eks małżonek ma sprawę o alimenty u komornika. Nie mamy podziału majatku. On nie uczestniczy w partycypacji żadnych kosztów utrzymania mieszkania (kredyt, czynsz). Komornik przysłał pismo o bezskuteczności ściągnięcia świadczeń gdyż dłuznik nie pracuje, nie płaci ZUS ani podatków. Obecnie-w momencie kiedy napisałam do komornika o podjecie bardziej skutecznych działań-typu zgłoszenie do gminy dłuznika o ewentualne zatrudnienie go przez gminę, lub zabranie prawa jazdy, on zdecydował się na "ugodę". Ma to polegać na tym że on rezygnuje z praw do mieszkania-czyli zrzeka go na moją korzyść, a ja wycofuję sprawę od komornika. Czy coś takiego jest mozliwe do realizacji? W jaki sposób to mozna przeprowadzić? Jedna z pań notariuszek stwierdziła że nie mogę zrzec alimentów, gdyz one są dla dziecka i w imieniu dziecka występowałam o nie. Ale mozliwość że je otrzymam jest znikoma, a mieszkanie i tak docelowo będzie dziecka. Jeśli zaś pozostaniemy współwłaścicielami-eks mąż załozył nową rodzinę więc jest prawdopodobieństwo że będzie trzeba spłacić jego dzieci....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.