maleńkie fale biegały po stawie,
a po nich - hyc, hyc - skakało słońce jak skrzący się wesoło Wielki Figiel.
i kaczuszki też psociły - plusk, plusk - nurkując i wynurzając z wody brązowe główki,
goniąc się i łopocząc skrzydłami rozsypującymi wokół krople srebrne.
i nagle, już wcale a wcale nie można było oglądać świata, choć tak urokliwy.
odcięły od niego dźwięki każące zamknąć oczy i pozwolić całkowicie zawładnąć ciałem calutkim.
18 taktów tylko.
powtarzanych i powtarzanych.
jednostajny werbel, klarnet Es, 2 klarnety B, klarnet basowy, 2 flety, piccolo, 2 oboje, rożek angielski2 fagoty, kontrafagot, 4 rogi, trąbka piccolo D, 3 trąbki, 3 puzony, tuba, 3 saksofony (1 sopranino, 1 sopranowy, 1 tenorowy), kotły, 2 bębny małe, cymbały, gong tam-tam, czelesta, harfa i kwintet smyczkowy: skrzypce, altówki, wiolonczele i kontrabasy.
różne smaki pokazywały instrumenty po kolei.
ubierały się w dżwięki i, jak modelki, dumnie prezentowały swe stroje.
i narastały, narastały, narastały emocje...
aż do dotknięcia najwyższych pięter wieżowca ekscytacji.
aż tchu zabrakło.
a potem nagłe zatrzymanie.
zdumiona, zawieszona cisza.
i niedowierzanie, że można było coś tak
pięknego zapisać po prostu znaczkami na papierze,
a nie wyczarować dotknęciem smukłą różdżką hiszpańskiej tancerki.
i zagrać.
Maurice Ravel
"Bolero" 1928 - Genialna prostota, Genialne Dzieło.