Dodaj do ulubionych

Kto nadawałaby się na prezydenta RP -

26.05.17, 13:06
mam tylko jedno życzenie: żeby umiał zacho/wy/wać się przyzwoicie.

ps. właśnie usłyszałam, jak b. prezydent Komorowski wręcz chwali się, że wrócił do polowania: ... taka odwieczna rodzinna tradycja ... kontakt z przyrodą ...
Kobiety mają szczęście, że rodzinną tradycją Komorowskich&co. nie jest polowanie na czarownice...

audycje.tokfm.pl/podcast/Komorowski-Antoni-Macierewicz-niszczy-polska-armie/49934?utm_source=tokfm.pl&utm_medium=iframe&utm_campaign=najnowsze-audycje

--
@ nie chce mi się @
Forum ze Dworum/Freedom
Obserwuj wątek
    • ploniekocica Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 26.05.17, 13:44
      Moje dzieci mówią - Biedroń na prezydenta! A ponieważ ja jestem na aspołeczna socjopatka, która postanowiła wewnętrznie wyemigrować od polityki tego kraju i mam wszystko gdzieś, to się do zdania dzieci muszę przychylić,

      --
      i need my own personal jesus someone to hear my prayers someone who cares
    • man_sapiens Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 26.05.17, 15:59
      Toż lista baaaaardzo długa. Jeżeli zawodowy polityk, to np. (kolejność zupełnie przypadkowa) Celiński, Cimoszewicz, Borowski, Kwiatkowski (ten od NIK), Trzaskowski, Nowacka itd.itp. Prawnicy - większość (ale bez Kalisza i raczej bez Giertycha - chociaż?). Artyści - Stuhr senior, Janda, Holland itd.itp. Arystokraci - Tyszkiewicz (Nowa Sól), Ujazdowski (europoseł) itd.itp. Różni inni - ja jestem fanem Ochojskiej.
      Itd.itp. A tak w ogóle - niemalże ktokolwiek, nie sztuka być lepszym od obecnego zjawiska.
      --
      PiS - grupa rekonstrukcyjna PRL
    • mu_ndek Re:zgłoszenie 26.05.17, 16:16
      To może ja?
      Z tego co obserwuję wynika, że posiadam kilka cech przydatnych w sprawowaniu tego zaszczytnego a tak ostatnio sponiewieranego urzędu.

      Niezbyt interesuję się polityką więc wszelkie zależności czy zaszłości nie będą miały wpływu na kierunki działań jakie wynikają z obowiązków prezydenta. Nie wchodzi także w grę jakakolwiek zależność partyjna bo nie należałem do żadnej partii czy nawet organizacji.

      Nie posiadam żadnych silnych poglądów co umożliwia osobne i indywidualne spojrzenie na każdą kwestię w sposób niezapożyczony czy wręcz przejęty z jakiejś ideologii. Niemniej jednak lubię idee do momentu kiedy nie upadną w populistyczną ideologię.

      Jestem także obytym estetą z dużym dystansem do ludzi i ról jakie im przyszło grać w dotykającej wszystkich rzeczywistości - lubię ludzi - interesują mnie jako produkt różnych przypadkowych zdarzeń w ewolucyjnym (domniemanym) rozwoju zwanym – społecznym (nauczony doświadczeniem nie bywam jednak zbyt naiwny w tej miłości)

      Jestem patriotą – rzecz jasna rozumianym na sposób indywidualny. Nie posiadam żadnych kompleksów w stosunku do innych narodowości które spotykałem. Ciągle odczuwam tę specyficzną radość z własnej odrębności – polskiej odrębności indywidualnego myślenia-zazwyczaj wychylającego się poza schematy. Odrębność pojmowania - zazwyczaj łączy się z oryginalnością rozwiązania- byleby tylko nie wynikała z ideologicznego zaczadzenia czy ustalonych raz na zawsze i do tego nie własnych poglądów (bo w tym także jesteśmy mistrzami (26-30%) co wydaje się proste do politycznego wykorzystania) Jednocześnie mam szacunek do procedur prawa jako wynegocjowanej przez grupę umowy usiłującej podtrzymać ową mityczną ale potrzebną równość.

      Nie bywam zbyt często błaznem (co wynika z własnego spojrzenia i jego początkowej niepewności) no chyba że po pijaku ale i to raczej w sposób pogodny.

      Z dżenderem jestem zaprzyjaźniony czasami śpi na kanapie. Uważam że najcenniejsze egzemplarze to mieszańce w każdym gatunku zwierząt również u człowiekowatych.

      Zaznałem miłości i mam prawo jazdy choć lubię koty. (jestem także wysoki oraz posiadam rodzinę)
      Umiem się uśmiechać a nie tylko rozdziawiać.


      PS teraz wystarczy zawiązać komitet i za trzy lata wygrać – jestem do dyspozycji i odpowiem na wszelkie pytania . przypominam – to, że mnie nie znacie i nie wiecie kim jestem oraz jak wyglądam nie jest przeszkodą – No może jakieś ułatwienie- nie jestem tak efektowny jak kandydatka Ogórek ale nie przypominam maliniaka choć tak samo jestem nieznany jak on przed wyborami.
      Z wyborczym pozdrowieniem kandydat Mundek albo jakoś inaczej.



      --
      Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
      Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
      Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
      • scoutek Re:zgłoszenie 26.05.17, 19:22
        Dobra dobra Mundek, masz jedną wadę
        Nie znasz prezesa a prezes nie zna ciebie

        Szkoda Biedronia
        To może jednak - dużo ryzykuję - Tusk?
        Już nic nie schrzani a wk* prezesa?

