Witam, podpisałem umowę przedswtępną w formie aktu na zakup lokalu,
przy umowie głównej okazało się iż nie może być zawarta (wg
Notariusza słów) gdyż deweloper błędnie dołączył do mieszkania
komórkę lokatorską która jest posadowiona w lokalu garażowym do
którego nie mam prawnego dostepu (faktycznie jak na razie mam,
posiadając kod dostępu) gdyż nie jestem udziałowcem tego lokalu
garazowego, słuzebnosc na obecnym etapie tez niemozliwa (sprzedano
juz wiekszosc garazy). Ponadto deweloper blednie okreslil w
propozycji aktu przeslanej do Pani Notariusz kwotę którą dotychczas
wpłaciłem (brakowało 8k pln o czym nigdzie nie wspomniał iż potrąca
itp). Umowa tego dnia nie doszła do skutku, nastepnego otrzymalem
pismo od dewelopera iz niedoszla ze wzgledu na moja winę i
wypowaidaja zatrzymujac kare umowna a reszte kwoty mi przekaza gdy
wydam mieszkanie i wycofam wpis z ksiag (wspis o umowie
przedstepnej).
Czy w tej sytuacji moge wystapic do sadu aby zawarl ze mna umowe
(gdyz spelnilem wszelkie przeslanki - wplacilem cala kwote)?
Jesli nie to czy te bledy dewelopera mozna uznac iz umowa nie doszla
z mojej winy?
Do czasu sadowego rozstrzygniecia nie majac innego lokalu
mieszkalnego moge tam zamieszkac i prowadzic prace remontowe?
Pozdrawiam i dziekuje za pomoc
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.