jakiś Piotruś z kilkoma siódemkami, że zaczęła 366 wątek o
panprezesie...
Żem był wytłumaczył Piotrusiowi, że o
panprezesie nigdy dość bo to fenomen równie negatywny, co psychiatryczny. Ciągle coś w sobie - na chwilkę - zmienia, pokazuje jakieś twarze a jedynie słowotok ciągle ten sam - zupełnie, jakby nie panował nad emocjami, nawet kiedy jest do tego zmuszany przez spin doktorów i innych rysowników wizerunku...
A oto cegiełka, do tego
panprezesowego image:
wyborcza.pl/1,86116,10511287,Znojna_wyprawa_prezesa_PiS.html
Chyba na zawał, czy jaki inny udar,
panprezes jest uodporniony...
--
Nareszcie!!! Macierewicz nareszcie powiedział prawdę:
w katastrofie smoleńskiej brały udział osoby trzecie - wybór między Kaczyńskim (jednym albo drugim albo oboma) i Błasikiem