        --
        z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
        moviemovie.blox.pl
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re:zgłoszenie 26.05.17, 20:53
          scoutek napisała:
          > Szkoda Biedronia
          To może jednak - dużo ryzykuję - Tusk?
          Już nic nie schrzani a wk* prezesa?

          jestem za ! a szczególnie z uwagi na to, co powyżej podkreśliłam :-)
          ps. alternatywnie: może któryś dziennikarz? np. T.L. ?





          --
          To nie jest wątek do rozumienia, tylko do błądzenia myślami, tam gdzie się komu podoba.( cr. trusiaa)
        • ave.duce Re:zgłoszenie 26.05.17, 22:55
          Tusk za mało asertywny - wg mnie.

          --
          "najgorsza część społeczeństwa /.../ element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny"
          > K. Jarosław

          Forum ze Dworum/Freedom
        • mu_ndek Re:zgłoszenie 27.05.17, 00:06
          Wad mam więcej ale wady kandydatów objawiają się dopiero po zaprzysiężeniu.
          Prawdę powiedziawszy liczyłem na inne osobiste zgłoszenia albo - na poparcie mojej kandydatury.
          Nikt inny nie chce się zgłosić?

          U prezesa z tym zestawem cech nie mam dużych szans.
          (Co do tego czy znamy się z prezesem czy nie - to chyba nie masz zupełnej pewności?)
          Gdybym chciał przedstawić swoją kandydaturę prezesowi, to pewnie, bym ją jakoś przedstawił – ja ją przedstawiłem wam, ale rozumiem, że podobnie jak prezes - chyba jej nie popieracie.
          Czemu? Czyżby chodziło o program – którego przecież – poza głupimi lub banalnymi hasłami – nigdy nie ma? Czy może o jakieś cechy osobowe tych kandydatów – których, jak wam się wydaje znacie – co jest oczywiście mało poważne – bo przecież - nie znacie. Czym kierujecie się dokonując wyboru?
          Czy podobnie jak wszyscy – jakimś niejasnym emocjonalnym przeczuciem albo własnym wyobrażeniem na temat tego co się wam wydaje na temat kandydata? Impulsem? Urodą?
          No ale to nie ma znaczenia - skończy się na Tusku bo jego jedyna kwalifikacja to - to że zna prezesa a prezes zna jego i się wkurzy?
          Przecież wystarczy złudzenie, że znacie prezesa by głosować przeciwko niemu więc wszystko jedno na kogo – może na mnie? Byle tylko wszyscy na mnie, bo jak rozproszycie głosy - możecie znów narzekać przez następne pięć lat.



          --
          Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
          Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
          Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
          • magdolot Re:zgłoszenie 27.05.17, 01:41
            Ja, ja, ja! Popieram. F ciemno i nawet bez programu.
            Bym bardzo chciała zobaczyć Człowiekowatego Mundka na żyrandolu.

            Tylko sprawę przespałam, gdyż ponieważ albowię kumam się z enefzetem i chyba do siebie słabo pasujemy.
            Ciężkie jest życie wieloboisty. Anestezjolożka smarkata zażądała ode mnie RTG płuc jak jej się przyznałam ile palę. Odrzekła żem radośnie, że puca mam menskie, więc mam z czego schodzić, a tak w ogóle po kilometrze żabą w tempie dożynam się połóweczką kraulożabkową, więc gdybym nie miała puc, to chyba bym jednak to zauważyła. Jak wróciłam do domu, wypatrzyłam czeski błąd popełniony przez panią w mojej wadze, co daje mi f papierach BMI 28 i jak mi tyle fsypią... WoW!
            A dziś mi się w RTG puca nie zmieściły na zdjęciu i pani musiała robić drugie i bardzo się denerwowała, że się znowu nie zmieszczą, ale jakoś żeśmy je tam wspólnymi siłami upchały.

            I muszę natychmiast iść spać, bo o 7 rano przychodzi dobry pan fkręcać mi deskę w podłogę. Niestety tuż za łóżkiem...
            A wizja Mundka huśtającego się na żyrandolu na dobranoc jest przednia.
            Bo ten karaczan jesss nie do zniesienia i dziś przez cały dzień mnię prześladowało, czy on chciał Merkelowej różki czy sarenkę? I ta morda zachwyconego sobą Adriana...
            Uff. Uleczyłeś mnie. Dzięki. :-)

            --
            "Powoływanie się na wielkie wartości jest najskuteczniejszą strategią ukrywania własnego zepsucia. Nie mamy dziś społeczeństwa obywatelskiego, mamy społeczeństwo mafijno-klerykalne." Tadeusz Bartoś
            • smutas13 Re:zgłoszenie 27.05.17, 08:35
              Też uważam, że Tusk za mało asertywny jezd. Do Olechowskiego mój małż ma zadawnione pretensje. I ja jego rozumię i popieram.
              Kogo by tu jeszcze...?
              Gdzieś się schowały elyty....


              --
              Naród może mieć jedną duszę, jedno serce, jedną pierś, którą nadstawia, ale biada, gdy ma tylko jeden mózg.

              Stanisław Jerzy Lec
              • ave.duce Re:zgłoszenie 27.05.17, 22:10
                Jedyny "czterdziestolatek"-kandydat to Biedroń. I to jest nieco przygnębiające.
                Jakaś blokada dla pokoleń młodszych?

                --
                "najgorsza część społeczeństwa /.../ element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny"
                > K. Jarosław

                Forum ze Dworum/Freedom
              • eulalija Re:zgłoszenie 27.05.17, 12:25
                Jeszcze może mieć przerost mięśnia sercowego.
                Tak kocha świat, że ten mięsień się strasznie rozrasta.

