Ten wpis Olgi ciągle mi chodził po głowie.
Bo głębszy on jest niż się wydaje.
Zainspirowało mnie to, żeby to jakoś rozwinąć.
Wyszło jak wyszło, bo i talentu jakby mniej i mniej.
Ale co tam...
MNIEJ I MNIEJ…
Gdy forsy ciągle mniej i mniej,
Ty z tego tylko w głos się śmiej,
Bo choćbyś Bank Angielski złupił
I tak uczucia byś nie kupił.
Gdy uczuć ciągle mniej i mniej,
Ty z tego tylko w głos się śmiej,
I nie rób sobie ambarasu,
Bo masz na miłość dużo czasu.
Gdy czasu ciągle mniej i mniej,
Ty z tego tylko w głos się śmiej,
Niech myśli pędzą jak ogary,
Gdy mierzysz siły na zamiary.
Gdy siły ciągle mniej i mniej,
Ty z tego tylko w głos się śmiej,
Choć dawniej krzepy więcej było,
To myśli w głowie ci przybyło.
Gdy myśli ciągle mniej i mniej,
Ty z tego tylko w głos się śmiej,
Bo wszak pamiętasz znakomicie,
Jakie ciekawe miałeś życie.
Gdy życia ciągle mniej i mniej,
Ty z tego tylko w głos się śmiej,
Bo chociaż w końcu świat porzucisz,
To przecież kiedyś… tutaj wrócisz.