrz Pani, jak to nam Unia dobrze zrobiła za nasze własne pieniądze:))))))))))
    Hmmm2: A ile kosztuje i kosztować będzie Polskę unijny (no co, przeca RFN JEST w UE ) Nord Stream i Nord Stream II, albo grecki model ("obligacyjny") wysysania kasy przez niemieckie i niderlandzkie banki z udziałem kapitałowym naszych unijnych solidarnych partnerów który już ruszył w Polsce wobec największych firm? Bo to JUŻ są stracone przez Polskę miliardy, a to dopiero początek, z Grecji sami Niemcy wyssali w ten sposób równowartość około 250-300 MILIARDÓW złotych.
    A gdzie koszty pośrednie, np. przechwycenie przez Berlin od Brukseli, wobec zgonu Unii, który właśnie obserwujemu) nadzoru (czyli części naszej suwerenności) nad Polską, co już zaczyna z nas robić w warstwie zarządczej (nawet z obozami konxentracyjnymi) Generalną Gubernię II?
    No, ładne te nieistotne szczegóły widziane z bliska, a nie z daleka, nieprawdaż Europejko?:)))))
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • gat45 21.09.15, 13:22
    No cóż.
    Usiłujesz udowodnić mi, że ja, jako podatnik francuski i płatnik netto do brukselskiej kiesy, nie tylko nijak nie pomogłam podatnikowi polskiemu, ale wprost przeciwnie : podstępnie wzbogaciłam się na jego krwawicy.

  • magdolot 21.09.15, 14:38
    I last but not least: postawiłaś mu niemieckiego buta na odsłoniętym gardle. :-)))

    ... czym Pan Rozbawiony reklamuje nam Gułag jako o wiele zdrowszy, bo na świeższym powietrzu. To samo świeże powietrze ma teraz Białoruś - jak kiedyś pisała Maniasza - i pejzaż przemysłem w ogóle nieskażony. Białoruś nie jęczy także fcale pod fstrętnym korpobutem, ino pod tym co zaffsze [od II w.ś. poczynając].

    Tu muszę przyznać Panu Rozbawionemu częściową rację. Mój pradziad na Sybirze poprawił sobie płuca i poziom edukacji [o innych zesłańców], zanim z niego spierdzielił dalej rozrabiać za Polskę. Ale... uuups!... to było za cara, a świat jeszcze był pięknie buractwem nieskażony. Buractwem z KGB rodem, które tam się ma świetnie, czego Pan Rozbawiony zdaje się bardzo wspaniałomyślnie nie dostrzegać. Op-tyka taka.
    A ja dostrzegam jedną zaletę Stalina i dużą przysługę wyrządzoną Polsce - kopnięcie Polski przemocą na Zachód przez odlepienie jej Kresów i dolepienie tzw. Ziem Odzyskanych, dzięki czemu możemy się mienić Europą Centralną, tak dumnie. Wuj Stalin nas przemocą ze Wschodu wyłuskał niechcący spełniając odwieczne polskie ambicje "bycia Europą" i to dla mnie jest duża ulga co popatrzę na Wschód...
  • gat45 21.09.15, 16:11
    magdolot napisała:

    > I last but not least: postawiłaś mu niemieckiego buta na odsłoniętym gardle. :-
    > )))
    >
    Bo i po członek odsłaniał ? Odsłonięte i rozbawione gardła zawsze mnie denerwowały.
    Tylko co to za ucisk - małe 36 w balerince....
  • magdolot 21.09.15, 19:38
    Gatu, a może weź Ty raz jeszcze Tobiasza na ręce? - zaproponowau marzycielsko Żyrafa.
  • rozbawiony77 21.09.15, 18:54
    Magdolocie, i po co ta erystyka rodem od Schulza i Michnika? Przecież się kompromitujesz. :) Może jeszcze na koniec dodaj że oprócz wspierania kgb i wychwalania Hitlera pół na pół z Putinem, staruszki gwałcę na przejściu (a nie, staruszki to nie ja:)))).
    Na temat, Europejko, na temat, konkretna kasa jest kasa, a skoro nie masz już żadnych argumentów poza lisomową, to sorki, ale bałtać z Tobą trzy po trzy o Białorusi mi się nie chce:))))

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • rozbawiony77 21.09.15, 18:44
    ????????.

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • rozbawiony77 21.09.15, 19:01
    Po przemyśleniu przyznam Ci jednak trochę racji. Ale tylko troszeczkę. Patrząc na to w zasugerowany przez Ciebie sposób, znacznie bardziej na inwestycjach w Polsce i zleceniach od Polski wzbogacili się podatnicy z Niemiec.:)))))
    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • ave.duce 21.09.15, 19:02
    gat45 napisała:

    > podstępnie wzbogaciłam się na jego krwawicy.

    I teraz nic, tylko na tej rekamierze polegujesz, szampana żłopiesz, ikrą na toście zakąszając.

    Ty to Ty, ale skąd ja mam na to wszystko - z wyjątkiem rekamiery. Mnie się ostał ino szezląkł.
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 21.09.15, 19:13
    ave.duce napisała: Ty to Ty, ale skąd ja mam na to wszystko - z wyjątkiem rekamiery. Mnie się ostał ino szezląkł.


    Oooo pardą: a trufle, to Jadźka?
  • ave.duce 21.09.15, 22:20
    5 trefli!
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 22.09.15, 09:45
    Kontra.
    Wędkarstwo podlodowe.
  • ave.duce 22.09.15, 10:13
    trusiaa napisała:

    > Kontra.

    RE-
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 22.09.15, 10:44
    Tygrysem mię?

    Pas! Czerwony, a za pasem - wiadomo.
  • ave.duce 22.09.15, 10:58
    Zapasy na zimę?

    http://mojzwierz.pl/images/photoalbum/album_5/zapasy.jpg
    --
    "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
    prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

    Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 22.09.15, 11:10
    Kapucha, tylko kapucha i jeszcze te: brelanty :)
  • rozbawiony77 22.09.15, 12:02
    Zbiorowe ucinkowywanie kapuch aż do głąba maczetami , tradycyjnie wrzuci się do youtubca, a osierocone brelanty od tych głąbów wspomogą fundusz edukacyjny i tysiąc medres na pierwszy tysiąc głąbów. :))))

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • ave.duce 22.09.15, 13:37
    Idź zielone do zielonego!
    --
    "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
    prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

    Forum ze Dworum/Freedom
  • gat45 22.09.15, 13:43
    www.youtube.com/watch?v=Vx0gkMRw52s
  • trusiaa 22.09.15, 14:44
    Yhm...

  • gat45 22.09.15, 15:13
    Nnnnno !

    http://www.joueurs-poker.com/wp-content/uploads/2012/09/gains-joueurs-poker.jpg
  • ave.duce 22.09.15, 18:21
    Wsiąść do pociągu byle jakiego,
    Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
    Ściskając w ręku kamyk zielony,
    Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle.

    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • rozbawiony77 22.09.15, 18:40
    Zaraz tam pociąg, wóz z grochowinami nie łaska?:)))))))
    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • mania.sza 23.09.15, 00:33
    Pisałam, pisałam, ale skasowałam.
    Ciężko jest z tym dyskutować. Zmroziła mnie Twoja argumentacja po raz kolejny.
    Zasadnicza róznica jest taka między nami, że mnie nauczono, że bez pracy nie ma kołaczy. Swoje dziecko też tego nauczyłam.
    Dlatego moje dziecko z własnej kieszeni zapłaci za studia w Anglii i za trening lotniczy w Stanach (żeby było jasne, nie mam takich pieniędzy), i ma realny globus na studiach, a Twoje ma studia za free. Bo Szkoci dają. O jakim globusie Ty mówisz? Anglicy, aby tam studiować, muszą zapłacić. Polacy mają za darmo. Nie zdziw się, że tam "globus" będzie w postaci PL.

    Z imigrantami (nie mówię o uchodźcach, bo to zupełnie inna kwestia) aktualnie napływającymi jest ta sama zabawa. Jak dają - to jadą. Szczególnie, jeśli nikt nie żąda dokumentów a i granice są otwarte.

    Tylko że, aby z walizeczki coś wziąć, najpierw trzeba do niej coś włożyć.
    To co się dzieje teraz, to nie jest kwestia "dziś". To kardynalna zmiana charakteru Europy i polityki Europy, wszystko się to robi jednostronnie, głownie za sprawą Niemiec, z hasłem na ustach o solidarności i kto nie z nami ten przeciwko nam, z mocnym propagandowym, aż do obrzydzenia wsparciem medialnym i zaangażowaniem w to Grossa, który po raz kolejny stara się przekonać świat, że Polacy są bardziej nazistowscy i faszystowscy od nazistów i faszystów.
    Zauważ, zwróć uwagę na schemat, typowa strategia wygrywającego: temat się zaczął od obowiązkowej kwoty 2 tyś. Zaczekali na reakcję Polski. Oburzenie po polskiej stroniw(do przewidzenia) prze drugą stronę. Bo kwota obowiązkowa. Potem fala propagandy. Zal i współczucie do uchodźców, potem oskarżanie Polski o ksenofobię i rasizm. Otwarcie granic, brak jakiejkolwiek decyzyjności, co zmusiło Węgry do podjęcia działań we własnym zakresie. Za czym nastąpił atak na Węgry, że są faszystami. NAstępnie propaganda Niemiec, że przyjmą wszystkich. Natępnie wzmocnione ataki, wsparte Grossem, ktory po raz kolejny udowadniał, że Polacy są bardziej nazistowscy od nazistów i razism wyssali z mlekiem matki (a tak naprawdę Holokaust był za sprawą Polaków), więc dzisiejsze zachowanie Polski jest tak naturalnie, jak polski wrodzony faszyzm, ksonofobia i rasizm. Straszenie karami następnie i cały czas pompowanie negatywnej opinii o Polsce, przeciąganie decyzji UE w czasie. Kiedy Niemcy pod naporem fali puszczonej z Węgier nie wytrzymały, posiedzonko w UE, buzi-dupci, Polacy zmiekczeni na ament - i teraz przyjmą zamiast 2 tys nakazowych, dobrowolnie 7.5 tysiąca.

    Tu nie chodzi o ilośc tych ludzi, których przyjmiemy (wyprzedzam tym samym oskarżanie mnie o rasizm i moje personalne poczucie winy za Holokaust). Tu chodzi o zupełnie co innego. polska się o tym dowie, jako ostatnia. Najpewniej, zostanie postawiona przed faktem dokonanym. I wszystko to w imię solidarności europejskiej.

    Wiesz, ta całość tych zdarzeń które się da teraz obserwować, to jakieś kuriozum kompletne. Trzeba być ślepym , żeby tego nie widzieć, albo głupim, żeby nie rozumieć. Albo być hipokrytą i kłamcą.
  • magdolot 23.09.15, 17:24
    > Wiesz, ta całość tych zdarzeń które się da teraz obserwować, to jakieś kuriozum
    > kompletne. Trzeba być ślepym , żeby tego nie widzieć, albo głupim, żeby nie ro
    > zumieć. Albo być hipokrytą i kłamcą.


    Twierdzisz że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale w tej dyskusji punkt siedzenia zmieniasz bardzo dowolnie. Tak, aby zawsze pasował do punktu widzenia. Ja siedzę w jednym punkcie [w UE] i widzę wciąż to samo, od Annasza do Kajfasza się w tym wątku miotać nie potrzebuję - jeżeli właśnie po tym poznaje się ślepych i głupich, hipokrytów i kłamców, to trudno...

    Tu nie ma miejsca na żadną dyskusję, dlatego odniosę się tylko do wycieczek osobistych. A w podsumowaniach wątku przyznaję rację Gatu:
    "Bycie pechowcem pozwala nikomu nic nie zawdzięczać, co z kolei ułatwia odmowę dzielenia się tym, co się sobie mimo pecha wywalczyło.
    Bycie szczęściarzem pozwala zauważać każdą otrzymaną od innych pomoc czy przysługę, co daje takie wewnętrzne poczucie radości, że z chęcią człowiek się dzieli z bliźnim, jak na niego przyjdzie kolej. "

    Ten fragment jest napisany w ramach bycia szczęściarzem posiadającym nadmiar dobrej woli:
    ----------
    Szkoci dają "międzynarodowym" [IB, także AP] studentom z UE, nie Polakom. Dzieciaki z UE traktują jak swoje właśnie w ramach solidarności europejskiej [Szkoci znieśli opłaty za studia I stopnia w 2007]. Z wyjątkiem Angoli. Nie, tu nie chodzi o pana "Bravehearta". Angole wciąż utrzymują opłaty za studia, czyli dosyć brutalną klasowość społeczeństwa i wolą:
    1. [z Twoich podatków] karmić niewykształconych niż inwestować w ich wykształcenie
    [dają permanentną rybę, ale już wędkę sobie trzeba wyszarpać, bo rybę dają w zamian za nieszarpanie wędki i właśnie w tym miejscu i za to ja ich nie lubię!],
    2. drenować cudze rynki z ludzi już wykształconych [n.p. nasz rynek z Ciebie].

    Wolą bo tak jest niby taniej, a nie lepiej. Wolą, mimo że to jest krótkowzroczne i upośledza ich własną narodową substancję - wielopokoleniowe dynastie angielskich beneficiorzy trzymanych w zamian za ochłap z dala od rynku pracy, po prostu mniej się rzucają w oczy w tych swoich zasiłkowych domkach i przechodzonych mercedesach. Ze względu na kolor skóry. Ale rodzimych angielskich beneficiorzy jest znacznie więcej niż tych kolorowych obcych naciągaczy, którzy Cię tak wpieprzają. A część kolorowych jest także, o dziwo, rodzima. I także od pokoleń.
    Angole wolą tak robić, mimo że to demoralizuje przede wszystkim Anglików, a co najmniej konserwuje biedę biednych Anglików. Tak pięknie konserwatywnie. Tak, dosyć kaprawa jest ta ich "solidarność".
    -------------
    Podałam Szaćka jako konkretny przykład korzyści z UE w odpowiedzi na post o treści z grubsza "stara UE, ten zmurszały wampir bez dojenia nas nie przeżyje", dojenia z równoczesnym marginalizowaniem, of kołz. I nań otrzymuję odpowiedź:

    > Zasadnicza róznica jest taka między nami, że mnie nauczono, że bez pracy nie ma
    > kołaczy. Swoje dziecko też tego nauczyłam.
    > Dlatego moje dziecko z własnej kieszeni zapłaci za studia w Anglii i za trening
    > lotniczy w Stanach (żeby było jasne, nie mam takich pieniędzy), i ma realny gl
    > obus na studiach, a Twoje ma studia za free. Bo Szkoci dają. O jakim globusie
    > Ty mówisz? Anglicy, aby tam studiować, muszą zapłacić. Polacy mają za darmo. Ni
    > e zdziw się, że tam "globus" będzie w postaci PL.

    Już nawet nie będę pytać, gdzie Ty na konkretnym przykładzie z Szaćka widzisz dojenie nas z równoczesnym marginalizowaniem przez zmurszałego wampira - wredną starą UE. Pozostaje mi tylko docenić że to jest druga, ta złagodzona wersja Twojego do mnie postu i odpowiedzieć na to co jest tu napisane tak grzecznie jak potrafię.