                A w temacie.
                Chyba tylko ja.
                ;)

                --
                Szajka bez końca
                • magdolot Re:zgłoszenie 27.05.17, 13:41
                  Z pewnością mam. Może bieganie w wieku rozwojowym pozwala ukochać śfiat?
                  A tę rozedmę mam cholernie dłuuugą. :-)

                  --
                  "bomba termoidiotyczna - obezwładnia załogę w locie, prostując jej zwoje mózgowe." By Zapijaczony Ryj.
                • yoma Re:zgłoszenie 27.05.17, 15:30
                  Dla sympatycznej pani Magdy z turnusu trzeciego: puco - puco :)

                  --
                  Oszołomy z Greenpeace i tym podobnych organizacji, proszę natychmiast przywrócić globalne ocieplenie, bo w ryja.
            • mu_ndek Re:zgłoszenie 28.05.17, 01:06
              Bardzo cenię sobie Magdo w locie Twoje poparcie (po cichu na nie liczyłem) jakby co to się stworzy wiceprezydenturę - asz szkoda że się to może nie ziścić jak mnie nie wybiorą to ich wina i tylko my wiemy co tracą.
              Miałem jednak nadzieję, że się od innych czegoś dowiem - o motywacjach wyborczych – czyli o czymś więcej niż o wewnętrznych przeświadczeniach kierowanych z tylnego siedzenia świadomości – wychodzi, że innych uzasadnień nie ma i to się może zgadzać. Przypadek tego który sam siebie w teczce czarnej przyniósł lub został w teczce prezesa przyniesiony - nie wydaje się odosobniony ale wręcz uzasadniony

              Gibanie gibona na żyrandolu wbrew behapowi dyplomatycznemu było by niewątpliwie zabawne a pewnie zabawniejsze, od tego co mamy – nie żebym ujmował obecnie sprawującemu jakieś błazeńskie zasługi – ale on jak się zdaje –tak na poważnie - i jednocześnie tak radośnie tworzy ów prezydencki imidż . Jako prosta maupa czuję się godny oraz co smutniejsze – w pełni reprezentatywny. W połączeniu z nieprzewidywalnością wyboru – mam szansę.

              Zostałem ostatnio zaatakowany przez telewizję (stąd pomysł kandydowania)– znienacka w podróży – (czasami nie ma się wyjścia) chciał nie chciał, trzeba to było zażyć oczami bez znieczulenia chociaż z popijaniem. [ [Pominę sprawę która jako żywo jednoznacznie za naszym niezastąpionym Zimbardo opowiadała o tym jak to wyjątkowo płytko pod skórą człowiekowatych drzemie cicha furia sadyzmu. ( skandalem jest, że to się przytrafia nie tylko człowiekowatym ale także niepokalanemu poczęciu oraz kwiatowi stworzenia? – no powiedzmy – niepokalanemu kwiatowi w mundurze ale jednak. Tak, bo to się gatunkowi zdarza wszędzie i od zawsze )]

              W trakcie tego popijania zainspirowany widokiem wycieczkowej młodzieży szkolnej oraz występami sprawującego urząd w tivi - doszedłem do wniosku, że to radosne aktorstwo (poza drobnym kabotyństwem) ma być może u swych przyczyn, szkolne niepowodzenia. Taką Mundkobajdę (według życzenia) wysnułem mentalnie do towarzyszy podróży na temat zadowolonego Adryjanna:

              Pamiętasz pewnie z klasy takiego jednego co to opowiadał głupie kawały i sam się z nich śmiał, rozpaczliwie chcąc się przesunąć, choćby o jedno ziarenko wyżej w klasowej hierarchii dziobania - pewny był, że mu się to należy z racji zdolności , krystalicznego charakteru oraz niezaprzeczalnego wdzięku (mama i tatuś tak mu mówili?) Koleżanki klasowe pamiętają sprośne/chamskie zaczepki pokrywane głupim i jednocześnie służalczym uśmieszkiem . To że stał biedak sam, zazwyczaj w drugim rzędzie, wymuszało coraz głośniejsze i głupsze manifestacje. Już trochę się zapiekł coraz głośniej się śmiał a koleżanki lekko były zaniepokojone nienawistnymi spojrzeniami ... aż tu nieoczekiwanie, choć z pełnym rozmysłem, prezes tej klasy postawił na onego biedaka – bo trzeba było kogoś z klasy wypchnąć do ,jak się zdawało, samobójczej misji kandydowania. Słusznie prezes myślał , że ten gest zapewni mu bezwzględne posłuszeństwo w komplecie z niepokalaną wdzięcznością - ale się prezes przeliczył bo ciamajda wygrał – jest co prawda przydatny/służalczy ale niestety go widać!
              Się zaczęło przedstawienie szmirusa na salonach bo mu się pewność z podhala przeniosła do Brukseli a tam niestety, jak się zdaje, nie mają ochoty słuchać góralskiej muzyki (być może różnią się klasami?)
              Opanować takiego samozadowolonego głupka nie jest prosto, tym bardziej, że cała rzesza klasowych ciamajd intuicyjnie się utożsamiła(i tu kłopot dla prezesa tej kasty). Ale jak tu mieć pretensję do takiego radosnego biedaka? -że się zagrywa do śmieszności upojony własnym głosem? - że się wzrusza sam i rozśmiesza samoistnie? - no bo już może -już jest pewien! – Tak - to on miał rację (oraz rodzice) - co do swych zdolności oraz niepokalanego charakteru z wdziękiem oraz niezłomnością manifestowanego – i trudno się dziwić, są przecież te niezaprzeczalne predyspozycje przypieczętowane dumnym orłem z koroną oraz na transparentach wdzięcznej publiczności tak bardzo współczującej sobie a resztę mających za dyjabelski pomiot.

