Dodaj do ulubionych

darowizna części udziałów bez działu spadku.

20.02.12, 22:14
Witam, chciałabym darować córce swoją część nabytych udziałów, nie było jeszcze działu spadku.
Uzyskałam informację, iż jest to jak najbardziej możliwe, jeśli tylko nie narusza to praw innych współwłaścicieli dziedziczonego majątku. Czy ktoś może mi wyjaśnić o jakie prawa tu chodzi? W jaki sposób darując córce swój udział, tym samym mogę naruszyć te prawa? Proszę chociaż o przykład.
Z góry bardzo dziękuję
Edytor zaawansowany
  • bezpocztyonline 21.02.12, 12:22
    marla1612 napisała:

    > Witam, chciałabym darować córce swoją część nabytych udziałów, nie było jeszcze
    > działu spadku.
    > Uzyskałam informację, iż jest to jak najbardziej możliwe, jeśli tylko nie narus
    > za to praw innych współwłaścicieli dziedziczonego majątku. Czy ktoś może mi wyj
    > aśnić o jakie prawa tu chodzi? W jaki sposób darując córce swój udział, tym sam
    > ym mogę naruszyć te prawa? Proszę chociaż o przykład.

    1. Załóżmy, że w skład schedy spadkowej wchodzi:

    - mieszkanie 3-pokojowe
    - dom
    - niezabudowana działka
    - pieniądze na koncie spadkodawcy

    2. Spadkobierców jest kilku. Każdy dziedziczy jakiś udział w spadku.

    3. Nie robią działu spadku, więc każdy ma swój udział w każdej rzeczy wchodzącej w skład schedy spadkowej.

    4. Jeden ze spadkobierców nie pytając innych o zdanie zaczyna coś na działce budować, co jemu się wprawdzie przyda, ale innym w żaden sposób. Narusza w ten sposób ich prawa? Narusza.

    Inny ze spadkobierców zaś wynajmuje cały dom jakiejś firmie na biuro, wyraża zgodę na remont dostosowujący budynek dotychczas mieszkalny do potrzeb firmy, na ogródku zaś buduje firmie parking. Równocześnie uniemożliwia pozostałym współspadkobiercom wstęp na teren nieruchomości, nie dzieli się z nimi zyskami. Narusza ich prawa? Narusza.
    I tak dalej.

    Natomiast darowanie komuś swojego udziału w schedzie spadkowej w żaden sposób w zasadzie praw innych współspadkobierców nie narusza.

    Tyle, że później dzieląc nie zrobią "działu spadku" tylko "zniesienie współwłasności".
    Bo nowy współwłaściciel nie jest już spadkobiercą, to, co posiada, nie jest już spadkiem, a przedmiotem darowizny.
  • marla1612 21.02.12, 20:09
    W takim razie, prosze o odpowiedź, jak wygląa sprawa zniesienia współwłasnosci, jeśli nie było jeszcze dokananego działu spadku. Jaka tu jest kolejność? Jaka jest moja rola jako współwłaściciela w stosuku do spadkobierców?
    Z góry bardzo dziękuję
  • bezpocztyonline 21.02.12, 21:02
    marla1612 napisała:

    > W takim razie, prosze o odpowiedź, jak wygląa sprawa zniesienia współwłasnosci,
    > jeśli nie było jeszcze dokananego działu spadku. Jaka tu jest kolejność? Jaka
    > jest moja rola jako współwłaściciela w stosuku do spadkobierców?

    Czy przedmiotem spadku jest jedna nieruchomość? czy kilka? czy nieruchomości nadają się do podzielenia (każda z nich z osobna) - np. dom, w którym można wydzielić kilka osobnych lokali mieszkalnych?
  • marla1612 21.02.12, 21:30
    Przedmiotem spadku jest kilka nieruchomości - działki, oraz jeden dom w którym właśnie mieszkam ja z bratem. Łącznie spadkobierców jest pięcioro.
  • bezpocztyonline 22.02.12, 12:57
    marla1612 napisała:

    > Przedmiotem spadku jest kilka nieruchomości - działki, oraz jeden dom w którym
    > właśnie mieszkam ja z bratem. Łącznie spadkobierców jest pięcioro.

    A nie da się zrobić działu spadku?

    Bo jak na razie macie Państwo po udziale w każdej nieruchomości.
    Każda z działek ma 5 współwłaścicieli, dom też.

    Trudno tym zarządzać sensownie, bo na wszystko trzeba by mieć zgodę wszystkich współwłaścicieli.
    Wymiana okien czy przeróbka łazienki: zgoda wszystkich pięciu współwłaścicieli.

    Decyzja o warunkach zabudowy na jednej z działek: zgoda wszystkich pięciu współwłaścicieli.

    Opłata sądowa czy od działu spadku, czy od działu spadku i zniesienia współwłasności, czy od zniesienia współwłasności jest taka sama i wynosi 1000 zł.

    Moim zdaniem najsensowniej zrobić najpierw dział spadku i znieść współwłasność (tam, gdzie się da - jeśli dom się da podzielić np. na dwa osobne mieszkania, to też) i dopiero mając ustaloną swoją własność, przekazać ją w darowiźnie córce.