    Z Twej odpowiedzi można wnioskować, że wyjechałaś do UK właśnie po to, by Twoje dziecko mogło samo zapłacić za studia i żeby dzięki temu mogło wyjść na ludzi. Czy powinnam żałować, że Tobie tej szansy Polska odmówiła? Czy Ty tego żałujesz? Ja tego wciąż nie żałuję i cieszę się nawet, tak po chrześcijańsku, że zdołałaś już w pełni dojść do siebie.

    I powiem więcej, cieszy mnie inicjatywa wiodących polskich uczelni umożliwiająca bezpłatne studia w PL uchodźcom politycznym [of kołz spoza UE, bo w UE takich nie ma] i wiem, że się nad tym projektem bardzo mocno pracuje co najmniej od Majdanu. Konkretnie i sensownie bo noblesse najzwyczajniej oblige i jakiekolwiek połajanki Grossa do tego nie są potrzebne, nawet te z drugiej ręki, ani nawet z trzeciej. :-)

    P.S. Globus w sześcioosobowym mieszkaniu Szaćka składa się z Niemca, Dubajki, Amerykanki, facetki z RPA i Anglika. Polka i Niemiec czesnego nie płacą, Anglik takie jak w Anglii [9 tys. rocznie], inni wyższe [14 tys.].

  • mania.sza 23.09.15, 22:11
    Ja sié nie miotam, słońce. Po prostu staram się żyć w zgodzie ze sobą, mając na uwadze poświęcenie (czyt: podatki) innych współobywateli. I podchodzę do sprawy bardzo empatycznie i racjonalnie, bo nie chcę żyć na czyjś koszt, ale też - nie lubię płacić cudzych długów.
    Globusem w Szkocji mnie nawet nie śmiesz, bo tam najmniejsze multu-kulti z całej GB.
    Słusznie, że polskie uczelnie popełniły taką deklarację - co pokaże praktyka, zobaczymy. Bęe biła brawo, jeżeli to się ziści i chociaż jedna czwarta studentów się utrzyma.

    Dlaczego Angole utrzymują opłate za studia doczytaj proszę. To jest czysty biznes. Każda uczelnia, to jest biznes. Tak jak w Stanach. Komu wiedzieć, jak nie Tobie.
    Klasowość? A cóż to jest? Mam teraz pod bokiem szkołe średnią, dosłownie pół mili, gdzie rok kosztuje 60 tys funtów. O tej klasowości mówisz? No tak, te dzieci, które mają teraz po paręnaście lat chodzą do tej szkoły, bo ich rodziców stać. Mało tego, te dzieci już są na listach firm, które je będą rekrutować po zakończeniu edukacji, i te dzieci już mają miejsce pracy zagwarantowane. Zanim baca zrobią alby magistra. To nie jest klasowość. To kwestia kasy. Dzisiaj wszystko jest kwestią kasy, a nie klasy. Klasę zachowują nieliczni. Klasowości już dawno nie ma. Oprócz tej nieszczęsnej (czysto formalnej) rodziny królowej.

    Żadnych personalnych tu nie było, odniosłam się do tego co napisałaś we wcześniejszym poście sama (wcześniejszych postach) na forum tutejszym publicznym.

    Bardzo niepoprawnie moje wypowiedzi interpretujesz, jakoby moje dziecko wyjechalo do UK żeby wyjść na ludzie dzięki temu że zapłaci itp (nie cytuje dokładnie, ale sens zrozumiałam). Moje dziecko wyjechało do UK z prostej przyczyny. W Rzeszowie nie miał by szans, albo bardzo małe, dostać się na kierunek (raczej specjalizację)lotniczy, raz. Bo specjalizacja jest limitowana, dwa, mało że limitowana, to powszechne w Polsce - "sami swoi" , więc wiadomo, kto zajmie te miejsca. Ja tym się po prostu brzydzę, a jak czymś się brzydzę to nie chcę w tym uczestniczyć. Choć z pewnością ex znalazłby odpowiednie wtyki i ja w to nie wątpię. Ale wolimy zapłacić i sami decydować, co i gdzie i jak studiować.
    Poznałam jakieś dwa lata temu tutaj w UK młodego człowieka, co studiował w Rzeszowie. Wszystko na piątki, absolutnie fantastyczny młody człowiek, ale pochodził gdzieś ze wsi spod Krosna, rodziców wiadomo nie było stać, ani na loty, ani na jego edukację. Więc się uczył i pracował. Na specjalizację (lotnictwo), na drugim roku - nie dostał się. Ale opowiadał, kto się dostał. Po skończeniu studiów wyjechał do Stanów na rok, żeby zapracować na PPL. Wrócił do Polski i zrobił tę licencję. Przed końcem studiów jeszcze (ostatecznie studiował silniki czy coś w tym rodzaju), dostał od GE w Warszawie pracę, całkiem przywoitą jak na absolwenta bo za 4,5 tyś na rękę. GE zwróciło się w ramach wsółpracy do Uczelni, a rektor go polecił jako najlepszego studenta. Ale mimo, że był najlepszy na latanie się nie dostał, bo dla najlepszych tam najwyraźniej miejsc zabrakło. A on chciał latać, a nie siedzieć przy komputerze. Stąd wyjazd do USA, potem do UK do pracy, żeby tylko sobie na kolejne licencje zarobić.
    To przykład taki z życia, co pokazuję że klasowość, to pikuś. Bo klasowość jest łatwo ominąć, wystarczy być dobrym w swoim fachu. Natomiast układy i układziki, nie da się ominąć. Albo trzeba zniszczyć wszystkie lustra w swoim domu i w tym uczestniczyć, albo jechać tam, gdzie zostaniesz doceniony za swoją wiedzę, a nie za odpowiednie układy.

    Wracając do uchodźców - jest ich niewielu. Same Nimecy, przy dobrej woli mogliby je pomieścić. Ewentualnie zgodnie podzielić. Ale tu chodzi o coś kompletnie innego. I najgorsza jest ta ściema i propaganda.
    Tu chodzi o układy, nie wiem, kto się i z kim w to tak brzydko bawi, kiedy Merkel wyraża zdziwienie, że na uchodźców wojennych stawki żywieniowe przez organizacje zostały trzykrotnie obniżone w ostatnich latach (na terytoriach ojętych wojną), a ona udaje zdziwioną. Kiedy Tusk klepie prawdy objawione, że trzeba zachować Szenghen i kontrole graniczne, żeby mieć kontrolę nad przepływem imigrantów i tp.
    Teraz?
    Co to za cyrk?

    Dlatego pozostanę w zgodzie ze swoimi pryncypiami, od dziś na nikogo nie głosuję, bo to i tak nie ma znaczenia. Chcę swoje życie przeżyć tak, żeby wstyd mi nie było przed samą sobą.
    A Ty zarówno jak i Gat macie prawo do swoich wniosków i interpretacji. Proszę mi tylko zostawić moje prawo - do moich wniosków.
    Bardzo dziękuję.
  • magdolot 24.09.15, 04:11
    Miotasz się, słońce, i fcale mnie to nie cieszy. Każdy z nas się stara żyć w zgodzie ze sobą, się czasem tę zgodę naciąga za uszy, się czasem tłucze lustra, albo się walczy i przegrywa lub wygrywa. Szczerze wygranej życzę!

    Ja "klasowości" użyłam w jasnym sensie: podstawowe przetrwanie jest w Anglii zapewniane, lecz awans społeczny trzeba samemu wyszarpać. Jak widać choćby z Twojego przykładu z czesnym 60 tys. itp. faktyczna klasowość jest tam znacznie większa i Oxbridge z wyróżnieniem raczej nie wystarcza, by się do tej warstwy przebić w pierwszym pokoleniu. Jest jeszcze stara arystokracja i tu trzeba wielu pokoleń tudzież braku podbródka. A od strony working class nie bardzo jest parcie na awans, jest "zdrowa duma" oparta m.in. na pogardzie dla klas wyższych i awans jest swego rodzaju zdradą... własnej klasy.

    Klasyfikacji klas społecznych jest sporo pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_spo%C5%82eczna
    i one się wzajemnie mocno zaplatają. I jakieś będą zawsze, tak długo jak będzie jakakolwiek hierarchia i zróżnicowany dostęp do czegokolwiek cennego, a one [jak sądzę] będą zawsze. Ludzie zwykle próbują chociaż utrzymać swoje miejsce w hierarchii - stąd hermetyczność grup do czegokolwiek dossanych skutecznie.
    Zmieniać się może statystyczna ilość sprawiedliwości w stosunku do niesprawiedliwości, czy ilość dobrze premiowanej uczciwości, ale zawsze będą próby wykiwania systemu i jakiś procent niesprawiedliwości, bo zafsze będą shamelessy i bo ludzie są ludźmi a ambicje są ambicjami.

    W porządnym systemie klasę [w tym innym znaczeniu] zachowują liczniejsi, choć ciągle nie fffszyscy. W dupianym - bardzo nieliczni, bo on z klasy obdziera.

    Realny socjalizm był mocno dupiany, z pięknymi pierdołami po wierzchu i z mentalnością cwanego cepa co rulez, bo na fszystkie kopyta jest kuty a lustra w domu nie ma, bo na to też jest za cwany i już dawno potłukł. My z tego powoli wychodzimy. W tych miejscach gdzie jest się o co trzaskać, idzie nam to o wiele trudniej - wystarczy popatrzyć w tivi i posłuchać. Jesteśmy wyposzczeni, a pierwszy raz od dwóch pokoleń można kosić kasę, czasem nawet za nic.

    Znakomicie rozumiem obrzydzenie przez Ciebie żywione dla układzików, albowiem z moich rodziców często śmiano się do rozpuku za niewchodzenie w owe, uczciwą ciężką pracę, w dodatku także społeczną i związaną z tym wszystkim słabą wydolność finansową. Oni nie mogli wyjechać, bo nie mieli paszportów a nie potrafili uciec. A ja nie potrafię wyjechać, choć od wielu lat mogę z marszu być niższą klasą średnią w dowolnym miejscu globu [dorobek małża]. Układziki to też jest klasowość, w dodatku najbardziej chujacka i prymitywna. I najbardziej klasyczna - najstarsza. W dziejach ma miejsce od momentu gdy przestaje się liczyć tylko naga siła a zaczyna rozum.

    "Zły wezyr" to ikona - ten skunks co odwiecznie siedzi między dobrym sułtanem a dobrymi poddanymi i cała niesprawiedliwość w kraju to jego wyłączna wina, wszystkie układziki, wszystkie krzywdy i cała korupcja. Odnoszę wrażenie że w "arabskiej wiośnie" chodziło o ścięcie złego wezyra, tylko ludzie nie bardzo wiedzieli co z tym robić dalej, bo o tym bajki nie było...
    [Zwykle zuego wezyra w końcu ścina sułtan i da capo al fine z nowym zuym wezyrem, ale to na ścięciu na ogół bajka się kończy - jest "długo i szczęśliwie" zamiast da capo al fine. Aha, jeszcze jeden mąkamęt: każdy chce zostać nowym zuym wezyrem. ]
    A na tę europejską bajkę jest o wiele za wcześnie. Dla nas też jest za wcześnie na zachodnią bajkę. Za dużo wezyrów.

    Można jeździć po globusie i szukać aż się znajdzie tę swoją bajkę, można ją tworzyć na miejscu mozolnie pokoleniami. Ja z nowymi doświadczeniami ciągle wracam na miejsce, bo inaczej nie umiem. Ty jeździsz i szukasz i będziesz szukać aż znajdziesz. Syryjczycy szukają jej w Europie z potworną desperacją, choć raczej naiwnie. Ty wolisz by oni swoją bajkę mozolnie tworzyli na miejscu pokoleniami zamiast szukać lepszej. Ja uważam, że skoro w swojej nie zdzierżyli i tyle przeleźli i cofnąć się tego nie da całkiem, niech sprawdzą co się w tej naszej bajce kryje, choć pewnie się rozczarują.

    Ale ludzie się uczą od siebie nawzajem i uczą się goniąc za bajkami, za mirażami... Ludzie uczą się w drodze. Bajki czasem są głupie i czasem nierealne, ale droga prawdziwa. A Syryjczycy czasem są bardziej tacy jak Ty, a czasem jak ja. Część zostanie, część wróci, część wypieprzymy w majestacie prawa, a wszyscy się czegoś nauczą. Właśnie się uczymy. Uczenie się na błędach to najważniejsza nauka. Póki co nie zrobiliśmy kardynalnych.

    Im więcej odpowiedzialnych za jakąś decyzję, tym bardziej się rozmywa taka odpowiedzialność i dobrze, że nie rozmyła się całkiem. Jak jesteś sam z człekiem którego trepnie zawał, to go po prostu ratujesz jak potrafisz, bo nikogo innego nie ma. Jak jesteś w tłumie, to patrzysz kto się do tego wyrwie i czasem się nikt nie wyrywa, bo fszyscy jeno patrzą kto się do tego wyrwie i są tym strrrasznie zajęci - tak się umiera w tłumie.

    Nie wiem czy słyszałaś o rekrutacji "need blind" i "full need" w USA. Robią tak najbogatsze i najlepsze uniwersytety - przyjmują studenta nie patrząc czy stać go na studia i mu borgują czesne lub dokładają na czesne/utrzymanie. Tu linek z listą uczelni które przyjmują w ten sposób ludzi spoza USA [niżej]. Może do czegoś się przyda w Twojej bajce.
    pl.wikipedia.org/wiki/Need_blind
  • mania.sza 25.09.15, 22:26
    magdolot 24.09.15, 04:11
    Miotasz się, słońce, i fcale mnie to nie cieszy. Każdy z nas się stara żyć w zgodzie ze sobą, się czasem tę zgodę naciąga za uszy, się czasem tłucze lustra, albo się walczy i przegrywa lub wygrywa. Szczerze wygranej życzę!

    ładnie to wszystko napisałaś, podoba mi się. W sensie cały tekst.
    Co do miotania się - nie miotam się. Jakbym się miotała, to bym była tam, gdzie 25 lat temu. Wiem czego chcę i nie mam wyrzutów sumienia co do tego, jak żyję.


    Może Ci chodziło o to, że miotam się w temacie? Możliwe, myslę, że nikt nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
    Z jednej strony szkoda tonących ludzi i uciekających przed wojną, z drugiej przeraża ten exodus i to co się obserwuje, szczególnie, że propaganda sobie, a realia są kompletnie inne. Chyba własnie TO najbardziej przeraża.
    Zadałam sobie trudu posiedzieć na komentarzach o imigrantach na gazetach angielskich, francuskich i niemieckich (tu posiłkowałam się google translate). Nie spotkałam tam w żadnym z komentarzy bezrefleksyjnego miłosierdzia, które tu kilka osób wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi próbują wcisnąć.
    Problem jest złożony, i uwierz mi, teksty ludzi na zagranicznych forach są identyczne jak te na polskich. Z tą różnicą to wszystko , że u nich nikt komentarzy nie blokuje (tu GW wybitnie się popisała - żenada). Najbardziej mi żal Niemców. Na forach rwą sobie włosy z głowy i nie rozumieją co Merkel i politycy wyprawiają. W poszczeólnych landach w trybie nakazowym każą ludności udostępniać swoje domy, jak to jeden z włodarzy maista czy landu już nie pamiętam, aby zapobiegnąć rozprzestrzeniu się kryminalu trzeba jak najszybciej rozlokować imigrantów. Merkel nikogo się nie pytała. Problem zrzuciła na landy. Landy na włodarzy poszczególnych miast, a ci - na zwykłych ludzi.
    W gazetach natomiast wszyscy czytają, że Niemcy chętnie udostępniają swoje domy imigrantów.
    No jak długo żyję, większej hipokryzji i łgarstwa to nawet za czasów ZSRR nie słyszałam!
    Na szczęscie dziś jest internet i można dowiedzieć się czegoś więcej niż płodzą mass media.
    To grozi wojną domową po prostu.