              PS No z tym paleniem to jest problem, młodzieńcze rozwentylowanie sportowe pomaga na serce niewątpliwie – przy czym, jego dużą pojemność – ja jako wredna maupa pewnie trochę inaczej pojmuję. Chociaż nie jestem pewien, po ostatnim okresowym badanu pan doktor powiedział, że mogę sobie następne odpuścić - bo tam i tak nic nie widać (a to było dawno). Stało się to niestety powodem złośliwych uwag o braku serca. I jeszcze ta graficzna szata opakowań jakby estetycznie przeniesiona z podkościelnych poczętych. Osobiście uważam że to chamstwo jest. (po co Ci anesezjolożka?)
              Się rozpisało – pozdrawiam twój kandydat Mundek



              --
              Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
              Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
              Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
              • magdolot Re:zgłoszenie 29.05.17, 03:30
                Bajęda jak zwykle przednia. Co tylko potwierdza szlify prezydencie, gdyż prezydęt posiadający mózek sprzężony z językiem, a obydwa naraz działające dobrze, i w dodatku potrafiący się pofszczymać od chichotów oraz co gupszych przyruchów, fskakiwania na podnóżki, wymachiwania giwerą, wyzywania ludzi od szogunów, dyspepsji, awantur z pilotami, kretyńskich nadymek, chlania, całowania ziemi i w dodatku mogący spojrzeć z góry na Trumpa, to jusz tu macz tu ask. A jak se człek jeszcze pomyśli, że Mundek by potrafił takiego Trumpa całkiem zbić z pantałyku jakby chciał, to jusz w ogóle mniód na spękane serce. Mam takie smętne wspomnienie z wymizerowanym Mazowieckim, co się słaniał na nogach obok Helmuta Kohla i że sobie ja ftedy smutno pomyślałam o kondycji mej ojczyzny. Z Mundkiem by mi się nie zdarzyło to.
                Poza tym dziecko mi prześladuje seryjny samobójca i nie wiem w jakim stanie mi zaraz zleci na głowę, zaś anestezjolożka mi się przyda we ffftorek [sprzedam dom w którym już nie chcę mieszkać], tylko ją muszę pilnować ile mi sypnie tych kulek na mole.


                --
                "bomba termoidiotyczna - obezwładnia załogę w locie, prostując jej zwoje mózgowe." By Zapijaczony Ryj.
                • mu_ndek Re:zgłoszenie 30.05.17, 01:02
                  Dziwnym trafem, schematy postępowania a zarazem usprawiedliwiania gospodarki/dystrybucji owego atrybutu (tak trafnie przez Ciebie zidentyfikowanego- jako fiut ) powtarzają się jako niezbywalne elementy samej (no tak) najgłębszej istoty niedopieszczonych ideologii oraz jej jurnych wszelkiej maści - pieszczoszków. A co śmieszniejsze/tragiczniejsze są jak się wydaje bardzo podobne do motywacji kierujących tak zwalczaną (wskutek podobieństwa?) ekstre-mistyczną ideologią inną niż nasza lokalna.

                  Chyba się wykażemy zrozumieniem? - bo kiedy po wiekach dowolnego kompletowania i co ważne, możliwości uzupełniania, składu osobowego haremu – niespodziewanie - ktoś/coś jak się wydaje, bez najmniejszego powodu, to prawo potwierdzone/uświęcone tradycją chce podważyć lub je ośmiesza – to się chyba można wkurzyć –nie?
                  I żeby to chociaż wróg był jasny i naprzeciwko - ale nie – on się przesącza niepostrzeżenie judzi podstępnom ,zgniłom oraz fstrętnie lewackom kulturom. (stąd u przywódców potrzeba definiowania konkretnego wroga)
                  Sam się, ów wróg - o zgrozo -wprowadza - do świadomości obiektów osadzania atrybutu (znaczy niewolnic) - jakąś dyjabelską, możliwością wyboru/różnorodności – i to że może owa różnorodność i wybór przysługiwać komuś poza Panem haremu to beszczelność jest chamstwo i to już fuj i agape. (a jaki bałagan organizacyjny zapanuje przez tego dżendera – który może wszystko wymieszać w takim haremie, branym szeroko - choćby przez niejasny status wykastrowanego personelu).
                  No to już, nie ma na co czekać (krzyczą pieszczoszki) – trzeba ruszać – tylko gdzie ? No wszędzie! – w imię, tej wreszcie spełnionej rozkoszy atrybutu w niebiańskim haremie.

                  (może tym razem pominę dumną tradycję człowiekowatych w tym – jednym z najważniejszych i jednocześnie najprostszym przez co uniwersalnym aspekcie – (wybaczcie Panie) czyli aspekcie hierarchii ,,dostępu do samic,, Odwieczna skłonność której jednak trudno się dziwić bo jest głęboko genetycznie zakorzeniona oraz historycznie ugruntowana w tradycyjnych grupach. Stąd pewnie owa nienawiść do wszelkich wynalazków jak np. poprawność polityczna – próbujących łagodzić podskórne odruchy agresji)



                  --
                  Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
                  Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
                  Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
                  • magdolot Re:zgłoszenie 08.06.17, 15:54
                    Nio, ale to jest na dodatek łeż z gatunku dym i lustra! Jeno, że samce nie oglondajo seriali dla samic, bo ich nie doceniajo i w mylnym błędzie trwają uporczywie.
                    Wyprzedziliśmy kurskie pomysły i mamy jeno Netflixa a abonament niechże się wali na ryj, y f trakcie ichniego seriala o panu Kublaj chanie małż czasem popiskiwau tak sobie cichutko, że fajnie mieć harem... I fcale go nie ostudziło pytanie, bynajmniej, czy aby zauważył KTO robi chanu casting do haremu [hi,hi, pierwsza żona]. A ja sobie na drugie nóżkie zaordynowałam seriala po linii, z akcją we haremie czinskiego ęperatora i mię dopiero zmroziło. Bo niby każda baba jaką pokaże palcem we całym ęporium natychmiast jego jess i zara mu ją do wyra przynoszą w dywanie, w dodatku domytą pod gust, ale jak tak się przyjrzeć troszku dokładniej temu, to jednak żal faceta, bo całe życie spędza we kłębowisku żmij, gdyż ponieważ albowiem tym paniom po drodze do owego wyra nikt mózguf nie wysysa, a stawka jest spora, jak to na szczytach hierarchii, fięc. I niby nieskrępowany niczym ma on dostęp do samic, ale z radosnym pieprzeniem fszystkiego co się żywnie podoba nie ma to dużo fspólnego, oj, nie. Szczególnie jak taki samiec akurat nie jest debilem i cokolwiek kuma, choćby jeno pomiędzy wytryskami. A jak się przyjrzeć bliżej, jak te przecudnie ułożone samice ze metrowymi pazurami pokornie go słuchają i fszysko, fszystko robią tylko dla niego, to f człeku dopiero wzbiera bizantyjski rzyg. Polityczna poprawność to przy tym mały pluszowy miś i szaleńcza uczciwość i zero udawania...

