Po powrocie z zagranicznego kontraktu zastałam w domu szokującą mnie sytuację.
Mąż "wyczyścił" konto, na które spływało wynagrodzenie za moją pracę i
mieliśmy oszczędności ( a właściwie pieniądze, które JA otrzymałam od rodziców).
Kiedy tylko to odkryłam, poszliśmy spisać intercyzę. Mąż proponował zwrot
pieniędzy w formie zrzeczenia się jego części do praw we wspólnym mieszkaniu.
Zanim do tego doszło, mój mąż zaciągnął duży kredyt, w dwa miesiące po
podpisaniu intercyzy. Obawiam się, że nie będzie w stanie go spłacić.
Jak w tej sytuacji zabezpieczyć się przed utratą mieszkania?
Mąż proponuje sądowny podział własności. Co robić skoro małżeństwa już
uratować się nie da...? Oszukał mnie na całej linii...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.