    Nie słyszłam o rekrutacji "need blind". Poczytam sobie przy okazji.
    Ale przykład z ostatniego dnia. Mój syn miał rozpoczęcie roku, oczywiście jest tam pół świata. Przez pierwsze parę dni bawili wszyscy razem (ok 200 osób na roku, nie na kierunku)), spotkanie ze starszymi studentami, spotkania z wykładowacami, spotkania z pilotami z BA, bowling aby się mogli zintegrować itp. A Wczoraj byla impreza organizowana przez uniwersytecki Student Union. Zostali zaproszeni British students and UE students. Tylko.
    Dziwne, jak na tak cywilozowany swiat jakim jest UK, nieprawdaż. Nawet mnie to zraziło, kiedy młody to powiedział.
    Dlaczego. Dlatego że uniwersyteckie środowisko to jest coś, przynajmniej zawsze tak było, co jest ponad podziałami. To było coś, co łączy.
    Tak jak wspólna praca łączy i integruje ludzi, wspólne zainteresowania, pasje, cele itp. Przy tym niekoniecznie historia musi być współna czy kraj pochodzenia. Dziś, przynajmniej w Europie historia nikogo nie dzieli. Więcej nawet, wszyscy nawzajem interesują się historią swoich krajów.
    I tu płynnie spróbuję przejść do tego, co mnie najbardziej w tym wszystkim niepokoi.
    UK, Nimecy, Francja, Szwecha, Holandia, Belgia - to kraje które w dużym stopniu były otwarte na przyjecie imigrantów i uchodźców z Bliskiego Wschodu. Tam ich jest najwięcej. Dali im wszystko co mogli dać. Zasiłki bezterminowe, mieszkania, domy, kursy językowe, próbowali aktywizować zawodowo. Po czterdziestu latach się okazuje, że nic z tego nie wyszło. Te społeczności się zamknęły w sobie, dosłownie nieliczni, jednostki, stamtąd przebiły się do na zewnątrz. Dla nich zrobiono wszystko a nawet więcej. Jedyne co bym zarzuciła - że za duży socjal, który wzmacnia patologię. Dlaczego? Dlatego, i to wracm do poprzedniej myśli, że aby się integrować, trzeba mieć , odnaleźć coś współnego - może to być praca, może to być nauka, i ci ludzie, którzy pracują, albo się uczą oni powoli wchodzą w inne środowiska i siłą rzeczy czerpią z tych nowych środowisk. Ci co siedzą na zasiłkach, i nie mają motywacji a ich jest większość, zamykają się, a z nudów (i braku dopływu jakiejkolwiek informacji i świeżego powietrza z zewnątrz), zaczynają wpadać w skarjności.
    Nie ma tak, że jedna strona żąda, a druga daje i w ten sposób zachowamy równowagę. Nie da się. To wbrew naturze. Więc może się i miotam. Brak tej równowagi mną miota. W dodatku rządy poszczególnych państw, jak i UE nic nie mówią, ani o swoich celach, ani o tym, jakie kroki zamierzają przedsięwziąć, choć problem nie zaczął się wczoraj. Jako obywatel Polski i UE czuję się oszukiwana i manipulowana. Sądząc po wpisach na światowych portalach, nie tylko ja.
    Ale cieszę się, że Ty umiesz wszystko ładnie wytłumaczyć i się dobrze czujesz :)
  • rozbawiony77 20.09.15, 13:03

    Dżepetto zbudował Pinokiom Auschwitz?
    Dżepetto spalił zabitych przez siebie braci Pinokia w kominku?
    Dżepetto zdemolował drzwi wejściowe do domu i kazał oddać Pinokiu pokoik, by pomieścić w nim wszystkich, którzy tylko zechcieli wejść?
    Dżepetto dogadał się z właścicielem krainy zabawek, by zarżnął Pinokia, jeśli ten znajdzie się
    poza domem Dżepetta?
    Magdolocie szanowny, może jednak jakaś inna bajeczka?:)))

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • magdolot 19.09.15, 00:16
    Tutaj konkrety. Powinny się były pojawić kwartał temu mniej więcej. Zanim paranoja narosła i się spiętrzyła.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18844519,uchodzcy-w-polsce.html#MT

    P.S.
    I brawo dla prof. Staniszkis. Podwójne, bo ja jej rzadko klaskam:

    "Przyznała, że zgadza się z opinią, że przyjęcie do Polski np. 10 tys. uchodźców nie będzie miało większego wpływu na życie Polaków, skoro już w tej chwili przebywa u nas dobrze ponad 100 tys. Ukraińców, 80 tys. Czeczenów.

    - I niekonieczne są od razu ośrodki dla uchodźców. Uważam, że widząc, co dzieje się na pograniczu węgiersko-serbskim, powinno się wysłać kilkanaście polskich autobusów, w każdym powinna być osoba znająca języki Bliskiego Wschodu czy Bałkanów - oczywiście z chorągiewką polską, żeby wiedzieli, że ich do nas zapraszamy - i wzięcie do Polski kilkuset kobiet i dzieci - rodzin, bo szansa na terroryzm się wtedy zmniejsza, a zwiększa się przy takiej ksenofobicznej polskiej retoryce. I to jest nowe - przyznała Staniszkis."

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18852361,staniszkis-o-uchodzcach-polska-powinna-wyslac-kilkanascie-autobusow.html?lokale=krakow#BoxNewsImg
  • mania.sza 19.09.15, 00:23
    O słodka naiwności!
  • mania.sza 19.09.15, 00:36
    Magdolot, ja nie wierzę, że Ty to cytujesz!
    Tu pociągów brakuje! Jakie kilkanaście autobusów?
    Czy Ty w ogóle rozmiary tego wszystkiego ogarniasz?
    Czy nie zdajesz sobie sprawy, że Merkel wysłała zaproszenie wprost i w ciągu najbliższych paru lat tu będzie kilka, kilkanaście milionów imigrantów, jeżeli Unia Europejska (niech jej ziemia lekką będzie) nie podejmie i nie ogłosi konkretnej strategii w tej sprawie?
  • rozbawiony77 19.09.15, 10:51
    Najdziwniejsze jest to, że tak wysoce wyedukowane humanistyczne, proimigranckie i politpoprawne elity nawet nie wiedzą (a może założyły sobie blokady na aż taką myślozbrodnię), że właśnie obserwujemy nieodwracalny, gruntowny i definitywny rozpad Unii Europejskiej.
    I europejską finalną grę mocarstw z Niemcami w " komórki do wynajęcia", czyli w"kto zgromadzi najszybciej jak najwięcej aktywów,przerzuci na innych swoje pasywa i stworzy sobie zaplecze na ciężkie czasy po Unii".
    Przypominam sobie stary dobry film "Mefisto" z Brandauerem. Wielkie gry o władzę w rozpadającym się właśnie na drobne kawałki cesarstwie starego Franca. I rojenia tamtejszych "postępowców".
    A tu tymczasem , w Europie AD2015 kryzys finansowy - nie do odwrócenia, upadek euro- nie do odwrócenia, wspólna polityka energetyczna- won do kosza, przestawianie wprost raportowania słabszych krajów UE z Brukseli na Berlin- nie do odwrócenia, wyjście GB z Unii- już też raczej nieuchronne, europejskie wspólne wykładnie przepisów prawa GOSPODARCZEGO- po ostatnich krokach europejskiego Trybunału -też kosz, proces realnej "imigranckiej", wywołanej WYŁĄCZNIE przez rfn i merkel - dekompozycji UE znacznie szybszy niż przeciwdziałające mu decyzje Brukseli, dzięki czemu władze poszczególnych krajów UE muszą samodzielnie podejmować nieodwracalne decyzje ratunkowe - zaawansowany, podstawa traktatowa zastąpiona jawnym ręcznym sterowaniem Uni w strefie wpływów RFN przez"patriotkę Merkel" (jak trafnie napisała jedna z niemieckich gazet ) - nie do odwrócenia. Podobnie jak egzekucja i koncentracja przez RFN aktywów dzięki egzekwowaniu od ich dłużników w UE - ich narodowych aktywów, (dzięki wkręceniu ich -np lekkonyślnej lewicowej Grecji przez bezwzględnie rynkowy ale i współpaństwowy (np Commerzbank itd) niemiecki system bankowy w spiralę długów (sławetny model oparty na skupie i wykupie za ułamek wartości nominalnej, a potem wcześniejszym żądaniu wykupu przez dłużnika całej emisji danych obligacji). I dopiero na końcu tej listy to co widzą przeżuwacze medialnej papki z "europejskich" mediów (w Polsce - niemieckoch mediów;) - likwidacja w całej Unii- też nieuchronna i nieodwracalna- Schengen. Bo tylko całkowicie naiwni ludzie wierzą w jego powrót.
    Co teraz? Obstawiam jako kokejne- wymiksowanie się Niemiec, (pod pretekstem utrzymywania milionów "uchodźców"), a po nich Francji i GB z zasilania unijnej kasy jeszcze w tej perspektywie unijnej, rozpad za dwa-trzy lata, a może i wcześniej, planu finansowego UE (tego do roku 2020), powrót do walut narodowych w kolejnych krajach UE, rebelię przeciw dyktatowi Niemiec w państwach Międzymorza pod oarasolem GB i Republikanów w USA, a na koniec powrót Europy, z ogromną ulgą, do starego dobrego modelu EWG. Oczywiście tylko tam, gdzie do tej pory władzy nie obejmą, albo nie wprowadzą rewolucyjnego islamskiego chaosu "młodzi protestujący Francuzi (Niemcy, Szwedzi, Belgowie itd;)".
    A, można też przypuszczać że ta gra mocarstw o Europę będzie też zawierać dogadanie się GB ze zbuntowanymi państwami Nowej Unii i wspólne podpisanie przez tę grupę porozumienia o wolnym handlu z USA - PRZED Niemcami i Francją. Zalążki tego kierunku u nas już widać po pierwszych podróżach A.Dudy, ale na razie wątpię, czy merytorycznie i negocjacyjnie PiS w swej starej formule to udźwignie.
    No to zakładamy się,że RFN zacznie ograniczać wpłaty do EU budżetu w ciągu najbliższych dwóch lat kochani lewicowi humaniści?:))))))))
  • magdolot 19.09.15, 15:31
    Cytuję Staniszkis jako [pierwszy i jedyny?] powiew ludzkiej przyzwoitości w ksenofobicznym kaczym grajdołku który warto odnotować a nie jako realistyczny przykład do naśladowania [za dużo chorągiewek]. Ale rozumiem, że wyznaczono mi rolę idealistycznej idiotki wśród odpowiedzialnych i życiowych, więc mi się należało pobesztanie...

    Zdaję sobie sprawę "że w ciągu najbliższych lat tu będzie kilka, kilkanaście milionów imigrantów" i, powiem więcej, nie łudzę się że jakikolwiek mur to może powstrzymać. Ewentualnie spowolnić... i równocześnie spierdzielić na ostro. I tutaj żadne poszukiwanie winnych, czy dzielenie winnych na bardziej i mniej winnych nie pomoże, bo teraz jest jak jest i wygląda, że raczej tak zostanie. Załamywanie rączek, chowanie głowy w piasek na betonie nic na to nie pomoże, trza sprostać i zminimalizować możliwe kolateral damadże, a jest ich bardzo wiele i nasz ewentualny dyskomfort przed tivi nie jest największym z nich. Sensowne spowolnienie tego zjawiska to bardzo poważne i raczej globalne wyzwanie. Możemy temu nie sprostać. Szczególnie jeżeli będziemy wciąż mówić ONI o Unii Europejskiej, bo tak nam jest wygodniej. W deseń: "kasa na autostrady to my, a uchodźcy to oni".

    Sorko, Unia to MY. To ma być nasza strategia i mądra i wspólna. Tyle. I najwyższy czas się do niej przyłożyć zamiast pieprzyć androny zmierzające w kierunku "albo my albo oni". Bo "albo" się kończy strzelaniem w potylice i właśnie dlatego to musi być "my i oni". Po ludzku. I być może "niestety". I to jest jedyny sensowny wniosek z II w.ś.

    To co mnie dziś pociesza, to te badania:
    weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,18825123,na-jej-twarzy-malowal-sie-upiorny-usmieszek-juz-kilkunastomiesieczne.html#TRwknd
    I to, co znalazłam w komentarzach - polecenie pewnego filmiku o małpkach kapucynkach, który je jakby potwierdza. Prosz:


    A reszta, to [z przeproszeniem] jest gówno na sitku, którego nam więcej zostaje - jako rzecze Lustrzana Zaratustra:
    ------------
    "Ludz i rezus rzecz jasna nie są przez warstwę kulturową dokładnie porównywalni ale jeśli brać samą fizjologiczną ilość (zawartość netto) „komórek lustrzanych” to porównując wychodzi że kultura w tym przeszkadza a normalny instynktowny odruch na widok cierpienia w naszych mózgach przechodzi dodatkową filtrację i jak się wydaje na sitku zostaje więcej gówna. "
    -----------

    Gówno odpowiedzialne za gówno w nas - bym strawestowała. A może raczej "to niby odpowiedzialne gówno odpowiedzialne za gówno w nas". Doprecyzowuję: to gówno które zalepia neurony lustrzane w deseń "jak nie pomóc, jak olać, jak się z tego wykręcić, najlepiej zwalając winę na innych", czyli - jak nic nie robiąc odzyskać dobrostan. Najpaskudniejszy rodzaj tego gówna to skierowanie nienawiści [nie bójmy się tego słowa, bo właściwe jest] na zuego ojca Alyana Kurdiego ["odpowiedzialny" pan Rozbawiony]. I z bani. To zabawa z tej samej bajki, co moralne analizowanie postępowania Żyda w getcie i ocenianie go bez znajomości podstawowych realiów i... z wygodnego fotela przy kominku. Obrzydliwa jest to zabawa ponad fffszelką miarę i do cna niemoralna. Kropka.