                    I oczywiście miło jest chfilkę pomarzyć o takim haremie, lecz żeby tak zaraz jego mieć?! Chyba jusz lepiej se odgryźć fiuta zębami, bo to i bólu i ekwilibrystyki mniej.


                    --
                    "Czy ktoś z Państwa życzy sobie mieć prokuratora w dupie? W dodatku zamontowanego na stałe?" Magdolot
        • mu_ndek Re:zgłoszenie 27.05.17, 00:08
          To ma być kampania internetowa – nie stawiamy chyba na ilość sponsorów i ich pieniędzy.
          To mają być Mundkobity & bajty - Mundkomemy Mundkotwitty to ma być pełne rozfejsbookowanie mundkowe po prostu -
          El mundo sieciowe.



          --
          Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
          Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
          Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
      • ave.duce A wewogle to 27.05.17, 22:04
        nie "zgłoszenie", ale "zamówienie" powinno być.
        --
        "najgorsza część społeczeństwa /.../ element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny"
        > K. Jarosław

        Forum ze Dworum/Freedom
        • magdolot Re: A wewogle to 29.05.17, 01:30
          O, przepraszam to sobie [...jak to, JA nic nie robię?! - jak mawiało jedno moje dziecko] zamówienie składa się do prokuratury, a tu jess FzD! Albo ja czegoś nie wię...

          --
          "Kompromisem nazwaliśmy ordynarny handel autonomią kobiet, kobiecym ciałem, zdrowiem i życiem." Prof. Monika Płatek
          • ave.duce Re: A wewogle to 29.05.17, 09:55
            Ano to całkiem możliwe jest. Nikt nie jest wszech wiedzący.
            Za to może wiesz to, czego ja nie wiem: co miał na myśli wybitny polityk, niejaki Kukiz, mówiąc w wywiadzie, że trzeba zmienić konstytucję, żeby Polacy mogli realizować swoje atrybuty. Wdzięczna będę za ...

            --
            ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
            Forum ze Dworum/Freedom
            • magdolot Re: A wewogle to 29.05.17, 10:51
              Brzmi przednio, choć sądzę że chodzi o fiuta. Potwierdzają to analizy socjologiczne. Elektorat Kukusia Namunia to młodzi męszczyźni, którzy nie mają Go gdzie fsadzić, gdyż są patriarchalni oraz niewykształceni tudzież nieokrzesani. KK ich upewnia, że skoro się modlą, to powinni w nagrodę mieć Go gdzie fsadzać do woli, bo tak sobie życzy sam Bóg. To, że fiut z woli boskiej zakotwiczony w niebiesiech ma zostać bohaterem naszej nowej konstytucji wydaje się całkiem logiczne.
              Freud miał rację, że jak nie bardzo wiadomo o co chodzi, to chodzi o dupczenie. To tylko naiwni sądzą, że chodzi o pieniądze. Ale ponieważ i za pieniądze daje się podupczyć, to dla niewyżytych i nieokrzesanych organizuje się takoż OTK rozdając im narzędzia do szczelania [żeby nie oślepli od ciągłej masturbacji i mogli posublimować], tudzież pieniądze na.

              Po tym, jak nasz Sejm był przegłosował, że gumki pękają z Woli Bożej i nie gupiej babie iść do apteki i dropsy na Wolę Bożą swobodnie żreć, o, nie, robiłam na mieście kwerendę żarcikami i fszystkie baby, na które się napatoczyłam pozgrzytywały zębami. Będzie bal.

              --
              "Naród wypranych" - by Pies_na_czarnych
              • mu_ndek Re: A wewogle to 30.05.17, 01:06
                Z Trumpem – to raczej oko w oko – co nie przeszkadza oczywiście patrzeć z góry i nie dać się nabrać na jego chamskie numery przy podawaniu ręki. opisuję:
                Staje zakotwiczony i niby wyciąga rękę a nie wyciąga. Witana ofiara musi wychylić się do tej próbnej markującej rąsi
                a wtedy Cap … cap i przyciąga, ciągle zakotwiczony a nawet odchylony . Witany, tak ucapiony traci lekko równowagę i daje się miąchać lub wyginać do woli przez przywódcę wolnego świata?
                No najwyraźniej nie ma innej możliwości żeby się jakoś podbudować – no kurna prezio USA? –cwaniakuje jak jakiś tandeciarz z liceum.
                Na siedząco trudniej ale też próbuje, dźwigną - tyle że zakotwiczony dupą. Oby to był jedyny z nim kłopot (no jeszcze przeciągi ze względu na dość kruchą fryzurę) To nadwątliło moje zaufanie do demokracji – no ale jednak trochę go powstrzymuje.
                Też sprzedaję siedzibę ale coś słabo idzie i mole się rozpleniają. Z dzieckiem nie wiem … nie ma żartów.



