Moi rodzice wzięli wspólnie kredyt z połową wkładu własnego (oraz z pewnym
wkładem ode mnie), by kupić dla mnie mieszkanie. Obecnie zamierzają przekazać
mi mieszkanie w akcie darowizny. Kredyt spłacam ja (choć formalnie oczywiście
ciągle oni są kredytobiorcami). Nie mam żadnego udokumentowania, że dołożyłam
się do wkładu własnego oraz że teraz przekazuję pieniądze rodzicom na spłatę
kredytu..
Moje pytania:
1) Rozumiem, ze nie ma żadnego problemu z darowaniem mieszkania obciążonego
kredytem (i nie trzeba banku pytać o zgodę?)
2) czy moje rodzeństwo może sobie rościć pretensje do jakiejś części spadku od
tej darowizny - skoro sytuacja jest taka, ze w praktyce to ja mieszkanie
ciągle spłacam, choć formalnie rodzice kupili, są kredytobiorcami i przekażą
mi je w darowiźnie. Przeniesienie na mnie kredytu raczej nie wchodzi w grę ze
względu na znacznie gorsze warunki umowy.
3) czy można się jakoś zabezpieczyć przed roszczeniami rodziny?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.