    Nie piszę o powściągnięciu łopotu neuronów lustrzanych żeby zrobić cokolwiek mądrego i nie poprzestać na samym bezradnym łopotaniu. Bo to akurat ma sens. Przyzwoitość, choćby cokolwiek bezradna jest lepsza, bo pozwala pomyśleć co można zrobić na tę konkretną bezradność. Skierować myślenie na dostępny konkret, choć to zwykle jest coś bardzo małego i potwornie niewystarczającego... a nie na wykręty. Tyle. Wydawało się, że ten wątek jest po to. Przez chwilę się wydawało. :-(
  • rozbawiony77 19.09.15, 16:19
    No patrz, a ja zawsze myślałem, że największym , monstrualnym wręcz gównem jest skazanie własnej rodziny na śmierć i potem ucieczka z dowodzonego przez siebie tonącego pokładu przed pasażerami i rodziną..
    Ale ja mam gówniane bo przestarzałe , sprzed ery obecnych "europejskich nowoczesnych i lewicowych", poglądy. I zawsze wybiorę najpierw dobro mojej rodziny i narodowej wspólnoty, a dopiero potem dobro pozostałych z górką 7 miliardów ludzi. Także dlatego że JESTEM U SIEBIE . Więc nie pouczam innych, jak oni mają u siebie układać sobie świat i życie. Mało tego- mam ich rady dokładnie tam, gdzie oni, dbający wczoraj i dziś przede wszystkim o siebie i swoją narodową wspólnotę, w ramach "europejskiej solidarności", np. energetycznej, czy kapitałowej, mają i mnie i moją wspólnotę.
  • rozbawiony77 19.09.15, 16:55
    A, Magdolocie szanowny, uściślij mi proszę, ocenianie zachowania którego Żyda w getcie? Korczaka, czy Szeryckiego z Judischer Ordnungsdienst?
    I dlaczego wobec tego nie miałbym oceniać obiektywnie zachowania durnego syryjskiego tatusia-przemytnika ludzi w Bodrum? Dla europejskiej lewicy to kolejne tabu obok "uchodźców" i "imigrantów" oraz świadomego rozwalenia Unii przez Angelę, jej idiotycznym zaproszeniem wysłanym do iluś tam muzułmańskich krajów równocześnie?
  • mania.sza 19.09.15, 21:30
    magdolot napisała:
    >
    > Nie piszę o powściągnięciu łopotu neuronów lustrzanych żeby zrobić cokolwiek mą
    > drego i nie poprzestać na samym bezradnym łopotaniu. [b]Bo to akurat ma sens. [


    Ja sobie nie życzę wyzywanie mnie od kaczystów.
    Jeśli chodzi o ekonomię zawsze byłam człowiekiem o poglądach liberalnych, wiara mnie też nie interesuje, na tyle, że nawet ze swoim dzieckiem o tym nie rozmawiam, które , z jakichś powodów jest wierzące i regularnie praktykujące. Ale to jego wybór. Więc tu też jestem liberalna. Nic mi do tego.
    Co do UE to MY. To własnie zwątpiłam po pierwszysch wystąpieniach Merkel. Hegemoni wypowiadają się narzucając innym swoje wizje, bez jakiejkolwiek wcześniejszej konsultacji z członkami UE. To jest MY? Ona mówiła, że NIEMCY bez ograniczeń przyjmą. Zastanawiam się, może chora, może opętana? Bo nie zdawać sobie sprawy z takich słów wskazuje na jedno albo na drugie. Albo na trzecie - taki byl plan. A jeśli taki był plan, to usatlono to bez jakiejkolwoiek wcześniejszej konsultacji z pozostałymi państwami członkowskimi. Taka ta nasza Europa Zjednoczona.
  • mania.sza 19.09.15, 22:27
    Poszłam za radą Gat, przeczytałam dwa razy.
    Tak, po to ten wątek, żeby coś pomyśleć/przemyśleć.

    Jaką mamy dziś sytuację?
    Czy przyjmować uchodźców.
    Tak, przyjmować.
    Jak możemy określić, kto jest uchodźcą, a kto imigrantem.
    Poprzez kontrole na granicach i rejestrację. Tak mówi prawo UE. Imigrańci nie chcą się rejestrować. Wszystko biorą siłą. Dla nich, powojennych, to naturalne, że wszystko załatwia się siłą.
    Kiedy fala napłynęła, Węgrzy próbowali ich rejestrować zgodnie z wytycznymi UE, ale zaraz poszło hasło w świat od Merkel, że spoko, przyjmie wszystkich.
    Węgrzy się na chwile ugięli, wysłali jej uchodźców od siebie, w skutek czego poszczególne niemieckie landy się załamały, szef urzędu ds uchodźców ustąpił ze stanowiska, a Merkel zamknęła niemieckie granice. I to wszystko w ciągu dwóch tygodni niecałych.
    Węgry nadal probują, w oczekiwaniu na jakiekolwiek deklaracje Mamy, bronić się na własną rękę i budują mur plus wprowadzili dodatkowe zaostrzenia. Robią co powinni, przy tym są oskarżani o faszyzm i nazizm.
    Za dużo chyba tego?
    Czekam z niecierpliwością na decyzje UE, ale uzyskanych nie w porządku nakazowym, tylko konsultacyjnym.
  • rozbawiony77 19.09.15, 22:35
    Nie ma szans, merkel idzie na zwarcie.:(
    Ale Unia się już rozpadła, wydaje mi się że Niemcy chcą po prostu wyjść z aktywami w dogodnej dla siebie chwili. By jeszcze powalczyć z mocarstwami o swoją działkę.
    Trochę szkoda, ale co robić.
  • mania.sza 19.09.15, 22:50
    Mnie nie szkoda.
    UE to sztuczny i niewydolny twór, w którym prościej jest się zajnmować długością marchewki i kształtami banana, a jednocześnie w sprawach naprawdę poważnych ta instytucja wykazuje się totalną indolencją.
  • mania.sza 19.09.15, 22:54
    O nIemieckich interesach nie powiem, bo nikt nie wie, o co im chodzi.
    Naturalne wydaje się, że chcieli zagrać do swojej bramki kosztem całej UE, ale się przeliczyli.
  • rozbawiony77 20.09.15, 00:23
    No fakt. Niewybieralni demokratycznie unijni biurokraci zajmują się głównie sobą , realizacją i narzucaniem krajom unijnym lewackich ideałów paryskiego roku 1968 oraz utrudnianiem życia społeczeństwom UE, od idiotyzmu z bananami po gruby przekręt z żarówkami;), Mogherini, była komunistka, która napisała magisterkę o islamie, a nie potrafiła przygotować Unii na od dawna przewidywany przez ekspertów islamski kryzys imigracyjny. Zagraniczna służba Unii o budżecie 25 razy wyższym niż budżet całej brytyjskiej SZ wspólnoty narodów, Schulz- ta mieszanka Niesioła i Środy, tyle że bez matury, o mentalności kapo i z lewacką, zapitą i zaćpaną podbudową. No i Tusk, uciekinier z pokładu ograbionej łodzi, bezwolny angelalog i jurgieltnik. Same tuzy. O Junckerze nawet nie chce mi się gadać, podobnie jak o euro(p)osłach.. Nic dziwnego że myślą głównie o sobie i marnują setki miliardów euro.
    Ale że teraz te niekompetentne truchła dla ratowania burdelu w pożarze wpieprzają się z butami w sferę pozatraktatową, by wykazać swoją "przydatność" dla głupawej, jak się okazało, niemieckiej fuhrerin , w drodze bezprawnej i chamskiej likwidacji pozaunijnej sfery wyłącznej suwerenności państw członkowskich, no to w efekcie właśnie starannie udeptują unijny nagrobek.
    A trochę szkoda, bo przyjemnie było przez chwilę naiwnie pomarzyć o europejskich gwiazdach na błękicie. Wbrew wszystkiemu, nawet wbrew chłodnym analizom nieuchronnych następstw tego unijnego biurokratycznego socjalizmu, który już parę razy w historii dokumentnie rozpieprzył poddane mu narody.No ale skoro narody zachodniej Europy oddały dobrowolnie władzę nad sobą rozmaitym marginesom, to wkrótce będą je wychowywać albo dyktatorzy, albo imamowie. Ale od razu egzekucjami, a nie dyrektywami o ogórkach, homoseksualnych adopcjach czy skretyniałą politpoprawnością, nie pozwalającą nawet na rzetelne diagnozowanie wyzwań i zagrożeń.
    Chciało się wielkich rzeczy, a tu pospolitość daje nogę i naga prawda zęby szczerzy:))). A z dali dobiega coraz głośniejszy świst maczet i wycie muezzinów.
  • mania.sza 20.09.15, 11:52
    To jest UK, Luton, znalazłam z polskimi napisami:

    www.youtube.com/watch?v=XFXNJfwcCDs
  • ave.duce 19.09.15, 07:35
    etc.

    mityouchodzcach.pl/mity-najnowsze/2015/9/17/sejmowe-prawdy-szwecja-i-strefy-prawa-szariatu
    Link zawdzięcza się Voluptemu z FK
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • rozbawiony77 19.09.15, 16:27
    Tak, tak. Raportu szwedzkiej policji też oczywiście salonowa lewica nie zauważyła. Nie ma to, w sytuacji braku argumentów, jak w y b i ó r c z e widzenie. :)))))) I głowa w piasek.
  • gat45 24.09.15, 07:37
    Od drugiej połowy lat 90' zaczęłam dość często gościć u siebie Rosjan.
    Oczywiście wszyscy byli Paryżem zachwyceni, to jasne, bo piękne to miasto jest bez dwóch zdań.
    Raz usłyszałam otwartym tekstem "jaka szkoda, że te wszystkie czarnuchy tak psują krajobraz".
    Nie mam ochoty tego rozwijać, po prostu od początku obecnej dyskusji o uchodźcach w Polsce zdanie to brzęczy mi w głowie jak utrapiony refren, od którego nie można się uwolnić.
  • rozbawiony77 24.09.15, 08:23
    A Ty nie tęsknisz czasami za Paryżem z "O północy w Paryżu"?. Zaręczam Ci, że nieimportowani Francuzi też. A miałem okazję pić wino i jeść pieczoną krowę z całą prawie białą ludnością dwóch francuskich wiosek jeszcze dalej niż Północ:). Kiedy zrozumieli, że ze mną można gadać(przez tłumacza, przez tłumacza!:) BEZ zachowania politpoprawności i nowomowy, a już po beeeczkach wina było, to Marie Le Pen by się czerwieniła:)))))
    Paryż to nie Francja, Warszawa to nie Polska.
    Prawdziwe proporcje są wszędzie w krajach zagrożonych islamem takie jak wczoraj podczas debaty w tvp: 74 proc przeciw imigracji, 26 za, a i to część z tych za jedynie służbowo, żeby poruty nie było.:)))

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • gat45 24.09.15, 08:32
    Marine.
    Marine Le Pen.
  • rozbawiony77 24.09.15, 10:11
    Słuszna racja:) Jej tatuś, Jan Marysia mnie się wciął:))))))
    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • ave.duce 24.09.15, 09:44
    Natomiast mnie stanął przed oczami taki oto obrazek: Warszawa koniec ubiegłego wieku, do samochodu parkowanego przez osobę, którą - jak mi się wydawało - dobrze znałam, podchodzi rumuński Rom. Mina pełna obrzydzenia i wzgardliwy grymas ust - powiedziały mi o tej osobie to, do czego sama w życiu by się nie przyznała.
    --
    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 24.09.15, 10:03
    Żeby wszyscy ci biali, zadufani w sobie, zgodnie z wolą bożą i zasadami chrześcijańskiego miłosierdzia czyniący sobie Ziemię poddaną, ci najedzeni, napici, nadludzie przyszli na świat raz jeszcze (i tak siedem razy): w pełni świadomi swojego poprzedniego wcielenia, nie biali już, w innej religii, w kraju ogarniętym wojną, a może tylko dotkniętym plagą głodu - świadomi pogardy "lepszych od siebie".

    Skąd to zadufanie w sobie, skąd poczucie wyższości? Ludzkość w skali kosmosu jest mniej ważna niż kurz, dlatego wynoszenie się ponad siebie nawzajem jest żałosne.
  • rozbawiony77 24.09.15, 10:10
    W PEŁNI świadomi?
    Suuuuper, kupuję! :)))))))

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • mania.sza 26.09.15, 02:57
    To nie jest kwestia pogardy Trusia, ani "lepszości".
    O ludzkości w skali kosmosu to możemy rozprawiać na łożu śmierci. Ale jak ktoś ma dzieci, rodzeństwo i dziadków i wnuków to mysli w skali całkiej przyziemnej, tu, teraz, no, może z marginesem +/- 30 lat w zalezności od wieku. Trochę o sobie, trochę o kraju i tam gdzie żyje.
    W skali wszechswiata jesteśmy niczym, ale jeść coś trzeba tu i teraz. Taka proza zycia. Nie ma tu lepszych ani gorszych.
    A propos Twoich marzeń, to moja najstarsza siostra chyba osiągnęła ten poziom, o którym tak marzysz. Zawze twoerdziła, że ją te klimaty (arabskie) interesowały, fascynowały. Mieszka od ponad dziesięciu lat najpierw w Kuwejcie, teraz w Bahrainie. Bo jej to odpowiada, z jej (polskim) mężem co tam jest od wojny w Zatoce perskiej.. Dobrze się czują w tych klimatach i cool. Ich sprawa. Wszystko jest Inshallah dla nich i Tobie też tego życzę :)
    Inshallah!
  • trusiaa 28.09.15, 14:35
    mania.sza napisała: > O ludzkości w skali kosmosu to możemy rozprawiać na łożu śmierci.

    Poważnie? Na łożu śmierci człowiek się nie rozprasza takim drobiazgami, ciut za późno na rozmyślania.

    >Ale jak ktoś ma dzieci, rodzeństwo i dziadków i wnuków to mysli w skali całkiej przyziemnej, tu, teraz, no, może z marginesem +/- 30 lat w zalezności od wieku. Trochę o sobie, trochę o kraju i tam gdzie żyje. W skali wszechswiata jesteśmy niczym, ale jeść coś trzeba tu i teraz.

    Święte słowa: właśnie tak mówią ludzie uciekający od wojny i głodu.

    Ale przecież ani Ty, ani Twoja rodzina nie opuściła szczęśliwej Białorusi ani ze strachu, ani z powodu prześladowań, ani z przyczyn ekonomicznych - zawsze tak ładnie pisałaś o swoim kraju i o rodzinie, że wiodło Wam się (na tle innych) bardzo dobrze, a Ty wybrałaś Polskę ze względów sentymentalnych.

    > A propos Twoich marzeń, to moja najstarsza siostra chyba osiągnęła ten poziom, o którym tak marzysz. Zawze twoerdziła, że ją te klimaty (arabskie) interesowały, fascynowały. Mieszka od ponad dziesięciu lat najpierw w Kuwejcie, teraz w Bahrainie. Bo jej to odpowiada, z jej (polskim) mężem co tam jest od wojny w Zato ce perskiej.. Dobrze się czują w tych klimatach i cool. Ich sprawa. Wszystko jest Inshallah dla nich i Tobie też tego życzę :)

    Moje marzenia są natury ogólnej, bo na całym świecie pełno jest ludzi co swych bliźnich postrzegają jako gorszych. Na jakiej podstawie?

    Nigdzie nie pisałam, że fascynują mnie kraje Wschodu, ani jakiekolwiek inne. Tu jest mój dom.
  • mania.sza 28.09.15, 14:46
    Nie życzę Ci tego Trusia, żeby ktoś w jednym dniu dosłownie, jak moim dziadkom, z dnia na dzień kazał Ci oddać polski paszport i powiedział Ci , że od dziś jesteś obywatelką już nie ZSRR, ale na przykład Iranu. A jak nie zgadzasz się, to do pierdla.
    Ja lubię marzyć, owszem, na swój własny użytek. Jeśli chodzi o otoczenie, to raczej staram się używać głowy, nie marzeń.
  • mania.sza 28.09.15, 14:49
    Żle się wyraziłam być może, Obywatelem nie Polski, ale ZSSR. Dziś to nie byłby ZSSR, tylko np Iran, Rosja, może Niemcy, cokolwiek.
  • trusiaa 28.09.15, 15:04
    Nie będę dzieliła się z Tobą na forum historią mojej rodziny.
    O Tobie i Twoim stosunku do ludzi jest tu mowa.