                --
                Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
                Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
                Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
                • mu_ndek Re: A wewogle to 30.05.17, 01:39
                  Kurna, błond - to do tamtego a tamto do tego – się kurna pomyliłem z wklejaniem.
                  Się tak śpieszę bo mi się pokazuje w moim lisie ognistym przekreślona na czerwono kłódka i pisze że hasło może nie być bezpieczne.

                  • magdolot Re: A wewogle to 08.06.17, 14:07
                    Po pirsze: forum.gazeta.pl/forum/w,89075,148164450,148164450,Pranie_skarpetek_Sapiensa.html?p=164129039

                    Po drugie pysznie, że tu przylazłam to fkleić, bom nowe posty odkryła. :-)

                    A po czecie z to kłódko to chyba sranie w banie, a błond zupełnie gdzie indziej i na dodatek nad wyraz smakowity, by nie rzec zniewalający. Urzekła mnie podmianka apage z agape.


                    --
                    "Powoływanie się na wielkie wartości jest najskuteczniejszą strategią ukrywania własnego zepsucia. Nie mamy dziś społeczeństwa obywatelskiego, mamy społeczeństwo mafijno-klerykalne." Tadeusz Bartoś
                • magdolot Re: A wewogle to 08.06.17, 14:29
                  >Z Trumpem – to raczej oko w oko – co nie przeszkadza oczywiście patrzeć z góry

                  Dokładnie o to mię było chodziło. I że Mundek jess prawdziwa Alfa i na dodatek Romeo i ta farbowana poczwara to pikuś.
                  Dziecko wygląda nadspodziewanie OK, a przy okazji masakrycznego szantażu z dwóch rur [w który nie dało się fkręcić, zrobiło tyle ile mogło i na własnych nogach ustało] się okazało, że ma znakomite zaplecze i ono się dobrze komunikuje. Ech, ta dzisiejsza młodzież, o tyle mądrzejsza niż wczorajsza!

                  --
                  "Naród wypranych" - by Pies_na_czarnych
    • inna57 Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 26.05.17, 20:55
      Jeśli już niezbędny nam jest prezydent (a moim zdaniem nie jest) to może Olechowski. Przynajmniej protokół dyplomatyczny ma opanowany i obciachu nam nie narobi.
      Oczywiście pani prof Łętowska pozostaje poza konkurencją ale ona nie chce, i ja ją rozumiem.

      --
      ... Moje wyspy szczęśliwe ...
      ... Pozytywnie zakręcona xxx ...
      Mój świat igłą malowany
      ... Pozytywnie zakręcona 2 xxx ...
    • iza.bella.iza Stawiam na Buzka:) 27.05.17, 00:45
      Prof. Buzek na premiera wielopartyjnego rządu się nie nadawał. Jednak wygląd i sznyt prezydencki ma. Ponadto ma dorobek naukowy i polityczny na arenie europejskiej, a u boku niegłupią córkę-aktorkę.

      p.s. Gdybym była na miejscu prof. Łętowskiej też bym nie chciała być prezydentką. Tuska zaś czekają jeszcze inne światowe stanowiska, np. szefa NATO - tak myślę - i na jego miejscu za żadne skarby nie wróciłabym do krajowego grajdoła.


      --
      "zmień mózg, debilu!" - graffiti z pewnego przystanku:)
      • tojajurek Re: A nasz wice? 28.05.17, 00:10
        Noooo! Nareszcie jakaś sensowna propozycja. Jedyne zastrzeżenie - zawsze z małym misiem w górnej kieszonce tużurka.
        Reszta warunków wyjściowych jest ogólnie znana - uroda i luz. I oczywiście Kiciuś jako Paniprezydentowa ze swoją niepowtarzalna kolekcją kapeluszy na każdą okazję.
        • iza.bella.iza Re: A nasz wice? 28.05.17, 02:13
          Lepiej mieć małego misia w górnej kieszonce tużurka
          niż grubego rydza w tylnej części własnego podwórka ;)

          p.s. Niepowtarzalna kolekcja kapeluszy Szanownej Pani Prezydentowej będzie pasować jak ulał do niepowtarzalnej kolekcji Pana Wice medali :)

          --
          "zmień mózg, debilu!" - graffiti z pewnego przystanku:)
          • ave.duce O, co to, to nie! 28.05.17, 23:27
            Naszego wice nie oddamy!
            --
            "najgorsza część społeczeństwa /.../ element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny"
            > K. Jarosław

            Forum ze Dworum/Freedom
    • kanciasta Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 29.05.17, 09:48
      Granice przyzwoitości są nieco różne dla poszczególnych ludzi. Na przykład w moich polowanie się mieści - nic na to nie poradzę :-)
      A na prezydenta na pewno znalazłoby się sporo osób 40-50. Tyle, że to nie są znani powszechnie, bo...cokolwiek :-)
      Ze znanych - gdyby startował ( w co wątpię) oddałabym głos na Szymona Hołownię.


      --
      :-))
      Ba.
      • ave.duce Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 29.05.17, 10:49
        kanciasta napisała:

        > Granice przyzwoitości są nieco różne dla poszczególnych ludzi. Na przykład w mo
        > ich polowanie się mieści - nic na to nie poradzę :-)

        Jaka szkoda ... :)

        > A na prezydenta na pewno znalazłoby się sporo osób 40-50. Tyle, że to nie są zn
        > ani powszechnie, bo...cokolwiek :-)
        > Ze znanych - gdyby startował ( w co wątpię) oddałabym głos na Szymona Hołownię.