    Temu tę działkę, temu tamtą działkę, temu kolejną działkę, temu to mieszkanie w domu, a tamtemu tamto.
    I już wtedy wiadomo, co jest czyje, każdy składa swój wniosek do swojej księgi wieczystej, jest jedynym właścicielem i może robić ze swoim, co mu się podoba.
    Budować, czy sprzedawać, czy przebudowywać, czy remontować, czy co tylko zechce a przepisy pozwolą.
  • marla1612 22.02.12, 13:13
    Wiem, że tak było by najprościej. Niestety nie ma zgodności między spadkobiercami co do działu spadku. Spadkobiercy, żyją w mocnym konflikcie, głównie z tego powodu. Z tego co wiem jeden ze spadkobierców złożył wniosek o dział spadku, natomiast nie ma szans na to, aby ten dział był zgodny. Rozmowy w tym temacie trwają już wiele lat i nie jesteśmy w stanie dojść do porozumienia. Chciałam darować teraz swoją część córce, głównie dlatego, żeby nie przechodzić przez te wszystkie sprawy, kłótnie z pozostałymi spadkobiercami, negatywne emocje. Część z nich nie zdaje sobie sprawy, że każdemu należy się 1/5 i kolokwialnie mówiąc ich gadanie nic w tym nie zmieni. Są przekonani, że każdemu należy się jak najwięcej i to oni zdecydują kto co dostanie. A przecież Sąd i tak podzieli wszystko po równo. Zastanawia mnie też fakt, czy jak bym darowała te udziały córce, czy nie wpłynie to na decyzję sądu co do samego podziału, komu co? Mieszkam w tym domu (który jest przedmiotem spadku) i zamierzam mieszkać tam do końca. Może faktycznie poczekam z tą darowizną, bo zapewne czeka nas długa droga do końca tej sprawy.
  • bezpocztyonline 22.02.12, 15:11
    marla1612 napisała:

    > Z tego co wiem jeden ze spadkobierców złożył wniosek o dział spadku, natomiast nie ma
    > szans na to, aby ten dział był zgodny.

    Hm... A może by powołać rzeczoznawcę, by ustalił, co jest ile warte?
    Geodetę, by pomógł podzielić działki, tak by było sprawiedliwie (materialnie lub metrażowo), a w odpowiedniej ilości?
    Uprawnionego projektanta (budowlańca czy architekta), by pomógł uzyskać z jednego domu chociaż dwie nieruchomości?

    Zawsze to jakiś krok do przodu.
    Czy ten spadkobierca, który złożył do sądu wniosek o dział spadku, zaproponował jakąś swoją wersje działu, czy zostawił to wszystko w rękach sądu?
  • marla1612 22.02.12, 19:49
    Taka propozycja padła już z mojej strony. Niestety większość nie podzieliła mojego zdania w tej kwestii. W chwili obecnej nie stać mnie aby samej sfinansować rzeczoznawcę i geodetę. Głównymi przeciwnikami było dwóch spadkobierców, którzy jeszcze za życia rodziców dostali darowiznę, a darowizna ta zalicza się do schedy spadkowej (z tego co się orientowałam).

    Tak spadkobierca składający wniosek o dział spadku, zaproponował swoją wersję działu. Z góry wiem, że zostanie ona odrzucona przez pozostałych spadkobierców. Generalnie będzie to na pewno długa i skomplikowana sprawa, biorąc pod uwagę fakt, iż spadkobiercy żyją ze sobą jak przysłowiowy "Kargul z Pawlakiem".
    Chciałabym jakoś uniknąć tego wszystkiego, ale chyba nie dam rady.
    Jak już pisałam wcześniej temat działu spadku ciągnie się od kilku lat, jakiekolwiek rozmowy nie wnoszą nic pozytywnego, a wręcz odwrotnie.

    W kwestii nieruchomości i jej podziału, uzyskałam taką informację, iż może być ona nie podzielna, a dokładniej:
    "może być już "niepodzielne" ze względu na metraż i szerokość dostępu do drogi gminnej (ale to już trzeba sprawdzić w planie przestrzennym zagospodarowania terenu). Zakładając jednak, że gmina zaakceptuje podział działki, trzeba bardzo wiele dobrej woli obu stron i sporych nakładów finansowych, żeby z domu wolnostojącego, jednorodzinnego "zrobić" bliźniak, bo tylko takie rozwiązanie wchodzi w rachubę. Czyli oprócz osobnych wejść również niezależne od siebie instalacje wewnętrzne i własne przyłącza wszystkich mediów. Najłatwiejsze z tego wydaje się wykonanie płaszczyzny rozdziału bryły budynku, choć może się zdarzyć, że waib nie przymknie oka na nierozdzieloną dylatacją ścianę rozgraniczającą."

    Jak widać wszystko pod górkę. A właśnie taki podział nieruchomości (przynajmniej tej na której zamieszkuję) był by dla mnie najlepszym rozwiązaniem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.