    Mój wpis o marzeniu odczytałaś błędnie, ale nie mam ochoty dłużej na ten temat dyskutować.
  • rozbawiony77 24.09.15, 10:24
    Też miałem taki wyraz ust, jak do mnie podchodził żebrak rumuński Rom, a zwłaszcza w mróz - Romka z dogorywajcym niemowlakiem. Albo romskie dziecko z gnijącą żywcem nogą na pokaz. Zawsze w takim przypadku dzwoniłem na Policję i żądałem odebrania niemowlaka i zabrania do szpitala tego z nogą. Aż do skutku.
    Dlaczego? Bo widziałem też jak mafia romska zabierająca tym niewolnikom 95 procent ich dziennego "utargu" , rozwozi ich na warszawskie miejsca pracy i wieczorem zabiera - jak rzeczy.
    Salonowi socjaliści o tym nie wiedzieli? Że jedynie NIE dawanie kasy i odbieranie im dzieci przez polskie władze może tych zniewolonych żebraków uwolnić z łap ich właścicieli?
    I taki z wami podstawowy kłopot, drodzy (coraz drożsi;) lewacy: martwego chłopczyka starannie upozowanego na tureckiej plaży widzicie. Ale gigantycznego czarnego biznesu, któremu ten chłopiec posłużył - nijak nie! Bo to politycznie niepoprawne!

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • gat45 24.09.15, 11:02
    Kiedy do Ciebie dotrze, że Twoje niezatapialne samozadowolenie oraz ciągłe podawanie siebie jako przykładu do naśladowania jest NUDNE ? Według swojego własnego opisu strasznie jesteś płaski, żadnej głębi ostrości. Wszystko wiesz lepiej, wszystko przemyślałeś, nie dopuszczasz nawet możliwości, że mógłbyś się mylić. Pouczasz i wyjaśniasz. Żadnych wątpliwości, żadnego chiaroscuro, same linie proste i takież kąty. Zeszyt w kratkę. Niektórych tacy ludzie denerwują. Mnie - nudzą....
    Przykro mi, ale przestanę chyba czytać Twoje wywody, tak jak przestałam czytać Wielgusa. Zanudzenie partnera to zbrodnia towarzyska numer jeden.
  • rozbawiony77 26.09.15, 07:02
    Imigranci są nudni, bo życie też takie jest. Wojny, dążenie biednych z Afryki i Azji do raju za życia, czyli do tylko z jednej części komuszego paradygmatu (każdemu według potrzeb), lewackie politpoprawne "europejskie" starania, kosztem własnych obywateli, by imigrantom to zapewnić, salonowe idiotyczne zupełnie idealizowanie biedy, ornamentatorzy czynów antyobywatelskiej władzy, wywodzący się bez reszty z sytego salonu albo dziecięcego Edenu utraconego, z czasów sklepów za żółtymi firankami i służbowych "cytryn" i wołg podwożących dzieci "wybranych" akolitów systemu do zamkniętych dla proli szkół.
    To wszystko już było. Nuuuda, szanpani gat,nuuuuda!
    Nudne są także ustawicznie te same próby europejskiego hipersocjalizmu, by rozpaczliwie zatykać wywołane przez tenże eurosocjalizm wyrwy i obszary nieciągłości w unijno-niemieckiej , pozbawionej bezpieczników, samonapędzającej się omnipotentnej maszynce, kierującej kontynent nie do powszechnego szczęścia a do nędzy, rozpadu (co już nastąpiło, tyle że na tym titaniku brukselsko-berlińska orkiestra nadal próbuje zagłuszyć odgłos rozdzieranego przez falę imigrantów kadłuba), i co najgorsze- do nieuchronnej moim zdaniem wojny domowej w krajach takich jak Niemcy Merkelowej, i idących w ślad za tym czystek etnicznych, przy których tutsi i hutu to była tylko uwertura.
    Przecież tam właśnie wprowadzają państwowy socjalizm i zzaczynają ludziom nacjonalizować i ZABIERAĆ ich najświętszą własność: ich domy i mieszkania, czyli ich zabezpieczenie na starość. Po to by imigrantom, WSZYSTKIM IMIGRANTOM CAŁEGO ŚWIATA, zrobić ten ich komunizm. Ciekawe tylko, co zrobi (działająca w tej kluczowej dla Europy sprawie jak kremlowski agent wpływu) Merkel, kiedy prywatnych domów Niemców zabraknie? Osiedli swój naród w obozach dla niemieckich bezdomnych? Dokwateruje im islamskich byczków i każe ich utrzymywać?.To też już było: po radzieckiej rewolucji, po rozpadzie zsrr i wojnach etnicznych w Jugosławii, czyli znów nuda. Najedzie z Rosją na Polskę, Czechy, Słowację i Węgry (wężykiem, wężykiem;), by im zabrać domy i osiedlić w nich niemieckich imigrantów? :)))
    Też już było: za głupotę i mrzonki socjalistów i lewaków ZAWSZE płacą ci realnie myślący: majątkiem a często gęsto życiem.
    Ciekawie to by było tylko wtedy, gdyby najlepsza przyjaciółka Putina i jej eu podwładni zaczęli robić to, co powinni uczynić od razu zgodnie z prawem unijnym i zdrowym rozsądkiem: konsekwentnie urzeczywistnić plan opluwanego przez nich od wiosny Orbana.
    Ale i tu eurolewaki będą już daleko w tyle za potrzebami tonącej definitywniw przez ich głupie fantazmaty Unii. Czyli znów- powtarzana przez stulecia przez dyktatorów-megalomanów, NUDA!.



    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • mania.sza 26.09.15, 02:24
    ave.duce 24.09.15, 09:44
    Natomiast mnie stanął przed oczami taki oto obrazek: Warszawa koniec ubiegłego wieku, do samochodu parkowanego przez osobę, którą - jak mi się wydawało - dobrze znałam, podchodzi rumuński Rom. Mina pełna obrzydzenia i wzgardliwy grymas ust - powiedziały mi o tej osobie to, do czego sama w życiu by się nie przyznała.

    A to jest dobre.
    Żaden Rom Cię nigdy nie opluł w tramwaju, kiedy po zagraniu piosenki na akordioniku chodził i zbierał pieniądzę, a ty nie dałaś bo nie miałaś drobnych? Albo jak siedziałaś w ogródku na krakowskim przedmieściu i proszącemu dziecku romskiemu wysypałaś drobne, to cię zwyzywał od kurw i żebyś wsadziła te grosze sobie daleko tam? Albo kiedy proszącemu na ulicy proponujesz zamiast pieniędzy kanapkę, to cię posyła tam skąd nie wrócisz?
    Nie miałaś tak?
    To rusz się ze swojej wsi do ludzi, i zobacz, że świat to nie tylko forum internetowe.
    Z wyrazami.
    M

  • mania.sza 25.09.15, 23:03
    gat45 napisała:

    > Od drugiej połowy lat 90' zaczęłam dość często gościć u siebie Rosjan.
    > Oczywiście wszyscy byli Paryżem zachwyceni, to jasne, bo piękne to miasto jest
    > bez dwóch zdań.
    > Raz usłyszałam otwartym tekstem "jaka szkoda, że te wszystkie czarnuchy tak psu
    > ją krajobraz".
    > Nie mam ochoty tego rozwijać, po prostu od początku obecnej dyskusji o uchodźca
    > ch w Polsce zdanie to brzęczy mi w głowie jak utrapiony refren, od którego nie
    > można się uwolnić.

    Nie wiem dlaczego masz takie skojarzenia. Pewnie kojarzę CI się, że jestem Rosjanką?
    Nie obrażę się. Niejedne Polak już mnie tak "zwyzywał" w latach dziewięćdziesiątych. Spływa to po mnie.
    Co do ich zdziwienia, nie dziw się i trochę spróbuj, jako kobieta światowa, że tak powiem, wejść w sytuację ludzi zza żelaznej kurtyny i być bardziej tolerancyjna. Gdzie w Rosji mieszkali sami Rosjanie. Jak się chciało pojechać do bratnich krajów typu Gruzja, Azerbajdżan, Armenia - to się jechało, i widziało się tam tubylców, co było naturalne. Bo jak się jedzie do Włoch to sie jedzie do Włoch, jak do Hiszpanii, to do Hiszpanii, a jak do Kuwejtu, to do Kuweitu. Na tym, uważam, piekno świata polega (polegało). Teraz pojedź do Petersburga albo do Moskwy - jest tam połowa Gruzji, Azerbajdżanu, Armenii, Czeczenii, Afganistanu itp. Ja przyjedziesz do Londynu i Paryża - jest tam Afryka Północna, plus Azja Wschodnia. ALE. Jak pojedziesz do Kuwejtu czy Saudi - tam wciąż jest Kuwejt i Saudi. Nikt z Europy za bardzo nie chce jechac do tych krajów, a może by i chcieli, ale ich tam nie chcą. No chyba że na czas określony i na własny koszt.
    Globalizacja, jaka ma miesjce teraz, została rozpoczęta przez USA. I dobrze im tam siedzieć na drugiej półkuli - Indian wybili, od Meksykanów się odgrodzili, imigrantów przyjmują według własnego klucza, Kubańczykom bazy wojskowe postawili w ramach "dzierżawy" z "mudżinami" u siebie się nie bawią tylko od razu strzelają w łeb albo w plecy i tak sobie powolutku powolutku są nie tylko w Europie, ale też i w Azji i gdzie tylko chcesz.
    Zauważ, że wszystkie państwa USA- daleko, GB- wyspa, Australia - również, mają się najlepiej. Bo im łatwiej, chociażby geograficznie. (Zobacz co się dzieje w Calais).
    A Europa z niewiadomo jakich powodów, jednym z nich jest geografia, jest po uszy w guanie. I kompletnie sobie nie radzi. Ale brnie dalej. Bez polityki, bez wizji, po prostu przed siebie. Jak daleko zabrnie?

    ps. Ciekawą stronę znalazłam. Sprawdziłam pochodzenie - założona przez amerykańskich Żydów.
    Bardzo ciekawie piszą.
    pl.gatestoneinstitute.org/
  • gat45 26.09.15, 11:19
    Nie, Maniaszo, nie Ty.
    Skojarzenie było o wiele szersze : zamknięty na inne kolory skóry WSCHÓD.
    Ile razy przyjeżdżam do Polski - a bywam często, bo 3-4 razy w roku - za każdym razem podskakuję ze zdziwienia na widok warszawskiej ulicy - że taka jednorodna. Wiesz, takie zdziwienie z zaskoczenia, jak "o, ile tu samochodów z polską rejestracją". Po kilku dniach przechodzi.
  • rozbawiony77 26.09.15, 12:38
    Sorki za wcięcie, Gay, ale... Gdyby nie przechodziło, to by było dopiero nienaturalne;)

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • rozbawiony77 26.09.15, 12:41
    Przepraszam, Gat, to niespecjalnie, klawiatura na fonie zbyt mała na moje paluchy, muszę zmienić (fon nie paluchy):)

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • mania.sza 26.09.15, 17:19
    Nie ukrywam, mnie też to, nie powiem, że sprawia dyskomfort, ale pierwsze wrażenie takie nieswojskie. Tym bardziej , że ja rzadziej jeżdzę. raz, lub dwa do roku.
    Wszyscy wiemy, że nie chodzi o kolorowych (ilu Wietnamczyków jest w Warszawie, i nie ma z tego powodu manifestacji). W UK, gdzie jest masa Chińczyków, Wietnamczyków, Tajlandczyków też nikt przeciwko nim nic nie ma. Bo te są jak mróweczki i pszczólki zapieprzają pomiędzy uniwersytetem a pracą. Nawet Hindusi, których w UK również pod dostatkiem, są w stanie jakoś się wdrożyć w to społeczeństwo, pracują, są bardzo ambitni, i co najważniejsze, bardzo łagodni i pokojowo nastawieni.
    Gorzej z Muslimami. Nie jako z ludnością arabską, bo muzułmanizm to przecież nie narodowość i nie kolor skóry. A zę Arab to przeważnie muslim...

    Tu bardzo interesująca dyskusja:
    www.youtube.com/watch?v=MkHiU1H_yTM
  • magdolot 27.09.15, 13:46
    > Gorzej z Muslimami. Nie jako z ludnością arabską, bo muzułmanizm to przecież ni
    > e narodowość i nie kolor skóry. A zę Arab to przeważnie muslim...

    A Polak przeważnie katolik.
    Moje wolne skojarzenie, to: "Czy powinnam żałować że Terlik jeszcze niczego nie wysadził?"
    ---------------------------------------------
    Zastanawiające jest, że pół FŚ obecnie pracowicie siedzi na FK odnotowując z dumą polskie marsze przeciwko uchodźcom... I to pół mniej podejrzane o bycie rodem z Olgino, czyli umiarkowanie antyputinowskie pół. Antyputinowska Mara-pisiara tu jest wyjątkiem, za to baaaardzo dobrze zorientowanym. Czyżby potwierdzającym regułę? Ciekawe, że się tak pilnie przenieśli na FK z działalnością ci "rozsądni Polacy na rubieży" z przyzwoitą polszczyzną [nie licząc Xystusia].

    Po wybuchu konfliktu ukraińsko-putinowskiego w UK zauważono zmasowany wysyp ruskich troli internetowych. Tu i tam były redakcyjne artykuły na ten temat, w fejsowych wersjach gazet, tłumaczące zajadłe moderowanie komentarzy. W Niemczech też. Czyżby ruskim trolom priorytety się chwilowo zmieniły? Niby tak, lecz są w gruncie rzeczy te same.

    Masa fałszywek kolportowanych "w dobrej wierze przez zwyczajnych ludzi" tu mocno daje do myślenia. Zwyczajni obywatele porównujący tony zdjęć z konfliktu syryjskiego z tonami zdjęć uchodźców i mający zadziwiająco konkretne wyniki, mimo robienia tegoż w wolnym czasie i całkowicie nieprofesjonalnie? Wow! W obliczu równoległych komentarzy, że ABW prosiło Mosad i Aman o pomoc w skanowaniu uchodźców, a one odmówiły bo zwyczajnie nie są w stanie wydetektować żadnych islamistów... i właśnie dlatego Izrael uchodźców nie wpuszcza [choć nie wpuszcza ich z o wiele bardziej trywialnych i oczywistych powodów]. Zwyczajny szary obywatel jest w internecie zadziwiająco dobrze o różnych tajemnych sprawkach poinformowany... Jak się te dwie równoległe bajeczki radośnie wpuści do mózgu i da im swobodnie pobiegać... i doda jeszcze biednych Niemców przemocą usuwanych ze swoich własnych domów przez masakrycznie zue państwo-terrorystę, powstaje melanż który musi wybitnie cieszyć Putina wraz z Asadem.