        Nic na to nie poradzę, po prostu muszę spytać: dlaczego na niego? dlaczego on? ;)
        --
        ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
        Forum ze Dworum/Freedom
    • erte2 Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 08.06.17, 18:37
      Nie widzę na dziś bardziej sensownego kandydata niż Donald Tusk.
      Argumenty:
      1. Doświadczenie polityczne - był wicemarszałkiem Senatu, premierem, dziś jest jednym z najważniejszych polityków w UE co procentuje bliską i osobistą znajomością z najważniejszymi przywódcami UE i świata, a także szacunkiem i sympatią tychże (27:1!).
      2. Bystry i chłonny umysł o czym świadczy znakomite opanowanie języka angielskiego, co w jego wieku nie jest już takie oczywiste.
      3. Wiek który na naukę języków nie jest już może najlepszy (patrz wyżej), ale jak na polityka to jest tzw. pełnia sił (w roku wyborczym będzie miał 62 lata).
      4. Skuteczność - przez ponad 12 lat był szefem partii której był współtwórcą, z czego przez lat prawie osiem był premierem (dwukrotnie wygrane wybory parlamentarne).
      5. Błyskotliwość w dyskusjach i niewątpliwa erudycja - co widać, słychać i czuć.
      6. Ustabilizowana sytuacja rodzinna i niezależność finansowa (pięć lat znakomitych zarobków w UE ma swoje znaczenie).
      7. Nieprzesadna religijność (jeśli w ogóle), co w moich oczach jest niewątpliwym atutem, a w konfrontacji z obecnie okupującym ten urząd jest tym bardziej cenne.
      8. Odwaga i determinacja w podejmowaniu decyzji - przykładem niech będzie reforma emerytalna (wydłużenie wieku) której nie wahał się wdrożyć mając na uwadze dalszą perspektywę a nie tylko koniec własnego nosa i zapewne zdając sobie sprawę z kosztów politycznych takiego rozwiązania, czyli możliwą utratę władzy (co się zresztą stało).
      9. Uczciwość osobista (dowód nie wprost: gdyby był jakikolwiek cień podejrzeń co do jego uczciwości słyszelibyśmy o tym trzy razy dziennie z pisowskich przekaziorów; nic takiego się nie dzieje, a więc nawet tacy specjaliści od kłamstw i pomówień jak kaczyński, kurski czy ziobro nie mają żadnego, choćby najmniejszego punktu zaczepienia.

      i na koniec
      10. Pewna doza konformizmu i mimikry, które to cechy na tym stanowisku (oczywiście w ograniczonym zakresie) są niewątpliwie przydatne (mistrzem w tym był Aleksander Kwaśniewski, który jednakże miał owych "właściwości" /przynajmniej wg mnie/ zdecydowanie za dużo).
      • scoutek Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 09.06.17, 11:40
        i jeszcze dodam: w odróżnieniu od Kwaśniewskiego nie grozi mu tzw. choroba filipińska i żadne takie kompromitujące włażenia do bagażnika

        z powyższymi się zgadzam i jeszcze dodam: żona na poziomie, z boku i raczej milcząca, nawet jak zabierze głos to i tak będzie ok i nie będzie wstydu


        --
        z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
        moviemovie.blox.pl
        • scoutek Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 10.06.17, 22:48
          Myślę, że właśnie urodził się nowy kamdydat
          Trzeba byłoby połączyć dwa wątki w jeden
          Otóż dzisiejsze wyniesienie Władysława Frasyniuka przez policję z manifestacji stworzyło okazję do zrobienia wreszcie z niego przywódcy opozycji, a co za tym idzie później kandydata na prezydenta.
          Czemu tego nikt wcześniej nie zobaczył? Bo Władek jest taki normalny? Szczery? I nie obcyndala się nawet ze słownictwem?


          --
          z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
          moviemovie.blox.pl
            • man_sapiens Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 11.06.17, 10:33
              Frasyniuk potrafi żyć bez polityki, wie, że zarobi pieniądze na siebie i bliskich inna pracą.
              Tusk, jak większość naszych polityków, poza polityką nie potrafi żyć, poza polityka czeka ich zasiłek socjalny (nie mówię o synekurach dojnej zmiany).
              Stąd różnica w odwadze. Uważam, że trzeba na to zważać przy głosowaniach, wybierać takich ludzi, dla których świat nie kończy się na polityce. Ta samodzielność ułatwiła np. Ćwiąkalskiemu podanie się do dymisji, co nie zmniejsza mojego szacunku za tamtą decyzję.

              --
              NSDAP w 1932r i PiS w 2015r. uzyskały poparcie po około 37% glosujących stając się najliczniejszymi partiami w parlamencie
              • ave.duce Re: Kto nadawałaby się na prezydenta RP - 11.06.17, 17:06
                Ciekawe, czy Tusk i dzisiaj powiedziałby jak w 2012 roku:

                "Jestem szefem partii rządzącej i uważam, że partia rządząca nie powinna działać przy pomocy środków karnych wobec liderów opozycji, nawet jeśli się ma 100-procentowe przekonanie, że oni bardzo złych rzeczy narobili w przeszłości. I dlatego jestem sceptyczny, bo wiem, że to nigdzie dobrze nie wygląda, czy to jest Francja, czy Ukraina”

                --
                "najgorsza część społeczeństwa /.../ element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny"
                > K. Jarosław

                Forum ze Dworum/Freedom
          • ave.duce Wywiad z Frasyniukiem: 12.06.17, 17:59
            wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,21950156,frasyniuk-do-kaczynskiego-jarek-nie-odpuscimy-ci-rozmowa.html#Czolka3Img
            Władysław Frasyniuk do Jarosława Kaczyńskiego: Tak, jestem agentem, agentem polskiego społeczeństwa, ty Jarku jesteś prostym parobkiem Putina

            Rozmowa z Władysławem Frasyniukiem
            Jacek Harłukowicz: Dlaczego zdecydował się pan wziąć udział w blokadzie miesięcznicy smoleńskiej?

            Władysław Frasyniuk: Dlatego, że dwa miesiące temu obecna władza, dla własnego komfortu, wprowadziła prawo zakazujące manifestowania poglądów innych, niż ona sama wyznaje. To jest niezgodne z polską konstytucją. Chciałbym przypomnieć, że Obywatele RP organizowali od prawie roku swoje kontrmanifestacje smoleńskie obok Jarosława Kaczyńskiego i nie blokowali przemarszów.

