Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Społeczeństwo   Duch Dnia Dzisiejszego   Intymnie

Intymnie

Autor: olga_w_ogrodzie 08.02.12, 05:30
ja rozumiem, że podświadomość na sny się przekłada.
że to, co bardzo bolało, czego się boi, pragnie, wyłazi nocą.
wszystko wiem to i nie wierzę niby w senne czary, mary.
ale, gdyby choć odrobineczkę szansy Im dać.
maleńką kropinkę.

bo Oni owszem, zawsze są smutni i jakoś wszystko niewyraźne - niby, że odeszli, ale nie tak naprawdę.
Oni mówią, że wciąż są.
i to jest bardzo ciężkie, bo czuje się we śnie, że coś jest nie tak, ale też, że jednak są.
jest coś dziwnego w ich niby byciu, ale mają tyle miłości...
i wszystko wiedzą, rozumieją czemu jest źle.

zwykle jest motyw taki, iż to pomyłka - chcieli by świat sądził, że nie żyją, ale to nieprawda :
i ten dystyngowany, ogromnie przystojny Pan - lat 62 z twarzą gładziutką, bez zmarszczki jednej, choć było tak boleśnie kompletnie samemu na zawał umierać - chyba był ból i strach.
a obiecywał, że będzie bardzo długo żył.
miał taką pewność tego, że się to uznawało za pewnik.
na pewno tak by było, ale zbyt dumny był, by prosić o pomoc, gdy się zaczęło rano, a w południe już sobie poszedł.

i ta Krzysia - lat 25, którą tlenek węgla zabił, nim zdążyła pomyśleć, że umiera.

i Krzyś - lat 21., który sam włączył gaz, pisał do ostatniej chwili i się dziwił, że już tak długo umiera, a z umierania nici, ale nie wstał, nie zakręcił tych cholernych kurków - "przeklęty bądź zegarze w którym czas nie może być cofniony."
zawsze to samo się śni - że z jakichś powodów Go zbrzydził świat, więc uciekł On do innego miasta, ale nie w śmierć.

zawsze chcą pomóc.
nigdy nie są do końca umarli.
mają wszyscy ten sam rodzaj bolesnego uśmiechu i tkliwości.
tylko są tacy bladzi.
to jest sugestywne tak, że się budzi i rozgląda.
ale ich nie ma nigdy.

wiem, wiem - to życzeniowe, iż gdzieś są.
wiem, że, gdy się pragnie czegoś bardzo, czas upływa, a wciąż nie ma zgody na fakty, to ta życzeniowość może przyjść we śnie.
ale i tak- tak bardzo, przeogromnie sugestywnie działają te sny, w których są ONI - odlegli, spokojni, nigdy się nad sobą nie użalają, ale chcą pomóc i, choć za mgłą, ale żyją.

i się przytula do Pana tego i :
- Tato, jesteś. gdzie byłeś ?
się On zawsze tak smutno uśmiecha.

i nie wierzy się temu, co po obudzeniu - że nie ma Go i nigdy już nie będzie.
więc skoro nie jest się w stanie w to uwierzyć, to chce się wierzyć w Boga.

przychodzą do Was ?
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.