    P.S. "Nawet Hindusi" - oni w UK są znacznie bardziej "u siebie" niż Chińczycy i Wietnamczycy. I znacznie, znacznie dawniej. UK Indie zachapało całe dosyć dawno temu. Ponadto ci "Hindusi" często są muslimami. Podział na Indie i Pakistan był podziałem stricte religijnym, więc cokolwiek sztucznym, w dodatku niedokładnym. Obecnie w Indiach 13,4% ludności to muzułmanie, w obecnym Pakistanie prawie 97%. W międzyczasie z Pakistanu wypączkował jeszcze Bangladesz [90% muzułmanów ubierających się jak Hindusi, bo są Hindusami].
    Po czym odróżnić Hindusów, Pakistańczyków i Bangladeszczaków na angielskiej ulicy?
  • rozbawiony77 27.09.15, 15:13
    Gratuluję ciągu logicznego. Nawet nie pół a trzy czwarte Sawuszkina i Olgina rzeczywiście siedzi teraz na FK i pracowicie hejtuje przeciw... PiS. Albo zakłada prowokacyjne wątki, idąc w nich ręka w rękę z hejterami wynajętymi przez miśka od Kopaczowej oraz z hejterami -lewakami i byłymi ubekami, których jest tam prawie tylu co tych z PO, za to są najbardziej chamscy (hrabia, wasz mariner, jakieś wielonickowe sveriry i inksze wynalazki pod fałszywą flagą.
    Co do agentów Putina, ale tych prawdziwych, na megaskalę, więc nie na forach peryferyjnych, łatwo ich poznać po skutkach ich czynów. W tym kontekście makrela już przerasta o ogon poprzednika. Jeden liścik i RFN jest załatwiona na cacy i amen, a Unia razem z nią.
    Naprawdę wierzysz, że to tylko przejściowy kryzys, to dzisiejsze niemieckie "stopniowanie" w odbieraniu krajom UE podmiotowości, a własnym obywatelom praw podstawowych? A przecież dopiero ze 20 procent zaproszonych przez Merkel przybyło na balangę do Niemiec u Austrii. Reszta w drodze, albo się pakuje. A miejsc noclegowych u cesarzowej już nie ma, przyjdzie w zimie ogłaszać stan nadzwyczajny i zajmować "czasowo" pokoje i domy prywatne milionów etnicznych burgerów. A na opornych spuszczać karzący młot sprawiedliwości socjalistycznej:)))). Merkel wpuściła Niemcy i UE w hydrauliczny lejek spustowy bez odwrotu. A Putin ma wolną rękę.
    Zresztą, Stany też zadowolone: już po europejskim hegemonie, koniec z brużdżeniem w Europie i kombinowaniem na dwa fronty z ruskini.
    W tym szerszym kontekście putinowe trolle nigdy nie wesprą proamerykańskiego PiS przeciw proniemieckiej PO. Wektory sił nie te, Magdolocie, więc na to co się dziś w Polsce dzieje , patrz może jednak przez nieco szerszy lejek, albo go odwróć;)))


    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • mania.sza 27.09.15, 15:25
    magdolot napisała:

    > A Polak przeważnie katolik.

    A nie?
    Zaprzeczysz może?

    I co zadziwiające. Ze, szczególnie na FzD walka przeciwko radykałom katolickim jest na porządku dziennym, jest promowany totalny liberalizm w sferze obyczajowej. Mnie, jako niewierzącej, to nie przeszkadza. Ale tym, wierzącym i katolikom, i owszem. Jednocześnie nie widzisz, że rozprościerasz ramiona w kierunku ludności, która nie to że Twoje wartości uznaje za złę i nie do przyjęcia, to nawet te katolickie uznaje za groźne.
    Ciekawa jestem, z kim będziesz walczyć, jak już katolicyzmu nie będzie, a będzie szariat i islam? Będziesz siedziała na FzD i narzekała, że Twoim wnukom kazali burkę założyć, a Ty się po prostu na to NIE ZGADZASZ, i będziesz tupała tu nóżką na forum?
    Nie będziesz tupała, zapewniam Cię. Bo za jeden wpis pożegnasz się z głową.

    Tu namiastka:
    pl.gatestoneinstitute.org/6572/arabia-saudyjska-praw-czlowieka


    > ---------------------------------------------
    > Zastanawiające jest, że pół FŚ obecnie pracowicie siedzi na FK odnotowując z du
    > mą polskie marsze przeciwko uchodźcom... I to pół mniej podejrzane o bycie rode
    > m z Olgino, czyli umiarkowanie antyputinowskie pół. Antyputinowska Mara-pisiara
    > tu jest wyjątkiem, za to baaaardzo dobrze zorientowanym. Czyżby potwierdzający
    > m regułę? Ciekawe, że się tak pilnie przenieśli na FK z działalnością ci "rozsą
    > dni Polacy na rubieży" z przyzwoitą polszczyzną [nie licząc Xystusia].
    >
    > Po wybuchu konfliktu ukraińsko-putinowskiego w UK zauważono zmasowany wysyp rus
    > kich troli internetowych. Tu i tam były redakcyjne artykuły na ten temat, w fej
    > sowych wersjach gazet, tłumaczące zajadłe moderowanie komentarzy. W Niemczech t
    > eż. Czyżby ruskim trolom priorytety się chwilowo zmieniły? Niby tak, lecz są w
    > gruncie rzeczy te same.

    Jeśli mnie też uznajesz za trolla, rozumiem, że to taka analogia, ten powyższy tekst?, to może przyłączę jednak do Wielgusa? W końcu wszyscy, co nie są z nami sa przeciwko nam i są trollami.
    To chciałaś powiedzieć?

    > st w internecie zadziwiająco dobrze o różnych tajemnych sprawkach poinformowany
    > ... Jak się te dwie równoległe bajeczki radośnie wpuści do mózgu i da im swobod
    > nie pobiegać... i doda jeszcze biednych Niemców przemocą usuwanych ze swoich [b
    > ]własnych[/b] domów przez masakrycznie zue państwo-terrorystę, powstaje melanż
    > który musi wybitnie cieszyć Putina wraz z Asadem.

    Ty chyba kompletnie nie wiesz i nie rozumiesz, co mówisz.
    >
    > P.S. "Nawet Hindusi" - oni w UK są znacznie bardziej "u siebie"

    Mnie to mówisz?

    > Po czym odróżnić Hindusów, Pakistańczyków i Bangladeszczaków na angielskiej uli
    > cy?

    Wyobraź sobie, że odróźniam. Zanim Ty to sobie odkryłaś w mediach propagandowych,
    pisałam o tym na tym forum, chyba z parę lat temu. Hindusi i cześć Bangladeszu delikatnie mówiąc nie lubią się z Pakistańczykami, a źródłem nielubienia się jest właśnie religia, tj. islam.

    Ja nie rozumiem, po co mówić na czarne białe, kiedy wystarczy poczytać i posłuchać inne źródła, niż te, co się ma pod ręką?
    Chcesz zaprzeczyć, że nie ma islamskich dzielnic w UK, Szwecji, Niemczech, Belgii, Holandii?
    Chccesz zaprzeczyć, że nie ma islamskich szkół, nauczającyhc wyłącznie Koranu i w dupie mające ogólnokształcące szkoły brytyjskie, niemieckie i szwedzkie?
    Chcesz zaprzeczyć, że muslimy nie są w stanie się zintegrować nawet w trzecim pokoleniu?
    Jeden z przykładów, młodzi ludzie urodzeni w Niemczech:
    Material niemieckiej telewizji:
    www.youtube.com/watch?v=KVWAIKoatWM
    A to jest skutek, jaką papkę wciskają tym biednym ludziom:

    www.youtube.com/watch?v=vYavAvsJgiM
    Pytanie, kto to robi..?
    Myślisz też, jak Merkel, że Europa jest gumowa i pomieści, da mieszkania i wykarmi wszystkich? I jeszcze zintegruje?
    Czekam na pomysły, w jaki sposób to sobie wyobrażasz.

  • magdolot 27.09.15, 16:39
    Pisałam że łykanie angielskiego i niemieckiego internetu jako "głosu zwykłych szarych ludzi" jest pewną naiwnością. Wiem, że masa ludzi szuka "prawdy" w necie żeby nie paść ofiarą "mediów propagandowych" i, kurna mania, wiem na co oni wpadają, bo sama na to patrzę i oczom nie wierzę. :-)))

    Twoja argumentacja coraz mocniej przypomina Rozbawionego, niestety. [Który ostatnim postem chyba dał do zrozumienia, że on jest rasowe Olgino, nie tamte melepety :-))) ]

    > Wyobraź sobie, że odróźniam. Zanim Ty to sobie odkryłaś w mediach propagandowyc
    > h,
    > pisałam o tym na tym forum, chyba z parę lat temu. Hindusi i cześć Bangladeszu
    > delikatnie mówiąc nie lubią się z Pakistańczykami, a źródłem nielubienia się je
    > st właśnie religia, tj. islam.

    Ciekawe. Bangladesz 90% wyznawców islamu, Pakistan 97%. Nie lubią się z powodów religijnych. Ja mój post napisałam po lekturze Wiki i tegoż "propagandowego" tekstu:

    " Idea islamu jako siły jednoczącej wszystkich Pakistańczyków w jednym państwie okazała się zbyt słaba, aby zdobyć poparcie wszystkich zamieszkujących ten kraj ludów. Interesy grupowe, etniczne, odmienne tradycje górskich pasterzy Pusztunów i Beludżów, chłopów Sindh i Pendżabu, kupców Karachi, Hyderabadu i Lahore są zbyt rozbieżne, aby wiara w tego samego Proroka pozwalała im znaleźć wspólny consensus polityczny.
    Jedyną siła jednoczącą pozostała armia i jej interesy polityczne i gospodarcze łączące oficerów różnych kast i narodowości. Elementem scalającym jest też sprawa Kaszmiru i indyjskiego zagrożenia, zweryfikowana w kilku, przegranych przez Pakistan wojnach, jest to jednak zbyt mało, aby stanowiło rzeczywisty, scalający czynnik dla wielu narodowości Pakistanu, dla których Indie i Kaszmir stanowią zbyt odległe zagrożenie."
    www.mpp.org.pl/21/21_5.html
    W tym tekście Bangladesz dwukrotnie po łbach jest wspomniany, ale brak jakiejkolwiek odpowiedzi na Twą rewelację na temat sporu religijnego między muzułmanami a muzułmanami [Pakistan i Bangladesz], zaś cytowany fragment zdaje się temu zaprzeczać. Czyżby sunnici i szyici? Oświeć mnię nieośfietlonego, bo w chwili obecnej nie mam czasu guglować.
  • mania.sza 27.09.15, 16:58
    Ty czytasz Wiki (edytowalne i zmienialne w zależności od tego, kto to robi i w jakich czasach- oj, naiwna, naiwna), a ja rozmawiam z ludźmi, tu w UK. Z tymi z Bangladeszu i z tymi z Indii.
    Reszty nie będę komentować. Pozostawiam Cię z Twoim prawem do własnej opinii.
  • magdolot 27.09.15, 17:34
    Wiki poprzestaje na liczebności muzułmanów w tych trzech krajach, a Ty podobno jesteś specjalistką z pierwszej ręki. Dlatego prosiłam o objaśnienie.

    Tym bardziej, że znasz się także na obcinaniu głów przez zuych Arabów. Jak się ma głowa Twej siostry?
  • mania.sza 27.09.15, 17:47
    Nie spodziewałam się po Tobie, że sprowadzisz dyskusję do tego poziomu. Przyznam.

    Nie doczytałaś, że nie-muslimscy mieszkańcy Bangladeszu uciekali przed islamem. Twój przykład więć, jak kulą w płot.

    Siostra dobrze się z mężem czują Mają mentalnośc, że co się nie zrobi jutro, to zrobi za rok. I wszystko inshallah. Nadają mniej więcej na tych samych falach jak lokalni. Mieszkają w gettcie białych, trochę się bali, jak była bahrajninska rewolucja, ale głów im nie ucięli, bo z domów nie wychodzili po prostu. Kończy im się pobyt w Bahrainie, więc muszą dalej gdzieś imigrować. Szukają ciepłych krajów i leniwego życia.
  • magdolot 27.09.15, 19:04
    mania.sza napisała:

    > Nie spodziewałam się po Tobie, że sprowadzisz dyskusję do tego poziomu. Przyzna
    > m.

    Hmmmm....
    Przykłady hmmm, czyli cytaty z Maniaszy:
    1. Ciekawa jestem, z kim będziesz walczyć, jak już katolicyzmu nie będzie, a będzie szariat i islam? Będziesz siedziała na FzD i narzekała, że Twoim wnukom kazali burkę założyć, a Ty się po prostu na to NIE ZGADZASZ, i będziesz tupała tu nóżką na forum?
    Nie będziesz tupała, zapewniam Cię. Bo za jeden wpis pożegnasz się z głową.

    2. Jeśli mnie też uznajesz za trolla, rozumiem, że to taka analogia, ten powyższy tekst?, to może przyłączę jednak do Wielgusa? W końcu wszyscy, co nie są z nami sa przeciwko nam i są trollami.
    To chciałaś powiedzieć?

    3. Ty chyba kompletnie nie wiesz i nie rozumiesz, co mówisz.

    4. Wyobraź sobie, że odróźniam. Zanim Ty to sobie odkryłaś w mediach propagandowych,
    pisałam o tym na tym forum, chyba z parę lat temu.

    5. Czekam na pomysły, w jaki sposób to sobie wyobrażasz.

    Ostatni cytat nawet daje się przełknąć jak na ogólny poziom uprawianej przez Ciebie "dyskusji", ale jednak nie pójdę za Twoją uprzejmą sugestią gdyż... dosyć gwałtownie odechciało mnie się cackać z interlokutorem, który mnie tak traktuje... a nie chcę wyprawiać brewerii na forumie, który uważam za salon.

    P.S. Dodam do rady Gata: czasem nie wystarczy przeczytać dwa razy, tylko trza powtarzać tę czynność tak długo aż się przeczyta TO, CO JEST NAPISANE.
  • mania.sza 27.09.15, 19:19
    Cienko przędziesz, skoro Gatem musisz się podpierać w co którymś poście.
    Ja to nazywam "gówno w przrębli". Nie Ciebie, postawę taką.
  • gat45 27.09.15, 19:34
    Wyjmuję z lamusa swoje uprawnienia prezydenckie, starannie otrzepuję z kurzu i oznajmiam : koniec tego tematu na miesiąc przynajmniej.
    Niniejszy mecz M-M (Maniasza - Magdolot) wygrywa bezspornie Maniasza za żelazną logikę i spójność wypowiedzi oraz ich niekwestionowaną elegancję.
  • mania.sza 27.09.15, 19:41
    Dziekuję i przepraszam.
    Szkoda tylko, że nie miałaś czcionki do sarkazmu.

    Ale wyrazy uznania, bezspornie.
    Nie śmiem więcej smiecić na tym szanownym forum co najmniej przez najbliższy miesiąc.

    Pozdrawiam
    M
  • magdolot 27.09.15, 20:34
    Szę Pani Prezydent podporządkuję z żalem, że wyszłam z siebie zanim dowiodłam pointa, że dla Europejczyka "islam" to mało pojemne słowo oznaczające potocznie "głowy obcinają", a jak popatrzyć na globus choć pobieżnie, to wielka ludzka rzeka, z masą różnych problemów i szalenie zróżnicowana - etnicznie i kulturowo. Może w obliczu zbliżania się końca świata białych massa o chrześcijańskim rodowodzie warto się nad tym pochylić?
    Mały Bangladeszczak o przedziwnym imieniu miał najpiękniejszy uśmiech jaki w życiu widziałam. Na widok mej strrrasznie białej twarzy ten berbeć się cały rozjarzał jak lampka. Jego mamy w sari o wyznawaną przez nią religię nie pytałam, choć z nią gadałam często. Ona mnie też nie pytała.

    Przepraszam, jusz milczęęęę, ino wyrzekłam se ostatnie słowo, było nie było, skazańca.
  • gat45 27.09.15, 20:53
    Kroplą, która przelała moja wytrzymałość, było wyrażenie "te muslimy".
    Nie wiem, czy autorka pisała tak z braku wyczucia polszczyzny, czy intencjonalnie. Mam nadzieję, że to pierwsze. Ale jakby nie było, to takiego gramatycznego pozbawiania kogoś ludzkiej osobowości tolerować nie jestem w stanie. Nie i już.