            To obywatelskie prawo do wyrażania opinii tak bardzo przeszkadzało Jarosław Kaczyńskiemu, że wprowadził reguły sprzeczne z podstawowymi zasadami demokracji. Gdyby Kaczyński na swoim taboreciku, a Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP, na swoim taboreciku, mogli obok siebie prowadzić swoje zgromadzenia, to nie siedziałbym w sobotę na Krakowskim Przedmieściu. Jeżeli obywatelom odbiera się prawo do głoszenia poglądów, bo są niewygodne dla władzy, wtedy trzeba o nie zawalczyć.

            Odpowie pan za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta. Przyznaje się pan do tego?

            Jeśli dochodziło do naruszeń nietykalności kogokolwiek, to z pewnością uczynili to funkcjonariusze wobec protestujących. Jako obywatele mieliśmy pełne prawo tam być i protestować, bo jak mówiłem na początku, zakaz kontrmanifestowania jest niezgodny z konstytucją. A policja otrzymała polityczny rozkaz usunięcia nas z ulicy, żeby prezes mógł przejść wraz ze swoimi pretorianami. Nie mam nawet pretensji do samych funkcjonariuszy, którzy musieli przecież wykonywać rozkazy przełożonych. Mam pretensje do polityków, którzy ich tam wysłali. Do całego obozu PiS, który od początku swoich rządów łamie prawo i konstytucję.

            Frasyniuk zwijany z ulicznej demonstracji to w Polsce pewien symbol.

            Tadeusz Mazowiecki powiedział kiedyś, że osoba publiczna, lider, musi czasami „grać własnym ciałem”. Otóż uznałem, że to jest ten moment, kiedy trzeba wkroczyć i pokazać ludziom, że nie można się bać.
            Bogdan Borusewicz skomentował: „Władek doczekał czasów, gdy demokratyczna władza zwija go z ulicy tak samo, jak ta w PRL”.

            Problem polega na tym, że władza, która łamie konstytucję, nie jest władzą demokratyczną. A tak robi przecież PiS. Mamy do czynienia z ludźmi, którzy próbują pozbawiać nas, polskich obywateli, wolności i swobód, które gwarantuje nam konstytucja. Jarosław Kaczyński, jego PiS, ale i cała prawica, próbują nam wmawiać, że smoleńskie miesięcznice to msze w intencji ofiar katastrofy. Ale to nie ma nic wspólnego z mszą, ani szacunkiem dla zmarłych.
            Czym według pana są miesięcznice?

            To czysta polityka, seanse nienawiści służące Kaczyńskiemu do dzielenia Polaków. W sobotę, po raz kolejny zresztą, ani słowem nie wspomniał swojego zmarłego brata. Wolał mówić o innych, rzucać bezpodstawne oskarżenia i grać krzyżem przeciwko politycznym przeciwnikom. To skrajny cynizm, którego nie można mu darować i na który nie można mu dłużej pozwalać. Trzeba powiedzieć zdecydowane „stop” jego grze zwłokami i trumnami. Bardzo życzyłbym sobie, aby głos w tej sprawie zabrał arcybiskup warszawski kardynał Kazimierz Nycz, który jest przecież gospodarzem tych uroczystości. Trzeba to powiedzieć jasno i wyraźnie: miesięcznice smoleńskie nie są uroczystościami religijnymi, tylko politycznymi. Kościół musi dać odpór temu cynizmowi w imię własnych wartości.
            Spodziewa się pan jakiejś reakcji hierarchów?

            Na Krakowskim Przedmieściu od siedmiu lat religię katolicką próbuje się zastąpić religią smoleńską, tak różną od wartości, na straży których stoi Kościół. Oczekuję więc, że kardynał publicznie potępi odzieranie zwłok ludzkich z godności i należnego im szacunku. Zmarłym, chyba jeszcze bardziej niż żywym, należy się prawo do zachowania godności i spokoju. Mówi o tym religia katolicka, mówią o tym inne obrządki religijne, ale wynika to także po prostu z ludzkiej przyzwoitości wobec tego, co nieuniknione. To, co wyczynia z katastrofą prezes PiS, to nic innego jak cyniczna gra na trumnach. Nie ma drugiego kraju na świecie, który w tak brutalny sposób wykorzystywałby swoich zmarłych obywateli dla doraźnych celów politycznych.

            Powiedział pan w sobotę po manifestacji, że Lech Kaczyński, gdyby żył, byłby „po naszej stronie”. A do Jarosława Kaczyńskiego rzucił pan: „Nie darujemy ci tego, że plujesz w twarz polskiej Solidarności”.

            Tak powiedziałem i podtrzymuję te słowa. Powiem nawet więcej: tej władzy nie można ustąpić nawet na centymetr. Nieco zbagatelizowaliśmy sprawę zniszczenia Trybunału Konstytucyjnego i upolitycznienia prokuratury. I dziś mamy do czynienia z taką sytuacją, że ten cały narodowo-katolicki socjalizm stanowi poważne zagrożenie dla polskiej demokracji. Na naszych oczach rodzi się nowa wersja autorytaryzmu i to jest ostatni moment, żeby wyjść na ulice i krzyczeć „nie ma zgody”. Uznałem, że to mój obowiązek, również wobec młodszego pokolenia, które nie pamięta czasów komuny. Nie wie, że już kiedyś w Polsce tak było, że po demonstracjach można było trafić do paki, albo być ciąganym po sądach. Dlatego mówię jeszcze raz: Jarek, nie odpuścimy ci. Bo posunąłeś się za daleko.


            --
            @ nie chce mi się @
            Forum ze Dworum/Freedom

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka