Możesz ubiegać się o przekształcenie twojej działki w grunt
budowlany z możliwością zabudowy ale pod warunkiem że gmina
zrezygnuje z swoich planow dotyczących dzialek sąsiednich ktore mają
podobno pelnic jakąś rolę podczas powodzi. Inną opcją jest też
ubieganie się o rekompensate za realny spadek wartości ziemi. A z
góry ci powiem że będzie to wysoki spadek. Ponieważ niezbudujesz nic
na gruncie ani nikt na ktorym mają byc wody powodziowe. Ale
ubieganie się o rekompensate to potrwa duzo czasu. Pozatym
niewiadomo kiedy ci gmina tą rekompensate wyplaci. Bo wątpie że
odrazu po wygraniu sprawy. Male gminy mają małe budżety. A jesli
twoja dzialka teraz jest powiedzmy warta 1 500.000zl tak po tym jak
gmina zdecyduje się okoliczne grunty zapisac w planie
zagospodarowania jako grunty powodziowe to niestety ale twoj grunt
także takim się stanie i realnie sporo straci na wartości tylko
niewiem ile dokladnie. Ale oczywiscie możesz sie starac o to by twoj
grunt został ujęty w planie jako grunt budowlany z możliwością
zabudowy. Tylko nic na nim nie wybudujesz. Bo po co będziesz budować
coś co przy każdej większej powodzi będzie zalewane i podmywane
przez wody opadowe.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.