    Możecie mi teraz nawrzucać dowolnie za przerywanie dyskusji i pozbawić mnie uprawnień do wyrażania takich życzeń - jeden głos wystarczy.
    Tylko że to już dawno nie była dyskusja.
  • mania.sza 27.09.15, 21:53
    Z czym dokładnie masz problem? Językowy? I to jest kropla?
    To jak Ty rozmawiasz z obcokrajowcami, którzy dopiero sie uczą języka, w którym Ty rozmawiasz? O wszystko się obrażasz? i wszystko Ci nie pasuje?
    Muslim, to muslim - tak jest w UK, tak też o sobie mówią. Tak jest w języku angielskim. Masz z tym jakiś problem?
    Tak jak Britons - Brytyjczycy, jak Poles - Polacy Tu nie ma nic nadzwyczajnego i obraźliwego,
    I Ty, droga Gat, chcesz tu promować tolerancję?
    Widocznie ta różnorodność nawet Ciebie przerasta.
    Optuję więc za tym, że aby zanim cokolwiek powie się na temat, by tego czegoś dotknąć, a potem wyrabiać sobie opinię.
    Dzisiejszy to nie wiek, w jakim Ty (jeszcze) zyjesz,jest totalnie multi kulti, że na język naprawdę nikt nie zwraca uwagę. Tylko co najwyżej na intencje. Z Twojego oburzenia wnioskuję, że jeszcze w wieku XX się znajdujesz. A świat od dawna jest już o wiele dalej. Halooooo...
  • gat45 28.09.15, 05:38
    Nic a nic nie zrozumiałaś. Ale się wypowiedziałaś, jak zwykle zamaszyście i autorytatywnie.

    Otóż zareagowałam nie tyle na słowo "muslim", bo mogło rzeczywiście być kalką z angielszczyzny. Niezręczną (bo w polszczyźnie pogardliwą), ale tylko kalką. Gdybyś napisała "ci muslimowie" tak bym właśnie pomyślała. Ale użyta przez Ciebie forma była inna - zastosowanie rodzaju niemęskoosobowego odczłowiecza przedmiot dyskursu.

    Czyli cały Twój wpis, na który odpowiadam, kręci się dość daleko od tematu, ale gryzie po kostkach. Bądź spokojna, odczytałam i doceniłam wszystkie zawarte w nim złośliwostki.
    Widzisz, zawsze były kręgi, w których na język nie zwracało się żadnej uwagi, to nie jest wynalazek ostatnich lat. Zmiana polega na tym, że teraz się do językowego niechlujstwa przyznaje każdy, dumnie powiewając multi kulti i innymi globalizacjami. Ba, widzę dalszy postęp : już nie tylko można mówić byle jak, już chyba nie na czasie jest precyzyjne wysławianie się (zabierzemy bogatym majątek, a co ?! jak my nie mamy, to niech i oni nie mają). A ja nie widzę sensu wymiany zdań z interlokutorem, który wygłasza kwestie w znaczeniowym przybliżeniu, bo to prosta droga do zwiększenia nieporozumień (poprzez niemożność wyłuskania rzeczywistych intencji).

    P.S. Nie jesteś jedyną obserwatorką obecnego świata - ta prosta prawda najwyraźniej Ci umyka. Haloooo ! Inni też maja oczy i widzą, mają uszy i słyszą.... i wyciągają inne wnioski niż niejaka Maniasza. To strasznie głupie z ich strony, prawda ?
  • mania.sza 28.09.15, 13:50
    Podaj mi proszę tę wpowiedź, gdzie dokładnie napisałam "te muslimy" jak to określiłaś.
    Nie mogę znaleźć.

    Nie jestem jedyną obserwatorką tego świata.
    Tak samo jak Ciebie rażą moje wypowiedzi, tak samo mnie rażą niektóre wypowiedzi na tutejszym forum o katolikach i Polsce w ogóle.
    Resztę Twojego postu mogę skopiować i wydać to w swoim imieniu. I to nadal będzie prawda, tylko że wektor się zmieni.

    Podzuć mi "te muslimy", abym mogła przeanalizować swoje intencje lub ewentualnie błędy językowe.
  • mania.sza 28.09.15, 13:52
    Podrzuć oczywiście. Dla purystów.
  • trusiaa 28.09.15, 14:15
    Na przykład tu napisałaś:
    Chcesz zaprzeczyć, że muslimy nie są w stanie się zintegrować nawet w trzecim pokoleniu?
  • mania.sza 28.09.15, 14:25
    A są w stanie? En masse? Jak to robi każdy inny naród dzisiaj?
    A poza tym, gdzie tu "te muslimy" ?
    Miałam pewien problem językowy fakt, za każdym razem myślałam, czy napisać muzułmanie, czy musulmanie. Prościej było użyć muslimy. To jest takie obraźliwe?
    A jak Magdolot mówi Angole, to to nie jest?
    Ruskie, Ryscy to też ok?

    Czekam, na "te muslimy".


  • trusiaa 28.09.15, 14:45
    No tu właśnie: (te) muslimy, nie (ci) muzułmanie, jakby napisać należało. Tak, w Polsce to brzmi obraźliwie.
  • mania.sza 28.09.15, 15:09
    Świat, to nie tylko Polska.
    O tym cały czas mówię.

    "Jakby należało napisać". Trusiu, jakbyś znała angielski, to byś zobaczyła, jak i w jaki sposób angielski jest używany chociażby przez samych Anglików. Wybitnie niechlujnie. To śmietnik , nie język. Ale ten śmietnik pozwala mimo wszystko ludziom (tym co chcą się) komunikować się na tereneie jednego państwa jakim jest UK, ludziom z ponad 160 państw świata.
  • trusiaa 28.09.15, 15:19
    Masz wybitny dar autoreklamy.

    Naprawdę uważasz mnie za królika? :)
  • ave.duce 28.09.15, 15:24
    mania.sza napisała:

    > Trusiu, jakbyś znała angielski

    A Ty, Trusiuu, tylko po królykowemu ...

    A wewogle to: rusz się ze swojej wsi do ludzi, i zobacz, że świat to nie tylko forum internetowe, no!
    --
    ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
    Forum ze Dworum/Freedom
  • trusiaa 28.09.15, 15:35
    A mówili dobrzy ludzie: ócz siem jenzykuff, ciemna maso; byś dalej niż na gumno wyszła czasem - za monż może? Dynastię byś przedłużyła - to nieeee: nic tylko cięgiem ten kawior ze szampanem wtranżalałam, z rekamiery zwisałam do góry nogamy, to teraz mam za swoje :(
  • mania.sza 28.09.15, 15:36
    Tylko na to Was stać, Ave i Trusię?
    Jestem pod wrażeniem.


  • trusiaa 28.09.15, 15:41
    Uuuufff: no chociaż raz.
  • ave.duce 28.09.15, 15:43
    mania.sza napisała:

    > Tylko na to Was stać, Ave i Trusię?
    > Jestem pod wrażeniem.

    Nie, nie tylko na to.
    A ja - "pod zdziwieniem".

    Baj.
    --
    "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
    > Prezes Jarosław K.

    Forum ze Dworum/Freedom
  • gat45 28.09.15, 14:50
    Chodziło mi o "muslimy" i widzę, że najwyraźniej wystąpił tu brak wyczucia językowego, a nie o świadome użycie pogardliwego zwrotu. Czyli pierwsza możliwość z mojego pierwszego wpisu na ten temat.
    Wyjaśniam : w polskim istnieje końcówka liczby mnogiej zwana rodzajem męskoosobowym; zastosowanie niemęskoosobowej końcówki l.mn. w przypadku osób ludzkich oznacza pogardę.
    Zresztą dlatego nie włączam się w dżęderowe spory o żeńskie końcówki w polszczyźnie, według mnie lekceważenie dla kobiet objawia się w czasowniku i w tym właśnie rodzaju męskoosobowym (kobiety odmienia się tak samo jak rzeczy), a to jest nie do przeskoczenia.

    I na tym kończę temat. Przynajmniej na miesiąc, jako się rzekło.
  • mania.sza 28.09.15, 14:55
    Mam nadzieję, że zrzuciłaś to na karb tego, że polskiego jednak się uczyłam od 16 roku życia. Sama. Z książką w ręku po nocach, na początku zapieprzając w dzień w sklepie spożywczym na dwie zmiany.

    Również kończę.
  • gat45 01.10.15, 16:45
    Byłam przekonana, że polski jest Twoim językiem ojczystym (mam na myśli : rodzinnym)

    Ale nawet i w takim przypadku nie powinnam się była czepiać akurat tej niezręczności, a tym bardziej, jeżeli nie była zamierzona. Zwrócono mi na to uwagę (dziękuję zwracaczowi !), chociaż po ochłonięciu chyba sama też bym do tego doszła.

    W każdym razie chcę Cię za to przeprosić.
  • magdolot 28.09.15, 01:10
    Oj, Masz Ty, Gatu, ucho do XXI-wiecznej polszczyzny!

    Musiałam sprawdzić, bo też tego użyłam za Maniaszą... jako anglicyzmu. I już nie użyję.

    Przy okazji przemyślałam sobie Ruskiego, którego używam wyłącznie w formach "ten Ruski, ci Ruscy, tych Ruskich" - od "Russkij". Ale nie używam "Te Ruski, ci Ruskowie, tych Rusków".

    polska.newsweek.pl/czeczeni-w-polsce--ruski--muslim--terrorysta,103847,1,1.html
    - tekst o słynnym podpaleniu czeczeńskiego mieszkania przez polskich wielbicieli "hinduskiego symbolu szczęścia".

    Cytat:
    Na Facebooku kilka dni później dziewczyna z Warszawy powiesiła post: „Tępić ich, żeby spier... z Polski, aż się kurzyć za nimi będzie! Zaczyna się od zgrywania biednych i pokrzywdzonych, a nie od dziś wiadomo, że Czeczeni jako muslimy trzymają sztamę z Saudyjczykami, Pakolami, Turasami itp. Nie dla islamizacji Polski, brawa dla chłopaków z Białegostoku!”.

    Ten rodzaj polskiego "multi kulti" z XXI wieku zawiera jeszcze określenie "Ciapaty" dotyczące Hindusa. Zapewne i inne cudowności, bo określenia "Pakol" też nie znałam.
  • mania.sza 28.09.15, 01:49
    Re: Koniec tego dobrego
    Odpowiedz
    magdolot 28.09.15, 01:10
    Oj, Masz Ty, Gatu, ucho do XXI-wiecznej polszczyzny!

    Przykre, że taki prymityw z Ciebie wylazł.
    Wszystkiego dobrego.
    M
  • mu_ndek 28.09.15, 01:18
    Droga Magdo w locie - gdyby argumenty mogły przeciwdziałać tym wewnętrznym pierwotnym i nieświadomym emocjom to od dawna cieszylibyśmy się światem bez wojen a nasze krewniacze samolubstwo zostało by oswojone - obejmując troską cały gatunek i wszystkich naszych krewniaków (jako i naszych - braci mniejszych – amen)
    Się jednak rozmarzyłem troszkę (jak jakiś papież? -albo miss świata - Pokój na świecie i współpraca międzynarodowa - na poziomie zrozumienia neuronalnego?)
    No ale jak widać – droga daleka – mimo że byłby już chyba czas - pomału wygrzebywać się z tych gatunkowych opłotków szympansich hierarchii – i chociażby nie pluć na telewizor siedząc na kanapie – bo taka - na razie - jest nasza główna lokalna aktywność w tym względzie – no jeszcze wszechpolscy kibole (+ trochę gatunkowych odruchów współczucia)

    Jakoś to się dziwnie łączy – niechęć do innych orientacji seksualnych - do innych kultur do innych religii czy po prostu niechęć do innych przedstawicieli gatunku? (rzecz jasna określenie „niechęć” jest już trochę „zracjonalizowana” - bo to strach jest - ten najprostszy - który w procesie naszej społecznej ewolucji dodał sobie oprócz – „walcz albo uciekaj”- opcję: „obrzydzaj poniżaj” ewentualnie „politykuj”) No i na tym wszyscy się znają bo czują strach i nikt im nie powie że czarne jest czarne a białe – białe - ale to już indywidualne właściwości układu nerwowego i jak się domyślasz - argumenty podobnie jak w sporach religijnych nie są decydujące - dlatego mało się w takie dyskusje angażuję ( bo by mogła ze mnie wyjść ta przyczajona prosta małpa ale o tym ... sza)


    Ps. Kolega Rozbawiony czy inny Tw. (to są dwie czy jedna osoba?- bo już nie wiem - mnie się wydaje że jedna – nie mam w tym względzie „ciągłości śledzenia” – ale to chyba jest dość jasne dla bywalców – czy nie? Zresztą chyba wszystko jedno.) - tak czy inaczej - ów lokalny kaznodzieja - przeszedł w swoim słusznym emocjonalnie genetycznym gniewie od politycznego kaznodziejstwa - do Wieszczenia upadku naszego kontynentu ( zakładając jak rozumiem - rozkwit świata muzułmańskiego). No ale to się wydaje dość „naturalna” ewolucja tej opowieści wysnutej z miejscowych klechd i obowiązujących legend czyli tzw. „poglądów” – tyle że to polityczne bajanie jest wyjątkowo niestrawne -co się może łączyć bezpośrednio - bo gastro_logicznie – z medialną i nie tylko - sraczką wyborczą (mówimy o tym co zostaje na sitku).

    Ps2. Ciągle nie mogę się doczekać wyjaśnienia tego fascynującego określenia „racjonalne poglądy” czy to jest jakoś podobne do politycznego - „głęboko wierzę w ...” – to pytanie do jednego (chyba) z siedemdziesięciu siedmiu Rozbawionych .

    --
    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
  • rozbawiony77 28.09.15, 01:54
    Dosyć sztywną mam szyję
    i dlatego wciąż żyję
    że polityka dla mnie
    to w krysztale pomyje


    Umysł mam twardy jak łokcie
    więc mnie za to nie kopcie
    że rewolucja dla mnie
    to czerwone paznokcie!


    Widzę kształt rzeczy w jego sensie istotnym
    I to mnie czyni wielkim oraz - jednokrotnym
    W przeciwieństwie do Was, którzy, Państwo wybaczą:
    jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu


    (Jacek Kaczmarski)
    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • mu_ndek 28.09.15, 16:09
    rozbawiony77 przepisał/powielił :

    > Dosyć sztywną mam szyję
    > i dlatego wciąż żyję
    > że polityka dla mnie
    > to w krysztale pomyje
    >
    >
    > Umysł mam twardy jak łokcie
    > więc mnie za to nie kopcie
    > że rewolucja dla mnie
    > to czerwone paznokcie!
    >
    >
    > Widzę kształt rzeczy w jego sensie istotnym
    > I to mnie czyni wielkim oraz - jednokrotnym
    > W przeciwieństwie do Was, którzy, Państwo wybaczą:
    > jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu
    >
    >
    > (Jacek Kaczmarski)




    Kurde zabawy poetycko metaforyczne?

    To - co ci Twój „ twardy umysł” pod czaszką rzeźbi
    Można też ukryć (w cudzej?) „poezji”
    Więc zagrożenie? Martyrologia?
    A to jest tylko... przaśna biologia.

    Ten co kształt widzi w sensie istotnym???
    No to się jednak - sam - mocniej kopnij!
    Bo wszystko co wieszczysz już powielane
    Z ideologii zbyt strasznie znanej.

    I to Cię czyni – nie „ jednokrotnym”
    tylko kibolem – ideologii.


    ps. To jak? „Rozbawiony” tw. Wielgus a teraz J. Kaczmarski?
    Żeby Kaczmarskiego zaprzęgać do budowania murów i zasieków?
    Kurde „mury runą” jak mi się zdaje ? – tu już przesadziłeś z tą poetycką/megalomańską racjonalizacją cudzymi słowami - własnych lęków (czy to jest ta odpowiedz na „racjonalne poglądy”?)
    Chyba że masz na myśli końcowe jego obawy antropologiczne w których przewidział takich jak Ty „budowniczych”?
    Jeśli chodziło tylko o „jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu” to nie jest Twój tekst i jak się zdaje dodatkowo powielasz idiotyczną/polityczną ideologię podpierając się bez sensu - człowiekiem który ideologii całe życie się przeciwstawiał. (Nie dość że powielasz to wbrew intencji autora - Ci się wszystko pomaniaszało)


    Ps 2 Co do Magdy w locie – jako jedynej - wektory się nie mieszają (bo ma to wewnętrznie i nie da się jej zmylić ani nie podda się jakiejś manii aż do urojeń prześladowczych) ale trzeba by wznieść się wyżej ponad programowo przestraszonego „niedolota” .

    --
    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
  • rozbawiony77 28.09.15, 16:43
    Po pierwsze oczywiście i ty nie zrozumiałeś ostatniej zwrotki murów. Normalka.
    Po drugie , dam Ci dobrą radę: lepiej nie pisz wierszy, tym bardziej satyrycznych:)))))))) (magdolot Ci wytłumaczy, dlaczego:)))))
    Po trzecie, przefajnowałeś z tym swoim show i wyszło , hmmmm, niezbyt komunikatywnie.
    Delikatnie ujmując.
    Po czwarte , i to też normalne w tym gronie, pozostajesz w mylnym błędzie, rozbawiony to nie wielgus. I vice versa. To dwa całkowicie odrębne realnie byty są. ( Ale co mnie to obchodzi?:)))))))
    A na koniec , prezencik za prezencik:

    Wkradał się Mundek w łaski Kalliope
    Że nogą pisał - przyjęła. Kopem.

    :))))))

    --------
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • mu_ndek 28.09.15, 18:55
    Pewnie że wierszyk nieudolny (w tym zajęciu - jestem amatorem entuzjastą i masz rację wystawiam tym Magdę w locie na ciężkie próby ) ale czym jest formalna nieudolność gdy ją porównać - z pomyleniem intencji autora czy manipulacją jego słowami w zupełnie innym kontekście – tylko po to żeby się pojawiło” „jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu” to chyba jakaś gruba polityczna interpretacja –tym bardziej - jeśli samemu jest się powielającym stare ideologie (ale „kibol ideologii” – mi się podoba a może nie ? no nie wiem ? rozterki tfurcy po prostu. )
    A może Ty bierzesz te swoje obawy wyciągnięte z dziury za program uzdrowienia narodu – chcesz to brać poważnie? - na równi ze swoimi „racjonalnymi poglądami”?
    Jakby tego nie brać na sitku zostaje - to co zostaje. ( a może to brać epigenetycznie - ale już innym razem bo się wakacje skończyły)?
    Aj tam zaraz show –na kolanie/telefonie w trakcie przesiadki bo się niestety wraca z kszaków.

    Strasznie Ci się zacina klawisz nawiasu - aż do rechotu - ostrożnie bo Ci tak zostanie.

    --
    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
  • magdolot 29.09.15, 03:23
    Ja se pisałam, pisałam, pisałam posta,
    A tu powstała taka straszna krosta,
    Ja se pisałam o śfiecie zapomniałam,
    A on się toczył i dostał palcem w oczy...
    Dopisałam, polatałam, zobaczyłam i zdębiałam,
    Bo w międzyczasie Cezar Wercygla całkiem zezar!
    Z oczyma jak talerze pofściągam w sobie zwierzę,
    co jednak jest płci żeńskiej, choć rzadziej a nie częściej.

    Kiedyś z pewnym poetą doszliśmy do konsensusu, że nie powinnam ja pisać wierszy serio, choć mu się tak wydawało...
    Po wyspiańsku było naprawdę mocne. A tu czysta żywa awangarda, artystycznie zachowane pauzy, zaś zgrzyty zapewne odzwierciedlają stosunek do interlokutora i są zabiegiem aż do bólu świadomym. ;)
    Bym ja nie potrafiła napisać ze sensem na telefonie dłuższego nic niż dwa zdania, które się mieszczą na ekranie.

    Sponiewierało mnie Twoje oświadczenie i czuję się wreszcie spokojna*, choć fcale nie JEDYNA - na moje cholerne szczęście !!! Po prostu innych JESZCZE trudniej przyprawić o manię.

    * fsadzałam ostatnio łeb w takie miejsca, że coś mi się mogło naprawdę poprzestawiać... i jeszcze ciągle sprawdzam czy fffszystko jakoś klika.

    Szkoda wracać ze kszaków. Wię.
  • gat45 28.09.15, 16:51
    mu_ndek napisał:

    [...]
    > Ps 2 Co do Magdy w locie – jako jedynej - wektory się nie mieszają (bo ma
    > to wewnętrznie i nie da się jej zmylić ani nie podda się jakiejś manii aż do u
    > rojeń prześladowczych) ale trzeba by wznieść się wyżej ponad programowo przest
    > raszonego „niedolota” .
    >

    Dziękuję w imieniu wszystkich pozostałych uczestników tego wątku
  • rozbawiony77 28.09.15, 17:24
    Mundek, spróbuj z rozpędu po wazelinie: może cię nie odkopnie.
    Gat, nie dziękuj, jak mawiała cioteczka Polly.

    p.s. Jakiego forum? Przecież tu żadnego forum od dawna nie ma. Rozpłynęło się w samozachwycie:))))))))

    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • magdolot 29.09.15, 04:41
    Nie wiem dlaczego Ci się wydawało, że niezagrożona pozycja Poety Poetyckiego, Dyżurnego Zoszczenki i Kameleona Stylu to mało. Szkoda, że to se ne vrati. A może wiem - skończyła się faza miodowego miesiąca [już dawno] lub zaczął pewien eksperyment. Niestety czuję się za to odpowiedzialna, bo za zahaczkę robiłam naiwnie. Otóż od lipca nie robię. I już mi tak zostanie. Zaś to, co wyczyniasz od lipca napawa mnie, delikatnie mówiąc, obrzydzeniem. Mój belfer się na Ciebie zatrzasnął na amen, bo jesteś dorosłym facetem, odpowiedzialnym za słowa i czyny, nie dzieckiem specjalnej troski. Facetem, który pisze dokładnie to, co chciał napisać. Szkoda. Uuuups! Chyba się powtarzam...

    3.09 zamieściłam ogłoszenie drobne:
    [/b]W związku z awarią wąpierza[b] uprasza się o nieregulowanie odbiorników i odsunięcie się od torów.

    Tyle. Więcej mi się zwyczajnie nie chciało.

    Za eksperymentem przemawia ten nagły post rzucony na tło Twojego "normalnego" tutaj ostatnio zachowania:
    forum.gazeta.pl/forum/w,89075,158725553,158737511,Re_Nie_tylko_matki_.html
    Za bardzo w nim pobrzmiewa "jestem jednej krwi z wami", znając bywalców można to nawet rozdzielać na role - dlatego mi się włączyło "przypatrujcie się uważnie, wilcy!", ale w ciut innym znaczeniu... Dość pracowicie wypuszczałeś Maniaszę, zbyt sprzecznymi ze sobą narracjami robiąc jej stado za plecami. Wiemy jak działa stado.
    I ten post na który jednak odpowiadam...

    rozbawiony77 napisał:

    > Mundek, spróbuj z rozpędu po wazelinie: może cię nie odkopnie.

    To zdanie jest projekcją w stanie czystym.

    > Gat, nie dziękuj, jak mawiała cioteczka Polly.

    To zdanie jest czystym judzeniem, w stylu ratler, koszmarnie wycelowanym.

    > p.s. Jakiego forum? Przecież tu żadnego forum od dawna nie ma. Rozpłynęło się w
    > samozachwycie:))))))))

    To zdanie samochwały, bo mocno na wyrost. Najpierw kraj w zgliszczach, potem UE i świat cały, a teraz jeszcze Forum?!

    Bardzo Cię proszę, zabierz swoje zabawki i idź się bawić z kolegą od koncentratów z ludzi gdzie indziej, najlepiej do piekła, bo pomnażanie hejtu w polskim internecie to rzecz i zbędna i ffffstrętna. A jeśli nie masz kolegi, zejdź z netu i napisz coś z sensem, bo na necie Ci się to już dawno nie zdarzyło, a poza netem może. Albo się udaj po jakąś pomoc inną, bo ja Ci jej nie potrafię udzielić. I nie chcę.

    Nie odezwę się do Ciebie więcej.
    EOT


  • rozbawiony77 29.09.15, 08:07

    Piękny wywód. Ale bez sensu:
    Kaliope to Kaliope- bez podtekstów. Mundek to Mundek i podpowiedzi też nie potrzebuje.
    Chrześcijaństwo nie polega na samobójstwie, to nie zoroastryzm ani buddyzm. Na szczęście nie islam.
    Akurat latem saloon zaczął obrzydliwy antydudowy hejt ze wszystkich otworów ( jak to mawiał Niesiołowski- ze szpar- tu też go pełno, a jakoś nie widzę tu słów potępienia dla zwierzęcej nienawiści waszego marinera czy mana , ba! WY też(ave, damakier) hejtujecie i dołączacie do pornografów hejtu od pani kopacz na fk ), w tym z publicznych publikatorów, a ja zawsze byłem za gryzionym psem.
    Maniasza , jak mniemam, to duża dziewczynka, nie potrzebuje tłumu do wyrażania swojego zdania. Ani podpór czy tyczek.
    Gat to Gat. 50 lat minęło od kiedy SOCJALIŚCI ją skrzywdzili. Czyli ideowo dokładnie tacy jak Wy w fzd.
    Z jednej krwi nigdy nie będziemy, bo dla mnie pomyje to pomyje, niezależnie od koloru i choćby w krysztale. A socjalizm to socjalizm, niezależnie od tego czy ma na czerwieni pentagram czy swastykę. Przypomnę na koniec nieśmiało, że pol-pot też kiedyś należał do salonu. I to paryskiego.



    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • rozbawiony77 29.09.15, 09:04
    Zaś nade wszystko nie znoszę asymetrii (nie mylić ze złotym środkiem!;), bo jest sprawczynią chaosu i zła- także w ujęciu historycznym.
    Zaistniała, gdy puszka po piwie i błędy logiczne i arytmetyczne Macierewicza i spółki rozwalały Polskę. Z całą mocą zaistniała w tym roku- gdy dla publikatorów peowo-postkomuszego saloonu z przyczyn czysto materialnych i ambicjonalnych obiektem nieskażonego już nawet pozorem prawdy materialnej (patrz-lis, olejnik, tvn, tvp, gazeta wyborcza itd itp) chamskiej, prostackiej propagandy i hejtu udającego krytykę stała się opozycja a nie władza. Jak w republikach bananowych. I stał się Duda, tylko dlatego, że zakłócił saloonowi słodkie poczucie bezkarności przy trzepaniu publicznej kasy, a rządowi- robienie kolejnych przekrętów, aż po oddawanie Niemcom ( bo gdybyż to Unii!) części polskiej suwerenności za unijne synekury, czyli jurgielt.
    Ta asymetria jest dziś na tyle wielka i nie licząca się z ludźmi i Polską, na tyle goebbelsowska, że aż przerosła komusze osiągnięcia stanu wojennego. Z górką. Trybuna Ludu, ba! Żołnierz wolności i sam jaruzel nie pozwalali sobie wtedy na tak stężoną dawkę nienawiści jak dziś GW i Kopacz. A wiem, bo takie analizy wtedy robiłem.
    A na to zgody - mojej, bo nie gadam za innych- nie ma. I sprawa imigrantów to tylko jeden z przejawów tego zakłócenia harmonii.
    Skrajnego, więc niebezpiecznego dla Polski. I tyle.
    Dlatego kazania są tu naprawdę nieskuteczne. Bo z analizy mi wyszło, że gracie tu w jednej drużynie z wrogami wolności, a więc obecnie powiększacie asymetrię zamiast ją niwelować. Z hipokryzją i pełnym przekonaniem, aż do hejtu.
    Po co więc wam kryształy, niczym u ciotki Idalii?
    Blink blink maskujący, tylko tyle.

    EOT
    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • rozbawiony77 29.09.15, 09:13
    P.s. Uległość polecam.Ale się wam chyba nie spodoba;>
    --
    Trwająca przez dekady negatywna selekcja polityków doprowadziła w końcu do tego, że żadne ze słów przez nich używanych nie ma już związku z wyrastającymi nad nimi jak skały fundamentami kulturowymi Polaków. Jedyne wspólne, które pozostało między nimi a nami, to pełne pogardy: "skurwysyny".
  • mania.sza 30.09.15, 22:06
    Poszłam za insynuacją Magdolota, jako bym pisała na forach Forum Świat i Forum Kraj, albo je co najmniej czytam. Sta gadam jak jaks mary czy ktoś tam jeszcze.
    Nie pisałam i nie czytałam nigdy forum świat (aż do teraz), i kilka lat temu udzieliłam się ostatnio na forum kraj. Dwa, może pięć razy. Te insynuacje Magdolota, to jest dokładnie gryzienie po kostkach (Gatu, to do Ciebie) - bo parszywe zachowanie po prostu.
    Ja nie gryzę po kostkach, ja mówię wprost co myślę, a że się nie podoba... trudno.
    Więc weszłam, na te fora, aby zobaczyć co mi się imputuje.
    I znalazłam ciekawy tekst Magdolota na forum Krja, o jej pobycie w angielskim NHS u psychiatry. Pomijam powody. Ale to co napisała, kompletnie rozjeżdża się z tym, jak wygląda NHS i w ogóle brytyjska służba zdrowia.
    W skrócie tylko, dla nieuświadomionych powiem, że polska służba zdrowia to (na razie) raj dla pacjentów w porównaniu z tym, co się dzieje w brytyjskim NHS.
    Mnie ten tekst Magdolota absolutnie wystarcza, by stwierdzić brak jakiejkolwiek wiarygodności jej wypowiedzi. Wcześniejsze wpadki przekolorowań też zauważałam, ale zrzucałam to karb zdolności do kolorowych opisów.
    Sorry Winnetou, Magdolocie, znaczy.
    Gadasz mniej więcej na zasadzie, że co się nie dosłyszy, to się wymysli.
    Powodzenia w sianiu propagandy.

    Lubicie żyć w kłamstwie, fajerwerkach i wodotryskach, ale z głową pod kołdrą - wasza sprawa.
    Zwyczajem Szefowej mówię ostateczne "baj" szanownemu towarzystwu.
  • magdolot 30.09.15, 23:23
    Podrzucam niezalinkowany wątek z moim niecnym występkiem:

    forum.gazeta.pl/forum/w,28,158899896,158899896,Debilizacja_spoleczenstwa_w_toku.html
    Pomyślności.